bengt33
28.10.07, 17:35
Wspaniala inicjatywa.Ja jestem dzieckiem z tego "Trojkata".Na
poczatku 1946 r. byly gruzy,ploty, komorki a nawet krowy, chyba 3.
Bylo nas duzo.Ulubionymi naszymi zabawami; byla zabawa w
chowanego,skakanie przez sznur ( zegar ) no i klasy. Pilka tez byla
popularna; szczypiorniak. Zapomnialam o zosce- kawalek olowiu z
fredzelkami z wloczki. Tutaj wyrosl nasz podworkowy kolega Jasiu
Tomaszewski. Duzo z nas odeszlo na "przystanek przy teczowym
moscie", my 3"najmondrzejsze dziewczynki" wyemigrawalysmy z
Wroclawia.Dwie z nas Elza i Helena sa w Kanadzie a ja w Szwecji.
Ja przyjezdzam dosc czesto do Wroclawia i bardzo sie ciesze, ze w
miejscu, gdzie spedzilam dziecinstwo i mlodosc beda sie bawic dalej
dzieci.
Pozdrowienia od Maryny