od czego to zalezy że raz jest luz a raz stoimy ?

02.11.07, 10:02
ilość samochodów w ruchu - raczej powinna być ciągle mniej więcej
podobna , to czemu o tych samych godzinach , w tych samych
miejscach , raz jest luz , a drugiego dnia taka masakra , że nie
wiadomo o co chodzi ? czy wszyscy się umawiają na dany dzień czy
co ? nie rozumiem tego...
    • Gość: gogo Re: od czego to zalezy że raz jest luz a raz stoi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.07, 13:28
      Na mój gust to ulice we wrocku są na krawędzi przeciążenia lub przeciążone i
      wystarczy drobna stłuczka, deszcz czy tez po prostu kilka ciężarówek więcej i
      zaczyna sie od małej blokady, a potem to idzie lawinowo.
    • Gość: Neo[EZN] Re: od czego to zalezy że raz jest luz a raz stoi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 14:35
      Od wielu czynników. Często można przewidzieć co będzie się działo na
      drogach.

      1. Pogoda
      a) deszcz popada, wiatr zawieje = kilkanaście procent więcej
      pojazdów na drogach, wśród kierowców ujawniają się panikarze - jadę
      30km/h max. bo boję się jechać szybciej po mokrej nawierzchni
      b) silny mróz = autko nie odpaliło, jedziemy taryfą albo KZ, korków
      nie ma!
      c) śnieg = masakra, jedziemy 5km/h - całe miasto stoi

      2. Dzień tygodnia
      a) poniedziałek rano = w centrum pusto bo wszyscy utknęli w
      gigantycznych korkach na drogach dojazdowych do Wrocławia, wracają
      studenci z weekendu i pracownicy pozawrocławscy ;]
      b) piątek = godzina 14-15 - 1/4 kierowców masowo kieruje się w
      stronę dróg wylotowych = sajgon na remontowanych wylotówkach / mało
      przepustowych ulicach, na centrum miasta rzucają się spragnieni
      zrobienia zakupów i postania w korkach
      c) ostatni piątek miesiąca - najgorszy, dostaliśmy kasę - jedziemy
      na zakupy

      3. Pora roku
      a) dzień przed "długim weekendem" i wakacjami = masakra
      b) dni przed 6 i 24 grudnia = masakra w pobliżach galerii handlowych
      c) 1 września, dzieci poszły do szkoły, dowiedziały się jakie mają
      książki kupic = wszyscy kręcą się po mieście i szukają książek =
      masakra (jaka była ostatnio na początku września)
      d) ostatni dzień "długiego weekendu" - wszyscy wracają o tej samej
      porze = na drogach wjazdowych sajgonik
      e) przed 1 listopada = sajgon koło cmentarzy

      4. Inne wydarzenia
      a) kongresy, mecze, koncerty (Hala Ludowa rulez!)
      b) wypadki = stanął tir na środku krajowej drogi = korek na 2
      kilometry przez 5 godzin

      Także mój drogi jeśli nie ma wydarzeń losowych to górę biorą
      czynniki o których wspomniałem w punktach 1-3. Wystarczy pomyśleć
      kiedy ludzie masowo będą brali urlopy - np. dzisiaj - i wiadomo że
      będzie się normalnie jeździło tego dnia po mieście :) Większość
      ludzi jedzie zawsze o tej samej porze, tymi samymi drogami a potem
      dziwią się że 2 godziny z miasta wyjeżdżali :) Trzeba tylko znać
      kalendarz, kiedy są święta, kiedy 50 tysięcy ludzi weźmie jednego
      dnia urlop, kiedy studenci mają wolne a uczniowie ferie, plus
      prognoza pogody (to podstawa!).
      • almac Re: od czego to zalezy że raz jest luz a raz stoi 03.11.07, 18:15
        Gość portalu: Neo[EZN] napisał(a):

        > e) przed 1 listopada = sajgon koło cmentarzy
        >
        A w tym roku przed 1 listopada przez most Milenijny i Osobowicką
        przejezdżało się o wiele szybciej niż to bywa zwykle (przynajmniej o
        porze jak ja jeżdże - ok. 16.00-16:30). Może na to miała wpływ
        wyłączona sygnalizacja świetlna? Nie mam pojęcia, ale byłem bardzo
        miło zaskoczony (spodziewałem się kosmicznych korków przez te 3 dni
        przed 1 listopada - i to w sumie też może być powód, większość
        spodziewała się tam korków i wybierała inne trasy).
        • Gość: artek Re: od czego to zalezy że raz jest luz a raz stoi IP: *.wro.vectranet.pl 03.11.07, 19:32
          > Może na to miała wpływ wyłączona sygnalizacja świetlna?

          ma to coś na rzeczy. od niedawna niemożebne korki są na lotniczej, a to w
          związku z przeprogramowaną sygnalizacją na skrzyżowaniu z metalowców. poskracano
          cykle i lotnicza się zatkała jak nigdy.
          zatkała się też szczecińska i żernicka, ale tu akurat wpływ ma remont linii
          kolejowej z jednym czynnym torem i pociągowymi mijankami - częściej zamykane
          przejazdy. no, a jak przejazd jest zamknięty, to blokuje się na skrzyżowaniu
          żernickiej z koszalińską. a potem blokuje się bo wyjazd z koszalińskiej ma
          pierwszeństwo. i tak dalej ..
          problemem jest nie przepustowość dróg, a przepustowość skrzyżowań, szczególnie
          tych bez wydzielonych pasów skrętu w lewo.
Pełna wersja