kasia20055 12.11.07, 20:38 Prąd w ogrodzeniu płynął ... Żaden prąd nie płynął. Płot był po prostu pod napięciem. Dopiero prąd popłynął, gdy ktoś płotu dotknął. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
xegar Re: Prąd w ogrodzeniu płynął, a dzieci się bawiły 12.11.07, 23:39 Nieważne. Ogrodzenie było pod napięciem. Każdy, kto powinien coś z tym zrobić, a nie zrobił nic, JEST winien śmierci chłopaka. Proszę to dobrze nagłośnić. Xe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Prąd w ogrodzeniu płynął, a dzieci się bawiły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 10:07 Celna uwaga, Kasiu. A Ty, xegar, w odróżnieniu od niej, nie napisałeś nic ciekawego, z wyjątkiem "zgaszenia" mądrej dziewczyny. Jakieś kompleksy? Odpowiedz Link Zgłoś
xegar Re: Prąd w ogrodzeniu płynął, a dzieci się bawiły 13.11.07, 13:23 Kontynuuj, to bardzo interesujące. Xe. PS. Na priv może? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autorr Prąd w ogrodzeniu płynął, a dzieci się bawiły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 02:01 SPYCHOLOGIA I NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ !!! ILU LUDZI JESZCZE MUSI ZGINĄĆ ZANIM ODPOWIEDNIE SŁUŻBY PRZESTANĄ NA ODPOWIEDZIALNE STANOWISKA PROMOWAĆ IDIOTÓW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Prąd w ogrodzeniu płynął, a dzieci się bawiły IP: *.devco.pl 13.11.07, 07:27 Nie ma kogo żałować. Po co ten bałwan łaził po płocie. Polazł to go spotkało nieszczęście. Jakby nie było prądu a gostek by spadł to by była wina że był płot. Średnia inteligencji w społeczeństwie sie podniosła. Nie powinien łazić po tym płocie. Ten płot był 2 razy podwyższany aby bachory i menele nie przechodziły z podwórka na boisko szkolna i na odwrót. Czy przypadkiem nie było to już pora kiedy boisko jest zamknięte dla "dzieci z okolicy Świstackiego" i nie powinno już tam nikogo być o tej porze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Prąd w ogrodzeniu płynął, a dzieci się bawiły IP: *.icpnet.pl 13.11.07, 08:47 Jesteś żałosny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirozmij Re: Prąd w ogrodzeniu płynął, a dzieci się bawiły IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.07, 11:01 Sam jesteś żałosny, napisz coś konstruktywnego a nie tylko obrażasz innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol Prąd w ogrodzeniu płynął, a dzieci się bawiły IP: *.lanet.net.pl 13.11.07, 08:38 wszyscy ci wymienieni pseudo pracownicy powinni być zwolnieni dyscyplinarnie ze stanowisk!!!!!!tak właśnie pracują!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Re: Prąd w ogrodzeniu płynął, a dzieci się bawiły IP: *.as.kn.pl 13.11.07, 09:09 a TY jak pracujesz... jak jesteś bez winy ( uczciwie pracujesz ) to weź pierwszy rzuć kamyczkiem !!!!! Aluzja do pracy a nie do winy !!!! Lecz się!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
xxzz mur i prąd 13.11.07, 09:07 Myśle ze to była wina prądu ktory nie powinien tamtedy płynac.Nie bez winy jest tez chłopiec ktory nie powinien chodzic po wysokich murkach.Mysle ze niezawisły sąd wyda sprawiedliwy wyrok w tej sprawie.Chłopakowi juz nic zycia nie przywroci.A potencjalnie niekorzystny wyrok sadu dla podejrzanych moze zmarnowac im dalsze zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
xegar Re: mur i prąd 13.11.07, 13:26 xxzz napisał: > Myśle ze to była wina prądu ktory nie powinien tamtedy płynac. ... > Mysle ze niezawisły sąd wyda sprawiedliwy wyrok w tej > sprawie. ... > potencjalnie > niekorzystny wyrok sadu dla podejrzanych moze zmarnowac im dalsze > zycie. Jednakowoż apeluję do Sądu o wyrozumiałość, bo zbyt surowe ukaranie Prądu może sprawić, że będzie się bał popłynąć gdziekolwiek i wówczas zmarnowane życie będziemy mieli wszyscy. Xe. Odpowiedz Link Zgłoś
zaaado6 Prąd w ogrodzeniu płynął, a dzieci się bawiły 13.11.07, 15:38 Osoby odpowiedzialne za ten wypadek i tak nie spotka należyta kara.Nasz syn na skutek zaniedbań właściciela firmy w której pracował uległ wypadkowi i w wyniku tego po 2 godzinach zmarł nie odzyskawszy przytomności,Zakład pracy nie powiadomił nas o wypadku .Syn zmarł w samotności w szpitalu oddalonym od domu 8o kilometrów.Kiedy dowiedzieliśmy się syn już nie żył.Właściciel zakładu w którym pracował syn nie powiediał rodzinie nawet słowa przepraszam tak jagby syn i my byliśmy psami.Dostał tylko wyrok w zawieszeniu na 1,5 a było to 2 lata temu czyli ,,kara " już minęła.współczujemy tej rodzinie i łączymy się w bólu. Odpowiedz Link Zgłoś