Dodaj do ulubionych

Za cztery lata zamienimy samochody na tramwaje

21.11.07, 22:25
Brawo Dutkiewicz! Metra nie będzie, szybkiej kolei nie będzie, nic
nie będzie! Będziemy stać w 7-godzinnych korkach, czekać 6-ty rok na
otwarcie basenu i aplikować o euro 2014.
Obserwuj wątek
    • Gość: T. M. Re: Za cztery lata zamienimy samochody na tramwaj IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 21.11.07, 23:09
      Pieprzysz, eugeniusz.

      Ja osobiście cieszę się, że komunikacja miejska (a szczególnie szynowa), będzie rozwijana, bo to przyszłość rozwijającego się miasta. Jednak mam propozycję: osobiście nie lubię kart elektronicznych w ramach biletów, natomiast bardzo spodobały mi się poznańskie "bilety czasowe". Kupuje się bilet np. 15-minutowy i tyle czasu możemy podróżować komunikacją miejską, a nie tak jak we Wrocławiu, jeden bilet - jeden pojazd na jednej trasie.
    • slamaker Alternatywa 22.11.07, 00:44
      "Chcemy dać mieszkańcom Wrocławia alternatywę: stać w korku w samochodzie albo
      szybciej dojechać komunikacją miejską"
      mówiąc wprost, jeszcze bardziej zakorkować Wrocław ?
      A żeby to urzeczywistnić "tramwaj będzie miał priorytet nad samochodem" oraz "na
      ulicy Suchej między dworcem PKP i PKS zostanie poprowadzona linia tramwajowa, a
      cała ulica zostanie zamknięta dla samochodów".
      Czy zamiast robić na złość kierowcom samochodów jeszcze bardziej korkując
      miasto, nie można było zrobić torowiska bezkolizyjnego ?
      To chyba nie takie trudne, skoro studenci Politechniki Wrocławskiej robią to na
      co dzień ? Czy oni nic się nie nauczyli na błędach przy przebudowie
      pl.Grunwaldzkiego ?
      • slamaker poprawka 22.11.07, 00:48
        miało być:
        Czy zamiast robić na złość kierowcom samochodów jeszcze bardziej korkując
        miasto, nie można było zaprojektować torowiska bezkolizyjnego ? To chyba nie
        takie trudne, skoro studenci Politechniki Wrocławskiej projektują różne
        bezkolizyjne skrzyżowania na co dzień ?
      • Gość: | Re: Alternatywa IP: *.chello.pl 22.11.07, 16:48
        > Czy zamiast robić na złość kierowcom samochodów jeszcze bardziej
        > korkując miasto, nie można było zrobić torowiska bezkolizyjnego ?

        Miasto jest zakorkowane przez kierowcow, a nie przez Urzad Miasta. UM miasta
        stara sie zlikwidowac korki zachecajac mieszkancow do zmiany srodka transportu,
        na taki, ktory miasta nie korkuje -- transport szynowy. Zeby to zrobic musi
        sprawic, ze bedzie on bardziej konkurencyjny niz samochody. Kierowcom musi byc
        gorzej zeby pasazerom bylo lepiej, zeby pasazerow bylo wiecej niz kierowcow i
        zeby wszystkim mieszkancom jako calosci bylo lepiej.

        Prostym jezykiem: Przyzwyczailes sie do samochodu? Nikogo to nie obchodzi. Twoj
        samochod przeszkadza innym. Albo jedz czyms co przeszkadza mniej, albo cierp i
        stoj w korku.


        > Czy oni nic się nie nauczyli na błędach przy przebudowie
        > pl.Grunwaldzkiego ?

        Rondo Reagana jest teraz zakorkowane przez kretynow co wpieprzaja sie na
        skrzyzowanie, mimo ze widza ze z niego nie zjada, bo maja przed soba korek az po
        zwezony Most Szczytnicki. Wystarczy, ze sie pojawi na skrzyzowaniu policja i
        korek znika. Problemem jest nie konstrukcja skrzyzowania tylko brak kultury
        polskich kierowcow.

        Ale skonczy sie remont Szczytnickiego, zacznie tam normalnie dzialac komunikacja
        miejska i bedzie dobrze. Bezkolizyjne skrzyzowania z miasta won!
        • Gość: Paul Re: Alternatywa IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.11.07, 18:13
          Gość | napisal:
          "...zeby pasazerow bylo wiecej niz kierowcow i zeby wszystkim
          mieszkancom jako calosci bylo lepiej"

          Czemu takim gląbom jak Ty (w dodatku gloszacymi hasla PO) wydaje
          sie, ze jak nagle wszyscy kierowcy aut rzuca sie na KM to zostanie
          roziazany problem korkow w miescie?? NIE!!! Wtedy bedzie jeszcze
          wiekszy burdel w komunikacji niz jest teraz. Tramwaje przeciez nie
          jezdza puste, sa czesto przepelnione. A ty chcesz tam wcisnac
          jeszcze wiecej ludzi?? A moze by tak najpierw wlodarze z UM, ZDiK
          oraz MPK zaczeli sie zastanawiac jak ulatwic przejazd KM pasazerom
          rozpoczynajac od podstawowych rzeczy a nie zaraz zakup nowych
          tramwajow i budowy nowych linii. I tak: W Poznaniu tramwaje jezdza
          co 10min bez wzgledu na to czy sa godziny szczytu czy nie, od rana
          do wieczora!!! W Lodzi w godzinach szczytu twamwaje jezdza 8 razy w
          ciagu godziny!!! W Krakowie problem tloku rozwiazali laczac 3 wagony
          a nie dwa tak jak jest to popularne. We Wroclawiu pojawil sie
          problem podwojnych przystankow. Dzieki niemu pasazerowie nie moga
          sie przesiadac i ze lzami w oczach obserwuja odjezdzajacy kolejny
          tramawaj. I trza na mrozie badz upale stac kolejne 15 min na
          nastepny tramwaj. We Wroclawiu wdraza sie niesamowicie kretynskie
          pomysly ktore kosztuja miliony. Nikt jednak nie chce zrobic czegos w
          rozsadny sposob i to niewielkim nakladem kosztow.
        • slamaker Re: Alternatywa 23.11.07, 11:44
          Gość portalu: | napisał(a):

          > Miasto jest zakorkowane przez kierowcow, a nie przez Urzad Miasta. UM miasta
          > stara sie zlikwidowac korki zachecajac mieszkancow do zmiany srodka transportu,
          > na taki, ktory miasta nie korkuje -- transport szynowy. Zeby to zrobic musi
          > sprawic, ze bedzie on bardziej konkurencyjny niz samochody. Kierowcom musi byc
          > gorzej zeby pasazerom bylo lepiej, zeby pasazerow bylo wiecej niz kierowcow i
          > zeby wszystkim mieszkancom jako calosci bylo lepiej.
          >
          > Prostym jezykiem: Przyzwyczailes sie do samochodu? Nikogo to nie obchodzi. Twoj
          > samochod przeszkadza innym. Albo jedz czyms co przeszkadza mniej, albo cierp i
          > stoj w korku.

          Miasto po to wydaje SETKI milionów złotych na modernizację i budowę dróg w
          mieście, aby zniechęcić kierowców do jeżdżenia po nich i namówić ich na
          przesiadkę do zatłoczonej komunikacji miejskiej ?!?

          > Rondo Reagana jest teraz zakorkowane przez kretynow co wpieprzaja sie na
          > skrzyzowanie, mimo ze widza ze z niego nie zjada, bo maja przed soba korek az p
          > o
          > zwezony Most Szczytnicki. Wystarczy, ze sie pojawi na skrzyzowaniu policja i
          > korek znika. Problemem jest nie konstrukcja skrzyzowania tylko brak kultury
          > polskich kierowcow.

          To tak jak za komuny, system(rondo) "dobry(e)" tylko ludzie "źli" ? Skrzyżowanie
          ma być tak zrobione, aby nie musiała na nim stać policja by pilnować porządku.
          Policja ma łapać przestępców !

          > Bezkolizyjne skrzyzowania z miasta won!

          Bez komentarza.
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Za cztery lata zamienimy samochody na tramwaj 22.11.07, 08:02
      "Autobusy będą dowozić mieszkańców tylko do przystanków tramwajowych."
      To znając obecne trendy, będziemy nadal płacić słono za każdą przesiadkę. W ten
      sposób za bilety z Oporowa na Biskupin zapłacimy pewnie z 6-8zł, to samo w drugą
      stronę. Dziękuję, przy tych cenach wolę samochód, wychodzi znacznie taniej i nie
      trzeba stać wprasowanym w szybę.
    • Gość: kierownik Za cztery lata zmienimy samochody! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 08:19
      Szlag mnie trafia, jak czytam takie dyrdymały. Tramwaj może będzię
      na Jagodno albo na Psie Pole. No gdzie jest Jagodno a gdzie Psie
      Pole! Czy prezio to wie? 37 min jazdy tramwajem z Sępolna na
      Leśnicę, to autem w tych korkach dłużej nie będę jechał. Do tramwaju
      trzeba jeszcze dojść na przystanek i poczekać. Do kitu z takimi
      pomysłami, Wrocław miasto bez kanalizacji.
      • Gość: | Re: Za cztery lata zamienimy samochody na tramwaj IP: *.chello.pl 22.11.07, 16:54
        > Ja bym się jeszcze zastanowił nad przejściami nadziemnymi lub
        > podziemnymi na kluczowych skrzyżowaniach np. na Hallera z Powstańców
        > aż się prosi o takie

        Poczekaj az bedziesz mial siedemdziesiat lat albo bedziesz szedl z wozkiem
        dzieciecym. A w miedzyczasie zapodaj sobie fototapete z takim betonowym
        gargamelem na swoje okna i popodziwiaj. Raz na dwa lata zmien na wersje
        brudniejsza i bardziej zdewastowana.
    • Gość: R Za cztery lata zamienimy samochody na tramwaje IP: *.wro.vectranet.pl 22.11.07, 08:44
      Na pewno ci, którzy traktują samochód jako fetysz i rzecz na pokaz,
      nigdy nie przesiądą się na tramwaje, bo to będzie dla nich spadek
      prestiżu. Jeśli zaś chodzi o budowę lub przebudowę dróg oraz
      wytyczanie tras linii autobusowych lub tramwajowych, to trzeba też
      pomyśleć o tym, aby one nie krzyżowały się z liniami kolejowymi, bo
      często szlabany są zamykane 15 minut przed przejazdem pociągu i to
      może człowieka doprowadzić do szewskiej pasji.
    • Gość: matlik Za cztery lata zamienimy samochody na tramwaje IP: *.sdm.de 22.11.07, 08:59
      jeżeli tak się stanie będzie to krok milowy we właściwą stronę.
      Tramwaj plus jest bardzo potrzebny !!!
      Martwią mnie rozmyte terminy wprowadzenia Kolei Aglomeracyjnej.
      W Monachium sobie z tym poradzono. Kursuje tam wiele linii metra oraz tak zwana
      S-Bahn (szybka kolej).
      Zastanawiam się czy przy okazji remontu ulicy Lotniczej przystosowane zostanie
      torowisko prowadzące do Leśnicy do Tramwaju Plus czy odbędzie się to w
      późniejszym terminie aby mieszkańcom nie było za łatwo :(
    • Gość: Michal Moja przygoda z komunikacja miejska IP: 62.87.244.* 22.11.07, 09:49
      Z poczatkiem tygodnia zupelnie dobrowolnie postanowilem przetestowac komunikacje miejska na trasie Rozanka (gdzie mieszkam) - Armii Krajowej (gdzie pracuje). Szczesliwie mam bezposredni tramwaj linii 15.
      W poniedzialek bylem nawet milo zaskoczony. Mimo tego, ze musialem wyjsc punktualnie z domu zeby sie nie spoznic (pocwicze chociaz samodyscypline pomyslalem) a do tego 10min wczesniej, zeby miec odrobine zapasu - tramwaj jechal ok 35min. W porownaniu do ok 45 minutowego przejazdu samochodem to nawet niezle zwazywszy ze ponad dwukrotnie taniej. Mozna wiec scierpiec pare niedogodnosci...
      We wtorek nie bylo az tak rozowo, przejazd to blisko 40min, ale wciaz niezle.
      Od srody juz coraz gorzej. Mimo, ze przybylem na przystanek ok 5 minut przed czasem, tramwaj w ogole nie przyjechal! Coz, czekalem na kolejny - 15min wiecej, a do tego zadnej informacji czy w ogole jakis przyjedzie? Czestotliwosc kursowania nie jest zbyt wysoka.
      Dzisiaj, tramwaj niby punktualnie ale niedaleko PKS-u zmienil trase i zamiast na Tarnogaj, pojechal do zajezdni Gaj (wreszcie sie dowiedzialem ktora to), a ja zasuwalem reszte na nogach.
      Ponadto jest brudno, tloczno, zimno. Okazuje sie, ze bardziej stresuje mnie dojazd w takich warunkach niz stanie w korku samochodem. Dam MPK szanse jeszcze jutro, ale watpie, ze dlugo tak wytrzymam.
      Tak w ogole, mam jeszcze kilka pytan.
      1. Jaki jest sens prowadzenia linii tramwajowych srodkiem jezdni (zwlaszcza tych, dla ktorych nie ma wydzielonej trasy)? Przeciez stajacy na przystanku tramwaj blokuje cala jezdnie zeby wypuscic pasazerow a do tego ile niebezpieczenstwa.
      2. Jak to sie dzieje, ze w XXI wieku nowe tramwaje Skoda (szalenie drogie) wygladaja jakby juz byly "klepane"? To juz nawet ostatnie Jelcze mialy gladkie blachy.
      3. Jak to sie dzieje, ze w porannych godzinach szczytu, autobusy na niektorych liniach kursuja az dwa razy na godzine (!) a moj tramwaj ledwo co 15min ?

      Moze jestem zbyt wymagajacy... Sporo jezdze sluzbowo do Paryza (oraz do innych europejskich miast) i tam jakos samochodu to mi w ogole nie brakuje. Metro jezdzi do poznych godzin nocnych co 2-3 minuty!!

      A u nas czytalem ostatnio o pomysle podwieszanych kolejek. Kolejna atrakcja turystyczna? A moze by tak zrobic cos, dzieki czemu mieszkancom a nie turystom zyloby sie lepiej ?
    • jaro65 Obawiam się, że za cztery lata nie będzie niczego 22.11.07, 09:56
      Obawiam się, że efektem ambitnego planu będzie utrudnienie życia jeżdżącym
      samochodami, a super sprawna komunikacja okaże się fikcją. Piszę tak ponieważ
      (niestety) zmuszony jestem do dość częstego przejeżdżania przez plan
      Grunwaldzki. Tak spierdzielonego projektu chyba świat nie widział. Korek potrafi
      się zaczynać na Swojczycach, tj. ok. 6 km od felernego ronda. Przejazd od
      Biskupina potrafi trwać nawet godzinę. Przejście piechotą jest ze dwa razy
      szybsze. Pamiętam natomiast, jak przed budową zachwalano projekt ronda. Jeśli to
      sama ekipa snuje jakiekolwiek plany modernizacji miasta, to strach pomyśleć o
      tym, co będzie się dziać. Panie Dutkiewicz - przy następnych wyborach zapomnij
      Pan o moim głosie.
    • Gość: oligr Włos się jeży! Szybsze tramwaje = szybsza śmierć IP: *.iteam.pl 22.11.07, 10:16
      Mieszkam w centrum od małego i widziałem dziesiątki jak nie setki
      wypadków z tramwajami, ludzi potaconych i przejechanych, zderzeń z
      pojazdami, raz metr ode mnie tramwaj wypadł z szyn na zakręcie.
      Zamiast pozbyć się tego przekleństwa oni chcą to rozwijać i jeszcze
      przyśpieszać żeby było bardziej niebezpieczne. Tramwaj to przeżytek
      dodatkowo nie da się wiele zrobić na jednej płaszczyźnie terenu z
      komunikacją - zawsze coś z czyms będzie się krzyżować. Trzeba albo
      zejść pod ziemię albo budować wiadukty, nasypy. Tramwaj Plus to
      śmiech na sali w dodatku potencjalnie niebezpieczny. Trzeba
      powiedzieć NIE tej koncepcji. Szkoda pieniędzy.
      • polo-nus Re: Włos się jeży! Szybsze tramwaje = szybsza śmi 22.11.07, 12:45
        Facet, otworz oczy i uszy, rusz w Europe i poobserwuj: wszedzie
        powraca tramwaj aby uczlowieczyc srodki komunikacji ( czytaj
        metro ): Strasburg, Grenoble, Nantes ( miasto okreslane przez media
        jako najlepsze do zycia we Francji, bo obok tramwajow siec sciezek
        rowerowych), Paryz (!). Bruksela, Amsterdam zawsze prowadzily
        polityke pro-tamwajowa.
          • Gość: polo-nus Re: Włos się jeży! Szybsze tramwaje = szybsza śmi IP: *.w83-200.abo.wanadoo.fr 22.11.07, 19:10
            A ja bylem w Mexico DF i tam metro jezdzi na powierzchni.A w
            Czikagowie nad ziemia i ma ponad prawie 100 lat. No i co z tego?
            Jak miasto ma forse to buduje podziemne linie a jak nie ma, to
            naziemne. A trolejbusy sa jeszcze tansze bo nie trzeba szyn a
            wystarczy wydzielic osobny korytarz. Tak jest z tramwajami w
            Amsterdamie a po tym korytarzu jezdza autobusy ( ulica Overtoom
            wzdluz Vondelparku, jest tam jeden pas dla samochodow,oddzielna
            sciezka rowerowa i chodnik,sa oczywiscie wysepki dlugie dla
            pasazerow).
              • Gość: polo-nus Re: Włos się jeży! Szybsze tramwaje = szybsza śmi IP: *.w83-200.abo.wanadoo.fr 25.11.07, 08:53
                Gość portalu: olig napisał(a):

                > Ale się licytuje...Byłem tu i tam i nie jestem wieśniakiem żeby
                się tym chwalić
                > .
                > Metro NAD ziemią jasne, w centrum pod ziemią lu na wiaduktach a
                poza normalnie
                > leci na powierzchni. Żadne odkrycie. Ale nam chcą puścić ścigacze
                po
                > chodnikach...popatrz na Swidnicką


                Kto zaczal licytacje wiesniak czy kosmopolita ? Polecam poczytac a
                jeszcze lepiej popodrozowac. Amsterdam ("Wenecja Holandii" =
                Wroclaw "Wenecja Polski", to nie moje, ale godne porownania i
                przestudiowania przez urbanistow wroclawskich) czy Nantes: miasto na
                skale ludzka, w ktorym chce sie zyc wg mediow francuskich i
                angielskich.Pozdrawiam z Paryza.Byly Wroclawianin zawsze na rowerze.
      • Gość: | Re: Włos się jeży! Szybsze tramwaje = szybsza śmi IP: *.chello.pl 22.11.07, 17:15
        > Mieszkam w centrum od małego i widziałem dziesiątki jak nie setki
        > wypadków z tramwajami, ludzi potaconych i przejechanych, zderzeń z
        > pojazdami, raz metr ode mnie tramwaj wypadł z szyn na zakręcie.
        > Zamiast pozbyć się tego przekleństwa oni chcą to rozwijać i jeszcze
        > przyśpieszać żeby było bardziej niebezpieczne.

        Tez mieszkam w centrum i wiem, ze pieprzysz. Widzalem w swoim zyciu o wiele
        wiecej wypadkow samochodowych niz tramwajowych.

        A samochody sa bardziej wypadkogenne niz tramwaje (na pewno w przeliczeniu na
        pasazerokilometr, przypuszczam tez, ze na pojazdokilometr), bo nie jezdza po
        szynach i nie sa prowadzone wylacznie przez zawodowcow.

        Mniej tramwajow = wiecej samochodow = jeszcze wiecej wypadkow (i korki).
      • lmblmb Ja też widziałem... ale kiedyś - bzdury gadasz. 26.11.07, 21:02
        Gość portalu: oligr napisał(a):

        > Mieszkam w centrum od małego i widziałem dziesiątki jak nie setki
        > wypadków z tramwajami,

        Tyle co było wypadków koło mojej szkoły to chyba nigdzie nie było. Tramwaj
        wyjeżdżał zza zakrętu i przejeżdżał ludzi przechodzących na czerwonym. Zresztą w
        latach 80-tych to sam widziałem z 5 poważnych wypadków, a sam raz o mało zębów
        nie straciłem (byłem w wozie podczas wypadku). Liczby wykolejeń to już nie
        pamiętam.

        Tylko jest małe "ale" - to było 20 lat temu. Teraz się tak nie dzieje, i to nie
        dlatego, że przesiadłem się na rower, a z róznych powodów, od większej troski
        motorniczych, do lepszych systemów sygnalizacji.

        Właśnie wracam z Bonn, gdzie miało być metro, ale wyszło za drogo, więc
        przerobili istniejące tunele na tramwajowe i jest mieszanka - tramwaj naziemny
        plus tramwaj U. I działa. W Poznaniu, Amsterdamie czy Hanowerze są też "tramwaje
        plus" i bardzo dobrze działają.


        --
        LMB
        Motto Polaków: "Marudzę, więc jestem".
    • rkollek Znowu bezsens 22.11.07, 10:48
      Budowanie kilku linii tramwajowych bez szybkiej kolejki podmiejskiej jest
      bezsensu a zamykanie następnych ulic to kretyństwo - przykład ulica Szewska ni
      to deptak ni to ulica, ...

      Panowie przestańcie marudzić, że coś się nie da, tylko bierzcie się do roboty i
      wykorzystajcie kilometry tory kolejowych we Wrocławiu!

      A bełkot, że nie da rady i proponowana prowizorka to mydlenie oczy mieszkańcom,
      że coś się polepszy!

      A najlepszy jest tekst, że przejazd w ciągu 37 minut to sukces :-(. Panowie
      przejedźcie się do Monachium S-Bahn i zobaczcie ile kilometrów przejedziecie w
      37 min!!!.

      Wrocławianin mający dość beznadziejnych pomysłów komunikacyjnych ZDIK i urzędu
      miasta
      • map4 Re: Znowu bezsens 22.11.07, 12:16
        rkollek napisał:

        > A najlepszy jest tekst, że przejazd w ciągu 37 minut to sukces :-(. Panowie
        > przejedźcie się do Monachium S-Bahn i zobaczcie ile kilometrów przejedziecie w
        > 37 min!!!.

        W 38 minut pociąg linii S8 dojeżdża z terminalu 1 na monachijskim lotnisku na
        Marienplatz. Pokonuje przy tym 35,2 kilometra, stając po drodze na 11 stacjach
        pośrednich.

        --
        Wrocław bez cenzury
        • map4 Re: Znowu bezsens 26.11.07, 13:00
          map4 napisał:

          > W 38 minut pociąg linii S8 dojeżdża z terminalu 1 na monachijskim lotnisku na
          > Marienplatz. Pokonuje przy tym 35,2 kilometra, stając po drodze na 11 stacjach
          > pośrednich.

          Marienplatz zaś to ten plac, na który wychodzą okna z gabinetu burmistrza,
          znajdującego się na pierwszym piętrze starego ratusza. Pociąg S-Bahnu z lotniska
          po 38 minutach zatrzymuje się dokładnie trzy kondygnacje pod jego gabinetem. Co
          dwadzieścia minut.

          --
          Wrocław bez cenzury
    • map4 obiecanki cacanki, aby głupcy nadal głosowali ... 22.11.07, 12:11
      "Jak szybko będzie jechał taki tramwaj?

      - Maksymalnie 70 km/godz., ale rzadko kiedy będzie jechał dłużej z taką prędkością."

      We wczesnych latach 90 ubiegłego wieku, zanim nastała era dynamicznego rozwoju
      Wrocławia jechałem dwuwagonowym zestawem linii 10 złożonym z wagonów modelu 105N
      na Leśnicę. Wtedy szyny były jeszcze proste i niepozapadane, jak ma to miejsce
      teraz, więc motorniczy mógł pogonić kucyki. Z niedowierzaniem odczytałem 80 km/h
      na jego prędkościomierzu po minięciu przystanku na Gliniankach. Ja wiem, że
      nielegalizowane prędkościomierze oszukują, ale maksymalna prędkość modelu 105
      wynosi 72 km/h. I tyle pewnie jechałem, bo silniki wyły jakby je rozżarzonym
      żelazem przypiekano.

      Pytanie 1: dlaczego nowy szybki podobno tramwaj będzie jeździł wolniej, niż
      dwadzieścia lat temu tramwaje komunistyczne ?

      "Nie chcemy, żeby ludzie czuli się jak worki na ziemniaki."

      Codziennie w Monachium ludzie podróżują metrem z prędkościami dochodzącymi do 90
      km/h (na linii U2 do Messestadt) i wcale nimi nie rzuca. Wiem, bo sam testowałem.

      Codziennie w Monachium ludzie podróżują szybką kolejką miejską z prędkością do
      140 km/h i wcale nimi nie rzuca jak kartoflami. Wiem, bo osobiście sprawdzałem.
      Wiem, że we Wrocławiu rzucało mną po autobusie jak workiem kartofli, kiedy
      slalomem po dziurach ulicy Opolskiej kierowca nadrabiał spóźnienie. Ze względu
      na dziury nie mógł rozwinąć więcej niż 50 km/h.

      Pytanie 2 : O czym więc w ogóle pieprzy pełnomocnik Komar ?

      "Kolei miejskiej takiej jak w Monachium nie będzie."

      Pytanie 3: Co w takim razie robi w planie nowego terminala na Strachowicach
      peron SKM-u ?

      "Trudno rozmawia nam się z PKP, które są właścicielem torów i nie mogą nam
      przedstawić kosztów ich eksploatacji."

      PKP nie jest jedynym przewoźnikiem na polskich szynach. Wystarczy rozpisać
      przetarg i poczekać na otwarcie ofert. Mogłoby się okazać, że wygra go na
      przykład firma spoza grupy PKP. Taki przetarg jest niezłym kawałkiem placka. Dać
      wam namiary na siedzibę Deutsche Bahn w Berlinie ? Oni siedzą w tym interesie od
      lat i zjedli na nim zęby. Jak PKP nie chce, to nie. Łaski przecież nie robią. Na
      szczęście nie są na tym rynku jedynymi.

      Pytanie 4: jakim prawem magistrat rozmawia tylko z jednym spośród wielu
      przewoźników ? Od stycznia 2008 roku wozić kartofle, tfu, ludzi po polskich
      torach będzie wolno każdemu.

      Pytanie 5:
      Dlaczego magistrat wspólnie z wojewodą nie zorganizuje otwartego przetargu na
      pilotażowy program rozruchu SKM w aglomeracji wrocławskiej ?

      To nie miasto ma być SKMu operatorem. Miasto ma być jedynie klientem, który
      zdefiniuje skąd dokąd, jakiej pojemności i w ile minut składy mają się
      przemieszczać. Reszta jest problemem operatora. Oraz oczywiście kwestią ceny.
      Ale jak
      się ma trzy miliardy w kasie, to jest czym kusić.

      "Ale one (te psujące się automaty biletowe - przypis mój) są tylko substytutem
      miejskiej karty elektronicznej, która ma wejść w życie za dwa lata."

      Niedziałające automaty wypluwające papier zostaną zatem za dwa lata w
      zamierzeniu pełnomocnika zastąpione działającymi automatami na plastik, jeśli
      dobrze go zrozumiałem.

      Pytanie 6: na jakiej podstawie pełnomocnik sądzi, że niemożliwość opanowania
      papieru przez piętnaście lat zostanie zlikwidowana zamianą go na plastik ? W
      Monachium papier jako podstawa do drukowania biletów w automatach sprawdza się
      pierwszorzędnie, od 40 lat. Oznacza to, że wrocławskie problemy z papierowymi
      biletami nie są wywołane przez nośnik, czyli przez papier, lecz przez inne czynniki.

      Pytanie 7: niech pełnomocnik zgadnie: przez co mogą być wywołane problemy z
      automatami drukującymi papierowe bilety ?
      Skoro nie przez papier, to przez co ? Taka tam zagadka ...

      "Czy szybki tramwaj to lekarstwo na nasze komunikacyjne kłopoty?" pyta redakcja,
      w pytaniu numer 8.

      Oczywiście, że nie. Lekarstwem na nasze komunikacyjne kłopoty jest wygnanie z
      miasta wrocławskiej grupy trzymającej władzę nieprzerwanie od 1991 roku.
      Zdrojewski, Łoś, Dutkiewicz, Najniger i klika - oto są źródła komunikacyjnej
      zapaści miasta Wrocławia, a nie brak dodawanych tramwajów.

      Korki nie powstały same: skrzyżowanie Grabiszyńska-Klecińska ktoś przecież
      zaprojektował jednopoziomowo, na moście tysiąclecia czyjąś decyzją przecież
      miejsca dla tramwaju i wydzielonego pasa dla autobusów brak, na moście pomiędzy
      Armii Krajowej i Biskupinem torowiska nie będzie, bo ktoś przecież tak a nie
      inaczej zdecydował, dociągnięcie obwodnicy śródmiejskiej do Żmigrodzkiej
      Dutkiewicz obiecał do 2006 roku, przetargu na rozbudowę Lotniczej magistrat nie
      był w stanie rozstrzygnąć przez trzy lata, wyremontowana dziesięć lat temu
      Legnicka znowu się pozapadała, rondo na Grunwaldzkim miało zostać oddane do
      użytku już ponad rok temu a estakady na Krzywoustego od prawie trzech lat
      czekają na swoją pierwszą śmiertelną ofiarę. Patrząc na nie sądzę, że jeszcze
      poczekają, bo to stara, solidna, komunistyczna robota jest.

      Poczekają i oby przygniotły jako pierwszą służbową Skodę burmistrza, kiedy po
      pracy będzie wracał do domu, do siebie, na wieś. Jedynie kierowcy limuzyny
      prezydenta życzę, aby wyszedł z tego cało. Resztę niech piekło pochłonie.
      Najlepiej, jakby długi wiózł ze sobą kolesi z kliki do siebie na wieś, na grilla.

      Bo w to, że Wrocławianie sami z siebie się obudzą i pogonią tych nieudaczników
      nie wierzę. Za dużo się już billboardów naoglądali.

      --
      Wrocław bez cenzury
    • Gość: Paweł Z. Dyrdymałki IP: 81.15.151.* 22.11.07, 12:13
      Nic a nic nie wierzę w te plany. Odkąd w mieście rządzi ta sama
      sitwa (tj. od obalenia komuny) w komunikację zbiorową zainwestowano
      bardzo niewiele, właściwie tylko tyle, żeby kompletnie nie rozpadła
      się ze starości. Czemu więc miałbym teraz wierzyć, że cokolwiek się
      zmieni? Miasto traktuje KZ jak dojną krowę, która sama się pasie.
      Dlatego też z bezwzględną stanowczością zarząd Wrocławia wywindował
      ceny biletów komunikacji miejskiej do absurdalnego poziomu, w tej
      chwili bilety są o 1/3 droższe niż bilety w Warszawie. A różnica w
      jakości jest ogromna. Warszawa ma od lat kartę miejską, którą można
      kupić w każdym kiosku i doładować w dziesiątkach miejsc na terenia
      miasta (w tym np. w urzędach pocztowych). Wrocław w tym czasie nie
      wypracował żadnego rozsądnego systemu dystrybucji biletów. Automaty
      biletowe - jak wiadomo - przydają się wyłącznie do kupowania biletów
      jednorazowych, bo kto normalny ma w portfelu 90 złotych w bilonie, a
      punktów ręcznej sprzedaży jest bardzo mało, właściwie jeden na
      dzielnicę. Powoduje to, że cena przejazdu KZ jest droga nie tylko ze
      względu na horrendalne ceny, ale także dlatego, że ludzie, nie mogąc
      kupić biletów okresowych, muszą jeździć na jednorazowych.
      Przypuszczam, że wdrożenie karty miejskiej nic nie zmieni, bo
      urzędnicy wymyślą, że ładować będzie ją można w trzech punktach w
      mieście. To takie wrocławskie, że aż samo przychodzi do głowy.
      W Warszawie - jak wiadomo - jakoś udało się namówić PKP do
      współpracy. Czemuż więc dynamiczny Dutkiewicz i jego ludzie mają z
      tym problemy? Oni są tacy gospodarni przecież (według zgodnej opinii
      mediów) w porównaniu z takim Piskorskim czy innym Kaczyńskim.
      • Gość: bilet okresowy Re: Dyrdymałki IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.11.07, 11:14
        Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

        > Automaty biletowe - jak wiadomo - przydają się wyłącznie do
        > kupowania biletów jednorazowych, bo kto normalny ma w portfelu 90
        > złotych w bilonie, a punktów ręcznej sprzedaży jest bardzo mało,
        > właściwie jeden na dzielnicę.

        klamiesz. no chyba, ze we wroclawiu mamy 99 dzielnic:
        wrosystem.um.wroc.pl/beta_4/webdisk/21c632a7-7230-4ee0-8b18-2be5f06b3d54/p_sprzedazy_bilety_okresowe.xls
        • Gość: Paweł Z. Re: Dyrdymałki IP: 81.15.151.* 23.11.07, 12:25
          Widać, że nie korzystasz z komunikacji miejskiej lub mieszkasz tuż
          obok miejsca, w którym jest kilka takich punktów, dlatego też nie
          rozumiesz, o czym mowa.
          Wyjaśnię Ci może. W tej chwili mieszkam na wielkim blokowisku Gądów
          Wielki. Na tym blokowisku nie ma żadnego punktu sprzedaży biletów
          okresowych. Punkt taki jest na sąsiednim blokowisku - na Gądowie
          Małym. Jest tam taki kiosk. Jeśli kioskarka zachoruje, pójdzie na
          urlop itp., to następny punkt, do którego jakoś można się dostać, to
          albo plac Strzegomski (czyli już właściwie centrum), albo Nowy Dwór.
          Jeśli jednak nawet nie zachoruje, to najczęściej nie ma biletów
          trzymiesięcznych (na których faktycznie można coś zaoszczędzić), a
          często także miesięcznych.
          Kiedyś rozmawiałem z gościem z pl. Strzegomskiego, dlaczego tak
          jest. Mówił mi, że prowizja ze sprzedaży tych biletów jest
          niewielka, a oni muszą z góry płacić za towar. Mrożenie ponad 200
          złotych to dla niego średni interes.
          Dlatego człowiek tuła się po kioskach rozlokowanych w odległościach
          kilka kilometrów jeden od drugiego, szukając deficytowego towaru,
          jakim są bilety okresowe. Musi przy tym kasować bilety jednorazowe,
          jeśli zapomniał kupić bilet w okresie ważności poprzedniego.
          Dla porównania - w Warszawie te bilety (w formie kart
          elektronicznych) są w prawie każdym kiosku!
          Dlatego też być może tych punktów sprzedaży jest nieco więcej niż
          dzielnic, co nie zmienia faktu, że system dystrybucji jest ogólnie
          chory i świadczy o kompletnej indolencji oraz niekompetencji osób
          odpowiedzialnych za system dystrybucji biletów. W takiej sytuacji
          mój brak wiary, że karty elektroniczne cokolwiek zmienią jest
          uzasadniony. Jeśli miasto nie dało sobie rady z dystrybucja tektury,
          to czemu ma sobie dać radę z dystrybucja plastiku i mikroczipów.
          • Gość: bilet okresowy Re: Dyrdymałki IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.07, 12:17
            Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

            > Widać, że nie korzystasz z komunikacji miejskiej lub mieszkasz tuż
            > obok miejsca, w którym jest kilka takich punktów, dlatego też nie
            > rozumiesz, o czym mowa.
            [...]

            zapewniam cie, ze korzystam z komunikacji miejskiej kazdego dnia (i
            tramwaje, i autobusy, i rano, i popoludniami, i noca) i znam nad
            wyraz dobrze jej bolaczki (stanie w korkach, notoryczna czerwona
            fala, spoznienia, wypadanie z rozkladu, potworny scisk w porannym
            szczycie, nieuzasadnione pobieranie wyzszych oplat za tylko tak
            zwane linie pospieszne, kwestia podwojnych i ogolnie przesiadkowych
            przystankow oraz ustawienia rozkladow pod przesiadki, tablice
            swietlne pokazujace jako nastepny przystanek miejsce przejechane
            trzy przystanki wstecz, uczucie toru bobslejowego na wielu trasach,
            fuszerki na odnowionych odcinkach, sauna w lecie, nieprzyjemne
            drgania przenoszone z komory silnika na kosci twarzoczaszki na
            tylnych siedzeniach w przegubowych volvo itp itd) oraz widze, ze
            miasto ma ogromny problem ze sformulowaniem i wdrozeniem
            kompleksowej, wieloletniej i konsekwentnie realizowanej strategii
            dla transportu zbiorowego. ale nie moglem sie zgodzic z
            zasugerowanym przez ciebie istnieniem pieciu li tylko punktow
            sprzedazy biletow okresowych. do najblizszego takiego punktu mam z
            15-20 minut piechota i po drodze mijam kilka kioskow, w ktorych
            potencjalnie bilety okresowe moglyby byc sprzedawane, a zatem
            sytuacja nie jest idealna. natomiast ten rodzaj biletu ma to do
            siebie, ze mozna dokladnie okreslic koniec jego waznosci i z
            wyprzedzeniem, a nie na ostatnia chwile, zakupic kolejny bedac w
            centrum, czy gdzies "przy okazji". nie obowiazuje tu zadna
            rejonizacja, ze bilet ten mozesz kupic tylko i wylacznie w swoim
            miejscu zamieszkania, a 99 obecnie punktow sprzedazy okresowek
            sprawia, ze niemal zawsze mozna sie na jakis natknac podczas
            codziennego przemieszczania sie po miescie. ten problem jest zatem
            do przeskoczenia we wlasnym zakresie, w przeciwienstwie - i tu pelna
            zgoda - do wielu innych wymienionych i przez ciebie, i przeze mnie.
            • Gość: Paweł Z. Re: Dyrdymałki IP: *.as.kn.pl 24.11.07, 15:16
              Jestem stałym użytkownikiem komunikacji miejskiej. Z racji charakteru pracy mój
              pobyt we Wrocławiu ma charakter częściowy (często wyjeżdżam, szczególnie do
              Warszawy) i mało zdeterminowany (czy w danym dniu będę we Wrocławiu, czy w
              Warszawie jestem często w stanie powiedzieć dopiero w przeddzień). Dlatego też
              dla własnej wygody staram się kupować bilety 3-miesieczne, bo bardzo często
              zdarza się, że ląduję na stacji Wrocław-Mikołajów po powrocie z Warszawy bez
              ważnego biletu. Niestety, jest to bardzo trudne, bo wiele punktów sprzedaży w
              ogóle tych biletów nie zamawia, w innych zaś bywają sporadycznie. Ponieważ
              zazwyczaj jeżdżę na trasie Klecińska-Ostatni Grosz autobusem 136, nie mam
              żadnych punktów sprzedaży przy okazji lub po drodze. Dla mnie zakup biletu jest
              to osobna wyprawa, mimo że kiosków mam na osiedlu i po drodze z pracy chyba z
              dziesięć.
              Napisałeś, że sytuacja nie jest idealna. Dla mnie jest to granda i przejaw
              kompletnej indolencji zarządu miasta. Zwłaszcza, że mam porównanie, jak to jest
              w Warszawie. Jeśli bardzo często przemieszczasz się po mieście, to jest to może
              dla Ciebie niekłopotliwie, ale dla mnie jest to "problem nie do przeskoczenia"-.
              Jestem w miejscach, w których punktów sprzedaży nie ma. Jestem zajętym
              człowiekiem i jeżdżenie w poszukiwaniu biletów to dla mnie strata mojego cennego
              czasu. Brak racjonalnego systemu dystrybucji biletów we Wrocławiu powoduje, że
              jestem okresowo zmuszony kupować bilety jednorazowe, co jest bardzo drogim
              rozwiązaniem, a czasem po prostu jeżdżę bez biletu, mimo że jako praworządny
              człowiek wolałbym tego nie robić, dopóki nie będę miał trochę czasu, żeby
              zorganizować sobie wyprawę do punktu sprzedaży. Brak punktu sprzedaży na moim
              blokowisku (a jest to naprawdę duże blokowisko) jest to po prostu skandal.
    • Gość: Paul Kolejna propaganda pelna BZDUR !!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.11.07, 13:20
      ARTYKUL PRZECZY SAM SOBIE:
      "...Powstały świetnie ze sobą połączone linie metra oraz szybkiej
      kolei miejskiej. Wrocław chce zrobić to samo. Za cztery lata
      szybciej dojedziemy do centrum tramwajem niż samochodem"
      To nie jest to samo. To samo znaczy ze Wroclaw bedzie mial metro i
      kolej miejska. Przynajmniej jak tak to rozumiem, a wy? Bo moze glupi
      jestem i nie znam znaczenia slow??

      "Metra co prawda nie będzie, bo ze względu na to, że miasto jest
      zbyt rozproszone..."
      Bzdura!!! Wlasnie ze wzgledu na to ze miasto jest tak rozproszone
      powinno byc metro. Niech mowia wprost - NIE MA NA TO KASY a nie
      takie pierdoly. Ja rozumiem ze nie bedzie na to pieniedzy wiec moga
      powiedziec prawde. Poza tym, nawet jakby mieli, to sa takimi sepami
      ze i tak by tego nie zrobili.

      "Tramwaju Plus, szybszego od tradycyjnego o 25 proc."
      To tak jak zakup nowych szynobusow, ktore moga jechac az 160km/h.
      Problem w tym ze na polskich torach czesto sie jezdzi 40 - 60km/h.

      "...za cztery lata będziemy mieć już 36 nowych tramwajów"
      "...Przez centrum będą przejeżdżały co trzy minuty"
      Ja przez to rozumiem ze tramwaj linii 13 (niech to bedzie nowa linia
      Kozanow-cetrum miasta) bedzie kursowal co 3 minuty. Jak i kazdy nowy
      T+. Ale 36 nowych tramwajow to chyba ze sto razy za malo by taki
      wynik osiagnac?? Wiec wydaje mi sie ze co 3 min bedziemy widziec w
      centrum jakikolwiek tramwaj jadacy w jedna badz w druga strone. Ale
      to juz jest dzis normalne.

      "...i Kozanów przez nowy stadion do osiedla Gaj"
      Raczej wg kolejnosci powinno byc: nowy stadion przez Kozanow do
      osiedla Gaj. No ale to szczegol.

      "...stać w korku w samochodzie albo szybciej dojechać komunikacją
      miejską" - to w teorii
      stać w korku w samochodzie albo w korku w komunikacji - a to w
      praktyce

      "Zainstalujemy inteligentną sygnalizację świetlną, która będzie
      preferowała ruch tramwajowy"
      Taka inteligentna sygnalizacja miala byc juz na Sienkiewicza. A moze
      juz jest?? Jesli tak, to rzeczywiscie swiadczy o inteligencji osob
      ja projektujacych. Zielona fala we Wroclawiu to jest smiech na sali.
      To sie nie sprawdzi. Zreszta jest pomocna TYLKO na skrzyzowaniu
      drogi glownej z podporzadkowana. Na skrzyzowaniach wielkich
      rownorzednych ulic da pierwszenstwo dla jednego tramwaju, ale bedzie
      korkowac inny tramwaj czekajacy na czerwonym na tej drugiej ulicy.
      Rozwiazaniem sa bezkolizyjne skrzyzowania dla tramwajow np tunel.

      "Jeśli tramwaj będzie zjeżdżał z placu Społecznego i na moście nie
      będzie żadnego samochodu..."
      Tam zawsze jest jakis samochod, i to nie jeden ;)

      "Nie chcemy, żeby ludzie czuli się jak worki na ziemniaki."
      Myslalem ze modernizacja torow polega na tym iz sa one ulozone
      rowno, na twardym podlozu. Dzieki temu pojazdem nie rzuca na boki i
      mozna jechac szybciej.

      "Trudno rozmawia nam się z PKP"
      A za co Dutkiewicz zbiera nagrody?? On umie sie dogadac z
      organizatorami Euro czy Expo, a z PKP nie umie??

      "Ale one są tylko substytutem miejskiej karty elektronicznej, która
      ma wejść w życie za dwa lata"
      Taka karta bylaby tylko dla mieszkancow Wroclawia. A co dla
      turystow?? Przeciez ktos jak raz w roku przyjezdza do Wrocka nie
      bedzie kupowal karty. Bilet jednorazowy bedzie potrzebny.

      "Rzeczywiście, te automaty, które są, nie działają dobrze."
      Jak wszystko w KM. W Zielonej Gorze automaty sa w KAZDYM autobusie.
      I nie drukuja biletow, tylko sa one juz dawno wydrukowane i gdy ktos
      zakupuje bilet to ten od razu wypada do specjalnej zapadki. To
      funkjonuje juz z powodzeniem od ponad 5 lat!!!

      "Autobusy będą dowozić mieszkańców tylko do przystanków
      tramwajowych."
      A rozklad jazdy bedzie tak ulozony by byly umozliwione przesiadki??
      Czy bedzie tak jak dzis?? I czy nadal bedzie problem z przystankiem
      podwojnym?? Bo o tym tez cisza!!!

      "Za te pieniądze kupimy tramwaje, zmodernizujemy torowiska"
      No skoro zostana zmodernizowane torowiska to chyba tramwaje beda
      jezdzic szybciej?? To ja juz nie rozumiem. A moze modernizacja
      torowiska polega na przetarciu torow szmatka od kurzy?? I czy nowe
      tramwaje beda mialy klime??

      "Czy szybki tramwaj to lekarstwo na nasze komunikacyjne kłopoty?"
      NIE!!!!!!!!! Jak wielu ludzi piszacych na tym forum, jestem rowniez
      zdania iz lekarstwem na KM we Wrocku bedzie zmiana kadry ludzi
      odpowiedzialnych za jej utrzymanie i wprowadzanie tak debilnych
      pomyslow!!!
    • Gość: Martix Za cztery lata zamienimy samochody na tramwaje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.07, 13:33
      Pamiętam,że w latach 80-tych czytałem już w gazecie o linii
      szybkiego tramwaju,który miał rzekomo jeżdzić na Nowy Dwór.Miały
      kursować składy 105 n czterowagonowe co 6 minut.Od tamtego czasu nie
      wybudowano więcej niż 2 km {Bałtycka,Stawowa}nowych tras
      tramwajowych i trudno jest teraz wieżyć w kolejne obietnice.Niewiara
      bierze się i z tego że zbyt długo robi się obecne inwestycje jak
      np.trasa średnicowa północ-południe która wciaz nie jest ukonczona a
      tramwaje zakupione ze środków Unii nie są w pełni
      wykorzystywane.Patrząc na obecne realia przetargowe przez które są
      opóżnienia wogle z rozpoczęciem jakiejkolwiek inwestycji nie chce
      się wierzyć że zdąrzą z tym tramwajem plus w cztery lata.
    • Gość: Lech załóżmy od razu poziom realizacji na 30-40% IP: 218.240.9.* 22.11.07, 16:57
      znając realia na więcej trudno liczyć - to tak jak z jajem Reagana które miało
      mieć najpierw :
      a) rozbudowane przejście podziemne z wyjściami z każdej strony aby zlikwidować
      pasy - mamy cieknący tunel,
      b) zadaszony piękną nowoczesną falą peron - mamy dziwną konstrukcję stalową z
      pseudodaszkami,
      wreszcie rondo miało zlikwidować korki - tymczasem z biskupina rano korek od
      poczty na olszewskiego....
      • freealbercik Re: załóżmy od razu poziom realizacji na 30-40% 22.11.07, 21:10
        1) Co Wy z tym Monachium? W gazecie co drugi artykuł o komunikacji Monachium, na
        forum wszyscy chwalą jak to w Monachium jest cudownie i wspaniale? Miasto cudów
        czy jak? Chyba trzeba tam pojechać ;)

        2) Jajo Reagana korkuje się przez naszych wrocławskich kierowców, tych z MPK
        również, a nie przez to, że jest źle zaprojektowane. Inna rzecz - dlaczego
        policja nie stoi przy nim codziennie? Jeszcze inna rzecz, że miało być gotowe
        rok temu, ale tego nie komentuję. Na Placu Grunwaldzkim pewnie chcielibyście
        mieć tunel? Na 80% nie rozwiązałby on problemów, tylko przeniósł by je gdzie
        indziej. Ale kto wie...

        3) Metro - Wrocław nie ma i mieć nie będzie pieniędzy na metro w ciągu
        najbliższych 20-30 lat. Popatrzcie co się dzieje w Warszawie, która jest jakieś
        3x większa od Wrocławia - jedna linia metra, do tego nie skończona. Metra nie ma
        w GOP. Jest DTŚ, która ma być panaceum na wszystkie problemy komunikacyjne.
        Metro to nie jest 500 czy 800 mln zł. Skąd miasto miałoby mieć taką kasę?

        4) Jak już jedziemy po MPK - 100 nowych Mercedesów i w żadnym nie będzie
        klimatyzacji :) Oczywiście dla pasażerów, bo dla kierowcy pewnie będzie. Ja
        rozumiem, że on tam siedzi 8h, ale nie zmienia to faktu, że brak klimatyzacji
        wpływa bardzo korzystnie na wybór KZ zamiast samochodu. Chyba, że MPK dba o
        środowisko naturalne?

        5) Skrzyżowania wielopoziomowe, tunele, bezkolizyjne estakado-mosto-cośtam. To
        przecież jest tylko poszerzanie dróg. Obwodnica - ok, nie zmniejszy korków, ale
        może wyprowadzi część TIRów i tranzyt z miasta. Przez poszerzanie ulic nie
        zmniejsza się korków tylko przenosi się je gdzie indziej. No chyba, że chcecie
        mieć w mieście sieć autostrad. Na zachodzi już dawno to zrozumieli. U nas może
        powoli coś się w tym względzie rusza. Wydzielone pasy dla KZ są jedynym
        rozwiązaniem problemu korków.

        6) Program Tramwaj minus (jak zwał tak zwał) - pomysł dobry, z gruntu podchodzę
        do takich rzeczy sceptycznie, już nam sporo obiecali i wiele z tego nie ma. Ale
        jak się uda to będzie miło. Nie wieszajcie na nich psów już teraz. Wiadomo, że
        nie powstanie on za 4 lata, ale może za 6,7?

        8) Pozdrawiam :)
        • Gość: Paul Re: załóżmy od razu poziom realizacji na 30-40% IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.11.07, 00:06
          freealbercik napisał:
          "Metro to nie jest 500 czy 800 mln zł. Skąd miasto miałoby mieć taką
          kasę?"
          Niby to w 2008 roku bedziemy drugim po Warszawie najbogatszym
          miastem w Polsce ;)

          "Chyba, że MPK dba o środowisko naturalne?"
          MPK o nic nie dba. Tak tylko sobie istnieja :)

          "Skrzyżowania wielopoziomowe, tunele, bezkolizyjne estakado-mosto-
          cośtam"
          W centrum miasta niekoniecznie, ale w ciagu Obwodnicy Srodmiejskiej
          to co innego. Jedno takie skrzyzowanie wiosny nie uczyni, ale cala
          obwodnica budowana tym systemem bylaby o wiele szybsza do
          przejechania. Skrzyzowania obwodnicy z Legnicka, Hallera,
          Grabiszynska az sie prosza o to.

          "Wydzielone pasy dla KZ są jedynym rozwiązaniem problemu korków"
          W pewnym sensie budowa estakad/tuneli nie musi sie tyczyc drog dla
          samochodow, tylko wlasnie dla komunikacji miejskiej. Az smiech mnie
          bierze jak widze wizualki tramwaju na Kozanow, a tam tory przechodza
          sobie ze srodka jezdni to na prawa to na lewa strone, a i jeszcze
          zamiast poprawadzic je wiaduktem nad Obwodnica Srodmiejska to
          przechodza przez jezdnie, co bedzie dodatkowa przeszkoda na tym
          skrzyzoaniu. Ot ... to ci dopiero obwodnica i szybki tramwaj. W
          Poznaniu nie maja takich problemow i nowa linia od pl Teatralnego do
          Petli na Sobieskiego zostala poprowadzona wydzielonym torowiskiem na
          estakadach i wawozem. Przechodzi POD skrzyzowaniami gdzie sa
          przystanki zrobione na wzor stacji z peronami. Z petli do centrum
          jedzie sie nieprzerwanym (z wyjatkiem przystankow), szybkim tempem w
          10min.

          "Wiadomo, że nie powstanie on za 4 lata, ale może za 6,7?"
          Od ok 20 lat sie mowi o tramwajach na Nowy Dwor i jeszcze raz tyle
          bedzie sie nadal TYLKO mowic ;)
        • Gość: Paul Kolej miejska IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.11.07, 12:39
          Mezopot napisał:
          "inwestując je w kolej miejsją na bazie istniejących torów
          kolejowych"

          Torow, ktore prowadza do... nikad!! Nawet jesli bylyby takie
          pociagi, to gdzie by nimi mozna bylo dojechac?? Siec torow
          kolejowych choc dobrze rozbudowana pomija duze osiedla miasta i
          najwazniejsze miejsca w centrum. Nawet na Nowym Dworze gdzie w
          poblizu sa dwie stacje, trzeba kawalek tyrac by dojsc do nich.
          Jedynie komu to bedzie sluzyc to nielicznym ludziom na krancu
          swiata...yyy miasta jak Lesnica, Swiniary czy Pracze. Ale i
          wiekszosc z nich juz dawno ma samochody bo tylko nimi idzie sie
          najszybciej dostac do centrum. Jedyny sens to kolej aglomeracyjna,
          dowazaca ludzi do pracy z podwroclawskich miejscowosci, ktora na
          terenie miasta zatrzymywalaby sie na tych wszystkich stacyjkach. I
          no wlasnie, stacje badz przystanki, te trzeba wyremontowac i
          wybudowac nowe np. byl pomysl na taka stacje miedzy Grabiszynska a
          Zaporowska. Druga sprawa to kwestia bezpieczenstwa. Ludzie beda sie
          bali sami noca wysiadac na takich stacjach jak Wroclaw Mikolajow,
          Wroclaw Muchobor i wiele innych...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka