Rowerzyści nie są ubezpieczeni od odpowiedzialn...

31.07.03, 22:24
popatrz wielki czarowniku, jednak czasem w GW napiszą cos źle
o rowerzystach.
    • Gość: Dzidek Re: Rowerzyści nie są ubezpieczeni od odpowiedzia IP: *.xdoom.net 01.08.03, 11:24
      Artykuł jest ewidentnie stronniczy-wygląda na sponsorowany -
      rzygać się chce go czytając. Autor sugeruje, że w wypadkach z
      udziałem rowerzystów, ci powodują tak samo duże szkody, przez co
      pokrzywdzeni są właściciele samochodów. Jest to jawna
      manipulacja słowem i manipulacja faktami. W ten sposób chce się
      wymusić obowiązkowe OC dla rowerzysty. A więc zrównanie w
      obowiązkach z kierowacami aut. Jeżeli tak, to gdzie zrównanie w
      prawach ? Jakie prawa ma rowerzysta jadący przez Wrocław,
      któremu ciągle zajeżdża się drogę , wyjeżdża z podporządkowanej -
      wyprzedza by za chwilę zahamować, jedzie się na trzeciego
      prosto na rowerzytę, trąbi, podjeżdża na kilkanaście cm z dużą
      prędkością, generalnie się nie zauważa i traktuje jak śmiecia.
      Jeżdże na rowerze i jeżdże autem po mieście od ponad 10 lat i
      moje obserwacje są jednoznaczne-to kierowcy w znacznej
      większości prowadzą do groźnych sytuacji w stosunku do
      rowerzystów , a nie odwrotnie!!!!
      • Gość: arko Re: Rowerzyści nie są ubezpieczeni od odpowiedzia IP: *.arcor-ip.net 01.08.03, 11:46
        dokladnie tak jest, jezdzac na rowerze we wroclawiu trzeba sie
        liczyc, ze sie nie wroci do domu, tylko w najlepszym wapadku do
        szpitalu albo w najgorszym - wszyscy wiemy gdzie, a ja sam
        uniknalem pare groznych sytuacji z powodowanych przez
        kierowcow...
      • wielki_czarownik Dzdkek - piszesz nieprawdę. 01.08.03, 12:02
        Gość portalu: Dzidek napisał(a):

        > Artykuł jest ewidentnie stronniczy-wygląda na sponsorowany -
        > rzygać się chce go czytając. Autor sugeruje, że w wypadkach z
        > udziałem rowerzystów, ci powodują tak samo duże szkody, przez co
        > pokrzywdzeni są właściciele samochodów. Jest to jawna
        > manipulacja słowem i manipulacja faktami.

        Cytuję artykuł: "W większości przypadków rowerzystom wystarczyłoby najtańsze
        ubezpieczenie, ponieważ w starciu roweru i większego auta straty rzadko
        przekraczają 10 tys. zł - dodaje." Gdzie tu jest napisane, żerowerzysta
        powoduje takie same szkody jak samochód? Jest napisane coś zupełnie innego.



        W ten sposób chce się
        > wymusić obowiązkowe OC dla rowerzysty.

        I bardzo dobrze. Skończą się czasy bezkarności rowerzystów. Urwie taki
        lusterko, a potem bezczelnie mówi "to idź pan do sądu". 33 zł rocznie to nie
        jest dużo.

        A więc zrównanie w
        > obowiązkach z kierowacami aut. Jeżeli tak, to gdzie zrównanie w
        > prawach ? Jakie prawa ma rowerzysta jadący przez Wrocław,
        > któremu ciągle zajeżdża się drogę , wyjeżdża z podporządkowanej -
        > wyprzedza by za chwilę zahamować, jedzie się na trzeciego
        > prosto na rowerzytę, trąbi, podjeżdża na kilkanaście cm z dużą
        > prędkością, generalnie się nie zauważa i traktuje jak śmiecia.

        Czy ponieważ inni kierowcy, a TIR-y w szczególności też zajeżdżają mi drogę,
        trąbią wyprzedzają na trzeciego, siedzą na zderzaku, wymuszają pierwszeństwo
        itp. to mogę nie płacić OC?

        > Jeżdże na rowerze i jeżdże autem po mieście od ponad 10 lat i
        > moje obserwacje są jednoznaczne-to kierowcy w znacznej
        > większości prowadzą do groźnych sytuacji w stosunku do
        > rowerzystów , a nie odwrotnie!!!!

        A kto pisze, że odwrotnie? Jest wyraźnie napisane, że 12% wypadków powodują
        rowerzyści. 12% to więcej od 88%? "Choć rowerzyści są sprawcami 12 proc.
        wypadków - twierdzi Artur Falkiewicz z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej
        Policji we Wrocławiu."

        Oj Dzidek Dzidek. Dobra podstawówka każdemu się przyda.
        Pozdr.

      • Gość: dzidek 2 Rowerzyści nie- dzidek ma racje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.03, 17:41
        Gość portalu: Dzidek napisał(a) patrz nizej:

        OC dla rowerzystow to jakis absurd, to dlaczego nie dla deskorolkowcow albo
        przechodniow?

        mieszkam w niemczech i tutaj generalna zasada jest taka, ze przechodzien i
        rowerzysta zawsze maja racje, a jak sie komus nie podoba to moze sobie jezdzic
        pociagiem.

        w niemczech, nawet jezeli bedziesz ostroznie jechal w strefie zabudowanej z
        szybkoscia ponizej 50km/h i nagle ci wskoczy dziecko pod kola, to i tak mozesz
        poniesc powazne tego konsekwencje (do wiezienia wlacznie), a to mianowice z
        powodu nie dostosowania jazdy do mozliwych niebezpieczenstw. szkoda, ze takiego
        myslenia w polsce jeszcze nie widac, najwyrazniej dominuje przekonanie "wpadl
        po kola, a to wola boska widac taka byla".

        o tym ze polacy sa jedna z nacji najgorzej jezdzacych, nie trzeba chyba nikogo
        przekonywac. kto choc raz wybral sie samochodem do europy zachodniej i widzial
        jak sie tam jezdzi, ten wie co mam na mysli.

        mamy najwieksza liczbe wypadkow na 100 tys. pojazdow, a wsrod tych wypadkow
        najwieksza ilosc ofiar smiertelnych. to smieszne, ze ciagle w polsce lobby
        samochodowe ma w ogole jakichkolwiek zwolennikow w tzw. spoleczenstwie.

        przyszloscia miast jest calkowite zakazanie prywatnego ruchu samochodowego w
        ogole (patrz holandia, gdzie takie projekty juz sie rozwaza od paru lat), a nie
        okladanie karami tych, ktorzy porusza sie w jak najbardziej efektywny i
        ekologiczny sposob.







        > Artykuł jest ewidentnie stronniczy-wygląda na sponsorowany -
        > rzygać się chce go czytając. Autor sugeruje, że w wypadkach z
        > udziałem rowerzystów, ci powodują tak samo duże szkody, przez co
        > pokrzywdzeni są właściciele samochodów. Jest to jawna
        > manipulacja słowem i manipulacja faktami. W ten sposób chce się
        > wymusić obowiązkowe OC dla rowerzysty. A więc zrównanie w
        > obowiązkach z kierowacami aut. Jeżeli tak, to gdzie zrównanie w
        > prawach ? Jakie prawa ma rowerzysta jadący przez Wrocław,
        > któremu ciągle zajeżdża się drogę , wyjeżdża z podporządkowanej -
        > wyprzedza by za chwilę zahamować, jedzie się na trzeciego
        > prosto na rowerzytę, trąbi, podjeżdża na kilkanaście cm z dużą
        > prędkością, generalnie się nie zauważa i traktuje jak śmiecia.
        > Jeżdże na rowerze i jeżdże autem po mieście od ponad 10 lat i
        > moje obserwacje są jednoznaczne-to kierowcy w znacznej
        > większości prowadzą do groźnych sytuacji w stosunku do
        > rowerzystów , a nie odwrotnie!!!!
    • wielki_czarownik Rowerzyści powinni mieć OC 01.08.03, 11:54
      Poruszają się po drogach publicznych, stwarzają zagrożenie (tak samo jak
      samochody), więc powinni obowiązkowo wykupywać ubezpieczenie OC. W końcu kto
      zapłaci za uszkodzone auto?
      • Gość: Mor Re: Rowerzyści powinni mieć OC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.03, 11:04
        A ja uwAżam że OC powinno być obowiązkowe dla wszystkich pojazdów
        poruszających się po drodze. Jak rozwali cię rowerzysta, który najczęściej o
        przepisach ma blade pojęcie i jeździ jak chce (zresztą po chodnikach też
        jeżdżą jak poj***), to nie ma potem nagle od kogo dochodzić odszkodowania. Jak
        akurat jestem prawnikiem, więc bym sobie z takim kolesiem raczej poradził, ale
        są ludzie, którzy w takiej sytuacji nie wiedzą co zrobić i są w plecy. Za
        straty rowerzysty przecież ściągają z OC samochodowego!
        • wielki_czarownik Święta prawda. 02.08.03, 11:58
          Kierowcy jest bez różnicy kto mu rozwali drzwi - rower, motocykl czy TIR. On
          chce by winny pokrył straty i tyle.
          Pozdr.
    • Gość: Adzior Ciąg dalszy policyjnej nagonki na rowerzystów!!!! IP: w3cache:* / 10.6.2.* 01.08.03, 12:41
      Przecież to ewidentne: to dokładnie to samo, co w programach o
      rowerzystach ciągle mówi policja - kiedy GW poda statystyki
      wypadków spowodowanych na rowerzystach przez taksówkarzy? Sami
      jeżdżą najniebezpieczniej w mieście...
    • garym Re: Rowerzyści nie są ubezpieczeni od odpowiedzia 01.08.03, 13:48
      A ja slyszalem niedawno o odwrotnym przypadku kiedy
      ubezpieczyciel samochodu ktory spowodowal wypadek z rowerzysta
      nie chcial wyplacic odszkodowania poniewaz bylo ono mniejsze niz
      400 zl. Taka suma jest czasami wartoscia calego roweru
      (zwlaszcza po obliczeniu amortyzacji) i dla niektorych ludzi
      nieosiagalna. Nawet w dosyc drogim rowerze trudno spowodowac
      zniszczenia powyzej tej sumy (tyle kosztuje np. juz bardzo dobre
      kolo, a caly czas trzeba pamietac ze zlodziejski ubezpieczyciel
      odliczy wg swoich tajemnych wzorow amortyzacje). Wiec gdzie jest
      tutaj rowne traktowanie kierowcow i rowerzystow. 400 zl to
      nieduzy procent wartosci samochodu (czasem tylko lusterko) a
      rowerzysta moze stracic caly rower i nie dostac nic.

      Michal
      • Gość: papuas --==Ja tam bym sie ubezpieczył to tylko 5 zeta==-- IP: *.eko.wroc.pl 01.08.03, 21:35
        Toż to tanio jak za barszcz, ale co zrobić w przypadku
        takim jak opisany poniżej?

        Kto wygra z ubezpieczalnią?
        Czy opłaca się sądzić o kilkaset zł?
        --
        garym napisał:

        > A ja slyszalem niedawno o odwrotnym przypadku kiedy
        > ubezpieczyciel samochodu ktory spowodowal wypadek z
        rowerzysta
        > nie chcial wyplacic odszkodowania poniewaz bylo ono
        mniejsze niz
        > 400 zl. Taka suma jest czasami wartoscia calego roweru
        > (zwlaszcza po obliczeniu amortyzacji) i dla niektorych
        ludzi
        > nieosiagalna. Nawet w dosyc drogim rowerze trudno
        spowodowac
        > zniszczenia powyzej tej sumy (tyle kosztuje np. juz
        bardzo dobre
        > kolo, a caly czas trzeba pamietac ze zlodziejski
        ubezpieczyciel
        > odliczy wg swoich tajemnych wzorow amortyzacje). Wiec
        gdzie jest
        > tutaj rowne traktowanie kierowcow i rowerzystow. 400 zl to
        > nieduzy procent wartosci samochodu (czasem tylko
        lusterko) a
        > rowerzysta moze stracic caly rower i nie dostac nic.
        >
        > Michal
        • Gość: papuas Ja bym dał i 10zł. za UCZCIWE UBEZPIECZENIE /nt IP: *.spsk5.am.wroc.pl 04.08.03, 16:38
      • Gość: zyzel KIEROWCY;;;;;COS WAM SIE CHYBA POMYLILO !???? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.03, 17:55
        kazdy rowerzysta, ktory spowoduje wypadek jest cywilnie odpowiedzialny i musi
        pokryc ew. straty.

        do tego nie jest potrzebne jest zadne dodatkowe drogowe OC, bo kazdy obywatel
        wg. wlasnego uznania podejmuje decyzje, czy sie ubezpieczyc czy nie od
        odpowiedzialnosci cywilnej.

        dlatego, ze polskie sadownictwo praktycznie nie dziala (nb. jeden z 4 filarow
        kazdej panstwowosci), to teraz probuje sie szukac kozlow ofiarnych i wprowadzac
        przymusowe oplaty.

        tzn.ze wkrotce kazdy rower bedzie musial miec tablice rejestracyjna i nie bede
        mogl pozyczac mojego roweru znajomej ze strachu, ze jezeli ona spowoduje
        wypadek, to ja bede musial zaplacic ?

        chyba te upaly wam za bardzo doskwieraja !

        • wielki_czarownik Tobie się coś pomyliło. 04.08.03, 17:30
          Owszem rowerzysta jest odpowiedzialny, ale komu by się chciało procesować przez
          5 lat o głupi zderzak? Jeśli by cykliści mieli OC to problemu by nie było i
          tyle.
          • Gość: Mor Re: Tobie się coś pomyliło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.03, 17:39
            A poza tym spróbuj dochodzić od jakiegoś 18 latka odszkodowania, przecież on
            nic nie ma, więc z czego przeprowadzisz egzekucję. A propos lusterka, to
            akurat moje jest więcej warte niż niejeden rower, więc byłaby to dla mnie duża
            strata. Ja na motor też muszę mieć OC, a na rower nie trzeba, co ma oznaczać,
            że od motocyklisty trudniej byłoby uzyskać odszkodowanie? Dziwne, bo mój motor
            jest więcej wart niż przeciętny samochód, więc chyba miałbym z czego zapłacić.
            • Gość: Rob-35 "żyj i daj żyć innym" IP: *.eko.wroc.pl 04.08.03, 18:04
              A po co mamy wszyscy sobie komplikować życie?

              Ja nawet nie miałbym nic przeciwko ubezpieczeniom OC dla
              rowerzystów, gdyby mieli tyle samo kilometrów tras, po których
              mogliby jeździć niezagrożeni, co właściciele czterech kółek.

              Byłoby to cokolwiek bardziej sprawiedliwe.

              Wtedy jednak okazałoby się, że cała koncepcja przymusowego
              "obozu koncentracyjnego" ze znakowaniem rowerzystów mija się z celem,
              bo cykliści prawie w ogóle nie powodowaliby na swoich trasach
              wypadków (w końcu nie wchodziłby im w drogę żaden pieszy, ani
              nie wjeżdżał by na ścieżkę rowerową żaden samochód).

              Zapominacie, drodzy pomysłodawcy "znakowania", że:
              - samochód dużo szkodzi
              - samochód dużo kosztuje
              - samochód jest bardzo niebezpieczny
              - samochód jest bardzo nieekonomiczny
              - samochód jest kwintesencją zasady: "po nas choćby potop"

              natomiast:
              - rower nie truje
              - rower jest tani
              - rower jest czysty i bezpieczny
              (oczywiście użytkowany w dobrze zaprojektowaniej przestrzeni)
              - rower pozwala otyłym mieszkańcom bogatych krajów zachodu
              uratować wiele zdrowia i wiele lat życia
              - rower jest bardzo ekonomiczny i proekologiczny
              - rower jest kwintesencją zasady: "żyj i daj żyć innym".

              Teraz pomyślcie:

              Czy ktoś rozsądny uznałby konieczność takiego samego
              ubezpieczania pełnomorskich tankowców oraz kajaków?

              Oczywiste jest, że kajaki i tankowce nie pływają obok siebie.

              Tymczasem polski prawodawca uznaje, że rowerzysta i TIR
              muszą koniecznie jeździć obok siebie w odległości, na jaką
              zbliżają się do siebie w konfesjonale ksiądz spowiednik
              oraz spowiadający się grzesznik...

              Czy to nie dziwne?
              • wielki_czarownik No właśnie 04.08.03, 19:07
                Dlatego za auto płacisz OC kilka(naście) setek a nawet ponad 2 tyś zł a za
                rower ledwie 33 złote. I tak powinno być. Jedziesz po drodze? Płacisz OC.
                • Gość: Rob-35 "...Że im gdzieś nafta z ziemi sikła..." IP: *.eko.wroc.pl 04.08.03, 20:16
                  "Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
                  Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
                  Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
                  I obrodziła dolarami..."


                  wielki_czarownik napisał:

                  > Dlatego za auto płacisz OC kilka(naście) setek a nawet ponad 2 tyś zł a za
                  > rower ledwie 33 złote. I tak powinno być. Jedziesz po drodze? Płacisz OC.

                  Pod warunkiem, że kierowcy zapłacą za zniszczenie środowiska
                  oraz utratę zdrowia obywateli (hałas, spaliny, smog,) a także
                  globalne efekty funkcjonowania przemysłu naftowego.

                  Krótko mówiąc:

                  Chcesz jeżdzić - płać za polską akcję w Iraku.

                  Cytacik z ministra Włodka Cimoszewicza:

                  - Nie ukrywaliśmy i nie ukrywamy, że chcielibyśmy, żeby polskie firmy
                  petrochemiczne miały wreszcie bezpośredni dostęp do źródeł surowca. /.../
                  Celem działań przedsiębiorstw reprezentowanych przez Polską Naftę
                  i wspierającego je polskiego rządu jest dostęp do irackich pól naftowych.

                  - stwierdził Włodzimierz Cimoszewicz, obecny przy podpisywaniu umowy między
                  amerykańską firmą Kellog Brown & Root a Naftą Polską SA.


                  Cytacik z poety Juliana Tuwima:

                  Gdy znów do murów klajstrem świeżym
                  Przylepiać zaczną obwieszczenia,
                  Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
                  Na alarm czarny druk uderzy
                  I byle drab, i byle szczeniak
                  W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
                  Że trzeba iść i z armat walić,
                  Mordować, grabić, truć i palić;
                  Gdy zaczną na tysięczną modłę
                  Ojczyznę szarpać deklinacją
                  I łudzić kolorowym godłem,
                  I judzić "historyczną racją",
                  O piędzi, chwale i rubieży,
                  O ojcach, dziadach i sztandarach,
                  O bohaterach i ofiarach;
                  Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
                  Pobłogosławić twój karabin,
                  Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
                  Że za ojczyznę - bić się trzeba;
                  Kiedy rozścierwi się, rozchami
                  Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
                  A stado dzikich bab - kwiatami
                  Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
                  - O, przyjacielu nieuczony,
                  Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
                  Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
                  Króle z pannami brzuchatemi;
                  Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
                  Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
                  Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
                  I obrodziła dolarami;
                  Że coś im w bankach nie sztymuje,
                  Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
                  Lub upatrzyły tłuste szuje
                  Cło jakieś grubsze na bawełnę.
                  Rżnij karabinem w bruk ulicy!
                  Twoja jest krew, a ich jest nafta!
                  I od stolicy do stolicy
                  Zawołaj broniąc swej krwawicy:
                  "Bujać - to my, panowie szlachta!"

                  Julian Tuwim
                  1929
                  • wielki_czarownik Re: '...Że im gdzieś nafta z ziemi sikła...' 04.08.03, 20:37
                    Gość portalu: Rob-35 napisał(a):


                    >
                    > Pod warunkiem, że kierowcy zapłacą za zniszczenie środowiska
                    > oraz utratę zdrowia obywateli (hałas, spaliny, smog,) a także
                    > globalne efekty funkcjonowania przemysłu naftowego.

                    I płacą za to. 75-80% ceny paliwa to podatki. Około 30-40% ceny auta to też
                    podatki. A że nie idą na to na co powinny? To już nie jest wina kierowcy.
                    Teoretycznie za to powinno się budować drogi, chronić środowisko itp. Ale to
                    nie moja wina, że tak nie jest.

                    A co do wojny w Iraku? Przestałem ją popierać gdzieś około kwietnia.
                    • Gość: papuas w OECD koszty zewnętrzne transportu to do 7% PKB!! IP: *.eko.wroc.pl 05.08.03, 18:15
                      wielki_czarownik napisał:
                      >
                      > I płacą za to. 75-80% ceny paliwa to podatki. Około 30-40% ceny auta to też

                      Płacą i płaczą.

                      Ale jakie to ma znaczenie wobec strat jakie powodują?

                      "...OECD (Organisation for Economic Cooperation and Development) szacuje koszty zewnętrzne transportu* w krajach członkowskich nawet do 7 procent PKB - Produktu Krajowego Brutto. W miastach koszty zewnętrzne transportu są jeszcze wyższe..."
                      za:
                      www.rowery.org.pl/management.html
                      I cóż z tego że subiektywnie czują się pokrzywdzeni?
                      I uważają że:
                      > podatki. A że nie idą na to na co powinny? To już nie jest wina kierowcy.
                      > Teoretycznie za to powinno się budować drogi, chronić środowisko itp. Ale to
                      > nie moja wina, że tak nie jest.

                      Teoria to nie praktyka i to też nie moja wina że tych podatków nie starcza - widocznie powinny być większe. Wtedy mniej dróg trzeba by budować, bo zmniejszyłaby się komunikacja idywidualna jako nieefektywna ekonomicznie. Zapewne wystarczyłaby sieć dróg już istniejących, a publiczne pieniądze poszłyby na ważniejsze społeczne cele. Zmniejszyły by się również koszty zewnętrzne transportu.
                      --
                      *koszty zewnętrzne (externalities, external costs) transportu, czyli nie pokrywane bezpośrednio przez użytkowników koszty zanieczyszczenia środowiska, hałasu, utraconych korzyści, zatłoczenia oraz - częściowo - wypadków
                      • Gość: Mor Re: w OECD koszty zewnętrzne transportu to do 7% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 19:01
                        To naklepiej wprowadzić taczanki. I zakazać ogrzewania wszystkich domków
                        jednorodzinnych gazem, węglem i innymi świństwami, bo to też nieekonomiczne.
                        Pozamykać kina i teatry, bo to nieekonomiczne marnotrawstwo energii. Z takim
                        skrajnym podejściem, to nawet należałoby zakazać ogrzewania jaskiń drewnem, do
                        których by nas cofnęły twoje pomysły.
                      • wielki_czarownik Re: w OECD koszty zewnętrzne transportu to do 7% 05.08.03, 19:26
                        Gość portalu: papuas napisał(a):

                        > Teoria to nie praktyka i to też nie moja wina że tych podatków nie starcza -
                        wi
                        > docznie powinny być większe.

                        Bzdura! Podatki "paliwowe" powinny iść na drogi w 100% a nie na limuzyny dla
                        ministrów, PKP, kopalnie itp. W USA jakoś starcza.
                        • Gość: papuas Czarowniku w USA nie ma podatków paliwowych :-(((( IP: *.eko.wroc.pl 07.08.03, 11:31
                          wielki_czarownik napisał:
                          >
                          > Bzdura! Podatki "paliwowe" powinny iść na drogi w 100%
                          a nie na limuzyny dla
                          > ministrów, PKP, kopalnie itp. W USA jakoś starcza.
                          --
                          Z tego powodu Stany są największym konsumentem ropy
                          naftowej. I co za tym idzie emitują najwięcej gazów
                          cieplarnianych, oraz odmawiają podpisania protokołu z Kioto.

                          A żeby ropy im nie zabrakło poszli po nią do Iraku.

                          Gdyby wszyscy tak postępowali jak Amerykanie, to po ropę
                          trzebaby się wyprawiać chyba na księżyc. :-)
                          • wielki_czarownik Są tylko bardzo niskie - kilka centów / galon 07.08.03, 12:13
                            A nie takie złodziejskie jak u nas.
                  • Gość: Mor Re: '...Że im gdzieś nafta z ziemi sikła...' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 18:58
                    Stary, rower też nie jest aż taki ekologiczny, bo np. opony nie są ze słomy,
                    rama też trochę się rozkłada, jak ją wyrzucisz, nie mówiąc o procesie
                    lakierowania czy chromowania. Hamując scierasz klocki z kewlaru albo innego
                    dziadostwa i zapylasz atmosferę. Używasz smarów do łańcucha i nie tylko. No i
                    popierdujesz, ostro pedałując pod górkę...
              • Gość: Mor Re: 'żyj i daj żyć innym' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 18:55
                Człowieku, a kto tu mówi o takim samym ubezpieczeniu???!!! Rusz trochę głową.
                Przecież stawki OC na rózne pojazdy są różne... Na rower stawka musi być
                mniejsza niż na samochód. Zobacz jak jest z motorami. Człowieku, chyba się za
                dużo faktycznie tych spalin nawdychałeś na tym swoim bicyklu
            • Gość: zyzel WAM się coś pomyliło, DO MORA ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.08.03, 20:38
              a ja mam harem z piecioma murzynkami i helikoptera na dachu. jakies taki
              bogaty, "ze to widac" (moj boze, co za kretyn), to stac cie od czasu do czasu
              na nowe lusterko. wiekszosc wypadkow powoduja i tak samochodziarze a nie
              rowerzysci.

              za szkody wyrzadzane przez ruch samochodowy placi cale spolecznstwo. kierowcy
              sami nie sa nawet w stanie sfinasowac sobie budowy drog.

              mor jestes glupi jak twoj motór. precz z OC dla rowerowcow. bic mora po
              mordzie!

              hurra !




              Gość portalu: Mor napisał(a):

              > A poza tym spróbuj dochodzić od jakiegoś 18 latka odszkodowania, przecież on
              > nic nie ma, więc z czego przeprowadzisz egzekucję. A propos lusterka, to
              > akurat moje jest więcej warte niż niejeden rower, więc byłaby to dla mnie
              duża
              > strata. Ja na motor też muszę mieć OC, a na rower nie trzeba, co ma oznaczać,
              > że od motocyklisty trudniej byłoby uzyskać odszkodowanie? Dziwne, bo mój
              motor
              > jest więcej wart niż przeciętny samochód, więc chyba miałbym z czego
              zapłacić.
              • Gość: Mor Re: WAM się coś pomyliło, DO MORA ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 19:03
                Jak ci się k*** pracować nie chce ciu*** to nie masz. A jak masz jakiś problem
                to wyskocz marszczyfredzie. Tylko moje OC pewnie nie starczy na naprawę twojej
                przefasowanej mordy.
                • Gość: zyzel Re: WAM się coś pomyliło, DO MORA ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.08.03, 21:22
                  jak popatrzysz na moj IP to bedziesz wiedzial, koto tu cos ma, a kto nie. a jak
                  popatrzysz na swoj tekst, to bedziesz wiedzal kim jestes, dresiarzu ze
                  swinskimi oczkami.

                  i stul pysk, bo cie wykupie z calym dobytkiem i kaze moje kible lizac.



                  Gość portalu: Mor napisał(a):

                  > Jak ci się k*** pracować nie chce ciu*** to nie masz. A jak masz jakiś
                  problem
                  > to wyskocz marszczyfredzie. Tylko moje OC pewnie nie starczy na naprawę
                  twojej
                  > przefasowanej mordy.
        • akm Re: KIEROWCY;;;;;COS WAM SIE CHYBA POMYLILO !???? 05.08.03, 21:45
          Gość portalu: zyzel napisał(a):

          > kazdy rowerzysta, ktory spowoduje wypadek jest cywilnie odpowiedzialny i musi
          > pokryc ew. straty.
          >
          > do tego nie jest potrzebne jest zadne dodatkowe drogowe OC, bo kazdy obywatel
          > wg. wlasnego uznania podejmuje decyzje, czy sie ubezpieczyc czy nie od
          > odpowiedzialnosci cywilnej.
          >
          > dlatego, ze polskie sadownictwo praktycznie nie dziala (nb. jeden z 4 filarow
          > kazdej panstwowosci), to teraz probuje sie szukac kozlow ofiarnych i
          wprowadzac
          >
          > przymusowe oplaty.
          >
          > tzn.ze wkrotce kazdy rower bedzie musial miec tablice rejestracyjna i nie
          bede
          > mogl pozyczac mojego roweru znajomej ze strachu, ze jezeli ona spowoduje
          > wypadek, to ja bede musial zaplacic ?
          >
          > chyba te upaly wam za bardzo doskwieraja !
          >


          Czyli co? Kierowcy też niesłusznie płacą obowiązkowe OC? Dziwaczna i pokrętna
          logika (żeby nie wspomnieć o całkowitym braku).
          Protestowac można przeciwko wszystkiemu, ale nie sądzę, żeby którys rowerzysta
          chciał znaleźć się w sytuacji, gdy będzie żałował braku ubezpieczenia (bo np.
          poturbuje kogoś, kto zażąda słusznie pokrycia kosztów leczenia i rehabilitacji
          oraz strat z tyt. nieobecności w pracy - drobne przykłady i wcale nie wydumane)
          • Gość: zyzel Re: KIEROWCY;;;;;COS WAM SIE CHYBA POMYLILO !???? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.08.03, 22:44
            to nie jest logika, tylko takie jest prawodawstwo. nigdzie na swiecie nie ma
            specjalnego OC dla rowerow, bo to dzielenie wlosa na czworo. natomiast na tzw.
            zachodzie prawie kazdy ma ubezpieczenie ogolne od odpowiedzialnosci cywilnej.
            nie chce,ze mi ktos przepisywal, jak mam zyc i od czego sie ubezpieczac.ty
            myslisz kategoriami socjalistycznymi, a ja liberalnymi. wcale nie oceniam,
            ktore sa lepsze. to dwa rozne poglady.


            akm napisał:

            > Gość portalu: zyzel napisał(a):
            >
            > > kazdy rowerzysta, ktory spowoduje wypadek jest cywilnie odpowiedzialny i m
            > usi
            > > pokryc ew. straty.
            > >
            > > do tego nie jest potrzebne jest zadne dodatkowe drogowe OC, bo kazdy obywa
            > tel
            > > wg. wlasnego uznania podejmuje decyzje, czy sie ubezpieczyc czy nie od
            > > odpowiedzialnosci cywilnej.
            > >
            > > dlatego, ze polskie sadownictwo praktycznie nie dziala (nb. jeden z 4 fila
            > row
            > > kazdej panstwowosci), to teraz probuje sie szukac kozlow ofiarnych i
            > wprowadzac
            > >
            > > przymusowe oplaty.
            > >
            > > tzn.ze wkrotce kazdy rower bedzie musial miec tablice rejestracyjna i nie
            > bede
            > > mogl pozyczac mojego roweru znajomej ze strachu, ze jezeli ona spowoduje
            > > wypadek, to ja bede musial zaplacic ?
            > >
            > > chyba te upaly wam za bardzo doskwieraja !
            > >
            >
            >
            > Czyli co? Kierowcy też niesłusznie płacą obowiązkowe OC? Dziwaczna i pokrętna
            > logika (żeby nie wspomnieć o całkowitym braku).
            > Protestowac można przeciwko wszystkiemu, ale nie sądzę, żeby którys
            rowerzysta
            > chciał znaleźć się w sytuacji, gdy będzie żałował braku ubezpieczenia (bo np.
            > poturbuje kogoś, kto zażąda słusznie pokrycia kosztów leczenia i
            rehabilitacji
            > oraz strat z tyt. nieobecności w pracy - drobne przykłady i wcale nie
            wydumane)
            • wielki_czarownik Wszystko dobrze, tylko jedno źle ;) 05.08.03, 23:01
              Ja też myślę liberalnie. Jednak polskie społeczeństwo jest zbyt głupie by
              pozwolić mu decydować czy płacić OC czy nie. 99% Polaków by go nie wykupywało,
              a potem nawet nie byłoby jak z nich ściągnąć pieniędzy. Jak byś ściągnął np.
              400 tys złotych za rozbitego merca od gościa który ma 15 letniego poldka i
              kawalerkę (łącznie warte 100 tys)? Taki skrajny liberalizm jest dobry w
              bogatych krajach, a nie w Polsce.
              • Gość: zyzel Re: Wszystko dobrze, tylko jedno źle ;) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.08.03, 23:12
                to znaczy ze jestes troche w ciazy. jak kiedys sie nie zacznie, to nigdy nic
                nie bedzie. okres przejsciowy musi bolec. jak ma merca to przeboli strate. jak
                caly pieniadz wlozyl w merca to jego strata.

                pomijam fakt, ze twoje zdanie nt 99% jest nawolywaniem do obalenia systemu
                demokratycznego. jedna ze zbrodni kapitalnych. kiedys - czapa.


                wielki_czarownik napisał:

                > Ja też myślę liberalnie. Jednak polskie społeczeństwo jest zbyt głupie by
                > pozwolić mu decydować czy płacić OC czy nie. 99% Polaków by go nie
                wykupywało,
                > a potem nawet nie byłoby jak z nich ściągnąć pieniędzy. Jak byś ściągnął np.
                > 400 tys złotych za rozbitego merca od gościa który ma 15 letniego poldka i
                > kawalerkę (łącznie warte 100 tys)? Taki skrajny liberalizm jest dobry w
                > bogatych krajach, a nie w Polsce.
                • wielki_czarownik Re: Wszystko dobrze, tylko jedno źle ;) 05.08.03, 23:16
                  Gość portalu: zyzel napisał(a):

                  > to znaczy ze jestes troche w ciazy. jak kiedys sie nie zacznie, to nigdy nic
                  > nie bedzie. okres przejsciowy musi bolec. jak ma merca to przeboli strate.
                  jak
                  > caly pieniadz wlozyl w merca to jego strata.

                  Dlatego zróbmy to przejście powoli.

                  >
                  > pomijam fakt, ze twoje zdanie nt 99% jest nawolywaniem do obalenia systemu
                  > demokratycznego. jedna ze zbrodni kapitalnych. kiedys - czapa.
                  >

                  A dupokrację to wiesz gdzie mam. ;) Tam gdzie każdy prawdziwy liberał. :P

                  >
                  > wielki_czarownik napisał:
                  >
                  • Gość: zyzel Re: Wszystko dobrze, tylko jedno źle ;) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.08.03, 23:43
                    to znaczy ze jak ktos lubi mordowac, to tez ma sie powoli odzwyczajac? nie,
                    zrobmy to szybko, szkoda czasu. im dluzszy okres przejsciowy, tym wiecj
                    szarosci i zgnilizny. popatzr nato co sie teraz dzieje w polsce. to sa efekkty
                    powolnych ruchow. smrod trzeba wietrzyc natychmiast.

                    nie lubisz demokracji? liberalizm jest pojeciem zaleznym od demokracji. inaczej
                    to zostaje system totalitarny albo oswiecony absolutyzm. nie wiesz kim jestes.
                    schizofren ?







                    wielki_czarownik napisał:

                    > Gość portalu: zyzel napisał(a):
                    >
                    > > to znaczy ze jestes troche w ciazy. jak kiedys sie nie zacznie, to nigdy n
                    > ic
                    > > nie bedzie. okres przejsciowy musi bolec. jak ma merca to przeboli strate.
                    >
                    > jak
                    > > caly pieniadz wlozyl w merca to jego strata.
                    >
                    > Dlatego zróbmy to przejście powoli.
                    >
                    > >
                    > > pomijam fakt, ze twoje zdanie nt 99% jest nawolywaniem do obalenia systemu
                    >
                    > > demokratycznego. jedna ze zbrodni kapitalnych. kiedys - czapa.
                    > >
                    >
                    > A dupokrację to wiesz gdzie mam. ;) Tam gdzie każdy prawdziwy liberał. :P
                    >
                    > >
                    > > wielki_czarownik napisał:
                    > >
                    • wielki_czarownik Re: Wszystko dobrze, tylko jedno źle ;) 06.08.03, 00:20
                      Gość portalu: zyzel napisał(a):

                      > to znaczy ze jak ktos lubi mordowac, to tez ma sie powoli odzwyczajac? nie,
                      > zrobmy to szybko, szkoda czasu. im dluzszy okres przejsciowy, tym wiecj
                      > szarosci i zgnilizny. popatzr nato co sie teraz dzieje w polsce. to sa
                      efekkty
                      > powolnych ruchow. smrod trzeba wietrzyc natychmiast.
                      >

                      Najpierw się trochę wzbogaćmy a potem pełny liberalizm.

                      > nie lubisz demokracji? liberalizm jest pojeciem zaleznym od demokracji.
                      inaczej
                      >
                      > to zostaje system totalitarny albo oswiecony absolutyzm. nie wiesz kim
                      jestes.
                      > schizofren ?
                      >

                      Mylisz się. Czołowi liberałowie - jak. np Locke byli przeciwko demokracji.
                      Najlepsza byłaby oligarchia intelektualistów.
                      • Gość: zyzel Re: Wszystko dobrze, tylko jedno źle ;) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.08.03, 00:46
                        wielki_czarownik napisał:


                        >
                        > Najpierw się trochę wzbogaćmy a potem pełny liberalizm.

                        haha, w tym sek ze wlasnie sie nie da. nie liberalizmu, nie ma kasy !



                        >
                        > Mylisz się. Czołowi liberałowie - jak. np Locke byli przeciwko demokracji.
                        > Najlepsza byłaby oligarchia intelektualistów


                        locke to byl czolowy pare wiekow temu. i w jaskiniach tez juz nie
                        mieszkamy.twoja oligarchia, to tylko inne okreslenie na moj absolutyzm. bo kto
                        niby ma byc tym intelektualista ? zasady przynaleznosci do arystokracji
                        natomiast jasne i wydajne.
                        • wielki_czarownik Re: Wszystko dobrze, tylko jedno źle ;) 06.08.03, 00:51
                          Gość portalu: zyzel napisał(a):

                          > wielki_czarownik napisał:
                          >
                          >
                          > haha, w tym sek ze wlasnie sie nie da. nie liberalizmu, nie ma kasy !

                          No niestety. To poczekajmy przynajmniej aż ja się dorobię ;)

                          >>
                          > locke to byl czolowy pare wiekow temu. i w jaskiniach tez juz nie
                          > mieszkamy.twoja oligarchia, to tylko inne okreslenie na moj absolutyzm. bo
                          kto
                          > niby ma byc tym intelektualista ? zasady przynaleznosci do arystokracji
                          > natomiast jasne i wydajne.

                          Tu odpowiedź.
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=6293737
                          • Gość: zyzel Re: Wszystko dobrze, tylko jedno źle ;) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.08.03, 01:07
                            wielki_czarownik napisał:

                            > Tu odpowiedź.
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=6293737


                            to moze jutro, gute nacht !
Pełna wersja