Ceny w serwisie - czy to drogo?

26.11.07, 00:04
Zapłaciłem tyel:
a) łancuch ig51 114 - 35 zł
b) przerzutka Acera tył 7/8 rz - 49 zł
c) linka hamulca nierdzewna - 5 zł
d) klocki hamulcowe clarks - 21,90 sztuka

e) montaż tego wszystkiego + regulacja - 100 zł
RAZEM: 232 zł

Co Wy na to? Drogo?
    • Gość: artek Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.wro.vectranet.pl 26.11.07, 07:45
      > a) łancuch ig51 114 - 35 zł

      na allegro 27 zł
      w cenniku shimano tego łańcucha nie ma, inny podobnej klasy hg40 na allegro
      20-25 zł, w cenniku shimano 22 zł.

      > b) przerzutka Acera tył 7/8 rz - 49 zł

      na allegro 30 - 49 zł
      z cennika shimano 49 zł

      > d) klocki hamulcowe clarks - 21,90 sztuka

      na allegro 29,90 zł za komplet na 1 hamulec
      klocki co prawda nie są najtańsze, ale są bardzo dobre i skuteczne. sam takich
      używałem.

      jak widać ceny są cennikowe z oficjalnego detalicznego cennika shimano. z
      allegro być może wyszłoby odrobinę taniej, ale doliczając koszt przesyłki już
      niekoniecznie.

      co do kosztu montażu i regulacji - nie wiem, takie rzeczy robię sam.
    • Gość: Roman Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.korbank.pl 26.11.07, 13:04
      Sądzę, że drogo. Też takie rzeczy sam robię, ale ze dwa razy
      kupowałem łańcuch i wymienili mi go w cenie (sklep Bart na Długiej).
      Za przedsezonową obsługę roweru (regulacje, samarowanie łożysk,
      supportu itp) biorą np. w Cykliście na Pilczyckiej grubo mniej.
    • Gość: Harfiarz Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.eranet.pl 26.11.07, 14:38
      Montaż, w dobrym serwisie, jest w cenie części!
      Zgolili Cię, dranie, na maksa! Stówa za kwadrans roboty - w serwisie Mercedesa jest taniej, znacznie taniej!

      Napisz gdzie byłeś, żeby nikt tam przez pomyłkę nie pojechał.

      Ło laboga, laboga - rowerzystów golą. Łolaboga, laboga ...
      • andrzej.piszkawa Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? 26.11.07, 23:10
        To ja jeszcze skonsultuję te ceny z innym serwisem. Jeśli różnica będzie
        drastyczna, podam namiary na "golący serwis".
        • Gość: Rowers Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 23:44
          Ceny sprzętu są w normie. Ale ta robocizna to lekka przesada wedłóg mnie.
          Zamontowanie tego wszytkiego i rególacja zajmie nie więcej niż 30 minut. To
          chyba niezła stawka 200zł/h. Też chce taką prace
          • Gość: jantor Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 10:31
            To drogo.Ja biore 30,-PLN za godzine pracy,przy czym rowerow z
            hipermarketu nie przyjmuje do naprawy,bo to strata czasu.Uwazam,ze
            moja stawka jest normalna.Dlaczego?Dlatego,ze ja umiem to zrobic,a
            ktos inny nie.Za wiedze i doswiadczenie sie placi.Poza tym od razu
            mam spokój z wlascicielami wyrobów rowerobodobnych i ich skrzywioną
            mentalnoscia.
            Inna sprawa,ze obecnie mam wystarczajaco duzo zlecen na
            zaprojektowanie i montaz sprzetu pod indywidualne zamówienia,wiec
            juz niechetnie bawie sie w reanimacje starych gratow.
            Uwazam,ze najlepiej samemu nauczyc sie przynajmniej podstawowych
            czynnosci serwisowych-oszczedzasz pieniadze,a w razie kontaktow z
            serwisami wiesz na czym stoisz i sprzedawcy to potrafia wyczuc.Jesli
            widza,ze sie znasz,to raczej nie beda wciskac kitu i zachowaja
            respekt.Kiedy jestem w jakims nowym sklepie rowerowym,to zadaje
            sprzedawcy kilka kontrolnych pytan i juz wiem,czy mam do czynienia z
            fachowcem,czy z głąbem.A niestety w wiekszosci sklepow i serwisow
            pracuja ludzie z przypadku.Jesli juz ktos musi korzystac z uslug,to
            lepiej poszukac takiego punktu,gdzie pracuja pasjonaci,rowerzysci z
            prawdziwego zdarzenia-taki gosc nie potrafi spieprzyc i zrobi
            zgodnie ze sztuka,a nie jak mu sie wydaje.
            • Gość: Rowers Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 19:41
              > To drogo.Ja biore 30,-PLN za godzine pracy

              Godzine pracy czyli tak mniej więcej pełna rególacja, podstawowe smarowanie i
              czyszczenie?
              • Gość: jantor Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 10:43
                Rowers,co rozumiesz jako podstawowe smarowanie?Takie bez rozbierania?
                Jesli chodzi o kompletny przeglad roweru to ja robie tak:
                1.demontaz
                2.mycie i osuszenie mechanizmow
                3.ocena stanu i lista zakupow
                4.wymiana zuzytych komponentow,smarowanie i montaz
                5.regulacja,jazda probna,korekta regulacji pod obciazeniem w
                warunkach jazdy.

                Tylko wez pod uwage,ze moi klienci z reguly maja przyzwoity sprzet
                i sa swiadomi co robie z ich rowerami,widza roznice i placa bardzo
                chetnie.A najwieksza gratyfikacja dla mnie jest uchachane od ucha do
                ucha lico takiego klienta,ktory po przejazdzce podjezdza z "bananem
                na ryju"i mowi cóś takiego-"to niewiarygodne!toz to samo jezdzi!"I
                na te slowa warto solidnie popracowac.
                W kazdym razie opisanego powyzej serwisu nie jestem w stanie
                zrobic w godzine.Nikt nie jest.A drobne regulacje typu poprawic
                linke hamulcowa robie gratis i od reki.
                • andrzej.piszkawa Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? 29.11.07, 22:29
                  Jantor,
                  to robimy interes? szukam kogoś, kto zajmie się dwoma rowerami, jeden robi
                  rocznie ok. 5 tys. km, drugi ok. 2,5 tys. - jeżdżę prawie 12 miesięcy w roku
                  (chyba że jest spory opad śniegu, choroba etc.).
                  Szczegóły na priv.

                  andrzej.piszkawa@NOSPAM.gazeta.pl

                  • Gość: jantor Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 12:39
                    Andrzej!
                    Pisalem na maila ,ale mi zwrocilo,nie wiem dlaczego.
                    • andrzej.piszkawa Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? 01.12.07, 15:12
                      Dziwne, spróbuj na gg: 1570707
                      • Gość: jantor Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 10:11
                        Nie mam gg i nie chce miec.Napisz do mnie na
                        jantor1@tlen.pl,spróbuje odpowiedziec i zobaczymy.
                        • Gość: siur_kowski Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.vlan15.corcoran.lubman.net.pl 28.01.08, 11:46
                          Jantor, a powiedziałeś ludziom, że jesteś z Piernikowa czy innego
                          Torunia i że to kawał drogi od Wrocławia? Jak im te rowery będziesz
                          serwisował? Wirtualnie? A może nie zauważyłeś, o Wielki, że jesteś
                          na forum regionalnym?
                • Gość: rowers Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 09:58
                  > Rowers,co rozumiesz jako podstawowe smarowanie?Takie bez rozbierania?

                  Dokładnie tak. Takie bez rozbierania. Tzn. łańcuch, linki, klamki, przeżutka.
                  Ogólnie to co sie robi smarami płynnymi.

                  Mam nadzieje, ze nie odebrałeś mojego pastu jako atak. Jak tak to sory. To było
                  poprostu zwykłe pytanie.
                  A moja niechęć do serwisów jest spodowowana tym, że dóżo osób pracujących w
                  takich punktach albo nie ma pojęcia o rowerach albo patrzy jak tu tylko
                  naciągnąć klienta.
                  Ja wszytko przy rowerze robie sam i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.
                  I chyba każdy kto poważnie jeździ powinien umieć samemu zadbać o swój rower i
                  umieć wszytko naprawić.
                  • Gość: jantor Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 11:11
                    Rowers,jaki atak,wcale tak sobie nie pomyslalem:-)
                    Takie linki np.to przy montazu przed wlozeniem w pancerz cale
                    zanurzam w oleju.Tak wiec pozniej juz nie wymaga dodatkowych
                    zabiegow.A po roku wyrzucam do kosza i zakladam nowe.
                    A z serwisami co prawda to prawda-najlepiej samemu,no i uwazam,ze
                    intensywne uzywanie roweru skutkuje samodzielnoscia w kwestiach
                    mechanicznych.To jakos samo przychodzi.
                    • Gość: Rowers Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 11:47
                      > Rowers,jaki atak,wcale tak sobie nie pomyslalem:-)

                      :)

                      > Takie linki np.to przy montazu przed wlozeniem w pancerz cale
                      > zanurzam w oleju.Tak wiec pozniej juz nie wymaga dodatkowych
                      > zabiegow.A po roku wyrzucam do kosza i zakladam nowe.

                      Czy nie wymagają dodatkowych zabiegów to zależy po czym sie jeździ. Ja linki w
                      pancerzach lekko smaruje ok. 4 razy w roku smarem syntetycznym w aerozolu.
                      A wyrzucanie co rok? To chyba lekka przeszsada. Ale jak kto woli.
                      • Gość: artek Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 12:41
                        > Ja linki w pancerzach lekko smaruje ok. 4 razy w roku smarem
                        > syntetycznym w aerozolu.

                        a ja w ogóle nie smaruje. do tylnej przerzutki wsadziłem (ponad rok temu)
                        teflonowa linkę clarksa, a żeby się nie rozdrabniać siedzi ona w pancerzu na
                        całej długości, od manetki do przerzutki. brudo, błoto i zimoodporne - i póki co
                        świetnie się sprawuje bez smarowania. zapewne wymienię całość na wiosnę.

                        > A wyrzucanie co rok? To chyba lekka przesada. Ale jak kto woli.

                        nie jak kto woli, a ile kto jeździ i jak co zużywa. skoro po roku wyrzucam
                        łańcuchy i kasetę - to dlaczego nie robić tego z linkami? jak dla mnie 8 tys. km
                        to wystarczająco duży przebieg jak na linki warte paręnaście złotych.
                        • Gość: Rowers Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 00:20
                          Ja też po roku zmieniam łancuch i tryby ale linki to raczej nie. Wole ocenić ich
                          stan i najczęściej wytrzymują ok. 3 lat.

                          > nie jak kto woli, a ile kto jeździ i jak co zużywa. skoro po roku wyrzucam
                          > łańcuchy i kasetę - to dlaczego nie robić tego z linkami? jak dla mnie 8 tys. k
                          > m
                          > to wystarczająco duży przebieg jak na linki warte paręnaście złotych.

                          Ale idąc takim tokiem myślenia to można powiedzieć np.: 3 tys km to dóżo dla
                          opon i trzeba je zmienić. A raczej każdy oceni ich stan i zdecyduje czy nadają
                          sie do dalszej jazdy.

                          Wszystko zależy jak sie jeźzi i po czym. Przy ostrj jeździ po kamieniach opony
                          wytrzymają bardzo krótko, a po asfalcie bardzo dłógo.

                          Tak samo jest z linkami. Jak ktoś jeździ po mieście i to w ładną pogode to linki
                          są praktycznie nie do zajechania. A jak po wszelkim błocie, wodzie, itp. to są
                          one bardzo obciążone i wymagają konserwacji.
                          • Gość: artek Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 07:57
                            > Wszystko zależy jak sie jeźzi i po czym. Przy ostrj jeździ po
                            > kamieniach opony wytrzymają bardzo krótko, a po asfalcie
                            > bardzo dłógo.

                            no a co ja napisałem? o ile potrafię czytać ze zrozumieniem, top dokładnie to samo

                            > Tak samo jest z linkami. Jak ktoś jeździ po mieście i to w ładną
                            > pogode to link i są praktycznie nie do zajechania.

                            dlatego w rowerach żony i dzieci linki zmieniane sa raz na chiński rok, znaczy
                            jak już przerzutki i hamulce zaczynają sie kleszczeć

                            > A jak po wszelkim błocie, wodzie, itp. to są
                            > one bardzo obciążone i wymagają konserwacji.

                            jak dla mnie najlepszą konserwacją jest wymiana linek raz na rok. najlepiej na
                            wiosnę.
                            • Gość: jantor Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 10:44
                              Ojoj,ale nam sie o linkach rozgadalo!
                              Pare lat temu podczas mocnego hamowania pekla mi linka przedniego
                              hamulca.To,ze nie wpakowalem sie pod kola samochodu zawdzieczam
                              koledze slusznych rozmiarow,na ktorym "wytracilem"predkosc.Nikomu
                              nic sie nie stalo,ale nauczka prosta-lepiej wywalic raz na rok stare
                              linki,niz zrobic sobie kuku z powodu starego i zmeczonego parcha.Ja
                              tak w kazdym razie robie i robic bede,zwlaszcza biorac pod uwage
                              duze przebiegi jakie osiagam.Linka kosztuje grosze,zycie-bezcenne.
                              • Gość: Rowers Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 12:25
                                Ale to naprawde jest przypadek kiedy linka sie zerwie. Mi linka od chamulca
                                poszła kilka dni po założeniu nowej. Gwałtowne chamowanie i juz linka może sie
                                zerwać. One wcale nie są tak mocne jak sie wydaje. A szczególnie, że przy
                                szarpnięciu działa dóżo większa siła niż podczas powolnego naciągania.
                                • Gość: jantor Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 12:40
                                  Ja wtedy rozbilem jeszcze lampe za 200,-zl,wiec wole wydac pare
                                  zlotych na linki i mam swiety spokoj.Poza tym raz na rok rozbieram i
                                  skladam swoje rowery w ramach przegladu i nie bawie sie w upychanie
                                  starych linek,nie ma najmniejszego sensu.
                                  • Gość: Rowers Re: Ceny w serwisie - czy to drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 23:35
                                    Każdy ma swój sposób.
    • bf109 Drogo ale w normie... 28.11.07, 15:11
Pełna wersja