Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?!

04.12.07, 14:24
Co Wy na to? Autobus, tramwaj (może też pociągi ewidentnie wpasować)
spóźnia się więcej jak 10 minut, nie kasuję biletu? Tablica rozkładu
jazdy nie jest TYLKO informacją, jest pewną umową, i jeśli "autobus"
nie spełnia umowy, to nie muszę spełniać mojej części i płacić za
przejazd (a że autobus nie jest prywatny, to ma obowiązek mnie
przewieść). Zachęcam do egzekwowania swoich praw obywatelskich!!!

P.S. Dzwonie do Pani w ZDIKu, że czekam 45 minut na autobus, co się
dzieje? Pani na to z rozbrajającą wesołością uspokaja "Wszytsko jest
w porządku, autobus "wypadł". Czy ktoś może mi powiedzieć, bo zdarza
się to nagminnie, co znaczy że autobus wypadł??? CO się z nim
fizycznie dzieje, rozpływa się? a co z pasażerami, znikają? Jakieś
Trójkąty Bermudzkie??
    • knut007 Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! 04.12.07, 14:27
      Dodam jeszcze tylko, że posiadacze biletów okresowych, którzy nie
      mogą zarządać zwrotu pieniędzy (a może mogą, to zależy jak to
      policzyć) są najlepszym dowodem na WPROWADZENIE PODATKU KOMUNIKACJI
      MIEJSKIEJ DLA KAŻDEGO W ZAMIAN ZA BILETY JEDNORAZOWE I OKRESOWE!!!
    • g625 Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! 04.12.07, 14:52
      w Szczecinie jak nocny nie przyjedzie, masz prawo do taxowki.
    • Gość: rotu Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 15:22
      to że nie jest prywatny
      to nie znaczy, że "się należy"
      komuszku

      jak wsiadasz to płacisz, niezależnie od punktualności
      jak się nie podoba, to nikt nie zmusza
      • Gość: maniek... Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.12.07, 15:32
        dokładnie jak rotu.

        Płacisz za przejazd autobusem a nie za to czy będzie punktualnie.
        • knut007 Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! 04.12.07, 15:35
          > Płacisz za przejazd autobusem a nie za to czy będzie punktualnie.

          no koniec świata! ludzie, Wy nie znacie swoich podstawowych praw, i
          tu nie trzeba kończyć prawa żeby takie rzeczy wiedzieć, że rozkład
          jazyd jest umową, która obowiązuje "autobus". Na dwód przytoczony
          Szczecin z nocnymi autobusami lub Australia, gdzie płaci się przy
          wsiadaniu lecz nie, jesli autobus jest spóźniony.
        • Gość: maniek Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.12.07, 15:38
          poza tym to nie zdik zajmuje się autobusami.

          Jeśli chodzi o wypady (właść. o wypadku cyklu)
          Występują wtedy, kiedy autobus nie porusza się według rozkładu. Tzn. jest na
          przystankach niezgodnie z rozkładem.

          Np. 3 autobusy o takim samym numerze stoją w korku jeden za drugim.

          2 wypadły z cyku 1 poprawnie.
      • knut007 Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! 04.12.07, 15:33
        > jak wsiadasz to płacisz, niezależnie od punktualności

        Taki jesteś do przodu a nie rozumiesz chyba podstawowej wartości
        społecznej (i rynkowej rzecz jasna) jaką jest UMOWA. dlatego
        specjalnie dla ciebie powtórzę - rozkład jazdy jest umową pomiędzy
        pasażerem a w tym wypadku ZDIKiem (szerzej miastem), tak? bo miasto
        finansuje komunikacje miejską.
        • Gość: ... Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.12.07, 15:40
          no to napisz skargę do MPK że łamie twoje prawa

          hehehexD


          ;-\
          • Gość: ala Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 15:44
            Mi się wydaje, że w tej sytuacji umową jest nie rozkład jazdy a
            bilet.
            • Gość: tbernard Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.telsat.wroc.pl 05.12.07, 00:05
              Gość portalu: ala napisał(a):

              > Mi się wydaje, że w tej sytuacji umową jest nie rozkład jazdy a
              > bilet.

              Też mi się tak wydaje i dlatego gdy bilety drożały, to przymus dopłacania do
              biletu kupionego gdy obowiązywały ceny niższe uważam za skandaliczny. Nabywając
              bilet nabywa się prawo do skorzystania z przejazdu a nie jakiś papierek z
              cyferkami, bo to przecież nie banknot. Jedyna wartość informacyjna na bilecie
              jaka być powinna to czy jest on normalny, ulgowy czy pośpieszny itp. Po co komu
              informacja, że to bilet za X złotych? Z tą dopłatą to tak jakby kazano dopłacać
              do karty telefonicznej, gdy pozostało jeszcze ileś jednostek nie wykorzystanych
              a cena jednostki w tym czasie wzrosła.
        • mr_pope Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! 04.12.07, 15:53
          > rozkład jazdy jest umową pomiędzy pasażerem a w tym wypadku ZDIKiem
          > (szerzej miastem),

          Niestety nie jest tak jak piszesz. Rozkład jazdy nie jest umową tylko elementem
          umowy, umowy przewozu. Zawierasz ją poprzez zajęcie miejsca w środku lokomocji a
          nie przez odczytanie lub publikację rozkładu jazdy. Jeśli więc pomimo spóźnienia
          zajmiesz to miejsce, to jesteś obowiązany skasować bilet. Najwyżej z powodu
          spóźnienia możesz od umowy odstąpić i opuścić pojazd, ale nie jechać na gapę.
    • k3dzior Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! 04.12.07, 16:15
      knut007 napisał:

      > Co Wy na to? Autobus, tramwaj (może też pociągi ewidentnie wpasować)
      > spóźnia się więcej jak 10 minut, nie kasuję biletu?

      To już od ciebie zależy, czy wolisz skasować bilet, czy też zapłacić opłatę dodatkową w wysokości 100 złotych za przejazd bez biletu...

      Jak stać Ciebie na taki wydatek - to proszę bardzo :D




      knut007 napisał:
      > Czy ktoś może mi powiedzieć, bo zdarza
      > się to nagminnie, co znaczy że autobus wypadł??? CO się z nim
      > fizycznie dzieje, rozpływa się? a co z pasażerami, znikają? Jakieś
      > Trójkąty Bermudzkie??

      Powodem tego może być:
      - autobus się zepsuł,
      - albo korki na mieście uniemożliwiały przyjazd o czasie i kierowca w porozumieniu z dyżurnym, wykonał tzw. wyrównywanie czasów, czyli przejazd do pętli bez pasażerów.

      W przypadku tego pierwszego, to należy zdać sobie sprawę, że przyjazd autobusu zastępczego (za zdefektowany wóz) czyli tzw. "AWARYJNEGO" nie trwa tyle, co pstryknięcie palcem.

      W przypadku, jak autobus z zaj. Obornickiej na linii D, zdefektuje na Powstańców Śląskich, to autobus zastępczy musi z zaj. Obornickiej przebyć pół miasta zanim zrówna się z kursem, jaki odbywał ten zdefektowany wóz.
      A jeśli wóz natrafi na korki (co we Wrocławiu nie jest nowością ;)), to wiadomo, że przyjazd będzie opóźniony.
      • Gość: kropek Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 16:29
        knut007...
        ...ależ przecież to takie wspaniałe kiedy autobusy się spóźiają. Jak
        miło można wtedy wymarznąć się zimą na przystanku. Jak miło się
        zrelaksować patrząc na upływające minuty, dziesiątki minut na
        zegarku. Ludzie to kochaja (o czym dowodzą wpisy). Jak miło
        później - kiedy już przyjedzie- skasować bilet za 2 zł.A co tam za
        dwa złote. Lepiej z wdzięczności, ze w ogóle przyjechał skasować od
        razy 2 po 2 zł.
        Durnota ludzka nie ma granic :D
    • Gość: kruczkowski Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.12.07, 16:57
      sram z zachwytu, kiedy czekam z biletem miesięcznym na tramwaj, którego nie ma.
      czuję, że się sfrajerowałem wydając 25 zyli na jakiś kartonik z dziurkami i wożę
      go ze sobą, natomiast dziady, ciule i psubraty nie śmią wydać ni złotówki na
      zwykły bilet i za darmosza się wożą. ci to przynajmniej nie płacą za wątpliwej
      jakości przejażdżki miejskim rollercoasterem. chyba dołączę do ich grona i
      przestanę płacić przewoźnikowi, który dyma mnie za każdym razem, gdy jadę jego
      pojazdem. ponoć ściągalność mandatów i tak jest znikoma, więc po co sypać
      szmalcem na coś, co można mieć za darmo i nie wku..ać się przy okazji.
      • g625 Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! 04.12.07, 17:01
        sciagalnosc wynosi 60%, wiec tez czuje sie oszukiwany przez tych, ktorzy powinni
        sprawdzac bilety, a tego nie robia.
        • knut007 Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! 04.12.07, 17:21
          PODATEK KOMUNIKACYJNY !!! :)
    • Gość: skaner Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.wroclaw.mm.pl 04.12.07, 19:43
      Niestety nie masz racji. Fakt nie spełnienia warunków umowy przez MPK nie
      zwalnia Cię z opłaty. Przyczyna jest prosta. Jeżeli uważasz że MPK nie
      dotrzymuje warunków umowy w kwestii punktualności to możesz jedynie... odstąpić
      od podpisania tejże umowy, czyli nie wsiadać do spóźnionego autobusu. Wsiadając
      zawierasz umowę na przewóz. Jeżeli wsiadłeś do pojazdu zawierasz umowę, jeżeli
      zawierasz - zobowiązujesz się do zapłacenia za usługę.
      Podobnie jak w sklepie - jeżeli znajdziesz na półce wybrakowany towar nie
      uprawnia Cię to do zabrania go z półki i wyniesienia ze sklepu. To że towar jest
      wadliwy wiesz zanim zawierasz umowę. Jeżeli w trakcie wykonywania warunków umowy
      okazuje się że firma nie wywiązała się ze zobowiązań możesz dochodzić swoich
      praw w sądzie. Tyle że zanim zdecydujesz się powiedzieć kanarowi że nie
      skasowałeś biletu bo autobus się spóźnił radzę dokładnie wczytać się w regulamin
      przewozu osób. Tam jest dokładnie określone za co i kiedy masz obowiązek zapłacić.
      Co ciekawe wsiadając do autobusu automatycznie potwierdzasz że zapoznałeś się z
      regulaminem :)
      powodzenia
      • Gość: knut007 Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.as.kn.pl 04.12.07, 21:40
        > Podobnie jak w sklepie

        hymmmm, a ja byłem do tej pory przeswiadczony, że MPK czerpie środki
        z kasy miasta, czyli z naszej kieszeni, a opłata za przewóz jest
        tylko innym źródłem dochodu. A tu się okazuje że autobusy MPK są jak
        sklepy, prywatne :) To pytanie czym jest w takim razie DLA?
        • Gość: XE Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 23:01
          Co za różnica, czy przewoźnik jest gminny czy prywatny? Jak
          akceptujesz warunki przejazdu - czyli wsiadasz do pojazdu - to masz
          za niego zapłacić, a nie szukać kruczków prawnych, mały cwaniaczku.
          Nie podoba się, to bierz taksówkę, albo kup rower.

          O właśnie, a masz homologowany odpowiednio przyrząd do określania
          czasu przyjazdu autobusu? Czy tylko szajsowaty chiński zegarek
          ustawiony na oko?
    • Gość: Pasazer Wyszyńskiego - przystanek "A" i "N" 26 XII 2007 IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.12.07, 20:32
      Czekałem 50 minut (miedzy 9-10 rano) na autobus linii "N". Nadmienie ze wg
      rozkladu w tych godzinach N-ki kursuja 4 razy na godzine :)
      W międzyczasie miało miejsce niecodzienne zjawisko: jednoczesnie na przystanek
      podjechaly dwa autobusy linii "A" jeden za drugim :)
      Oczywiscie bylem grzecznym pasazerem i poslusznie skasowalem bilet na linie
      POSPIESZNA za 2,80 zl + 1 zl za bagaz.
    • rutekrz35 Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! 04.12.07, 22:40
      112 nie przyjechał,znowu "wypadł".Raz w tygodniu wypada!
      proponuję wrócic z Bielan,tam jest kino!"same ciepłe słówka
      ślę,idąc do C.H Bielany(40min.z pętli!!!)na mpk"!!!!!!!!!!
      • Gość: guru Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 23:45
        to jak to jest ja place miesięczny z góry a autobusy sie spózniaja.
        Ja dotrzymuje umowy a oni nie. Więc kto nie jest uczciwy ?
    • Gość: wrc Re: Spóźniony autobus - nie płacę za bilet?! IP: *.ikatel.pl 05.12.07, 10:44
      środki komunikacji zbiorowej to skomplikowany mechanizm i dlatego w takim
      rozgardiaszu jak polska nie zdają egzaminu, przypominaja nam ze jestesmy krajem
      3 swiata
Inne wątki na temat:
Pełna wersja