Czy architekt jest zawodem wymierajacym?

IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.03, 17:51
Czy uwazacie, ze zawod architekta staje sie zawodem
wymierajacym? Czy architekci podziela los np. szewcow?

Z jednej strony patrzac na ilosc zlecen i zapotrzebowanie
spoleczenstwa na uslugi architektoniczne w obecnym czasie oraz
majac na uwadze ilosc absolwentow architektury, ktorzy
pozostaja w zawodzie - mozna dojsc do takich wnioskow.
Tak wlasnie dzieje sie w krajach Europy zachodniej, gdzie coraz
wiecej architekow szuka innego zajecia. Dobitnym przykladem sa
tu Wlochy.

A moze bedzie odwrotnie: jako kraj o duzym potencjale wzrostu,
bogacacym sie i rozwijajacym, bedziemy potrzebowac przez
nastepne dziesieciolecia wielu nowych inwestycji, w tym takze
budowlanych, by dogonic swiatowa czolowke.
Coraz bogatsze spoleczenstwo, o coraz wiekszej swiadomosci i
potrzebach estetycznych, zlaknione bedzie kontaktu z
architektem, jako osoba potrafiaca stworzyc projekt
dopasowany do ich indywidualnych gustow.
Firma Archeton i jej podobne postanowia zmienic profil i zaczna
masowo wypiekac bulki drozdzowe.
Architekci beda zatem najbardziej poszukiwana profesja obok
geriatrykow i pan do masazu.

Moze wreszcie, w tradycyjny dla nas sposob, znajdziemy "trzecia
droge", w ktorej zawod architekta ulegnie przeksztalceniu, by
stac sie polaczeniem kreatora trojwymiarowych przestrzeni
komputerowych, doradcy inwestycyjnego, agenta
ubezpieczeniowego i psychoterapeuty?
Lub tez moze: spowiednika, kosmetyczki i tesciowej?

Co wy na to?
    • Gość: maja Re: Czy architekt jest zawodem wymierajacym? IP: *.ipt.aol.com 04.08.03, 19:29
      wymrzec to chyba ten zawod nie wymrze, ale jego profil zmienia sie drastycznie;
      w spoleczenistwie ktore wie wszystko i na wszystkim sie zna takie zawody
      sprowadzaja sie do wagi pieczatki i zalatwiania pozwolen,
      nie ma mowy o Architekturze gdy nie ma czasu na projektowanie, na posuniecia
      smiale i czasem niebezpieczne, architektura w Polsce jest przepychaniem juz raz
      przepchnietych wzorow i wzajemnym klepaniem sie po pupach
      nie wspominam nawet o architekturze wnetrz bo ta jest mylona z dekoratorstwem i
      przebieraniem w pastelowych kolorach i firankach
      a wielka szkoda... szkoda ze prawdziwej Architektury trzeba szukac poza
      granicami kraju
      • Gość: PPS Nie tylko architekci IP: *.dip.t-dialin.net 06.08.03, 11:43

        Zawod architekta, jak wiele innych zawodow zwiazanych z
        technologia musi sie przeksztalcac, idac z duchem czasu.
        Druga sprawa natomiast jest pytanie na ile zawod ten bedzie
        spoleczenstwu potrzebny, jako ze spoleczenstwo rowniez sie
        przeksztalca.

        Rzecz dotyczaca niskiej edukacji estetycznej Polakow i w zwiazku z
        tym niewielkich potrzeb w tej dziedzinie, jest sprawa znana i juz o
        tym pisalem wczesniej. Ale prawda jest rowniez, ze ta swiadomosc
        ewoluuje i klamstwem byloby powiedziec, ze nic sie tu w przeciagu
        ostatnich 10 lat nie zmienilo.

        Zapraszam do dyskusji i bardzo licze na to, ze swoje zdanie
        wypowiedza NIE TYLKO ARCHITEKCI, ale takze ludzie nie zwiazani na
        codzien z rynkiem budowlanym, a przez to nie obciazeni
        trudnosciami i rozgoryczeniem wykonywania zawodu w czasie
        ogolnej zapasci inwestycyjnej.
        • Gość: maja Re: ja nie jestem architectem IP: *.nas.onetel.net.uk 06.08.03, 14:57
          Gość portalu: PPS napisał(a):

          >
          > Zawod architekta, jak wiele innych zawodow zwiazanych z
          > technologia musi sie przeksztalcac, idac z duchem czasu.
          > Druga sprawa natomiast jest pytanie na ile zawod ten bedzie
          > spoleczenstwu potrzebny, jako ze spoleczenstwo rowniez sie
          > przeksztalca.
          >
          > Rzecz dotyczaca niskiej edukacji estetycznej Polakow i w zwiazku z
          > tym niewielkich potrzeb w tej dziedzinie, jest sprawa znana i juz o
          > tym pisalem wczesniej. Ale prawda jest rowniez, ze ta swiadomosc
          > ewoluuje i klamstwem byloby powiedziec, ze nic sie tu w przeciagu
          > ostatnich 10 lat nie zmienilo.
          >
          > Zapraszam do dyskusji i bardzo licze na to, ze swoje zdanie
          > wypowiedza NIE TYLKO ARCHITEKCI, ale takze ludzie nie zwiazani na
          > codzien z rynkiem budowlanym, a przez to nie obciazeni
          > trudnosciami i rozgoryczeniem wykonywania zawodu w czasie
          > ogolnej zapasci inwestycyjnej.
          • Gość: PPS maja nie jest architektem IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.03, 17:10
            Maju, byc moze nie jestes architektem, ale wywnioskowalem, ze
            skoro masz swoje wyrobione zdanie na temat tak zwanego
            projektowania to znaczy, ze sie z tym zagadnieniem spotykasz
            czesto.
            Zachecajac do rozmowy "osoby spoza", mialem na mysli tych,
            ktorym nie jest obojetne otoczenie w jakim zyja, lecz na codzien nie
            projektuja. Ich zdanie zapewne nie bedzie skazone dzisiejsza
            rzeczywistoscia (problemami codziennymi zawodu) i poczuciem
            mesjanizmu (niektorzy wypowiadajacy sie architekci zdradzaja nute
            poczucia wielkiej misji, a to chyba przesada).
            • Gość: maja Re: maja nie jest architektem IP: *.ipt.aol.com 08.08.03, 23:08
              Gość portalu: PPS napisał(a):

              > Maju, byc moze nie jestes architektem, ale wywnioskowalem, ze
              > skoro masz swoje wyrobione zdanie na temat tak zwanego
              > projektowania to znaczy, ze sie z tym zagadnieniem spotykasz
              > czesto.
              > Zachecajac do rozmowy "osoby spoza", mialem na mysli tych,
              > ktorym nie jest obojetne otoczenie w jakim zyja, lecz na codzien nie
              > projektuja. Ich zdanie zapewne nie bedzie skazone dzisiejsza
              > rzeczywistoscia (problemami codziennymi zawodu) i poczuciem
              > mesjanizmu (niektorzy wypowiadajacy sie architekci zdradzaja nute
              > poczucia wielkiej misji, a to chyba przesada).



              mam zdanie wyrobine na wiele tematow i niekoniecznie oznacza to ze sie tym
              zajmuje na codzien
              i ja w ogole nie projektuje
              • viiva Re: maja nie jest architektem 12.08.03, 13:59
                No to plama

                bo Gość portalu: maja napisał(a):
                > mam zdanie wyrobine na wiele tematow i niekoniecznie oznacza
                to ze sie tym zajmuje na codzien
                > i ja w ogole nie projektuje
    • Gość: itom Re: Czy architekt jest zawodem wymierajacym? IP: 172.28.252.* 04.08.03, 21:53
      Gość portalu: PPS napisał(a):

      > Czy uwazacie, ze zawod architekta staje sie zawodem
      > wymierajacym? Czy architekci podziela los np. szewcow?
      >
      > Z jednej strony patrzac na ilosc zlecen i zapotrzebowanie
      > spoleczenstwa na uslugi architektoniczne w obecnym czasie oraz
      > majac na uwadze ilosc absolwentow architektury, ktorzy
      > pozostaja w zawodzie - mozna dojsc do takich wnioskow.
      > Tak wlasnie dzieje sie w krajach Europy zachodniej, gdzie coraz
      > wiecej architekow szuka innego zajecia. Dobitnym przykladem sa
      > tu Wlochy.
      >
      > A moze bedzie odwrotnie: jako kraj o duzym potencjale wzrostu,
      > bogacacym sie i rozwijajacym, bedziemy potrzebowac przez
      > nastepne dziesieciolecia wielu nowych inwestycji, w tym takze
      > budowlanych, by dogonic swiatowa czolowke.
      > Coraz bogatsze spoleczenstwo, o coraz wiekszej swiadomosci i
      > potrzebach estetycznych, zlaknione bedzie kontaktu z
      > architektem, jako osoba potrafiaca stworzyc projekt
      > dopasowany do ich indywidualnych gustow.
      > Firma Archeton i jej podobne postanowia zmienic profil i zaczna
      > masowo wypiekac bulki drozdzowe.
      > Architekci beda zatem najbardziej poszukiwana profesja obok
      > geriatrykow i pan do masazu.
      >
      > Moze wreszcie, w tradycyjny dla nas sposob, znajdziemy "trzecia
      > droge", w ktorej zawod architekta ulegnie przeksztalceniu, by
      > stac sie polaczeniem kreatora trojwymiarowych przestrzeni
      > komputerowych, doradcy inwestycyjnego, agenta
      > ubezpieczeniowego i psychoterapeuty?
      > Lub tez moze: spowiednika, kosmetyczki i tesciowej?
      >
      > Co wy na to?
      >
    • Gość: Fish Re: Czy architekt jest zawodem wymierajacym? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.03, 22:30
      A co Ty badania rynku przeprowadzasz...a może wybierasz uczelnię dla
      potomstwa...albo dla siebie samego? :o) Pewnie, że architekci będą wieczni...
      ile to już latek minęło od Starozytnego Świata, a oni są i są i na pewno będą :)
    • Gość: fafol Re: Czy architekt jest zawodem wymierajacym? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.08.03, 18:18
      tu niemczech zdecydowanie tak. tak sie sklada, ze mam w swoim kregu znajomych
      kilku architektow i tylko jeden pracuje jeszcze w swoim zawodzie. no, ale on
      wyemigrowal na wegry (serio). zreszta w niemczech wszytskie zawody sa
      wymierajace, bo spoleczenstwo sie starzeje i kurczy. tak samo jak w polsce
      zreszta. architkekci sa juz tylko potrzebni do budowania paru reprzentacjynach
      budowli w berlinie. a wtedy i tak bierze sie kogos z japonii albo ameryki.




      Gość portalu: PPS napisał(a):

      > Czy uwazacie, ze zawod architekta staje sie zawodem
      > wymierajacym? Czy architekci podziela los np. szewcow?
      >
      > Z jednej strony patrzac na ilosc zlecen i zapotrzebowanie
      > spoleczenstwa na uslugi architektoniczne w obecnym czasie oraz
      > majac na uwadze ilosc absolwentow architektury, ktorzy
      > pozostaja w zawodzie - mozna dojsc do takich wnioskow.
      > Tak wlasnie dzieje sie w krajach Europy zachodniej, gdzie coraz
      > wiecej architekow szuka innego zajecia. Dobitnym przykladem sa
      > tu Wlochy.
      >
      > A moze bedzie odwrotnie: jako kraj o duzym potencjale wzrostu,
      > bogacacym sie i rozwijajacym, bedziemy potrzebowac przez
      > nastepne dziesieciolecia wielu nowych inwestycji, w tym takze
      > budowlanych, by dogonic swiatowa czolowke.
      > Coraz bogatsze spoleczenstwo, o coraz wiekszej swiadomosci i
      > potrzebach estetycznych, zlaknione bedzie kontaktu z
      > architektem, jako osoba potrafiaca stworzyc projekt
      > dopasowany do ich indywidualnych gustow.
      > Firma Archeton i jej podobne postanowia zmienic profil i zaczna
      > masowo wypiekac bulki drozdzowe.
      > Architekci beda zatem najbardziej poszukiwana profesja obok
      > geriatrykow i pan do masazu.
      >
      > Moze wreszcie, w tradycyjny dla nas sposob, znajdziemy "trzecia
      > droge", w ktorej zawod architekta ulegnie przeksztalceniu, by
      > stac sie polaczeniem kreatora trojwymiarowych przestrzeni
      > komputerowych, doradcy inwestycyjnego, agenta
      > ubezpieczeniowego i psychoterapeuty?
      > Lub tez moze: spowiednika, kosmetyczki i tesciowej?
      >
      > Co wy na to?
      >
    • Gość: belacos Re: Czy architekt jest zawodem wymierajacym? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.03, 22:47
      Architekci nie są potrzebni. Bo po co? Nie są w stanie zaprojektować swoich
      (bardzi często) chorych wizji!!!!!!!!!!! Wystarczy wyjść na miast!! Rzygać sie
      chce!!!!!!!!!!!!!!!!
      Architekci to poza tym zawód który nie robi nic do końca. A we Wrocku to
      DOPIERO widać!!!!!!!!!!!!!!
Pełna wersja