Zagadka dla Pana Krzysztofa

06.08.03, 09:24
Jak długo powinna trwać budowa zatoki autobusowej (nawierzchnia z kostki)?

Sugerowane odpowiedzi:

1) tydzień,
2) 2 tygodnie
3) miesiąc
4) dłużej niż miesiąc
    • krzysztof_kiniorski Re: Zagadka dla Pana Krzysztofa 06.08.03, 10:15
      Budowa zatoki autobusowej to niespecjalnie skomplikowane zadanie, acz - jak
      każde - trzeba je wykonywać ściśle według wymogów technologii. Od początku
      istnienia ZDiK, zatoki wykonujemy przeważnie z kostki kamiennej 18/20, bowiem -
      jak wykazują doświadczenia - właśnie taka nawierzchnia jest najbardziej odporna
      na specyficzne dla przystanków autobusowych obciążenia.
      W normalnych warunkach budowa zatoki trwa ok. 14 dni, po czym trzeba zapewnić
      21 dni tzw. sezonowania (prace zakończone, beton "wiąże"). W wypadku użycia
      polepszaczy, czas sezonowania można skrócić o tydzień, jednak trzeba się liczyć
      z mniejszą trwałością betonu. Miesiąc jest więc okresem minimalnym, optymalnym -
      pięć tygodni. Z tym, że ten czas może być wydłużony jeśli np. w ramach budowy
      zatoki należy wyregulować wpusty deszczowe lub inne urządzenia odwodnienia.
      Wówczas do czasu budowy zatoki należy doliczyć czas remontu tych urządzeń, co
      niejednokrotnie również wymaga użycia betonu, a więc zapewnienia mu czasu na
      wiązanie.
      Pozdrawiam
      KK
      • dudiw Re: Zagadka dla Pana Krzysztofa 06.08.03, 11:05
        krzysztof_kiniorski napisał:

        > Budowa zatoki autobusowej to niespecjalnie skomplikowane zadanie, acz - jak
        > każde - trzeba je wykonywać ściśle według wymogów technologii. Od początku
        > istnienia ZDiK, zatoki wykonujemy przeważnie z kostki kamiennej 18/20,
        bowiem -
        >
        > jak wykazują doświadczenia - właśnie taka nawierzchnia jest najbardziej
        odporna
        >
        > na specyficzne dla przystanków autobusowych obciążenia.
        > W normalnych warunkach budowa zatoki trwa ok. 14 dni, po czym trzeba zapewnić
        > 21 dni tzw. sezonowania (prace zakończone, beton "wiąże"). W wypadku użycia
        > polepszaczy, czas sezonowania można skrócić o tydzień, jednak trzeba się
        liczyć
        >
        > z mniejszą trwałością betonu. Miesiąc jest więc okresem minimalnym,
        optymalnym
        > -
        > pięć tygodni. Z tym, że ten czas może być wydłużony jeśli np. w ramach
        budowy
        > zatoki należy wyregulować wpusty deszczowe lub inne urządzenia odwodnienia.
        > Wówczas do czasu budowy zatoki należy doliczyć czas remontu tych urządzeń, co
        > niejednokrotnie również wymaga użycia betonu, a więc zapewnienia mu czasu na
        > wiązanie.
        > Pozdrawiam
        > KK

        Gratulacje!!! Doskonała odpowiedź. Właśnie od miesiąca trwa już właśnie budowa
        zatoki przy ulicy Strzegomskiej (rejon skrzyżowania z Rogowską), uprzykrzając
        życie kierowcom. Dla mnie takie terminy nie są do zaakceptowania. Toż przecież
        w dwa tygodnie można postawić dom jednorodzinny z Eatong'a a tu kawałek bruku?
        Może gdzieś na peryferiach można się zgodzić na taką technologię, ale w takim
        miejscu? Ruch z lotniska, Muchoboru, Nowego Dworu i częściowo spoza Wrocławia,
        z kierunku Kątów Wrocławskich. Do poprawki!
        • svarte_sjel Re: Zagadka dla Pana Krzysztofa 06.08.03, 12:27
          dudiw napisał:
          > w dwa tygodnie można postawić dom jednorodzinny z
          Eatong'a a tu kawałek bruku?

          Ytonga!!!

          Beton musi wiązać. To *trwa* i się tego nie przeskoczy.
          Gdyby nawierzchnia była asfaltowa, to by było dokładnie
          tak samo, bo i tak by była betonowa podbudowa.
        • krzysztof_kiniorski Re: Zagadka dla Pana Krzysztofa 06.08.03, 17:41
          dudiw napisał:
          >
          > Gratulacje!!! Doskonała odpowiedź. Właśnie od miesiąca trwa już właśnie
          budowa
          > zatoki przy ulicy Strzegomskiej (rejon skrzyżowania z Rogowską), uprzykrzając
          > życie kierowcom. Dla mnie takie terminy nie są do zaakceptowania. Toż
          przecież
          > w dwa tygodnie można postawić dom jednorodzinny z Eatong'a a tu kawałek
          bruku?
          > Może gdzieś na peryferiach można się zgodzić na taką technologię, ale w takim
          > miejscu? Ruch z lotniska, Muchoboru, Nowego Dworu i częściowo spoza
          Wrocławia,
          > z kierunku Kątów Wrocławskich. Do poprawki!

          Nie, no to nie do zaakceptowania!!!
          Stanowczo.
          Wyrażamy swoje najwyższe oburzenie.
          I podobnie jak Pan jesteśmy zbulwersowani w najwyższym stopniu.
          Próbowaliśmy perswadować, grozić, prosić, ba - nawet straszyć.
          (Oczywiście w granicach obowiązującego prawa).
          A on.
          (Ten beton, znaczy).
          Nic - jak to beton.
          On normalnie nie przyjmuje do wiadomości.
          Że ruch z lotniska. Że dom z Eatong'a.
          (Czy ktoś może sobie wyobrazić - on [ten beton, znaczy] nawet nie wie, co to
          jest Eatong).
          On nadal uprzykrza.
          Nie chce wiązać szybciej.
          Milczy.
          I ostentacyjnie
          wiąże powoli.
          Zupełnie tak, jak w innych zatoczkach.
          Zupełnie nie chce zaakceptować faktu, że dla niektórych takie terminy są nie do
          zaakceptowania.
          Że technologia powinna czynić wyjątki, gdy ktoś mieszka blisko i nie chce
          znosić uprzykrzeń.
          Nic z tego. Jak to beton. Nie pogadacie.
          Po prostu się uwziął i nabiera twardości.
          Usztywnia, znaczy, swoje stanowisko.

          :)
          Pozdrawiam
          KK
          • dudiw Re: Zagadka dla Pana Krzysztofa 07.08.03, 10:24
            krzysztof_kiniorski napisał:

            > dudiw napisał:
            > >
            > > Gratulacje!!! Doskonała odpowiedź. Właśnie od miesiąca trwa już właśnie
            > budowa
            > > zatoki przy ulicy Strzegomskiej (rejon skrzyżowania z Rogowską), uprzykrza
            > jąc
            > > życie kierowcom. Dla mnie takie terminy nie są do zaakceptowania. Toż
            > przecież
            > > w dwa tygodnie można postawić dom jednorodzinny z Eatong'a a tu kawałek
            > bruku?
            > > Może gdzieś na peryferiach można się zgodzić na taką technologię, ale w ta
            > kim
            > > miejscu? Ruch z lotniska, Muchoboru, Nowego Dworu i częściowo spoza
            > Wrocławia,
            > > z kierunku Kątów Wrocławskich. Do poprawki!
            >
            > Nie, no to nie do zaakceptowania!!!
            > Stanowczo.
            > Wyrażamy swoje najwyższe oburzenie.
            > I podobnie jak Pan jesteśmy zbulwersowani w najwyższym stopniu.
            > Próbowaliśmy perswadować, grozić, prosić, ba - nawet straszyć.
            > (Oczywiście w granicach obowiązującego prawa).
            > A on.
            > (Ten beton, znaczy).
            > Nic - jak to beton.
            > On normalnie nie przyjmuje do wiadomości.
            > Że ruch z lotniska. Że dom z Eatong'a.
            > (Czy ktoś może sobie wyobrazić - on [ten beton, znaczy] nawet nie wie, co to
            > jest Eatong).
            > On nadal uprzykrza.
            > Nie chce wiązać szybciej.
            > Milczy.
            > I ostentacyjnie
            > wiąże powoli.
            > Zupełnie tak, jak w innych zatoczkach.
            > Zupełnie nie chce zaakceptować faktu, że dla niektórych takie terminy są nie
            do
            >
            > zaakceptowania.
            > Że technologia powinna czynić wyjątki, gdy ktoś mieszka blisko i nie chce
            > znosić uprzykrzeń.
            > Nic z tego. Jak to beton. Nie pogadacie.
            > Po prostu się uwziął i nabiera twardości.
            > Usztywnia, znaczy, swoje stanowisko.
            >
            > :)
            > Pozdrawiam
            > KK

            Gratuluję polotu. Nie o to jednak tutaj idzie. Wolałbym, aby ZDiK z
            taką "lekkością" i gracją reprezentował interesy mieszkańców Wrocławia. Do tego
            konkretnego problemu trzeba by było mieć jednak podejście inżynierskie, ale
            trudno tego oczekiwać od humanisty (bez urazy). Chętnie kupiłbym tomik bajek
            Pana autorstwa, ale projektu drogi raczej bym nie zlecił.

            Pozdrawiam
            • krzysztof_kiniorski Re: Zagadka dla Pana Krzysztofa 07.08.03, 10:52
              dudiw napisał:

              > Gratuluję polotu. Nie o to jednak tutaj idzie. Wolałbym, aby ZDiK z
              > taką "lekkością" i gracją reprezentował interesy mieszkańców Wrocławia. Do
              tego
              >
              > konkretnego problemu trzeba by było mieć jednak podejście inżynierskie, ale
              > trudno tego oczekiwać od humanisty (bez urazy). Chętnie kupiłbym tomik bajek
              > Pana autorstwa, ale projektu drogi raczej bym nie zlecił.
              >
              > Pozdrawiam

              Proszę Pana, rzecznik prasowy nike zajmuje się projektowaniem drogi. Jego
              zadaniem jest tłumaczenie, dlaczego drogę zaprojektowano tak, a nie inaczej. No
              i dlaczego budowa zatoczki trwa miesiąc, a nie trzy dni. Oczywiście, można nie
              akceptować tego, że czegoś nie da się wybudować inaczej czy krócej, ale nawet
              postulowane przez Pana "podejście inżynierskie" pewnych spraw nie zmieni. Nie
              zaczniemy nagle lewitować dlatego, że przestaniemy akceptować istnienie
              grawitacji.
              Pozdrawiam serdecznie
              KK
              • dudiw Re: Zagadka dla Pana Krzysztofa 07.08.03, 12:06
                krzysztof_kiniorski napisał:

                > dudiw napisał:
                >
                > > Gratuluję polotu. Nie o to jednak tutaj idzie. Wolałbym, aby ZDiK z
                > > taką "lekkością" i gracją reprezentował interesy mieszkańców Wrocławia. Do
                >
                > tego
                > >
                > > konkretnego problemu trzeba by było mieć jednak podejście inżynierskie, al
                > e
                > > trudno tego oczekiwać od humanisty (bez urazy). Chętnie kupiłbym tomik baj
                > ek
                > > Pana autorstwa, ale projektu drogi raczej bym nie zlecił.
                > >
                > > Pozdrawiam
                >
                > Proszę Pana, rzecznik prasowy nike zajmuje się projektowaniem drogi. Jego
                > zadaniem jest tłumaczenie, dlaczego drogę zaprojektowano tak, a nie inaczej.
                No
                >
                > i dlaczego budowa zatoczki trwa miesiąc, a nie trzy dni. Oczywiście, można
                nie
                > akceptować tego, że czegoś nie da się wybudować inaczej czy krócej,

                Ano właśnie. Według Pańskiego przekonania i wiedzy inaczej się nie da. Jednak
                to nie ta kolejność w myśleniu. Najpierw trzeba sobie postawić pytanie, czy
                taki termin realizacji inwestycji; przy wszystkich tego konsekwencjach dla
                ruchu miejskiego; jest do zaakceptowania. Jeśli nie, to trzeba pomysleć o
                zmianie albo nowej technologii. Tak rozwija się technika, ale nam to "nie
                grozi" przy takim podejściu, jakie Pan reprezentuje, a obserwacje realizacji
                innych inwestycji, że jako pracownik ZDiK nie jest Pan odosobniony w swoim
                przekonaniu. Inaczej się nie da i już! Może jeszcze tupnięcie nóżką?
                • svarte_sjel Re: Zagadka dla Pana Krzysztofa 07.08.03, 20:02
                  dudiw napisał:
                  > zmianie albo nowej technologii. Tak rozwija się technika,

                  Proponujesz zatoczki z nawierzchnią tłuczniową?
                  • dudiw Re: Zagadka dla Pana Krzysztofa 08.08.03, 09:38
                    svarte_sjel napisał:

                    > dudiw napisał:
                    > > zmianie albo nowej technologii. Tak rozwija się technika,
                    >
                    > Proponujesz zatoczki z nawierzchnią tłuczniową?

                    Czy to Tobie albo mi płacą za opracowywanie nowych technologii budowy dróg i
                    nawierzchni? O ile wiem są tacy, którzy powinni to robić w ramach swoich
                    obowiązków i możliwości służbowych.
                    • svarte_sjel Re: Zagadka dla Pana Krzysztofa 08.08.03, 18:06
                      dudiw napisał:
                      > Czy to Tobie albo mi płacą za opracowywanie nowych
                      technologii budowy dróg i
                      > nawierzchni? O ile wiem są tacy, którzy powinni to robić

                      Nie. Na szczęście :^)

                      A jedyne technologie budowy dróg jakie sobie przypominam,
                      a przy których nie ma problemu z wiązaniem cementu to:
                      - droga tłuczniowa/gruntowa
                      - droga z płyt
                      - droga z polbruku (trylinki, itp.)

                      Wszystkie się raczej kiepsko nadają.
                      • krzysztof_kiniorski Re: Zagadka dla Pana Krzysztofa 13.08.03, 15:39
                        svarte_sjel napisał:

                        > dudiw napisał:
                        > > Czy to Tobie albo mi płacą za opracowywanie nowych
                        > technologii budowy dróg i
                        > > nawierzchni? O ile wiem są tacy, którzy powinni to robić
                        >
                        > Nie. Na szczęście :^)
                        >
                        > A jedyne technologie budowy dróg jakie sobie przypominam,
                        > a przy których nie ma problemu z wiązaniem cementu to:
                        > - droga tłuczniowa/gruntowa
                        > - droga z płyt
                        > - droga z polbruku (trylinki, itp.)
                        >
                        > Wszystkie się raczej kiepsko nadają.

                        Można by jeszcze zatoczkę z desek zbudować, ale to też nie wytrzymałoby za
                        długo.
                        Pozdrawiam
                        KK
Pełna wersja