Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?!

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 11:21
Od dłuższego czasu obserwuję dziwną niechęć, a czasem wręcz nienawiść do
naszej stolicy. Objawia się ona na wielu płaszczyznach (np. przy debacie
forumowej 'co jest trendy' dot. artykułu w Dużym Formacie), sprawadzając się
do bezsensownych oskarżeń mieszkańców i określania ich mianem "wieśniaków" a
samego miasta "wsią" "zadupiem" itp.
Więc pytam Forumowiczów - DLACZEGO ?! Przecież (czy chcemy czy nie) jest to
nasza stolica i wypadałoby ją chociażby szanować, a nie obrzucać błotem! Jak
mamy być szanowani za granicą skoro sami nie potrafimy się szanować? Nie każe
nikomu kochać Warszawy, ale po co bez sensu pastwić się nad nią?
Nie mam pojęcia dlaczego tak jest... nie przekonuje mnie do końca
stwierdzenie, że to np. z Wrocławia wywożono cegły na odbudowę stolicy.
Może ktoś wyjaśni mi to dziwne zjawisko, które nie występuje tylko we
Wrocławiu, ale w dużym średnich i małych miastach.

pozdrawiam.

m.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pawełek Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.bci.net.pl 07.08.03, 14:59
      Gość portalu: magician napisał(a):

      > Od dłuższego czasu obserwuję dziwną niechęć, a czasem wręcz nienawiść do
      > naszej stolicy. Objawia się ona na wielu płaszczyznach (np. przy debacie
      > forumowej 'co jest trendy' dot. artykułu w Dużym Formacie), sprawadzając się
      > do bezsensownych oskarżeń mieszkańców i określania ich mianem "wieśniaków" a
      > samego miasta "wsią" "zadupiem" itp.
      > Więc pytam Forumowiczów - DLACZEGO ?! Przecież (czy chcemy czy nie) jest to
      > nasza stolica i wypadałoby ją chociażby szanować, a nie obrzucać błotem! Jak
      > mamy być szanowani za granicą skoro sami nie potrafimy się szanować? Nie każe
      > nikomu kochać Warszawy, ale po co bez sensu pastwić się nad nią?
      > Nie mam pojęcia dlaczego tak jest... nie przekonuje mnie do końca
      > stwierdzenie, że to np. z Wrocławia wywożono cegły na odbudowę stolicy.
      > Może ktoś wyjaśni mi to dziwne zjawisko, które nie występuje tylko we
      > Wrocławiu, ale w dużym średnich i małych miastach.
      >
      > pozdrawiam.
      >
      > m.


      Odpowiedź jest tylko jedna, niestety już banalna, "wyświechtana" i nudna, ale
      ciągle bardzo prawdziwa i jedyna tak na prawdę słuszna - KOMPLEKSY I ZAZDROŚĆ.

      Nie pytaj proszę czego mały człowieczek może zazdrościć, albo co jest przyczyną
      jego kompleksów, bo bez ustanku dziwiąc się głupocie ludzkiej, ciągle szukam
      odpowiedzi...
      • Gość: spike Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 15:21
        Gość portalu: Pawełek napisał(a):

        > Gość portalu: magician napisał(a):
        >
        > > Od dłuższego czasu obserwuję dziwną niechęć, a czasem wręcz nienawiść do
        > > naszej stolicy. Objawia się ona na wielu płaszczyznach (np. przy debacie
        > > forumowej 'co jest trendy' dot. artykułu w Dużym Formacie), sprawadzając s
        > ię
        > > do bezsensownych oskarżeń mieszkańców i określania ich mianem "wieśniaków"
        > a
        > > samego miasta "wsią" "zadupiem" itp.
        > > Więc pytam Forumowiczów - DLACZEGO ?! Przecież (czy chcemy czy nie) jest
        > to
        > > nasza stolica i wypadałoby ją chociażby szanować, a nie obrzucać błotem! J
        > ak
        > > mamy być szanowani za granicą skoro sami nie potrafimy się szanować? Nie k
        > aże
        > > nikomu kochać Warszawy, ale po co bez sensu pastwić się nad nią?
        > > Nie mam pojęcia dlaczego tak jest... nie przekonuje mnie do końca
        > > stwierdzenie, że to np. z Wrocławia wywożono cegły na odbudowę stolicy.
        > > Może ktoś wyjaśni mi to dziwne zjawisko, które nie występuje tylko we
        > > Wrocławiu, ale w dużym średnich i małych miastach.
        > >
        > > pozdrawiam.
        > >
        > > m.
        >
        >
        > Odpowiedź jest tylko jedna, niestety już banalna, "wyświechtana" i nudna, ale
        > ciągle bardzo prawdziwa i jedyna tak na prawdę słuszna - KOMPLEKSY I
        ZAZDROŚĆ.
        >
        > Nie pytaj proszę czego mały człowieczek może zazdrościć, albo co jest
        przyczyną
        >
        > jego kompleksów, bo bez ustanku dziwiąc się głupocie ludzkiej, ciągle szukam
        > odpowiedzi...


        Święta racja, krytykowanie Warszawy bądź stolicy w ogólności rodzi się z
        KOMPLEKSÓW I ZAZDROŚCI!!!!
        Zresztą gdyby poznać osoby wypisujące, że Warszawa to wiocha a mieszkańcy
        stolicy to wiśniacy to mysle, że można by się przerazić z kim sie dyskutuje na
        forum Wrocław między innymi....
        Ja tam lubie swoją stolicę
      • klecina Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 11.08.03, 00:46
        > Odpowiedź jest tylko jedna, niestety już banalna, "wyświechtana" i nudna, ale
        > ciągle bardzo prawdziwa i jedyna tak na prawdę słuszna - KOMPLEKSY I ZAZDROŚĆ.
        >
        > Nie pytaj proszę czego mały człowieczek może zazdrościć, albo co jest przyczyną
        >
        > jego kompleksów, bo bez ustanku dziwiąc się głupocie ludzkiej, ciągle szukam
        > odpowiedzi...

        Rozśmieszasz mnie bez łaskotania! Zdarzyło mi się być w Warszawie. Z tego co pamiętam - to odebrałem JĄ jako jeden wleki moloch! Nie wiem czego mam zazdrościć, ale poszukaj lepszej wersji, bo ta do niczego nie przekonuje.
        Pozdrawiam
        • Gość: Pawełek Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.bci.net.pl 11.08.03, 15:31
          klecina napisał:

          > > Odpowiedź jest tylko jedna, niestety już banalna, "wyświechtana" i nudna,
          > ale
          > > ciągle bardzo prawdziwa i jedyna tak na prawdę słuszna - KOMPLEKSY I ZAZDR
          > OŚĆ.
          > >
          > > Nie pytaj proszę czego mały człowieczek może zazdrościć, albo co jest przy
          > czyną
          > >
          > > jego kompleksów, bo bez ustanku dziwiąc się głupocie ludzkiej, ciągle szuk
          > am
          > > odpowiedzi...
          >
          > Rozśmieszasz mnie bez łaskotania! Zdarzyło mi się być w Warszawie. Z tego co
          pa
          > miętam - to odebrałem JĄ jako jeden wleki moloch! Nie wiem czego mam
          zazdrościć
          > , ale poszukaj lepszej wersji, bo ta do niczego nie przekonuje.
          > Pozdrawiam


          Zagubiła się biedaczyna?
          :-)
    • Gość: killla Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 15:22
      kilka miesiecy temu załatwiałem pewną sprawę w Sądzie w Warszawie. Straszna
      kolejka do akt, nieporzadzek itp. Ludzie się burzą itd. Ale kiedy ja się
      odezwałem że we Wroclawiu jest to lepiej zorganizowane, Pani w kolejce która
      przed chwilą jeszcze rzucała "mięchem" na pracowników Sądu, popatrzyła na minie
      z wyższościa i powiedziała "wiadomo prowincja !"
      Kilka tygodni temu byłem w innej sprawie w Warszawie, wsiadam przy dworcu
      centralnym do taksówki, podaję adres... jedziemy.... Pan taksówkarz podczas
      jazdy poucza mnie jakie to fajne hotele w Warszawie pobudowali "patrz Pan -
      Radisson... patrz Pan - Mercure... patrz Pan - Holiday Inn. Ja wyjaśniam, że
      we Wrocławiu też mamy takie hotele. Pan taksówkarz mi nie uwierzył, obraził
      się i więcej do końca jazdy nie odzywał.
      Mogę wymienić jeszcze kilka takich sytuacji.
      Nie lubię Warszawiaków (tej zburaczonej części), a nie Warszawy jako miasta.
      • Gość: maja Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.nas.onetel.net.uk 07.08.03, 15:36
        Gość portalu: killla napisał(a):

        > kilka miesiecy temu załatwiałem pewną sprawę w Sądzie w Warszawie. Straszna
        > kolejka do akt, nieporzadzek itp. Ludzie się burzą itd. Ale kiedy ja się
        > odezwałem że we Wroclawiu jest to lepiej zorganizowane, Pani w kolejce która
        > przed chwilą jeszcze rzucała "mięchem" na pracowników Sądu, popatrzyła na
        minie
        >
        > z wyższościa i powiedziała "wiadomo prowincja !"
        > Kilka tygodni temu byłem w innej sprawie w Warszawie, wsiadam przy dworcu
        > centralnym do taksówki, podaję adres... jedziemy.... Pan taksówkarz podczas
        > jazdy poucza mnie jakie to fajne hotele w Warszawie pobudowali "patrz Pan -
        > Radisson... patrz Pan - Mercure... patrz Pan - Holiday Inn. Ja wyjaśniam,
        że
        > we Wrocławiu też mamy takie hotele. Pan taksówkarz mi nie uwierzył, obraził
        > się i więcej do końca jazdy nie odzywał.
        > Mogę wymienić jeszcze kilka takich sytuacji.
        > Nie lubię Warszawiaków (tej zburaczonej części), a nie Warszawy jako miasta.


        no tak, masz racje,
        ale najsmutniejsze w twojej wypowiedzi jest to ze chwalimy sie cudzymi rzeczami
        jakby nie stac nas bylo na wlasne i polskie
        tu widze cala kruchosc i slabosc Polski i Polakow,
        za grosz dumy narodowej, jakiegos hartu ducha
        no chyba ze jest okazja powywijac szbelka,
        wtedy jest i jednosc i moc i sila

      • Gość: warszawa Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.tpi.pl 19.08.03, 14:45
        masz swieta racje. ludziom w warszawie wydaje sie, ze sam fakt ze mieszkaja w
        tym miejscu juz podnosi ich prestiz. ale zwroc jeszcze uwage na jedno -
        taksowkarze to nie elita intelektualna narodu. po co z nimi gadac. w warszawie
        maja przezwisko "zlotowy" gdyz okradaja pasazerow na zywca. trzeba jezdzic
        taksowkami korporacji. to na przyszlosc.
        dwa - zauwaz kiedys bedac w warszawie w weekend, jak tu przyjemnie i pusto.
        malo samochodow, mozna wziac dzieciaka na spacer po starowce, nowym miescie, do
        zoo. jest milo i spokojnie. ta pani z kolejki (rodowita niewarszawianka)
        zapewne tez wyjezdza wtedy do "domu". gdzie on jest zal pomyslec.
        podsumowujac - gdzie sie w tym biednym kraju spodlonym przez komune i 50 lat
        PRL nie ruszysz , zawsze znajdziesz chama, cwoka, buca, prymitywa ale takze sa
        inni - normalni ludzie, uprzejmi, kulturalni, wyksztalceni i co najwazniejsze -
        pogodni. ciesze sie ze podejmujecie ten temat na waszym forum. to oczyszcza :)
        faktem jest, ze w warszawa nie jest przyjaznym miastem dla innych. ale jak ma
        byc skoro co dzien lazi po niej nie jak podaja statystyki 1,6 mln mieszkancow a
        ponad 3 miliony ludzi zewszad - handlarzy, interesantow, ruskich,
        wietnamczykow, i pewnie jeszcze pol wojewodztwa. to poraza - stad brud, halas,
        syf (jak to ktos ladnie wczesniej nazwal) i malo przytulna atmosfera. i
        potworny tlok na ulicach, w urzedach i wszedzie.
        ja marze o jednym - sprzedac mieszkania w warszawie i kupic kawalek ziemii 50km
        dalej. byle z dostepem do internetu :))
          • juraw Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 07.08.03, 17:15
            bolek5 napisał:

            > Witam!
            >
            > Gość portalu: magician napisał(a):
            >
            > > (...) Polacy po prostu zieją nienawiścią do swojej własnej stolicy!
            >
            > A czy Warszawiacy lubią innych Polaków ;)?
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > Bolek


            :-)))
            Pozdrówka z Warszawy

            PS. Uwielbiam te dyskusje. Jak ktoś mówi o Warszawie, to tak jakby nie o Polaku
            a jakimś Marsjaninie.
            • wedzonka Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 07.08.03, 17:40
              juraw napisała:

              > bolek5 napisał:
              >
              > > Witam!
              > >
              > > Gość portalu: magician napisał(a):
              > >
              > > > (...) Polacy po prostu zieją nienawiścią do swojej własnej stolicy!
              > >
              > > A czy Warszawiacy lubią innych Polaków ;)?
              > >
              > > Pozdrawiam
              > >
              > > Bolek
              >
              >
              > :-)))
              > Pozdrówka z Warszawy
              >
              > PS. Uwielbiam te dyskusje. Jak ktoś mówi o Warszawie, to tak jakby nie o
              > Polaku a jakimś Marsjaninie.

              No, nie przesadzajmy - najwyzej jak o zlodzieju, ale ze sie milo rozmawia to
              sie zgodze :)

              Pozdrawiam!
      • Gość: Pawełek Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.bci.net.pl 07.08.03, 17:12
        meg_s napisała:

        > może nie tyle Warszawy - co warszawiaków, a czemu? bo w bezprzykładny
        > sposób "zadzierają nosa" - a tego nikt nie lubi


        Nikt tak nie zadziera nosa jak krakusy lub jeszcze bardziej poznaniacy.
        Przeciętny warszawiak może się od nich uczyć snobizmu. Oczywiście jest to pewna
        generalizacja, bo tak na prawdę ludzie dzielą się na mądrych i głupich, a nie
        na tych z Warszawy i dajmy na to z Wrocławia.
    • wedzonka Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 07.08.03, 16:11
      Gość portalu: magician napisał(a):

      > Od dłuższego czasu obserwuję dziwną niechęć, a czasem wręcz nienawiść do
      > naszej stolicy. Objawia się ona na wielu płaszczyznach (np. przy debacie
      > forumowej 'co jest trendy' dot. artykułu w Dużym Formacie), sprawadzając się
      > do bezsensownych oskarżeń mieszkańców i określania ich mianem "wieśniaków" a
      > samego miasta "wsią" "zadupiem" itp.
      > Więc pytam Forumowiczów - DLACZEGO ?! Przecież (czy chcemy czy nie) jest to
      > nasza stolica i wypadałoby ją chociażby szanować, a nie obrzucać błotem! Jak
      > mamy być szanowani za granicą skoro sami nie potrafimy się szanować? Nie każe
      > nikomu kochać Warszawy, ale po co bez sensu pastwić się nad nią?
      > Nie mam pojęcia dlaczego tak jest... nie przekonuje mnie do końca
      > stwierdzenie, że to np. z Wrocławia wywożono cegły na odbudowę stolicy.
      > Może ktoś wyjaśni mi to dziwne zjawisko, które nie występuje tylko we
      > Wrocławiu, ale w dużym średnich i małych miastach.
      >
      > pozdrawiam.
      >
      > m.


      Problem wynika stad ze:

      1. Stolecznoscia tlumaczy sie uprzywilejowanie we wszelkich inwestycjach
      infrastrukturalnych (to zjawisko mialo miejsce w nieprawdopodobnym wymiarze za
      komuny, co doprowadzilo do gospodarczego uposledzenia reszty Polski, ale i dzis
      sejm zlozony w wiekszosci z przyglupow lekka raczka jest gotow wyasygnowac
      setki naszych milionow na nikomu niepotrzebne metro, bo to w "stolicy", podczas
      gdy taki Wroclaw traci te same setki milionow nalezne mu na absolutnie
      niezbedne drogi). Lepsza juz na starcie infrastruktura za nasze pieniadze
      sprzyja dzis zagranicznym inwestycjom w Warszawie, a nie u nas!
      To nie jest w porzadku!

      2. Stolecznoscia tlumaczy sie centralizacje wszelkich urzedow w tym jednym
      miescie. Procz tego "terminologicznego" powodu taka sytuacja ma same wady:
      korupcjogenne nieformalne uklady tworza sie tam blyskawicznie; lokuja sie tam
      najbardziej dochodowe inwestycje, bo wiekszosc z nich mocno zalezy od tychze
      ukladow; wszelkie decyzje niezbedne dla regionow sa filtrowane najpierw przez
      to co cialu blizsze, a wiec przez ineteres warszawy - patrz chocby: faktyczny
      monopol na przewozy lotnicze.
      To nie jest w porzadku!

      3. Stolecznoscia tlumaczylo sie lokowanie w warszawie wszelkich siedzib duzych
      polskich firm, dawniej panstwowych, dzis po prywatyzacji nadal zasilajacych
      podatkami wylacznie naszego narodowego darmozjada. Tracimy wielokrotnie:
      korzystajac z absolutnie podstawowych uslug reszta kraju de facto placi na nich
      dodatkowy podatek.
      To nie jest w porzadku!

      4. Stolecznoscia tlumaczy sie kradziez do warszawy dolnoslaskich dziel sztuki
      (mowa o dziesiatkach tysiecy przedmiotow, w sumie wartosc trudna do
      przecenienia). Jesli w etyce "stolecznej" miesci sie afirmacja kradziezy to jak
      ja szanowac?

      5. Stolecznoscia tlumaczy sie celowosc wyburzania calych kwartalow Wroclawia i
      gigantyczna kradziez materialow budowlanych, co dla osiedlencow w naszym
      miescie mialo niebagatelne znaczenie! Zamiast odszkodowan karze sie nam dzis
      szanowac zadeklarowanych warszawskich megalomanow, ktorzy gdyby przezyli
      okupacje, nawet kamienia na kamieniu by we Wrocku nie zostawili!

      6. Stolecznoscia tlumaczy sie tez drobne ale krzywdzace rzeczy: do dzis w
      Wyborczej na pierwszej stronie Warszawa stoi przed litera A...
      www1.gazeta.pl/wyborcza/0,0.html
      Czyzby to ze nas okradaja czynilo ich lepszymi?


      Dla mnie stolica to miasto w ktorym rezyduje rzad, parlament, prezydent, i
      ambasady. Zaden to powod do ponadprzecietnego szacunku, a juz na pewno nie dla
      jakiegokolwiek gospodarczego uprzywilejowania! Przeciwnie, wobec reszty kraju
      stolica winna pelnic role sluzebna!
      Gdy jednak zostaje nia miasto nie majace predyspozycji do pelnienia tej
      funkcji, miano "stolecznosci" zaczyna byc usprawiedliwieniem dla wszystkich
      wymienionych wynaturzen. Zamiast wiec kompromitowac Polske nazywajac Warszawe
      jej stolica, nalezaloby raczej zastanowic sie jak zneutralizowac ten balast. Po
      prostu chyba nie da sie wypielegnowac ogrodka bez wypielenia chwastow...

      Pozdrawiam!
      • Gość: spike Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 17:53
        wedzonka napisał:


        >
        > Problem wynika stad ze:
        >
        > 1. Stolecznoscia tlumaczy sie uprzywilejowanie we wszelkich inwestycjach
        > infrastrukturalnych (to zjawisko mialo miejsce w nieprawdopodobnym wymiarze
        za
        > komuny, co doprowadzilo do gospodarczego uposledzenia reszty Polski, ale i
        dzis
        >
        > sejm zlozony w wiekszosci z przyglupow lekka raczka jest gotow wyasygnowac
        > setki naszych milionow na nikomu niepotrzebne metro, bo to w "stolicy",
        podczas
        >
        > gdy taki Wroclaw traci te same setki milionow nalezne mu na absolutnie
        > niezbedne drogi). Lepsza juz na starcie infrastruktura za nasze pieniadze
        > sprzyja dzis zagranicznym inwestycjom w Warszawie, a nie u nas!
        > To nie jest w porzadku!
        >
        > 2. Stolecznoscia tlumaczy sie centralizacje wszelkich urzedow w tym jednym
        > miescie. Procz tego "terminologicznego" powodu taka sytuacja ma same wady:
        > korupcjogenne nieformalne uklady tworza sie tam blyskawicznie; lokuja sie tam
        > najbardziej dochodowe inwestycje, bo wiekszosc z nich mocno zalezy od tychze
        > ukladow; wszelkie decyzje niezbedne dla regionow sa filtrowane najpierw przez
        > to co cialu blizsze, a wiec przez ineteres warszawy - patrz chocby: faktyczny
        > monopol na przewozy lotnicze.
        > To nie jest w porzadku!
        >
        > 3. Stolecznoscia tlumaczylo sie lokowanie w warszawie wszelkich siedzib
        duzych
        > polskich firm, dawniej panstwowych, dzis po prywatyzacji nadal zasilajacych
        > podatkami wylacznie naszego narodowego darmozjada. Tracimy wielokrotnie:
        > korzystajac z absolutnie podstawowych uslug reszta kraju de facto placi na
        nich
        >
        > dodatkowy podatek.
        > To nie jest w porzadku!
        >
        > 4. Stolecznoscia tlumaczy sie kradziez do warszawy dolnoslaskich dziel sztuki
        > (mowa o dziesiatkach tysiecy przedmiotow, w sumie wartosc trudna do
        > przecenienia). Jesli w etyce "stolecznej" miesci sie afirmacja kradziezy to
        jak
        >
        > ja szanowac?
        >
        > 5. Stolecznoscia tlumaczy sie celowosc wyburzania calych kwartalow Wroclawia
        i
        > gigantyczna kradziez materialow budowlanych, co dla osiedlencow w naszym
        > miescie mialo niebagatelne znaczenie! Zamiast odszkodowan karze sie nam dzis
        > szanowac zadeklarowanych warszawskich megalomanow, ktorzy gdyby przezyli
        > okupacje, nawet kamienia na kamieniu by we Wrocku nie zostawili!
        >
        > 6. Stolecznoscia tlumaczy sie tez drobne ale krzywdzace rzeczy: do dzis w
        > Wyborczej na pierwszej stronie Warszawa stoi przed litera A...
        > www1.gazeta.pl/wyborcza/0,0.html
        > Czyzby to ze nas okradaja czynilo ich lepszymi?
        >
        >
        > Dla mnie stolica to miasto w ktorym rezyduje rzad, parlament, prezydent, i
        > ambasady. Zaden to powod do ponadprzecietnego szacunku, a juz na pewno nie
        dla
        > jakiegokolwiek gospodarczego uprzywilejowania! Przeciwnie, wobec reszty kraju
        > stolica winna pelnic role sluzebna!
        > Gdy jednak zostaje nia miasto nie majace predyspozycji do pelnienia tej
        > funkcji, miano "stolecznosci" zaczyna byc usprawiedliwieniem dla wszystkich
        > wymienionych wynaturzen. Zamiast wiec kompromitowac Polske nazywajac Warszawe
        > jej stolica, nalezaloby raczej zastanowic sie jak zneutralizowac ten balast.
        Po
        >
        > prostu chyba nie da sie wypielegnowac ogrodka bez wypielenia chwastow...
        >
        > Pozdrawiam!


        Ja p i e r d o l e co za koles nawiedzony!!! Człowieku idź zabaw sie gdzieś
        wieczorem odrazu zrobi Ci sie lepiej.....
        • Gość: spike Warszawa, Praga, Paryż, Berlin, Londyn IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 18:00
          Co łączy te miasta???
          No oczywiście to, ze sa to stolice!!!!
          Po drugie tych miast jak i ich mieszkańców nikt w krajach, w których te miasta
          sa stolicami nie darzy sympatią!!!!
          Więc nie jest to problem polski tylko ogólnoświatowy.
          Zresztą chciałbym Was widzieć jakby los pokierowałby waszych dziadków bądź
          rodziców nie do Wrocławia tylko do Warszawy. Daje głowe, że też często
          na "prowincji" mówilibyście: Eeeee a u nas w Warszawie......
          Dlatego więcej luzu mili państwo...
          A swoją drogą kto z Was wyjechałby do pracy do stolicy ?? gdyby tylko miał taka
          możliwość???? pewnie wielu z Was
          • Gość: magician Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 18:35
            Gość portalu: spike napisał(a):


            > Po drugie tych miast jak i ich mieszkańców nikt w krajach, w których te
            miasta sa stolicami nie darzy sympatią!!!!

            tak podejrzewałam - dzięki za informację.

            > Więc nie jest to problem polski tylko ogólnoświatowy.
            > Zresztą chciałbym Was widzieć jakby los pokierowałby waszych dziadków bądź
            > rodziców nie do Wrocławia tylko do Warszawy. Daje głowe, że też często
            > na "prowincji" mówilibyście: Eeeee a u nas w Warszawie......
            > Dlatego więcej luzu mili państwo...

            jak jestem na wsi pod Wrocławiem to nie mówię " a u nas we Wrocławiu..." a
            nawet jeśli to nie mam na celu przechwalania się!
            Ja rozumiem, że Polakom trudno jest się cieszyć z sukcesów swoich szarych
            rodaków, ale żeby atakować stolicę i mieszkańców (a ilu z nich jest z
            Wroclawia,Poznania,Krakowa,Lodzi i innych?)bez podstaw to niepokojące...


            > A swoją drogą kto z Was wyjechałby do pracy do stolicy ?? gdyby tylko miał
            >taka możliwość???? pewnie wielu z Was

            jasne, że tak! I zastanawiam się czy jeśli tam wyjadę (nie z miłości do
            Warszawy) to też będę wśród 'wieśniaków' mieszkańców 'zadupia' ? A przecież
            chyba aż tak się nie zmienię...

            m.
            • wedzonka Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 07.08.03, 18:44
              Gość portalu: magician napisał(a):

              > Gość portalu: spike napisał(a):
              >
              >
              > > Po drugie tych miast jak i ich mieszkańców nikt w krajach, w których te
              > miasta sa stolicami nie darzy sympatią!!!!
              >
              > tak podejrzewałam - dzięki za informację.
              >
              > > Więc nie jest to problem polski tylko ogólnoświatowy.
              > > Zresztą chciałbym Was widzieć jakby los pokierowałby waszych dziadków bądź
              >
              > > rodziców nie do Wrocławia tylko do Warszawy. Daje głowe, że też często
              > > na "prowincji" mówilibyście: Eeeee a u nas w Warszawie......
              > > Dlatego więcej luzu mili państwo...
              >
              > jak jestem na wsi pod Wrocławiem to nie mówię " a u nas we Wrocławiu..." a
              > nawet jeśli to nie mam na celu przechwalania się!
              > Ja rozumiem, że Polakom trudno jest się cieszyć z sukcesów swoich szarych
              > rodaków, ale żeby atakować stolicę i mieszkańców (a ilu z nich jest z
              > Wroclawia,Poznania,Krakowa,Lodzi i innych?)bez podstaw to niepokojące...
              >
              >
              > > A swoją drogą kto z Was wyjechałby do pracy do stolicy ?? gdyby tylko miał
              > >taka możliwość???? pewnie wielu z Was
              >
              > jasne, że tak! I zastanawiam się czy jeśli tam wyjadę (nie z miłości do
              > Warszawy) to też będę wśród 'wieśniaków' mieszkańców 'zadupia' ? A przecież
              > chyba aż tak się nie zmienię...
              >
              > m.

              Juz sie zmienilas :)

              Pozdrawiam!
                • wedzonka Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 07.08.03, 18:53
                  Gość portalu: magician napisał(a):

                  > A przecież chyba aż tak się nie zmienię...
                  >
                  > m.
                  > >
                  > > Juz sie zmienilas :)
                  > >
                  > > Pozdrawiam!
                  >
                  > bo nie jestem bojowo i agresywnie nastawiona do Warszawy, jak Ty?

                  Bo zgadzasz sie na niegodziwosc jesli odpowiada Twemu interesowi.
                  To nie fair...

                  Pozdrawiam!
                    • wedzonka Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 12.08.03, 23:18
                      Gość portalu: magician napisał(a):

                      > wedzonka napisał:
                      >
                      > > > bo nie jestem bojowo i agresywnie nastawiona do Warszawy, jak Ty?
                      > >
                      > > Bo zgadzasz sie na niegodziwosc jesli odpowiada Twemu interesowi.
                      > > To nie fair...
                      > >
                      > > Pozdrawiam!
                      >
                      > pierwsze słyszę! Czyżby Pan Wędzonka wiedział o mnie coś, co nie dane mi było
                      > poznać?

                      Nie wiem co dane Ci bylo poznac, wiem tylko co piszesz: wolalabys pracowac na
                      kradzionym majatku bo to zyskowniejsze, i dlatego dla Twej wygody powinno sie
                      uznac ze nie byl kradziony...

                      Jesli zle zrozumialem to mnie popraw...

                      Pozdrawiam!
                    • wedzonka Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 12.08.03, 23:35
                      mastat napisał:

                      > wedzonka napisał:
                      >
                      > > Bo zgadzasz sie na niegodziwosc jesli odpowiada Twemu interesowi.
                      >
                      > Proponuję od razu wygarnąć Magician od sprzedawczyków i ukamienować -
                      > litości...
                      >

                      Nie mam zamiaru nikogo kamienowac, ale co do okreslenia sprzedawczykiem -
                      pasowaloby tu idealnie :)
                      I bynajmniej nie dlatego ze lepsze zarobki sie Magician nie naleza - wrecz
                      przeciwnie, jak by nie bylo i Ona byla po stronie okradanych! Sek w tym ze za
                      swa wieksza pensje od razu gotowa odmowic prawa do obrony swych interesow tym
                      ktorzy tu zostaja...

                      Pozdrawiam!
                      • Gość: ja lubie Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.adaco.se 14.08.03, 07:27
                        wedzonka napisał:

                        > mastat napisał:
                        >
                        > > wedzonka napisał:
                        > >
                        > > > Bo zgadzasz sie na niegodziwosc jesli odpowiada Twemu interesowi.
                        > >
                        > > Proponuję od razu wygarnąć Magician od sprzedawczyków i ukamienować -
                        > > litości...
                        > >
                        >
                        > Nie mam zamiaru nikogo kamienowac, ale co do okreslenia sprzedawczykiem -
                        > pasowaloby tu idealnie :)
                        > I bynajmniej nie dlatego ze lepsze zarobki sie Magician nie naleza - wrecz
                        > przeciwnie, jak by nie bylo i Ona byla po stronie okradanych! Sek w tym ze za
                        > swa wieksza pensje od razu gotowa odmowic prawa do obrony swych interesow tym
                        > ktorzy tu zostaja...
                        >
                        > Pozdrawiam!
          • wedzonka Re: Krakow, Praga, Paryż, Berlin, Londyn 07.08.03, 18:42
            Gość portalu: spike napisał(a):

            > Co łączy te miasta???
            > No oczywiście to, ze sa to stolice!!!!

            Warszawa de facto nie jest stolica bo chocby po Twoim poscie widac ze nie
            dorosla do tej roli. Pozostaje nia tylko formalnie, co jest dla Polski
            kompromitujace...


            > Po drugie tych miast jak i ich mieszkańców nikt w krajach, w których te
            > miasta sa stolicami nie darzy sympatią!!!!
            > Więc nie jest to problem polski tylko ogólnoświatowy.
            > Zresztą chciałbym Was widzieć jakby los pokierowałby waszych dziadków bądź
            > rodziców nie do Wrocławia tylko do Warszawy. Daje głowe, że też często
            > na "prowincji" mówilibyście: Eeeee a u nas w Warszawie......
            > Dlatego więcej luzu mili państwo...

            Czyli odpowiedzia na konkretne zarzuty jest najwyzej proba rozcienczenia
            odpowiedzialnosci w "problemie swiatowym". Oto "stolecznosc" w rodzimym
            wykonaniu... :)


            > A swoją drogą kto z Was wyjechałby do pracy do stolicy ?? gdyby tylko miał
            > taka możliwość???? pewnie wielu z Was

            Chyba do Warszawy a nie do stolicy? :)
            Dzieki za zilustrowanie problemu o ktorym pisalem: infrastruktura za nasze
            pieniadze powstala w Warszawie a nie we Wroclawiu. Dzis grozi nam przez to
            emigracja zarobkowa - w tak typowo mazowiecka goscine... :)

            Pozdrawiam!
            • Gość: spike Re: Warsaw, Prag, Paris, Berlin, London IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 19:45
              wedzonka napisał:

              > Gość portalu: spike napisał(a):
              >
              > > Co łączy te miasta???
              > > No oczywiście to, ze sa to stolice!!!!
              >
              > Warszawa de facto nie jest stolica bo chocby po Twoim poscie widac ze nie
              > dorosla do tej roli. Pozostaje nia tylko formalnie, co jest dla Polski
              > kompromitujace...
              >
              >
              > > Po drugie tych miast jak i ich mieszkańców nikt w krajach, w których te
              > > miasta sa stolicami nie darzy sympatią!!!!
              > > Więc nie jest to problem polski tylko ogólnoświatowy.
              > > Zresztą chciałbym Was widzieć jakby los pokierowałby waszych dziadków bądź
              >
              > > rodziców nie do Wrocławia tylko do Warszawy. Daje głowe, że też często
              > > na "prowincji" mówilibyście: Eeeee a u nas w Warszawie......
              > > Dlatego więcej luzu mili państwo...
              >
              > Czyli odpowiedzia na konkretne zarzuty jest najwyzej proba rozcienczenia
              > odpowiedzialnosci w "problemie swiatowym". Oto "stolecznosc" w rodzimym
              > wykonaniu... :)
              >
              >
              > > A swoją drogą kto z Was wyjechałby do pracy do stolicy ?? gdyby tylko miał
              >
              > > taka możliwość???? pewnie wielu z Was
              >
              > Chyba do Warszawy a nie do stolicy? :)
              > Dzieki za zilustrowanie problemu o ktorym pisalem: infrastruktura za nasze
              > pieniadze powstala w Warszawie a nie we Wroclawiu. Dzis grozi nam przez to
              > emigracja zarobkowa - w tak typowo mazowiecka goscine... :)
              >
              > Pozdrawiam!

              Debil, krety i idiota!!!!!!
              Gdzie się rodzą takie kutasiełby?????
              Chyba tylko na głębokiej prowincji!!!!
              • wedzonka Re: Warsaw, Albany, Nairobi, Lusaka, Addis Abeba.. 07.08.03, 21:26
                Gość portalu: spike napisał(a):

                > wedzonka napisał:
                >
                > > Gość portalu: spike napisał(a):
                > >
                > > > Co łączy te miasta???
                > > > No oczywiście to, ze sa to stolice!!!!
                > >
                > > Warszawa de facto nie jest stolica bo chocby po Twoim poscie widac ze nie
                > > dorosla do tej roli. Pozostaje nia tylko formalnie, co jest dla Polski
                > > kompromitujace...
                > >
                > >
                > > > Po drugie tych miast jak i ich mieszkańców nikt w krajach, w których
                > te
                > > > miasta sa stolicami nie darzy sympatią!!!!
                > > > Więc nie jest to problem polski tylko ogólnoświatowy.
                > > > Zresztą chciałbym Was widzieć jakby los pokierowałby waszych dziadków
                > bądź
                > >
                > > > rodziców nie do Wrocławia tylko do Warszawy. Daje głowe, że też częst
                > o
                > > > na "prowincji" mówilibyście: Eeeee a u nas w Warszawie......
                > > > Dlatego więcej luzu mili państwo...
                > >
                > > Czyli odpowiedzia na konkretne zarzuty jest najwyzej proba rozcienczenia
                > > odpowiedzialnosci w "problemie swiatowym". Oto "stolecznosc" w rodzimym
                > > wykonaniu... :)
                > >
                > >
                > > > A swoją drogą kto z Was wyjechałby do pracy do stolicy ?? gdyby tylko
                > miał
                > >
                > > > taka możliwość???? pewnie wielu z Was
                > >
                > > Chyba do Warszawy a nie do stolicy? :)
                > > Dzieki za zilustrowanie problemu o ktorym pisalem: infrastruktura za nasze
                >
                > > pieniadze powstala w Warszawie a nie we Wroclawiu. Dzis grozi nam przez to
                >
                > > emigracja zarobkowa - w tak typowo mazowiecka goscine... :)
                > >
                > > Pozdrawiam!
                >
                > Debil, krety i idiota!!!!!!
                > Gdzie się rodzą takie kutasiełby?????
                > Chyba tylko na głębokiej prowincji!!!!


                No juz dobrze Spike, DAJ BUZI NA ZGODE! :)
                community.webshots.com/photo/82380728/84693889YkYNAJ

                Pozdrawiam! :)
              • Gość: prowincjuszka Re: Warsaw, Prag, Paris, Berlin, London IP: *.dip.t-dialin.net 07.08.03, 23:35
                Gość portalu: spike napisał(a):

                > wedzonka napisał:
                >
                > > Gość portalu: spike napisał(a):
                > >
                > > > Co łączy te miasta???
                > > > No oczywiście to, ze sa to stolice!!!!
                > >
                > > Warszawa de facto nie jest stolica bo chocby po Twoim poscie widac ze nie
                > > dorosla do tej roli. Pozostaje nia tylko formalnie, co jest dla Polski
                > > kompromitujace...
                > >
                > >
                > > > Po drugie tych miast jak i ich mieszkańców nikt w krajach, w których
                > te
                > > > miasta sa stolicami nie darzy sympatią!!!!
                > > > Więc nie jest to problem polski tylko ogólnoświatowy.
                > > > Zresztą chciałbym Was widzieć jakby los pokierowałby waszych dziadków
                > bądź
                > >
                > > > rodziców nie do Wrocławia tylko do Warszawy. Daje głowe, że też częst
                > o
                > > > na "prowincji" mówilibyście: Eeeee a u nas w Warszawie......
                > > > Dlatego więcej luzu mili państwo...
                > >
                > > Czyli odpowiedzia na konkretne zarzuty jest najwyzej proba rozcienczenia
                > > odpowiedzialnosci w "problemie swiatowym". Oto "stolecznosc" w rodzimym
                > > wykonaniu... :)
                > >
                > >
                > > > A swoją drogą kto z Was wyjechałby do pracy do stolicy ?? gdyby tylko
                > miał
                > >
                > > > taka możliwość???? pewnie wielu z Was
                > >
                > > Chyba do Warszawy a nie do stolicy? :)
                > > Dzieki za zilustrowanie problemu o ktorym pisalem: infrastruktura za nasze
                >
                > > pieniadze powstala w Warszawie a nie we Wroclawiu. Dzis grozi nam przez to
                >
                > > emigracja zarobkowa - w tak typowo mazowiecka goscine... :)
                > >
                > > Pozdrawiam!
                >
                > Debil, krety i idiota!!!!!!
                > Gdzie się rodzą takie kutasiełby?????
                > Chyba tylko na głębokiej prowincji!!!!

                inteligencja z ekranu tryska. Sadzac po glebi wypowiedzi - zapewne Rodak z
                Warszawy?
          • wedzonka Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 07.08.03, 21:38
            Gość portalu: justicje napisał(a):

            > > Ja p i e r d o l e co za koles nawiedzony!!! Człowieku idź zabaw sie gdz
            > ieś
            > > wieczorem odrazu zrobi Ci sie lepiej.....
            >
            >
            > Koles może nawiedzony, ale zmień proszę słownictwo.
            > Choć nie jestem z obozu wedzonki, to nie wyrażam zgody na wulgaryzmy na forum.
            >
            > Pozdrawiam wedzonke i za jej pośrednictwem użytkownika niespłaconych okienek
            >
            > Justicje
            >

            Coz, pozdrawiam Cie wiec Justicje w dwojnasob! :)
      • Gość: karol Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.tpi.pl 19.08.03, 14:59
        coz za jad plynie z wasci watroby !!!! czyzby kolega "wroclawianin" z
        warszawskiego forum? poziom nienawisci i belkot ten sam. gdzie ucza powtarzac
        takie glupoty? przeciez inteligentny czlowiek sam takich bzdur nie wymysli - w
        kolko to samo - okradaja cie warszawiacy, zabytki (kilkadziesiat tysiecy!!!!)
        ukradli warszawiacy, metro niepotrzebne - poniewaz dyskusja jest nierealna,
        proponuje bys pobuszowal po forum mlodziezy wszechpolskiej. to twoj poziom.
    • Gość: Wrocławianka Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.03, 12:20
      Bo nie dorosła, żeby być stolicą, brak w niej tego niuchwytnego "czegoś" co
      można znaleźć w Krakowie, Gdańsku czy Wrocławiu. Tego czegoś co ma nieodległa
      Praga czy Budapeszt.
      Bo niestety Warszawie słoma wciąż wychodzi z butów i nawet góry pompowanych w
      nią pieniędzy nie z robią z niej wspaniałego miasta tylko nędzną namiastkę
      zachodnich metropolii :(
      Ostatnio byłam w Warszawie. W sobotę wieczorem wybrałam się ze znajomymi na
      rynek. Szokiem dla mnie było, że o 23.00 zamykają wszystkie ogródki, chowają
      stoliki i centrum wymiera.
      Zostało kilku pijaczków pod Zygmuntem i otwarta budka z hot-dogami !! :o
      Komunikacja miejska też zamiera o tej porze i jedynym rozwiązaniem jest
      taksówka.
      I to ma być stolica !!
      Wszystkich, którzy chcą zobaczyć prawdziwe miasto tętniące życiem, zapraszam
      do Wrocławia. Gdzie o 1.00 w nocy rynek pulsuje ludzkim śmiechem, grają
      uliczni grajkowie, na każdym rogu czai się mim, żongler lub inny artysta. Jest
      wspaniała atmosfera i klimat nie do opisania :))))
      • Gość: Pawełek Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.bci.net.pl 11.08.03, 15:27
        Gość portalu: Wrocławianka napisał(a):

        > Bo nie dorosła, żeby być stolicą, brak w niej tego niuchwytnego "czegoś" co
        > można znaleźć w Krakowie, Gdańsku czy Wrocławiu. Tego czegoś co ma nieodległa
        > Praga czy Budapeszt.

        Wspaniale jest czytać o czymś niewymiernym, nieuchwytnym, bełkotliwym, nic nie
        wnoszącym niczym, ale czymś co ma Wrocław, ale tak na prawdę nie wiemy co,
        wiemy natomiast, że jest to coś, co można porównac z czymś fajnym...

        > Bo niestety Warszawie słoma wciąż wychodzi z butów i nawet góry pompowanych w
        > nią pieniędzy nie z robią z niej wspaniałego miasta tylko nędzną namiastkę
        > zachodnich metropolii :(


        To prawda, Warszawa w porównaiu w dużymi miastami z Europy Zachodniej wypada
        blado..., aż strach pomyśleć jak w tym porównaniu wypadają znacznie gorsze od
        Warszawy pozostałe miasta Polski

        > Ostatnio byłam w Warszawie. W sobotę wieczorem wybrałam się ze znajomymi na
        > rynek. Szokiem dla mnie było, że o 23.00 zamykają wszystkie ogródki,

        Szokiem jest dla mnie to co czytam, bo generalnie ja w Warszawie upijam się
        przez całą noc...

        chowają
        > stoliki i centrum wymiera.

        ???
        Już wiem, knajpy zamykali nie o 23:00, a o 22:00. No tak, ale od stanu
        wojennego sporo się zmieniło, a Ty ciągle nie podróżujesz...


        > Zostało kilku pijaczków pod Zygmuntem i otwarta budka z hot-dogami !! :o
        > Komunikacja miejska też zamiera o tej porze i jedynym rozwiązaniem jest
        > taksówka.


        Teraz poważnie. Po 23:30 przestają jeździć tramwaje, metro i dzienne autobusy.
        Do akcji wkraczają autobusy nocne. Ale taksówka to też dobre rozwiązanie, z
        tym, ż eniestety kosztowne. Komunikacja w pełni rusza o 4:30.
        No, ale we Wrocławiu to tramwajem można nawet o 2:00 pojeździć...hihi

        > I to ma być stolica !!


        Też tego żałuję, wolałbym, aby stolicę przeniesiono np: do Wrocławia...ale
        byłby ubaw.
        Po pierwsze - wynieśliby się z Warszawy wszyscy oszołomi z całej Polski.
        PO drugie - byłoby kupę śmiechu z tego jak to Wrocław pokracznie stara się
        sprostać zadaniu

        > Wszystkich, którzy chcą zobaczyć prawdziwe miasto tętniące życiem, zapraszam
        > do Wrocławia. Gdzie o 1.00 w nocy rynek pulsuje ludzkim śmiechem, grają
        > uliczni grajkowie, na każdym rogu czai się mim, żongler lub inny artysta.
        Jest
        > wspaniała atmosfera i klimat nie do opisania :))))


        A teraz jeszcze poważniej. Tak na prawdę lubię Wrocław. Znam kilka osób z
        Wrocławia i mam o nich bardzo dobre zdanie, ale Twoje zaproszenie do Wrocławia
        jest raczej zniechęcające, a Ty sama, w moim mniemaniu tak durna, że aż
        żałosna. Jesteś najlepszym przykładem zakompleksionej, głupiutkiej dziewczynki
        w żaden sposób nie przynoszącej chwały, bądź co bądź, pięknemu miastu jakim
        jest Wrocław.
        Owszem, wykazuję swoją słabość wplątując się w tak głupkowatą rozmowę, zatem
        sza z mojej strony.
        • Gość: tomek854 Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: 80.48.34.* 13.08.03, 15:15
          Gość portalu: Pawełek napisał(a):
          > To prawda, Warszawa w porównaiu w dużymi miastami z Europy Zachodniej wypada
          > blado..., aż strach pomyśleć jak w tym porównaniu wypadają znacznie gorsze od
          > Warszawy pozostałe miasta Polski

          Znacznie gorsze od Warszawy?
          Hmmm...

          To moirze byc Walbrzych, Siedlce albo morze Ścinawa czy Gorlice...

          Bo Krakow, Poznan, Gdansk czy Wroclaw to sa miasta na skale Europejska
          > Teraz poważnie. Po 23:30 przestają jeździć tramwaje, metro i dzienne
          autobusy.
          > Do akcji wkraczają autobusy nocne. Ale taksówka to też dobre rozwiązanie, z
          > tym, ż eniestety kosztowne. Komunikacja w pełni rusza o 4:30.
          > No, ale we Wrocławiu to tramwajem można nawet o 2:00 pojeździć...hihi

          Owszem, mozna.
          MAmy we Wroclawiu cos 8 nocnych linii tramwajowych (jeszcze, bo zastapia je
          autobusy) i chyba z 1
          • Gość: Pawełek Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.bci.net.pl 13.08.03, 16:14
            Gość portalu: tomek854 napisał(a):

            > Gość portalu: Pawełek napisał(a):
            > > To prawda, Warszawa w porównaiu w dużymi miastami z Europy Zachodniej wypa
            > da
            > > blado..., aż strach pomyśleć jak w tym porównaniu wypadają znacznie gorsze
            > od
            > > Warszawy pozostałe miasta Polski
            >
            > Znacznie gorsze od Warszawy?
            > Hmmm...
            >
            > To moirze byc Walbrzych, Siedlce albo morze Ścinawa czy Gorlice...

            Kiedy byłeś w Siedlcach? NIe znam Wałbrzycha, Ścinawy czy Gorlic, ale Siedlce
            znam, zdaje się, całkiem przyzwoicie i mogę Cię zapewnić, że przeciętny
            siedlczanin ma mniej kompleksów, niż przeciętny wrocławski forumowicz, czego Ty
            jesteś przykładem. A zatem, dzięki swojej mniejszej ksenofobii i megalomanii
            (wszędzie w jakimś stopniu to zjawisko występuje) przeciętny siedlczanin jest
            lepszy od Ciebie, bo mniej uwikłany w swoje słabości.
            Proste! Słąbiutki jesteś drogi forumowiczu (mówię słabiutki, aby nie rzec
            głupiutki, co w tym przypadku jest równoznaczne)


            > Bo Krakow, Poznan, Gdansk czy Wroclaw to sa miasta na skale Europejska


            Słodcy są tacy huraoptymiści. Niestety, z reguły ten typ ma wiecej z megalomana
            niż europejczyka. Daleko nam wszystkim do europejczyków rozumianych potocznie,
            a na pewno daleko naszym miastom do tego - z Wrocławiem, niestety, na czele.

            > > Teraz poważnie. Po 23:30 przestają jeździć tramwaje, metro i dzienne
            > autobusy.
            > > Do akcji wkraczają autobusy nocne. Ale taksówka to też dobre rozwiązanie,
            > z
            > > tym, ż eniestety kosztowne. Komunikacja w pełni rusza o 4:30.
            > > No, ale we Wrocławiu to tramwajem można nawet o 2:00 pojeździć...hihi
            >
            > Owszem, mozna.
            > MAmy we Wroclawiu cos 8 nocnych linii tramwajowych (jeszcze, bo zastapia je
            > autobusy) i chyba z 1

            Aż 8? Wspaniałe.

            Pozdrawiam serdecznie

            Ubawiony Pawełek
            :-)
            • Gość: Rafis Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 13.08.03, 16:29
              Gość portalu: Pawełek napisał(a):

              > Gość portalu: tomek854 napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Pawełek napisał(a):
              > > > To prawda, Warszawa w porównaiu w dużymi miastami z Europy Zachodniej
              > wypa
              > > da
              > > > blado..., aż strach pomyśleć jak w tym porównaniu wypadają znacznie g
              > orsze
              > > od
              > > > Warszawy pozostałe miasta Polski
              > >
              > > Znacznie gorsze od Warszawy?
              > > Hmmm...
              > >
              > > To moirze byc Walbrzych, Siedlce albo morze Ścinawa czy Gorlice...
              >
              > Kiedy byłeś w Siedlcach? NIe znam Wałbrzycha, Ścinawy czy Gorlic, ale
              Siedlce
              > znam, zdaje się, całkiem przyzwoicie i mogę Cię zapewnić, że przeciętny
              > siedlczanin ma mniej kompleksów, niż przeciętny wrocławski forumowicz, czego
              Ty
              >
              > jesteś przykładem. A zatem, dzięki swojej mniejszej ksenofobii i megalomanii
              > (wszędzie w jakimś stopniu to zjawisko występuje) przeciętny siedlczanin
              jest
              > lepszy od Ciebie, bo mniej uwikłany w swoje słabości.
              > Proste! Słąbiutki jesteś drogi forumowiczu (mówię słabiutki, aby nie rzec
              > głupiutki, co w tym przypadku jest równoznaczne)
              >
              >
              > > Bo Krakow, Poznan, Gdansk czy Wroclaw to sa miasta na skale Europejska
              >
              >
              > Słodcy są tacy huraoptymiści. Niestety, z reguły ten typ ma wiecej z
              megalomana
              >
              > niż europejczyka. Daleko nam wszystkim do europejczyków rozumianych
              potocznie,
              > a na pewno daleko naszym miastom do tego - z Wrocławiem, niestety, na czele.
              >
              > > > Teraz poważnie. Po 23:30 przestają jeździć tramwaje, metro i dzienne
              > > autobusy.
              > > > Do akcji wkraczają autobusy nocne. Ale taksówka to też dobre rozwiąza
              > nie,
              > > z
              > > > tym, ż eniestety kosztowne. Komunikacja w pełni rusza o 4:30.
              > > > No, ale we Wrocławiu to tramwajem można nawet o 2:00 pojeździć...hihi
              > >
              > > Owszem, mozna.
              > > MAmy we Wroclawiu cos 8 nocnych linii tramwajowych (jeszcze, bo zastapia j
              > e
              > > autobusy) i chyba z 1
              >
              > Aż 8? Wspaniałe.
              >
              > Pozdrawiam serdecznie
              >
              > Ubawiony Pawełek
              > :-)


              Pawełku zapewniam Cie, że Ty bawisz mnie równie wielce. Próba porównywania
              Warszawy do takich miast jak Wrocław, Gdańsk czy Kraków, ba nawet twierdzenie
              że bije je na głowe jest nie tylko śmieszne ale i niedorzeczne.
              Jak smiesz porównywać te stare, zabytkowe miasta z betonowym bunkrem gdzie
              największe centrum handlowe to stadion?
              Co do infrastruktury to mimo dotacji panstwowych Warszawa jej nie ma, inne
              miasta mają juz oczyszczalnie ścieków, część ma obwodnice.Warszawa nie
              znalazła sie na liście gmin które najwięcej inwestują.
              Co do europejskości miast to moż eniech wypowiedzą się Ci którzy się na tym
              znają(czyli sami europejczycy).
              Krótko mówiąc Warszawa zanim zacznie sie porównywać z innymi stolicami musi
              dojść do poziomu innych polskich miast bo jak na razie jest w ogonie i nie
              zmienią tego zastepy zacięznych pracowników zjeżdzających się do Wawy za kasą.
              pozdrawiam
              • Gość: Pawełek Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.bci.net.pl 13.08.03, 17:01
                Gość portalu: Rafis napisał(a):

                >
                > Pawełku zapewniam Cie, że Ty bawisz mnie równie wielce.


                No to należy się cieszyć, bo obaj bawimy się rónie dobrze
                :-)))


                Próba porównywania
                > Warszawy do takich miast jak Wrocław, Gdańsk czy Kraków, ba nawet twierdzenie
                > że bije je na głowe jest nie tylko śmieszne ale i niedorzeczne.


                Próba porównania Wrocłąwia do Warszawy jest totalnie zabawne. Nie ta liga
                kolego.
                :-)

                > Jak smiesz porównywać te stare, zabytkowe miasta z betonowym bunkrem gdzie
                > największe centrum handlowe to stadion?

                Jak śmiem? O w morde, moż ejakimś ignoratem jestem...
                :-)))))
                Jest coraz lepiej
                :-))))

                > Co do infrastruktury to mimo dotacji panstwowych Warszawa jej nie ma, inne
                > miasta mają juz oczyszczalnie ścieków, część ma obwodnice.Warszawa nie
                > znalazła sie na liście gmin które najwięcej inwestują.
                > Co do europejskości miast to moż eniech wypowiedzą się Ci którzy się na tym
                > znają(czyli sami europejczycy).
                > Krótko mówiąc Warszawa zanim zacznie sie porównywać z innymi stolicami musi
                > dojść do poziomu innych polskich miast bo jak na razie jest w ogonie i nie
                > zmienią tego zastepy zacięznych pracowników zjeżdzających się do Wawy za kasą.
                > pozdrawiam


                Kochany jesteś w tym swoim zacietrzewieniu :-)))
                Ponosi Cię kolego, co potrafię zrozumieć, bo szanuję ludzi z fantazją...;-)))

                pozdrawiam bardzo serdecznie

                :-)))
                • Gość: Rafis Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 13.08.03, 17:10
                  Gość portalu: Pawełek napisał(a):

                  > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Pawełku zapewniam Cie, że Ty bawisz mnie równie wielce.
                  >
                  >
                  > No to należy się cieszyć, bo obaj bawimy się rónie dobrze
                  > :-)))
                  >
                  >
                  > Próba porównywania
                  > > Warszawy do takich miast jak Wrocław, Gdańsk czy Kraków, ba nawet twierdze
                  > nie
                  > > że bije je na głowe jest nie tylko śmieszne ale i niedorzeczne.
                  >
                  >
                  > Próba porównania Wrocłąwia do Warszawy jest totalnie zabawne. Nie ta liga
                  > kolego.
                  > :-)
                  >
                  > > Jak smiesz porównywać te stare, zabytkowe miasta z betonowym bunkrem gdzie
                  >
                  > > największe centrum handlowe to stadion?
                  >
                  > Jak śmiem? O w morde, moż ejakimś ignoratem jestem...
                  > :-)))))
                  > Jest coraz lepiej
                  > :-))))
                  >
                  > > Co do infrastruktury to mimo dotacji panstwowych Warszawa jej nie ma, inne
                  >
                  > > miasta mają juz oczyszczalnie ścieków, część ma obwodnice.Warszawa nie
                  > > znalazła sie na liście gmin które najwięcej inwestują.
                  > > Co do europejskości miast to moż eniech wypowiedzą się Ci którzy się na ty
                  > m
                  > > znają(czyli sami europejczycy).
                  > > Krótko mówiąc Warszawa zanim zacznie sie porównywać z innymi stolicami mus
                  > i
                  > > dojść do poziomu innych polskich miast bo jak na razie jest w ogonie i nie
                  >
                  > > zmienią tego zastepy zacięznych pracowników zjeżdzających się do Wawy za k
                  > asą.
                  > > pozdrawiam
                  >
                  >
                  > Kochany jesteś w tym swoim zacietrzewieniu :-)))
                  > Ponosi Cię kolego, co potrafię zrozumieć, bo szanuję ludzi z fantazją...;-)))
                  >
                  > pozdrawiam bardzo serdecznie
                  >
                  > :-)))


                  ale pawełku naprawde mieszkańcy Wrocławia, Gdańska czy Krakowa mają niezły
                  ubaw jak ktos z Warszawy mówi o jej wyzszości nad wyżej wymienionymi.Więc
                  zycze dalej równie dobrego poczucia humoru.
                  • Gość: Pawełek Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.bci.net.pl 13.08.03, 17:16
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):

                    >
                    > ale pawełku naprawde mieszkańcy Wrocławia, Gdańska czy Krakowa mają niezły
                    > ubaw jak ktos z Warszawy mówi o jej wyzszości nad wyżej wymienionymi.Więc
                    > zycze dalej równie dobrego poczucia humoru.

                    I vice versa. :-)
                    Wszystkiego najlepszego Ci życzę. Jak dla mnie, to możecie sobie nawet marzyć o
                    tym, że Wrocław to najpiękniejsze miasto świata, a rozum po ulicy tam chodzi...
                    Marzenia i nieświadomość są gwarancją dobrego samopoczucia.
                    :-)))

                    Zdrówka
        • Gość: tomek854 Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: 80.48.34.* 13.08.03, 15:15
          Gość portalu: Pawełek napisał(a):
          > To prawda, Warszawa w porównaiu w dużymi miastami z Europy Zachodniej wypada
          > blado..., aż strach pomyśleć jak w tym porównaniu wypadają znacznie gorsze od
          > Warszawy pozostałe miasta Polski

          Znacznie gorsze od Warszawy?
          Hmmm...

          To moirze byc Walbrzych, Siedlce albo moze Ścinawa czy Gorlice...

          Bo Krakow, Poznan, Gdansk czy Wroclaw to sa miasta na skale Europejska
          > Teraz poważnie. Po 23:30 przestają jeździć tramwaje, metro i dzienne
          autobusy.
          > Do akcji wkraczają autobusy nocne. Ale taksówka to też dobre rozwiązanie, z
          > tym, ż eniestety kosztowne. Komunikacja w pełni rusza o 4:30.
          > No, ale we Wrocławiu to tramwajem można nawet o 2:00 pojeździć...hihi

          Owszem, mozna.
          MAmy we Wroclawiu cos 8 nocnych linii tramwajowych (jeszcze, bo zastapia je
          autobusy) i chyba z 10 autobusowych :P

          > Też tego żałuję, wolałbym, aby stolicę przeniesiono np: do Wrocławia...ale
          > byłby ubaw.
          > Po pierwsze - wynieśliby się z Warszawy wszyscy oszołomi z całej Polski.
          > PO drugie - byłoby kupę śmiechu z tego jak to Wrocław pokracznie stara się
          > sprostać zadaniu

          Nawet mnie nie strasz...

          W zyciu!

          (btw. Rozni krolowie rezydowali we Wroclawiu, jkiedy jeszcze Warszawa byla nic
          nie znaczacym pipidowem... Gdzie w koncu Mieszko I umawial sie na Randki z
          Dabrowka? :)))))


          JA tylko powiem jedno o Warszawiakach: jezdze stopem od 1996 roku praktycznie
          wdszedie - lato, zima, polska, europa i z prawdziwym Warszawiakiem ( mam na
          mysli kogos mieszkajacaego tam, nie wazne czy od roku czy od pokolen, a nie
          kogos majacego sluzbowe autko o nr WN albo dawniej WXC np.) jechalem 3 (slownie
          trzy) razy. "Chamy z prowincji", "centusie Krakowskie" czy "Skapce Poznanskie"
          a takze "Nadeci Wroclawiacy" i inne "Buraki z Chrzaszczewa" (ze posluze sie
          paroma cytatami z forum Auto-Moto opanowanego przez mieszkancow naszej stolicy)
          biora ludzi, a Warszawiacy nie. Tlumacza sie tym, ze sie boja, bo zlodziejstwo,
          bandystwo itd. Mysle, ze to, ze Wardszawiacy boja sie przestepcow, jest
          zrozumiale, bo u nich tego najwiecej, ale watpliwa to reklama dla miasta.

          Ale zamiast narzekac i dokuczac trzeba po prostu wspolczuc mieszkancom
          Warszawy. Zycie w stolicy nie nalezy do latwych...

          Pozdrawiam wszystkich Warszawiakow- nieburakow (albo nieborakow :P) :))))
          A co do kompleksow... Wroclawiacy sie nie bronia przed sluszna krytyka a
          Warszawiacy od razu bija piane :)))

          Ech, jak ja lubie takie dyskusje :)))
          • Gość: Pawełek Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.bci.net.pl 13.08.03, 16:34
            Gość portalu: tomek854 napisał(a):


            Przepraszam, nie zauważyłem, że poniżej jest kontynuacja, zatem...

            > > Też tego żałuję, wolałbym, aby stolicę przeniesiono np: do Wrocławia...ale
            >
            > > byłby ubaw.
            > > Po pierwsze - wynieśliby się z Warszawy wszyscy oszołomi z całej Polski.
            > > PO drugie - byłoby kupę śmiechu z tego jak to Wrocław pokracznie stara się
            >
            > > sprostać zadaniu
            >
            > Nawet mnie nie strasz...
            >
            > W zyciu!

            I w końcu słuszna reakcja. Ja też wolałbym postukać sobie na forum, jakie to
            chmstwo i buractwo toczy się ze stołecznego Wrocławia...hehe

            >
            > (btw. Rozni krolowie rezydowali we Wroclawiu, jkiedy jeszcze Warszawa byla
            nic
            > nie znaczacym pipidowem... Gdzie w koncu Mieszko I umawial sie na Randki z
            > Dabrowka? :)))))

            A cóż to jest za argument? Jaką totalna wiochą było coś co przekształciło się
            później w Wrocław, gdy budowano Rzym, Ateny, Konstantynopol, POryż, Bolonie,
            Neapol, Pragę!!! Jaką pipiduwą był Wrocław, gdy jednym z największych grodów
            na świecie był Wolin. Co robiono we Wrocławiu, gdy na mapach pokazywano Kalisz?
            Nowy Jork jest znacznie młodszym miastem od Wrocławia, a jakie zacofanie
            cywilizacyjne dzieli te miasta.
            Popatrz na to w tej skali a (być może) zrozumiesz banał swoich argumentów.


            > JA tylko powiem jedno o Warszawiakach: jezdze stopem od 1996 roku praktycznie
            > wdszedie - lato, zima, polska, europa i z prawdziwym Warszawiakiem ( mam na
            > mysli kogos mieszkajacaego tam, nie wazne czy od roku czy od pokolen, a nie
            > kogos majacego sluzbowe autko o nr WN albo dawniej WXC np.) jechalem 3
            (slownie

            To ja znacznie dłużej niż od 96 roku stopem podróżuję...hehe
            Nigdy kłopotów z zatrzymaniem pojazdu na warszawskich numerach nie miałe.
            Jeżeli faktycznie jeździsz, to nie zaprzeczysz, ż enajtrudniej podróżuje się na
            Zachodzie kraju (głównie wielkopolska), a najłatwiej wzdłuż linii GDańsk -
            Kraków. Ja ma przynajmniej takie doświadczenia.

            > trzy) razy. "Chamy z prowincji", "centusie Krakowskie" czy "Skapce
            Poznanskie"
            > a takze "Nadeci Wroclawiacy" i inne "Buraki z Chrzaszczewa" (ze posluze sie
            > paroma cytatami z forum Auto-Moto opanowanego przez mieszkancow naszej
            stolicy)

            Wiesz co? Więcej w tych tekstach jest mitu i wyobraźnie zakompleksionych
            antywarszawiaków niż prawdy. Ja nie zaprzeczam, że pojawiają się takie bzdurne
            teksty, ale to samo jest w Krakowie, Poznaniu, czy Wrocławiu, co zresztą
            widaćna przykłądzie tego forum. Ktoś z zewnątrz, nie wprowadzony w antagonizmy
            polskie, wchodząc na ten wątek mógłby wyciągnąć wniosek, ż e wrocłąwianie są
            jakimiś totalnie popieprzonymi gburami. A czy tak jest w rzeczywistości, to już
            sam na to sobie odpowiedz. Ja Ci podpowiem, że znam kilka fajnych osób z
            Wrocławia, ale totalnych gnoi też tam nie brakuje.

            > biora ludzi, a Warszawiacy nie. Tlumacza sie tym, ze sie boja, bo
            zlodziejstwo,
            >
            > bandystwo itd. Mysle, ze to, ze Wardszawiacy boja sie przestepcow, jest
            > zrozumiale, bo u nich tego najwiecej, ale watpliwa to reklama dla miasta.

            Jest to problem dużych miast. Ostatnio jacyś kibole zabili we Wrocławiu innego
            kibola. Niezłą reklama miasta była. nawet telewizja to transmitowała. Więcej
            złodziejstwa i przemocy jest we Wrocławiu, niż w poruszonych przez Ciebie
            Siedlcach, a podążają Twoim tokiem myślenia, Wrocław w tej kwestii od takich
            Siedlec jest bardziej prymitywny...
            >
            > Ale zamiast narzekac i dokuczac trzeba po prostu wspolczuc mieszkancom
            > Warszawy. Zycie w stolicy nie nalezy do latwych...

            Życie w tym kraju nie należy do łatwych.
            Paradoksem Twoich słów jest też to, że ludzie przyjeżdzają do Warszawy, aby
            włąśnie ułatwić sobie życie.
            >
            > Pozdrawiam wszystkich Warszawiakow- nieburakow (albo nieborakow :P) :))))
            > A co do kompleksow... Wroclawiacy sie nie bronia przed sluszna krytyka a
            > Warszawiacy od razu bija piane :)))

            Burak lub Nieburak a kto to Taki?

            Też serdecznie pozdrawiam wrocławiaków (tych nieburaków oczywiście bo buraków
            nie pozdrawiam)
            >
            > Ech, jak ja lubie takie dyskusje :)))
            • Gość: Wrocłąwianin Do Pawełka IP: smoothwall:* 14.08.03, 08:29
              > A cóż to jest za argument? Jaką totalna wiochą było coś co przekształciło się
              > później w Wrocław, gdy budowano Rzym, Ateny, Konstantynopol, POryż, Bolonie,
              > Neapol, Pragę!!! Jaką pipiduwą był Wrocław, gdy jednym z największych grodów
              > na świecie był Wolin. Co robiono we Wrocławiu, gdy na mapach pokazywano
              > Kalisz

              Wrocław należy do jednych z najstarszyg grodów na ziemiach polskich. Na Osobowicach są ruinki osady z 3 tysiąclecia przed naszą erą. W 972 Niedziwadek I włączył Wrocław do Państwa Polskiego. W 1000 utworzono na tej zapyziałej prowincji biskupstwo. To samo Ostrów Tumski, Partynice. O Takim podłym mieście jak Środa Śląska od niej to wywodzi się piastowskie prawo zwane średzkim nie wspomnę.

              A Warasza? Wiadomo najstarsza osada na świecie :-) I to w dodatku z jaką historią. A prawo też ustanawiają miejscowości koło niej. Jest znane prawo pruszkowskie. Aktualnie obowiązuje wołomińskie :-)

              Więcej pokory człowieku.
              • juraw Re: Do tzw. wrocłąwianina 14.08.03, 09:55
                Gość portalu: Wrocłąwianin napisał(a):

                > > A cóż to jest za argument? Jaką totalna wiochą było coś co przekształciło
                > się
                > > później w Wrocław, gdy budowano Rzym, Ateny, Konstantynopol, POryż, Boloni
                > e,
                > > Neapol, Pragę!!! Jaką pipiduwą był Wrocław, gdy jednym z największych grod
                > ów
                > > na świecie był Wolin. Co robiono we Wrocławiu, gdy na mapach pokazywano
                > > Kalisz
                >
                > Wrocław należy do jednych z najstarszyg grodów na ziemiach polskich. Na
                Osobowi
                > cach są ruinki osady z 3 tysiąclecia przed naszą erą. W 972 Niedziwadek I
                włącz
                > ył Wrocław do Państwa Polskiego. W 1000 utworzono na tej zapyziałej prowincji
                b
                > iskupstwo. To samo Ostrów Tumski, Partynice. O Takim podłym mieście jak Środa
                Ś
                > ląska od niej to wywodzi się piastowskie prawo zwane średzkim nie wspomnę.
                >
                > A Warasza? Wiadomo najstarsza osada na świecie :-) I to w dodatku z jaką
                histor
                > ią. A prawo też ustanawiają miejscowości koło niej. Jest znane prawo
                pruszkowsk
                > ie. Aktualnie obowiązuje wołomińskie :-)
                >
                > Więcej pokory człowieku.


                CO TAKIEGO!!!!!??????? Mówisz o jakiejś pokorze? Przecież Ty nawet nie
                rozumiesz słowa pisanego!!!! Przeczytaj jeszcze raz (najlepiej na głos) to co
                napisał Pawełek, to będziesz mógł mówić o pokorze, bo jak na razie z tego co
                piszesz to wynika, że jesteś albo totalnym zakłamańcem i hipokrytą, albo
                debilem mającym problem ze zrozumieniem tekstu. Nie rozumiesz nawet znnaczenia
                własnych słów...Pokora w Twoich słowach brzmi jak uczciwość w słowach
                Millera...ta sama liga.
                Nikt nigdy nie zaprzeczył, że Wrocław jest jednym z najstarszych miast w
                Polsce, a jedynie ktoś wskazał miasta starsze, co zabolało Cie jak diabli, a co
                jest jednocześnie potwierdzeniem teorii, że jesteś zakompleksionym gówniarzem.
                Nikt nigdy nie zaprzeczył, że Warszawa jest o kilka wieków młodsza od
                Wrocławia, ale jak widać nie data powstania grodu decyduje o jego późniejszej
                świetności. Dobrym przykładem jest właśnie chociażby wspomniany przez Ciebie
                Ostrów Tumski...
                • Gość: Rafis Re: Do tzw. wrocłąwianina IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 14.08.03, 10:27
                  juraw napisała:

                  > Gość portalu: Wrocłąwianin napisał(a):
                  >
                  > > > A cóż to jest za argument? Jaką totalna wiochą było coś co przekształ
                  > ciło
                  > > się
                  > > > później w Wrocław, gdy budowano Rzym, Ateny, Konstantynopol, POryż, B
                  > oloni
                  > > e,
                  > > > Neapol, Pragę!!! Jaką pipiduwą był Wrocław, gdy jednym z największych
                  > grod
                  > > ów
                  > > > na świecie był Wolin. Co robiono we Wrocławiu, gdy na mapach pokazyw
                  > ano
                  > > > Kalisz
                  > >
                  > > Wrocław należy do jednych z najstarszyg grodów na ziemiach polskich. Na
                  > Osobowi
                  > > cach są ruinki osady z 3 tysiąclecia przed naszą erą. W 972 Niedziwadek I
                  > włącz
                  > > ył Wrocław do Państwa Polskiego. W 1000 utworzono na tej zapyziałej prowin
                  > cji
                  > b
                  > > iskupstwo. To samo Ostrów Tumski, Partynice. O Takim podłym mieście jak Śr
                  > oda
                  > Ś
                  > > ląska od niej to wywodzi się piastowskie prawo zwane średzkim nie wspomnę.
                  > >
                  > > A Warasza? Wiadomo najstarsza osada na świecie :-) I to w dodatku z jaką
                  > histor
                  > > ią. A prawo też ustanawiają miejscowości koło niej. Jest znane prawo
                  > pruszkowsk
                  > > ie. Aktualnie obowiązuje wołomińskie :-)
                  > >
                  > > Więcej pokory człowieku.
                  >
                  >
                  > CO TAKIEGO!!!!!??????? Mówisz o jakiejś pokorze? Przecież Ty nawet nie
                  > rozumiesz słowa pisanego!!!! Przeczytaj jeszcze raz (najlepiej na głos) to
                  co
                  > napisał Pawełek, to będziesz mógł mówić o pokorze, bo jak na razie z tego co
                  > piszesz to wynika, że jesteś albo totalnym zakłamańcem i hipokrytą, albo
                  > debilem mającym problem ze zrozumieniem tekstu. Nie rozumiesz nawet
                  znnaczenia
                  > własnych słów...Pokora w Twoich słowach brzmi jak uczciwość w słowach
                  > Millera...ta sama liga.
                  > Nikt nigdy nie zaprzeczył, że Wrocław jest jednym z najstarszych miast w
                  > Polsce, a jedynie ktoś wskazał miasta starsze, co zabolało Cie jak diabli, a
                  co
                  >
                  > jest jednocześnie potwierdzeniem teorii, że jesteś zakompleksionym
                  gówniarzem.
                  > Nikt nigdy nie zaprzeczył, że Warszawa jest o kilka wieków młodsza od
                  > Wrocławia, ale jak widać nie data powstania grodu decyduje o jego
                  późniejszej
                  > świetności. Dobrym przykładem jest właśnie chociażby wspomniany przez Ciebie
                  > Ostrów Tumski...


                  Jestes pewien, ze Paryż i Praga sa starsze? Pytam na serio bo chyba sa
                  rówieśnikami.O świetności miasta nie decyduje to, że w ciagu kilku lat
                  wybudowano tam kilka wieżowców.Poza tym miasto jest po to żeby w nim mieszkac
                  i liczy sie tylko poziom zycia.
                  • moler1 Re: Do tzw. wrocłąwianina 14.08.03, 12:54
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):

                    >
                    >
                    > Jestes pewien, ze Paryż i Praga sa starsze? Pytam na serio bo chyba sa
                    > rówieśnikami.O świetności miasta nie decyduje to, że w ciagu kilku lat
                    > wybudowano tam kilka wieżowców.Poza tym miasto jest po to żeby w nim mieszkac
                    > i liczy sie tylko poziom zycia.

                    Witam,

                    zaintrygował mnie ten wątek więc poświęciłem odrobinę czasu sprawdzając w
                    wiarygodnych źródłach, przynajmniej mam taką nadzieję, daty początków istnienia
                    niektórych miast:
                    Paryż - nie znalałem informacji, kiedy mniej więcej miasto to zaczęło istnieć.
                    Znalazłem za to informację, że w 52 roku p.n.e. zostało ono zajęte przez
                    Rzymian.

                    Praga - pierwsza pisemna wzmianka - 866 rok


                    Ponadto,
                    Wolin - VIII/IX wiek (w dziesiątym wieku przez wielu uważane za największe
                    miasto Europy - ok. 10 000 mieszkańców)

                    Sieradz - udowodnione funkcjonowanie osady na przełomie VI - VII wieku

                    Kalisz - pierwsza pisemna wzmianka w języku polskim (G. Anonim) z 1106 roku,
                    jednak istnieją mapy z VIII wieku, gdzie zaznaczona jest osada Calisia.

                    Gniezno - podobnie jak Sieradz - udowodnione funkcjonowanie osady na przełomie
                    VI- VII wieku (można przypuszczać, ż eGniezno jest odrobinę starsze od
                    Sieradza, ze względu na to, że była to prawdopodobnie główna siedziba Piastów)

                    Poznań - IX wiek (niewykluczone, że mimo, iż stołeczność ówczesnego państwa
                    polskiego była w Gnieźnie, to jednak potomkowie Piasta w Poznaniu przebywali
                    częściej...coś w rodzaju letniej rezydencji...:-))) )

                    Kraków- pierwsza wzmianka - 965

                    Gdańsk - pierwsza wzmianka - 997

                    Wrocław - pierwsza pisemna wzmianka w 1000, ale od razu z grubej rury, bo
                    powstaje tam biskupstwo (tuż po biskupstwie w Krakowie z tego samego roku)


                    Dalej nie chciało mi się sprawdzać. Niemniej Wrocław bardzo starym miastem
                    jest - jak na polskie warunki oczywiście, bo taki prezciętny Włoch, Grek,
                    Niemiec, Francuz, czy nawet Czech to słysząc o tej "starości", to mógłby się
                    pod nosem uśmiechnąć...:-)))

                    Pozdrawiam serdecznie mając nadzieję, że tego rodzaju durne spory, nikomu
                    chluby nie przynoszące (wręcz przeciwnie) szybko zanikną.

        • Gość: Rafis Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 13.08.03, 16:32
          Gość portalu: Pawełek napisał(a):

          > Gość portalu: Wrocławianka napisał(a):
          >
          > > Bo nie dorosła, żeby być stolicą, brak w niej tego niuchwytnego "czegoś" c
          > o
          > > można znaleźć w Krakowie, Gdańsku czy Wrocławiu. Tego czegoś co ma nieodle
          > gła
          > > Praga czy Budapeszt.
          >
          > Wspaniale jest czytać o czymś niewymiernym, nieuchwytnym, bełkotliwym, nic
          nie
          > wnoszącym niczym, ale czymś co ma Wrocław, ale tak na prawdę nie wiemy co,
          > wiemy natomiast, że jest to coś, co można porównac z czymś fajnym...
          >
          > > Bo niestety Warszawie słoma wciąż wychodzi z butów i nawet góry pompowanyc
          > h w
          > > nią pieniędzy nie z robią z niej wspaniałego miasta tylko nędzną namiastkę
          >
          > > zachodnich metropolii :(
          >
          >
          > To prawda, Warszawa w porównaiu w dużymi miastami z Europy Zachodniej wypada
          > blado..., aż strach pomyśleć jak w tym porównaniu wypadają znacznie gorsze
          od
          > Warszawy pozostałe miasta Polski
          >
          > > Ostatnio byłam w Warszawie. W sobotę wieczorem wybrałam się ze znajomymi n
          > a
          > > rynek. Szokiem dla mnie było, że o 23.00 zamykają wszystkie ogródki,
          >
          > Szokiem jest dla mnie to co czytam, bo generalnie ja w Warszawie upijam się
          > przez całą noc...
          >
          > chowają
          > > stoliki i centrum wymiera.
          >
          > ???
          > Już wiem, knajpy zamykali nie o 23:00, a o 22:00. No tak, ale od stanu
          > wojennego sporo się zmieniło, a Ty ciągle nie podróżujesz...
          >
          >
          > > Zostało kilku pijaczków pod Zygmuntem i otwarta budka z hot-dogami !! :o
          > > Komunikacja miejska też zamiera o tej porze i jedynym rozwiązaniem jest
          > > taksówka.
          >
          >
          > Teraz poważnie. Po 23:30 przestają jeździć tramwaje, metro i dzienne
          autobusy.
          > Do akcji wkraczają autobusy nocne. Ale taksówka to też dobre rozwiązanie, z
          > tym, ż eniestety kosztowne. Komunikacja w pełni rusza o 4:30.
          > No, ale we Wrocławiu to tramwajem można nawet o 2:00 pojeździć...hihi
          >
          > > I to ma być stolica !!
          >
          >
          > Też tego żałuję, wolałbym, aby stolicę przeniesiono np: do Wrocławia...ale
          > byłby ubaw.
          > Po pierwsze - wynieśliby się z Warszawy wszyscy oszołomi z całej Polski.
          > PO drugie - byłoby kupę śmiechu z tego jak to Wrocław pokracznie stara się
          > sprostać zadaniu
          >
          > > Wszystkich, którzy chcą zobaczyć prawdziwe miasto tętniące życiem, zaprasz
          > am
          > > do Wrocławia. Gdzie o 1.00 w nocy rynek pulsuje ludzkim śmiechem, grają
          > > uliczni grajkowie, na każdym rogu czai się mim, żongler lub inny artysta.
          > Jest
          > > wspaniała atmosfera i klimat nie do opisania :))))
          >
          >
          > A teraz jeszcze poważniej. Tak na prawdę lubię Wrocław. Znam kilka osób z
          > Wrocławia i mam o nich bardzo dobre zdanie, ale Twoje zaproszenie do
          Wrocławia
          > jest raczej zniechęcające, a Ty sama, w moim mniemaniu tak durna, że aż
          > żałosna. Jesteś najlepszym przykładem zakompleksionej, głupiutkiej
          dziewczynki
          > w żaden sposób nie przynoszącej chwały, bądź co bądź, pięknemu miastu jakim
          > jest Wrocław.
          > Owszem, wykazuję swoją słabość wplątując się w tak głupkowatą rozmowę, zatem
          > sza z mojej strony.


          Pawełku wychodzi Ci słoma z butów jak to mieszkańcowi stolicy Mazowsza.Chłopie
          takich buraków jak Ty nikt tu nie zaprasza i tym bardziej nie Ty decydujesz o
          tym czy Wrocław jest ok czy nie jest.
    • Gość: august Sztolica IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 18:25
      Tak mawiaja rodowici tego miasta. Mam pecha, a jak kto woli szczescie. ZWrocla
      co tydzien dymam do sztolicy, bo tam pracuje. Nigdy niechcialby tam mieszkac.
      Obecnie w sztolicy wiecej ludzi pracuje z innych iejscowosci Polski niz samych
      cwaniakow warsiawskich. Widac,to w kazdy piatek jakie sa przeladowane,
      pociagi,samoloty i wyjazdy ze sztolicy. Mam nadziej, ze jak Polska wejdzie do
      UE, to nasza sztolica wiele straci, nie beda potrzebe centrale, glowne urzedy
      cel, to wszystko bedziemi mieli blizej i szybciej w Berlinie.
      Sztolica zyje do 22, a potem juz wszystko jest zamkiete, tak w szycie
      turystycznym wyglada sztolica
      • Gość: emu Re: Sztolica IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 11:13
        Gość portalu: august napisał(a):

        > Tak mawiaja rodowici tego miasta. Mam pecha, a jak kto woli szczescie.
        ZWrocla
        > co tydzien dymam do sztolicy, bo tam pracuje. Nigdy niechcialby tam
        mieszkac.
        > Obecnie w sztolicy wiecej ludzi pracuje z innych iejscowosci Polski niz
        samych
        > cwaniakow warsiawskich. Widac,to w kazdy piatek jakie sa przeladowane,
        > pociagi,samoloty i wyjazdy ze sztolicy. Mam nadziej, ze jak Polska wejdzie do
        > UE, to nasza sztolica wiele straci, nie beda potrzebe centrale, glowne urzedy
        > cel, to wszystko bedziemi mieli blizej i szybciej w Berlinie.
        > Sztolica zyje do 22, a potem juz wszystko jest zamkiete, tak w szycie
        > turystycznym wyglada sztolica

        A przy okazji Wrocław stanie się przedmieściem Berlina gdzie berlińczycy wpadną
        sobie na tanie piwko, zastanowią się czy nie kupić sobie domu na prowincji.
        Jeśli myślisz, że moloch Berlin jest dla Wrocławia korzystny to się bardzo
        mocno zdziwisz. On może tylko zdołować i przyćmić Wrocław.
        • Gość: Rafis Re: Sztolica IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 12.08.03, 22:12
          Gość portalu: emu napisał(a):

          > Gość portalu: august napisał(a):
          >
          > > Tak mawiaja rodowici tego miasta. Mam pecha, a jak kto woli szczescie.
          > ZWrocla
          > > co tydzien dymam do sztolicy, bo tam pracuje. Nigdy niechcialby tam
          > mieszkac.
          > > Obecnie w sztolicy wiecej ludzi pracuje z innych iejscowosci Polski niz
          > samych
          > > cwaniakow warsiawskich. Widac,to w kazdy piatek jakie sa przeladowane,
          > > pociagi,samoloty i wyjazdy ze sztolicy. Mam nadziej, ze jak Polska wejdzie
          > do
          > > UE, to nasza sztolica wiele straci, nie beda potrzebe centrale, glowne urz
          > edy
          > > cel, to wszystko bedziemi mieli blizej i szybciej w Berlinie.
          > > Sztolica zyje do 22, a potem juz wszystko jest zamkiete, tak w szycie
          > > turystycznym wyglada sztolica
          >
          > A przy okazji Wrocław stanie się przedmieściem Berlina gdzie berlińczycy
          wpadną
          >
          > sobie na tanie piwko, zastanowią się czy nie kupić sobie domu na prowincji.
          > Jeśli myślisz, że moloch Berlin jest dla Wrocławia korzystny to się bardzo
          > mocno zdziwisz. On może tylko zdołować i przyćmić Wrocław.


          zgadzam sie z przedmówcami tylko chodzi o to żeby te centrale były we
          Wrocławiu a nie w Berlinie ani Warszawie.Na szczęście Wrocław ma takie
          położenie, że jest w doskonałej odległości od Berlina oraz Pragi.Za daleko
          żeby byc przez nie zdominowany(zagrożony jest Szczecin i Poznań) ale na tyle
          blisko żeby czerpać korzyści.
          Po prostu Wrocek ma się stac centralnym miastem tej przestrzeni pomiedzy
          Berlinem, Praga i Warszawą :)
      • akm Re: ja tam lubie Warszawe... 10.08.03, 23:51
        Ja myślę, że Warszawa skupia na sobie niechęć do władz centralnych, do których
        niemal każdy region kraju ma jakieś pretensje, niesłusznie kojarząc rząd ze
        stolicą.
        Choc miasto piękne nie jest, obecnie jeszcze bardziej zbrzydzane, i mieszkać
        tam bym raczej nie chciał :)
          • Gość: Rafis Re: ja tam lubie Warszawe... IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 12.08.03, 22:08
            Gość portalu: jacek01g napisał(a):

            > e tam... wydaje Ci sie. Kazdy snajdzie cos dla siebie. Zareczam, ze wole
            > 100razy Sluzew. Miedzylesie czy Zoliborz Oficerski niz Popowice, Nowy Dwor
            czy
            > Muchobów.

            no tak chyba musisz tak gadać :)
            >
            > Plusem Warszawy jest zielen, lasy dookola [Park kampinoski, Las Kabacki czy
            > lasy otwoeckie] i przestrzen, duzo przestrzeni.
            >
            > pzdr

            tak tak przestrzeń to główny "atut" stolycy tylko czasem znajdzie sie jakas
            buda marc polu

            kasa misiu, kasa...
            • Gość: jacek01g Re: ja tam lubie Warszawe... IP: *.chello.pl 14.08.03, 03:58
              > no tak chyba musisz tak gadać :)
              Nikt mi nie kaze. Ale dworzec glowny choc nieco tylko ladniejszy tez jest syfny
              jak Centralny. Jesli nigdy nie byles na nim o polnocy to zobacz i sie przejdz :(

              > tak tak przestrzeń to główny "atut" stolycy tylko czasem znajdzie sie jakas
              > buda marc polu

              A wiesz, ze ceny tam sa nizsze niz we Wroclawiu? Albo takie same? naprawde... A
              czy blaszana buda Marcolu czyms sie rozni od blaszanych bud na osiedlach jak
              np. Biskupin czy Nowy Dwor? dla mnie niewiele.

              > kasa misiu, kasa...

              No tez przy okazji. Ale to nie moja wina, ze w pieknym Wroclawiu nie moglem
              znalesc zadnej roboty...
              • Gość: Rafis Re: ja tam lubie Warszawe... IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 14.08.03, 10:22
                Gość portalu: jacek01g napisał(a):

                > > no tak chyba musisz tak gadać :)
                > Nikt mi nie kaze. Ale dworzec glowny choc nieco tylko ladniejszy tez jest
                syfny
                >
                > jak Centralny. Jesli nigdy nie byles na nim o polnocy to zobacz i sie
                przejdz :
                > (

                to Ty chyba nie byłes nigdy na tych dwóch dworcach.Nieco tylko ładniejszy?
                widze ze pobyt w Warszawie odbiera siły umysłowe a może juz zapomniałeś.To
                pewnie Ostrów Tumski jest troszke ładniejszy od PKiN?
                >
                > > tak tak przestrzeń to główny "atut" stolycy tylko czasem znajdzie sie jaka
                > s
                > > buda marc polu
                >
                > A wiesz, ze ceny tam sa nizsze niz we Wroclawiu? Albo takie same?
                naprawde... A
                >
                > czy blaszana buda Marcolu czyms sie rozni od blaszanych bud na osiedlach jak
                > np. Biskupin czy Nowy Dwor? dla mnie niewiele.

                Rózni sie tym, że stoi w centrum tej wielkomiejskiej, europejskiej
                stolycy.Jest jednym z pierwszych widoków jaki widza przybysze, doskonale
                komponuje sie z otoczeniem...
                >
                > > kasa misiu, kasa...
                >
                > No tez przy okazji. Ale to nie moja wina, ze w pieknym Wroclawiu nie moglem
                > znalesc zadnej roboty...

                Nie Twoja wina? a czyja? moja? wielu ludzi znalazło ale przeciez nikt Ci nie
                zabrania tam jechać tylko dlaczego juz poprzewracało Ci się w głowie? Juz
                stałes sie Warszawiakiem? takim co to mówi a u nas w Warszawie?
                Wygląda na to, że tak.Czyli byłes kiepskim Wrocławianinem :)
                • Gość: duzY Rafis jestes jak zwykle arogancki. IP: *.dtvk.tpnet.pl 14.08.03, 10:57
                  Czemu odmawiasz prawa mieszkańcowi warszawy mówic "u nas w Warszawie"? A jak ma
                  mówić? Czy ktos kto sprowadził się do Wrocławia i tu mieszka mówi "u nich we
                  Wrocławiu"?
                  Poza tym czy wszyscy mamy myslec tak jak Ty? A jak juz ktoś mysli inaczej to
                  jest kiepskim Wrocławianinem? Żałosne. Nie wiem ile lat masz ale popytaj
                  starszych to opowiedza Ci o czasach gdy było myslenie poprawne i godzące w
                  linie partii.
                  Nie odpisuj bo wyjeżdżam zaraz.
                  Mimo wszystko pozdrawiam.
                  • wroclawczyk Re: Rafis jestes jak zwykle arogancki. 14.08.03, 11:26
                    Gość portalu: duzY napisał(a):

                    > Czemu odmawiasz prawa mieszkańcowi warszawy mówic "u nas w Warszawie"? A jak
                    ma
                    >
                    > mówić? Czy ktos kto sprowadził się do Wrocławia i tu mieszka mówi "u nich we
                    > Wrocławiu"?
                    > Poza tym czy wszyscy mamy myslec tak jak Ty? A jak juz ktoś mysli inaczej to
                    > jest kiepskim Wrocławianinem? Żałosne. Nie wiem ile lat masz ale popytaj
                    > starszych to opowiedza Ci o czasach gdy było myslenie poprawne i godzące w
                    > linie partii.
                    > Nie odpisuj bo wyjeżdżam zaraz.
                    > Mimo wszystko pozdrawiam.



                    Po pierwsze jak wrocławianin jedzie za pracą do jakiegos miasta to dalej jest
                    Wrocławianinem więc jak mozna powiedzieć a u nas w Warszawie? :)
                    Ty duzy dużo wiesz o dawnych czasach zapewne, przeciez jakis czas temu
                    zrzekłes się wrocławskiej cegły która została ukradziona na odbudowe Warszawy-
                    najlepsze jest to, że nie była ona Twoja ale stare PRL-owskie przyzwyczajenia
                    pozostaja we krwi.
                    pozdrawiam

                    miłego urlopu :)
      • Gość: Pawełek Re: LINK WARSZAWIAKA IP: *.bci.net.pl 13.08.03, 12:26
        Gość portalu: magician napisał(a):

        > pclab.pl/zdjecia/aktualnosci/2003_08/mapa_warszawiaka.jpg
        > sami zobaczcie jak niektorym chce sie pastwic nad stolicą ... ;)

        Hehe...widziałem to już kiedyś, rzeczywiście zabawne
        :-)))
        czasami lubię takie durnowate poczucie humoru :-)))
        Najbardziej podobał mi się fragment z Piłą...:-)))))

        Pozdrawiam
    • Gość: katja Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.03, 13:06
      Wiecie co, te rozwazania na temat burakow w Warszawie sa nic niewarte...W
      kazdym miescie jest buraczana czesc i tyle, a w Warszawie najbardziej
      zadzieraja nosa nie rodowici warszawiacy,ale Ci, ktorzy do warszawy sie
      sprowadzili z jakiejs mniejszej lub wiekszej prowincji.
      Ja przeprowadzilam sie pare lat temu z Wroclawia i...to miasto można nawet
      polubić. Oczywiscie jest tlok, korki, ale tego sie z zadnym wiekszym miescie
      nie da uniknac. Nieuprzejma Pani w urzedzie znajdzie sie i we Wroclawiu...
      Ale jest wiecej teatrow, kin, zawsze cos sie dzieje....MARUDY:-)
      • Gość: Rafis Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 14.08.03, 13:14
        Gość portalu: katja napisał(a):

        > Wiecie co, te rozwazania na temat burakow w Warszawie sa nic niewarte...W
        > kazdym miescie jest buraczana czesc i tyle, a w Warszawie najbardziej
        > zadzieraja nosa nie rodowici warszawiacy,ale Ci, ktorzy do warszawy sie
        > sprowadzili z jakiejs mniejszej lub wiekszej prowincji.
        > Ja przeprowadzilam sie pare lat temu z Wroclawia i...to miasto można nawet
        > polubić. Oczywiscie jest tlok, korki, ale tego sie z zadnym wiekszym miescie
        > nie da uniknac. Nieuprzejma Pani w urzedzie znajdzie sie i we Wroclawiu...



        no niby tak ale co to za dziwne zjawisko, że jak widze kogos szalejącego
        samochodem we Wrocku(np. wchodzenie w zakret przy dużej szybkości, że prawie
        wyleci z jezdni) to w 7/10 przypadków ma numery zaczynające sie na w ?

        > Ale jest wiecej teatrow, kin, zawsze cos sie dzieje....MARUDY:-)
        a muzeów jest tyle, że aż musieli sprowadzać eksponaty z Wrocławia i
        Szczecina :)
        Pewnie tak jak w tym żarcie nawet wszy maja większe.
        pozdrawiam
          • Gość: Pawełek Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.bci.net.pl 14.08.03, 13:58
            Gość portalu: Rafis napisał(a):

            > Jesli Warszawiacy przestaną sie wywyzszać to bedziemy życ zgodnie a nawet po
            > przyjacielsku bo nic więcej do nich nie mam.Centralizacja kraju to juz
            szerszy
            > problem.


            Witam ponownie,

            nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że czytając wypowiedzi podobne do Twoich,
            to ma wrażenie, że to właśnie Ty, jako wrocławianin się wywyższasz i zadzierasz
            nosa...:-)
            Paradoks?

            Pozdrawiam
        • Gość: Pawełek Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.bci.net.pl 14.08.03, 14:01
          Gość portalu: Rafis napisał(a):


          > no niby tak ale co to za dziwne zjawisko, że jak widze kogos szalejącego
          > samochodem we Wrocku(np. wchodzenie w zakret przy dużej szybkości, że prawie
          > wyleci z jezdni) to w 7/10 przypadków ma numery zaczynające sie na w ?


          No tak, zawsze jak mam ochotę wejść w zakręt przy dużej szybkości to wyjeżdzam
          sobie na weekendzik do Wrocka...:-)
          >

          > Pewnie tak jak w tym żarcie nawet wszy maja większe.

          To może i rozum...?
          :-)
          > pozdrawiam

          Pozdrawiam również (bardzo szczerze)
          • Gość: Rafis Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 15.08.03, 09:52
            Gość portalu: Pawełek napisał(a):

            > Gość portalu: Rafis napisał(a):
            >
            >
            > > no niby tak ale co to za dziwne zjawisko, że jak widze kogos szalejącego
            > > samochodem we Wrocku(np. wchodzenie w zakret przy dużej szybkości, że praw
            > ie
            > > wyleci z jezdni) to w 7/10 przypadków ma numery zaczynające sie na w ?
            >
            >
            > No tak, zawsze jak mam ochotę wejść w zakręt przy dużej szybkości to
            wyjeżdzam
            > sobie na weekendzik do Wrocka...:-)
            > >
            >
            > > Pewnie tak jak w tym żarcie nawet wszy maja większe.
            >
            > To może i rozum...?
            > :-)
            > > pozdrawiam
            >
            > Pozdrawiam również (bardzo szczerze)


            tak jak w tym kawale, mózg Warszawiaka jest drozszy bo nieużywany :)
            pozdrawiam(jeszcze bardziej szczerze)
      • wedzonka Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 18.08.03, 19:57
        Gość portalu: katja napisał(a):

        > Wiecie co, te rozwazania na temat burakow w Warszawie sa nic niewarte...W
        > kazdym miescie jest buraczana czesc i tyle, a w Warszawie najbardziej
        > zadzieraja nosa nie rodowici warszawiacy,ale Ci, ktorzy do warszawy sie
        > sprowadzili z jakiejs mniejszej lub wiekszej prowincji.

        Sluszna racja. Bardziej istotne jest ze lata temu Dolny Slask okradli tylko ci
        pierwsi. Ci drudzy korzystaja z lupow dopiero od niedawna...

        > Ja przeprowadzilam sie pare lat temu z Wroclawia i...to miasto można nawet
        > polubić. Oczywiscie jest tlok, korki, ale tego sie z zadnym wiekszym miescie
        > nie da uniknac. Nieuprzejma Pani w urzedzie znajdzie sie i we Wroclawiu...
        > Ale jest wiecej teatrow, kin, zawsze cos sie dzieje....MARUDY:-)

        Chcesz zatem powiedziec ze Warszawa dolaczyla do grona miast? :)
        Z wyjsciem do kina nie mialem nigdy problemu we Wroclawiu. Natomiast sztuki
        siedzenia w kilku na raz nie opanowalem, wiec argumenty ilosciowe w tym
        zakresie pozostaja dla mnie nieco abstrakcyjne... :)

        Pozdrawiam!
        • Gość: spike Nielubicie Warszawy i warszawianów bo zazdrościcie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.08.03, 17:37
          ...im :metra, kina IMAX, szerokich i równych ulic, nowoczesnych tramwajów,
          wielu wielu duzych inwestycji w Centrum miasta, tego, że mieszkają w Stolicy i
          tego, że nie muszą sterczeć o 5 nad ranem pod pośredniakiem żebrząc o zasiłek
          czy choćby jakąkolwiek pracę....
          Bidni Ukraińcy pewnie wszyscy byście wyjechali do stolicy gdyby Was było stać...
          A tak kiedyś Bóg zesłał Was bądź waszych rodziców czy dziadków do Wrocławia i
          cieszycie sie z tego bo większego szczęscia mieć nie mogliście..., że
          mieszkacie w mieście a nie na jakiejś wsi na kresach!!!!!!
          • Gość: Wrocławianin Re: Nielubicie Warszawy i warszawianów bo zazdroś IP: smoothwall:* 18.08.03, 12:02
            Gość portalu: spike napisał(a):
            > ...im :metra, kina IMAX, szerokich i równych ulic, nowoczesnych tramwajów,
            > wielu wielu duzych inwestycji w Centrum miasta, tego, że mieszkają w Stolicy i
            > tego, że nie muszą sterczeć o 5 nad ranem pod pośredniakiem żebrząc o zasiłek
            > czy choćby jakąkolwiek pracę....
            > Bidni Ukraińcy pewnie wszyscy byście wyjechali do stolicy gdyby Was było stać.

            Za takie słowa zastanawiam się czy nie zgłosić faktu do Prokuratury. Może Porokurator nauczyłby Ciebie czegoś skoro matka nie potrafiła.
            Kostytucja RP gwarantuje wszystkim Obywatelom RP równe prawa bez względu na to jaki wpis mają w polu narodowość. Dla mnie nie ma różnicy pomiędzu obywatelem polskim z polską narodowością, a ze śląską, ukrainśką, lemkowską, czeską, niegeryjską, niemiecką, itd... Takie urozmaicenie ma nawet swoje dobre strony. Kazdy wnosi do ogólnej kultury coś innego, coś co jego naród tworzył przez wieki. To coś czyni tą kulturę zdrową. Tak jak kundle są zdrowsze od wyrzyłowanych rasowców tak kultura mieszana jest zdrowasza on szowinistycznej.
            Wszistka jasna? :-)
    • Gość: Gosiak Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: 62.233.176.* 14.08.03, 18:49
      Wstyd mi. Jestem wroclawianka, kocham Wroclaw ponad zycie i wstyd mi za Was.
      Bylam w Warszawie (i wcale sie tam nie wybieram na dluzej,zeby nie bylo, ze
      patrze z innej perspektywy) i tam wcale nie jest tak zle.Jest ogromna, wszedzie
      jest daleko, ale ludzie tacy jak wszedzie! Czy u nas nie ma burakow? Niemilych
      bab w supermarkecie, czy oblesnych zuli?Ludziska opamietajcie sie.
      Kompromitujecie nas wroclawiakow ta dyskusja.
      Czytajac rozmowy mozna mniemac, ze jestesmy bardziej zapyziali niz ktokolwiek,
      gdziekolwiek.
      PS. Zdziwilo mnie tam jedno: ludzie po wyjsciu z windy mowia "dziekuje";-))))
      tak smiesznie, nie wiadomo co im mowic:prosze?do widzenia?dziekuje?
      • jean-baptiste Dziękuję za wspólną jazdę. 14.08.03, 20:29
        Nie naburmuszam się, jak słyszę te referaty Wędzonki jak to Warszawa dostawała
        za komuny. Skąd takie treści?
        Warszawa jest i była mistem gdzie rządzili przyjezdni. W tej chwili Polską
        rządzą posłowie, senatorowie i ludzie zwycięskiej partii.
        Kwaśniewski jest z Koszalina. Miejcie pretensje do Koszalina nie do Warszawy!
        Miler z Łodzi.
        90% posłów i senatorów (conajmniej) z całej Polski.
        To samo było za komuny. Kiedy w Warszawie budowano metro? Ciągle są to ochłapy
        z tego co Warszawa (i ja osobiście) wpłacam do budżetu centralnego.
        W Warszwie budowano cudowne mosty. Most Syreny pewnie z wrocławskeigo
        żelbetonu, przez wrocławskich żołnierzy.
        Na przeprawę przez misto starczało 4 mosty. Na 2 miliony ludzi.
        Do dziś nie ma bezpośredniego przejazdu między Ursynowem a Wilanowem.
        Od niedawna między Wolą a Ochotą i Bemowem.
        Nie ma środków na obwodnicę. Nie ma żadnej atostrady, a Warszawa jest na
        szlaku Paryż Moskwa z ciągnącymi sie tirami w dzien i w nocy, gdy z moich
        pieniędzy buduje sie atostradę Wrocław-Berlin!!!

        Nie ma środow na dokończenie trasy siekierkowskiej. Na metro.
        Komuna zlikwidowała kolejki dojazdowe z Warszawy do Radzymina, Łomianek,
        Piseczna i Konstancina. Zlikwidowała szerg linii tramwajowych i trolejbusowych.
        Przybysze z innych części Polski blokowali/blokują rozwój miasta. Ale też są
        skłądową Warszawy. Miasta otwartego, którego mieszkańcy są tacy jak wszyscy
        Polacy. Jeśli ktoś ma sie wywyższać, to tylko prości ludzie. I jeśli ktoś
        obraz miasta opiera na osobnikach takich, to pozostawię to bez komentarza.

        Każdy mierzy swoją miarą. Ja Wrocław lubiłem i lubię i lubić będę, nawet jeśli
        pisują tu osobnicy, w których nie chciałbym widzieć reprezentantów Wrocławia.
        • Gość: spike Re: Dziękuję za wspólną jazdę. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 09:21
          jean-baptiste napisał:

          > Nie naburmuszam się, jak słyszę te referaty Wędzonki jak to Warszawa
          dostawała
          > za komuny. Skąd takie treści?

          Wędzonką się nie przejmuj, bo czego można sie spodziewać po facecie który ma
          nick płci żeńskiej :)
          Jak już pisałęm wcześniej takie posty biorą się z zazdrości i kompleksów
          wrocławsko - ukraińskich !!!
        • Gość: Rafis Re: Dziękuję za wspólną jazdę. IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 15.08.03, 09:55
          jean-baptiste napisał:

          > Nie naburmuszam się, jak słyszę te referaty Wędzonki jak to Warszawa
          dostawała
          > za komuny. Skąd takie treści?
          > Warszawa jest i była mistem gdzie rządzili przyjezdni. W tej chwili Polską
          > rządzą posłowie, senatorowie i ludzie zwycięskiej partii.
          > Kwaśniewski jest z Koszalina. Miejcie pretensje do Koszalina nie do Warszawy!
          > Miler z Łodzi.
          > 90% posłów i senatorów (conajmniej) z całej Polski.
          > To samo było za komuny. Kiedy w Warszawie budowano metro? Ciągle są to
          ochłapy
          > z tego co Warszawa (i ja osobiście) wpłacam do budżetu centralnego.
          > W Warszwie budowano cudowne mosty. Most Syreny pewnie z wrocławskeigo
          > żelbetonu, przez wrocławskich żołnierzy.
          > Na przeprawę przez misto starczało 4 mosty. Na 2 miliony ludzi.
          > Do dziś nie ma bezpośredniego przejazdu między Ursynowem a Wilanowem.
          > Od niedawna między Wolą a Ochotą i Bemowem.
          > Nie ma środków na obwodnicę. Nie ma żadnej atostrady, a Warszawa jest na
          > szlaku Paryż Moskwa z ciągnącymi sie tirami w dzien i w nocy, gdy z moich
          > pieniędzy buduje sie atostradę Wrocław-Berlin!!!
          >
          > Nie ma środow na dokończenie trasy siekierkowskiej. Na metro.
          > Komuna zlikwidowała kolejki dojazdowe z Warszawy do Radzymina, Łomianek,
          > Piseczna i Konstancina. Zlikwidowała szerg linii tramwajowych i
          trolejbusowych.
          > Przybysze z innych części Polski blokowali/blokują rozwój miasta. Ale też są
          > skłądową Warszawy. Miasta otwartego, którego mieszkańcy są tacy jak wszyscy
          > Polacy. Jeśli ktoś ma sie wywyższać, to tylko prości ludzie. I jeśli ktoś
          > obraz miasta opiera na osobnikach takich, to pozostawię to bez komentarza.
          >
          > Każdy mierzy swoją miarą. Ja Wrocław lubiłem i lubię i lubić będę, nawet
          jeśli
          > pisują tu osobnicy, w których nie chciałbym widzieć reprezentantów Wrocławia.
          >
          >

          no to dlaczego tak sie wywyzszacie?
            • wedzonka Re: Kto sie wywyższa? 18.08.03, 20:54
              jean-baptiste napisał:

              > Jeśli po tym co napisałem, wyciągnąłeś wniosek, że sie wywyższam, to nie mam
              > już żadnej odpowiedzi.
              > pas

              Taki wniosek to tylko eufemizm, Twoje zaklopotanie wiec nie dziwi...

              Pozdrawiam!
              • Gość: JB To nie zakłopotanie IP: *.inetia.pl 19.08.03, 11:22
                wedzonka napisał:

                > jean-baptiste napisał:
                >
                > > Jeśli po tym co napisałem, wyciągnąłeś wniosek, że sie wywyższam, to nie m
                > am
                > > już żadnej odpowiedzi.
                > > pas
                >
                > Taki wniosek to tylko eufemizm, Twoje zaklopotanie wiec nie dziwi...
                >
                > Pozdrawiam!

                To nie zakłopotanie. To poczucie bezsilności, hahaha.
          • Gość: magician Re: Magician do Wędzonki w sprawie szanowania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 13:48
            Kogo każę szanować? Szanować ludzi i fakt, że Warszawa JEST naszą stolicą. Jest
            formalnie głównym miastem naszego kraju. Nie nawołuję do oddania życia za
            stolicę, ale nawołuję do tego, żeby spróbować (wiem,że to nie leży w naszej
            mentalności, ale cóż...) zaakaceptować wagę i znaleźć jej dobre strony. A
            ludzie? Większość to ludność napływowa - mieszkańcy Wrocławia, Katowic, Łodzi,
            Gdańska i wielu innych dużych miast, a także małych miasteczek. Więc o kim
            myślisz, mówiąc "Warszawiak" ?!
            Boże, ilu gburów spotkałam na ulicach Wrocławia, a nadal jest to moje miasto i
            nadal jestem do niego prezywiązana. A przecież tym gburem mógł być
            szczecinianin (przepraszam mieszkańców:), który mieszka tu od 10 lat.

            pozdrawiam

            • Gość: Wrocławianin Centralizacja, a Regionalizacja. IP: smoothwall:* 18.08.03, 12:19
              Gość portalu: magician napisał(a):
              > Kogo każę szanować? Szanować ludzi i fakt, że Warszawa JEST naszą stolicą. Jest
              > formalnie głównym miastem naszego kraju. Nie nawołuję do oddania życia za
              > stolicę, ale nawołuję do tego, żeby spróbować (wiem,że to nie leży w naszej
              > mentalności, ale cóż...) zaakaceptować wagę i znaleźć jej dobre strony. A
              > ludzie? Większość to ludność napływowa - mieszkańcy Wrocławia, Katowic, Łodzi,
              > Gdańska i wielu innych dużych miast, a także małych miasteczek. Więc o kim
              > myślisz, mówiąc "Warszawiak" ?!
              > Boże, ilu gburów spotkałam na ulicach Wrocławia, a nadal jest to moje miasto i
              > nadal jestem do niego prezywiązana. A przecież tym gburem mógł być
              > szczecinianin (przepraszam mieszkańców:), który mieszka tu od 10 lat.

              Polski problem to centralizacja. Wszystkie decyzje muszą zapaść w Warszawie. Niemcy mają swoje landy. Cześć pieniędzy z nich idzie do wspólnej kasy ale ogłolnie są nie zależne. To samo Francuzi. Amerykanie mają swoje stany. Również w miarę nie zależne jako takie. Podobnie UE tworzą ją niezależne państawa. Wpłacają do wspólnej kasy. Pieniądze dostają przeważnie najbiedniejsze kraje Grecja, Hiszpania. U nas jest wszystko na opak. Tak samo jak warszawiacy tak wrocławianie, lublinianie itd. płacą do Warszawy. Powoduje to, że nie sposób myśleć o inwestycjach bo nigdy nie wiadomo co popłynie z Warszawy za rok. Obcięcie rozgrzebanej już inwestycji powoduje konflikty. I kogo mają winić lokalni ludzie. Warszawa zakręciła kurek. To powoduje animozje często nie uzasadnione.
              Pracuję tu we Wrocławiu i chciałbym by moje pieniądze płacone jako podatki zostały tutaj w regionie. Oczywiście nie wszystkie np. 70%. Są regiony biedniejsze. Te pieniądze 30% powinny pojść do nich własnie przez Warszawę. Warszawa jako miasto też powinna płacić podatki do swojej kasy a tylko część dawać do wspólnej. Taki model sprawdził się na świecie. Model państwa centralnego nie. To dlatego rozpadło się ZSSR, to dlatego w Jugosławii miały i mają miejsce konflikty lokalne.
              Polityka regionalna wzbudzi rywalizację między regionami. Ludzie będą mieli wybór gdzie żyć. Tak następuje zalew Warszawy przez ludzi sflustrowanych. Zaczyna am brakować miejsc pracy. Gdyby rozbić to wszystko na regiony, regiony i Warszawa rozwijałaby się o wiele szybciej. Ale trzeba to zrozumieć i muszą to zrozumieć politycy i ich wyborcy.
              • Gość: Pawełek Re: Centralizacja, a Regionalizacja. IP: *.bci.net.pl 18.08.03, 13:34
                Gość portalu: Wrocławianin napisał(a):

                Koledze przyda się mała, banalna lekcja geografii gospodarczej:


                > Polski problem to centralizacja. Wszystkie decyzje muszą zapaść w Warszawie.

                Zgadzam się. Centralizacja w prawie żadnym przypadku nie umożliwia rozwoju
                regionów, co w konsekwencji powoduje mniejsze dochody, niż w rzeczywistości
                można byłoby uzyskać.

                Ni
                > emcy mają swoje landy. Cześć pieniędzy z nich idzie do wspólnej kasy ale
                ogłoln
                > ie są nie zależne.

                Ponownie zgadzam się. Jedno z nielicznych państw w Europie, które wyzbyło się
                centralizacji, dzięki czemu podobna stopa życiowa jest w Berlinie, Hamburgu,
                Frankfurcie, czy Monachium.


                To samo Francuzi.

                Pierwszy błąd. Francja jest scentralizowana jak Polska. Stąd biorą się we
                Francji konflikty z Paryżem.

                Amerykanie mają swoje stany.


                Zgadza się. Podobny system do niemieckiego, z tą różnicą, że w Stanach jest
                kapitalizm, a w Niemczech socjalizm.

                Również w mia
                > rę nie zależne jako takie. Podobnie UE tworzą ją niezależne państawa.
                Wpłacają
                > do wspólnej kasy. Pieniądze dostają przeważnie najbiedniejsze kraje Grecja,
                His
                > zpania.

                Nie wiem jak jest w Grecji, ale wiem jak jest w Hiszpanii - totalna
                centralizacja. Wszystko dzielone jest w Madrycie.
                Teraz pytanie na inteligencję: skąd biorą się konflikty między Madrytem a
                Barceloną (takie miasteczko w Katalonii)?



                U nas jest wszystko na opak. Tak samo jak warszawiacy tak wrocławianie,
                > lublinianie itd. płacą do Warszawy. Powoduje to, że nie sposób myśleć o
                inwest
                > ycjach bo nigdy nie wiadomo co popłynie z Warszawy za rok. Obcięcie
                rozgrzebane
                > j już inwestycji powoduje konflikty. I kogo mają winić lokalni ludzie.
                Warszawa
                > zakręciła kurek. To powoduje animozje często nie uzasadnione.
                > Pracuję tu we Wrocławiu i chciałbym by moje pieniądze płacone jako podatki
                zost
                > ały tutaj w regionie.


                To jest zrozumiałe. Ja też chciałbym, aby podatki, które płacę pozostały w moim
                regionie.


                Oczywiście nie wszystkie np. 70%. Są regiony biedniejsze.
                > Te pieniądze 30% powinny pojść do nich własnie przez Warszawę. Warszawa jako
                m
                > iasto też powinna płacić podatki do swojej kasy a tylko część dawać do
                wspólnej
                > . Taki model sprawdził się na świecie. Model państwa centralnego nie.


                Zgadzam się. Regionalizacja jest znacznie lepsza.

                To dlateg
                > o rozpadło się ZSSR, to dlatego w Jugosławii miały i mają miejsce konflikty
                lok
                > alne.


                W tych sztucznych tworach miały miejsce jeszcze inne czynniki - narodowe (w
                Polsce ten problem, moim zdaniem, nie istnieje, gdyż najwięcej jest tutaj
                Polaków) oraz religijne (w Polsce ten problem, moim zdaniem, nie istnieje, gdyż
                jest tutaj najwięcej katolików).

                > Polityka regionalna wzbudzi rywalizację między regionami. Ludzie będą mieli
                wyb
                > ór gdzie żyć.


                Zgadza się.

                Tak następuje zalew Warszawy przez ludzi sflustrowanych. Zaczyna
                > am brakować miejsc pracy. Gdyby rozbić to wszystko na regiony, regiony i
                Warsza
                > wa rozwijałaby się o wiele szybciej.

                Zgadza się

                Ale trzeba to zrozumieć i muszą to zrozumi
                > eć politycy i ich wyborcy.



                Zgadza się
                • Gość: Wrocławianin Re: Centralizacja, a Regionalizacja. IP: smoothwall:* 18.08.03, 14:03
                  > Amerykanie mają swoje stany.
                  > Zgadza się. Podobny system do niemieckiego, z tą różnicą, że w Stanach jest
                  > kapitalizm, a w Niemczech socjalizm.

                  A co ma ustrój do tego?

                  > Również w mia
                  > > rę nie zależne jako takie. Podobnie UE tworzą ją niezależne państawa.
                  > Wpłacają
                  > > do wspólnej kasy. Pieniądze dostają przeważnie najbiedniejsze kraje Grecja
                  > ,
                  > His
                  > > zpania.
                  > Nie wiem jak jest w Grecji, ale wiem jak jest w Hiszpanii - totalna
                  > centralizacja. Wszystko dzielone jest w Madrycie.
                  > Teraz pytanie na inteligencję: skąd biorą się konflikty między Madrytem a
                  > Barceloną (takie miasteczko w Katalonii)?

                  I z Baskami. Sam widzisz jak to jest gdy wszystko idzie przez centrale obojętnie gdyby ona nie była.

                  > U nas jest wszystko na opak. Tak samo jak warszawiacy tak wrocławianie,
                  > > lublinianie itd. płacą do Warszawy. Powoduje to, że nie sposób myśleć o
                  > inwest
                  > > ycjach bo nigdy nie wiadomo co popłynie z Warszawy za rok. Obcięcie
                  > rozgrzebane
                  > > j już inwestycji powoduje konflikty. I kogo mają winić lokalni ludzie.
                  > Warszawa
                  > > zakręciła kurek. To powoduje animozje często nie uzasadnione.
                  > > Pracuję tu we Wrocławiu i chciałbym by moje pieniądze płacone jako podatki
                  >
                  > zost
                  > > ały tutaj w regionie.
                  > To jest zrozumiałe. Ja też chciałbym, aby podatki, które płacę pozostały w moim
                  > regionie.
                  > Oczywiście nie wszystkie np. 70%. Są regiony biedniejsze.
                  > > Te pieniądze 30% powinny pojść do nich własnie przez Warszawę. Warszawa j
                  > ako
                  > m
                  > > iasto też powinna płacić podatki do swojej kasy a tylko część dawać do
                  > wspólnej
                  > > . Taki model sprawdził się na świecie. Model państwa centralnego nie.
                  >
                  >
                  > Zgadzam się. Regionalizacja jest znacznie lepsza.
                  > To dlateg
                  > > o rozpadło się ZSSR, to dlatego w Jugosławii miały i mają miejsce konflikt
                  > y
                  > lok
                  > > alne.
                  > W tych sztucznych tworach miały miejsce jeszcze inne czynniki - narodowe (w
                  > Polsce ten problem, moim zdaniem, nie istnieje, gdyż najwięcej jest tutaj
                  > Polaków) oraz religijne (w Polsce ten problem, moim zdaniem, nie istnieje, gdyż
                  >
                  > jest tutaj najwięcej katolików).

                  Sprawa nie jest wcale taka prosta. Ja mam wpisane do DO polak bo mój dziadek wziłął z Ukrainką ślub kościelny katolicki. Jego brat ożenił się z siostrą tej ukrainki ale ślub więli prawosławny. Jako Ukraińcy musieli emigrować za Kijów do Tarnopola. Ojciec mówi perfekt i w jednym i w drugim języku. Jest Ukraińcem czy Polakiem według Ciebie? :-)
                  Z tymi Polakami jest jak z katolikami. Co ma wspisać Ślązok, nie może wpisać naradowości śląskiej wieć wbijają mu polską.
                  Czarnogórzenie to etnicznie Serbowie. Powstali z niedobitków tych ostatnich po klęsce na Kosowym Polu w 1389 roku. Jednak dziś są oddzielnym narodem związanym z bratnimi im dosłownie i w przenośni Serbami.

                  Narodowość i wiara to śliska sprawa i nie jeden się na niej przejechał. Więc nie mieszajmy tutaj do dyskusji o regionalizacji i decentralizacji. Bo możesz obudzić jeszcze jednego demona
                  • Gość: Pawełek Re: Centralizacja, a Regionalizacja. do Pawełka IP: *.bci.net.pl 19.08.03, 10:00
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):

                    > Hiszpania?
                    > jaka centralizacja skoro tam wybory samorzadowe sa o wiele ważniejsz eniz
                    > krajowe a np. rozgrywki ligowe wpiłke ważniejsze niz reprezentacja.Tam
                    > samorzady dysponuja cała kasą.


                    Jakbyś miał taką ligę to też by Cię bardziej emocjonowała...:-)))

                    Co do centralizacji/regionalizacji w Hipanii..kto Ci takich głupot do głowy
                    nawkładał? We Wrocławiu tego w szkole uczą? Wybory samorządowe? Przypominam, że
                    w Polsce też mamy wybory samorządowe i co z tego wynika...?


                    Zdrówka
                    • Gość: Wrocławianin Re: Centralizacja, a Regionalizacja. do Pawełka IP: smoothwall:* 19.08.03, 10:25
                      Gość portalu: Pawełek napisał(a):

                      > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                      >
                      > > Hiszpania?
                      > > jaka centralizacja skoro tam wybory samorzadowe sa o wiele ważniejsz eniz
                      > > krajowe a np. rozgrywki ligowe wpiłke ważniejsze niz reprezentacja.Tam
                      > > samorzady dysponuja cała kasą.
                      >

                      > Jakbyś miał taką ligę to też by Cię bardziej emocjonowała...:-)))
                      >
                      > Co do centralizacji/regionalizacji w Hipanii..kto Ci takich głupot do głowy
                      > nawkładał? We Wrocławiu tego w szkole uczą? Wybory samorządowe? Przypominam, że

                      A czego uczą w Warszawie :-) Najśmiezniejsze, jest to, że takie niedoinwestowane liceum imienia Polonii Belgijskiej (też pieniążki popłynęły od bratnich dusz na obczyźnie, a nie z Warszawy - dlatego takie imię nosi) jest najlepszym liceum w Polsce. Tam w salach językowych słychać było tramwaje :-).

                      > w Polsce też mamy wybory samorządowe i co z tego wynika...?

                      A co to za samorząd bez funduszy? Nie działa po myśli nie dostanie kasy. Trzeba skomleć w Warszawce by dali. W Hiszpani tak jak zauważył wcześniejszy przedmówca kasa jest samorządu, a nie ichniej Stolicy :-)
            • wedzonka Re: Wedzonka do Magician w sprawie szanowania 18.08.03, 19:37
              Gość portalu: magician napisał(a):

              > Kogo każę szanować? Szanować ludzi i fakt, że Warszawa JEST naszą stolicą.

              MYLISZ SIE! Niedawna debata zapoczatkowana watpliwosciami Poznania ujawnila ze
              np. historycy, delikatnie mowiac, bynajmniej nie stawiaja tej sprawy tak
              kategorycznie...
              Twoj akcent zdradza tylko ze jestes jedna z mimowolnych ofiar silnej propagandy
              centralizmu sluzacej przez pol wieku li tylko latwiejszej kontroli z zewnatrz
              nad blisko 40mln krajem.

              Co do szacunku do ludzi - mysle ze jego wyrazem jest raczej pietnowanie
              przestepcow, a nie ich holubienie tylko dlatego ze sa wyrafinowani i aroganccy.
              Slowniki podaja ze przechowywanie skradzionych rzeczy nazywa sie paserstwem...


              > Jest formalnie głównym miastem naszego kraju.

              Co to znaczy glowne miasto? Licencja na okradanie nieglownych?
              Wygodne pojecie, ale w panstwie prawa tchnie jakby kolejnym przestepstwem...


              > Nie nawołuję do oddania życia za
              > stolicę, ale nawołuję do tego, żeby spróbować (wiem,że to nie leży w naszej
              > mentalności, ale cóż...) zaakaceptować wagę i znaleźć jej dobre strony.

              Zawsze to robie. Tyle ze jestem Dolnoslazakiem, a nie ambasadorem Pernambuko,
              wiec Warszawa nie ma dla mnie zadnej wagi. Moja stolica jest Wroclaw. Jestem
              zmuszony wiedziec gdzie lezy War-costam tylko dlatego ze ono Wroclaw okrada. Po
              prostu wiem w ktorym kierunku wskazac palcem w odpowiedzi na ew. pytanie: kto
              trudni sie paserstwem dolnoslaskich zabytkow, kto winien wyplacic Wroclawiowi
              odszkodowania z odsetkami za wywiezione budowle, i jakie metro finansuja
              pieniadze przeznaczone na remont Szewskiej, Grodzkiej i paru innych ulic.
              Obecny wybujaly status quo STOLICY MAZOWSZA jest sztucznie podtrzymywany
              zasobami pompowanymi z regionow pod haslem jej "glownosci" - owym osobliwym
              tworem zsowietczalej propagandy...

              > A
              > ludzie? Większość to ludność napływowa - mieszkańcy Wrocławia, Katowic, Łodzi,
              > Gdańska i wielu innych dużych miast, a także małych miasteczek. Więc o kim
              > myślisz, mówiąc "Warszawiak" ?!

              O kazdym, kto kosztem Dolnoslazakow odnosi korzysci ze warszawienia tutejszych
              dziel sztuki, budowli wywiezionych w postaci budulca, i pieniedzy. Przewaga
              Warszawy wynika bezposrednio z kradziezy tychze zasobow - dzis procentujacych
              chocby w karykaturalnie wiekszych inwestycjach. Ta cecha - praktycznie synonim
              zlodzieja - definiuje wiec pojecie Warszawiaka - do momentu uregulowania przez
              stolice mazowsza rachunkow z reszta kraju...


              > Boże, ilu gburów spotkałam na ulicach Wrocławia, a nadal jest to moje miasto i
              > nadal jestem do niego prezywiązana. A przecież tym gburem mógł być
              > szczecinianin (przepraszam mieszkańców:), który mieszka tu od 10 lat.

              Magician, najwiekszy gbur jakiego czytam na forum to wszakze Map4 - moglas go
              spotkac wlasnie na ulicy Wrocka, bo byl tu niedawno i sam opisal jak sie
              zachowywal! :) Czy On ma cos wspolnego z Warszawa? Nic o tym nie wiem! Wiem
              wszakze ze mej ziemi nie okrada, jak zaprezentowany wczesniej "dystyngowany"
              dyr. muzeum...


              >
              > pozdrawiam
              >

              Pozdrawiam! :)
              • Gość: zdziwiony Re: Wedzonka do Magician w sprawie szanowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 08:30
                wedzonka napisał:


                > Tyle ze jestem Dolnoslazakiem, a nie ambasadorem Pernambuko,
                > wiec Warszawa nie ma dla mnie zadnej wagi. Moja stolica jest Wroclaw. Jestem
                > zmuszony wiedziec gdzie lezy War-costam tylko dlatego ze ono Wroclaw okrada.
                >
                I Twój ojciec i dziadek też pewnie byli Dolnoślązakami. A w War-costam, w takim
                okragłym budynku z polską flaga na dachu, siedzą tez głąby z Twojego
                wspaniałego miasta.
            • Gość: Rafis Re: Dziękuję za wspólną jazdę. IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 18.08.03, 12:01
              Gość portalu: Pawełek napisał(a):

              > Gość portalu: Rafis napisał(a):
              >
              > >
              > > no to dlaczego tak sie wywyzszacie?
              >
              >
              > Rafis, a dlaczego zadajesz tak nic nie znaczące, bełkotliwe pytania?
              Poczytaj
              > jeszcze raz swoje wpisy. Jak skończysz zadam Ci pytanie: dlaczego tak się
              > wywyższasz i dlaczego jest w Tobie tak dużo jadu, nienawiści i hipokryzji?


              to tylko reakcja na wasze wpisy, proste. :)
              Przeciez gdybyscie byli mili to tez bym był miły.Jednak obrażając rozmówce,
              który próbuje zadac proste pytanie np. dlaczego w muzeach w Warszawie ciagle
              leza zabytki wrocławskie i nie moga doczekac sie zwrotu, sami skazujecie sie
              na reakcje.
              U was każdy kto ma inne zdanie o Warszawie jest zakompleksiony.
              pozdrawiam
        • wedzonka Re: Dziękuję za wspólną jazdę. 18.08.03, 20:52
          jean-baptiste napisał:

          > Nie naburmuszam się, jak słyszę te referaty Wędzonki jak to Warszawa dostawała
          > za komuny. Skąd takie treści?
          > Warszawa jest i była mistem gdzie rządzili przyjezdni. W tej chwili Polską
          > rządzą posłowie, senatorowie i ludzie zwycięskiej partii.
          > Kwaśniewski jest z Koszalina. Miejcie pretensje do Koszalina nie do Warszawy!
          > Miler z Łodzi.
          > 90% posłów i senatorów (conajmniej) z całej Polski.

          Pamietam jakim aroganckim tonem wypowiadali sie rodowici Warszawiacy na forum
          gdy w sejmie proponowano nie przeznaczac zabranych Wroclawiowi 120 mln na metro
          w Warszawie...
          Hipokryzje cwicz wiec lepiej u siebie, bo tu wylazi ci uszami...


          > To samo było za komuny. Kiedy w Warszawie budowano metro? Ciągle są to ochłapy
          > z tego co Warszawa (i ja osobiście) wpłacam do budżetu centralnego.

          Nie wplacasz nawet polowy odsetek naleznych nam za mienie ktore zrabowane przed
          laty dzis daje Ci prace...


          > W Warszwie budowano cudowne mosty. Most Syreny pewnie z wrocławskeigo
          > żelbetonu, przez wrocławskich żołnierzy.
          > Na przeprawę przez misto starczało 4 mosty. Na 2 miliony ludzi.

          Maksymalnie pol miliona ludzi. Reszta chetnie mieszkalaby i pracowala w domu
          gdyby Warszawa przez pol wieku za ich pieniadze nie monopolizowala wszelkich
          inwestycji infrastrukturalnych, uniemozliwiajac rownomierny wzrost gospodarczy
          calego kraju...


          > Do dziś nie ma bezpośredniego przejazdu między Ursynowem a Wilanowem.
          > Od niedawna między Wolą a Ochotą i Bemowem.
          > Nie ma środków na obwodnicę.

          No prosze, teraz juz dokladnie znamy "potrzeby" na ktorych zaspokojenie
          bedziemy we Wrocku pracowac w nadchodzacej dekadzie...
          Szewska, Grodzka - mogly czekac pol wieku, moga i nastepne pol...


          > Nie ma żadnej atostrady, a Warszawa jest na
          > szlaku Paryż Moskwa z ciągnącymi sie tirami w dzien i w nocy, gdy z moich
          > pieniędzy buduje sie atostradę Wrocław-Berlin!!!

          Blad - autostrade Wroclaw-Berlin buduje sie z pieniedzy Unii - de facto wiec
          Niemcy odnawiaja swe dzielo, bo warszawiacy przez pol wieku byli zbyt
          zachlanni, i tacy pozostali. Za Wroclawskie pieniadze budowano i nadal sie
          buduje przede wszystkim infrastrukture w Warszawie... I to tak by ich samych
          omijala nawet standardowa linia kolejowa do najblizszego lotniska...


          >
          > Nie ma środow na dokończenie trasy siekierkowskiej. Na metro.

          Rok 2001 - 120 mln zl z budzetu Wroclawia trafia na... metro w Warszawie.
          Jesli mimo to nie ma to moze pora samemu na luksusy zapracowac, zamiast mnozyc
          zobowiazania?


          > Komuna zlikwidowała kolejki dojazdowe z Warszawy do Radzymina, Łomianek,
          > Piseczna i Konstancina. Zlikwidowała szerg linii tramwajowych i
          > trolejbusowych.

          Wyburzyla pol Wroclawia by wybudowac "starowke" w... Warszawie.
          Wywiozla wszystkie dziela sztuki by wypelnic Muzeum Narodowe w... Warszawie.
          Zmonopolizowala loty miedzynarodowe by gromadzic wszelkie inwestycje wylacznie
          w... Warszawie.


          > Przybysze z innych części Polski blokowali/blokują rozwój miasta. Ale też są
          > skłądową Warszawy. Miasta otwartego, którego mieszkańcy są tacy jak wszyscy
          > Polacy. Jeśli ktoś ma sie wywyższać, to tylko prości ludzie. I jeśli ktoś
          > obraz miasta opiera na osobnikach takich, to pozostawię to bez komentarza.

          Tylko Ci dawni Warszawiacy lupili kraj. "Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka"
          ukuli wlasnie oni, by uzasadnic jakos w swych poczciwych duzo dawniej umyslach
          ten nagly przyplyw kradzionych dobr...
          Przybysze korzystaja z tych zasobow od niedawna...


          >
          > Każdy mierzy swoją miarą. Ja Wrocław lubiłem i lubię i lubić będę, nawet jeśli
          > pisują tu osobnicy, w których nie chciałbym widzieć reprezentantów Wrocławia.

          Dojnej krowy nie sposob nie lubic...


          Pozdrawiam!
          • jean-baptiste Re: Dziękuję za wspólną jazdę. 19.08.03, 12:19
            wedzonka napisał:

            Pamietam jakim aroganckim tonem wypowiadali sie rodowici Warszawiacy na forum
            gdy w sejmie proponowano nie przeznaczac zabranych Wroclawiowi 120 mln na metro
            w Warszawie...
            ____________________________________________________________

            JB:
            To tylko Warszawianie są w sejmie? Kto za tym głosował?
            ___________________________________________________________

            Hipokryzje cwicz wiec lepiej u siebie, bo tu wylazi ci uszami...
            ______________________________________________________________

            JB:
            Dzięki za cenną uwagę szczery i uczciwy rodaku!
            ____________________________________________________________

            Nie wplacasz nawet polowy odsetek naleznych nam za mienie ktore zrabowane przed
            laty dzis daje Ci prace...
            ________________________________________________________________

            JB:
            Każdy mierzy swoją miarą. We Wrocławiu pierwszy raz byłem w latach 80-tych.
            Nie przypominam sobie, żebym zapomniał zapłacić rachunki.

            Moja spółka powstała 5 lat temu. I daje prace kilkuset osobom w
            podwrocławskich Kątach.

            Fakt, że ciężko znaleźć ludzi do pracy, ale nie stać mnie na stawianie fabryki
            w każdym miejscu, gdzie są pracowici ludzie.
            _________________________________________________________________

            Maksymalnie pol miliona ludzi. Reszta chetnie mieszkalaby i pracowala w domu
            gdyby Warszawa przez pol wieku za ich pieniadze nie monopolizowala wszelkich
            inwestycji infrastrukturalnych, uniemozliwiajac rownomierny wzrost gospodarczy
            calego kraju...
            _________________________________________________________________

            JB:
            A jakieś konkrety?
            Pafawag nie jest w Warszawie. Ani Polifarb, Bank Zachodni, Polar czy Wrozamet.
            _________________________________________________________________

            No prosze, teraz juz dokladnie znamy "potrzeby" na ktorych zaspokojenie
            bedziemy we Wrocku pracowac w nadchodzacej dekadzie...
            Szewska, Grodzka - mogly czekac pol wieku, moga i nastepne pol...
            ________________________________________________________________

            JB:
            Będziecie pracować? Z rodziną? Jak jestescie dobrymi pracownikami, to
            zapraszam.
            _________________________________________________________________

            Blad - autostrade Wroclaw-Berlin buduje sie z pieniedzy Unii - de facto wiec
            Niemcy odnawiaja swe dzielo, bo warszawiacy przez pol wieku byli zbyt
            zachlanni, i tacy pozostali. Za Wroclawskie pieniadze budowano i nadal sie
            buduje przede wszystkim infrastrukture w Warszawie... I to tak by ich samych
            omijala nawet standardowa linia kolejowa do najblizszego lotniska...
            __________________________________________________________________

            JB:
            Pieniądze da dobry wujek z Unii. Hahahaha
            To ile Wrocławianie zapłacili już za tę infrastrukturę Warszawy?
            Chętnie poznam, tę tak przykrą prawdę.
            __________________________________________________________________

            Rok 2001 - 120 mln zl z budzetu Wroclawia trafia na... metro w Warszawie.
            Jesli mimo to nie ma to moze pora samemu na luksusy zapracowac, zamiast mnozyc
            zobowiazania?
            __________________________________________________________________

            JB:
            Jakieś linki. Dokumenty?
            Myślałem, ze jest centralizacja, i tylko towarzysz Miler może dawać. Ale jeśli
            Wrocław rządzi i daje, to dlaczego nie wziać?
            _________________________________________________________________

            Wyburzyla pol Wroclawia by wybudowac "starowke" w... Warszawie.
            Wywiozla wszystkie dziela sztuki by wypelnic Muzeum Narodowe w... Warszawie.
            Zmonopolizowala loty miedzynarodowe by gromadzic wszelkie inwestycje wylacznie
            w... Warszawie.
            ______________________________________________________________________

            JB:
            Starówka to ledwie parę ulic na krzyż. W dodatku nie dotkniętych tak bardzo
            przez wojnę, jak to się twierdzi. Fasady domów pozostały. Wnętrza były
            wypalone. I dlatego zbużyliście pół swojego miasta? Mądry Polak po szkodzie.
            A teraz jeszcze dajecie tym okropnym Warszawianom 120 milionów na jakieś metro.

            Dzięki Bogu będziemy w Unii i wtedy Wrocław dostanie to czego mu potrzeba.
            Szybki dojazd do Berlina. Moze wtedy całą złość skupisz na Berlinie, względnie
            Brukseli, a Warszawianom dasz spokój.

            Oczywiście jestem za oddaniem wszelkich zgromadzonych wrocławskich zbiorów do
            wrocławskich muzeów. Gorzej będzie z tą półówką Wrocławia. Starówka zaczyna
            sie sypać. Coś nie posłużyły jej cegły z całej Polski. Moze uda sie je odesłać.

            No i lotnisko. To niestety nie jest dla mnie temat do rozmowy. Nie znam się.
            Ale jak napiszesz, kto blokuje, to z chęcią cię wesprę.
            No i z checią chciałbym pojechać autostradą do Wrocławia, ze o szybkiej kolei
            nie wspomnę.

            Tylko czy Wrocławianie będą chcieli mieć połączenie z Warszawą. Skoro Unia
            tego nie chce sfinansować.
            _______________________________________________________________

            Tylko Ci dawni Warszawiacy lupili kraj. "Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka"
            ukuli wlasnie oni, by uzasadnic jakos w swych poczciwych duzo dawniej umyslach
            ten nagly przyplyw kradzionych dobr...
            Przybysze korzystaja z tych zasobow od niedawna...
            _________________________________________________________________

            JB:
            Przedwojennej Warszawy dobrze nie znam. Ale wtedy Warszawianie nie mogli
            okradać Wrocławia, bo był w dobrych berlińskich rękach.
            __________________________________________________________________

            Dojnej krowy nie sposob nie lubic...

            Pozdrawiam!
            ___________________________________________________________________

            JB:
            Teraz nie wiem już jak odpowiedzieć. Smutno mi bardzo, że tę krowę tak doję.
            Chyba przestaję ją lubić. Nie lubię robić nieczego na siłę. Taki ze mnie
            cfaniak.

            Pozdrawiam serdecznie.
      • wedzonka Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 18.08.03, 20:15
        Gość portalu: Gosiak napisał(a):

        > Wstyd mi. Jestem wroclawianka, kocham Wroclaw ponad zycie i wstyd mi za Was.
        > Bylam w Warszawie (i wcale sie tam nie wybieram na dluzej,zeby nie bylo, ze
        > patrze z innej perspektywy) i tam wcale nie jest tak zle.Jest ogromna,
        > wszedzie jest daleko, ale ludzie tacy jak wszedzie! Czy u nas nie ma burakow?
        > Niemilych
        > bab w supermarkecie, czy oblesnych zuli?Ludziska opamietajcie sie.
        > Kompromitujecie nas wroclawiakow ta dyskusja.
        > Czytajac rozmowy mozna mniemac, ze jestesmy bardziej zapyziali niz
        > ktokolwiek, gdziekolwiek.
        > PS. Zdziwilo mnie tam jedno: ludzie po wyjsciu z windy mowia "dziekuje";-))))

        Kochana, czy bedac swiadomym szabrowniczej orgii ktora byc moze wlasnie
        wspolpasazerowie tej windy na Dolnym Slasku kiedys wyczyniali (a ich potomkowie
        dzis zyja z jej owocow) - czy bedac tego swiadomym ktokolwiek opuszczajacy te
        winde moglby nie czuc wdziecznosci ze zachowal portfel?

        > tak smiesznie, nie wiadomo co im mowic:prosze?do widzenia?dziekuje?

        Jesli w Warszawie to warto wpierw sprawdzic w swej kieszeni za co Ci tak
        dziekuja...

        Pozdrawiam!
    • Gość: jacek01g Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.chello.pl 17.08.03, 02:15
      Buraki z Warszawy roznia sie od buraków z Wroclawia, Krakowa czy Poznania tym,
      ze czesto maja kase wiec jezdza po Polsce i robia temu miastu obciach. I tyle.

      Chcialbym tez zauwazyc, ze mowienie z poczuciem wyzszosci "a u nas w Warszawie"
      jest rzadko praktykowane, bo nie jest politycznie poprawne. W ogole nie wypada
      sie przyznawac ze Warszawe sie lubi lub - nie daj Boze - ze moze sie komus
      podobac. Przeciez to niewslychane!

      Za to mowienie z wyzszoscia "u nas we Wroclawiu" albo "u nas w Krakowie" z
      jednoczesnmym obrzygiwaniem Warszwwy jest jak nie modne to conajmniej uznane za
      normalne.

      Czy jest cos zlego w tym, ze mieszkajac we Wroclawiu dostrzega sie i wady i
      zalety miasta jak i mieszkajac w Warszawie tez sie dostrzega zalety i wady tego
      miasta? [to pytanie do Rafisa]
      • Gość: spike Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.03, 19:49
        Gość portalu: jacek01g napisał(a):

        > Buraki z Warszawy roznia sie od buraków z Wroclawia, Krakowa czy Poznania
        tym,
        > ze czesto maja kase wiec jezdza po Polsce i robia temu miastu obciach. I tyle.
        >
        > Chcialbym tez zauwazyc, ze mowienie z poczuciem wyzszosci "a u nas w
        Warszawie"
        >
        > jest rzadko praktykowane, bo nie jest politycznie poprawne. W ogole nie
        wypada
        > sie przyznawac ze Warszawe sie lubi lub - nie daj Boze - ze moze sie komus
        > podobac. Przeciez to niewslychane!
        >
        > Za to mowienie z wyzszoscia "u nas we Wroclawiu" albo "u nas w Krakowie" z
        > jednoczesnmym obrzygiwaniem Warszwwy jest jak nie modne to conajmniej uznane
        za
        >
        > normalne.
        >
        > Czy jest cos zlego w tym, ze mieszkajac we Wroclawiu dostrzega sie i wady i
        > zalety miasta jak i mieszkajac w Warszawie tez sie dostrzega zalety i wady
        tego
        >
        > miasta? [to pytanie do Rafisa]

        Rafisek i tak tego nie zrozumie więc nie licz na odpowiedź!!!!!!
        Kompleksy go zżerają
        • wedzonka Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 18.08.03, 20:03
          Gość portalu: spike napisał(a):

          > Gość portalu: jacek01g napisał(a):
          >
          > > Buraki z Warszawy roznia sie od buraków z Wroclawia, Krakowa czy Poznania
          > tym,
          > > ze czesto maja kase wiec jezdza po Polsce i robia temu miastu obciach. I t
          > yle.
          > >
          > > Chcialbym tez zauwazyc, ze mowienie z poczuciem wyzszosci "a u nas w
          > Warszawie"
          > >
          > > jest rzadko praktykowane, bo nie jest politycznie poprawne. W ogole nie
          > wypada
          > > sie przyznawac ze Warszawe sie lubi lub - nie daj Boze - ze moze sie komus
          >
          > > podobac. Przeciez to niewslychane!
          > >
          > > Za to mowienie z wyzszoscia "u nas we Wroclawiu" albo "u nas w Krakowie" z
          >
          > > jednoczesnmym obrzygiwaniem Warszwwy jest jak nie modne to conajmniej uzna
          > ne
          > za
          > >
          > > normalne.
          > >
          > > Czy jest cos zlego w tym, ze mieszkajac we Wroclawiu dostrzega sie i wady
          > i
          > > zalety miasta jak i mieszkajac w Warszawie tez sie dostrzega zalety i wady
          >
          > tego
          > >
          > > miasta? [to pytanie do Rafisa]
          >
          > Rafisek i tak tego nie zrozumie więc nie licz na odpowiedź!!!!!!
          > Kompleksy go zżerają


          Przepraszam, ja tak tylko na marginesie zapytam: czyzby ktorys z powyzszych
          argumentow mial powodowac sympatie do zlodziei, paserow, pasozytow, czy ich
          kolegow po jakims zblizonym fachu? Pytanie do kogokolwiek... :)

          Pozdrawiam!
          • moler1 Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! 19.08.03, 11:29
            wedzonka napisał:

            > Przepraszam, ja tak tylko na marginesie zapytam: czyzby ktorys z powyzszych
            > argumentow mial powodowac sympatie do zlodziei, paserow, pasozytow, czy ich
            > kolegow po jakims zblizonym fachu? Pytanie do kogokolwiek... :)
            >
            > Pozdrawiam!

            No to może ja odpowiem, chociaż pytanie zdaje się, że nie do mnie skierowane,
            gdyż z Warszawą mam niewiele wspólnego (specjalnie to podkreślam)...Śledzę od
            jakiegoś czasu ten wątek, i włos na głowie mi się jeży, szczególnie czytając
            wypowiedzi niejakiego Pana Wędzonki, pseudohistoryka, obnażającego albo totalną
            hipokryzję, albo dość lakoniczną znajomość faktów historycznych. Do tej pory
            czytałem to z pobłażliwym uśmiechem, ale kolega Wędzonką zaczął jednak
            przekraczać pewne granice, ni etyle mijając się z prawdą, co raczej dostrzegać
            zaledwie jej część...
            Panie Wędzonka, raczej mało moralne jest pałanie sympatią do paserów i
            złodziei, zatem zadam panu pytanie: co robili rodowici mieszkańcy Wrocławia (w
            Poznaniu też występowało to zjawisko) w 45 i 46 roku, wyjeżdzając na "łowy" do
            Szczecina i Opola? Przywożono stamtąd srebra, zastawy, dywany z prywatnych
            domów. Odbywały się wtedy codzienne wycieczki w te regiony, aby w sposób
            złodziejski splądrować te miasta (Polak Polakowi kradł) i aby mieć, posiadać.
            Nie chodziło wyłącznie o zaspokojenie głodu, ale o to, aby zdążyć ukraść co się
            da za zanim zrobią to inni. W mniejszym stopniu (ale zawsze) miało to miejsce w
            samym Wrocławiu, gdzi szabrowane były opuszczone poniemieckie domy. Największe
            akty masowego złodziejstwa (bez udziału tzw. ówczesnej władzy) w powojennej
            Polsce!!! O takich łowczych wypadach mieszkańców Warszawy, Gdańska czy Krakowa
            historycy nie wspominają...
            Poruszmy również mój ulubiony temat - CEGŁY. To prawda, zgodnie z komunistyczno-
            propagandową myślą - Cały naród buduje stolicę - w sposób barbarzyński w wielu
            miastach Polski (w tym również we Wrocławiu) rozbierano całkiem sprawne, lub
            wymagające niewielkiej odbudowy, budynki - bardzo często będące zabytkiem.
            Dokładnie to samo działo się w Warszawie. Warszawa, mimo, że w znacznym stopniu
            zburzona, to jednak zachowała bardzo wiele przedwojennych kamienic, kościołów i
            kaplic, rezydencji magnackich, które w sposób barbarzyński zostały rozebrane,
            aby nie koliły robotniczego oka, ale za to cieszyły chłopski wzrok poprzez
            budowę siedzib włodarzy.
            Drogi Wędzonko zanim kogoś obrazisz, spluniesz czy wytkniesz słabości
            proponuję, abyś sięgnął do zródeł i poznał głebiej historię...nie tylko tę
            wygodną dla siebie...
            Co do centralizacji, to nikt o zdrowych zmysłach nie poprze takiego
            rozwiązania. Centralizacja ma szansę powodzenia, ale w krajach
            dziesięcioktrotnie mniejszych niż Polska. W przeciwnym razie są niewielkie
            szanse na rozwój regionów (tutaj chyba się zgodzimy). Nie chodzi tutaj o
            podział kasy, bo słuszne (z ekonomiczno-matematycznego punktu widzenia) są
            riposty warszawiaków, że to oni naród utrzymują. Warszawiacy najwięcej wkładają
            do wspólnego wora, ale dzieje się tak wyłącznie dlatego, gdyż tutaj jest
            najwięcej inwestycji. Będzie tak dopóki centralizacja będzi etak silna (tutaj
            też chyba się zgodzisz). Nie sądzę jednak, aby przeciętnemu warszawiakowi
            zależało na tym, aby powiedzmy we Wrocławiu, stopa bezrobocia spadła z 12% do
            powiedzmy 5%, a stopa życiowa wyrónała się.
            Zastanów się proszę również nad tym, bo ani te cegły nie były Twoje (nie mam
            zamiaru pomniejszać faktu barbażyńskiej rozbiórki wrocławskich budynków,
            sugeruje jedynie, iż poprzez, zdaje się otępienie, w odrobinę niewłaściwym
            kierunku żale wylewasz, ani na niewiele zdały się przeciętnemy Kowalskiemu z
            pl. Zbawiciela, bo jego dom też rozebrali, aby Bieruta uszczęśliwić...

            Pozdrawiam z Polanicy


            PS. Nie odpisuj (chyba, że chcesz jeszcze trochę rzygowin wylać, bo wątek
            jednak stał się już odrobinę niesmaczny i raczej tutaj nie zajrzę)


            • jean-baptiste Warszawa została również rozebrana na cegły 19.08.03, 12:28
              Nie wiem, czy wożono te cegły poza miasto, ale cegieł było pod dostatkiem.
              Tyle, że były to nędzne warszawskie cegły, które nadawały się tylko na
              wysypisko. W tym celu resztaka mieszkańców Warszawy, która pozostała po
              zlikwidowaniu getta (około 500 tysięcy ludzi), i stłamszeniu PW (około 250
              tysięcy ofiar), ruszyła na Wrocław kraść co się da. Cegły były towarem
              pierwszej potrzeby.

              Z tych cegieł zbudowano pałac Stalina.
              Wiem, że Wrocławianom może być żal tak wielkiej inwestycji, ale nic straconego.

              Wyburzą cwaniacy Warszawiacy tę starówkę Wrocławską i zamiast ratusza postawią
              Pałac Kultury i Nauki.
              Trzeba dbać o tę wędzonkowską "dojną krowę".

              Przepraszam za złośliwości;), ale kto się lubi ten się czubi.
              I nie ma cfaniaka nad Warszawiaka.;))))))))))))))))))
        • Gość: Rafis Re: Dlaczego Polacy nie lubią Warszawy ?!?! IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 18.08.03, 21:03
          Gość portalu: spike napisał(a):

          > Gość portalu: jacek01g napisał(a):
          >
          > > Buraki z Warszawy roznia sie od buraków z Wroclawia, Krakowa czy Poznania
          > tym,
          > > ze czesto maja kase wiec jezdza po Polsce i robia temu miastu obciach. I t
          > yle.
          > >
          > > Chcialbym tez zauwazyc, ze mowienie z poczuciem wyzszosci "a u nas w
          > Warszawie"
          > >
          > > jest rzadko praktykowane, bo nie jest politycznie poprawne. W ogole nie
          > wypada
          > > sie przyznawac ze Warszawe sie lubi lub - nie daj Boze - ze moze sie komus
          >
          > > podobac. Przeciez to niewslychane!
          > >
          > > Za to mowienie z wyzszoscia "u nas we Wroclawiu" albo "u nas w Krakowie" z
          >
          > > jednoczesnmym obrzygiwaniem Warszwwy jest jak nie modne to conajmniej uzna
          > ne
          > za
          > >
          > > normalne.
          > >
          > > Czy jest cos zlego w tym, ze mieszkajac we Wroclawiu dostrzega sie i wady
          > i
          > > zalety miasta jak i mieszkajac w Warszawie tez sie dostrzega zalety i wady
          >
          > tego
          > >
          > > miasta? [to pytanie do Rafisa]
          >
          > Rafisek i tak tego nie zrozumie więc nie licz na odpowiedź!!!!!!
          > Kompleksy go zżerają


          spike z takim podejsciem bedziesz całe zycie pracował w tych marketach :)
          wiem kim jestes chłoptasiu i jedyna osoba, która zżeraja kompleksy to ty
          miłośniku kiczowatych wiezowców i ćwiercWarszawiaczku :)
          mimo wszystko pozdrawiam
      • wedzonka Re: New York Times o Warszawie 19.08.03, 12:54
        Gość portalu: Pawełek napisał(a):

        > www.nytimes.com/2003/08/17/travel/17warsaw.html
        > www.nytimes.com/2003/08/17/travel/17chopin.html


        Coz, ostatnie skandale dot. nierzetelnych lub wprost zmyslonych publikacji w
        NYT nie byly bynajmniej bezpodstawne...

        Pozdrawiam! :)
        • Gość: Pawełek Re: New York Times o Warszawie IP: *.bci.net.pl 19.08.03, 13:01
          wedzonka napisał:

          > Gość portalu: Pawełek napisał(a):
          >
          > > www.nytimes.com/2003/08/17/travel/17warsaw.html
          > > www.nytimes.com/2003/08/17/travel/17chopin.html
          >
          >
          > Coz, ostatnie skandale dot. nierzetelnych lub wprost zmyslonych publikacji w
          > NYT nie byly bynajmniej bezpodstawne...
          >
          > Pozdrawiam! :)

          Hahahahahaha...zabolało...?:-)))))))))) wędzonka uwędził się ze złości...hehehe
          :-)))))

          Zdrówka !!!!
        • Gość: Wrocławianin Re: New York Times o Warszawie IP: smoothwall:* 20.08.03, 11:10
          wedzonka napisał:

          > Gość portalu: Pawełek napisał(a):
          >
          > > www.nytimes.com/2003/08/17/travel/17warsaw.html
          > > www.nytimes.com/2003/08/17/travel/17chopin.html
          > Coz, ostatnie skandale dot. nierzetelnych lub wprost zmyslonych publikacji w
          > NYT nie byly bynajmniej bezpodstawne...

          Nie bądź nie miły!
          Z chęcią bym poczytał te ale nie mam dostępu do Tych artykułów. Piszę to szczerze i bez ironi. Jeśli artykuły są pozytywne, to tylko należy się cieszyć. Żyjemy w jednym kraju i wszelkie dobre o nim opinie służą poprawie ogólnego naszego wizerunku. Podobnie jest ze złymi.
          To o co się sprzeczamy jest naszą wewnętrzną sprawą. Wolno nam. Możemy mieć inny punkt widzenia (np. Pawełek, Ty i ja). Ale razem tworzymy całość. Dlatego będę protestował przeciwko takiemu dogryzaniu i wzajemnemu kopaniu. Za młodu w mojej bramie mieszkali bracia rówieśnicy. Jak tylko wychodzili na podwórko tłukli się ile wlazło. Ale jak ktoś zaczepił jednego z nich, drugi stawał w obronie.
          Jest różnica pomiędzy poglądami (te można mieć różne), a więziami rodzinnymi i państwowymi.
          Ci bracia są najlepszym tego przykładem.
                • Gość: kasiorka Re: do Wrocławianina IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.08.03, 11:53
                  I Ty niby nie jestes arogancki? To swoje teksty odnosnie ksywek zachowaj dla
                  siebie. teraz moj, wczesniej wedzonka. Odnosnie tych kto jest załosny to
                  chodziło o tych co sie tak kłócą (lub moze bardziej tego kto zapoczatkowal owe
                  kłótnie (czyt. Pawełek)) Załośni są wszyscy, ale Ty jesteś na pierwszym miejscu
                  • Gość: Pawełek Re: do Wrocławianina IP: *.bci.net.pl 21.08.03, 16:55
                    Gość portalu: kasiorka napisał(a):

                    > I Ty niby nie jestes arogancki? To swoje teksty odnosnie ksywek zachowaj dla
                    > siebie. teraz moj, wczesniej wedzonka. Odnosnie tych kto jest załosny to
                    > chodziło o tych co sie tak kłócą (lub moze bardziej tego kto zapoczatkowal
                    owe
                    > kłótnie (czyt. Pawełek)) Załośni są wszyscy, ale Ty jesteś na pierwszym
                    miejscu


                    Chętnie Cię wpuszczę do kolejki przede mną...:-)
                    Chociaż nie wiem, czy zachcesz opuścić swoje nr 1 w głupocie, hipokryzji i
                    braku obiektywizmu.
                    Ja zapoczątkowałem tę kłótnie? Stuknij się kochanie w pustą głowę (u Ciebie
                    pusty mózg, albo raczej dupę, bo myślę, że tego częściej do myślenia używasz)
                    :-))))

                    Ukłony dla szanownej pani
                    :-)
                  • Gość: Pawełek Re: do kasiorka rozporka IP: *.bci.net.pl 21.08.03, 17:00
                    Gość portalu: kasiorka napisał(a):

                    > I Ty niby nie jestes arogancki? To swoje teksty odnosnie ksywek zachowaj dla
                    > siebie. teraz moj, wczesniej wedzonka. Odnosnie tych kto jest załosny to
                    > chodziło o tych co sie tak kłócą (lub moze bardziej tego kto zapoczatkowal
                    owe
                    > kłótnie (czyt. Pawełek)) Załośni są wszyscy, ale Ty jesteś na pierwszym
                    miejscu

                    Chętnie wpuszczę cię do kolejki przede mną....:-) o ile oczywiście zechcesz
                    opuścić swoje nr 1 w głupocie, hipokryzji i braku obiektywizmu...:-)
                    Ja rozpocząłem te kłótnie? Coś nowego...:-)
                    Stuknij się lepiej w swoją pustą głowę (przepraszam, w pusty mózg, lub raczej w
                    dupę, bo tego częściej używasz do myślenia)


                    Ukłony dla szanownej pani od kłótliwego aroganta
                    :-)