Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku

    • Gość: xxx Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.toya.net.pl 30.12.07, 10:43
      "- Jechałyśmy specjalnie 300 kilometrów do Wrocławia, bo nikt nas nie
      poinformował o zakazie organizowania imprez."

      dziwią się, że nikt ich nie poinformował o zakazie :)

      gdy było włamanie w boże narodzenie 3 lata temu do kilkunastu pokoi w moim
      akademiku kierownictwo akademika też nie raczyło o tym poinformować studentów,
      dowiadywali się dopiero wracając po prawie dwóch tygodniach i zastając drzwi ze
      zniszczonymi zamkami,
      pokoje stały praktycznie otworem dla każdego w tym czasie, co więcej sami
      musieliśmy pokryć koszty zakupu nowych zamków !!!!
    • wielki_czarownik Co za straszna tragedia!! 30.12.07, 11:28
      Nie będzie można uchlać się do nieprzytomności w akademiku! Co za potworny dramat! Nic tylko z okna skoczyć.
      Niby przyszła elita narodu, a główne ich zmartwienie to gdzie i za co się uwalić.
      • Gość: ant Re: Co za straszna tragedia!! IP: *.magma-net.pl 30.12.07, 13:56
        Nie zgadzam się z taką opinią. bo nie wszyscy chcą zrobić sylwestra tylko po to, żeby się jak to określono "uwalić".
      • Gość: Antoni Re: Co za straszna tragedia!! IP: *.ikatel.pl 30.12.07, 15:47
        Nie czytasz uważnie. Uchlać to się akurat można - nie ma zakazu... :-
        )
      • Gość: mieszkanka Re: Co za straszna tragedia!! IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 31.12.07, 00:27
        Ciekawe czy czytał Pan uważnie artykuł....hmmm-NIE?A więc nie mamy prawa
        zapraszać NIKOGO do siebie, nawet na chwilę,nie chodzi tylko o zakaz
        organizowania imprez sylwestrowych,ale o to że ZOSTAJE ograniczona nasza
        wolność-a znajomych mamy przyjmować...pomyślmy...na dworze????????????????
    • meg_s Re: Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku 30.12.07, 11:49
      dw_1980 napisał:

      > Przyjeżdża motłoch ze wsi i nie potrafi się zachować w naszym mieście.

      to chyba nie widziałeś/aś co "miastowe" potrafią wyczyniać
      cham jest chamem niezależnie od miejsca urodzenia, szkoda tylko że nieduży (w co
      wierzę) procent psuje opinię wszystkim
    • Gość: nick Re: Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.icpnet.pl 30.12.07, 11:59
      z drugiej strony akademiki w dzisiejszej postaci to jakiś relikt
      komunizmu. Pani Czesia na bramce decyduje kogo wpuścic...Akademiki w
      Niemczech wyglądają zupełnie inaczej - domofon, klatka schodowa, bez
      nadzoru i jakoś nie ma zniszczeń, 360 zł to całkiem sporo jak na
      takie warunki
    • Gość: iga Re: Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 13:06
      Drodzy "studenci"! Rozrabiać, chlać i przyjmować gości możecie sobie we własnych
      domach, które będziecie potem remontować i sprzątać za własne pieniądze.
      Urządzacie istne dyskoteki, uniemożliwiacie sen i naukę współmieszkańcom,
      niszczycie cudze mienie i jeszcze ośmielacie się mieć pretensje, że spotkała Was
      za to kara? A ci niby grzeczni, którzy się tutaj z oburzeniem wypowiadają -
      gdzie byli, kiedy ich "koledzy" rzygali na schodach? Stwierdzaliście, że was to
      nie dotyczy i odwracaliście oczy? No to teraz ponosicie konsekwencje. Macie
      zakichany obowiązek interweniować, kiedy ktoś niszczy wspólne dobro, z którego i
      Wy korzystacie. Czy tak samo siedzielibyście cicho, gdyby imprezowicze weszli do
      Waszych pokoi i narzygali na Wasze łóżka? A przecież akademik jest WASZ, kuchnia
      jest WASZA, korytarz jest WASZ - bo mieszkacie i płacicie. Interwencja lub
      podanie danych osobowych do władz uczelni to nie jest nawet obowiązek, to jest
      Wasze PRAWO. Jeśli nie potraficie z niego skorzystać, nie macie teraz moralnego
      prawa do pełnych oburzenia wypowiedzi o "więzieniu", "odpowiedzialności
      zbiorowej" i innych tego typu bzdurach.
      • Gość: Antoni Re: Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.ikatel.pl 30.12.07, 15:52
        Brednie - jak zawsze największe konsekwencje ponoszą ci, co NIE
        rozrabiali. To tak jakby chuligaństwo leczyć godziną policyjną.
      • Gość: Student Re: Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 08.01.08, 17:17
        A Ty kontrolujesz sąsiadów ("kolegów") ze swojej dzielnicy?
    • Gość: nosek Teraz kazdy moze byc studentem - kazdy czyli nikt IP: *.wroclaw.mm.pl 30.12.07, 14:00
      Pan Nikt ma 19 lat i mysli sibie "postudiuje" ale tak naprawde to przydalaby mu
      sie powtorka z podstawowki
    • Gość: byly student w Niemczech nie ma kamer i nadzoru IP: *.chello.pl 30.12.07, 14:18
      Kilka lat temu, w czasie studiow mieszkalem rowniez w XX-latce. Dwa studenckie
      sylwestry spedzilem w tym akademiku i wspominam je calkiem pozytywnie. Jedno, co
      budzi moj wyrazny niepokoj w decyzji wladz UWr. to wprowadzenie monitoringu za
      pomoca kamer. Akademik, to nie wiezienie. Przebywajac na stypendium w Niemczech
      widzialem wiele akademikow zupelnie pozbawionych nadzoru lub z jedna osoba na
      recepcji, jedynie przez kilka godzin dziennie, a stan akademikow byl
      zdecydowanie wyzszy. Studenci sami maja dbac o jakosc miejsc, w ktorych
      mieszkaja, a jesli tak sie nie dzieje, to jest to po prostu ezgekwowane w taki
      sposob, ze dany student nie dostaje juz wiecej miejsca w akademiku. Nie uwazam,
      aby wprowadzenie dodatkowego narzedzia nadzoru i przekazanie go grupie osob
      zarzadzajacych akademikiem wplynelo na poprawe jakosci zycia w tym miejscu - na
      pewno znaczenie straci on na wartosci, jako miejsce studenckiej integracji.
      Dlatego popieram decyzje o zakazie organizowania imprez, ale o tyle, o ile
      rzeczywiscie pozwolilaby ona uswiadomic sobie studentom, ze akademik to rowniez
      miejsce, za ktore wszyscy sa odpowiedzialni. I nawet zakaz imprez do odwolania
      nie bylby tu taki zly, o ile nioslby ze soba jakas dodatkowa wartosc i sygnal,
      ze jest skierowany na konkretne rozwiazanie sprawy.
      Wprowadzanie dodatkowych metod kontroli jest jednal calkowita pomylka. I jesli
      jest to wyraz paniki wladz UWr (i wladz akademika), to bardziej oznacza to ich
      bezradnosc w tej sprawie niz jakis racjonalny pomysl na to, jak zmniejszyc
      zglaszane szkody. W tej sprawie uwazam, ze studeni powinni zdecydowanie
      zaprotestowac.
    • Gość: ja :-) Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.07, 14:23
      nie przynoście wstydu Wrocławiowi takimi komentarzami, widać w naszym mieście wyrosły większe buraki niż na wiejskich polach. byłam na imprezie w tym akademiku i było bardzo kulturalnie. ludzie są różni i pochodzenie akurat nie ma największego znaczenia. banał, każdy to wie, ale wkurzają mnie teksty jak powyższe. co?? musicie się dowartościować????
      • Gość: Miś Zatrudnić policjantów w akademiku IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 30.12.07, 14:46
        Nieliczne komentarze sugerują realistyczne rozwiązanie problemu w
        tym akademiku czyli usunięcie z niego łobuzów i nieodpowiedzialnych
        studentów. Innym rozwiązaniem jest więc zatrudnienie policji. W
        akademiku powinien być dyżurny policjant patrolujący co jakiś czas
        korytarze. Po kilku miesiącach będzie spokój i porządek.
      • Gość: jot Re: Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.12.07, 14:58
        Ale się wrocławski motłoch rozbrykał. Dla antyinteligenckiej żulii każda okazja
        jest dobra, żeby zaatakować studentów. Bo pijani analfabeci i najróżniejszej
        maści menele są oczywiście cacy - kulturalni, cisi i w ogóle milusińscy. Gdyby
        nie studenci nasze miasto słynęłoby z kultury i dobrych obyczajów, bo jak
        wiadomo, nauka szkodzi i demoralizuje. Tylko prosty lud jest moralnie zdrowy,
        tylko ci, którzy nigdy nie otarli się o uczelnie stanowią czerstwy trzon narodu,
        świecą przykładem i uprawnieni są do moralnych pouczeń. Tylko ubodzy duchem i
        umysłem mogą nam przewodzić na drogach cnoty. Niech więc nam żyje wrocławska
        menelarnia!
    • Gość: wona Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.range86-142.btcentralplus.com 30.12.07, 14:56
      A mi się wydaje, że taki syf w akademikach robią także "rodowici"
      (wrocławianie, poznaniacy, gliwiczanie), którzy w swoich domach nie
      mogą poszaleć, bo mieszkają z rodzicami, rodzeństwem, więc
      przychodzą wyżyć się do akademika... to nie ich dom, więc można
      niszczyć.
    • Gość: festus Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: 212.76.37.* 30.12.07, 15:05
      Tia, yntelygencja pracująca miast i wsi qrwa jego mac.
      Taki szajs zagnac do gnoju, nie na darmowe studia.
    • Gość: Kuba Re: Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.07, 15:15
      I bardzo dobrze, żrebaki nie dorośli i niezbędny jest bat, aby wymusić
      zachowanie godne przyszłego iteligeeenta!!
    • Gość: mulat Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.wroclaw.mm.pl 30.12.07, 17:08
      jeszcze jeden kamyk do ogródka: "Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać tak
      jak one". Studenci sami w sobie sa spokojni, poważni, a dopiero w grupie
      zaczynaja mieć różne "odpały". Zatem pojedynczo to nie motłoch, dzicz, tj osoby
      bez wychowania. To co się dzieje w akademikach jest wynikiem z jednej strony
      presji grupy, jak się jest w grupie to trudno być sobą, łatwiej grać kogo innego
      niż się jest, wtedy można sobie ~"wyrobić pozycję". A z drugiej strony jest chęć
      zakosztowania życia studenckiego. NIe można więc piętnować jednostek, raczej
      trzeba zmieniać wzorce życia studenckiego
    • Gość: pol_acek Re: Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.dsl.bell.ca 30.12.07, 17:21
      Brawo zamknąć Wrocław przed motłochem, nie tylko studenckim. Ogrodzić szacowne
      miasto szczelnym, wysokim murem. I nalać wody do pełna...
      • Gość: :) Re: Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 31.12.07, 00:30
        Albo wysadzić całe miasto w powietrze-no wtedy nikt do niego nie wjedzie, no cóż
        nie wyjedzie też-ale jak widać na forum większość popiera zbiorową odpowiedzialność.
    • olias Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku 30.12.07, 21:51
      nie chce mi się czytać całości o menelach z akademika. tylko
      Bartusiowi życzę żeby kiedyś na własnej skórze (świetnie skwierczy w
      ogniu) dowiedział się do czego służy gaśnica. Wyjątkowi debile teraz
      studioją. za komuny studentów było tyle ile trzeba - 3x mniej. też
      różnie bywało, ale TAKIEGO dziadostwa nie było. Brawa dla twórców
      mgr-debilizmu polskiego ministrów Radziwiłł, Handke i Łybackiej.
    • Gość: los moheros total Picie wina z szlaucha z polpietra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.07, 23:22
      Taka zabawa studencka: bierze sie litr taniego wina, lejek i szlauch. Asystent z
      winem stoi na polpietrze, a student-konsument schody nizej. Wlewamy zawartosc
      butelki taniego wina do szlaucha, podczas gdy konsument trzyma szlauch w buzi,
      ale jezykiem zaciska otwor. Gdy wino juz zapelni caly szlauch, konsument puszcza
      i leje sie z takim cisnieniem, ze cala zawartosc 1-litrowa mimo woli wlewa sie w
      ciagu kilku sekund do zoladka. Haj podobno jak po puszce butaprenu. Tak sie
      bawia gorni i durni. A I stycznia wszystkie kible (WSZYSTKIE, 100%, JEDNA
      MELINA) w XX-latce zarzygane i zasrane, ze sprzataczkom plakac sie chce (i
      niejednej juz nerwy puscily). Wiec takie pierdzielenie, ze tu i tam moze i ktos
      drasnal szybe zasluguje na miesiac szorowania klozetek. Pozdrawiam
      niewiniatki-studentow. Obyscie nie szorowali akademikow w Berlinie po skonczeniu
      studiow w Polsce.
      • Gość: mieszkanka XX Re: Picie wina z szlaucha z polpietra IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 31.12.07, 00:17
        Nie ma co-od razu widać że opisaną przez siebie metodę picia taniego wina
        sprawdziłeś sam na sobie...........
        • Gość: jot Re: Picie wina z szlaucha z polpietra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.12.07, 08:34
          Kochane menele, aż kipi w was zawiść i frustracja. Przykro mi, że nie byliście,
          nie jesteście i nie będziecie studentami. Ale to nie studenci szczają i rzygają
          po bramach, to nie studenci wystają na rogach ulic, golą głowy i odziewają się w
          gustowne dresy. To nie studenci tworzą "kluby nad fosą" i odnawiają kadry
          młodocianych przestępców. To wy, wasi ojcowie i wasze dzieci. To studenci
          natomiast będą waszymi szefami w społeczeństwie wiedzy. Jesteście niżsi, gorsi i
          w ogóle do niczego. Narzekanie na studentów nic tu nie zmieni, drogie lumpy.
          • mr_pope Re: Picie wina z szlaucha z polpietra 31.12.07, 19:38
            Jesteś przyszłym studentem, że takie farmazony prawisz? Czy też może ciągle na
            haju i żyjesz w oderwaniu od rzeczywistości? Przez 10 lat miałem wątpliwą
            przyjemność mieszkania w sąsiedztwie akademików ówczesnej AR i UWr i nie
            przekonują mnie frazesy typu "o nie studenci szczają i rzygają po bramach". Tak
            się składa, że w mojej bramie rzygali i szczali studenci udający się na skróty
            do akademika (przechodzili przez bramę a potem przez podwórko). Ci sami studenci
            uważali, że rusztowania pod akademikiem to droga na skróty na piąte piętro (a
            nie daj Boże, żeby ktokolwiek zwrócił im uwagę, że są pijani, portierka z
            Zodiaka wielokrotnie barykadowała się przed "studentami" w portierni). Ci sami
            studenci nie mogli sobie odpuścić zaparkowanym pod akademikiem samochodom. Nie
            kradli, ale wybite szyby czy wyrwane lusterka nie były niczym zaskakującym. O
            rzucaniu butelkami po piwie czy wódce w mojego psa nie wspomnę. Niedaleko tych
            akademików są wały nadrzeczne, dziwnie spokojne i puste gdy studenci opuszczają
            akademiki. W ciągu semestru, zwłaszcza gdy nadejdzie wiosna, wały są pełne
            motłochu, który wylewa się z akademików. Chlanie i rzyganie na drogę jest wtedy
            normą. A powroty do akademika, w weekendy, to nie jest ciche przemykanie z
            poszanowaniem śpiących. To powrót pijanych tabunów drących się pod oknami np.
            Arka Gdynia.
            Przez 12 lat miałem przyjemność mieszkania w sąsiedztwie m.in. właśnie meneli i
            żuli. W kwestii rzygania i sikania po bramach żadna różnica, noce natomiast były
            ciche i spokojne. Od roku mieszkam w sąsiedztwie dresów. Z wyjątkiem sobót,
            które rzadko spędzam w domu, jest cisza i spokój, żadnych całonocnych imprez i
            darcia mord. Tak więc przyszły studencie, nie pieprz farmazonów, że obecni
            studenci to generalnie jakaś przyszła elita, nie wywyższaj ich ponad lumpów i
            żuli. Fakt, że w wieku w jakim są czasami coś robią poza chlaniem, paleniem i
            imprezowaniem nie czyni ich lepszym od nikogo.
            • Gość: jot Re: Picie wina z szlaucha z polpietra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.08, 08:19
              Skąd u ciebie tyle kompleksów, drogi popie? Nie jestem przyszłym studentem, znam
              to środowisko od dawna i z wielu różnych stron. Uogólnienia i stereotypy są w
              tym wypadku rezultatem wyjątkowych, neurotycznych uprzedzeń. Współczuję ci i nie
              zazdroszczę tej neurozy. Wiem, że studenci mogą działać na nerwy, choćby
              dlatego, że są młodzi. Bywają zresztą różni w przeciwieństwie do dresiarzy i
              menelarni, która jest jednoznaczna i jednorodna. Mieszkam w okolicy uczelni, w
              centrum miasta i to nie studenci są moim problemem, ale rycząca po nocach żulia
              z klubów pod chmurką - i tych innych okolicznych lokali (schody, klatki
              schodowe, podwórka). A swoją drogą, temperatura sporu o studentów daje do
              myślenia - nie lubimy przyszłych wykształciuchów, prawda? Wolimy już męty
              społeczne, światek przestępczy, dresiarzy, nałogowych pijaczków. Jakie to
              polskie, zdrowe i narodowe - drogi popie. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
              • mr_pope Re: Picie wina z szlaucha z polpietra 01.01.08, 16:38
                Może i mam kompleksy, ale na pewno nie na punkcie obecnych studentów.
                Stereotypów zaś nie powielam, napisałem o konkretnych sytuacjach nie rozciągając
                ich na całą studencką brać. Pisz dalej o klubach pod chmurką, o żulach i o czym
                tylko chcesz, to niestety nie zmieni sytuacji, że studenci często zachowują się
                jak bydło. I doprawdy nie wiem czy lubicie przyszłych wykształciuchów, czy nie,
                to już powinniście wiedzieć lepiej a nie mi zadawać takie pytanie. Chyba, że wy
                nie jesteście tego pewni. A to kogo wolicie to wasza sprawa, nie mieszajcie mnie
                do tego. Pozdrawiam w nowym roku i życzę wszystkiego najlepszego.
                • Gość: jot Re: Picie wina z szlaucha z polpietra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.08, 18:37
                  Bardzo jesteś emocjonalny, popie. "Studenci często zachowują się jak bydło" - to
                  nie jest twoim zdaniem nieuprawniona generalizacja? Prowadziłeś na ten temat
                  badania? Możesz się na jakieś powołać? Żadne jednostkowe obserwacje nie
                  uprawniają do takich sądów. Mniej intelektualnych i moralnych pretensji, a
                  więcej dyscypliny myślowej, popie. I do niczego cię nie mieszam - sam się
                  wmieszałeś. A na ostatek dobra rada - zapisz się na jakieś studia, to może
                  lepiej poznasz studentów. Może być Uniwersytet Trzeciego Wieku na Dawida.
      • Gość: m.XX Re: Picie wina z szlaucha z polpietra IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 31.12.07, 10:47
        >A I stycznia wszystkie kible (WSZYSTKIE, 100%, JEDNA
        > MELINA) w XX-latce zarzygane i zasrane, ze sprzataczkom plakac sie chce (i
        > niejednej juz nerwy puscily).

        Radziłbym najpierw sprawdzic o czym sie pisze, a jak sie nie wie do konca to
        lepiej dac sobie spokoj. W XX-latce toalety sa w modulach a nie na korytarzach i
        Panie sprzataczki nie maja nic wspolnego z ich sprzataniem. Wiec to studentow
        problem jak beda wygladaly po sylwestrze, bo to oni musza je wysprzatac.


        • Gość: kicia Re: Picie wina z szlaucha z polpietra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.12.07, 12:58
          To prawda, że motłoch rozbrykał sie na tym forum. Jakoś o tym, ze schody i
          klatki schodowe pięknych kamienic na Starym Mieście i w Śródmieściu są przez
          cały rok zasrane, zarzygane i zaszczane nikt nie pisze. Powoli menele znikają z
          reprezentacyjnych miejsc tego miasta, ale ogromna ich ilość dalej zamieszkuje
          piękne domy i ulice nie płacąc czynszu, dewastując i umiemożliwiając normalnym
          lokatorom normalne życie. Ponury spadek po komunizmie trzeba jak najszybciej
          zlikwidować przesiedlając żulię tam, gdzie jej miejsce. Potomkowie wschodniej
          dziczy - na jak najdalsze peryferie, do rezerwatu.
    • Gość: Student Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 08.01.08, 16:33
      Ludzie piszący jakim to złem są studenci, chciałem wam przekazać tylko jedno: jesteście beznadziejnymi, bezkresnymi ignorantami. Zakładam się, że nie jeden z was zarabia na życie głównie dzięki temu, że we Wrocławiu mieszka sporo studentów i w tym mieście zostawiają swoje lub rodziców ciężko zarobione pieniądze. Wy tego nie doceniacie bo widzicie tylko końce waszych nosów. Zastanówcie się w jaki miejscu rozwoju byłby teraz Wrocław gdyby nie studenci. Poza tym życzę powodzenia gdziekolwiek nie pójdziecie, bo i tak tam natkniecie się albo na ludzi którzy już ukończyli uniwersytet, albo jeszcze są w trakcie zdobywania wykształcenia. Czyli obecny lub były motłoch i wieśniaków. Pomyślcie, że jakiś fragment waszego życia może od nich zależeć. I jak wam z tym?
      PS Domyślam się również, że żaden z was nigdy nie studiował. Jakieś kompleksy? A może zazdrość?
      • Gość: Student 2 Re: Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.e-wro.net.pl 08.01.08, 17:07
        > Poza tym życzę powodzenia gdziekolwiek nie pójdziecie, bo i tak
        > tam natkniecie się albo na ludzi którzy już ukończyli uniwersytet,

        żule nie ukończą, wylecą na którymś tam roku, pozostaną tylko Ci
        którym zależy a reszta menelstwa zdewastuje Wrocław, nie skończy
        studiów i wróci do swoich wioch ... tyle pożytku z pseudo studentów
    • Gość: Mieszkanka Dwudziestolatka nie powita Nowego Roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 09:26
      hmm... może zamiast określenia motloch ze wsi i innych określeń
      jakie mialy miejsce na tym forum do wszystkich mieszkancow tego
      akademika, ktoś pomyślalby , że to może zachowanie kilku osób
      przemieszczających sie po calym akademiku podaczas upojenia
      alkoholowego jest przyczyna tego ehhh demolowania... Moim zdaniem to
      nie powinno odbijac sie na wizerunku NASZYM- tych co zarywają noce i
      dnie w "ryjcu"( sala nauki) a nie imprezując. Myślę , że tyle
      uszanowania sie należy. a to budowanie slamsów i calu opis...
      zostawię bez komentarza.. może inteligencji i kultury za grosza?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja