klawy pojazd na powietrze - może tak autobusy???

10.01.08, 14:55
darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/ekoauto/spr_pow.html

www.dziennik.pl/auto/article105885/Samochod_jak_wiatrowka_jedzie_w_swiat.html

Pomysł stary i chyba konieczny do realizacji skoro ma być
drastycznie zmniejszona emisja CO2 do atmosfery
    • hummer Re: klawy pojazd na powietrze - może tak autobusy 11.01.08, 14:27
      jawor10 napisał:

      > darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/ekoauto/spr_pow.html
      >
      > <a
      href="www.dziennik.pl/auto/article105885/Samochod_jak_wiatrowka_jedzie_w_swiat.html"
      target="_blank">www.dziennik.pl/auto/article105885/Samochod_jak_wiatrowka_jedzie_w_swiat.html</a>
      >
      > Pomysł stary i chyba konieczny do realizacji skoro ma być
      > drastycznie zmniejszona emisja CO2 do atmosfery

      Ciekawe, można by też wykorzystywać nadwyżki energii elektrycznej w godzinach
      nocnych. Elektrowni się wtedy nie wygasza przecież.
    • Gość: WK Re: klawy pojazd na powietrze - może tak autobusy IP: *.ig.pwr.wroc.pl 11.01.08, 14:45
      Oczywiście po wprowadzeniu takich pojazdów całkowita emisja CO2
      wyraźnie wzrośnie (obniżenie sprawności z powodu dwukrotnej
      przemiany energii zamiast jednokrotnej plus dodatkowa energia
      potrzebna do zbudowania wysokociśnieniowych instalacji sprężonego
      powietrza plus konieczność zużycia dodatkowej energii przez pojazdy
      wożące ciężkie butle na sprężone powietrze).
      Tak, świetny pomysł.
      • hummer Te silniki to jednosuwy 11.01.08, 14:58
        Gość portalu: WK napisał(a):

        > Oczywiście po wprowadzeniu takich pojazdów całkowita emisja CO2
        > wyraźnie wzrośnie (obniżenie sprawności z powodu dwukrotnej
        > przemiany energii zamiast jednokrotnej plus dodatkowa energia
        > potrzebna do zbudowania wysokociśnieniowych instalacji sprężonego
        > powietrza plus konieczność zużycia dodatkowej energii przez pojazdy
        > wożące ciężkie butle na sprężone powietrze).
        > Tak, świetny pomysł.

        W samochodach masz czterosuwy. Też sprężasz, nim nastąpi zapłon. Poza tym nikt
        nie wygasza bloków elektrowni na noc. Jadą praktycznie pełną mocą która idzie w
        komin. Jeśli dodatkowo rozważymy elektrownie ze źródeł odnawialnych lub atomowe
        jest to super rozwiązanie. I miło, że pierwsze takie pojazdy stworzył Polak.
        • Gość: WK Re: Te silniki to jednosuwy IP: *.ig.pwr.wroc.pl 11.01.08, 16:48
          Pojazdy z silnikami na sprężone powietrze to żadna nowość - są od
          lat stosowane w kopalniach podziemnych z zagrożeniem metanowym ale
          tylko wtedy, gdy nie da się użyć innych. Ich wady to mała całkowita
          sprawność napędu i duża masa (butle!) czyli w sumie wysokie,
          jednostkowe zużycie energii.
          Na wyprodukowanie wysokociśnieniowych instalacji do wytwarzania i
          butli do przechowywania tego sprężonego powietrza też potrzeba
          będzie ogromnej ilości materiałów i energii - znacznie większych niż
          dla niskociśnieniowych zbiorników na benzynę.
          Dalsze pytania:
          1. Zasięg pojazdu?
          2. Sieć stacji napełniania butli sprężonym powietrzem?
          3. Czas napełniania butli w pojeździe?
          4. Bezpieczeństwo stacji napełniania i wypadkowe?
          Natomiast o zużyciu prądu decyduje najbardziej energochłonny
          przemysł - zwykle o ciągłym procesie produkcyjnym (np. kopalnie w
          nocy pracują z maksimum wydajności bo wtedy jest tańsza taryfa). Nie
          ma zatem mowy o potrzebie wyłączania pracy elektrowni na noc.
          • hummer Czytać nie umiesz? 11.01.08, 21:14
            Gość portalu: WK napisał(a):

            > Pojazdy z silnikami na sprężone powietrze to żadna nowość - są od
            > lat stosowane w kopalniach podziemnych z zagrożeniem metanowym ale
            > tylko wtedy, gdy nie da się użyć innych. Ich wady to mała całkowita
            > sprawność napędu i duża masa (butle!) czyli w sumie wysokie,
            > jednostkowe zużycie energii.
            > Na wyprodukowanie wysokociśnieniowych instalacji do wytwarzania i
            > butli do przechowywania tego sprężonego powietrza też potrzeba
            > będzie ogromnej ilości materiałów i energii - znacznie większych niż
            > dla niskociśnieniowych zbiorników na benzynę.
            > Dalsze pytania:
            > 1. Zasięg pojazdu?
            > 2. Sieć stacji napełniania butli sprężonym powietrzem?
            > 3. Czas napełniania butli w pojeździe?
            > 4. Bezpieczeństwo stacji napełniania i wypadkowe?
            > Natomiast o zużyciu prądu decyduje najbardziej energochłonny
            > przemysł - zwykle o ciągłym procesie produkcyjnym (np. kopalnie w
            > nocy pracują z maksimum wydajności bo wtedy jest tańsza taryfa). Nie
            > ma zatem mowy o potrzebie wyłączania pracy elektrowni na noc.

            Masz informacje w linkach w 1 poście.
            • Gość: WK Re: Czytać nie umiesz? IP: *.ig.pwr.wroc.pl 12.01.08, 12:32
              W linkach są nie tyle informacje tylko promocyjne hasła, nie zawsze
              zresztą prawdziwe (np. fałszywe są stwierdzenia, że pojazd z tym
              silnikiem byłby lżejszy od pojazdu z silnikiem spalinowym lub że nie
              wymaga on akumulatora). Ale nawet z tych informacji wynika co
              następuje:
              1. Ogólna sprawność napędu takiego pojazdu (tzn. od przemiany
              energii pierwotnej na elektryczną i następnie na mechaniczną w dwóch
              etapach) jest niższa niż w pojeździe z silnikiem spalinowym
              2. Zasięg tych pokazanych malutkich toczydełek (w oczywisty sposób
              nie spełniających obecnych norm bezpieczeństwa NCAP) to zaledwie
              200km. OK - po mieście wystarczy ale w zwykłym samochodzie mamy 500-
              1000km zasięgu.
              3. Zupełnie pominięto problem kosztu całej infrastruktury sprężania
              powietrza - przy tak małym zasięgu pojazdów stacje sprężarkowe
              powinny być na każdej stacji paliw a niewykluczone, że ze wzgledów
              bezpieczeństwa właśnie tam nie mogłyby być instalowane.
              Na marginesie: przedstawiony silnik wg rysunku jest dwusuwowy: co
              drugi suw jest roboczy.
              Podsumowując: być może mogłoby to być źródło napędu do pojazdów
              miejskich (dystrybucja, autobusy) ale tu sprawniejszym źródłem
              napędu jest silnik na CNG.
              No i nie ma żadnego powodu zachłystywać się możliwością wytwarzania
              energii z tzw. źródeł odnawialnych bo w warunkach polskich oznacza
              to konieczność spalania drewna czyli wycinanie lasów.
              • hummer Re: Czytać nie umiesz? 12.01.08, 13:38
                Masz wiele racji. Choć z kosztami sprężonego powietrza nie przesadzałbym. Litr
                ciekłego azotu np. tańszy jest od litra wody mineralnej, a ty mamy przecież
                tylko powietrze sprężone do 300 atmosfer. Bardziej zastanawia mnie, jak
                rozwiązano kwestię zamarzania silnika. Gaz rozprężając się oziębia się.
                Ocieplenie przy sprężaniu da się wykorzystać choćby do ogrzewania.

                Nie wiem jak ty ale ja wierzę, że prędzej czy później ruszą elektrownie
                termojądrowe, pozwalające zapomnieć o problemach z paliwami kopalnymi w
                komunikacji, dzięki takim pojazdom. Uważam, że węglowodory i węgiel kopalny, są
                zbyt cenne, by marnotrawić je na ordynarne przemieszczanie człowieka z punktu A
                do punktu B.
                To materiały strategiczne dla przemysłu chemicznego.

                I dlatego cieszą mnie takie rozwiązania, choć może ktoś wynajdzie lepsze.
                Powodzenia. Inaczej nasze wnuki, a może nawet wcześniej, czeka "walka o ogień".
                Kto ma węgiel ten będzie miał władzę.

                Natura szybko poradzi sobie z ludźmi, redukując ich liczbę do stanu sprzed 500 lat.
                • Gość: WK Nie ma powodu do obaw - IP: *.ig.pwr.wroc.pl 12.01.08, 15:05
                  - energii nie zabraknie i będzie nadal (relatywnie) coraz tańsza.
                  Żadna "walka o ogień" ludzkości nie grozi.
                  Historia energetyki zawodowej liczy zaledwie nieco ponad 100 lat a
                  aktualnie udokumentowanych złóż paliw kopalnych wystarczyłoby na
                  kilkaset lat. Oczywiście nie wiemy czy za lat kilkadziesiąt
                  będziemy mieli taką energetykę jak obecnie bo trudno przewidzieć
                  wynalazki przyszłości poza jednym - będą i zapewnią nam coraz lepsze
                  (czytaj: czystsze, tańsze) źródła energii.
                  Pamietajmy, że obecnie energia produkowana przez człowieka to
                  nieistotny ułamek tej, która dociera ze Słońca więc rezerwy są
                  praktycznie nieograniczone.
                  • hummer Re: Nie ma powodu do obaw - 12.01.08, 15:24
                    Gość portalu: WK napisał(a):

                    > - energii nie zabraknie i będzie nadal (relatywnie) coraz tańsza.
                    > Żadna "walka o ogień" ludzkości nie grozi.
                    > Historia energetyki zawodowej liczy zaledwie nieco ponad 100 lat a
                    > aktualnie udokumentowanych złóż paliw kopalnych wystarczyłoby na
                    > kilkaset lat. Oczywiście nie wiemy czy za lat kilkadziesiąt
                    > będziemy mieli taką energetykę jak obecnie bo trudno przewidzieć
                    > wynalazki przyszłości poza jednym - będą i zapewnią nam coraz lepsze
                    > (czytaj: czystsze, tańsze) źródła energii.
                    > Pamietajmy, że obecnie energia produkowana przez człowieka to
                    > nieistotny ułamek tej, która dociera ze Słońca więc rezerwy są
                    > praktycznie nieograniczone.

                    Żal tylko, że jest tak marnotrawiona. Obecnie na topie są bio-paliwa. Jest o tym
                    artykuł w najnowszej Polityce. Najlepsze areały idą pod produkcję bio-paliw a
                    zapomina się o produkcji żywności, podczas gdy tylu ludzi na świecie głoduje.
                    Nawet my to odczuwamy - wzrosty cen żywności. Chyba masz rację, już lepiej
                    byłoby wykorzystywać nieużytki lub słabe grunty na energię wiatrową lub baterie
                    słoneczne.

                    O ile nie martwi mnie brak energii, bo tej faktycznie nie zabraknie o tyle
                    martwi mnie narastający deficyt pochodnych węgla. Co z tego, że ludzkość ma
                    energię jak produkcja choćby chemiczna wymaga węgla.

                    Nie ode mnie zależy polityka energetyczna. Gdyby zależała, większy nacisk
                    położyłbym na energię elektryczną, nie pochodzącą z procesów chemicznych. My
                    żyjemy w czasach szastania pochodnymi węgla. Innym przyjdzie żyć w czasie, gdy
                    ów węgiel będzie towarem deficytowym. Obecnie mamy duże jego nagromadzenie w
                    jednym miejscu. Za jakiś czas węgiel nie zniknie ale będzie rozproszony i
                    zacznie się problem.

                    Jeśli chodzi o pojazdy miejskie samemu uznałeś, że takie pojazdy już teraz są
                    atrakcyjne. Ciche i ekologiczne, kto wie może będa też ekonomiczne.
              • Gość: aircar Re: Czytać nie umiesz? IP: *.e-wro.net.pl 12.01.08, 19:24
                Większość sprowadzonych samochodów na polskich drogach nie spełnia
                norm ncap i co? I nic. Jeśli koncern Tata wypuści w Europie ten swój
                sławny samochód za 6 tysięcy, to on też nie spełnia żadnych norm, a
                mnóstwo ludzi w Polsce (i nie tylko) go kupi, tak jak kupiło maluchy
                i tico. To żaden argument w dyskusji.
                Infrastruktura to też żaden problem, jakoś stworzyła się
                infrastruktura dla LPG, czemu na stacjach benzynowych lub obok nie
                miałyby stanąć sprężarki - jak tylko to się bedzie opłacać to staną.
                Wyobraź sobie normalny samochód z zasięgiem 200 km. Czy poza
                autostradą A4 gdziekolwiek w Polsce miałbyś problem z tankowaniem na
                takim dystansie? Nie. Nie ma więc problemu, żeby stacje ze
                sprężarkami były równie gęste.
                A wszystkie wątpliwości może rozwiać w ciągu najbliższego roku cena
                benzyny na poziomie 6 zł.
Pełna wersja