Gość: Ewa
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
24.12.01, 17:44
Ja ostatnio nie bardzo. Zwłaszcza że kolejną godzinę czekam na rodzinę, która
uwielbia się spóźniać. I nie dlatego, że mieszka w Słupsku (tylko zaledwie 20
minut drogi autem). Po prostu ważą lekce, że ktoś czeka na nich z kolacją. I
nikt nie ma odwagi im powiedzieć, żeby już nigdy więcej nie przyjeżdżali... Bo
to przecież Święta i wszyscy się kochają...