eulogete
12.02.08, 16:08
"Kto zgodzi się na tak poważnie skrócone wakacje?"
a niby dlaczego ich nie skrócić? Czy nie straciła znaczenia
podstawowa przyczyna organizacji roku szkolnego z długą przerwą na
okres najintensywniejszych prac w polu?
Czy pani zatroskana o swoje wakacje biega w tym czasie z haczką /
sierpem po hektarach? Czy po prostu przywykła do urlopu dwa do
trzech razy dłuższego niż dla innych pracowników?
nie chodzi mi o wytykanie jak to nauczycielom (albo jakimkolwiek
innym grupom zawodowym) jest dobrze, ale podoba mi sie wyjście poza
przyzwyczajenia i zastanowienie się nad tym, jak organizować
nauczanie dostosowane do DZISIEJSZYCH realiów.