taksun 16.02.08, 17:09 I co z tego,że piją soki z kartonów? nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gość Re: Nasze dzieci też szybko tyją IP: *.lanet.net.pl 16.02.08, 17:17 to zobacz na skład tych soków, ile mają glukozy i innych substancji dodatkowych, w tym konserwantów. No i aromat identyczny z naturalnym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skrzypce1 Re: Nasze dzieci też szybko tyją IP: *.hsd1.fl.comcast.net 16.02.08, 17:59 A wiec, znowu to cholerna Ameryka. W latach 50-tych dywanowe naloty amerykanskich samolotow ze stonka ziemniaczana... Pozniej byl Glos Ameryki, ktory drazyl komunizm/socjalizm od srodka... A teraz amerykanski styl zycia spowodowal, ze wasze dzieci sa otyle jak amerykanskie. Wiec, gdzie jest problem? Przeciez macie to o co walczyliscie! Wolnosc cala geba. Znacie zapewne dowcip o tlustym Amerykanie... Hmm, a moze to juz Polak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: recenzent Nasze dzieci też szybko tyją IP: *.chello.pl 16.02.08, 18:30 Dzieci na zdjęciu ilustrującym artykuł są naprawdę otyłe!!! Tak się składa, że wiem skąd pochodzi to zdjęcie. Są to dzieci, które walczyły bezskutecznie o plac zabaw na ich podwórku, obiecano im za to świetlicę, która też już przestała być realna. Ale dzieci z tego podwórka mają raczej niedowagę. Szkoda, że Gazeta ilustruje swoje artykuły nieodpowiednimi zdjęciami, to już nie pierwsza wpadka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skrzypce1 I my tez mozemy byc Ameryka... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 16.02.08, 20:17 Jest to kolejny artykul z cyklu "I my (Polacy) tez mozemy miec Ameryke (w Polsce). Wystarczy wejsc na wroclawski Rynek i juz widzi sie... a moze czuje sie smierdzacy zapach smazonego oleju dolatujacego z McDonald'a. Kilka krokow dalej i juz mamy uwielbiana przez wroclawian ociekajaca tluszczem Pizze Hut a do tego Coca Cola lub Pepsi. A o KFC juz nie wspomne. A czy wiecie, ze tutaj, w Stanach wszytkie te tzw po polsku "fast foody" (co za dziwolag gramatyczny?)wprowadzaja calkiem zdrowe salatki i kanapki. Ale w Polsce tego nie ujrzysz, bo po co. Spasc ten narod (Polakow) jak wieprze. Otyly Polak, to leniwy Polak. To rowniez schorowane spoleczenstwo. Och, ta wasza Ameryka bokiem wam wyjdzie. Jak czesto jest wypas polskich dzieci w amerykanskich zarlodajniach? Raz w miesiacu?! A dlaczego nie dwa lub trzy razy w tygodniu? Kochani rodzice nie dobijajcie swoich pociech powoli. Zrobice to szybko. W miesiac! Gwarantuje, ze na Wszystkich Swietych bedziecie mieli kogo odwiedzic na cmentarzu. Madry Polak po szkodzie? A moze nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: an Re: I my tez mozemy byc Ameryka... IP: *.lanet.net.pl 17.02.08, 10:08 Gość portalu: skrzypce1 napisał(a): A czy wiecie, ze tutaj, w > Stanach wszytkie te tzw po polsku "fast foody" (co za dziwolag > gramatyczny?)wprowadzaja calkiem zdrowe salatki i kanapki. Uwielbiam te madrosci "amerykańskich Polakow", jacyż oni mądrzy, jak wszystko wiedzą. Wyobraź sobie, że i tu w Polsce w sieciach KFC czy McDonald rownież wprowadzane są sałatki i bardziej zdrowa żwynośc. Do zestawow dzieciecych w Mc Donaldzie dają jablko. Polska to naprawdę nie trzeci świat. Dlatego odpusć sobie te zgryżliwości, jak nie masz żadnego pojecia o czym psizesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skrzypce1 Re: I my tez mozemy byc Ameryka... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 17.02.08, 17:21 Autorze (autorko) mimo, ze w Polsce mieszkasz to nie zrozumiales/zrozumialas moich intencji napisanych w twoim ojczystym jezyku. Nie bede sie wdawal w dyskusje, bo to rzeczywiscie nie moj problem. Nie moj cyrk nie moje malpy. Odpowiedz Link Zgłoś
bet.a.12 Nasze dzieci też szybko tyją 16.02.08, 21:26 Przyczyna otyłości tkwi już we wczesnym dzieciństwie .Dzieci nie są karmione piersią potem dostają jedzenie i napoje ze słoiczków .Jak umieją już same jeść to ciągle wkłada im się "coś do rączki" i bez przerwy jedzą chrupki ,herbatniki i rozpuszczalne cukierki .A następnie karmi się małe dzieci najgorszym co możliwe -parówkami i słodkim pieczywem . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan a nie jest tak że dzieci nie jedzą śniadań? IP: *.chello.pl 16.02.08, 22:17 albo jedzą za dużo produktów węglowodanowych i dlatego są otyłe? ? A na śniadanie jedzą batonika albo pączka albo coś w tym stylu...? Albo jedzą nie o stałych porach tylko o dowolnej porze zwłaszcza wieczorem? Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: a nie jest tak że dzieci nie jedzą śniadań? 16.02.08, 23:59 No tak, wina jak zawsze leży po stronie rodziców. A Państwo to co? Przedszkole mojego dziecka przepełnione, o fatalnej higienie, bo na grupę 25 osobową mają JEDNĄ umywalkę! ruchu nie zażywa w ogóle, a na dwór też nie chodzą, bo przecież jak z maluchami można w rozsądnym czasie przy takiej liczebności zimą gdzieś wyjść. A dieta! Fatalna! Moje dziecko odkąd zaczęło chodzić do przedszkola wcina tam takie rzeczy jak sery topione, danonki, nutellę i inne badziewia a zupy na odległość czuć vegetą lub czymś podobnym, jak zupki chińskie. Z warzywożercy moje dziecko w ciągu 3 miesięcy przerobiło się na warzywofoba. Po przedszkolu mały jest wykończony i najczęściej zasypia mi w samochodzie, więc o jakimkolwiek ruchu zimą mogę zapomnieć, pozostają tylko weekendy. Jak w takich warunkach nasze dzieci mają być zdrowe?! Brak edukacji żywieniowej, programów szerzących zdrowe odżywianie, w przedszkolach i szkołach nie ma dietetyków z prawdziwego zdarzenia (np w żłobku do którego rozważałam posłać mojego syna, w menu były ... GRZEŚKI!!!, nutella itp świństwa ) Gdzie najlepiej obsługuje się rodziny w restauracjach? Foteliki, sala urodzinowa, gadżety itp, gdzie? W MacDonaldzie oczywiście. Skąd ludzie czerpią wiedzę na temat żywienia? Z telewizji, a tam co? Reklamy, reklamy: Knorr, porcja warzyw, zupki jak u mamy itp. Popieram całym sercem badania prowadzone przez panią doktor tylko, błagam, niej nie cytują jej gdy mowa o wnioskach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Re: a nie jest tak że dzieci nie jedzą śniadań? IP: *.lanet.net.pl 17.02.08, 10:10 Ratel, co to za przedszkole? Jedna umywalka??? To we Wrocławiu? Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: a nie jest tak że dzieci nie jedzą śniadań? 17.02.08, 20:16 We Wrocławiu, we Wrocławiu, na Rogowskiej. Dwie toalety + jedna umywalka na grupę dzieci. Sanepid dopuścił, ciekawe bardzo. Ja to nawet boję się pytać, czy dzieci myją ręce przed posiłkami. Jednak mają te toalety remontować i wyznaczyli sobie termin na ... uwaga ... 2,5 miesiąca! Jakieś żarty chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga Po co zwalac wlasne problemy na kogos? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.02.08, 03:21 Nie wiem czy dzieci w USA sa rzeczywiscie tak grube jak niektorzy tu sugeruja, ale dzieci w Polsce napewno do szczuplych nie naleza. Nic tu nie ma do rzeczy Ameryka, lecz styl zycia , brak ruchu, no i.......niezdrowa, genetycznie modyfikowana zywnosc, slodziki, chemikalia wszech obecne w jedzeniu, niekoniecznie musi to byc McDonalds. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aguq Re: Po co zwalac wlasne problemy na kogos? IP: *.student.uni-kassel.de 17.02.08, 09:17 Myślę, że to wina siedzącego trybu życia. Ja np. zawsze chodziłam "przed blok", aby tam pobawić się z rówieśnikami, i raczej każdy miał problemy, żeby iść do domu na obiad. Zawsze jadło się coś tam, że by rodzice nie marudzili i szybko z powrotem na dwór! I jakoś nie myślało sie o batonikach, nie było na to czasu... A teraz jak dzieci siedzą w domach przed telewizorami to nawet z nudów, a potem z przywyczajenia sięgają chętnie po słodką przekąskę... A tych kalorii to nie mają już gdzie spalić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Po co zwalac wlasne problemy na kogos? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 23:10 Masz rację. Jednak trzeba też zwrócić uwagę na rozszerzający się problem niedoczynności tarczycy u dzieci i dorosłych także , która to niedoczynność objawia się tyciem i utratą energii do życia. Zaniedbana może doprowadzić do problemów w rozwoju ( nauka, psychika, cały organizm, także niepłodność ...)Niewiele lekarzy zwraca uwagę na ten problem. Mojej córce też endo nie zlecił żadnych badań labor. a tylko kazał ograniczyć jedzenie. Nie posłuchałam i za jakiś czas zrobiłam sama badania. Okazało się , że jest niedoczynność tarczycy. Takich mamy lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś