Studenci politechniki znów walczą o numerki

22.02.08, 19:34
Tej "szkoły życia" nie przechodziliśmy my studiujący w czasach, gdy Rektorem był Prof.Tadeusz Porębski. Tamte czasy były w każdym calu inne. Patrząc na kłody rzucane pod nogi m.in. mojej córce (studentka 2go roku)zastanawiam się, czy czasem ktoś się nie pomylił ...
    • Gość: jurek Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.mh.bbc.co.uk 22.02.08, 19:45
      co to oznacza "w każdym calu inne"?
    • Gość: loko Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.chello.pl 22.02.08, 19:50
      3 lata temu skonczylem studia ale do dzis pamietam te kolejki!! całe
      5 lat musialem walczyc o wpisanie sie na zajecia! jednym slowem
      burdel!!!!
      • Gość: muh6 Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: 80.48.71.* 22.02.08, 20:06
        Ja jestem na piątem roku i dziękuję bogom, że mam cały ten burdel za sobą.
    • bldc Studenci politechniki znów walczą o numerki 22.02.08, 21:01
      Te numerki to nie tylko wydział budownictwa tylko praktycznie każdy na PWR.
      Widać dziennikarzyna spotkał studenta który użalał się bo nie mógł się zapisać
      tak aby nie mieć okienek, cóż nie on jedyny.
      • Gość: Kokeeno Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: 80.54.202.* 22.02.08, 21:49
        Studia skończyłem sześć lat temu (IZ), ale problemów z zapisami nie było: średnia z poprzedniego semstru wyznaczała godzinę zapisów na zajęcia w następnym semestrze (a czas składania indeksów był określony dla kolejnych lat/specjalności).
        • Gość: bob budowniczy Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.ar.wroc.pl 23.02.08, 00:49
          otóż to... inne wydziały radzą sobie z tą kwestią tylko nasze budownictwo jakoś
          dziwnym trafem nie może (czyt. nie chce) przyjąc rozwiązań sprawnie
          funkcjonujących w ramach tej samej uczelni [sic!]
        • Gość: dugi Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.e-wro.net.pl 23.02.08, 09:42
          Potwierdzam. Skonczylem IZ siedem lat temu. Zamieszki byly tylko na
          pierwszym semestrze (cala noc spedzona z gorzalka pod D1), potem
          wprowadzono system ze srednia.
      • Gość: BMR Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.wroclaw.mm.pl 23.02.08, 11:36
        Proponuje Ci pojsc i samemu obejrzec... Stales keidys tydzien dzien w dzien od
        7.00 do 15.00 w scisku i tloku przepychajac sie i czekajac az dojdziesz do drzwi
        i byc moze zostaniesz obsluzony??? Ja to przerabiam co semestr od kilku ladnych
        lat. Swoja droga bzdurne sa wypowiedzi Dziekana w powyzszym artykule.
    • Gość: stas Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.magma-net.pl 22.02.08, 21:36
      ta jasne i zapisy przez internet hahaha przeciez jak wszyscy wejdą na jedną stronę to nie udźwignie tego na pewno serwe, jestem na wydziale elektroniki i teraz dzien przed rozpoczeciem 2 semestru chciałem sobie wejsc na strone www.eka.pwr.wroc.pl(strona wydziałowa) to nie dało rady sprawdzić planu bo nie dało wogóle wejść w odpowiedni dział i to tylko dla studentów mojego wydziału, a ci bedzie jak wszyscy PWrowcy wejda?
      • Gość: M Zapisy na chemicznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 15:12
        Jestem studentką wydziału chemicznego (IV rok). Jak u nas wyglądają zapisy przez
        internet? Różnie, w 2007, w semestrach letnim i zimowym, zapisywałam sie bez
        problemu przez octopusa z domu (na kursy wydziałowe, języki i na w-f), ale w tym
        semestrze musiałam pojechać na uczelnie i tam skorzystać z komputerów, bo z domu
        nie mogłam połączyć się z serwerem. Za to podczas korekt nie ma z tym problemu,
        spokojnie można z domu sie połączyć.
        • Gość: ana Re: Zapisy na chemicznym IP: *.lanet.net.pl 24.02.08, 10:12
          też jestem z chemicznego. Octopus... jak pięknie brzmi informacja,że można się
          zapisywać na zajęcia z każdego komputera na świecie. W praktyce pojawia się już
          mniej piękny komunikat: "błędy w komunikacji z serwerem, kończę pracę".
    • Gość: bm Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.as.kn.pl 22.02.08, 22:12
      na mechanicznym sa numerki wg średniej z poprzedniego semestru, czyli kazdy ma z gory przydzielony nr i nie ma problemu :)
      • bldc Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki 23.02.08, 00:31
        Gość portalu: bm napisał(a):
        > na mechanicznym sa numerki wg średniej z poprzedniego semestru, czyli kazdy ma
        > z gory przydzielony nr i nie ma problemu :)
        Chyba teraz mówisz o zapisach ogólno-uczelnianych bo wydziałowe to kto pierwszy
        pozalicza to zanosi i sie zapisuje
        • Gość: Kasia Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 13:30
          na mechanicznym są wydziałowe wg. średniej. gdzieś w połowie sesji pojawia się
          lista kto ma jaki numerek, idziesz go odebrać, a potem na określoną numerkiem
          godzinę. średnia z poprzedniego semestru.
    • Gość: verge Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.magma-net.pl 23.02.08, 00:32
      ..."nie będzie kolejek"...
      Jestem na wydziale chemicznym i jedno powiem, kolejki są [do pracowni komputerowych]. Tylko dwie udostępnione podczas zapisów. Niby można zapisywać się z komputerów zpoza uczelni, ale zwykle z powodu przeciążenia system jest "odcinany" od świata. Już teraz powoli działał w pracowniach. Strach pomyśleć jak wszystkie wydziały na raz będą próbowały dokonywać zapisów...
      • Gość: YaBasta Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.chello.pl 23.02.08, 02:46
        masakra. osoby odpowiedzialne za "octopusa" powinny isc do wiezienia moim zdaniem. Nie dosc ze interfejs jest po prostu kosmicznie niewygodny w tym programie, no to jak napisal przedmowca sypie sie bez przerwy, ze nie wspomne o takich kwiatkach jak dziekanat, ktory w polowie dnia zapisowego odcina dostep do zapisow z komputerow spoza politechniki. Dosyc mila niespodzianka dla osob planujacych zapisy z domu dajmy na to w Rzeszowie?
      • Gość: rmrmg Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: 158.195.149.* 23.02.08, 14:39
        Ciekawe, ja zawsze zapisuje się z domu i tylko raz miałem problemy. Wtedy padły
        serwery i część zapisów została anulowana i powtórzona, problem dotyczy tak samo
        tych co zapisywali się z komputerów uczelnianych.
      • Gość: zeus Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.magma-net.pl 24.02.08, 10:39
        Na Uwr na wydziale Informatyki od przynajmniej 7-8 lat, jest juz taki system zapisow. Poczatkowo wszyscy zapisywali sie o tej samej godzinie i tu byl wielki problem. Zapisy zaczynaly sie o polnocy a konczyly czesto po 3-4 nad ranem (tak to wolno dzialalo i co chwila sie wysypywalo). Potem studenci z wyzszych lat mieli pierwszenstwo w zapisach i kazdy mial idnywidualna godzine zapisow. To wystarczylo aby zapisy trwaly 5 minut i kazdy byl zadowolony.
        Bazujac na tym doswiadczeniu: nie robcie zapisow przez Internet o tej samej porze dla wszystkich! (tu apel do tych z ludzi z uczelni a nie do studentow) Lepiej to rozlozyc na kilka dni.
    • Gość: Pati Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.08, 00:40
      Wedlug mnie caly pomysl z zapisami na wszystkie kursy to bzdura, bo
      zdarza sie i tak, ze w dziekanacie nie uwzgledniaja tych, co
      powtarzaja kursy i okazuje sie, ze brakuje miejsc. Kiedys student
      byl przypisany do grupy, mial z gory ustalony plan zajec
      obowiazkowych a zapisywal sie tylko na jezyki i WF. Moze nie bylo to
      rozwiazanie idealne, ale mam wrazenie, ze jednak lepsze, bo
      ostatecznie dalo sie zamienic jakies niepasujace zajecia.
      A niestety zapisy to nie jedyny problem na jaki trafiaja studenci
      PWr...
    • Gość: bob budowniczy Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.ar.wroc.pl 23.02.08, 01:03
      Generalnie z samymi zapisami nie ma już kłopotu. Podstawowy problem studenta
      wydziału budownictwa to zdobyć numerek. Tak, słowo "zdobyć" pasuje tutaj wręcz
      idealnie bo trzeba się zmierzyć z wieloma przeciwnościami, a przede wszystkim
      jest to wielka próba charakteru i samozaparcia by wytrzymać kilka godzin w
      pozycji stojącej bez możliwości wykonania jakiegokolwiek ruchu w jakże
      charakterystycznej dla naszego wydziału kolejce, która nie ma długości lecz
      promień i gęstość. Jakby tak spojrzeć z boku na całą tą sytuację, to może się to
      wydawać co najmniej chore, że aby dostać możliwość uczestniczenia w jakże
      cywilizowanych z pozoru zapisach elektronicznych, trzeba wcześniej stoczyć
      prymitywną walkę w której reguły dyktują prawa dżungli - kto pierwszy ten
      lepszy. Jedyny plus jaki widzę w takiej sytuacji to fakt, iż absolwenta
      opuszczającego mury naszego wydziału mało absurdalnych przepisów naszego
      zbiurokratyzowanego do granic możliwości kraju jest w stanie zdziwić.
    • Gość: Paul Normalnie burdel i glupota - tylko czyja? IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.02.08, 02:12
      Fragmenty artykulu:
      "Ci, co wcześniej zbiorą zaliczenia, mogą ułożyć sobie wygodny plan
      zajęć i wybrać mniej wymagających wykładowców"
      Tak, trzeba sie uczyc!!! Zdziwieni? Ci co kisza sie w tych kolejkach
      odkladaja sobie wszystko na ostatnia chwile. No jest tez pare osob
      ktorym "podwinie sie lapa". Ale chcac ominac ten horror trzeba sie
      starac zaliczyc wszystko jak najszybciej.

      "Co roku jest olbrzymi bałagan. Powstają konkurencyjne komitety
      kolejkowe, pod drzwiami stoi się godzinami, bo trzeba pilnować
      miejsca, ludzie się kłócą, dziewczyny mdleją w tłoku"
      To juz jest bydlo a nie studenci. Jak sie nie umie zorganizowac
      nawet porzadnej kolejki to tak teraz bedzie. W tym wina bardziej
      wladz wydzialowych ze nie umieja sie z tym uporac. Raz zdarzylo mi
      sie ze zrobili takie rygorystyczne zasady i wszystkich poustawiali w
      rownej (na gesiego) kolejce. I kazdy zdarzyl i wszedl w kolejnosci
      jakiej przyszedl. A nie tak ze oblega sie dziekanat z kazdych stron.

      "Główna przyczyna tych kłopotów to stale rosnąca liczba studentów."
      No bo jak sie przyjmuje tyle bydla a nie studentow to takie sa
      konsekwencje. Kiedys ciezko bylo sie dostac na studia, a uczelnie
      pobudowaly sobie nowe budynki, maja wiecej miejsc i aby tylko
      siorbac kase, przyjmuja kogo sie da...

      "...a administracja została na tym samym poziomie."
      Tak, bo uczelnia tylko zbiera kase od ludzi ale zeby sama w cos
      zainwestowala to juz problem. Administracja wcale sie nie rozwija a
      wrecz cofa. Kiedy na Wydz Elektrycznym zbudowali nowy budynek
      myslalem ze bedzie wkoncu tak rozbudowany dziekanat jak na
      Elektronice - kilka okienek itp. A tam gowno, dalej siedzi jedna
      baba - Irenka tylko ze ma wieksza przestrzen. I na co to? Nie mozna
      byloby wiecej ludzi do pracy w dziekanacie zatrudnic?

      "Jednolity System Obsługi Studenta, za pomocą którego każdy będzie
      mógł się wpisać na zajęcia przez internet"
      O czyms takim, tylko ze za kazdym razem pod inna nazwa slyszalem co
      roku od trzech lat. Ale tak na prawde to wciaz maja do tego dalej
      niz blizej. I problemy z serwerami tez beda miec jak to juz ktos
      wczesniej na tym forum pisal

      "Tylko osoby z zaległościami będą musieli jednak spotkać się z
      dziekanem twarzą w twarz."
      Przeciez Ci wszyscy ludzie na tym filmiku TO SA OSOBY Z
      ZALEGLOSCIAMI !!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ten kto zaliczyl wszystko wczesniej w takich szopkach nie
      uczestniczy, tylko dawno ma to z glowy i cieszy sie feriami - tak,
      feriami!!
      • Gość: BMR Re: Normalnie burdel i glupota - tylko czyja? IP: *.wroclaw.mm.pl 23.02.08, 11:47
        Widac ze nei studiowales/as na budownictwie i nie znasz tamtych realiow.
        Wystarczy przeciez ze egzamin z jakiegos przedmiotu masz pod koniec sesji (potem
        tez trzeba wziac wpis itd) a kolejka juz na Ciebie czeka... Kolejka nie jest
        tylko do dziekana ale i do dziekanatu (do dziekanatu nie stoja tylko Ci z
        zaleglosciami)... a co do zaleglosci: ze tez jeszcze nikogo nie zdziwilo ze malo
        osob opuszcza PWR bez chocby jednego kursu poprawkowego??? Ja juz nei raz
        spotkalem sie z sytuacja chamstwa prowadzacych i faktu ze poza wiedza trzeba
        miec szczescie bo "musza byc grupy poprawkowe". Sam bedac na 2 roku slyszalem
        targowanie sie wykladowcow ktory to wiecej oblal i ile kursow bedzie mozna zrobic;]
        Najgorsze ze chyba ani dziekan - dr P. ani pelnomocnik ds zapisow -dr S. nic
        sobie z kolejek nie robia... Przyklad? to dr S. ustawial w tym tygodniu kilkuset
        studentow czekajacych by zapisac sie na listy na korekty zapisow co bylo dosc
        nowa rzecza, jako ze zawsze na korekty byly numerki a tu powstala kolejka by
        dostac numerek uprawniajacy do stania w kolejce ...istna paranoja;]
        A dziekan sobie pija kawke i narzeka ze takie tloki zamiast cos z tym zrobic;]]]
    • Gość: Heraldek Czasy towarzysza Porebskiego z Komitetu Centralneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 03:04
      ......PZPR byly niezapomniane....
      Nie bylo zadnych kolejek przed Wydzialem Budownictwa, ktorym
      kierowal niejaki doc Bodarski, a studentow na smyczy trzymal
      niejaki doc. Stypulkowski.....
      ....o liczebnosc wydzialu sie troszczyl niejaki doc. Jarmolkiewicz
      dzieki swojemu egzaminowi z Teorii Sprezystosci (za pierwszym
      podejsciem zdawalo go mniej niz 10%)....
      ...ale to byly fajne czasy.....wtedy sie studiowalo....bralo
      sie z 3 "dziekanki" i wyjezdzalo po Europie (paszport latwiej
      bylo dostac na studiach niz po ich ukonczeniu)...
      ...i przy owczesnym przeliczniku $$$ z tych "wyjazdow" przywozono
      wiecej szmalu niz zarabialo sie przez nastepnych 10 lat po
      studiach....
      ......napewno nie bylo tak duzo stresu....zycie na luzie....
      ....i plaga "wiecznych studentow" na urlopach dziekanskich
      zdrowotnych, bo mialo sie wtedy i akademik i stypendium......
    • skoma Studenci politechniki znów walczą o numerki 23.02.08, 10:06
      A mi po tym artykule na myśl przychodzą słowa: miękciele i maminsynki. Jest trochę trudno to trzeba się poskarżyć to przyjdzie ktoś poklepie po główce i powie "biedny studencik, trzeba mu pomóc".

      Przeżyłam na politechnice, na wydziale mechanicznym programowe pięć lat + jeszcze trochę czasu (edukację zakończyłam w 2007). Kolejki były od mojego pierwszego kroku gdy składałam podanie aż do ostatniego. Teraz na polibudzie jest mój brat a kolejki jak były tak są z tą różnicą, że jeśli jakieś udało się ograniczyć to na ich miejsce zaraz pojawiły się nowe.
      Stało się w tych kolejkach dużo, praktycznie za wszystkim od numerków, przez składanie indeksów załatwianie stypendiów, zaświadczeń do różnych instytucji aż po najważniejszą kolejkę dla studentów (przynajmniej mojego AiR) Kolejkę do Jaśnie Miłościwie Nam Panującego Prodziekana aby pozwolił dalej studiować mimo paru punktów deficytu więcej niż przewiduje regulamin czy zezwolił na łatwiejszą mechanikę na ZIP'ie.
      Politechnika jest uczelnią która poza tłuczeniem w łby suchej wiedzy stawia na jednostki zaradne. Trzeba wiedzieć (albo umieć się dowiedzieć) gdzie iść, z kim rozmawiać jaki druczek wypełnić i w jakiej kolejce się ustawić. Z pewnym rozrzewnieniem wspominam czasy gdy razem z koleżanką J wstawałam o 5 rano by już od 6 zajmować kolejkę dla siebie i znajomych pod dziekanatem który otwarty był dopiero od 12. Pamiętam kolejki na zapisy w lecie gdy temperatura w tłumie dochodziła do 40 stopni trzech osób do pomocy trzeba było żeby wyciągnąć indeks z plecaka a dwie musiały współpracować by sprawdzić godzinę. Pamiętam jak koledzy pisali kartki "MY TU CIĄGLE JESTEŚMY" i przyklejali do szyby nad drzwiami tak żeby Księciuniu-Bartek mógł je przeczytać. Nie było łatwo ale premią za trudy i współpracę były dobre miejsca na zajęciach i fajny plan, a że ciamajdy miały kiepski ... trudno takie jest życie.
      Przy okazji kolejek człowiek oczytał się trochę bo co było robić w kolejce jak nie czytać? A Pani Krysia z biblioteki beletrystycznej w A1 zawsze wygrzebała dla stałych bywalców jakąś "perełkę".

      Studia na Politechnice, właśnie dzięki tym nieszczęsnym kolejkom, wyposażyły mnie w pewną zaradność która przydaje mi się teraz równie mocno co zdobyta wiedza.
      Z politowaniem wręcz patrzę na tych którzy nie mieli tego szczęścia i nie radzą sobie z załatwieniem najprostszych rzeczy w urzędach i mają problem z odnalezieniem się w twardych regułach "dorosłej" egzystencji. Tak, tak bo nie Ci co mieli najlepsze oceny i żalili sie na kolejki mają teraz najlepsze prace.

      Tak więc zanim kolejny maminsynek zacznie narzekać na to że politechnika jest taka zła i niedobra i użalać się nad swoim biednym maminsynkowatym losem niech się zastanowi czy te kolejki to naprawdę takie straszne zło czy może raczej ukłon w stronę przygotowania do prawdziwego życia.
      • everybody Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki 23.02.08, 14:23
        kolezanko droga wspolczuje jak ten okres przestalas w kolejkach zamiast
        spozytkowac go jakos lepiej.wiesz niektorzy maja bardzo ciekawa i dochodowa
        prace juz w trakcie studiow... w zasadzie to koncza je tylko z racji ambicji a
        nie zdobycia papierka ktory uprawni cie pozniej do stania w nastepnej kolejce
        tym razem w urzedzie pracy.

        pozdrawiam

        a jak chcesz szkoly zycia to wybierz sie do NY albo na wycieczke survive gdzies
        do nepalu
        • Gość: skoma Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.e-wro.net.pl 23.02.08, 16:15
          Zaczęłam pracę juz w trakcie studiów, w zawodzie i płatną powyżej średniej krajowej. Bezrobotna nie byłam przez ani jeden dzień. Studia skończyłam bo chciałam a nie musiałam. Jakieś jeszcze ciekawe teorie bo te mają się nijak do mojej osoby?
      • Gość: gosc Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.telsat.wroc.pl 26.02.08, 09:36
        Zgadzam się z kolegą, wybierz się gdzieś na wycieczkę pod tytułem "przetrwanie" jak chcesz szkoły życia. Z drugiej strony może faktycznie nie miałaś nic innego do roboty i pasowało Ci stanie w kolejkach, ale dla większości ludzi to nie jest przyjemne, nie spełnia też żadnej funkcji edukacyjnej. Sterczenie tam godzinami, wąchanie potu kilkudziesięciu osób tylko po to, żeby załatwić to, co jako studentowi bez łaski przysługuje z racji regulaminu? To chore i nienormalne! Mamy XXI wiek i wiele "nierozwiązywalnych" problemów już rozwiązano, więc nie rozumiem, dlaczego nic nie zrobią z tymi kolejkami. I nie jest to przejaw bycia mamisynkiem czy mięczakiem, tylko skoro widzimy, że na innych wydziałach potrafią sobie poradzić z problemem dużej ilości studentów i kolejek to wkurza nas fakt, że od lat obiecują poprawę a końca kolejek w dalszym ciągu nie widać!!!
    • Gość: kowal Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.cable.casema.nl 23.02.08, 10:45
      Na IZ sa zapisy komputerowe a takich szopek nie ma. Srednia z poprzedniego
      semestru, lista 2 tygodnie przed zapisami dostepna na www wydzielu. Milo,
      przyjemnie. Jak widze burdel na EKA czy Budownictwie to sie zastanawiam czy
      dziekani w/w wydzialow nie moga skopiowac pomyslu z IZ. Bez bzdurnego Octopusa
      (sprawdzenie wolnych miejsc w czasie zapisow to mission-imposible). Ciesze ze
      moja przygoda zwana PWr juz sie zakonczyla.
    • berloo Studenci politechniki znów walczą o numerki 23.02.08, 10:48
      Niech mi ktoś wyjaśni, czym różni się system zapisów na budownictwie od tego na na elektronice?

      EKA jest 3 razy większa, numerki dostaje się zgodnie z kolejnością oddawania indeksów, zapisy odbywają się w 3 salach komputerowych. - Dlaczego nie ma tam takich dantejskich scen jak na budownictwie? Owszem, czasem trzeba postać godzinkę, żeby złożyć indeks (odbiór jest już na szczęście mniej problematyczny). Na zapisy przychodzi się na konkretną godzinę i wchodzi zgodnie z numerkiem, więc jeśli nie ma jakiejś obsuwy to 0,5h w zupełności wystarcza na zapisanie się.

      W czym jest problem na budownictwie? Bo z artykułu nie mogę zrozumieć, czy te kolejki są do składania indeksów, czy do zapisów.
      • Gość: YaBasta Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.chello.pl 23.02.08, 20:55
        bo na EKA byl ten sam problem 5 lat temu, ale ktos probowal cos usprawnic i jak widac sie udalo.
    • Gość: marek Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.as.kn.pl 23.02.08, 11:03
      no a na elektrycznym zapisujesz się do dziekanatu na odpowiednią godzinę przez
      internet przychodzisz i juz :)
      no i jaki wydział jest najlepszy :D
      • Gość: hrabiaa Jak w urzędzie pracy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.08, 13:02
        Onegdaj syn poprosił mnie, bym "stanął" w kolejce w "Jednym z
        Wydziałów" PW. Nigdy podobnego studenckiego horroru nie widziałem.
        Żenujące widowisko zafundowane przez "możnych" Wydziału. Stłoczeni
        studenci, traktowani przez "wpisywaczy" gorzej, niż nasi w Germanii
        na saksach. Od młodych lat politechnika "uczy pokory" , by
        młodziakom nie waliła sodówa?
        W dobie netu w politechnice obowiązują komitety kolejkowe... jaja
        panowie dziekani.... jaja!
    • Gość: ja Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 13:35
      przerazająca jest głupota władz i administracji wydziału budownictwa.

      U nas na mechanicznym, na początku sesji pojawia sie lista z numerkami. Numerki
      są odgórnie przydzielone na podstawie średniej z semestru poprzedniego. Efekt
      jest taki, że musisz odstać swoje 15 minut w kolejce po określony z góry
      numerek. Dostanie numerka nie ma nic wspolnego ze zdobyciem wszystkich wpisów.
      Ja swój odebrałam, mając może dwa wpisy w indeksie....
      I to są wydziałowe!
      Ogólnouczelniane - Octopus
    • Gość: Phantom Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.os3.kn.pl 23.02.08, 16:00
      Przez te patologiczne kolejki wyleciałem z PWR (elektronika, chciałem sie przenieść na inżynierskie, nie zdążyłem). To jest zadziwiające, że ekipa jednych z największych mózgów Polski, nie może zaprogramować i wdrożyć własnego systemu przez tyle lat. Kto zaczyna jako pierwszy? Chemiczny i IZ !? Elektronika podobno ma najlepszych informatyków, a głupiej strony WWW nie uaktualniali od ponad 3 lat !!!
      • Gość: brunorc Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.Red-81-36-159.dynamicIP.rima-tde.net 23.02.08, 17:40
        Sam pracowałem na jednym z wydziałów PWr przy systemie zapisowym - bodaj pierwszym, który był dostępny przez Internet. Stworzenie - w sumie dosyć prostej - aplikacji zajęło mi (jednej osobie) kilka miesięcy. Natomiast ogromna i prężna firma ComputerLand od kilku lat udaje, że coś robi, podczas gdy PWr dusi się w JSOSie własnym, bo systemu jak nie było, tak nie ma.

        Odnośnie posiadania najlepszych informatyków - nie kto inny, jak prorektor (w tym czasie) Grzech oznajmił, że pisanie systemu "rękami pracowników PWr" to średniowiecze i śmiało wkroczył w XXI wiek w objęciach CL. Biorąc pod uwagę tryb przetargu na ten system oraz jego planowane koszty w stosunku do już poniesionych przez uczelnię - aż dziwne, że nikt się do tej pory tym głębiej nie zainteresował, bo wygląda na to, że jakkolwiek cała ta maszyneria nie funkcjonuje zbyt sprawnie, to z pewnością ciężko jej odmówić dobrego smarowania :P
    • Gość: Krzys Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.tkdami.net 23.02.08, 16:08
      Na W9(Mech-Energ) zapisy ogólnouczelniane są połączone z
      wydziałowymi i takiego problemu nie ma. Kilkanaście dni przed
      zapisami jest podane w octopusie kto na jaka godzine ma zapisy. Jest
      sala komputerowa - 10 stanowisk i nie ma żadnych kolejek. Termin
      zapisu jest ustalany na podstawie średniej sprzed dwóch semestrów
      (np. przy zapisach na 10 semestr bierze się pod uwagę średnią z 8
      semestru itd.). Co prawda wydział W9 jest mniejszy niż np.
      Elektroniki czy Budownictwa ale czy to jest przeszkoda? A poza tym
      myślę, że PWr stać na lepsze serwery i bardziej przyjazne
      oprogramowanie do zapisów...
    • Gość: Taran Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.lanet.net.pl 23.02.08, 16:51
      A ja studiowałem na małej prowincjonalnej uczelni w Niemczech, nie wiem co to
      indeks i zapisy. Nigdy nie miałem tam problemów ani z kolejkami, ani z dostaniem
      potrzebnej książki w bibliotece. Po studiach wróciłem do Wrocławia, pracuję w
      swoim zawodzie i zarabiam trzykrotność średniej krajowej. Współczuję wszystkim,
      którzy muszą studiować na takich molochach, gdzie połowę czasu muszą przeznaczać
      na takie bzdury, zamiast na kształcenie i praktykę zawodową.
    • Gość: studentka bliw Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.08, 17:01
      "Tylko osoby z zaległościami będą musieli jednak spotkać się z
      dziekanem twarzą w twarz.:.... Dobre to, bo raczej wiekszosc z
      regoły stio zawsze najpierw do dziekana:p I w tym momencie wracamy
      do punktu wyjscia:) Kolejki nadal beda.....
    • Gość: monachium Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.dynamic.mnet-online.de 23.02.08, 22:17
      ja studiuje w monachium i system zapisow przez internet funkcjonuje tu ladne
      pare lat. zapisy trwaja okolo tygodnia, nie ma zasady kto pierwszy ten lepszy. a
      poza tym po tygodniu jest jeszcze mozliwosc zmiany jesli komus cos nie odpowiada.
      roznica totalna studia w polsce a niemczch. studiuje politologie. nie ma mowy o
      tym zebym na wuef chodzil albo mial zajecia z jezykow obcych. n uniwestycie jest
      mozliwosC zapisania sie kursy jezykowe (okolo 50), OCZYWISCIE DARMOWE
    • Gość: Heraldek Wydzial Budownictwa jez tez wyjechal do Irlandii.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 01:39
      .....i nie ma komu swiatla zgasic a co dopiero numerki wydawac....
      ....chyba, ze na samolot..........
    • Gość: stud. Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.as.kn.pl 24.02.08, 17:39
      Filmik pokazuje jacy naprawdę są "studenci" budownictwa. Kultura osobista na
      poziomie zerowym,zamiast zaliczać w terminie sterczą przed dziekanatem i
      błagają dziekana o warunkowy wpis na semestr.Myślę, że sprawę nagłośnił tuman,
      który się nie uczył albo też nie potrafił przeczytać godz. zapisów.
      • Gość: gość Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.telsat.wroc.pl 26.02.08, 09:58
        Fakt faktem, masa ludzi ma zaległości, ale to nie zawsze jest wina studenta. Często zaliczenie to nie tylko wiedza, ale i szczęście i cwaniactwo. A co do kultury osobistej, czego się spodziewasz od ludzi, którzy stoją tam godzinami i są zdesperowani do granic wytrzymałości? Poza tym to 80% to faceci i bądź co bądź nie studiują teologii...
    • Gość: t67 Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.ziebice.silesianet.pl 28.02.08, 19:18
      2 lub 3 lata temu zapisy na WBLIW trwały miesiąc. Najpierw kolejki przed
      dziekanatem po numerki, później kolejki na zapisy, a setki ludzi, którzy nie
      zdążyli się wtedy zapisać lub chcieli zrobić korekty kwitły pod jakąś salą w D-2
      aby się zapisać przy jednym kompie. Co dzień były nowe listy (ok 25 po kilkaset
      nazwisk)a prędkość przyjmowania po kilka osób na godzinę. A jak ktoś, aby zdobyć
      numerek najpierw musiał się udać do dziekana to już w ogóle miał przechlapane. A
      jak musiał iść kilkukrotnie do dziekana i dziekanatu to już kaplica. W czym
      problem na czas sesji wydłużyć czas pracy dziekanatu (wt-pt od 13do15) a numerki
      wydawać według średniej wzywając poszczególne grupy studentów na określone
      godziny. Już nawet wystarczyłoby w sposób losowy poprzydzielać numerki. O tyle
      się teraz poprawiło, że przynajmniej zapisy są na elektronice, gdzie jest dużo
      stanowisk komputerowych. Dobrze,że teraz były to moje ostatnie zapisy.
    • Gość: jarek Re: Studenci politechniki znów walczą o numerki IP: *.wroclaw.mm.pl 29.02.08, 06:22
      bo: pl.youtube.com/watch?v=dHC_yTo7oF4
Inne wątki na temat:
Pełna wersja