sebcat
25.08.03, 17:00
Jest godzina 15 z minutami, wyjezdam sobie z Wita Stwosza w prawo(a własciwie
stoje bo troszke sie zakorkowało) patrze na prawo i widze dwóch "panów żuli"
na trawniku kolo budek telefonicznych, jeden z nich stoi bez spodni z glą
dupa obruconą lekko w kierunku zywópłotu ale bardziej na Galerie. Rekami
zasłania sobie przyrodzenie i sie strasznie koncentruje. Nagle..... cos
prysneło z odbytu tegoz dżentelmena zmieniając zielony zywopłot na
nakrapiany. Ludzie byli zainteresowni działaniem owego Pana, podziwiali
niczym sztuke teatralną. No ale miejsce na trodze sie zrobiło wiec
odleciałem....
Co powiecie o tej scenie w jednym z najruchliwszych miejsc w miescie. Miescie
kultury.