qwert_y
05.03.08, 10:57
W licznych tematach pojawiających się na tym forum da się zauważyć całkiem
liczne (a w każdym razie "głośne") grono obrońców wrocławskiego MPK. I głównie
do nich mam pytanie. Jak to jest, że autobusy linii 319 z przystanków na
Muchoborze w stronę Bałtyckiej odjeżdżają regularnie nawet po 8 minut przed
czasem? Odczekują ten czas na przystanku Muchobór Wielki, Mińska albo Nowy
Dwór/krzyżówka. Przecież to nie jest wina złej organizacji, zarządzania czy
korków, że kierowcy mają w dupie pasażerów. Często czytam, że winę za zły stan
KM we Wrocławiu ponosi Urząd Miasta, korki itp. A przecież wiele z
niedogodności jest winą prowadzących pojazdy a nie ich szefów! Chociaż może to
wina szefostwa... powinni lepiej pilnować swoich pracowników, bo przecież
wiadomo, że chamstwo leży w naturze człowieka, a wśród kierowców MPK wygląda
jakby jego wysoki poziom był jednym z kryteriów naboru do pracy. A może jest
jakieś obiektywne wyjaśnienie tego, że autobus nie może jechać wolniej i
trzymać się rozkładu gdy miasto jest puste??