eugeniuszz
10.03.08, 12:31
Nie wiem, czy miłośnicy obecnej ekipy zauważyli, że artykuł o
podobnej treści GW drukuje co roku i nic z tego nie wynika. Na
południu, gdzie jest dużo nowych osiedli i młodych rodzin
przedszkoli brakuje, a na północy i w Śródmieściu są wolne miejsca.
W efekcie dostają się dzieci z wolnych związków, których mamusia w
podaniu napisała, że jest samotna (bo za to jest dużo punktów) i do
tego mieszkające 500 m od przedszkola. Jeśli mamusia i tatuś są po
ślubie i mieszkasz 1 km od najbliższego przedszkola to odpadasz, bo
na Krzykach na 50 miejsc w grupie trzylatków jest 120 chętnych.
Niech żyje fontanna!