Długie kolejki przy zapisach dzieci do przedszkoli

10.03.08, 12:31
Nie wiem, czy miłośnicy obecnej ekipy zauważyli, że artykuł o
podobnej treści GW drukuje co roku i nic z tego nie wynika. Na
południu, gdzie jest dużo nowych osiedli i młodych rodzin
przedszkoli brakuje, a na północy i w Śródmieściu są wolne miejsca.
W efekcie dostają się dzieci z wolnych związków, których mamusia w
podaniu napisała, że jest samotna (bo za to jest dużo punktów) i do
tego mieszkające 500 m od przedszkola. Jeśli mamusia i tatuś są po
ślubie i mieszkasz 1 km od najbliższego przedszkola to odpadasz, bo
na Krzykach na 50 miejsc w grupie trzylatków jest 120 chętnych.

Niech żyje fontanna!

    • kakens Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 10.03.08, 12:53
      Czy nadal obowiązują punkty za pochodzenie?
      • Gość: toja Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 11:54
        tak, dzieci z niepełnych rodzin są preferowane, to polski sposób na politykę
        prorodzinna.
        Kiedyś takie dzieci nazywano niezbyt ładnie, dzisiaj sie je hołbi.
    • pawel_zet Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 10.03.08, 12:59
      He, he. Jednak póścili w "GW" info o tym, jak w naszym "dynamicznie rozwijającym
      się mieście" wygląda rekrutacja do przedszkoli. Zaprawdę, warto tu wracać z UK.
      Zwłaszcza jak ktoś jest masochistą.
      Jutro pewnie dla równowagi pani Jaroń będzie "tłumaczyła", że nie zabraknie
      miejsc i rodzice panikują.
      Niech tylko "wytłumaczy" przy okazji, jak wpływa na jakość nauki przerzucenie
      zerówek do szkół podstawowych (taki sposób znalazła banda z UM na zwiększenie
      liczby miejsc w przedszkolach), bo jakoś nikt z dziennikarzy o to dotąd nie zapytał.
      • isia333 Zerówka w szkole 10.03.08, 13:48
        Pawle, zerówka w szkole - nie jest naprawdę niczym złym. Sama mam
        pociechę, która po 4-ch latach przedszkola (poszła o rok wcześniej),
        uczęszcza do klasy "0" w SP. I ona, i ja jesteśmy bardzo zadowolone.
        Myślę, że jest to bardzo dobry wstęp do dużo poważniejszej edukacji.
        Jest również jeszcze jeden pozytyw. Moja pociecha, przy zapisach do
        klasy I (elektroniczną rekrutację mamy za sobą), dostała dodatkowe
        punkty za uczęszczanie do "0". A że nie ubiegamy się o przyjęcie do
        szkoły obwodowej, to musisz przyznać, że ma to dla nas niebagatalne
        znaczenie. Dlatego - dla wszystkich pod rozwagę!
        • Gość: aga Re: Zerówka w szkole IP: 195.20.110.* 10.03.08, 13:52
          skoro jseteś zadowolona z takiego rozwiązania to wnioskuję, że albo
          jesteś osobą niepracującą albo posiadasz osobą, która może odebrać
          dziecko z zerówki w cześniej niż odbiera się dzieci z przedszkola
          • Gość: isia333 Re: Zerówka w szkole IP: 156.17.86.* 10.03.08, 14:39
            Świetlica do 16.30
          • mcmacpl Re: Zerówka w szkole 10.03.08, 17:17
            E tam. Ja chodziłem do zerówki w szkole i nie widzę w tym nic złego.
            Byłem jedynakiem, oboje rodzice pracowali, babcie mieszkały setki kilometrów dalej.
        • Gość: Paweł Z. Re: Zerówka w szkole IP: *.as.kn.pl 10.03.08, 14:42
          Dla mnie są dwa argumenty na "nie".
          Pierwszy to to, o czym wspomniała przedmówczyni, tzn. że jest to może i niezłe
          rozwiązanie dla kogoś, kto ma w rodzinie osoby niepracujące. Zostawiania
          sześcioletniego malucha w przepełnionej szkolej świetlicy na cały dzień wydaje
          mi się rozwiązaniem masakrystycznym.
          Drugi jest taki, że wydaje mi się, że szkoły są obecnie bardziej przepełnione
          niż przedszkola, więc jakość takiego nauczania szkolnego jest jednak niższa niż
          przedszkolnego.
          Dlatego wolę płacić za przedszkole, niż być uszczęśliwiany na siłę bezpłatną szkołą.
          BTW: wkrótce problem i tak zostanie zamieciony pod dywan, bo chodzą słuchy, że
          PO (podobne procesy niszczenia oświaty były przez PO prowadzone nie tylko we
          Wrocławiu, ale także w innych miatach - z równie dramatycznym wynikiem) pracuje
          nad ustawą o obowiązkowym wysyłaniu sześciolatków do szkół.
          • isia333 Re: Zerówka w szkole 11.03.08, 08:56
            Muszę jeszcze dorzucić kilka słów wyjaśnień.
            Szkoły może są bardziej przepełnione, ale... w klasie "0" mojej
            pociechy jest 21 dzieci. W przdszkolu było 25.
            Zajęcia lekcyjne trwają od 8 do 13.30. (za moich czasów było to 8 -
            10.30).
            Ok. 12 dzieci jedzą obiad - cena: 3 zł ([posiłki przygotowywane są w
            szkole).Po 13.30 dziecko idzie do świetlicy, w tym czasie może:
            uczęszczać na ceramikę,basen, SKS, szachy i in. zajęcia poza
            lekcyjne.
            Poziom nauczania jest o wiele wyższy, niż w przedszkolu. Mam
            porównanie, gdyż jak wcześniej napisałam, moje dziecię już zaliczyło
            zerówkę w przedszkolu( jako dwulatek poszło do przedszkola).
            Przedszkole nasze nie było czynne dłużej niż do 16.30 - tak jak
            szkolna świetlica. Myślę, że istotną rzeczą jest wybór właściwej
            podstawówki, o wysokim poziomie nauczania, wybór szkoły przyjaznej
            dziecku. Wówczas i taka zerówka mniej straszna.
            Szkoła w której aktualnie jest moje dziecię, nie jest naszą szkołą
            obwodową. W rekrutacji mamy 60 punktów na 60 możliwych, ale jak mi
            powiedziano w Wydziale Edukacji, nie jest przesądzone, że moje
            dziecko się dostanie. Będzie to uzależnione od ilości dzieci z
            obwodu. I co Ty na to???
      • anty_lopa Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 10.03.08, 16:28
        pawel_zet napisał:

        > Niech tylko "wytłumaczy" przy okazji, jak wpływa na jakość nauki
        przerzucenie
        > zerówek do szkół podstawowych (taki sposób znalazła banda z UM na
        zwiększenie
        > liczby miejsc w przedszkolach), bo jakoś nikt z dziennikarzy o to
        dotąd nie zap
        > ytał.

        Ciekawe jak sie ma ten sposób do obowiązującego prawa... Ciągle
        obowiązujące Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z
        dnia 20 lutego 2004 r. w sprawie warunków i trybu przyjmowania
        uczniów do szkół publicznych oraz przechodzenia z jednych typów
        szkół do innych (Dz. U. Nr 26, poz. 232)
        paragraf 2:
        Do przedszkola i oddziału przedszkolnego zorganizowanego w szkole
        podstawowej w pierwszej kolejności przyjmowane są dzieci w wieku 6
        lat odbywające roczne przygotowanie przedszkolne.

        A w naszym mieście sześciolatki nie tylko nie maja pierwszeństwa
        przy przyjęciu do przedszkola ale wręcz zakaz wstępu, mimo że w
        przedszkolu jest zerówka i mimo tego, że że są w niej wolne miejsca!


      • Gość: Jacek Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.03.08, 21:58
        w jakim wieku idą do szkoły dzieci w twoim UK? masz tam za prawie darmo opiekę
        nad dziećmi? ta "banda"z UM naprawdę wie ile miejsc potrzeba w przedszkolach, bo
        wie ilu rodziców rezygnuje z miejsc we wrześniu i październiku
        • pawel_zet Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 11.03.08, 13:01
          5 lat
          Za opiekę nad młodszymi dziećmi się płaci (i co z tego, skoro ta
          opieka jest?). Płacę niższe podatki niż w Polsce, więc mniej wymagam.
          "Banda" z UM opowiada bzdury i mogę to z łatwością udowodnić. Mimo
          rezygnacji wielu rodziców, miejsc brakuje. Wynika to z danych, które
          UM publikuje na swoich stronach.
          • Gość: Jacek Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 13:53
            ja mówię ze swoich, zeszłorocznych doświadczeń i potwierdzam słowa "bandy z UM",
            miejsca są!
            porównaj swoje oczekiwania wobec władz w Polsce i zrozumienie dla systemu w UK.
            tam nie przeszkadza ci 5 -latek w szkole. w Polsce 6 -latki w szkolnych
            zerówkach, to skandal i oszustwo rządzących.
            Bijesz pianę i nic więcej
    • embriao Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 10.03.08, 15:01
      A ja dzisiaj byłem 34ty na 2 wolne miejsca dla 2,5 latków. Oczywiście, że nic z tego nie będzie bo żona nie pracuje, bo nie ma z kim dziecka zostawić.
    • Gość: yuss Długie kolejki przy zapisach dzieci do przedszkol IP: *.ifd.uni.wroc.pl 10.03.08, 15:31
      Moze spytac takiego wybitnego specjalisty od likwidacji przedszkoli, zawodowek i
      technikow, niejakiego (A)niszczyka, ktory urzadzil wroclawianom te zawody w
      przyjecia. To za tego machera zlikwidowano wiele z tych instytucji. To sie
      nazywa myslec perspektywicznie..czy aby nie byl to reprezentant slynnego Zdroja..
    • anika305 Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 10.03.08, 15:39
      A mnie najbardziej drażni, że jakaś Pani z ekipy rządzącej piała w TV, że
      rodzice nie doceniają edukacji przedszkolnej. Gadanie miało miejsce przed
      rekrutacją. Ciekawe gdzie była dziś o 3 rano kiedy to rodzice DOCENIALI edukację
      przedszkolna i usiłowali "wystać" wolne miejsce.
      • mcmacpl Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 10.03.08, 17:19
        Wstawanie o trzeciej rano w kolejce jest dla mnie chore.
        Chyba lepiej się rozwieść na czas rekrutacji :-)
      • Gość: Paweł Z. Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.as.kn.pl 10.03.08, 17:36
        Niedawno napisałem w tej sprawie do Michała Boniego, doradcy premiera (a
        wcześniej doradcy prezydenta Wrocławia), który w Radiu TOK FM rezonował o
        znaczeniu wychowania przedszkolnego.
        Podejrzewam, że w rzeczywistości to gadanie ma na celu usprawiedliwienie
        permanentnego przeniesienia do szkół zerówek - w ramach jakiejś nowej reformy
        oświaty. Po prostu łatwiej będzie uzasadnić obecność 40 dzieci w klasie niż taką
        paranoję, jaką nam PO z PiS zafundowały we Wrocławiu z przedszkolami.
        • anika305 Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 11.03.08, 16:02
          To by wiele wyjaśniało. A już myślałam,że widzę światełko w tunelu a to tylko
          usprawiedliwienie kolejnej bzdury.....
    • Gość: ja Długie kolejki przy zapisach dzieci do przedszkol IP: *.as.kn.pl 10.03.08, 19:57
      Maz umowil się z sasiadem i stali (a wlasciwie siedzieli w aucie) od
      12. Byli pierwsi. Ale i tak chyba sie corka nie dostanie, bo dopiero
      w pazdzierniku konczy 3 lata. Pelna dyskryminacja dzieci z konca
      roku. A znam niejednego 3,5-4 latka, ktory jest mniej rozgarniety i
      przystosowany od niej...
      A do podstawowki wszyscy sa rowni wiekiem - przyjmuja tych, co w
      danym roku kalendarzowym skoncza 7 lat.
      Ide wziac cos na uspokojenie albo pisac veto!
      • anty_lopa Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 10.03.08, 20:02
        Przecież data urodzenia nie jest punktowana
        • Gość: ja Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.as.kn.pl 10.03.08, 20:17
          ale w zasadach rekrutacji napisane jest:
          Do przedszkola przyjmowane są dzieci na etap edukacji przedszkolnej
          obejmujący wiek od 3 do 5 roku życia
          W uzasadnionych przypadkach (określonych w statucie przedszkola) w
          miarę posiadanych wolnych miejsc, od września 2008 r. dyrektor
          przedszkola może przyjąć dziecko, które ukończyło 2,5 roku

          a konczac 3 lata w pazdzierniku kwalifikujesz sie do 2,5 z dniem
          rozpoczecia przedszkola czyli 1 wrzesnia... PORONIONE!!!
          • Gość: anty_lopa Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: 167.3.102.* 10.03.08, 21:25
            Ale dowiadywałas się w Wydziale Edukacji albo chociaż u dyrektora
            przedszkola, że zasada ta jest w łaśnie w taki sposób
            interpretowana? Pytam, bo może niepotrzebnie sie martwisz. W zeszłym
            roku "od 3. roku życia" oznaczało, że do przedszkola przyjmowane są
            dzieci, które w danym roku kończą 3 lata. Wiem to na pewno, bo mój
            syn jest z grudnia 04 i braliśmy udział w zeszłorocznej rekrutacji.
            A przepisy o 2,5 latkach dotyczyły dzieci np. ze stycznia albo
            lutego 2005, które to dzieci rodzice też chcieli juz do przedszkola
            posłac. Podobnie jak przepis, że zerówka obowiązuje dzieci
            sześcioletnie interpretuje się tak, ze dotyczy dzieci które w danym
            roku kończą 6 lat a nie te, które mają 6. urodziny do 31 sierpnia.

            • Gość: ja Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.as.kn.pl 10.03.08, 21:34
              Jutro bede dzwonic do wydzialu oswiaty. Dzis tylko wszyscy mnie
              straszyli i czytalam fora z Krakowa, gdzie tak jest interpretowany
              zapis rozporzadzenia. Ech, ide spac, bo z nerwow i nieprzespanej
              nocy jestem nieprzytomna. Napisze jutro, jaka informacje udzielili
              mi urzednicy...
              • Gość: b Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.lanet.net.pl 10.03.08, 22:26
                nie wiem jak w krakowie, ale we wro liczy się rocznik który w danym roku ma
                rekrutację a nie ukończone 3 lata, dzieci które mają urodziny jesienią mają
                takie same szanse jak te urodzone do września - ważny jest rok urodzenia!! (mam
                dziecko z listopada, nieukończone 3 lata w niczym nie przeszkodziły przy rekrutacji)
                • jwala Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 11.03.08, 10:17
                  dokładnie tak właśnie jest jak piszesz, liczy się rocznik a nie data skończenia
                  trzech lat, a w tym roku przyjmowane są do przedszkola dzieci z rocznika 2005...
                  • Gość: ja Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 11:52
                    na szczescie tez takie potwierdzenie dostalam z wydzialu oswiaty :)
                    Wczoraj w jakies gazecie byly bledne informacje - uff Niepotrzebne
                    nerwy!
    • Gość: stefanox przypomnę IP: *.wroclaw.mm.pl 10.03.08, 20:06
      najpierw zlikwidowano przedszkola
      potem nadszedł wyż ...
      teraz aby to uratować robi wysyła się zerówki do szkoły
      nasza klasa ..."polityczna"...
    • Gość: Ra Długie kolejki przy zapisach dzieci do przedszkol IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.08, 21:25
      Marne informacje macie z tymi kolejkami.
      Do przedszkola na Dźwirzyńskiej kolejka ustawiła się o 20:00.
      O 0:00 było już w kolejce chyba 8 osób.
      • Gość: kokod Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 11:42
        Na Obornickiej pierwsza osoba ustawiła się o 16 w niedzielę, dwie
        kolejne przyszły o 19.
    • Gość: Jacek Długie kolejki przy zapisach dzieci do przedszkol IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.03.08, 21:52
      Byłem podobnego zdania jak większość tu piszących w zeszłym roku, kiedy moje
      dziecko nie dostało miejsca w grupie dla trzylatków. We wrześniu zadzwoniłem do
      Wydziału Edukacji Urzędu Miasta, bardziej aby dać upust swojej złości, niż z
      nadzieją osiągnięcia czegokolwiek. I stal się cud - dostałem listę przedszkoli z
      wolnymi miejscami w grupach dla trzylatków, wszelkie informacje potrzebne do
      zapisania dziecka do przedszkola. Następnego dnia mój synek był zapisany do
      przedszkola w pobliżu domu.
      Ciekawe są także informacje, które otrzymałem przy tej okazji - o bardzo wysokim
      procencie rezygnacji z miejsc w przedszkolach. Konkluzja jest jedna, ilość
      miejsc w przedszkolach jest wystarczająca, na faktyczne potrzeby Wrocławia, nie
      starcza ich tylko dla tych co rezerwują miejsca "na zapas".
      • ewapw Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 11.03.08, 09:06
        Bo widzisz, są takie rejony miasta gdzie miejsc w przedszkolach nie
        brakuje nigdy; są takie, gdzie pojawiają się miejsca we wrześniu i
        październiku; a sa też takie gdzie miejsc nagminnie brakuje i nie ma
        ich ani przed rekrutacja ani po ani w trakcie roku szkolnego.
        Niestety mam przyjemność mieszkać właśnie w takim rejonie miasta,
        gdzie dostaje się garstka a listy rezerwowe w okolicznych
        przedszkolach liczą 20 - 30 nazwisk przez cały rok.
        • Gość: Jacek Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 12:01
          Moje dziecko w wiosennej rekrutacji miejsca nie dostało. Poszukiwania w
          przedszkolach we wrześniu też były nieskuteczne. Dopiero w UM, w Wydziale
          Edukacji kierownik ds. przedszkoli przedstawił mi listę placówek dysponujących
          wolnymi miejscami w grupach odpowiednich do wieku dziecka, ze zwróceniem uwagi
          na odległość od miejsca zamieszkania. Dziecko do przedszkola chodzi, co prawda
          nie do tego, do którego wiosną dziecko zapisaliśmy, ale miejsce ma. Od jesieni
          zeszłego roku wierzę, że słowa - "dla żadnego dziecka nie zabraknie miejsca w
          przedszkolu" są prawdziwe. Może nie zawsze jest to miejsce w wymarzonym przedszkolu.
      • Gość: Ann Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.03.08, 12:30
        Jest kilka faktów związanych z kolejkami

        Po pierwsze miasto ma przedszkola tam gdzie nie ma młodych a nie tam gdzie pozwala budować bloki :-(
        Krzyki są świetnym przykładem - dużo dzieci, mało miejsc, a i jedna szkoła podstawowa na Skarbowców gdzie dzieci już teraz chodzą w systemie zmianowym !! Ciekawo co zrobimy MY rodzice 3 i 4 - latków jak przyjdzie nam je oddać do szkoły np na 12 w południe ? Ciekawo czy myślą już o szkołach które pozamykali?

        Po drugie 80 pkt za to że mama nie wzięła ślubu z tatą to lekka przesada. Wiem że są samotni rodzice tacy prawdziwi, i rzeczywiście im jest ciężej i wtedy te 80 pkt nie ma sprawy. Ale jak widzę "samotne" mamy rano odprowadzające a potem tatusiów których nie ma a odbierają jednak dzieci to już nie jest ok. Gdzie systemy weryfikacji ?

        Po trzecie dlaczego nie można zacząć takiej edukacji od żłobków (gdzie notabene również nie ma miejsc ??)
        I tym dzieciom które od małego uczęszczają do takich placówek, ułatwić przechodzenie do przedszkoli ? Np. 40 pkt a nie 1 pkt jak to jest teraz?

        I tak by można bez końca tylko pytanie czy jest sens ? Czy ktoś z góry czyta takie posty ? Czy ktoś zrozumie jak jest ciężko i coś zmieni ?

        Na koniec streszczę moją rozmowę z panią z z UM która jest przygotowana do rozmów z rodzicami.

        Pani udowadniała mi że jest mnóstwo miejsc w mieście i nawet teraz są wolne miejsca dla 3 latków ( patrz pkt 1. czyli 15 km od zamieszkania dziecka na 2 końcu miasta, przy komunikacji miejskiej pozostawiającej wiele do życzenia, a i tylko wstać o 5 rano z dzieckiem, dojechać na 7 a potem na 8 z powrotem do pracy - brawo, no po pracy powtórka ale co tam za to znajomość Wrocławia w małym palcu no i cierpliwość )

        Kilka razy podejrzliwie zapytywała mnie kim jestem - rodzicem droga Pani. Dziennikarzy ta sprawa nie interesuje. Przepisują artykuł z poprzedniego roku :-( i koniec.
        Na Państwa szczęście.

        Mam 2 dzieci. 3 i 4 latka.
        W zeszłym roku staliśmy - na szczęście ze skutkiem :-)
        i w tym roku również już odstaliśmy - czy sie dostaniemy teraz pozostało czekanie do 2 kwietnia.

        Trzymam kciuki za wszystkich kolejkowiczów rodziców.
        • Gość: Jacek Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 14:29
          Pewnie dostaniecie - za rodzeństwo w przedszkolu są dodatkowe punkty:) mam
          nadzieję, że w końcu coś się zmieni i przedszkola będą podlegały bardziej
          działalności komercyjnej, niż edukacji. że będzie możliwe prowadzenie małych
          przedszkoli przez osoby prywatne. przedszkoli, w których maluchy będą przede
          wszystkim miały możliwość kontaktu z rówieśnikami. przedszkola bez funkcji
          przechowalni na czas pracy rodziców. Uważam też, że system opłat jest
          niesprawiedliwy, że państwo nie powinno dopłacać bogatym, do opieki nad dziećmi.
          można by wtedy utrzymywać więcej placówek. No, ale wtedy też by straszny krzyk
          podniósł.
        • Gość: Łoś_bimbacz Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 21:19
          > Na koniec streszczę moją rozmowę z panią z z UM która jest
          przygotowana do rozm
          > ów z rodzicami.

          doskonałe, nie ma miejsc w przedzkolach, ale PRezydent zadbał
          umiejętności interpersonalne urzędników:)
    • Gość: Radziwil Internetowy system rekrutacji przedszkolnej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.08, 10:03
      "Żeby starać się o przyjęcie dziecka, trzeba zalogować się
      internetowym systemie rekrutacji przedszkolnej" - prawidłowa nazwa
      powinna brzmieć - Internetowy system wypełniania formularzy !!!
      Jeśli we Wrocławiu istnieje internetowy system rekrutacji
      przedszkolnej, to po co składamy wnioski osobiście do
      przedszkola ??? Kpiny sobie nasza władza z nas urządza !!!

      Darek
      • Gość: rafal Re: Internetowy system rekrutacji przedszkolnej IP: 87.105.187.* 11.03.08, 12:44
        Zwroc uwage na jakosc tego systemu wypelniania formularzy. Brak sprawdzenia
        poprawnosci danych - moge jednoczesnie zaznaczyc, ze oboje rodzice pracuja, jak
        i oboje rodzice ucza sie. Dla kogo jest ten system? Chyba dla miasta, zeby nie
        musialo przepisywac danych z wnioskow swoimi rekami.
        Srednio zdolny licealista zrobilby to lepiej!
        • marzaca Re: Internetowy system rekrutacji przedszkolnej 11.03.08, 14:08
          nauka nie wyklucza pracy.. i odwrotnie.
          • ewapw Re: Internetowy system rekrutacji przedszkolnej 12.03.08, 12:24
            A ja uważam, ze system jest bardzo niedookreslony. Przede wszystkim
            brakuje informacji - wypełniamy podanie zgodnie ze stanem faktycznym
            aktualnym, czyli na dzień wypełnienia podania czy ze stanem
            faktycznym przewidywanym na dzień 1 września, czyli wtedy gdy
            dziecko będzie szło do przedszkola?
          • Gość: itman Re: Internetowy system rekrutacji przedszkolnej IP: 87.105.187.* 12.03.08, 14:30
            jak dla mnie ponizsze warianty sa "albo-albo" - a na formularzu mozna zaznaczyc
            wszystkie trzy jednoczesnie:

            Dziecko, którego rodzice/prawni opiekunowie pracuja (w wymiarze pelnego etatu)
            lub dziecko, którego rodzice/prawni opiekunowie studiuja/ucza sie (w systemie
            dziennym)

            Dziecko, którego jedno z rodziców/prawnych opiekunów pracuje (w wymiarze pelnego
            etatu) i jedno z rodziców/prawnych opiekunów studiuje (w systemie dziennym)

            Dziecko, którego jedno z rodziców/prawnych opiekunów pracuje (w wymiarze pelnego
            etatu) albo studiuje (w systemie dziennym)
    • Gość: Lolo Kłamstwo!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.08, 21:04
      Panią autorkę i Pana fotografa widziałem na Glinianej bo stałem tam
      w kolejce a ona pisze, że tam kolejki nie było. Tendencyjność tej
      gazety nie zna granic. Miasto chyba wam płaci za taki świetny
      artykuł. Życzę Pani autor dzieci i stania w kolejce, nerwów i
      wyczekiwania. Chyba, że wystartuje jako samotna...paranoja
    • zolza27 Długie kolejki przy zapisach dzieci do przedszkol 11.03.08, 23:12
      guzik prawda,że rodzice samotnie wychowujący dziecko mają większe
      szanse na przyjęcie dziecka do przedszkola.Przechodziłam przez to
      rok temu.Jako pierwsza złożyłam podanie ( na dodatek sama
      wychowywałam wtedy dziecko)i co z tego skoro moje dziecko pomimo 98
      punktów nie zostało przyjęte.Odwołania ponoć nie były rozpatrywane (
      a z tego co wiem to kilkoro dzieciaczków dostało się z odwołań).jak
      wszędzie tak i w oświacie jest wielkie zakłamanie
      • anika305 Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 12.03.08, 12:27
        No po tej informacji to już całkiem nie wiem co o tym wszystkim sądzić....
        To czyje dzieci są w przedszkolach?
      • ewapw Re: Długie kolejki przy zapisach dzieci do przeds 12.03.08, 12:27
        zolza27 napisała:

        > guzik prawda,że rodzice samotnie wychowujący dziecko mają większe
        > szanse na przyjęcie dziecka do przedszkola.Przechodziłam przez to
        > rok temu.Jako pierwsza złożyłam podanie ( na dodatek sama
        > wychowywałam wtedy dziecko)i co z tego skoro moje dziecko pomimo
        98
        > punktów nie zostało przyjęte.Odwołania ponoć nie były rozpatrywane
        (
        > a z tego co wiem to kilkoro dzieciaczków dostało się z
        odwołań).jak
        > wszędzie tak i w oświacie jest wielkie zakłamanie

        Ale chyba nie do grupy 3-latkow tylko starszej grupy, gdzie było
        wolnych 1 czy 2 miejsca?
        Bo trudno mi sobie wyobrazić, że w jakimś rejonie wszystkie 20
        miejsc obsadziły dzieci które miały więcej niż 98 pkt
    • wielki_czarownik Wszystko jest w POrządku 11.03.08, 23:31
      Nasze miasto POd przewodnictwem Wielkiego Sternika zapewnia odpowiedni POziom opieki przedszkolnej. Dzięki temu, iż osoby mieszkające w Leśnicy będą odprowadzały swoje POciechy do przedszkola na Psim POlu uzyskamy korzystny efekt sPOłeczny. Mianowicie rodzice ci oraz ich POciechy będą POdróżowały przez całe miasto i w związku z POwyższym zauważą jak wiele dobrego obecne władze zrobiły dla miasta. POdróżujący do przedszkoli POoglądają sobie nowe drogi, remonty, dźwigi, POstoją w korku i zobaczą jak dużo nowych POjazdów zakupili Wrocławianie. To bez wątpienia sPOwoduje, że docenią światłą POlitykę Wielkiego Sternika i będą wiedzieć jakiego wyboru dokonać POdczas natępnych wyborów.
      • Gość: Jacek płakać się chce IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.03.08, 00:19
        uderz się mocno w głowę i przestań zaśmiecać dyskusję popisami z obsługi
        CapsLk'a. do tej pory głos zabierali ludzie, których ta sprawa dotyczy
        bezpośrednio - teraz nadchodzi czas ścierwojadów - "wielkich czarowników" i
        "łosi bimbaczy"
        • Gość: Łoś_bimbacz Re: płakać się chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 00:22
          których ta sprawa dotyczy
          > bezpośrednio - teraz nadchodzi czas ścierwojadów - "wielkich
          czarowników" i
          > "łosi bimbaczy"

          skąd wiesz, że nie dotyczy?, zabrałem głos konstruktywnie
          Podkreślając, że UM przeszkolił pracowników do kontaktu z wkurzonymi
          rodzicami, co znaczy, że UM dostrzega problem:)
          • Gość: Jacek Re: płakać się chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 11:42
            Współczuje, musisz być ciężko doświadczony przez los. Wszystko co się w mieście
            dzieje, dotyka cię bezpośrednio. A UM, tobie na złość, podejmuje zawsze błędne
            decyzje.(opinia na podstawie lektury wpisów autorstwa "łosia bimbacza",
            dotyczących różnych sfer życia we Wrocławiu, w ciągu ostatnich 24 miesięcy)
            Co do przedszkoli i kolejek rodziców. Nikt nie kazał rodzicom stać w kolejkach
            do zapisów. Dzieci zapisać można bodajże do końca miesiąca. W zaszłym roku
            zapisałem własne dziecko w ostatnim dniu składania wniosków. Syn miejsca co
            prawda nie dostał, ale gdybym zapisał go pierwszego dnia jako pierwszy, efekt
            był by dokładnie taki sam. Miejsce dla dziecka znalazłem we wrześniu, dzięki
            pomocy pracowników Wydziału Edukacji UM. W czasie moich rozmów w tej sprawie,
            pracownicy UM wykazali się dużą wiedzą i kompetencją. Sądzę więc, że szkolenia z
            PR nie są im potrzebne.
            • Gość: Łoś_bimbacz Re: płakać się chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 11:59
              .(opinia na podstawie lektury wpisów autorstwa "łosia bimbacza",
              > dotyczących różnych sfer życia we Wrocławiu, w ciągu ostatnich 24
              miesięcy)

              mam wiernego czytelnika:)?

              >Nikt nie kazał rodzicom stać w kolejkach
              > do zapisów.

              chyba szukasz naprawdę zaczepki, w POprzednim POście wyzwałeś mnie
              zgodnie z dynamiczną netetykietą "ścierwojadem", co zignorowałem,
              ale teraz oberwiesz od innych ścierwojadów-kolejkowiczów.....

              >W czasie moich rozmów w tej sprawie,
              > pracownicy UM wykazali się dużą wiedzą i kompetencją.

              jakie jest honorarium za forumowe panegiryki?, byłeś już w kasie?

              Sądzę więc, że szkolenia
              > z
              > PR nie są im potrzebne.

              już nie bo to jedyne szkolenia, które przeszli z sukcesm, a wiedzę
              skutecznie stosują:
              • Gość: Jacek Re: płakać się chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 12:38
                > mam wiernego czytelnika:)?
                trudno uciec od twoich wpisów.
                > jakie jest honorarium za forumowe panegiryki?, byłeś już w kasie?
                wyobraź sobie, że na życie zarabiam uczciwą pracą - tak uczciwą, że skłonny
                jestem uznać czyjąś dobrą robotę. to co piszę ma poparcie w faktach, we własnych
                doświadczeniach i gdyby ktoś chciał to sprawdzić to proszę o sygnał pod adres
                jacedom@o2.pl, odpowiem na każdy nieobraźliwy mail.
            • ewapw Re: płakać się chce 12.03.08, 12:17
              Gość portalu: Jacek napisał(a):

              > Co do przedszkoli i kolejek rodziców. Nikt nie kazał rodzicom stać
              w kolejkach
              > do zapisów. Dzieci zapisać można bodajże do końca miesiąca. W
              zaszłym roku
              > zapisałem własne dziecko w ostatnim dniu składania wniosków. Syn
              miejsca co
              > prawda nie dostał, ale gdybym zapisał go pierwszego dnia jako
              pierwszy, efekt
              > był by dokładnie taki sam.

              Jacek, ale nie rozciągaj swego doświadczenia na wszystkich.
              Oczywiscie, ze jeśli ktoś ma 100 pkt to nie musi stać w kolejce
              pierwszego dnia. Ale pokaźna liczba rodziców ma około 22pkt (rodzice
              pracują, pobyt 8 godz, najbliższe przedszkole) i z poprzednich lat
              wiadomo, że w popularnych przedszkolach wokół tej liczby oscyluje
              często granica - przyjęty/nieprzyjęty. Wówczas właśnie kolejność ma
              decydujące znaczenie! Znam też przypadek z poprzednich lat, ze do
              przedszkola dostał się jeden bliźniak, a drugi nie! Bo podanie
              pierwszego było złożone 15 sekund wcześniej!


              • Gość: Jacek Re: płakać się chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 12:54
                moje dziecko miało 20 pkt., miejsca nie dostało, byłem wściekły i rozżalony, a
                na dodatek tydzień później żona pokazała mi wywiad z dyrektorem Wydziału
                Edukacji twierdzącym, że miejsc w przedszkolach dla żadnego dziecka nie
                zabraknie. Kiedy we wrześniu nasz Mikołaj nie miał miejsca w przedszkolu, a żona
                bezskutecznie zwiedziła wszystkie przedszkola w okolicy, zadzwoniłem do UM i
                telefonicznie, będąc w delegacji setki kilometrów od Wrocławia, w ciągu 15 minut
                znalazłem dla dziecka miejsce w przedszkolu.
                Rozumiem też, że są szczególne sytuacje, w których rodzicom zależy na konkretnej
                placówce. Stąd też i system rekrutacji i punkty. Ale moim zdaniem powtarzające
                się corocznie kolejki i żale w znacznej mierze wynikają z histerii rodziców
                (zrozumiałej z resztą).
                • elkas22 Re: płakać się chce 12.03.08, 14:47
                  A ja co do tych miejsc w przedszkolu mogę dodać swoje jednostkowe doświadczenie,
                  kiedy to los pozwolił mi się przeprowadzić z jednej dzielnicy do drugiej i
                  okazało się, że przeniesienie dziecka z jednego przedszkola do drugiego to
                  operacja wojenna typu Samum. Co z tego, że znałam internetowe wyniki, z których
                  wynikało, że w placówce kilometr od domu jest jedno miejsce, skoro Pani Dyrektor
                  patrząc mi śmiało w oczy odpowiedziała, że ona nie przyjmie dziecka, bo
                  podejrzewa, że zmieniam przedszkola, żeby nie płacić. A podań mogę sobie
                  zostawiać 5 tysięcy, a ona i tak rozpatrzy je odmownie. Znalazłam się więc w
                  sytuacji bez wyjścia, kiedy dojazdy do pracy i z powrotem zajmowały mi 12 godzin
                  a przedszkole było czynne godzin 11.
                  Nadal śmieszą mnie zapewniania UM, że dla wszystkich dzieci miejsca w
                  przedszkolu są, tylko czasami w oddalonych placówkach. To tak jakby mieszkańców
                  zacnego miasta Bolesławiec informować, że są miejsca w przedszklu w nie mniej
                  zacnym mieście Zgorzelec, a dojazdy autobusem zajmują jedynie godzinę w jedną
                  stronę.
                  Poza tym walka rodziców o miejsca w przedszkolu sprzyja podejściu pań
                  przedszkolanek do dzieci jako zła koniecznego. W końcu po co się starać skoro i
                  tak będą chętni.
            • pawel_zet Re: płakać się chce 12.03.08, 13:00
              Mam trochę mało czasu, żeby prowadzić z Tobą uczone dyskusje.
              Generalnie powiem Ci tyle, że swoje jednostkowe doświadczenia
              rozciągasz na calą rzeczywistość. To tak jakbyś wygrał w totolotka i
              mówił potem, że to w sumie nic trudnego - każdy to może (oczywiście
              przejaskrawiam). Dane o liczbie miejsc są na stronie UM we
              Wrocławiu, tam są informacje o wolnych miejscach po zakończeniu
              rekrutacji (np. w listopadzie). To są fakty o większym znaczeniu niż
              Twoje jednostkowe doświadczenie. Wynika z tych faktów, że miejsc w
              przedszkolach we Wrocławiu jest dużo za mało,
              To, że piszesz, że nie warto stać w nocy, to też jest jakieś
              curiosum. Zasady rekrutacji są jasne - wynika z nich, że jeśli ktoś
              nie jest samotną matką czy członkiem rodziny zastępczej, to powinien
              ustawić się w kolejce w środku nocy.
              • anika305 Re: płakać się chce 12.03.08, 14:29
                Popieram.
                Nawet jeśli sie będzie miało tyle szczęścia co Jacek to trzeba będzie oddać
                jedno dziecko na jednym końcu Wrocławia a drugie na drugim pod opiekę w miarę
                wolnych miejsc (z tym trzeba sie liczyć jeśli sie nie wystoi miejsca w wybranej
                placówce). Cały dzień poza domem.
              • Gość: Jacek Re: płakać się chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 17:06
                swoje jednostkowe doświadczenia
                > rozciągasz na calą rzeczywistość

                nie przeczę, ale innych nie mam tylko osobiste i na ich podstawie tworzę sobie
                obraz rzeczywistości i szczerze się przyznam nie znam na to innego sposobu

                Wynika z tych faktów, że miejsc w
                > przedszkolach we Wrocławiu jest dużo za mało,

                wydział oświaty twierdzi coś innego i ja podobnie jak ty to robisz chciałem im w
                zeszłym roku rzucić to w twarz i powiedzieć "fakty są inne" - ale nie mogłem, bo
                usłyszałem: wolne miejsca dla trzylatka? gdzie pan mieszka? to proszę dwa
                miejsca na Łączności, jedno na Narcyzowej, ale bez leżakowania bo grupa mieści
                się przy Al. Pracy ze względu na remont...
                Ci ludzie mi autentycznie pomogli, więc o tym piszę. Także dlatego, że spotyka
                ich wiele niesprawiedliwych ocen we wpisach w tym wątku.
                p.s. żadnej z tych pań w UM nie znam, nie znam tam w ogóle nikogo

                Zasady rekrutacji są jasne - wynika z nich, że jeśli ktoś
                > nie jest samotną matką czy członkiem rodziny zastępczej, to powinien
                > ustawić się w kolejce w środku nocy.

                moim zdaniem jest właśnie odwrotnie - nie ma sensu stać w nocy - samotna matka i
                tak będzie miała więcej punktów.
                • Gość: Paweł Z. Re: płakać się chce IP: *.as.kn.pl 15.03.08, 00:18
                  > nie przeczę, ale innych nie mam tylko osobiste i na ich podstawie
                  tworzę sobie
                  > obraz rzeczywistości i szczerze się przyznam nie znam na to innego
                  sposobu

                  A ja znam wiele innych sposobów - jak każdy cywilizowany człowiek
                  żyjący w XXI-wieku. Domyślam się, że nie wierzysz w atomy, bo nie są
                  Ci znane z doświadczenia. Pewnie też nie doświadczyłeś ewolucji,
                  więc nie wierzysz w teorie Darwina?
                  Żałuję, że przez ostatni tydzień byłem bardzo zajęty i miałem
                  ograniczony dostęp do netu, bo widzę, że zasiałeś tu niezłą
                  dezinformację. Przyznaj się uczciwie: młodzieżówka PO?

                  > wydział oświaty twierdzi coś innego i ja podobnie jak ty to robisz
                  chciałem im
                  > w
                  > zeszłym roku rzucić to w twarz i powiedzieć "fakty są inne" - ale
                  nie mogłem, b
                  > o
                  > usłyszałem: wolne miejsca dla trzylatka? gdzie pan mieszka? to
                  proszę dwa
                  > miejsca na Łączności, jedno na Narcyzowej, ale bez leżakowania bo
                  grupa mieści
                  > się przy Al. Pracy ze względu na remont...
                  > Ci ludzie mi autentycznie pomogli, więc o tym piszę. Także
                  dlatego, że spotyka
                  > ich wiele niesprawiedliwych ocen we wpisach w tym wątku.
                  > p.s. żadnej z tych pań w UM nie znam, nie znam tam w ogóle nikogo

                  A gdzież ta niesprawiedliwość? Miejsc generalnie brakuje. Wynika to
                  jasno z liczby wolnych miejsc w przedszkolach, które publikuje UM.
                  Tak, bywają pojedyncze wolne miejsca w niektórych przedszkolach,
                  zwykle w połowie września, kiedy część rodziców rezygnuje (zwłaszcza
                  tych, którzy wcześniej nie wysyłali dziecka do żłobka i generalnie
                  mają jakieś rozwiązania alternatywne). Na wielkich blokowiskach
                  takich jak Kozanów, Nowy Dwór czy Gaj jest generalnie zła sytuacja,
                  bo miasto przez lata krótkowzrocznie utrzymywało (a z czasem zaczęło
                  intensywnie likwidować) to, co zostawiła po sobie komuna (która w
                  pewnych sprawach nie była - jak się okazuje - taka zła).
                  Nie przeczę, że szeregowi urzędnicy UM mogą być mili. Zapewne są. W
                  końcu są to zwykli ludzie. Poziom jednak zarządzania strategicznego
                  jest - oględnie mówiąc - marny.
                  BTW: skoro twierdzisz, na swoim przykładzie, że miejsc w
                  przedszkolach jest wystarczająco wiele, zapewne uznajesz za skrajną
                  niegospodarność tegoroczną decyzję UM o udostępnieniu dodatkowych
                  700 z hakiem miejsc w przedszkolach i budowie nowych przedszkoli?

                  > moim zdaniem jest właśnie odwrotnie - nie ma sensu stać w nocy -
                  samotna matka
                  > i
                  > tak będzie miała więcej punktów.

                  Dziwna i pokręcona ta Twoja logika. Na całe szczęście jednak
                  konkubinaty nie są aż tak popularne, żeby "samotne matki" zabrały
                  wszystkie miejsca - przynajmniej na ogół. Dlatego warto stać w
                  kolejce.
                  Z drugiej strony, skoro - Twoim zdaniem - miejsc jest tak wiele, to
                  dlaczego "samotne matki" miałyby zająć je wszystkie?
                  Słuchaj, politykierze (bo jestem niemal pewien, że jesteś po prostu
                  produtkiewiczowskim działaczem jakiejś partii), nie siej ciemnoty.
                  Może Ci się zdawać, że tak jest zabawnie, ale to po prostu nieładnie
                  robić ludziom mętlik w głowie. Dutkiewicz powinien uczciwie
                  przyznać, że jego polityka w zakresie przedszkoli polegająca na ich
                  masowym likwidowaniu, zakończyła się fiaskiem i totalną
                  kompromitacją.
                  Te bzdury, które wcześniej pisałeś o Anglii, też są po prostu
                  żałosne. W Polsce modny jest w pewnych kręgach swoisty
                  półneoliberalizm. Ohoho, co to za "komunistyczny" pomysł domagać się
                  czegoś od "waadzy". Z drugiej zaś strony "waaadza" nas równo doi.
                  Wszyscy tylko ględzą o pomniejszaniu podatków, a zarazem bez przerwy
                  je podwyższają (no, może i obniżą o 10% podatek - dla 5%
                  najbogatszych podatników, reszta ma płacić i się radować). Jeśli
                  mnie "waadza" kroi na podatkach (które są sporo wyższe niż w
                  Anglii), to chyba mam jednak prawo wymagać czegoś w zamian. W Anglii
                  płacę za przedszkola (lub opiekę zorganizowaną przez fachową
                  opiekunkę), ale za to nikt ze mnie nie zdziera takich podatków,
                  jakie zdziera ze mnie nasza polska "waadza", której jesteś tak
                  gorliwym obrońcą.
        • wielki_czarownik sPOkojnie 12.03.08, 16:31
          PRoszę się usPOkoić. W naszym PRawdziwie rozwijającym się mieście nie wypada PRezentować takiej agresji. Sam Wielki Sternik świeci tu POtrzebnym PRzykładem i nie unosi się bez POwodu.
          PRoPOnuję wsiąść w tramwaj i PRzejechać się PO naszym pięknym Wrocławiu. To dobrze robi na skołatane nerwy.
          • Gość: aowroc Re: sPOkojnie IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.03.08, 22:03
            poszlam do przedszkola o 10 (narcyzowa na grabiszynku). bylam 38 na
            liscie (podania do wszystkich grup) i raczej na pewno sie dostanie
            moje dziecko (mamy 100punktow). udalo sie rowniez zalatwic miejsce w
            prywatnym przedszkolu (krzyki) za calkiem rozsadna cene. ja nie mam
            wiec problemow z przedszkolem, co nie zmienia faktu, ze uwazam , iz
            system rekrutacji jest, delikatnie mowiac, chory. pozdrawiam i
            powodzenia!
Pełna wersja