Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobieta

15.03.08, 05:31
Akcja . Okolice szpitala wojskowego . Jadę z daleka ,z innego
wojewóctwa na konsultacje i badanie
żony . Podejrzenia sa bardzo niedobre. Tu ma sie sprawa
rozstrzygnąć ostatecznie. Wjeżdżamy przed szpital .
Szukamy miejsca parkingowego .Ponieważ przed Wrocławiem był korek to
mamy mało czasu , a ma sie odbyć konsylium na
wyznaczona godzinę . W końcu po kilku minutach widzimy jedno
miejsce . Parkujemy i migiem do szpitala . Okazuje sie ze że
zdrowiem żony nie będzie źle . Atmosfera w szpitalu bardzo
przyjazna . No i ta wiadomość RADOSNA . Po 40 min wychodzimy .Żona
puszczają nerwy i zaczyna płakać . Idziemy do auta . A na parkingu
działa 2 dzielnych strażników miejskich . Widzę za szyba
karteczkę . Podchodzi pani strażnik . Niska osoba . Numer
służbowy 131 młodszy inspektor o inicjałach K.M. Reszta nie
czytelna . Pyta . Panie kierowco czy
może mi pan dać dokumenty? Pytam o co chodzi ? Pokazuje mi pogiętą
tablice z boku parkingu . Cały parking dla inwalidów . Mówię jej że
ja z daleka , i przyjechałem z żona na konsylium i badania. I że
owszem wiem , że bywają znaki na asfalcie , albo że miejsce dla
inwalidy jako dodatkowy znak stojacy . Lecz ten parking jest
gruntowy , więc żadnych znaków nie było na asfalcie. Jak
standardowo oznacza sie takie miejsca. Ale nigdy nie spotkałem sie ,
że cały parking jest dla inwalidów. I że nigdy nie staję na takich
miejscach . Że jestem nie z Wrocławia i że pierwszy raz. I że byłem
żonę zawieść na konsultacje i badaniach . I już odjeżdżam . A
znaku pionowego , tyczacego sie całego parkingu nie widziałem , bo
jak bym widział , nigdy bym nie stanął. I żeby nie robiła problemu ,
że zostałem pouczony i będę bardziej
uważał na przyszłość. Żona coraz bardziej płacze . Schowała twarz w
dłoniach i najnormalniej w
świecie szlocha. Dzielna pani strażnik mówi że każdy jest tu chory i
trzeba sie rozglądać. Ja na to że nigdy nie stałem na miejscu dla
inwalidy . Że mam auto oklejone reklama i że pisze kto , gdzie i
numer telefonu. I że reklama nie służy temu żeby każdy sobie o mnie
pomyślał że zabieram inwalidą miejsce.Ta reklama na samochodzie , to
jakby ruchoma moja wizytówka. Żona coraz bardziej płacze . Mówię
żeby poszła do auta i poczekała na mnie . Mówię Pani strażnik
dzielniej . Czy nie widzi pani że kobieta płacze i ze mowie pani że
tablicy pogiętej nie wdziałem . Na to pani strażnik mówi że karze
mnie mandatem wysokości 100 zł i że trzeba było nie stawać w tym
miejscu , to i płakać nie było by powodu.
I że pretensje do ustawodawcy . A jest w planie żeby było 300 zł .
Wtedy dopiero zapanuje porządek. Czułem sie okropnie . I nie chodzi
tu o 100 zł . Następnymi zbrodniarzami była para emerytów . Ale nimi
sie zajął pan strażnik. Ludzie ci wychodząc z mandatem powiedzieli
kilka gorzkich słów . Ale nawet nie wiadomo do kogo mieli
pretensję . Pewnie do ustawodawcy. Jak tak ma wyglądać przyjazne
państwo , to ja dziękuję. Gratuluje Panu Panie Prezydencie Wrocławia
takich gorliwych i groźnych urzędników. Czuje tylko zażenowanie .
Dwa światy. Szpital Wojskowy i jego personel przyjaźnie nastawiony
do pacjenta . I dzielni strażnicy miejscy -bezduszni. Proponuje iść
dzielnej załodze zrobić nocny patrol w centrum .W trójkącie
bermudzkim . I reagować na wykroczenia z cala surowością . Proszę
dać prawo jazdy , dowód rejestracyjny , i ubezpieczenie . I dowód
osobisty . Którego nie musiałem mieć . Bo wymagane jest tylko prawo
jazdy. Ale Pani strażnik z taka surowością zażądała , ze dałem , bo
chciałem żeby to sie jak najszybciej skończyło. Żenada . Oczywiście
że poza wszystkim jest że stałem na placu przeznaczonym dla
inwalidów i tego nie neguje . I formalnie popełniłem
wykroczenie.Tak.Czuje sie zażenowany . To mi tylko przychodzi na
myśl. Bo strażnik miejski jest urzędnikiem , ale powinien być przy
tym człowiekiem. Gratulacje dla Pani STRAŻNIK MŁODSZEJ INSPEKTOR ,
O INICJAŁACH K.M. O NUMERZE 131 z Wrocławia. Była naprawdę Pani
bardzo dzielna i sroga . Żona płakała pół drogi. I dotarło do niej
dogłębnie jaką zbrodnie żeśmy popełnili . I
bezzwłocznie zostali ukarani . A ja poznałem swoje miejsce w
szeregu. I Pani strażnik , czuje sie przy
takich nieprzejednanych stróżów prawa jak pani taki malutki jak
krasnoludek .Przyjazny Wrocław wita was. Tak trzymać . Szkoda słów.
Pikop 58
    • ewa9717 Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi 15.03.08, 08:26
      To głuia i bezduszna baba była, masz rację.
      • Gość: Tedi Prawidłowa decyzja Strażniczki IP: *.as.kn.pl 15.03.08, 12:52
        Prawidłowa decyzja pani Strazniczki.To ze jest pan z innego miasta
        nie upowaznia do parkowania w miejscu niedozwolonym.Swoje i zony
        zale prosze kierowac wyłacznie do siebie.To ze nie miał pan czasu
        rozejrzec sie jakie stoja znaki na parkingu to juz nie Straznikow
        wina.Poza tym prosze nie pisac ze caly parking jest przeznaczony dla
        inwalidow.W tym miejscu sa tylko 3 miejsca przeznaczone dla osob
        niepełnosprawnych i na jednym z tych miejsc pan zaparkował.Prosze
        sie cieszyc ze diagnoza zony jest pomyslna oraz tym ze w Niemczech
        czy w Holandii po takim numerze dostałby pan nie 100zł tylko 250euro
        mandatu.
        • Gość: hagen1112 Re: Prawidłowa decyzja Strażniczki IP: *.pools.arcor-ip.net 02.04.08, 22:04
          w niemczech 30 euro
          • jureek Re: Prawidłowa decyzja Strażniczki 03.04.08, 11:53
            Gość portalu: hagen1112 napisał(a):

            > w niemczech 30 euro

            Trochę więcej, bo 35 euro, ale to i tak dużo mniej niż to mityczne 250 euro.

            www.verkehrsportal.de/bussgeldkatalog/bkatv_14.php
            punkt 55
        • Gość: ja Re: Prawidłowa decyzja Strażniczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.08, 09:56
          Strażnicy miejscy we wrocławiu są ... nie będę komentować. Zajmują
          się parkingami koło szpitali a nie widzą jak parkuja samochody na
          przejściach dla pieszych na chodniku tak że nie da się przejść,
          zajmują dw miejsca i później trzeba krążyć i szukać wolnych miejsc
          bo jakis debil nie umie parkować. ostatnio jakiś debil porysował mi
          drzwi, pewnie mu się śpieszyło. Czepiajcie się tych kretynów a nie
          ludzi którzy robią coś nieumyślnie! to co się dzieje we wrocławiu
          to jest masakra! najgorsi są za kierownicą starsi ludzie, zero
          kultura jakieś ogłady! pracuje w sklepie i nie mogę powiedzieć złego
          słowa o ludziach młodych a starzy nawet dzień dobry nie odpowiedzą
          są chamscy i opryskliwi i tak samo jest na drogach! żal żal żal!
    • wielki_czarownik Brawo dla Straży Miejskiej!! 15.03.08, 13:18
      Popieram działania SM. Parking dla inwalidów, to parking dla inwalidów! Pełnosprawna osoba parkująca na takim miejscu to skończony cieć, kmiot, burak, świnia i cham. Żadnym usprawiedliwieniem nie jest fakt, że nie widziałeś tablicy. Kierowca ma widzieć wszystkie znaki! Czego następnym razem nie zauważysz? Dziecka na pasach? Ograniczenia prędkości przed szkołą? Czerwonego światła?
      Gdyby to ode mnie zależało, to ludziom parkujacym na miejscach dla inwalidów waliłbym kary w tysiącach złotych.
      Tak więc popieram działania SM i mam nadzieję, że ta sytuacja Cię czegoś nauczy (aczkolwiek widzę, że chyba nie).
      • pikop58 Re: Brawo dla Straży Miejskiej!! 15.03.08, 16:50
        cieć, kmiot, burak, świnia i cham . Alez dlaczego tak delikatnie .
        Prosze dalej powedziec co Pan naprawde myśli ? Obóz pracy ,
        kamieniołom .Proszę sie nie krępować .I Pana poprzedniczka niech sie
        nie ogranicza . Konflskata mienia publiczna chłosta i łamanie kołem .
        • wielki_czarownik Re: Brawo dla Straży Miejskiej!! 15.03.08, 17:43
          Kamieniołom może nie, ale obicie fizjonomii i skopanie tyłka to i owszem. Zajmowanie miejsc dla niepełnosprawnych to w moim systemie wartości chamstwo potworne.
          • Gość: ?? Re: Brawo dla Straży Miejskiej!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 14:38
            Zgadzam się w zupełności. Trzeba być naprawdę bezczelnym typem, by opowiadać jeszcze farmazony na swoją obronę. Gdyby miał choć trochę honoru przyjąłby mandat na klatę, a nie jęczał jeszcze na forum. Ale czego oczekiwać od kmiota.
      • czechofil Re: Do czarownika_kauzyperdy... 15.03.08, 16:59
        >Pełnosprawna osoba parkująca na takim miejscu to skończony cieć,
        kmiot, burak, świnia
        > i
        cham.

        Zapomniałeś jeszcze dodać: debil, dureń, kretyn i palant i ulżyło
        by ci jeszcze bardziej. Używasz bardzo dosadnych epitetów w
        sytuacji, która nie jest czarno-biała. Zgadzam się z tym, że nikogo
        nic nie usprawiedliwia, żeby parkować na miejscach dla
        pełnosprawnych, uważam też, że gość się nad sobą użala (a nie nad
        żoną), ale w końcu jesteśmy ludźmi i w sytuacjach stresowych możemy
        popełniać
        błędy...

        > Czego następnym razem nie zauważysz? Dziecka n
        > a pasach? Ograniczenia prędkości przed szkołą? Czerwonego
        światła?

        Stawianie znaku równości między wykroczeniem, które popełnił autor
        wątku, a w/w wymienionymi sytuacjami jest kompletną aberracją
        umysłową. Ciekawe, jakież to potężne zagrożenie dla ruchu drogowego
        stworzył nasz
        bohater...?

        > Gdyby to ode mnie zależało, to ludziom parkujacym na miejscach
        dla inwalidów wa
        > liłbym kary w tysiącach złotych.

        Już jeden taki niedawno był ministrem sprawiedliwości, ale
        zawierucha dziejowa zamiotła go do śmietnika politycznego. Mam
        nadzieję, że ty i tobie podobni również nigdy nie zostaną
        dopuszczeni do majstrowania przy prawie, bo nie chciałbym żyć w
        państwie, w którym np. za kradzież lizaka w sklepie osiedlowym
        ucinano by rękę. Wystarczy, że w naszym kraju istnieje prawo, które
        pozwala zamknąć do więzienia rowerzystę, który śmiał po wypiciu
        dwóch piw jechać w nocy przez park z oszałamiającą prędkością 10
        km/h...
        • wielki_czarownik Re: Do czarownika_kauzyperdy... 15.03.08, 17:41
          czechofil napisał:


          > Zapomniałeś jeszcze dodać: debil, dureń, kretyn i palant i ulżyło
          > by ci jeszcze bardziej.

          Zapomniałem.

          Używasz bardzo dosadnych epitetów w
          > sytuacji, która nie jest czarno-biała. Zgadzam się z tym, że nikogo
          > nic nie usprawiedliwia, żeby parkować na miejscach dla
          > pełnosprawnych, uważam też, że gość się nad sobą użala (a nie nad
          > żoną), ale w końcu jesteśmy ludźmi i w sytuacjach stresowych możemy
          > popełniać
          > błędy...
          >

          Ale potem trzeba ponosić konsekwencje tych błędów a nie płakać na forum i zwalać winę na prawidłowo reagującego funkcjonariusza publicznego.


          > Stawianie znaku równości między wykroczeniem, które popełnił autor
          > wątku, a w/w wymienionymi sytuacjami jest kompletną aberracją
          > umysłową. Ciekawe, jakież to potężne zagrożenie dla ruchu drogowego
          > stworzył nasz
          > bohater...?

          Przypuszczam, że gdybyś jeździł na wózku to inaczej byś widział to wykroczenie. Zresztą skoro usprawiedliwiamy złamanie przepisu A, to tak samo pozwalamy łamać przepis B i C i D...

          >

          > Już jeden taki niedawno był ministrem sprawiedliwości, ale
          > zawierucha dziejowa zamiotła go do śmietnika politycznego. Mam
          > nadzieję, że ty i tobie podobni również nigdy nie zostaną
          > dopuszczeni do majstrowania przy prawie,

          Płonna nadzieja. HAHAHA :D

          bo nie chciałbym żyć w
          > państwie, w którym np. za kradzież lizaka w sklepie osiedlowym
          > ucinano by rękę. Wystarczy, że w naszym kraju istnieje prawo, które
          > pozwala zamknąć do więzienia rowerzystę, który śmiał po wypiciu
          > dwóch piw jechać w nocy przez park z oszałamiającą prędkością 10
          > km/h...

          I bardzo słusznie. Pijani rowerzyści wiozą śmierć.
          • Gość: majmonides Re: Do czarownika_kauzyperdy... IP: *.magma-net.pl 15.03.08, 17:59
            Powiem tak Pikopie spoza Wrocławia:

            jak się przyjeżdża do aglomeracji ze wsi, to obowiązują troche inne
            normy zachowania. Jak sie nie umie korzystac z infrastruktury to
            trzeba za to odpowiadac. U nas obowiązuje kodeks wykroczeń a nie
            pozowanie na ładne oczy i histerie.

            I druga sprawa. Zyjemy w wielkiej srodkowoeuropejskiej Aglomeracji,
            i z tego wynikaja pewne ograniczenia, czasowe utrudnienia bym
            powiedział: takie jak korki, brak miejsc parkingowych przy
            szpitalach i często niemożnośc dojechania tam w rozsądnym czasie.

            I jak ktos tego nie może zrozumiec to znaczy ze nie nadaje sie do
            zycia w Aglomeracji.
            • Gość: wrocławiak jeden Zyjemy w wielkiej Aglomeracji - he, he, he IP: *.centertel.pl 22.03.08, 18:42
              Gość portalu: majmonides napisał(a):

              > Zyjemy w wielkiej srodkowoeuropejskiej Aglomeracji,

              Niestety jesteś w błędzie. Wrocław nie jest żadną aglomeracją, bo
              aglomeracja to nie duże miasto, lecz zespół sąsiadujących miast,
              ściśle z sobą związanych, zrośniętych ze sobą. Aglomeracje tworzą
              np. Trójmiasto, Warszawa, Łódź. Wielką aglomeracją jest Zagłębie
              Ruhry w RFN.

              Ale widzę, że tobie dziecinko droga bardzo imponuje samo
              słowo "aglomeracja", dlatego piszesz je wielką literą.

              • Gość: a(le)gatka Re: Zyjemy w wielkiej Aglomeracji - he, he, he IP: *.centertel.pl 29.03.08, 13:48
                buhahahaha, majmonides nie osmieszaj sie, aglomeracja (cokolwiek
                znaczy) nie polega na tym, ze sa korki, brak parkingów etc., to ja
                juz wole mieszkac na wsi, gdzie nie ma korków, a zaparkuje se, jak
                rosowy wiochmen, na polu; to miasto, to zenada, a nie europejska
                metropolia, jaka infrastriktura, a czym ty bredzisz; jak sie ma duzy
                szpital, to wypadaloby pomyslec o stosownym parkingu;
          • czechofil Re: Do czarownika_kauzyperdy... 15.03.08, 19:11
            > Przypuszczam, że gdybyś jeździł na wózku to inaczej byś widział to
            wykroczenie.
            > Zresztą skoro usprawiedliwiamy złamanie przepisu A, to tak samo
            pozwalamy łama
            > ć przepis B i C i D...

            W dalszym ciągu nie widzę związku między błahym wykroczeniem, do
            tego spowodowanym podczas stresu i częściowo wymuszonym przez złe
            oznakowanie, a np. wjechaniem na czerwonym świetle na skrzyżowanie.
            Do tego konfabulujesz, bo nie kwestionowałem popełnienia tego
            wykroczenia, tylko zwróciłem ci uwagę, że mocno przesadzasz z
            krytyką...

            > I bardzo słusznie. Pijani rowerzyści wiozą śmierć.

            Rozumiem, że znasz jakiś przypadek spowodowania śmierci przez
            rowerzystę, który po dwóch piwach jechał w nocy przez park? Bardzo
            chętnie przeczytałbym o takim przypadku, ale byłby to taki
            ewenement, że na pewno mówiliby o tym w mediach. Czyli ośmieszasz
            się okrutnie czarodzieju, a twoje opinie są zwykłym histerycznym
            bełkotem...
            • wielki_czarownik Re: Do czarownika_kauzyperdy... 15.03.08, 20:09
              czechofil napisał:


              > W dalszym ciągu nie widzę związku między błahym wykroczeniem, do
              > tego spowodowanym podczas stresu i częściowo wymuszonym przez złe
              > oznakowanie, a np. wjechaniem na czerwonym świetle na skrzyżowanie.
              > Do tego konfabulujesz, bo nie kwestionowałem popełnienia tego
              > wykroczenia, tylko zwróciłem ci uwagę, że mocno przesadzasz z
              > krytyką...

              Widać masz ograniczone horyzonty myślowe. Przyzwolenie na łamanie jednego przepisu powoduje lawinowe łamanie kolejnych. Bo skoro można jedno, to i drugie i trzecie i piąte... Patrz program "zero tolerancji" w Nowym Jorku.



              > Rozumiem, że znasz jakiś przypadek spowodowania śmierci przez
              > rowerzystę, który po dwóch piwach jechał w nocy przez park? Bardzo
              > chętnie przeczytałbym o takim przypadku, ale byłby to taki
              > ewenement, że na pewno mówiliby o tym w mediach. Czyli ośmieszasz
              > się okrutnie czarodzieju, a twoje opinie są zwykłym histerycznym
              > bełkotem...

              Jak już mówiłem. Pozwalając na łamanie jednego przepisu powodujemy, że ludzie łamią kolejne. Jest zakaz jazdy pojazdami "na dwóch gazach" i tyle. Bo skoro można przez parki, to i po chodniku, a chodnik i ulicę dzielą już tylko centymetry...
              • czechofil Re: Do czarownika_kauzyperdy... 15.03.08, 21:00
                > Widać masz ograniczone horyzonty
                myślowe.

                Ale na tyle to ograniczenie widocznie jest jeszcze niewielkie, że
                rozróżniam ciężar wagowy pewnych zdarzeń. Ty zaś jesteś ograniczony
                totalnie,a jedyne co cię wyróżnia to skrajna demagogia. Gdyby było
                tak jak myślisz, to sądy nie byłyby w ogóle potrzebne. Wystarczyłoby
                zastosować jakiś przepis i byłoby po sprawie. Życie jest jednak
                bardziej skomplikowane niż ci się wydaje, czarodzieju, i np. jeden
                gość za morderstwo dostanie dożywocie, a drugi "tylko" lat osiem. Bo
                każda z tego typu spraw jest inaczej
                zniuansowana...

                Przyzwolenie na łamanie jednego przep
                > isu powoduje lawinowe łamanie
                kolejnych.

                Według twojej "logiki" ktoś, kto postawił auto na miejscu dla
                niepełnosprawnych jest potencjalnym zabójcą. To są brednie,
                czarodzieju, zwykłe
                brednie...

                Jest zakaz jazdy pojazdami "na dwóch gazach" i tyle. Bo skoro moż
                > na przez parki, to i po chodniku, a chodnik i ulicę dzielą już
                tylko centymetry

                No i znów według twojej "logiki" każdy sprawny seksualnie mężczyzna
                jest potencjalnym gwałcicielem. Jazda po parku na rowerze
                wyraźnie różni się pod względem odpowiedzialności od jazdy tirem po
                autostradzie, a nasze prawo oba te przypadki traktuje jednakowo.
                Poza tym znów konfabulujesz, bo nie zakwestionowałem tego, że
                podpity rowerzysta jadący przez park, w jakimś jednak stopniu
                powinien zostać ukarany, ale nie więzieniem!!! Nie żyjemy w
                średniowieczu!!! Niestety w tym kraju jest zbyt wielu takich jak ty,
                domorosłych kauzyperdów, którzy za sikanie w krzakach wsadzaliby do
                pierdla, a za puszczanie bąków w środkach komunikacji miejskiej
                skazywaliby na krzesło elektryczne...
                • wielki_czarownik Re: Do czarownika_kauzyperdy... 15.03.08, 21:55
                  czechofil napisał:


                  > Ale na tyle to ograniczenie widocznie jest jeszcze niewielkie, że
                  > rozróżniam ciężar wagowy pewnych zdarzeń. Ty zaś jesteś ograniczony
                  > totalnie,a jedyne co cię wyróżnia to skrajna demagogia. Gdyby było
                  > tak jak myślisz, to sądy nie byłyby w ogóle potrzebne. Wystarczyłoby
                  > zastosować jakiś przepis i byłoby po sprawie. Życie jest jednak
                  > bardziej skomplikowane niż ci się wydaje, czarodzieju, i np. jeden
                  > gość za morderstwo dostanie dożywocie, a drugi "tylko" lat osiem. Bo
                  > każda z tego typu spraw jest inaczej
                  > zniuansowana...

                  I dlatego delikwent dostał jeno 100 złociszy.


                  > Według twojej "logiki" ktoś, kto postawił auto na miejscu dla
                  > niepełnosprawnych jest potencjalnym zabójcą. To są brednie,
                  > czarodzieju, zwykłe
                  > brednie...
                  >

                  Amerykanie empirycznie udowodnili, że wszystko zaczyna się od zbitej szyby i bezlitosne karanie za drobne wykroczenia powodują spadek poważnej przestępczości. Mało kto zaczyna karierę bandyty od morderstwa. Zazwyczaj najpierw jest zbicie szyby, kradzież batonika etc.


                  > No i znów według twojej "logiki" każdy sprawny seksualnie mężczyzna
                  > jest potencjalnym gwałcicielem.

                  Bo niestety, ale jest. Każdy z nas to potencjalny bandyta. A męski mózg ma to do siebie, że w szczególny sposób reaguje na pewne bodźce.

                  Jazda po parku na rowerze
                  > wyraźnie różni się pod względem odpowiedzialności od jazdy tirem po
                  > autostradzie, a nasze prawo oba te przypadki traktuje jednakowo.

                  Owszem - traktuje, ale tylko w teorii.

                  > Poza tym znów konfabulujesz, bo nie zakwestionowałem tego, że
                  > podpity rowerzysta jadący przez park, w jakimś jednak stopniu
                  > powinien zostać ukarany, ale nie więzieniem!!!

                  A czym? Ja bymm proponował złamanie ręki.

                  Nie żyjemy w
                  > średniowieczu!!! Niestety w tym kraju jest zbyt wielu takich jak ty,
                  > domorosłych kauzyperdów, którzy za sikanie w krzakach wsadzaliby do
                  > pierdla, a za puszczanie bąków w środkach komunikacji miejskiej
                  > skazywaliby na krzesło elektryczne...

                  W końcu byłby w tym kraju porządek. Bydło trzeba trzymać krótko.
                  • czechofil Re: Do czarownika_kauzyperdy... 15.03.08, 22:38
                    > I dlatego delikwent dostał jeno 100
                    złociszy.

                    Za mało, nie? Powinien dostać z 1000 zł, to by już do Wrocławia bał
                    się więcej
                    przyjeżdżać...

                    > Amerykanie empirycznie udowodnili, że wszystko zaczyna się od
                    zbitej szyby i be
                    > zlitosne karanie za drobne wykroczenia powodują spadek poważnej
                    przestępczości.

                    Jakoś ta empiria słabo im się w życiu sprawdza, bo mimo posiadania
                    jednego z najbardziej drakońskich praw na świecie przestępczość
                    jakoś nie maleje, a w niektórych rejonach systematycznie
                    rośnie...

                    > Mało kto zaczyna karierę bandyty od morderstwa. Zazwyczaj
                    najpierw jest zbicie
                    > szyby, kradzież batonika etc.

                    Najwięcej morderstw w Polsce to przypadki zanożowania mężów-brutali
                    przez poniewierane żony. Czy te nieszczęśniczki też zaczynały od
                    zbicia
                    szyby...?

                    > > podpity rowerzysta jadący przez park, w jakimś jednak stopniu
                    > > powinien zostać ukarany, ale nie więzieniem!!!
                    >
                    > A czym? Ja bymm proponował złamanie
                    ręki.

                    Tego już komentować nie będę. Nasze wypowiedzi czyta masę ludzi i
                    myślę, że sami wyrobią sobie zdanie na temat twojej opinii. Obawiam
                    się, że twoje pomysły nigdy nie zostaną u nas wprowadzone do kodeksu
                    karnego. Musisz chyba wyemigrować do Arabii
                    Saudyjskiej...

                    > W końcu byłby w tym kraju porządek. Bydło trzeba trzymać krótko.

                    Jasne. Najlepiej je zapędzić do zagrody i otoczyć drutem
                    podłączonym do prądu. A ty zostałbyś Naczelnym Juhasem...
                    • wielki_czarownik Re: Do czarownika_kauzyperdy... 15.03.08, 23:05
                      czechofil napisał:


                      > Za mało, nie? Powinien dostać z 1000 zł, to by już do Wrocławia bał
                      > się więcej
                      > przyjeżdżać...


                      IMHO za mało.


                      > Jakoś ta empiria słabo im się w życiu sprawdza, bo mimo posiadania
                      > jednego z najbardziej drakońskich praw na świecie przestępczość
                      > jakoś nie maleje, a w niektórych rejonach systematycznie
                      > rośnie...

                      Posiadanie a stosowanie prawa to dwie różne sprawy. Zobacz jak spadła przestępczość w Nowym Jorku po wprowadzeniu programu Zero Tolerancji.


                      > Najwięcej morderstw w Polsce to przypadki zanożowania mężów-brutali
                      > przez poniewierane żony. Czy te nieszczęśniczki też zaczynały od
                      > zbicia
                      > szyby...?


                      Nie rozróżniasz morderstwa od zabójstwa. Wróć tu jak się douczysz. Najwięcej zabójstw w Polsce jest wynikiem alkoholowych sprzeczek w gronie rodziny.


                      > Tego już komentować nie będę. Nasze wypowiedzi czyta masę ludzi i
                      > myślę, że sami wyrobią sobie zdanie na temat twojej opinii.

                      Super.

                      Obawiam
                      > się, że twoje pomysły nigdy nie zostaną u nas wprowadzone do kodeksu
                      > karnego. Musisz chyba wyemigrować do Arabii
                      > Saudyjskiej...

                      Tam by mu tą rękę obcięli.


                      > Jasne. Najlepiej je zapędzić do zagrody i otoczyć drutem
                      > podłączonym do prądu. A ty zostałbyś Naczelnym Juhasem...

                      Juhas owce pasie a nie bydło. Ponadto nie ma naczelnego juhasa, albowiem szefem juhasów jest baca. Jesteś wyraźnie niedouczony.
                      • czechofil Re: Do czarownika_kauzyperdy... 16.03.08, 00:17
                        > Nie rozróżniasz morderstwa od zabójstwa. Wróć tu jak się douczysz.

                        To mi może kauzyperdo wytłumaczysz tę olbrzymią różnicę? W końcu
                        jesteś podobno specjalistą w tej dziedzinie? Jak dla mnie to
                        wychodzi na jedno: jeden człowiek zabija drugiego. A kradzież
                        batonika, czy wybicie szyby ma się do tego faktu tak samo jak picie
                        w Szczawnicy do szczania w
                        piwnicy...

                        > Juhas owce pasie a nie bydło. Ponadto nie ma naczelnego juhasa,
                        albowiem szefem
                        > juhasów jest baca. Jesteś wyraźnie
                        niedouczony

                        Widzę, że oprócz szczególnej mieszanki arabsko-amerykańskiej wizji
                        prawa, którą chciałbyś u nas wprowadzić (Bin Laden z Bushem mocno by
                        się zdziwili) masz też sporą wiedzę o wypasie owiec. No cóż, tu mnie
                        złapałeś na logicznej niekonsekwencji, ale proszę o wyrozumiałość,
                        pochodzę z innych sfer oraz regionów i owce, bydło, juhasi i bacowie
                        są mi mentalnie i społecznie obcy. Również douczanie w tej akurat
                        dziedzinie za bardzo mnie nie interesuje, ale dziękuje za
                        radę...
                        • wielki_czarownik Re: Do czarownika_kauzyperdy... 16.03.08, 11:14
                          czechofil napisał:


                          > To mi może kauzyperdo wytłumaczysz tę olbrzymią różnicę? W końcu
                          > jesteś podobno specjalistą w tej dziedzinie? Jak dla mnie to
                          > wychodzi na jedno: jeden człowiek zabija drugiego.

                          Czyli przypadkowe zabicie człowieka w wypadku spowodowanym awarią samochodu to to samo co morderstwo? W końcu i tu i tu człowiek zabija człowieka.
                          Doucz się i dopiero wtedy dyskutuj. Ja Ci bezpłatnych korepetycji udzielać nie będę.

                          A kradzież
                          > batonika, czy wybicie szyby ma się do tego faktu tak samo jak picie
                          > w Szczawnicy do szczania w
                          > piwnicy...

                          Aby się wyszcz.. trzeba najpierw coś wypić. Jak już wcześniej powiedziałem. Jak prześledzisz życiorysy znanych bandytów to okaże się, że zaczynali oni właśnie od wybijania szyb albo innych takich "wielkich zbrodni".

                          > Widzę, że oprócz szczególnej mieszanki arabsko-amerykańskiej wizji
                          > prawa, którą chciałbyś u nas wprowadzić (Bin Laden z Bushem mocno by
                          > się zdziwili) masz też sporą wiedzę o wypasie owiec. No cóż, tu mnie
                          > złapałeś na logicznej niekonsekwencji, ale proszę o wyrozumiałość,
                          > pochodzę z innych sfer oraz regionów i owce, bydło, juhasi i bacowie
                          > są mi mentalnie i społecznie obcy. Również douczanie w tej akurat
                          > dziedzinie za bardzo mnie nie interesuje, ale dziękuje za
                          > radę...

                          Szkoda. Człowiek powinien poznawać świat.
                          • czechofil Re: Do czarownika_kauzyperdy... 16.03.08, 12:02
                            > Czyli przypadkowe zabicie człowieka w wypadku spowodowanym awarią
                            samochodu to
                            > to samo co morderstwo? W końcu i tu i tu człowiek zabija człowieka.
                            > Doucz się i dopiero wtedy dyskutuj. Ja Ci bezpłatnych korepetycji
                            udzielać nie
                            > będę.
                            Jak
                            > prześledzisz życiorysy znanych bandytów to okaże się, że zaczynali
                            oni właśnie
                            > od wybijania szyb albo innych takich "wielkich
                            zbrodni".

                            Dziekuję ci za wyjaśnienia Wielki Czarodzieju Prawa. Cały czas będę
                            jednak obstawał przy tym, że twierdzenie, że człowiek, który
                            zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych właśnie rozpoczął
                            karierę przestępczą (w ostateczności zakończoną
                            morderstwem/zabójstwem) jest aberracją umysłową. Ciągnąc temat,
                            mordercami zostaną też według ciebie babcia nielegalnie sprzedająca
                            pietruszkę na ulicy oraz dziadek, którego pies wysrał się
                            nielegalnie na chodniku. Świat nie jest czarno biały, czarodzieju,
                            ale mimo wszystko się dziwię, skąd się biorą ludzie z takimi
                            poglądami jak ty. Czyżby jakaś trauma z dzieciństwa...?
                            • czechofil Re: Do czarownika_kauzyperdy... 16.03.08, 12:27
                              ...aha, zapomniałem dodać, że w w okresie dzięcieco-młodzieżowym
                              zdarzyło mi się kilka razy zbić szybę. Jakoś na szczęście moja
                              przestępcza kariera w cudowny sposób chyba się przerwała, bo
                              wyszedłem na ludzi, mam wspaniałą rodzinę, dobrą pracę i nie
                              zamierzam - przynajmniej w najbliższym czasie - nikogo mordować...
                              • wielki_czarownik Re: Do czarownika_kauzyperdy... 16.03.08, 13:53
                                Oczywiście, że nie każdy kto zbije szybę czy przebiegnie na czerwonym świetle będzie bandytą. Ale większość bandytów zaczynała właśnie od drobnostek i wyrastali w poczuciu bezkarności. Dlatego też trzeba surowo karać za najmniejsze nawet przewinienia, po to, aby nikt nie pomyślał "upiekła mi się kradzież batonika, to teraz komórkę skroję - pewnie też mi się uda".
                                • czechofil Re: Do czarownika_kauzyperdy... 17.03.08, 08:06
                                  Dlatego też trzeba surowo karać za najmniejsze nawet
                                  > przewinienia, po to, aby nikt nie pomyślał "upiekła mi się
                                  kradzież batonika,
                                  > to teraz komórkę skroję - pewnie też mi się uda".

                                  Oczywiście, Wielki Nadęty Czarodzieju. Ja myślę, że trzeba pójść
                                  jeszcze dalej i na przykład za przejście przez ulicę w niedozwolonym
                                  miejscu powinno się zsyłać delikwenta do kamieniołomów pod
                                  Strzegomiem. Szkoda tylko, że nie ma kary za pisanie takich bzdur...
                                  • Gość: Piotrek już rozumiem te wysokie poparcie Dutkiewicza IP: 91.198.209.* 17.03.08, 10:32
                                    wśród wrocławian: cokolwiek by nie zrobił, cokolwiek by zrobił to zawsze znajdą się jakieś OKOLICZNOŚCI ŁAGODZĄCE, co skutkuje oczywiście jeszcze wyższym poparciem w następnych wyborach. Pytanie czy dlatego, że faktycznie każdy inny kontrkandydat byłby jeszcze większą pomyłką czy może dlatego, że głupich nie sieją...
                                  • Gość: myślący czarownik ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 11:08
                                    Akurat to zdanie o karaniu za drobne występki aby odstraszyć od popełniania
                                    gorszych jest dobre i tu czarownik ma rację. Ty zaś celowo sprowadzasz sprawę do
                                    absurdu i kłócisz się dla samego kłócenia.
                                    Tak więc tutaj przyznaję rację czarownikowi a Ty przestań trolować.
                                    • czechofil Re: do "myślącego"... 17.03.08, 21:20
                                      > Tak więc tutaj przyznaję rację czarownikowi a Ty przestań
                                      trolować.

                                      Już w jakimś poście pisałem, że na szczęście tacy goście jak ty i
                                      czarownik nigdy nie zostaniecie dopuszczeni do majstrowania przy
                                      prawie. Możecie jedynie potrolować sobie na forum wypisując bzdury o
                                      zaostrzaniu prawa. Miejsc już w więzieniach nie ma, a wy jeszcze
                                      eskalujecie problem? Pomyśl trochę czasami, kolego "myślący"...
                                      • Gość: kolega czarownika Re: do "myślącego"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 10:49
                                        Żebyś się nie zdziwił co do tego majstrowania przy prawie. Żebyś się nie zdziwił. :)
                                        • Gość: szwednik Re: do "myślącego"... IP: *.centertel.pl 29.03.08, 14:08
                                          ja tez w wielu miejscach zgadzam sie z czarownikiem, a czechofil
                                          wykazuje sie nieznajomością psychologii i socjoligii, nie chodzi o
                                          zsylanie do kamieniolomów za kradziez batonika, nie chodzi o
                                          zaostrzanie prawa, chodzi o jego przestrzeganie i sprawne
                                          wykonywanie, jakkolwiek by na to nie patrzec - kradziez batonika
                                          jest niezgodna z prawem i osoba która sie tego dopusci powinna
                                          poniesc konsekwencje, poczuc ze zrobila cos złego; i tylko błagam,
                                          nie wyskakuj z głodnymi czy zaniedbanymi dziecmi w hipermarketów,
                                          które kradną batonik z głodu - bo tu wiini są niemal wyłącznie
                                          dorosli, rodzice, opiekunowie i tez panstwo, w sensie wladza
      • Gość: Anty-troll Nie karmić trolla IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.03.08, 11:22
        n/t
    • Gość: wrocłafanka Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.chello.pl 15.03.08, 17:54
      Chyba cos nie jest w porządku, bo za pierwsze wykroczenie
      przysługuje pouczenie.
      Strażnikom miejskim polecam okolice politechniki - niechaj walą
      mandatami w kompletnie pozbawionych wyobraźni studentów, a dziennie
      mogą zarobić kupę kasy! Przed szpitalem powinien być parkingowy, a
      nie straż miejska. Jakby któryś z wyżej pokrzykujących "karać!
      karać!" podjechał tuż pod same drzwi szpitala z bliską, ciężko chorą
      osobą, to by mu się nieco horyzonty poszerzyły.
      • Gość: teodor Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.as.kn.pl 15.03.08, 18:44
        podjechac i wysadzic osobe to co innego niz podjechac zaparkowac na
        miejscu dla inwalidy i pujsc sobie w piz...u.Myslenie nie boli
        wrocłafianko.
        • Gość: taka jedna Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.media4.pl 15.03.08, 19:18
          Jeżeli myślenie nie boli, to pomyśl, że nie zawsze można tę chorą osobę
          zostawić samą przy bramie szpitala na czas poszukiwania miejsca parkingowego!
          • Gość: teodor Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.as.kn.pl 15.03.08, 21:51
            to jezeli nie mozna zostawic to nalezy potem zaplacic mandat i nie
            plakac na czacie ze straz miejska jest beee..
        • Gość: wrocłafanka teodor, jak nie boli - to myśl IP: *.chello.pl 16.03.08, 00:31
          podjeżdżałes kiedyś z chorym dzieckiem? i co - wyrzucasz przed
          szpitalem i grzecznie parkujesz samochód? Oj, ciebie boli nie tylko
          myślenie, także brak wyobraźni i brak doświadczenia.
          Osoba ciężko chora to nie pasażer, który wyskoczy z taksówki.
          Meritum inne - mandatami oranizować parkowanie pod szpitalem?
          Przecież to absurd. To nie supermarket.
          • Gość: teodor do wroclafianki IP: *.as.kn.pl 16.03.08, 09:15
            Czytaj ze zrozumieniem bo inaczej twoje wypociny nie maja sensu.To
            ze masz chore dziecko to ma cie nie obowiazywac kodeks drogowy??Idac
            twoim tokiem myslenia to chyba tak.Gratuluje samopoczucia.
            • Gość: wrocłafanka kulturalny teodor IP: *.chello.pl 16.03.08, 18:06
              skąd się biorą takie psychole na necie - wiadomo. Ale coraz więcej
              ich we Wroclawiu, niestety. Nie dość, że nic nie rozumieją, co
              czytają, projekcję stosują. Oj, wychowała mama jak umiała, a że nie
              umiała, no to wyszło, jak wyszło.
              Tęsknie za Wrocławiem bez naleciałości z całej Polski, miastem
              życzliwych ludzi, ze strażnikami miejskimi tam, gdzie być powinni.
              Bezinteresowna nieżyczliwość kiedyś tu szeptała, teraz wrzeszczy.
          • Gość: zygzyg Re: teodor, jak nie boli - to myśl IP: *.finemedia.pl 16.03.08, 16:03
            Parking przy wojskowym nie jest na terenie szpitala tylko poza i kawalek trzeba
            sie przejsc. Ta pani dala rade. Maz mogl spokojnie 'wyrzucic' zone i poszukac
            odpowiedniego miejsca. Zwlaszcza ze jak sam mowi stal 40 minut. Nie lubie
            gdybania ale wyobraz sobie ze Ty jestes inwalidka i szukasz miejsca do
            parkowania. Znajdujesz specjalnie oznaczone ale stoi na nim jakis typ. Och juz
            widze Twoja tolerancje i wyrozumialosc.

            > Przecież to absurd. To nie supermarket.

            Ale nadal parking znajdujacy sie poza terenem szpitala. Transport chorej osoby
            nie zwalnia z przestrzegania przepisow.
            • Gość: wrocłafanka zdarza się, że głos zabiera nie teoretyk IP: *.chello.pl 16.03.08, 18:25
              często wożę inwalidę jego samochodem i największe niekontrolowane
              zamieszanie z parkingiem jest przed supermarketami. Wożąc go na
              badania do szpitali nigdy nie mieliśmy problemów z miejscem do
              parkowania. Nawet pod same drzwi. Nawet moim - nieoznakowanym
              samochodem.
              I zostanę przy swoim zdaniu - mandaty pod szpitalem to wg mnie
              nieporozumienie. Powinien być parkingowy, pilnujący porządku (jak
              pod Wojewódzkim na Kamieńskiego). Tańsze od mandatu, a i bezrobocia
              nieco mniej.
      • Gość: zygzyg Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.finemedia.pl 16.03.08, 16:00
        > Chyba cos nie jest w porządku, bo za pierwsze wykroczenie
        > przysługuje pouczenie.

        Grzywna tez 'przysluguje'. Decyzja nalezy do tego kto wystawia mandat a nie do
        ukaranego.

        a dziennie
        > mogą zarobić kupę kasy!

        Kasa za mandaty nie trafia do kieszeni wystawiajacego. Chyba ze ktos placi na
        miejscu a wystawiajacy defrauduje.

        Jakby któryś z wyżej pokrzykujących "karać!
        > karać!" podjechał tuż pod same drzwi szpitala z bliską, ciężko chorą
        > osobą, to by mu się nieco horyzonty poszerzyły.

        Jakbys byla inwalidka i zobaczyla miejsce dla siebie zastawione przez
        nieinwalide to twoje horyzonty by sie znacznie zwezyly.
    • Gość: Piotr pikop58 ciesz się z diagnozy żony IP: *.telsat.wroc.pl 15.03.08, 20:18
      i wysokości mandatu, bo mogła być wyższa. I uważaj na przyszłość, wszak człowiek uczy się na błędach :)
      • Gość: Gatta70 Re: pikop58 ciesz się z diagnozy żony IP: *.connecta.pl 15.03.08, 21:16
        Jeśli rzeczywiście nie zauważyłes, OK, mogę to ostatecznie
        zrozumiec, bo byłeś w stresie. Ale skoro juz sie dowiedziałes,ze
        zająłes mniejsce dla niepełnosprawnych, to powinienneś chyba okazać
        skruchę, bez szemrania zapłacić mandat i nie pisać histerycznych
        postów oskarżających osobę, która po prostu wypelnia swoje
        obowiązki.
    • Gość: X-men Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.magma-net.pl 15.03.08, 21:02
      Bardzo dobra reakcja strażniczki. Jest przepis trzeba go
      przestrzegać a nie zasłaniać się płaczącą małżonką. Nie istniało
      bezpośrednie zagrożenie życia, którego wystąpienie mogło być
      wytłumaczniem dla złamania prawa. Brawo straż miejska.
    • truten.zenobi SM jest najdzielniejsza ... 15.03.08, 21:22
      wobec babć handlarek i kierowców

      wrazie napadu rozruby itp. nic nie widzą i nic nie słyszą...
      Ten typ tak ma..
      • Gość: max Re: SM jest najdzielniejsza ... IP: *.generacja.pl 15.03.08, 21:49
        To, że do jednego z najwiekszych szpitali można w tym dynamicznym
        mieście dojechać praktycznie TYLKO samochodem a potem nie zastać
        żadnego parkingu (odpowiedniego do rozmiaru szpitala) też jest
        oczywiście w najdynamiczniejszym mieście Europy właściwym
        rozwiazaniem??
        Czemu szanowna miejska straż nie zajmie się np. ściganiem
        wszechobecnego syfu w mieście.
        Np. Na rogu Joannitów i Dyrekcyjnej.
        Łatwiej ściągnąć trochę kasy chowając się w bramie na Szewskiej
        codzień.
        • czechofil Re: SM jest najdzielniejsza ... 16.03.08, 09:11
          > Czemu szanowna miejska straż nie zajmie się np. ściganiem
          > wszechobecnego syfu w mieście.
          > Łatwiej ściągnąć trochę kasy chowając się w bramie na Szewskiej
          > codzień.

          ...i zakładać blokady w okolicach Rynku. Ale jak dzwonię, żeby
          przyjechali do mnie na osiedle, bo miejscowa żulia chleje i tłucze
          butelki na placu zabaw to odpowiadają, że nie mają środków i ludzi
          (wtedy widocznie wypisują te mandaty pod szpitalem), a poza tym od
          tego jest policja. Obecność SM na naszym osiedlu ogranicza się do
          sporadycznych wizyt jednego strażnika, który uprawia totalną fikcję
          przeprowadzając rano dzieci do szkoły przez przejście dla pieszych
          na uliczce w strefie ruchu uspokojonego, gdzie występuje znikomy
          ruch samochodowy...
          • Gość: lk Re: SM jest najdzielniejsza ... IP: *.as.kn.pl 16.03.08, 09:16
            Mozesz napisac skarge na nich do urzedu miejskiego.
            • czechofil Re: SM jest najdzielniejsza ... 16.03.08, 09:51
              > Mozesz napisac skarge na nich do urzedu miejskiego.

              Szkoda mi na to nerwów i czasu. Nie wierzę, żeby urzędasy Naszego
              Jaśnie Panującego Prezydenta, który ma większe poparcie niż
              Łukaszenko, Kim Dzong Il oraz Fidel Castro razem wzięci cokolwiek w
              tej sprawie uczynili. Straż Miejska jest instytucją reprezentacyjną
              Urzędu Miejskiego, służy do poprawiania dobrego samopoczucia ludzi
              tam pracujących, także nikt stamtąd nawet nie tknie tego
              niepotrzebnego, pasożytniczego tworu...
        • Gość: kinga Re: SM jest najdzielniejsza ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 13:26
          Sposób bycia i zachowanie wielu spośród funkcjonariuszy SM jest
          żenujące-władza uderzyła im do głów.Swego czasu strażnik na moim
          osiedlu próbował zmusic mnie do sprzątania śmieci wokół kontenerów
          PCK,tylko dlatego,że przylegały do ogrodzenia mojej posesji,zagroził
          nawet,że jeśli nie posprzątam,to zostanę ukarana mandatem 500zł
    • Gość: detailista Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.cust.tele2.pl 16.03.08, 12:08
      A mnie dodatkowo interesuje, czy oznakowanie jest wystarczająco widoczne i czytelne, czy w czasie nieobecności Pikopa przyjechał jakiś uprawniony do parkowania, czy było dla niego wolne miejsce, czy znalazł jakieś inne i zaparkował, czy też nie?
      To są okoliczności, które powinny być uwzględnione przez strażniczkę. No chyba, że ona zawsze daje mandat, nawet jak cały parking jest pusty, jest noc i brama szpitala zamknięta, a delikwent jest bez nóg tylko nie ma nalepki.
      • Gość: Łoś_bimbacz Re: to były cwiczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 12:57
        SM cwiczyła asertywnośc bezwględnośc, którą dzisiaj wykazała
        w "bochaterskim" usuwaniu blokady na Wróblewskiego:)
    • pikop58 Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi 16.03.08, 16:42
      Ci co chcą mnie zlinczować nie rozumieją w czym jest sedno postu .
      Dobrze wiedziałem jakie wywołam reakcje
      tym ze było mnie stać do przyznania sie ze stanąłem na miejscu dla
      inwalidów. Pomijając to ze przed
      szpitalem
      jest bałagan totalny jeśli chodzi o parkingi . A miejsce o którym
      pisze to nie 6 miejsc
      parkingowych ,
      Tylko na 18 conajmniej . Ale to wszystko opisałem. I nie było by
      kwoty która by mnie dobiła
      w tym momencie . Zapłaciłbym dużo więcej żeby usłyszeć w szpitalu to
      co usłyszałem od lekarzy.
      Rzecz jest w tym ze rzecz z tego typu sytuacjami zahacza o Orwela
      1984. A ja jeśli bym sie postawił
      w sytuacji strażniczki i widział te konkretna sytuacje . I
      wyjaśnienia obwinionego takie jak
      moje . To przynajmniej mi nasuneła by sie do głowy taka myśl. Byli
      na konsultacji i badaniach .
      Kobieta płacze . To pewnie wynik tych procedur w szpitalu nie jest
      za dobry . Mi by sie porostu po
      ludzku Panie Wielki Czarowniku i Pani gościu Tedi zrobiło żal takich
      ludzi którzy wychodzą ze
      szpitala jedna z osób płacze .Pomyślałbym , ze nie chciałbym sie
      znaleźć na miejscu obwinionych.
      I poprostu w mojej mentalności nie mieści mi sie w głowie ze można
      być takim bezdusznym i
      małostkowym . Przecież jak piszę ze nie widziałem , to tak było.
      Pomijam oznakowanie kiepskie.
      Ale Czarownik i Tedi najchętniej by mnie zlinczowali . I obrzucają
      stekiem inwektyw. Nie dam wam
      tej satysfakcji i nigdy nie zniżę sie do odpowiadania tym samym
      językiem. To była by wasza
      wygrana , jak bym się zniżył do waszego sposobu myślenia i
      pojmowania świata . Dzięki
      Panie że nie wszyscy myślą jadem i plują jadem . Ludzie podobni
      Czarownikowi i Tedi w ogóle nie
      zrozumieli o czym był mój pierwszy post . Ale nie mam zamiaru was
      przekonywać , łącznie
      ze bezduszna sttrazniczką . Tacy ludzie sa nieprzemakalni . Ha ha .
      Zero tolerancji . Porównaliście
      ta sytuacje do zdewastowania przystanku przez chuliganów . Ale
      szkoda słów . Wy tego nie zrozumiecie o
      czym ja piszę . Dzięki osobą , które starały sie zrozumieć .
      Przecież każdy wie ze nie należy parkować
      na miejscu dla inwalidów. Kończę ta dyskusję . Cieszę sie bardzo ze
      ja taki nie jestem jak miłośnicy
      bezwzględnego i nieuchronnego karania . Ale pomimo tego im
      współczuje . Ale oni powodów nie współczucia nie pojmą. To tak jak
      ktoś by chciał nastawić w radio falę krótką . Może szukać do woli.Bo
      radio nie posiada tego zakresu. Między człowiekiem a człowiekiem
      jest ciemność . Pikop58
      • wielki_czarownik Nie tłumacz się głupkowato 16.03.08, 18:04
        Zaparkowałeś na miejscu dla osoby niepełnosprawnej z wygody (bo nie chciało ci się szukać miejsca dalej). Teraz zaś robisz z siebie ofiarę, bo żona płacze, bo to, bo tamto. Z reguły ludzie do szpitala przyjeżdżają nie z przyjemności, ale z choroby i płacz na parkingu to żadne wytłumaczenie. Co drugi parkujący ma prawdziwy powód, żeby płakać, a nie tak jak twoja żona histeryzować bez przyczyny.
        Nie wiem, czy sobie zdajesz sprawę, ale do szpitala z reguły przyjeżdżają ludzie chorzy, więc stąd duża liczba miejsc dla niepełnosprawnych.
        Tak więc jesteś zwykłym burakiem, który myśli, że mu wszystko wolno bo on ma "sytuację specjalną". Zrozum, że do szpitala z reguły przyjeżdża się z sytuacją specjalną. Nikt by ci słowa nie powiedział, gdybyś przyjechał z żoną w agonii albo broczącą krwią. Ale zająłeś miejsce, które jest przeznaczone dla takiej osoby, dla której byle krawężnik jest murem nie do pokonania.
        Więc uszy po sobie!
        • mars_janki przepraszamy Pana panie pikopie 16.03.08, 18:41
          Przepraszamy pana panie pikopie za tych wsystkich psychopatow z naszego miasta,
          ktorzy piszac powyzej swoje niemadre posty daja dowod tego ze nie sa zdoli do
          elementarnej empatii.

          Przepraszamy pana rowniez za łobuzów ze strazy miejskiej, ktorych jedynym celem
          jest nie pilnowanie porzadku, nie ta rzekoma obrona praw niepelnosprawnych
          kierowcow, tylko szukanie pretekstu zeby kogos zlupic z byle powodu. I zeby,
          majac 100 glupich przepisow i 3 madre zwiekszac sobie wykrywalnosc poprzez
          lapanie tych ktorzy lamia te glupie.

          amen, czy cos.
        • czechofil Re: Nie tłumacz się głupkowato 16.03.08, 23:26
          Teraz zaś robisz z siebie ofiarę, bo żona płacze, bo
          > to, bo tamto. Z reguły ludzie do szpitala przyjeżdżają nie z
          przyjemności, ale
          > z choroby i płacz na parkingu to żadne wytłumaczenie. Co drugi
          parkujący ma pr
          > awdziwy powód, żeby płakać, a nie tak jak twoja żona histeryzować
          bez przyczyny

          Do tej pory miałem cię jeszcze Czarowniku za Znawcę Prawa, ale
          teraz obawiam się, że jesteś zwykłym koniowałkiem i zazdrościsz
          naszemu bohaterowi, że może się o kogoś troszczyć. Radzę udać się do
          najbliższej agencji albo... Sam wiesz chyba, co zrobić ze swoją
          fujarką...?
      • Gość: wrocek Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 23:38
        nie przejmuj sie wielkim czarownikiem-to tylko sfrustrowany,biedny
        człowiek,niezdolny do ludzkich uczuc i zachowan,jemu należy tylko
        wspólczuc
      • Gość: strażnik Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.media4.pl 18.03.08, 19:02
        Kiedyś w Wielki Piątek ktoś zażądał, abym karał kierowców, którzy
        nie stosują się do znaku "zakaz zatrzymywania" przy sklepie
        spożywczym. Nie pałałem wielką ochotą zadość uczynić jego prośbie,
        jako że dzień to był wyjątkowy, mieszkańcy zaś korzystali z
        ostatniej możności uzupełnienia zapasów żywności - stąd konieczność
        nieprawidłowego parkowania.
        Okazałem ludzkie odruchy zatem i przymknąłem oko.
        Zgłaszający nie był już tak łaskawy. Złożył na mnie skargę.
        Otrzymałem upomnienie.
        Od tej pory nie wzrusza mnie płacz, ponieważ i dla mnie nikt nie ma
        litości, doszukując się najdrobniejszego błędu w mym postępowaniu.
        Pozdrawiam i proszę o zrozumienie zatem.
    • Gość: Paweł Z. Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.as.kn.pl 16.03.08, 20:13
      Jakaś dziwaczna ta dyskusja; moim zdaniem udowadnia ona jakąś chorą agresję
      wielu osób. Po pierwsze, ten pan pewnie nie postąpił najlepiej nie przyglądając
      się znakom (które niekoniecznie mogły być widoczne - specjalnością polską są
      różne pordzewiałe i poukrywane za krzakami znaki, za którymi czają się
      "mundurowi" - ale nie wiemy, czy w tym przypadku tak było, nie chce mi się
      jeździć na drugi koniec miasta, by to sprawdzić). Po drugie, strażnik miejski
      miał pewnie prawo wymierzyć mandat. Po trzecie, mógł pewnie mandatu nie
      wymierzać - w zależności od okoliczności - trzeba mieć trochę rozsądku i
      empatii, bezduszne stosowanie litery prawa nie przystoi moralnemu człowiekowi
      (ale znowu: nie znamy okoliczności). Po czwarte, osobiście zgadzam się, że
      istnienie straży miejskiej to przejaw jakiś kompleksów lokalnych władz - więcej
      sensu by miało wydanie tych pieniędzy na policję. Ale co to ma do rzeczy?
      Zatem wszystkim teoretykom proponuję udać się na miejce i zrobić wizję lokalną,
      zamiast wypisywać wywody, niemiłe dla różnych osób, w Internecie.
      • truten.zenobi Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi 16.03.08, 20:32
        poniekąd masz racje ale
        gościu nie twierdził że postapił prawidłowo, i myśle że mu jest
        troche głupio z tego powodu. tak naprawdę chyba nie chodziło mu o to
        że chciał się usprawiedliwiać że znaku nie widział, nie zwócił na
        niego uwagi czy że było źle oznaczone ale raczej o to że SM jest
        bezduszna i sztywno stosuje prawo..

        nie mozemy też stwierdzić jak się zachowywał ale.. jeśli faktycznie
        funkcionariusz widząc zapłapakną kobietę wychjodzącą ze szpitala,
        nie chce słuchać tłumaczeń że badania że pospiech itp... to naprawdę
        jest kawał...
        nie twierdze że niepowinien w ogóle reagować ale jeśli autor wątku
        zbytnio się nie wybiela to powinien zakończyć interwencję na
        pouczeniu

        to jest problem stosunku władzy do obywatela...
    • kklement Wyrazy współczucia :( 16.03.08, 20:38
      1. Ja doskonale rozumiem rozżalenie Pikopa. Przez kilka miesięcy
      pracowałem w szpitalu wojskowym i znalezienie miejsca do
      zaparkowania pod tą placówką to koszmar. Jestem w stanie sobie
      wyobrazić człowieka, który:
      - spieszy się, bo z powodu korków jest spóźniony
      - przeżywa stres, bo nie wie, czy jego żona nie dostanie do ręki
      wyroku śmierci
      - manewrując po zatłoczonym parkingu i ulicy Weigla koncentruje
      swoją uwagę, żeby nikogo nie przejechać ani nie zaliczyć dzwona
      ... i z tego wszystkiego nie zauważył pogiętej tabliczki
      informującej o tym, że to miejsca dla inwalidów.

      2. Miejsca dla inwalidów z reguły są oznaczone oznakowanie poziomym.
      Jego brak mógł zmylić.

      3. Jeśli nie zostały oznakowane oznakowaniem poziomym, to
      oznakowanie pionowe powinno być wyraźne ! Jakoś płatne miejsca
      parkingowe zawsze są wyraźnie oznakowane - dziwne, prawda ?

      4. Za moich studenckich czasów na straż miejską mówiło się "czarne
      k..wy". Jak widać to wciąż aktualny epitet, bo ich działalność
      polega głównie na wk..niu ludzi.

      5. Jak już jesteśmy przy temacie epitetów, to skoro wielki_czarownik
      sam się nimi posłużył w tak szerokim i mocnym wymiarze, to jak
      rozumiem nie będzie mieć pretensji, jeśli sam ich użyję i powiem mu
      tak wreszcie od serca: jesteś poje..nym, chamowatym i nadętym bucem,
      małym, nienawidzącym ludzi fivtem, który wyżywa się na forum,
      schowany za swoją anonimowość. Amen.

      6. Pikopie, jako wrocławianin od urodzenia przepraszam za:

      - Szpital Wojskowy, który swój olbrzymi parking trzyma pusty ( ceny
      za parkowanie są z księżyca wzięte ), gdy KLIENCI szpitala nie mają
      gdzie zaparkować
      - bezduszną i bezmyślną straż miejską, której aktywność polega
      głównie na ... patrz wyżej
      - niektórych osobników z tego forum, którzy Cię obrazili

      Mam nadzieję, że nie zniechęciłeś się do naszego miasta. Pozdrawiam
      serdecznie !
      • Gość: Zapominajka Re: Wyrazy współczucia :( IP: *.sukcesnet.pl 16.03.08, 20:57
        Nie moge uwierzyc w to co czytam jestem prawie pewna ,ze ja rowniez
        mialam doczynienia z ta sympatyczna pania i bardzo podobna sytuacja
        zaparkowalam samochud na 5 minut zeby odebrac tescia ktory ledwo
        trzymal sie na nogach w samochodzie 2 dzieci jedno 3,5 roku drugie 5
        oba placza pogoda straszna leje ,wieje i okropnie zimno tesc
        strasznie schorowany podjechalam jak najblizej zeby nie musial w
        takim stanie isc przez caly parking i tu nagle jak z pod ziemi
        wylania sie pani straznik ktora z uporem maniaka zaczyna mnie
        pouczacc i machac bloczkiem przed nosem tlumacze ze przeciesz nie
        stalam dluzej niz 3 minuty ze chodzi o zdrowie , nie bede
        przytaczala tego co uslyszalam w odpowiedzi zdrowie tescia bylo
        wazniejsze skonczylo sie szybkim mandatem .Nic dodac nic ujac!
        • Gość: o! odległość parking-szpital weryfikuje niepełnospraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 21:44
          miejsca dla niepełnosprawnych powinny być w rozsądnej odległości od
          bramy szpitala. "spacer" dla osoby z bakonikiem to około 30 minut,
          niezaleznie od pogody.
          miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych na ulicy Weigla to typowy
          formalizm, jak większośc naszych "ścieżek rowerowych"
          czy "komunikacja masowa".
          Są, i to jedyne co dobre mozna o nich powiedzieć.
    • Gość: da Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.e-wro.net.pl 16.03.08, 20:41
      Aleście się ludzie napięli i pokłócili i po co? facet zapłacił
      mandat, a są tacy co by nie płacili, a sąd grodzki by ich szukał
      miesiącami.
      Inna rzecz to wielki skandal jakim jest brak jakichkolwiek parkingów
      przed szpitalami, albo tylko płatne, a i to zajęte. Poza tym ogromna
      większość szpitali znajduje się w jakichs dziwnych miejsacach
      (Koszarowa, Weigla, Kamieńskiego, ośrodek rehabilitacji na
      Poświętnem), gdzie podróż komunikacją miejską z innych części miasta
      oznacza jakieś kilka przesiadek i co najmniej godzinną wyprawę, po
      prostu skrajna niedogodność w tym zakresie.
    • pikop58 Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi 16.03.08, 20:51
      Dzieki . Odzyskałem wiare w człowieka . Pikop 58
      • Gość: wrocławiankaanka Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.08, 22:12
        Jestem z Tobą! Nigdy nie zajmuję miejsc dla nie niepełnosprawnych. Moim zdaniem
        to wstyd i hańba. Ale zawsze nawet w państwie bezwzględnego prawa bierze się pod
        uwagę jakieś okoliczności łagodzące. W Twoim przypadku ich nie uwzględniono.
        Rozumiem, że strażnik miejski też człowiek, i to człowiek, który człowiekiem
        miej być musi niż normalnie, bo jest na służbie. Ale moim zdaniem to bzdura, to
        zwykła głupota. W tym momencie przypomina mi się moja koleżanka, która mieszka w
        Stanach i od lat opowiada mi o głupocie i patologiach wynikających z tamtejszego
        "doskonałego" systemu, gdy w drzwiach musi szarpać się z listonoszem, bo ten nie
        che jej oddać do rąk listu, tłumacząc, że obowiązujący go regulamin przewiduje,
        że przesyłkę trzeba wrzucić do skrzynki; że kasjerka z hipermarketu nabiła na
        kasie o 20 dolarów więcej, niż wynosił rzeczywisty rachunek, a gdy moja
        przyjaciółka próbowała z nią dyskutować, kobieta zaczęła wrzeszczeć na cały
        sklep, że jest rasistką (bo była czarna), itd itp. Cieszy mnie demokracja,
        wierze w nią i w prawo, ale najbardziej wierzę w człowieka, jego wrażliwość,
        rozum i jasność myślenia. Jeśli tego nie uważamy, jeśli wszystko sprowadzimy do
        paragrafów i bezlitosnych przepisów, to kim będziemy, w jakim mieście, kraju
        będziemy żyć? Mam dość służb, które idą po najmniejszej linii oporu, wlepiają
        taśmowo mandaty za parkowanie, podczas, gdy karmiący ich z naszych podatków
        urzędnicy w żółwim tempie budują sensowne parkingi, komunikację, która
        zwolniłaby nas z jazdy autami; chcę żyć w poczuciu, że władza, która działa,
        działa w moim imieniu, w mojej obronie, a nie po to, by uprzykrzać mi życie...
        • wielki_czarownik Zapytam 16.03.08, 23:03
          Jakie okoliczności łagodzące tu widzisz?

          1. To, że jego żona jest zdrowa?
          2. To, że jest ślepy i nie widzi znaków?
          3. To, że się śpieszył?

          Okolicznością łagodzącą byłoby, gdyby żona miała nogę w gipsie, albo w inny sposób miała problem z poruszaniem się. W opisywanym wypadku mógł kobietę wysadzić przed wejściem a następnie znaleźć miejsce do zaparkowania 200 metrów dalej i dołączyć do małżonki. Ale nie. Najlepiej wszystko po najmniejszej linii oporu a potem płakać na forum.

          Tak więc okoliczności łagodzących nie ma żadnych.
          • Gość: X Re: Zapytam IP: *.ae.wroc.pl 17.03.08, 11:16
            kto niewinny niech pierwszy rzuci kamień!!!!
            myślę wielki czarowniku (czy jak tam się "zowiesz"), że powinieneś
            najpierw dobrze przemyśleć swoje postępowanie a potem próbować
            oceniać innych !!! i nie dorabiaj historii tam gdzie jej nie ma.
            Facet nie zauważył znaku, źle zaparkował i przyznał się do błędu.
            Mimo wszystko nie życze ci abyś znalazł się w podobnej sytuacji (jak
            autor postu) choć z drugiej strony może poczuł byś jakie ludźmi
            czasami targają emocje gdy chodzi o czyjeś życie!!!
            • Gość: KKW Re: Zapytam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 11:43
              Problem w tym że w.czarownik nie myśli. Za dużo od niego wymagasz
            • wielki_czarownik Re: Zapytam 17.03.08, 14:42
              Gość portalu: X napisał(a):

              > kto niewinny niech pierwszy rzuci kamień!!!!
              > myślę wielki czarowniku (czy jak tam się "zowiesz"), że powinieneś
              > najpierw dobrze przemyśleć swoje postępowanie a potem próbować
              > oceniać innych !!! i nie dorabiaj historii tam gdzie jej nie ma.
              > Facet nie zauważył znaku, źle zaparkował i przyznał się do błędu.

              I wynajdywał tysiące usprawiedliwień zamiast przyjąć mandat z godnością, zapłacić i nie robić z siebie ofiary

              > Mimo wszystko nie życze ci abyś znalazł się w podobnej sytuacji (jak
              > autor postu) choć z drugiej strony może poczuł byś jakie ludźmi
              > czasami targają emocje gdy chodzi o czyjeś życie!!!

              Obawiam się, że już nie raz byłem w takiej sytuacji. I niestety zdarzyło się, że nie mogłem płakać ze szczęścia.

              Jeszcze coś?
          • Gość: malko Re: Zapytam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 12:21
            Widzę wielki czarowniku, że ty naprawdę jesteś chory. Szybciutko do lekarza - i
            to dobrego
    • Gość: Krzysztof z treści wynika, że kobieta płakała z radości IP: 91.198.209.* 17.03.08, 13:30
      bo diagnoza wykluczyła zagrożenie najgorszym, więc co ma płacz do rzeczy w obliczu funkcjonariuszki wykonującej (tym razem sumiennie i bez mozliwości przyczepiania się) swoje obowiązki? Powinieneś wdzięczny opatrzności zapłacić z uśmiechem na ustach, a nie użalać się (głównie nad sobą) na forum.
      • Gość: ja Re: IP: *.magma-net.pl 17.03.08, 13:52
        Zgadzam się! Powinien olać i zapłacić te 100zł, a nie użalać się na
        forum. Złamał przepis i poniósł tego konsekwencje.
        Szczerze mówiąc nie widzę tu usprawiedliwienia dla tego kierowcy.
        Śmieszne są próby usprawiedliwienia "poszkodowanego" kierowcy przez
        niektórych forumowiczów. Równie dobrze można bronić kogoś za napad
        na listonosza i zabranie mu pieniędzy, bo "nie miał za co zjeść".
        Przewinienie ewidentne i nie ma co się użalać i szukać
        współczujących.
        • Gość: kierowca do pikota58 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 16:41
          Urzekła mnie pana historia panie pikot58.Zal mi pana i pana zony,ale prosze nie
          rob pan poswiewiska z siebie.Straz postapiła bardzo słusznie kazac pana
          mandatem.Zyjemy ponoc w panstwie prawa i nalezy respektowac przepisy ruchu
          drogowego oraz kodeksu drogowego.
    • Gość: Gość Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.sukcesnet.pl 17.03.08, 18:49
      O matko . Ludzie czy wy nie potraficie sobie wyobrazić jednej
      prostej rzeczy . Przecierz nie ważne jest jaki powod jest placzu tej
      kobiety. Facet napomknal o konsylium i badaniach. Ale przecierz nie
      opowiadał trylogii . Wyobrażcie sobie taką scenkę . Stoi kobieta z
      facetem . kobieta płacze , a strazniczka przystepuje do swych
      obowiazkow jak by osoba płacząca nie istniała . I stosuje cała
      procedurę jak nakazują przepisy . Przecierz Kawka przy tym wysiada .
      • Gość: ja Re: IP: *.magma-net.pl 17.03.08, 19:44
        To mamy teraz nowy sposób na unikanie płacenia mandatów. Podchodzimy
        do samochodu sami/z partnerką/z partnerem i zaczynamy płakać, a
        wtedy straż miejska/policja nie może nam wypisać mandatu, bo
        przecież jesteśmy tacy smutni i poszkodowani.

      • Gość: Ortograf "Przecierz" Kawka przy tym wysiada IP: *.telsat.wroc.pl 17.03.08, 20:04
        Kawka może nie, ale przecieRZ na pewno, hahaha.
        • Gość: kolejny gość Re: "Przecierz" Kawka przy tym wysiada IP: *.punkt.pl 17.03.08, 20:31
          Ale mu Ortografie przyłożyłeś . Aż mu kredki z tornistra wypadły.
          Górą nasi . Niech ćwok sobie pojedzie do gminnego lekarza
          rodzinnego na swojej wiosce . Tam będzie podobny swoim ziomalką ,
          którym słoma z butów wyłazi . Bo te korki u nas to przez takich
          buraków niedouczonych . Co sie pchajają do naszego miasta i jeszcze
          narzekają . A sio
        • Gość: wielki womit Re: "Przecierz" Kawka przy tym wysiada IP: *.chello.pl 20.03.08, 11:06
          Nie Kawka, tylko Kafka, ortografie pozal się boże
    • khysiek Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi 17.03.08, 20:24
      "Bochaterska" Straż miejska
      Ma w tyłku gdy ktoś zajmie wykupione koperty
      Kasuje mandatami tylko łatwe ofiary, jakby przyjechał kark w BMW na to miejsce
      to by sie chowali po drugiej stronie budynku.
    • Gość: JohnyBG Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.cust.tele2.pl 17.03.08, 20:41
      Przeczytałem te wszystkie posty i tak sobie pomyślałem: gdyby tak
      dało się zrobić, żeby ci wszyscy, którzy myślą jak Czarownik
      znaleźli sobie jakieś miejsce do życia, gdzie wszyscy oni żyli by
      sobie razem, a ci pozostali, którzy myślą tak jak np. Czechofil,
      żyli by sobie też razem ale w innym miejscu, jedni by mieli swoją
      straż, drudzy swoją, jedni by się do siebie odnosili jak Czarownik
      do Czarownika, a inni jak Wrocłafanka do Wrocłafanki, i niechby
      każdy mógł wybrać sobie miejsce do życia, to wiecie co? To myślę
      sobie, że te Czarowniki wszystkie z ich strażami zmieściłyby się w
      miasteczku wielkości Środy (z całym szacunkiem dla Środy) pod
      warunkiem wszakże, że każdy z nich miałby nieograniczony dostęp do
      Netu.
      Tylko jak to zrobić?
      (ewentualnie Warszawę bym przeznaczył na ten cel).

      Pozdrawiam wszystkich empikopatyków.
      • Gość: Współczyciel żal mi Was... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 21:30
        Naprawde żal mi tych wszystkich wykształconych bezmyślnych Ludzi
        mieszkajacych w Swoich Wielkich Miastach, którzy nigdy nie pomylili
        się nigdy nie popełnili błędu, którzy nigdy nie byli
        zestresowani...można by tak wymieniac i wymieniać, niestety nasza
        kochana pOLSKA schodzi na psy razem z jej obywatelami, nie obrażając
        psów. Tylko TEMPAK ślepo wykonuje Swoja pracę skrupulatnie i
        bezuczuciowo...i to właśnie zasługa takich Ludzi że mamy taki kraj
        jaki mamy...świńską bezmyślną pOLSKĘ pęłną zawistych ludzi którzy
        nie potrafią normalnie wyładować swoich emocji.... żal mi Pani
        Strażniczki i wszystkich zawistnych tutaj Ludzi... TO DZIĘKI WAM
        MAMY pOLSKE TAKĄ JAKĄ MAMY.... niczym nie różnicie się od tych
        zwierzątek które na codzień gryzą się w telewizji...... (jeżeli są
        błędy ortograficzne, to przepraszam za nie)
    • Gość: *** Pikop, sam zgnoiłeś swoją żonę. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.08, 12:38
      Niech ci już będzie, że stanąłeś na miejscu dla inwalidy nie z głupoty i
      chmastwa, tylko przez nieuwagę. To się zdarza. Ale skoro wdałeś się w awanturę i
      dyskusje ze strażnikiem wykonującym swoją pracę, to SAM JESTEŚ WINNY PŁACZOWI
      SWOJEJ ŻONY. Trzeba było wziąc ten mandat i pisać potem prośbę o anulowanie z
      ładnym uzasadnieniem, a nie KOSZTEM WŁASNEJ ŻONY ZGRYWAĆ CHOJRAKA na miejscu.
      Albo nie przyjąć mandatu i zdać się na sąd. Współczuję kobiecie męża, który nie
      umie odpuścić ambicjonalnych głupot, nawet jeżeli to KRZYWDZI JEGO RODZINĘ.
      • Gość: Piotrek No bez jaj, przecież pisze, że żona płakała... IP: 91.198.209.* 18.03.08, 12:50
        z innego powodu (akurat pomyślnego werdyktu lekarza), a nie dlatego, że jej oczom ukazała się sroga strażniczka. Ktoś, kto płacze z powodu mandatu powinien zdać prawo jazdy i udać się do psychoanalityka/psychologa, bo najwyraźniej nie dorósł do prowadzenia pojazdów, więc stwarza tym samym realne zagrożenie dla innych. Niestety nie licząc kobiet, które płaczą na zawołanie próbując w ten sposób "załatwić" niektóre sprawy na litość, jest także całkiem pokaźna grupa obojga płci reagująca łzawo na wiele spraw w życiu codziennym i to kolejny dowód na to, że coraz więcej osób z dowodem osobistym jest - wbrew pozorom - całkowicie niedojrzała emocjonalnie.
        • Gość: *** Re: No bez jaj, przecież pisze, że żona płakała.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.08, 12:58
          Prawda, że płakała już wczesniej, ale poczytaj dokładnie: ten pieniacz wyraźnie
          pisze że mu żona płakała coraz bardziej, w miarę jak on prezentował strażniczce
          swoje zapasy testosteronu. To, że żona płacze, miał kompletnie gdzieś, a
          przecież mógł sprawę załatwić błyskawicznie i nie narażeć jej na dodatkowy stres.
          • Gość: Piotrek może płakała ze wstydu za starego-błazna? IP: 91.198.209.* 18.03.08, 13:09
            mnie też nie byłoby do śmiechu, gdyby moja małżonka próbowała wymusić płaczem/idiotyczną argumentacją zmianę decyzji funkcjonariusza Straży Miejskiej...
            • czechofil Re: może płakała ze wstydu za starego-błazna? 19.03.08, 08:25
              > mnie też nie byłoby do śmiechu, gdyby moja małżonka próbowała
              wymusić płaczem/i
              > diotyczną argumentacją zmianę decyzji funkcjonariusza Straży
              Miejskiej...

              A ty w ogóle masz żonę? Bo z tego, co piszesz, raczej wynika, że
              jesteś samotnym, biednym, człowiekiem, który swoje frustracje
              rozładowuje stukając w klawiaturę przy komputerze... Mało tego,
              myślę, że takie postacie jak ty, to nawet miałyby problemy z hodowlą
              rybek w akwarium. Bo do tego też potrzeba odrobinę empatii...
              • Gość: Piotrek Re: może płakała ze wstydu za starego-błazna? IP: 91.198.209.* 19.03.08, 11:40
                mam żonę, dziecko, rybki - do wyboru, do koloru czechofilu. Przywykłem już do Twoich pseudopsychoanalitycznych "diagnoz", ale żeby nie było za łatwo polecam poszerzenie własnego zasobu wiedzy o decentrację, bo jest mi bliższa niż empatia.
                • czechofil Re: może płakała ze wstydu za starego-błazna? 19.03.08, 16:13
                  Przywykłem już do T
                  > woich pseudopsychoanalitycznych "diagnoz", ale żeby nie było za
                  łatwo polecam p
                  > oszerzenie własnego zasobu wiedzy o decentrację, bo jest mi
                  bliższa niż empatia

                  Moje diagnozy są proste jak budowa cepa i nie mają nic wspólnego z
                  psychoanalizą. Używasz słów, których kompletnie nie rozumiesz. Poza
                  tym wyraźnie decentracja pomyliła ci się z degeneracją. Bo niestety
                  twoje poglądy są z innej epoki. Zabieranie prawa jazdy za płacz oraz
                  inne tego typu pomysły lokują ciebie, Wielkiego Czarodzieja i innych
                  wam podobnych w jakimś skansenie prawnym. Nie dociera do was
                  zupełnie, że ta sytuacja nie jest czarno-biała. Ludzie z obcego
                  miasta, zestresowani i przestraszeni, a naprzeciw dzielna pani
                  strażniczka, uparcie dążąca do celu. Ja się tylko chciałbym spytać:
                  gdzie jest ta sama Straż Miejska, kiedy dzwonię i proszę o
                  przepędzenie zachlanych żuli z placu zabaw na moim osiedlu? Czyżby
                  nasi dzielni strażnicy bali się paru pijanych gnojków...?
                  • Gość: Piotrek Re: może płakała ze wstydu za starego-błazna? IP: *.telsat.wroc.pl 19.03.08, 18:08
                    zapytaj rzecznika SM, ja u nich nie pracuję. Twoje pozostałe spostrzeżenia kompletnie mnie nie interesują.

                    PS. Diagnozy pasują jak ulał to autora. Cep to właściwe określenie. Gratuluję samokrytyki.
                    • czechofil Re: może płakała ze wstydu za starego-błazna? 19.03.08, 23:31
                      > zapytaj rzecznika SM, ja u nich nie pracuję. Twoje pozostałe
                      spostrzeżenia komp
                      > letnie mnie nie
                      interesują

                      Dziwne, bo bronisz SM jakbyś był ich pracownikiem albo jakimś
                      cichym wielbicielem. A co moich spostrzeżeń to interesują cię, bo na
                      nie kolejny raz już odpowiadasz. Pała z logiki,
                      gościu...

                      > PS. Diagnozy pasują jak ulał to autora. Cep to właściwe
                      określenie. Gratuluję s
                      >
                      amokrytyki.

                      No, pojechałeś po mnie, zaraz się chyba popłaczę ze złości. A tak
                      na poważnie to widzę, że jesteś kolejnym z zakompleksionych majstrów
                      komputerowych, który obraża ludzi na forum, a w realu prawdopodobnie
                      nie potrafi spojrzeć człowiekowi w oczy, a perspektywa rozmowy z
                      drugą osobą powoduje u takiego drżenie rąk oraz wywołuje nadmierne
                      pocenie się...
      • czechofil Re: Do anonima ***... 19.03.08, 08:20
        > Współczuję kobiecie męża, który nie
        > umie odpuścić ambicjonalnych głupot, nawet jeżeli to KRZYWDZI JEGO
        RODZINĘ.

        Następny Wielki Znawca Prawa i Moralności się znalazł. Krzywdą jest
        dla normalnych ludzi, że tacy palanci jak ty mogą bezkarnie nacisnąć
        parę klawiszy i pisać tak Wielce Pouczające Pierdoły...
      • Gość: kierowca Re: Pikop, sam zgnoiłeś swoją żonę. IP: *.e-wro.net.pl 23.03.08, 17:36
        DOKŁADNIE ŚMIECIU SAM JESTEŚ WINIEN PŁACZOWI ŻONKI!
        Szkoda że takich wrednych przemądrzałych czujących sie bezkarnie
        gnoi jak ty strażnik nie może zdzielić pałą w ryj kilka razy tak
        ażeby zęby sie na bruk posypały!
        Następnym razem byś się nie stawiał i nie prowokował.
        I jeszcze na forum się pożalił buc. Nie masz w swoim zasranym życiu
        większych problemów? to idz wydymaj żonke!...a może ci już nie daje
        i to z tej rozpaczy takie pierdoły piszesz?

        • czechofil Re: Pikop, sam zgnoiłeś swoją żonę. 24.03.08, 08:31
          > DOKŁADNIE ŚMIECIU SAM JESTEŚ WINIEN PŁACZOWI ŻONKI!
          > Szkoda że takich wrednych przemądrzałych czujących sie bezkarnie
          > gnoi jak ty strażnik nie może zdzielić pałą w ryj kilka razy tak
          > ażeby zęby sie na bruk posypały!
          > I jeszcze na forum się pożalił buc. Nie masz w swoim zasranym
          życiu
          > większych problemów? to idz wydymaj żonke!...a może ci już nie
          daje
          > i to z tej rozpaczy takie pierdoły piszesz?

          Szkoda, że nie możemy chociaż na chwilę wrócić do czasów opisywanych
          w trylogii sienkiewiczowskiej. Masz szczęście chamie pospolity, że
          państwo polskie pozwoliło ci na bezpłatną naukę i nauczyłeś się
          pisać. Ale na udzielanie rozumu koncesji juz nie ma nawet w naszym
          dziwnym kraju i tacy "kierowcy" jak ty, którzy jeszcze 80 lat temu
          na Polesiu prowadzili wozy drabiniaste teraz "wypowiadaja się na
          forum. Oj, szkoda że minęły tamte czasy. Chama na pojedynek bym
          wprawdzie wyzwać nie mógł, ale nahajką zostałbyś potrakowany tak, że
          odechciałoby ci się twoją chamską gębę już na zawsze otwierać...
    • map4 prawo i sprawiedliwość. 19.03.08, 11:25
      Strażniczka musiała tak a nie inaczej zareagować. Mogła tylko pouczyć, ale wybór
      kary pozostaje jej decyzją i nam nic do tego. Gdyby nie zareagowała, nie
      dopełniła by ciążących na niej obowiązków służbowych. To jedna, dla straży
      miejskiej przyjemna strona medalu.

      Druga, przyjemna dla obywatela: niewystarczające oznakowanie powoduje, że
      ograniczenie nie obowiązuje. W takim przypadku wystawienie mandatu jest
      nadużyciem obowiązków służbowych, mandat musi zostać cofnięty a strażniczka
      powinna zostać dyscyplinarnie wyrzucona z pracy.

      Wreszcie trzecia strona medalu: w kapitalizmie szpitale jako usługodawcy walczą
      o klientów nie tylko poprzez zatrudnianie najlepszych lekarzy, pojedyncze pokoje
      z tv kablową i dostępem do internetu ale również poprzez zadaszone i bezpłatne
      dla klientów wielopoziomowe parkingi. Do tego każdy klient ma prawo podjechać
      bezpośrednio pod samo wejście, gdzie na ciągłym dyżurze czekają już sanitariusze
      i odbierają od kierowców pacjentów, pozwalając kierowcom w spokoju zaparkować
      samochody. Wszystko to bowiem zadowala klienta, co z kolei wiąże go z tym a nie
      innym szpitalem.

      Po zsumowaniu tych trzech punktów widzenia dochodzę do wniosku, że we Wrocławiu
      nie działa prawo, strażnicy nie mają za grosz wyczucia do pojęcia
      sprawiedliwości a kapitalizm i wolny rynek istnieją tylko w teorii.
    • sylwiam_m pikop50 20.03.08, 01:16
      Kumam o co chodzi.To przypomina mi lata 80 i gliniarzy
      wyskakujących zza krzaka,bo ktoś niewidocznego znaku stopu nie
      zauważył.Pamiętam jak robiłam prawko to instruktor pokazywał mi
      miejsca,gdzie nie widać znaków i gliniarze się czają.Jeżeli to już
      któryś raz pod tym szpitalem,to może warto ten
      znak "uwidocznić"albo zastanowić się czy będzie tam równocześnie 16
      inwalidów parkować i może kilka miejsć zostawić nie inwalidom?To
      byłoby fair i godne prężnego,życzliwego i dobrego do życia
      miasta.Ale Wrocław niestety zdycha i dusi się bo ma pełno takich
      czarowników.Wrocław już nie ten,klimat zabiły apartamentowce i
      galerie-handlowe oczywiście i nie mkną już po szynach niebieskie
      tramwaje-stoją w korkach obklejone reklamami.Ja,Wrocławianka w 2
      pokoleniu wyniosłam się z tego miasta,niestety tu już się żyć nie
      da.To nie jest już Wrocek tylko pseudometropolia takich czarowników.
      • Gość: karamba Re: pikop50 IP: *.chello.pl 20.03.08, 05:29
        Bo Wocław to miasto drobnych cwaniaczków, których ty nazywasz
        czarownikami. To z kolei, tak jak i wiele innych rzeczy, ma swoje
        korzenie we wschodniej mentalności. Łatwiej, lepiej, szybciej,
        taniej jest zakombinowac i przycwaniaczyć.
        Przykład: Koleżanka spoza Wrocławia przyjechała do naszej
        przepięknej metropolii i pyta się Wrocławianina, jak wygląda sprawa
        parkowania w centrum miasta, czy będą problemy, czy nie, ile
        kosztuje godzina postoju - itp, itd. On jej na to : Nie przejmuj
        się, w centrum zawsze gdzieś w bramie, na podwórku znajdziesz wolne
        miejsce i do tego niepłatne.
        Czyli nie można normalnie, trzeba zakombinowac. Ten przykładzik
        obrazuje sposób myślenia wielu Wrocławian...
        • czechofil Re: pikop50 20.03.08, 08:43
          > w centrum zawsze gdzieś w bramie, na podwórku znajdziesz wolne
          > miejsce i do tego niepłatne.
          > Czyli nie można normalnie, trzeba zakombinowac. Ten przykładzik
          > obrazuje sposób myślenia wielu
          Wrocławian

          Święta prawda, ale dodałbym jeszcze do tego, że oprócz naszej
          mentalności jest jeszcze w tej kwestii coś takiego jak fatalna
          polityka władz miasta. Czyli prawdą jest, że sporo mieszkańców
          Wrocławia używa samochodu, kiedy ma do przejechania tylko 2-3 km
          zamiast skorzystać w tej sytuacji z MPK, ale prawdą jest również, że
          w centrum brakuje miejsc parkingowych. Ciągle słyszymy o budowie
          parkingów podziemnych, ale jest to jak na razie tylko sfera
          wyobraźni. Najłatwiej jest wysłać Straż Miejską na "łowy". Nie dość,
          że "prestiż" władzy utrzymany to jeszcze parę złotych wpadnie...
          • Gość: karamba Re: pikop50 IP: *.chello.pl 20.03.08, 11:12
            No właśnie też mnie zastanawia, dlaczego tak mało tych parkingów w
            szeroko rozumianym centrum, a pustych placów od cholery. Nic tylko
            wiatr chula...
          • jureek Re: pikop50 04.04.08, 10:32
            czechofil napisał:


            > Święta prawda, ale dodałbym jeszcze do tego, że oprócz naszej
            > mentalności jest jeszcze w tej kwestii coś takiego jak fatalna
            > polityka władz miasta. Czyli prawdą jest, że sporo mieszkańców
            > Wrocławia używa samochodu, kiedy ma do przejechania tylko 2-3 km
            > zamiast skorzystać w tej sytuacji z MPK, ale prawdą jest również, że
            > w centrum brakuje miejsc parkingowych.

            Na wielopoziomowym parkingu, gdzie parkuję, gdy przyjeżdżam do centrum, ZAWSZE
            są wolne miejsca. Więc o co Ci chodzi z tym brakiem miejsc parkingowych?
            Jura
        • sylwiam_m Re: pikop50 20.03.08, 09:54
          Nie,źle się zrozumieliśmy-czarownicy to tzw wielki-czarownik-idiota
          o mentalności sb-ka z czasów PRL.
          • Gość: XXZ Re: pikop50 IP: *.as.kn.pl 20.03.08, 09:56
            Idiota to cie spłodził koleżanko
          • Gość: myślący ot swołocz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 10:44
            Każdy kto przestrzega zasad i nie kombinuje to zaraz esbek? Przez takich jak ty
            cwaniaczków i kombinatorów rodem z ZSRR to jest taki burdel jaki jest.
            • czechofil Re:Do myślącego "inaczej"... 20.03.08, 12:07
              > Każdy kto przestrzega zasad i nie kombinuje to zaraz esbek? Przez
              takich jak ty
              > cwaniaczków i kombinatorów rodem z ZSRR to jest taki burdel jaki
              jest

              Idąc za twoim tokiem rozumowania to faktycznie ten, który
              literalnie przestrzega prawa, które w większości powstało w czasach
              uzależnienia Polski od ZSRR musi być jakimś epigońskim,esbekoidalnym
              czarownikiem. Cwaniactwo i kombinatorstwo nie wzięło się z powietrza
              tylko z realnego życia w socjalizmie. I śmiem tu zakwestionować jego
              upadek w naszej ojczyźnie, czego dowodem jest np. nierównomiernie i
              nieproporcjonalnie do rangi zdarzeń działanie SM, czyli np. łapanie
              na źle oznaczonych parkingach pod szpitalami ich pacjentów, a z
              drugiej strony totalna absencja tejże SM na peryferiach Wrocławia,
              kiedy trzeba przepłoszyć pijaczków tłukących butelki i załawiających
              potrzeby fizjoligiczne na placu zabaw dla dzieci. Czyżby Straży
              Miejskiej przestrzeganie prawa nie dotyczyło? A może istnieje jakiś
              tajny przepis, który ogranicza działanie SM tylko do centrum naszego
              miasta...?
              • wielki_czarownik A to ciekawe 20.03.08, 15:49
                Większość obowiązujących ustaw w Polsce powstała w czasach PRL? Ciekawe... Bardzo... Tyle lat mnie bzdur na studiach uczono...
                A o czymś takim jak nowelizacja to szanowny Czechofil słyszał?
                • czechofil Re: A to ciekawe 20.03.08, 16:13
                  > A o czymś takim jak nowelizacja to szanowny Czechofil słyszał?

                  Coś tam słyszałem, Wielce Szanowny Prawniku, ale jak to się ma do
                  mojej wypowiedzi, nie wiem. Skoro nie rozumiesz, o co mi chodzi to
                  ci wytłumaczę w inny sposób. Np. zasady zachowania się na
                  skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną wprowadzono do kodeksu
                  drogowego za PRL i żadne nowelizacje tegoż kodeksu nie zmieniły
                  tego, że na czerwonym świetle stoimy, a na zielonym jedziemy. Także
                  bzdur cię nie uczyli, tylko masz problemy z interpretowaniem
                  faktów...
                  • wielki_czarownik Re: A to ciekawe 20.03.08, 16:21
                    czechofil napisał:

                    > > A o czymś takim jak nowelizacja to szanowny Czechofil słyszał?
                    >
                    > Coś tam słyszałem, Wielce Szanowny Prawniku, ale jak to się ma do
                    > mojej wypowiedzi, nie wiem.

                    Rozumiem.

                    Skoro nie rozumiesz, o co mi chodzi to
                    > ci wytłumaczę w inny sposób. Np. zasady zachowania się na
                    > skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną wprowadzono do kodeksu
                    > drogowego za PRL i żadne nowelizacje tegoż kodeksu nie zmieniły
                    > tego, że na czerwonym świetle stoimy, a na zielonym jedziemy. Także
                    > bzdur cię nie uczyli, tylko masz problemy z interpretowaniem
                    > faktów...

                    Wnioskuję więc, że zasada przechodzenia na zielonym i stania na czerwonym jest esbecka i powinna zostać zmieniona. Nic to, że te sygnały obowiązują na całym świecie i wynikają z prawa międzynarodowego a dokładniej Konwencji Wiedeńskiej z roku 1968. Przyjęte za czasów PRL znaczy się esbeckie!
                    • wielki_czarownik BTW 20.03.08, 16:26
                      Światła koloru zielonego i czerwonego są stosowane od czasów poprzedzających I wojnę. Tak więc niezbyt wiem co ma z nimi wspólnego PRL, ale są esbeckie.
                      • Gość: *** Re: BTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 21:20
                        Nie ma się co szamotać z przydepem. Wiesz przecież, że to jest jeden
                        z tych facetów co sobie roją jakieś własne zasady i nadają im rangę
                        prawa, a potem się dziwią i gorszą że normalni ludzie leją na ich
                        fobie. Widziałeś chyba jego mokre fantazje prawnicze na forum
                        rowerowym, albo jak się pienił kiedyś że zasada zamka błyskawicznego
                        na ulicach to wymysł dla cwaniaków. Oczywiście cwaniakiem był każdy,
                        kto go wyprzedza na drodze.
                        • czechofil Re: BTW 21.03.08, 00:41
                          > Nie ma się co szamotać z
                          przydepem.

                          Ból polega na tym, że twoja szamotanina może mieć tylko taki
                          charakter. Na żywo nie wystąpisz, bo sił nie masz. W sieci zaś
                          uzywasz kilku imion i myślisz, że to zrobi z ciebie bestię...
                        • czechofil Re: BTW 21.03.08, 00:47
                          > Nie ma się co szamotać z
                          przydepem.

                          Ból polega na tym, że twoja szamotanina może mieć tylko taki
                          charakter. Na żywo nie wystąpisz, bo sił nie masz. W sieci zaś
                          używasz kilku imion i myślisz, że to zrobi z ciebie bestię. Na
                          meritum cię chamku niestety nie stać. Jak wielu tobie podobnych..
                        • czechofil Re: Do anonima ***... 21.03.08, 07:30
                          Widziałeś chyba jego mokre fantazje prawnicze na forum
                          >
                          rowerowym

                          Jeśli masz chociaż odrobinę godności kmiocie (chociaż wątpię, czy w
                          ogóle wiesz, co to takiego jest) to napisz cokolwiek pod swoim
                          prawdziwym nickiem i przedstaw jakiekolwiek dowody na moje "fantazje
                          prawnicze" z forum rowerowego. I udowodnij, co to ma wspólnego z
                          obecnym tematem. Naucz się, prostaku, na czym polega dyskusja i
                          dopiero wtedy się zacznij wypowiadać...
                          • Gość: *** Re: Do anonima ***... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.08, 10:47
                            Prawdziwymi danymi podpisuję się w wartych tego miejscach. Forum GW się do nich
                            nie zalicza, za dużo na nim tałatajstwa: A to ktoś żąda współczucia za własną
                            głupotę, a to inny wymyśla własne zasady współżycia społecznego i podpiera je
                            swoją nieznajomością czasów "Trylogii", a do tego hurma smarkaterii z problamami
                            z czytaniem. Nie, to nie jest miejsce gdzie bym wystawiał własne nazwisko. Za to
                            nie zaprzeczam nigdy swojemu autorstwu, a nawet sam je wskazuję - na tyle
                            jeszcze zasługujecie.
                            • czechofil Re: Do anonima ***... 25.03.08, 23:59
                              . Forum GW się do nich
                              > nie zalicza, za dużo na nim
                              tałatajstwa:

                              Brawo. Witamy w
                              rodzinie...

                              > a nawet sam je wskazuję - na tyle
                              > jeszcze
                              zasługujecie.

                              I ty chcesz rozdawać zasługi, żałosny dewiancie...?
                              • Gość: *** Re: Do anonima ***... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.08, 09:54
                                Nie, bo "rozdawanie zasług" nie znaczy tego, co ci się wydaje, anonimie.
                          • Gość: elokwencik czechofil dyskutuje IP: *.centertel.pl 29.03.08, 15:11
                            a to co teraz napisales to jest wg ciebie dyskusja?? buhahaha
                      • czechofil Re: BTW 21.03.08, 00:35
                        > Światła koloru zielonego i czerwonego są stosowane od czasów
                        poprzedzających I
                        > wojnę. Tak więc niezbyt wiem co ma z nimi wspólnego PRL, ale są
                        esbeckie.

                        Ale tylko nieliczni zobaczą światło w tunelu... Także zacznij się
                        modlić. Ewentualnie...
                      • czechofil Re: BTW 21.03.08, 07:37
                        > Światła koloru zielonego i czerwonego są stosowane od czasów
                        poprzedzających I
                        > wojnę. Tak więc niezbyt wiem co ma z nimi wspólnego PRL, ale są
                        esbeckie

                        Twoje poglądy też są przedwojenne, Wielki Czarodzieju, a rozumienie
                        postów i zawartych w nich aluzji należy do twoich "najmocniejszych"
                        stron. Ale gdyby nie ty i tobie podobni, to nie miałbym po co
                        wchodzić na forum "GW". Nudą by wiało...
                    • czechofil Re: A to ciekawe 21.03.08, 00:59
                      > Wnioskuję więc, że zasada przechodzenia na zielonym i stania na
                      czerwonym jest
                      > esbecka i powinna zostać zmieniona. Nic to, że te sygnały
                      obowiązują na całym ś
                      > wiecie i wynikają z prawa międzynarodowego a dokładniej Konwencji
                      Wiedeńskiej z
                      > roku 1968. Przyjęte za czasów PRL znaczy się
                      esbeckie!

                      Dokładnie. Postuluję od dzisiaj totalną abnegację sygnalizacji
                      świetlnej...
    • nangaparbat3 Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi 20.03.08, 08:16
      Myslę sobie, ze nie chodzi o mandat i o te nieszczesne sto złotych - wydaje mi
      się, ze gdyby strazniczka powiedziała spokojnie "przykro mi, rozumiem pana, ale
      takie są przepisy i muszę sie ich trzymac" - machnąlbys ręką na całą sprawę.
      ale u nas to sie rzadko zdarza - sama pracuje w szkole i wciąż, z uporem godnym
      lepszej sprawy proszę kolegow: nalezy się pała, stawiaj, ale bez zbytecznych
      komentarzy, które upokarzaja i rania. Grochem o ścianę, taki nasz zwyczaj.
      • pikop58 Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi 20.03.08, 09:32
        Oczywiście że o to chodzi,a nie o sto złotych.Mniej więcej.Ja
        wyobrażałem sobie że strażnik to jest od pomocy dla obywatela.I
        powinien sie zapytać choć proforma czy się coś stało.Podchodzi do
        auta dwoje ludzi .Jedno z nich płacze. A nie wyskakiwać mi z
        ustawodawcą.I taryfikatorem.Bo wyglądało na to że żona ma czapkę
        niewidkę.Wiem ze niektórzy powiedzą ze S.M. to nie gabinet
        psychoanalityka. Dlatego pogratulowałem Prezydentowi takich
        urzędników.Są efektywni do bólu . Ja jestem inny . A wiadomo że
        każdy mierzy bliźnich swoja miarą . Jak to widać w dyskusji . Pikop58
        • Gość: Kobe Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobie IP: *.as.kn.pl 20.03.08, 09:55
          Mam nadzieje ze po tych tragicznych przezyciach nie przjedziesz
          wiecej z zona do Wroclawia.A,jesli bylaby znow potrzebna
          konsultacja to wybierz pociąg lub PKS wtedy przynajmniej problem z
          parkowaniem bedziesz miał z głowy.
          • nangaparbat3 msciwa małpa jestem, Kobe 21.03.08, 14:58
            Gość portalu: Kobe napisał(a):

            > Mam nadzieje ze po tych tragicznych przezyciach nie przjedziesz
            > wiecej z zona do Wroclawia.A,jesli bylaby znow potrzebna
            > konsultacja to wybierz pociąg lub PKS wtedy przynajmniej problem z
            > parkowaniem bedziesz miał z głowy.

            Mam nadzieję, ze w jakiejś trudnej dla siebie sytuacji zostaniesz potraktowany z
            równym taktem jak zdarzylo sie to Autorowi watku i jego żonie.
        • Gość: ja Re: pikop58 IP: *.magma-net.pl 20.03.08, 12:39
          Człowieku czy ty się dobrze czujesz??? Strażniczka miejska miała sie
          pytać "czy cos się stało"??!!! A co ją to obchodzi??Tobie chyba
          całkiem odbiło. To tak jakbys miał wymagać od lekarza aby współczuł
          ci, bo jestes chory. Każdy wykonuje swoje obowiązki i tyle.
          Współczuje Twojej kobiecie, bo ma faceta BEZ JAJ!
          • Gość: JohnyBG Re: pikop58 IP: *.cust.tele2.pl 20.03.08, 16:31
            Czytam te posty i tak sobie myslę, że źle oszacowałem liczebność czarownikoidów. Środy by nie wystarczyło. Niech będzie- czarownikoidalni won do Warszawy.
            • sylwiam_m Re: pikop58 20.03.08, 23:27
              Łoj i Wrszaffka za mała będzie,Białoruś to jest to!
              • czechofil Re: Do Wszelkiej Maści Czarowników i ich giermków. 21.03.08, 08:08
                Mamy Wielki Piątek, więc zgodnie z tradycją odpuszczam sobie dziś
                działania na forum. Chciałbym tylko na koniec dodać, że przed chwilą
                w "Faktach" na TVP3 znów mówili o działalności Straży Miejskiej, a
                konkretnie o jej bezczynności. Mieszkańcy jednej z kamienic na ul.
                Hallera od lat skarżą się na pijanych żulików, którzy totalnie
                opanowali ich podwórko. No i oczywiście nasza bohaterska Straż
                Miejska nie jest w stanie nic z tym faktem począć. Także brawo dla
                dla Naszych Stróżów Prawa i Ich Popleczników - Czarowników. Nie
                zapominajmy, że żyjemy w "państwie prawa"...
                • 3.14-ter śmiać mi się chce jak czytam większość tych postów 21.03.08, 08:28
                  3 spostrzeżenia na szybko:
                  - jedni traktują publiczne forum niczym konfesjonał
                  - drudzy wykorzystają każdą okazję, by podciągnąć ją pod swój casus (choćby nie miał z opisywanym przypadkiem nic wspólnego), tylko po to, aby wyłuszczyć własne frustracje i kompleksy (macie zarzuty pod adresem urzędników państwowych/funkcjonariuszy - to je zgłaszajcie, tam gdzie trzeba)
                  - wielki_czarownik i czechofil niczym się nie różnią od arona2004 i sothinka.

                  Wesołego Alleluja, choć mnie autoblokady w Wielki Piątek nie dotyczą :)

                  PS. Pozdrawiam wszystkich pozytywnie myślących i żyjących realnie, a nie wirtualnie.
                  • czechofil Re: Do 3.14-tera... 25.03.08, 08:34
                    > (macie zarzuty pod adresem urzędników państwowych/fun
                    > kcjonariuszy - to je zgłaszajcie, tam gdzie trzeba)

                    Albo nie przeczytałeś wszystkich moich wypowiedzi albo nie
                    rozumiesz, co czytasz. Pisałem już, że zgłaszałem i to wielokrotnie,
                    niestety nic to nie dało. Dlatego nie będę bronił SM na tym forum,
                    bo uważam, że od obywateli wymagają respektowania prawa w sytuacjach
                    co najmniej wątpliwych (gruntowy, czyli jakiś samorodny, nieformalny
                    parking, pogięta tablica, brak znaków poziomych), a sami traktują
                    prawo wybiórczo, pojawiając się tylko tam, gdzie dla nich jest to
                    najkorzystniejsze i najwygodniejsze...
                    • 3.14-ter Re: Do czechofila 25.03.08, 08:43
                      Czytam i rozumiem coraz więcej. Sądząc po Twoich postach (nie tylko w tym wątku) jesteś kolejną krową, która dużo ryczy, ale ilości mleka śladowe...

                      PS. Interweniować trzeba umieć szanowny czechofilu :)
                      • czechofil Re: Do czechofila 25.03.08, 08:57
                        > Czytam i rozumiem coraz więcej. Sądząc po Twoich postach (nie
                        tylko w tym wątku
                        > ) jesteś kolejną krową, która dużo ryczy, ale ilości mleka
                        śladowe...

                        A ty kim jesteś, przemądrzały moralisto? Gdzież to można zobaczyć
                        to "mleko", które tak obficie z ciebie
                        wypływa?

                        > PS. Interweniować trzeba umieć szanowny
                        czechofilu :)

                        Opowiem ci krótką historię. Mieszkam w dzielnicy domków
                        jednorodzinnych i mam sąsiada, który notorycznie nie odsnieża
                        chodnika przed swoją posesją. Zgłaszałem to kilkakrotnie osobiście
                        strażnikowi miejskiemu w naszej szkole podstawowej (gdzie ma
                        siedzibę), a także dzwoniłem do ich głównego centrum dowodzenia. To
                        co mam jeszcze zrobić? Napisać do prezydenta Wrocławia? A może ty
                        masz jakąś światłą, "mleczną" radę...?
                        • 3.14-ter Re: Do czechofila 25.03.08, 09:10
                          Jestem przemądrzałym moralistą - sam sobie odpowiedziałeś i przy tym pozostań. Nie mam potrzeby "mlecznego ekshibicjonizmu", żeby coś komuś udowadniać.

                          PS. Wiem, że trudno się pogodzić z myślą, że niektórzy mają siłę przebicia/oddziaływania, a inni nie. Ale nie trać wiary, zamiast pouczać innych na forum, popracuj nad sobą :)
                          • czechofil Re: Do czechofila 25.03.08, 09:34
                            > Nie mam potrzeby "mlecznego ekshibicjonizmu", żeby coś komuś
                            udowadniać.

                            Nie masz po prostu nic mądrego do powiedzenia, brakiem potrzeb się
                            nie zasłaniaj. Twoje moralizatorskie teksty są zwyczajnie puste w
                            treści...

                            > Ale nie trać wiary, zamiast pouczać innych na forum, pop
                            > racuj nad
                            sobą :)

                            I vice versa, jeśli w ogóle wiesz, co to znaczy, Wielki Nadęty
                            Moralizatorze...
                            • 3.14-ter Re: Do czechofila 25.03.08, 09:44
                              Pluj jadem dalej, po lekturze Twoich ostatnich "mądrości" widzę, że nie tylko ja mam ubaw.

                              Pozdrawiam Cię autorze "pełnych" tekstów. Jako Wielki Nadęty Moralizator odmówię sobie wyjątkowo sugestii... "pełnych czego". Baw się dobrze.
                              • czechofil Re: Do 3.14-tera... 25.03.08, 10:11
                                > Pluj jadem dalej, po lekturze Twoich ostatnich "mądrości" widzę,
                                że nie tylko j
                                > a mam ubaw.

                                Widzę, że zaczyna cię przerastać dyskusja ze mną i zaczynasz się
                                chować za jakichś bliżej nie określonych "innych". No cóż, chowanie
                                się za czyjeś plecy to typowe zachowanie tchórzy. Co do twoich
                                zaś "mądrości" odnieść się nie jestem w stanie, bo nie napisałeś
                                jeszcze nic zgodnego merytorycznie z tematem. Chyba, że za fakt ten
                                uważasz porównanie mnie do Wielkiego
                                Czarodzieja...?

                                > Pozdrawiam Cię autorze "pełnych"
                                tekstów

                                Pozdrawiać to sobie możesz swoją ciocię, a co do tekstów to ja
                                przynajmniej staram się pisać zgodnie z tematem. A tu zawsze trafi
                                się jakiś Wielki Czarodziej albo Wielki Moralizator i próbuje
                                narzucać na forum swoją Wielką Wizję Świata. No cóż, świat zawsze
                                był pełen megalomańskich
                                buców...
                                • 3.14-ter Re: Do czechofila 25.03.08, 10:33
                                  "megalomańskich buców?" Nadzwyczaj trafnie się dookreśliłeś :-) Sam bym tego lepiej nie ujął... no może oprócz tego, że z pieniactwem i słomą z butów nie stanowi to najlepszego połączenia. Pisz zdrów, żegnam (przerośnięty Wielki Nadęty Moralizator buahahaha).
                                  • czechofil Re: Do czechofila 26.03.08, 00:05
                                    > "megalomańskich buców?" Nadzwyczaj trafnie się dookreśliłeś :-)
                                    Sam bym tego le
                                    > piej nie
                                    ujął.

                                    Dokładnie, bucu nadęty. I nie próbuj tutaj projektować, bo to
                                    raczej nie jest twoja najmocniejsza
                                    strona...

                                    no może oprócz tego, że z pieniactwem i słomą z butów nie stan
                                    > owi to najlepszego połączenia. Pisz zdrów,
                                    żegnam

                                    Pożegnac to ja sobie pozwolę, ciebie bucu nadęty. A słoma z butów
                                    to wychodzi jeszcze w trzecim pokoleniu. Tak mówił mój dziadek o
                                    takich chamach jak ty...
                                    • Gość: Čech Čechofil! Jdi do prdele! IP: 91.198.209.* 26.03.08, 08:23
                                      Pokud zhruba víš o co jde vole.
                                      • czechofil Re: Do "pseudoczecha"... 26.03.08, 09:14
                                        Ano vim vole jeno myslim co nekto zhruba tebe nasral v hlavu. Taky
                                        vim co je to moc tezky pripad. Bud zdrav vole, nazdar...
                                        • Gość: Čech Do "pseudoczechofila"... IP: 91.198.209.* 26.03.08, 09:32
                                          Taky si myslím, že je to nejen těžký případ ale raději neléčitelný případ. Pokud budeš kamarádit s krávama...
                                          • czechofil Re: Do "pseudoczecha"... 26.03.08, 09:58
                                            Ty jsi chytrej jeno myslim co kravy jsou chytrejsi od tebe... vole.
        • nangaparbat3 straznik do pomocy? 21.03.08, 14:57
          Ja sobie wyobrażam, ze pracownicy słuzby zdrowia są do pomocy - i jak juz jestem
          naprawdę chora i naprawdę źle się czuję, to zazwyczaj konczę wizyte w przychodni
          atakiem wsciekłości lub histerii - tak wielki jest rozziew miedzy moimi
          wyobrazeniami o a rzeczywistością.
    • taxi.wroclaw To jest polska paranoja 21.03.08, 14:09
      Ludzie to są jaja.W XXI wieku rozpatrywać problemy prawne w odniesieniu do
      logiki indywidualnie-emocjonalnej, jest zjawiskiem chorym. Istnieją
      przepisy i należy ich przestrzegać! Gdyby szanowny "pokrzywdzony przez los"
      wskutek korków komunikacyjnych spóźnił się na samolot,pociąg, czy autobus, to
      nie pisałby idiotycznych żali na LOS. Tu też trzeba było tak zaplanować podróż
      do "obcego" miasta, żeby uwzględnić możliwość spóźnienia. Własną opieszałość,
      brak wyobraźni i głupotę należy zwalić
      na tych, których zadaniem jest pilnowanie porządku. LUDZIE TO NIE TE CZASY!
      • nangaparbat3 Re: To jest polska paranoja 21.03.08, 15:01
        Faktycznie, nie te czasy.
        Tylko ze to czasy są chore, i ci którzy dobrze w nich funkcjonuja.
        Współczuję.
      • Gość: 7z10 Re: To jest polska paranoja IP: *.e-wro.net.pl 23.03.08, 10:59
        Taksówkarz-gawędziarz, mentor, to nie jest zwyczajny taksiarz, to
        filozof drogi. Czytając jego błyskotliwe i trafne uwagi, aluzje,
        krótkie cięte riposty i wnikliwe analizy mamy poczucie obcowania z
        samą Kasandrą (sprawdz w Wikipedii kto to był).
        ...ale dlaczego wciąż tak bardzo wstydzisz się swojej firmy
        anonimku?
      • czechofil Re: To jest polska paranoja 25.03.08, 08:49
        > Ludzie to są jaja.W XXI wieku rozpatrywać problemy prawne w
        odniesieniu do
        > logiki indywidualnie-emocjonalnej, jest zjawiskiem chorym.
        Istnieją
        > przepisy i należy ich
        przestrzegać!

        Jajami jest to, że SM wlepia mandaty na jakichś nieformalnych,
        gruntowych parkingach, które do tego są oznaczone niezgodnie z
        prawem, a praktycznie w ogóle nieoznaczone (jakaś pogięta tablica!).
        Z drugiej zaś strony nie można się doprosić o wizytę SM, żeby
        ukarała sąsiada, który notorycznie nie odśnieża chodnika przed swoją
        posesją. Przepisów należy przestrzegać (dotyczy to także SM), ale
        logicznych, konsekwentnych i - przede wszystkim - zgodnych z prawem.
        Nikt nie zmusiłby mnie do zapłacenia mandatu za postój na takim,
        pożal się Boże, "parkingu"...
        • Gość: *** Re: To jest polska paranoja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.08, 12:21
          > Jajami jest to, że SM wlepia mandaty na jakichś nieformalnych,
          > gruntowych parkingach, które do tego są oznaczone niezgodnie z
          > prawem, a praktycznie w ogóle nieoznaczone (jakaś pogięta tablica!).

          Dziwnym trafem olewacze znaków zawsze trafiają wyłącznie na "pogięte tablice".

          > Nikt nie zmusiłby mnie do zapłacenia mandatu za postój na takim,
          > pożal się Boże, "parkingu"...

          Buhahaha.
          • czechofil Re: To jest polska paranoja 26.03.08, 00:12
            > Dziwnym trafem olewacze znaków zawsze trafiają wyłącznie
            na "pogięte
            tablice".

            Przynajmniej w coś trafiają, biedaku. Wyobraź sobie, że czasami
            można w coś trafić...
            Buhahaha...

            • Gość: *** Re: To jest polska paranoja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.08, 09:52
              Masz trudności z odróżnieniem "na" od "w"?
              • czechofil Re: To jest polska paranoja 26.03.08, 10:02
                > Masz trudności z odróżnieniem "na"
                od "w"?

                A ty masz trudności z odróżnieniem świadomego złamania prawa od
                nieświadomego...
                • cortez_9874 Uwielbiam trolle! 26.03.08, 10:24
                  Patrzysz na wątek (najczęściej traktujący o sprawach tak błahych, że niewartych pisania), który miał kilkanaście odpowiedzi i nagle po kilku dniach orientujesz się, że urósł już do rangi popularnego za sprawą kilku megalomanów, którzy dawno już (o ile w ogóle) nie pamiętają o jego istocie, tylko przerzucają się nawzajem błotem/wyzwiskami podbudowując swoje e-penisy. Ale cóż... większość normalnych ludzi ma normalne problemy, życie i bliskich, więc szkoda im czasu na takie trollowanie, mniejszość w postaci garstki znanych i nieustannie tych samych osobników przedkłada wirtualne pyskówki nad życie w realu. Smutne to i śmieszne zarazem.
                  • czechofil Re: Uwielbiam Przemądrzałych Filozofów.. 26.03.08, 10:37
                    > że urósł już do rangi popularnego za sprawą kilku megalomanów,
                    którzy da
                    > wno już (o ile w ogóle) nie pamiętają o jego istocie, tylko
                    przerzucają się naw
                    > zajem błotem/wyzwiskami podbudowując swoje e-
                    penisy.

                    Chętnie bym podyskutował o meritum, z tobą również Wielki Nadęty
                    Moralizatorze, ale większość z obecnych tu "dyskutantów" to tak
                    tragicznie debilni buce, że pozostaje mi jedynie z nimi pyskować
                    (ostatnio nawet po czesku). Z chamem trzeba po chamsku - jak mawiał
                    mój dziadek - inaczej nie zrozumie...
                    • gospi dziadkowi czechofila współczujemy wnuka 26.03.08, 10:42
                      pewnie się przodek ze wstydu w grobie przewraca...
                • Gość: *** Re: To jest polska paranoja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.08, 10:37
                  Ty nie masz? No to gratuluję bezmyślności. Może powinieneś się zatrudnić jako
                  sędzia? Z takim wyczuciem prawdziwych okoliczności tylko byś popatrzył w
                  szczere oczy oskarżonego i uniewinnił.

                  (Mimo że nie odróżniasz "na" od "w".)
                  • czechofil Re: Do anonima ***... 26.03.08, 10:47
                    > Ty nie masz? No to gratuluję
                    bezmyślności.

                    Ostatni raz ci powtarzam. Okoliczności tej sprawy są na tyle
                    skomplikowane (choćby casus tej pogiętej tablicy), że zachowanie SM
                    było w tej sytuacji niewspółmiernie ostre do zdarzenia. I nie chodzi
                    mi o płaczącą kobietę, ani o roztargnienie tego człowieka. On się i
                    tak w końcu przyznał do błędu i mandat zapłacił, ale ja bym poszedł
                    z tym do sądu grodzkiego i starałbym się udowodnić, że pogięty
                    (czyli zniszczony) znak nie jest dla mnie miarodajny. Poza tym
                    brakowało tam znaków poziomych, co również w/g mnie wyklucza to
                    miejsce z jakiejkolwiek formy parkingu dla niepełnosprawnych. I
                    jeśli tego ciągle nie rozumiesz i znów zaczniesz się wymądrzać, mogę
                    z tobą dalej dyskutować, tylko powiedz mi, po co...?
                    • Gość: JohnyBG Do Czechofila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 10:58
                      Drogi Czechofilu,
                      Po przemyśleniach wychodzi mi, że to ja, Ty i jeszcze paru z tego
                      forum powinniśmy sie przenieść do Środy. Jestesmy niestety w
                      mniejszości. Pora umierać.
                    • 3.14-ter "Ale ja bym to, ja bym tamto" 26.03.08, 11:07
                      zważywszy na ostatni wpis (nieistotne czy zasadny czy nie):
                      "[...] ale ja bym poszedł z tym do sądu grodzkiego i starałbym się udowodnić, że pogięty (czyli zniszczony) znak nie jest dla mnie miarodajny".

                      i jednocześnie kolejne "ja bym" (sąsiad, który notorycznie nie odsnieża chodnika przed swoją posesją na osiedlu czechofila)

                      nie wróżę sukcesu także na polu parkowania, hahaha.
                      • czechofil Re: "Ale ja bym to, ja bym tamto" 26.03.08, 12:58
                        > nie wróżę sukcesu także na polu parkowania, hahaha.

                        Nigdy nie miałem żadnych zatargów ze SM podczas parkowania. W ogóle
                        mało jeżdżę po Wrocławiu autem, więcej kilometrów po naszym mieście
                        robię na rowerze i nie mam dzięki temu żadnych problemów z
                        parkowaniem. Ale czy to znaczy, że nie mogę się na ten temat
                        wypowiadać...?
                    • Gość: *** Re: Do anonima ***... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.08, 11:39
                      Pogięty (o ile w ogóle był pogięty) znak drogowy nie przestaje być znakiem
                      drogowym. Oznakowanie poziome jest zbędne, jeżeli cały parking jest oznaczony
                      jako "dla niepełnosprawnych", dyletancki anonimie. Okoliczności są banalnie
                      proste, a całą sprawę nakręcił jeden pieniacz nieumiejący się przyznać do błędu,
                      nawet kosztem wyrządzenia krzywdy własnej żonie.
                      • czechofil Re: Do anonima ***... 26.03.08, 13:13
                        > Pogięty (o ile w ogóle był pogięty) znak drogowy nie przestaje być
                        znakiem
                        >
                        drogowym.

                        Jeśli jest tak pogięty, że jest nieczytelny, to
                        niestety "dyletancki anonimie" znak taki przestaje pełnić swoją
                        funkcję. Tak samo jak znak, który jest zasłonięty np. przez krzaki.
                        Parę lat temu policjant odstąpił od ukarania mnie, kiedy udowodniłem
                        mu, że nie byłem w stanie dojrzeć znaku zakazu postoju, bo był
                        kompletnie zasłonięty przez gałąź
                        kasztanowca...

                        Oznakowanie poziome jest zbędne, jeżeli cały parking jest oznaczony
                        > jako "dla niepełnosprawnych", dyletancki
                        anonimie.

                        Ale musi być najpierw prawidłowo oznaczony, za pomocą znaku, który
                        jest czytelny, a nie pogięty... "Dyletancki
                        anonimie"...
                        • Gość: *** Re: Do anonima ***... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.08, 13:41
                          > Jeśli jest tak pogięty, że jest nieczytelny, to
                          > niestety "dyletancki anonimie" znak taki przestaje pełnić swoją
                          > funkcję.

                          A był tak pogięty? No właśnie, nic nie wiesz na ten temat, a robisz z gęby
                          cholewę. Mało tego, skoro strażnicy byli w stanie pokazać ten znak, to nie mógł
                          być tak pogięty, żeby go nie było widać. I tyle z twoich pseudoprawniczych
                          polucji, anonimie.
                          • czechofil Re: Do anonima ***... 26.03.08, 15:17
                            > A był tak pogięty? No właśnie, nic nie wiesz na ten temat, a
                            robisz z gęby
                            >
                            cholewę.

                            A ty skąd wiesz, że nie był pogięty? Byłeś tam? Ja zakładam, że
                            facet pisze prawdę, ty że nie. Ale nie uzurpuj sobie prawa do
                            głoszenia jedynej prawdy, skoro nie znasz sytuacji z
                            bliska...

                            Mało tego, skoro strażnicy byli w stanie pokazać ten znak, to nie
                            mógł
                            > być tak pogięty, żeby go nie było widać. I tyle z twoich
                            pseudoprawniczych
                            > polucji, anonimie.

                            A skąd masz takie informacje? Strażnicy pokazali znak, ale czy był
                            czytelny i widoczny - tego nie wiemy. Nasz bohater go nie widział,
                            więc musimy mu wierzyć. Z tego wynika, że z tym znakiem coś jest na
                            rzeczy i w tego typu przypadku wszystkie wątpliwości powinny być
                            rozstrzygane na korzyść kierowcy. I nie ma to nic wspólnego z
                            polucjami, chyba że tak często je miewasz, że ci się Prawo o Ruchu
                            Drogowym z nimi
                            kojarzy...

                            • Gość: *** Re: Do anonima ***... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.08, 16:00
                              Znowu masz problemy z rozumieniem przeczytanego tekstu. Nikt nie neguje tego, że
                              znak był pogięty. Ale tylko w twojej fantazji on jest pogięty tak, że to
                              utrudnia (albo nawet uniemożliwia) jego rozpoznanie. A jak wyjeżdżasz z
                              tłumaczeniem wątpliwości na korzyśc oskarżonego, to przecież oskarżona jest
                              strażniczka, a nasz pieniacz - oskarżycielem. I to on powinien udowodnić że go
                              nękali za niewidoczny znak. Nie zrobił tego.
                              • czechofil Re: Do anonima ***... 26.03.08, 17:59
                                > Ale tylko w twojej fantazji on jest pogięty tak, że to
                                > utrudnia (albo nawet uniemożliwia) jego
                                rozpoznanie.

                                A w twojej fantazji (i paru twoich pobratymców) jest on czytelny.
                                Nie ma na to żadnych
                                dowodów...

                                A jak wyjeżdżasz z
                                > tłumaczeniem wątpliwości na korzyśc oskarżonego, to przecież
                                oskarżona jest
                                > strażniczka, a nasz pieniacz - oskarżycielem. I to on powinien
                                udowodnić że go
                                > nękali za niewidoczny znak. Nie zrobił
                                tego.

                                To prawda, ja na jego miejscu zrobiłbym zdjęcie tego znaku i nikomu
                                bym się nie żalił, tylko czekał cierpliwie na rozprawę w sądzie. Co
                                do pieniactwa zaś to włączyłem się do tej dyskusji tylko dlatego, że
                                tacy pieniacze jak ty (i paru tobie podobnych) rozpoczęli na tego
                                człowieka niespotykanie wulgarną nagonkę. A ja po prostu genetycznie
                                nie znoszę chamstwa...
                                • Gość: *** Re: Do anonima ***... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.08, 10:22
                                  > > Ale tylko w twojej fantazji on jest pogięty tak, że to
                                  > > utrudnia (albo nawet uniemożliwia) jego
                                  > rozpoznanie.
                                  >
                                  > A w twojej fantazji (i paru twoich pobratymców) jest on czytelny.
                                  > Nie ma na to żadnych
                                  > dowodów...

                                  Są. Pieniacz kosztem żony nie mówi że znak był nieczytelny. Nie neguje w
                                  najmniejszym stopniu tego że na miejscu jest oznakowanie pionowe.

                                  > do pieniactwa zaś to włączyłem się do tej dyskusji tylko dlatego, że
                                  > tacy pieniacze jak ty (i paru tobie podobnych) rozpoczęli na tego
                                  > człowieka niespotykanie wulgarną nagonkę. A ja po prostu genetycznie
                                  > nie znoszę chamstwa...

                                  ROOOOOOOOTFL :-) To musisz chyba ciągle brać coś immunosupresyjnego, bo by cię
                                  inaczej własna genetyka zarąbała.
                                  • czechofil Re: Do anonima ***... 27.03.08, 10:35
                                    > Są. Pieniacz kosztem żony nie mówi że znak był nieczytelny. Nie
                                    neguje w
                                    > najmniejszym stopniu tego że na miejscu jest oznakowanie pionowe.

                                    Chłopie, czy ty się nie nazywasz czasem Forrest Gump? Ile ci można
                                    tłumaczyć, że gość "w ogóle" nie zauważył znaku, a jego pogięcie
                                    tylko dodatkowo potwierdziło fakt złego oznaczenia miejsc dla
                                    niepełnosprawnych na tym
                                    parkingu...

                                    > To musisz chyba ciągle brać coś immunosupresyjnego, bo by cię
                                    > inaczej własna genetyka
                                    zarąbała.

                                    Kolejny "projektant" się znalazł. Nie wiem czy wiesz, ale to co
                                    robisz, czyli wmawianie innym swoich fobii jest dewiacją
                                    psychiczną...
                                    • Gość: *** Re: Do anonima ***... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.08, 10:44
                                      > Chłopie, czy ty się nie nazywasz czasem Forrest Gump? Ile ci można
                                      > tłumaczyć, że gość "w ogóle" nie zauważył znaku, a jego pogięcie
                                      > tylko dodatkowo potwierdziło fakt złego oznaczenia miejsc dla

                                      Od kiedy to niezauważenie przez kierowcę znaku dowodzi złego oznaczenia? A
                                      rzekome pogięcie wręcz świadczy o tym, że on nie ma nic innego na swoje
                                      usprawiedliwienie. Tymczasem żeby pogięcie miało jakiekolwiek znaczenie, znak
                                      musiałby być po prostu zgięty na pół.

                                      > > To musisz chyba ciągle brać coś immunosupresyjnego, bo by cię
                                      > > inaczej własna genetyka
                                      > zarąbała.
                                      >
                                      > Kolejny "projektant" się znalazł. Nie wiem czy wiesz, ale to co
                                      > robisz, czyli wmawianie innym swoich fobii jest dewiacją
                                      > psychiczną...

                                      No tak, użyłem trudnego słowa i kolo nic nie pojął. Widać że nieodrodny potomek
                                      swojego dziadka-nieuka potrafiącego się posłużyć tylko pejczem, a nie głową.
                                      • czechofil Re: Do anonima ***... 27.03.08, 12:45
                                        > No tak, użyłem trudnego słowa i kolo nic nie pojął. Widać że
                                        nieodrodny potomek
                                        > swojego dziadka-nieuka potrafiącego się posłużyć tylko pejczem, a
                                        nie głową.

                                        Dla ciebie na pewno to słowo jest zbyt trudne, bo nie nie masz
                                        pojęcia, co ono znaczy. Lekarstwa, które wymieniłeś, zażywają ludzie
                                        po przeszczepach i nie ma to nic wspólnego z genetyką. Musiałeś nie
                                        uważać na lekcjach biologii, chyba się wtedy brandzlowałeś pod
                                        ławką...

                                        > Od kiedy to niezauważenie przez kierowcę znaku dowodzi złego
                                        oznaczenia?

                                        Już o tym pisałem na tym forum. Jeśli znak jest uszkodzony bądź
                                        zasłonięty, np. przez krzaki, jego treść przestaje
                                        obowiązywać...

                                        A
                                        > rzekome pogięcie wręcz świadczy o tym, że on nie ma nic innego na
                                        swoje
                                        >
                                        usprawiedliwienie.

                                        Rzekome, nie rzekome, co ma jeszcze mieć na swoje
                                        usprawiedliwienie, czego ma nie mieć... Nie o tym jest dyskusja,
                                        tumanie, czepiłeś się tego znaku jak rzep psiego ogona i zejść z
                                        niego nie możesz. Tłumaczę ci ostatni raz, że przyjechał człowiek z
                                        obcego miasta z chorą żoną, był w stresie i zaparkował auto na
                                        jakimś szemranym, samozwańczym, "kontrowersyjnie" oznaczonym
                                        parkingu pod szpitalem. W tym czasie pojawiła się tam jakimś cudem
                                        SM (chociaż w innych miejscach naszego miasta trudno się jej
                                        dopatrzyć latami) i z wielką srogością i powagą wlepiła człowiekowi
                                        mandat. A ja śmiem twierdzić, że "porażająca" moc
                                        tego "przestępstwa" była tak żałosna, że dzielna pani strażnik - po
                                        zorientowaniu się w sytuacji - mogła poprzestać jedynie na
                                        pouczeniu. Ot i tyle...
                                        • Gość: Obserwator A ten dalej ujada... hehe IP: 91.198.209.* 27.03.08, 13:15
                                          "Jeśli znak jest uszkodzony bądź zasłonięty, np. przez krzaki, jego treść przestaje obowiązywać..." - byłeś tam? Widziałeś znak? Zachowujesz się jak gó..arz, który ujeżdża po pasie startowym motorynką, a złapany przze służby tłumaczy się, że znak "lotnisko" był zgięty, wskutek czego trudno go było zauważyć, więc nie obowiązuje. Jak czytam wypociny takich "mądralińskich" to zaczynam żałować, że ZOMO zlikwidowali...

                                          PS. "mogła poprzestać jedynie na pouczeniu". Mogła, ale nie musiała. Przestań się tak troszczyć o przyjezdnych (jednocześnie obrażając wszem i wobec tutejszych), a jak tak dobrze czujesz się w roli trybuna ludowego, to kandyduj. Choć dobry trybun to trybun skuteczny, a Ty - zdaje się - nie masz specjalnych dokonań na tym polu, nieprawdaż?
                                          • czechofil Re: Do obserwatora... 27.03.08, 13:43
                                            > "Jeśli znak jest uszkodzony bądź zasłonięty, np. przez krzaki,
                                            jego treść przes
                                            > taje obowiązywać..." - byłeś tam? Widziałeś znak? Zachowujesz się
                                            jak gó..arz,
                                            > który ujeżdża po pasie startowym motorynką, a złapany przze służby
                                            tłumaczy się
                                            > , że znak "lotnisko" był zgięty, wskutek czego trudno go było
                                            zauważyć, więc ni
                                            > e
                                            obowiązuje.

                                            A ty go widziałeś mądralo? I nie ja sobie wymyśliłem, że znak
                                            uszkodzony, czyli nieczytelny nie obowiązuje, tylko tak stanowi
                                            prawo w tym kraju, niedouczony
                                            głąbie...

                                            > Jak czytam wypociny takich "mądralińskich" to zaczynam żałować, ż
                                            > e ZOMO
                                            zlikwidowali...

                                            W czasach, kiedy istniało ZOMO za pisanie takich bredni mógłbyś
                                            trafić do pudła. A mimo to ja nie żałuję, że te czasy już są
                                            prehistorią. Psy zawsze będą szczekać, a karawana jedzie
                                            dalej...

                                            . Przestań s
                                            > ię tak troszczyć o przyjezdnych (jednocześnie obrażając wszem i
                                            wobec tutejszyc
                                            >
                                            h),

                                            Nie rozróżniam ludzi względem pochodzenia, miejscowy "patrioto".
                                            Jak ktoś jest matołem, to "wrocławskość" mu w tym nie
                                            pomoże...

                                            Choć dob
                                            > ry trybun to trybun skuteczny, a Ty - zdaje się - nie masz
                                            specjalnych dokonań
                                            > na tym polu, nieprawdaż?

                                            Następny Wielki Nadęty Moralizator się znalazł. A może ty ciągle
                                            jesteś tym samym palantem, tylko imiona zmieniasz? Jeśli nie, to
                                            jesteś kolejnym wcieleniem Wielkiego Czarownika, ale reinkarnacja
                                            też ma swoje granice, także pomyśl o tym...
                                            • Gość: Obserwator A ten dalej ujada, hehe IP: 91.198.209.* 27.03.08, 13:56
                                              Zatem miłego ujadania Burku - do tego nadajesz się doskonale, a swoim knajackim zachowaniem (zapewne po dziadku) zaprzeczasz każdemu napisanemu słowu.

                                              Lepiej być Wielkim Nadętym Moralizatorem niż lamusem, także pomyśl o tym.
                                              • czechofil Re: Do Obserwatora... 27.03.08, 22:15
                                                > Zatem miłego ujadania Burku - do tego nadajesz się doskonale, a
                                                swoim knajackim
                                                > zachowaniem (zapewne po dziadku) zaprzeczasz każdemu napisanemu
                                                słowu.

                                                Knajactwo to twoja domena, prostaku z PGR-u, a ja się tylko do
                                                ciebie próbuję dostosować. A od mojego dziadka (nie żyje już od
                                                wielu lat) się odczep, bo się bronić już nie jest w stanie. Ale jak
                                                by żył, to by cię wybatorzył jak
                                                kundla...

                                                > Lepiej być Wielkim Nadętym Moralizatorem niż lamusem, także
                                                pomyśl o tym.

                                                Ty lepiej pomyśl, zanim cokolwiek jeszcze tu napiszesz. Twoje
                                                nadęte opinie mało kogo interesują. Idź lepiej do świadków jehowy i
                                                zatrudnij się u nich jako "ewangelista"...
                                                • Gość: Obserwator czechofil IP: 91.198.209.* 28.03.08, 08:01
                                                  S S I J
                                        • Gość: *** Re: Do anonima ***... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.08, 13:45
                                          > Dla ciebie na pewno to słowo jest zbyt trudne, bo nie nie masz
                                          > pojęcia, co ono znaczy. Lekarstwa, które wymieniłeś, zażywają ludzie
                                          > po przeszczepach i nie ma to nic wspólnego z genetyką. Musiałeś nie
                                          > uważać na lekcjach biologii, chyba się wtedy brandzlowałeś pod
                                          > ławką...

                                          Cały człowiek ma coś wspólnego z genetyką. W szczególności jak jesteś chamem
                                          genetycznie nie znoszącym chamstwa to immunosupresanty bardzo ci się przydadzą,
                                          bo inaczej dostaniesz odrzutu. Łba, albo samego mózgu. Chociaż właściwie wygląda
                                          na to, że już za późno na te leki.

                                          > Już o tym pisałem na tym forum. Jeśli znak jest uszkodzony bądź
                                          > zasłonięty, np. przez krzaki, jego treść przestaje
                                          > obowiązywać...

                                          Zgadza się. Ale nie przestaje obowiązywać jak kierowca jest gapa.

                                          A tłumaczenia, które wepchnąłeś na koniec to możesz wciskać swojemu dzidziusiowi
                                          z pejczem. On by się pewnie na takie bzdety nabrał.
                                          • czechofil Re: Do anonima ***... 27.03.08, 22:22
                                            > Cały człowiek ma coś wspólnego z genetyką. W szczególności jak
                                            jesteś chamem
                                            > genetycznie nie znoszącym chamstwa to immunosupresanty bardzo ci
                                            się przydadzą,
                                            > bo inaczej dostaniesz odrzutu. Łba, albo samego mózgu. Chociaż
                                            właściwie wygląd
                                            > a
                                            > na to, że już za późno na te leki.

                                            Tobie za to już żadne leki nie pomogą. Nie współczuję, lecz
                                            niestety jednego kretyna na świecie mniej różnicy nie
                                            zrobi...

                            • Gość: Piotrek Nie wytrzymam, ktoś tutaj ma nierówno pod sufitem IP: *.telsat.wroc.pl 26.03.08, 17:20
                              bo większej bzdury dawno nie czytałem... "Nasz bohater go nie widział, więc musimy mu wierzyć".

                              Po pierwsze chyba Twój bohater, bo na pewno nie jest to gieroj z mojej bajki, więc nie wycieraj sobie gęby tajemniczą większością (którą notabene sam negujesz)

                              Po drugie nic nie musimy, a już na pewno nie uwierzę komuś, kto żali się na publicznym forum, bo dostał mandacik. Żenua.

                              • czechofil Re: Nie wytrzymam, ktoś tutaj ma nierówno pod suf 26.03.08, 17:44
                                > bo większej bzdury dawno nie czytałem... "Nasz bohater go nie
                                widział, więc mus
                                > imy mu wierzyć".

                                Gdybyś zajrzał do mojego pierwszego postu, zauważyłbyś, że nie
                                neguję mandatu, uważam że gość się za bardzo żali, ale nie spodobały
                                mi się wulgarne inwektywy Wielkiego Czarodzieja pod jego adresem.
                                Tak jak pisałem, sprawa nie jest czarno-biała, zwracałem np. uwagę
                                na to, że Straż Miejska działa w tych obszarach i tylko wtedy, kiedy
                                jest to dla niej wygodne. No cóż, ale skoro to są
                                bzdury...

                                > Po drugie nic nie musimy, a już na pewno nie uwierzę komuś, kto
                                żali się na pub
                                > licznym forum, bo dostał
                                mandacik.

                                Ja nie muszę mu wierzyć, wystarczy że wiem, jak działają nasze
                                służby porządkowe. I zawsze w takich sytuacjach będę bronił każdego
                                przed leniami ze Straży
                                Miejskiej...

                                > Po pierwsze chyba Twój bohater, bo na pewno nie jest to gieroj z
                                mojej bajki, w
                                > ięc nie wycieraj sobie gęby tajemniczą większością (którą notabene
                                sam negujesz

                                Słowo "bohater" ma dwa znaczenia, tumanie. W tym wypadku jest to
                                bohater, czyli postać występująca w tej konkretnej historii. I nie
                                musi się wcale ta postać wykazywać jakimiś bohaterskimi czynami.
                                Radzę sięgnąć do słownika języka polskiego i się trochę douczyć...
                                • Gość: Piotrek Re: Nie wytrzymam, ktoś tutaj ma nierówno pod suf IP: *.telsat.wroc.pl 26.03.08, 17:52
                                  "Słowo 'bohater' ma dwa znaczenia", podobnie jak "gieroj" tumanie. Radzę sięgnąć do słownika języka rosyjskiego i się trochę douczyć...
                                  • czechofil Re: Nie wytrzymam, ktoś tutaj ma nierówno pod suf 26.03.08, 18:01
                                    > "Słowo 'bohater' ma dwa znaczenia", podobnie jak "gieroj" tumanie.
                                    Radzę sięgną
                                    > ć do słownika języka rosyjskiego i się trochę
                                    douczyć...

                                    A co ma piernik do wiatraka? Weź się chłopie już połóż i
                                    wytrzeźwiej, bo zaczynasz bredzić...
                                    • Gość: Piotrek Re: Nie wytrzymam, ktoś tutaj ma nierówno pod suf IP: *.telsat.wroc.pl 26.03.08, 18:44
                                      Jak nie wiesz co ma piernik do wiatraka to stul pysk i nie zabieraj głosu. Znalazł się pionier walki z systemem, wszystkich poucza i pyszczy, a gó..anej sprawy z własnym sąsiadem nie potrafi załatwić. Nie musisz odpisywać prostaczku, takich jak ty traktuję zgodnie z dewizą dziadka, czyli adekwatnie do poziomu "adwersarza": PO CHAMSKU.
                                      • czechofil Re: Nie wytrzymam, ktoś tutaj ma nierówno pod suf 26.03.08, 20:12
                                        > Jak nie wiesz co ma piernik do wiatraka to stul pysk i nie
                                        zabieraj głosu. Znal
                                        > azł się pionier walki z systemem, wszystkich poucza i pyszczy, a
                                        gó..anej spraw
                                        > y z własnym sąsiadem nie potrafi załatwić. Nie musisz odpisywać
                                        prostaczku, tak
                                        > ich jak ty traktuję zgodnie z dewizą dziadka, czyli adekwatnie do
                                        poziomu "adwe
                                        > rsarza": PO
                                        CHAMSKU

                                        Widzę, że coś nerwy puściły. No cóż, argumenty się skończyły,
                                        pojawiło się majaczenie, to i do autoagresji musiało w końcu
                                        dojść. "Gó..anej" sprawy nie mogę załatwić bo twoja ukochana Straż
                                        Miejska ma wtedy ważniejsze "zadania", jak np. wlepianie mandatów na
                                        jakichś szemranych, gruntowych parkingach pod szpitalami. Po chamsku
                                        zaś to możesz sobie traktować podobnych sobie, czyli chamów i
                                        prostaków. A u mojego dziadka musiałbyś zgiąć grzbiet i podłożyć go
                                        pod nahaj. Ze stulonym pyskiem oczywiście...
                                        • Gość: Piotrek Re: Nie wytrzymam, ktoś tutaj ma nierówno pod suf IP: *.telsat.wroc.pl 26.03.08, 20:33
                                          Ty naprawdę jesteś głupszy niż ustawa przewiduje... "Moja SM" Hahaha, dawno się tak nie ubawiłem. Każdy, kto potrafi egzekwować swoje prawa w przeciwieństwie do nieudacznika czechofila jest automatycznie pracownikiem albo poplecznikiem stosownych formacji. Lecz się koleś, bo na poprawę skuteczności i leczenie kompleksów, jak widać, za późno.

                                          PS. Nerwy mi nie puściły, zlewam takich jak ty ciepłym moczem. W swym bezproduktywnym ciskaniu się niczym się nie różnisz od autora wątku.
                                          • czechofil Re: Nie wytrzymam, ktoś tutaj ma nierówno pod suf 26.03.08, 21:02
                                            > Każdy, kto potrafi egzekwować swoje prawa w przeciwieństwie
                                            > do nieudacznika czechofila jest automatycznie pracownikiem albo
                                            poplecznikiem s
                                            > tosownych
                                            formacji.

                                            Tyleś z tego zrozumiał, na ile masz rozumu. A że nie masz go prawie
                                            wcale, więc stąd te brednie. Egzekwować to i może coś tam w swoich
                                            zwidach egzekwujesz, ale na pewno nie prawa, bo tych jak widać za
                                            grosz nie
                                            znasz...

                                            Lecz się koleś, bo na poprawę skuteczności i leczenie kompl
                                            > eksów, jak widać, za późno.

                                            Jednego podobnemu bucowi już zwracałem na to uwagę. Nie projektuj
                                            swoich problemów na innych. Od leczenia chorób psychicznych są
                                            specjalne oddziały szpitalne, a nie forum
                                            GW...

                                            > PS. Nerwy mi nie puściły, zlewam takich jak ty ciepłym moczem. W
                                            swym bezproduk
                                            > tywnym ciskaniu się niczym się nie różnisz od autora wątku.

                                            To i pęcherz ci wysiadł? Chyba zacznę ci zaraz
                                            współczuć...
                                            • Gość: Piotrek Re: Nie wytrzymam, ktoś tutaj ma nierówno pod suf IP: *.telsat.wroc.pl 26.03.08, 21:15
                                              Pisz dalej, może znajdziesz kogoś, kto będzie chciał czytać te brednie. Projekcje, zwidy, choroby psychiczne, niesprawny pęcherz... no, no - z którego oddziału piszesz, zdecyduj się wreszcie.

                                              Adieu nieudaczniku.
                                              • czechofil Re: Nie wytrzymam, ktoś tutaj ma nierówno pod suf 26.03.08, 22:47
                                                > Pisz dalej, może znajdziesz kogoś, kto będzie chciał czytać te
                                                brednie.

                                                Twoje brednie czyta niestety sporo
                                                ludzi...

                                                > Projekc
                                                > je, zwidy, choroby psychiczne, niesprawny pęcherz... no, no - z
                                                którego oddział
                                                > u piszesz, zdecyduj się wreszcie.

                                                Piszesz grafomańskie bzdury bez żadnego merytorycznego sensu, więc
                                                w jaki sposób mam ci odpowiadać? Staram się "mówić" twoim
                                                żargonem...

                                                > Adieu nieudaczniku.

                                                Adieu zblazowany grafomanie...
    • Gość: combat Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.e-wro.net.pl 22.03.08, 17:48
      ja kazał bym klęknąć tobie bucu i twojej lacho...ciągini i wpakował
      kule w potylice.kolejny odważny na forum śmieć. wredny anonimek.
      • Gość: Katon jaka miła, wielkanocna atmosfera IP: *.telsat.wroc.pl 22.03.08, 18:30
        zwłaszcza z perspektywy sowieckich metod zabójstwa...
    • Gość: wrocławiak jeden Sami tego chcemy IP: *.centertel.pl 22.03.08, 18:30
      Cóż, sami chcemy tego g.wna.
    • Gość: onwamk3 Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.e-wro.net.pl 23.03.08, 11:07
      Żałosne. Wynika z tego że każdy śmieć który zacznie płakać powinien
      być puszczony wolno, bez konsekwencji. Co z ciebie za mężczyzna że
      doprowadziłeś swoją kobietę dołez? Pewnie ją zwyzywałeś albo
      strzeliłeś z plaskacza w twarz a teraz zwalasz wszystko na Straż
      Miejską! Nie szanujesz prawa, norm społecznych, zasad a masz
      pretensje do całego świata ty samolubny fiucie!
      Przestań szczakać na forum bo żygać sie chce!
      • czechofil Re: Do ...onkwamka trzeciego... 24.03.08, 08:16
        > Przestań szczakać na forum bo żygać sie
        chce!

        A ty prostaku naucz się pisać po polsku, bo oprócz merytorycznego
        bełkotu robisz błędy ortograficzne świadczące o twoim chamskim
        pochodzeniu...
        • Gość: onwa mk3 Re: Do ...onkwamka trzeciego... IP: *.e-wro.net.pl 24.03.08, 17:49
          hahahahahhahahahahaha...BBBBBBBBBBBBBBBBUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUHA
          HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHHAHAHAHAHHAHAHAHA............

          chamskie pochodzenie to masz ty osiołku i nie będę ci tego dekielku
          co przeczytał 1 książkę udowadniał

          wyrażam swoją opinię, brutalną, wulgarną, dosadną, ostrą, męską
          dokładnie taką na jaką mam ochotę w danej chwili (a twoje
          pseudoriposty mnie bawią, pisz dalej lachociągu) i się jej nie
          wstydzę i nie boję (ty idz pociągnij lepiej staremu). I zapamiętaj
          sobie wredny anonimowy wirtualny gó..arzu że w tzw. realu jak to
          tacy jak ty nazywacie równie jasno i dosadnie wytłumaczył bym ci
          swoje zdanie.

          tak jak napisałem skończ szczekać anonimowy burku, czy tam jakis
          anonimowy filu (zoo, nekro?) jak wolisz....hehehehehe



          • czechofil Re: Do ...onwamka chamka trzeciego... 24.03.08, 18:22
            > wyrażam swoją opinię, brutalną, wulgarną, dosadną, ostrą, męską
            > dokładnie taką na jaką mam ochotę w danej
            chwili

            Twoja opinia gó.. kogo interesuje. Poza tym wulgarnym jest być
            łatwo, ale męskim już nie za bardzo. Ty mężczyzną jesteś tylko z
            nazwy...

            I zapamiętaj
            > sobie wredny anonimowy wirtualny gó..arzu że w tzw. realu jak to
            > tacy jak ty nazywacie równie jasno i dosadnie wytłumaczył bym ci
            > swoje
            zdanie.

            Przyganiał kocioł garnkowi. Przedstaw się chamie, a "porozmawiamy" w
            inny sposób. I wtedy to ja ci wytłumaczę, na czym polega kultura.
            Chociaż tacy jak ty, tępe bezmózgi, z reguły mają poważne trudności
            z wchłanianiem jakiejkolwiek
            wiedzy...

            > tak jak napisałem skończ szczekać anonimowy burku, czy tam jakis
            > anonimowy filu (zoo, nekro?) jak wolisz....hehehehehe

            Ja ciebie do niczego namawiać nie będę, anonimowy onwamku-chamku,
            pisz dalej, bo lubię sobie dworować z takich troglodytów jak ty. Po
            pierwszym poście myślałem, że jesteś tylko chamem, teraz już wiem że
            do tego chamem tępym i agresywnym. Ciekaw jestem, czego się jeszcze
            o tobie dowiem... Hahaha...
            • Gość: onwa mk3 cb_nr1 Re: Do ...onwamka chamka trzeciego... IP: *.e-wro.net.pl 24.03.08, 20:01
              > Twoja opinia gó.. kogo interesuje. Poza tym wulgarnym jest być
              > łatwo, ale męskim już nie za bardzo. Ty mężczyzną jesteś tylko z
              > nazwy...

              widać anonimowy burku interesuje skoro jak aportujący kundelek żywo
              i z ochotą odpisujesz. dowartościowujesz się w ten sposób? robimy
              prawdziwy dialog.
              pysiu ty nawet z nazwy nim nie jesteś....

              > Przyganiał kocioł garnkowi. Przedstaw się chamie, a "porozmawiamy"
              w
              > inny sposób.

              to że opanowałeś przysłowia na poziomie szkoły podstawowej wiemy już.
              w inny sposób? ale ja gejem nie jestem, wiec w inny sposób rozmawiaj
              z kolesiami z h2o.


              > I wtedy to ja ci wytłumaczę, na czym polega kultura.

              skończ piero..lić pysiu bo tylko z każdym swoim postem potwierdzasz
              opinie o sobie niedoruch..ana księżniczko z "innej" bajki

              > Chociaż tacy jak ty, tępe bezmózgi, z reguły mają poważne
              trudności
              > z wchłanianiem jakiejkolwiek
              > wiedzy...

              eehhh...kończe, szkoda klawiatury na to coś o tym kojarzącym sie
              paskudnie nicku.
              przy okazji, słyszałem że TY nie masz problemów z wchłanianiem.
              podobno wchłaniasz z ochotą i dołem i górą jak gabka. nienasycona
              gabka. a teraz sparodiujemy twoj pedalski śmiech
              hahaha

              Michał Szwarc
              bjjwroclaw.wordpress.com/
              apropo anonimowości wredny burku (nawet to określenie splagiatowałeś
              w swojej żałosnej próbie riposty, nie stać cie na własne)
              adresu ci nie podam bo jeszcze zakradniesz sie noca i narobisz mi na
              wycieraczkę
              chcesz to przyłaź, ale skończ już ten wątek
              pozdrawiam,-





              • czechofil Re: Do ...onwamka chamka trzeciego... 24.03.08, 20:32
                > apropo anonimowości wredny burku (nawet to określenie
                splagiatowałeś
                > w swojej żałosnej próbie riposty, nie stać cie na własne)
                > adresu ci nie podam bo jeszcze zakradniesz sie noca i narobisz mi
                na
                > wycieraczkę
                > chcesz to przyłaź, ale skończ już ten wątek
                > pozdrawiam,-

                Nie podasz swojego adresu prymitywny chamku, bo jesteś zwykłym,
                podszytym strachem tchórzem. Mocny jesteś tylko przy klawiaturze.
                Obawiam się, że na twojej wycieraczce leży już gó.., ale jest to
                wyrób twojego zdegenerowanego organizmu, po prostu zesrałeś się ze
                strachu i przerażenia, że cię może dorwę i skuję twoją ohydną gębę.
                Ale nie musisz się obawiać, jak pisałem już w innym poście, z
                chamami się nie pojedynkuję. Najwyżej obiłbym ci grzbiet nahajem,
                tak kiedyś twoi parszywi przodkowie byli traktowani na dworze moich
                przodków...
                • Gość: Piotr Nie ma to jak świąteczna atmosfera... IP: *.telsat.wroc.pl 24.03.08, 20:56
                  kiedy Polacy świętują, a polactwo wylewa tony braku kultury, zawiści i zwyczajnego buractwa na forum. Rzeczypospolitej gratulujemy pseudoobywateli.
                • Gość: *** Re: Do ...onwamka chamka trzeciego... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.08, 10:50
                  O kurde, filuś, ale ty masz kompleksy.
              • Gość: *** Re: Do ...onwamka chamka trzeciego... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.08, 10:54
                Ale rozdeptałeś tego buraka, co się chwali że mu dziedzic babkę na grzybobraniu
                wyonacył :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja