pikop58
15.03.08, 05:31
Akcja . Okolice szpitala wojskowego . Jadę z daleka ,z innego
wojewóctwa na konsultacje i badanie
żony . Podejrzenia sa bardzo niedobre. Tu ma sie sprawa
rozstrzygnąć ostatecznie. Wjeżdżamy przed szpital .
Szukamy miejsca parkingowego .Ponieważ przed Wrocławiem był korek to
mamy mało czasu , a ma sie odbyć konsylium na
wyznaczona godzinę . W końcu po kilku minutach widzimy jedno
miejsce . Parkujemy i migiem do szpitala . Okazuje sie ze że
zdrowiem żony nie będzie źle . Atmosfera w szpitalu bardzo
przyjazna . No i ta wiadomość RADOSNA . Po 40 min wychodzimy .Żona
puszczają nerwy i zaczyna płakać . Idziemy do auta . A na parkingu
działa 2 dzielnych strażników miejskich . Widzę za szyba
karteczkę . Podchodzi pani strażnik . Niska osoba . Numer
służbowy 131 młodszy inspektor o inicjałach K.M. Reszta nie
czytelna . Pyta . Panie kierowco czy
może mi pan dać dokumenty? Pytam o co chodzi ? Pokazuje mi pogiętą
tablice z boku parkingu . Cały parking dla inwalidów . Mówię jej że
ja z daleka , i przyjechałem z żona na konsylium i badania. I że
owszem wiem , że bywają znaki na asfalcie , albo że miejsce dla
inwalidy jako dodatkowy znak stojacy . Lecz ten parking jest
gruntowy , więc żadnych znaków nie było na asfalcie. Jak
standardowo oznacza sie takie miejsca. Ale nigdy nie spotkałem sie ,
że cały parking jest dla inwalidów. I że nigdy nie staję na takich
miejscach . Że jestem nie z Wrocławia i że pierwszy raz. I że byłem
żonę zawieść na konsultacje i badaniach . I już odjeżdżam . A
znaku pionowego , tyczacego sie całego parkingu nie widziałem , bo
jak bym widział , nigdy bym nie stanął. I żeby nie robiła problemu ,
że zostałem pouczony i będę bardziej
uważał na przyszłość. Żona coraz bardziej płacze . Schowała twarz w
dłoniach i najnormalniej w
świecie szlocha. Dzielna pani strażnik mówi że każdy jest tu chory i
trzeba sie rozglądać. Ja na to że nigdy nie stałem na miejscu dla
inwalidy . Że mam auto oklejone reklama i że pisze kto , gdzie i
numer telefonu. I że reklama nie służy temu żeby każdy sobie o mnie
pomyślał że zabieram inwalidą miejsce.Ta reklama na samochodzie , to
jakby ruchoma moja wizytówka. Żona coraz bardziej płacze . Mówię
żeby poszła do auta i poczekała na mnie . Mówię Pani strażnik
dzielniej . Czy nie widzi pani że kobieta płacze i ze mowie pani że
tablicy pogiętej nie wdziałem . Na to pani strażnik mówi że karze
mnie mandatem wysokości 100 zł i że trzeba było nie stawać w tym
miejscu , to i płakać nie było by powodu.
I że pretensje do ustawodawcy . A jest w planie żeby było 300 zł .
Wtedy dopiero zapanuje porządek. Czułem sie okropnie . I nie chodzi
tu o 100 zł . Następnymi zbrodniarzami była para emerytów . Ale nimi
sie zajął pan strażnik. Ludzie ci wychodząc z mandatem powiedzieli
kilka gorzkich słów . Ale nawet nie wiadomo do kogo mieli
pretensję . Pewnie do ustawodawcy. Jak tak ma wyglądać przyjazne
państwo , to ja dziękuję. Gratuluje Panu Panie Prezydencie Wrocławia
takich gorliwych i groźnych urzędników. Czuje tylko zażenowanie .
Dwa światy. Szpital Wojskowy i jego personel przyjaźnie nastawiony
do pacjenta . I dzielni strażnicy miejscy -bezduszni. Proponuje iść
dzielnej załodze zrobić nocny patrol w centrum .W trójkącie
bermudzkim . I reagować na wykroczenia z cala surowością . Proszę
dać prawo jazdy , dowód rejestracyjny , i ubezpieczenie . I dowód
osobisty . Którego nie musiałem mieć . Bo wymagane jest tylko prawo
jazdy. Ale Pani strażnik z taka surowością zażądała , ze dałem , bo
chciałem żeby to sie jak najszybciej skończyło. Żenada . Oczywiście
że poza wszystkim jest że stałem na placu przeznaczonym dla
inwalidów i tego nie neguje . I formalnie popełniłem
wykroczenie.Tak.Czuje sie zażenowany . To mi tylko przychodzi na
myśl. Bo strażnik miejski jest urzędnikiem , ale powinien być przy
tym człowiekiem. Gratulacje dla Pani STRAŻNIK MŁODSZEJ INSPEKTOR ,
O INICJAŁACH K.M. O NUMERZE 131 z Wrocławia. Była naprawdę Pani
bardzo dzielna i sroga . Żona płakała pół drogi. I dotarło do niej
dogłębnie jaką zbrodnie żeśmy popełnili . I
bezzwłocznie zostali ukarani . A ja poznałem swoje miejsce w
szeregu. I Pani strażnik , czuje sie przy
takich nieprzejednanych stróżów prawa jak pani taki malutki jak
krasnoludek .Przyjazny Wrocław wita was. Tak trzymać . Szkoda słów.
Pikop 58