Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobieta

    • Gość: lux Re: Dzielna pani strażnik w akcji i płaczaca kobi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 09:19
      nie kompromituj się pełno takich na parkingach - wstyd
    • Gość: Kaśka Coś Ci się nie poplątało? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.08, 15:15
      Popełniłeś wykroczenie,dostałeś mandat.
      To jest norma. O co ten żal i ból? O 100 zł? Sam piszesz,że samochód
      to Twoja wizytówka. Świetna firma,której własciciel nie umie
      udźwignac kosekwencji własnych czynów.
      • Gość: Hieronim Słuszny mandat IP: *.as.kn.pl 27.03.08, 11:06
        wszystko mozna miec pretensje do strazy miejskiej ale na boga nie o
        to ze dostales sluszny mandat!o co te zale?ze co? mogla cie
        potraktowac łagodniej? pomysl czlowieku ze moze w tym czasie jakis
        niepelnosprawny czlowiek tez mial pilna wizyte u lekarza i ty
        zajales mu miejsce parkingowe i ten czlowiek nie zdazyl przez ciebie
        na badania!najpierw sie zastanow a pozniej opisuj zdarzenie!!
        • Gość: gość 4 Re: Słuszny mandat IP: *.punkt.pl 29.03.08, 07:34

          Tłum kupujących stanął w obronie kupca sprzedającego warzywa i owoce
          na bazarku przy rondzie Wiatraczna. Naprzeciw przerażonych ludzi
          wyszli strażnicy miejscy i policjanci. Armia ponad 20 mundurowych
          otoczyła kupców jak kryminalistów!


          - Okradacie mnie! Gnoicie! Wytoczę wam proces - rozpaczał Wiesław
          Wysocki (47 l.), który handluje na bazarku Wiatraczna od ponad pół
          roku. Ze łzami w oczach patrzył, jak wielkie bysiory z wydziału
          opłaty targowej urzędu miasta pakują jego towar jak leci do worków.
          Ogórkami przygniatali winogrona, ziemniakami miażdżyli banany.
          Wszystko się zmarnowało! - Nie macie prawa! Towar był wart ze dwa
          tysiące - żalił się bezradny mężczyzna.

          Tłum przechodniów i kupujących bronił samotnego kupca. Ludzi
          rozsierdził kordon strażników miejskich i policji. - Niszczycie
          cudzą pracę! - krzyczał pewien klient bazarku do policjantów i
          strażników. - Powinniście się zająć pijanymi menelami pod budką,
          którzy zaczepiają ludzi, a nie walczyć z uczciwym kupcem! - wtórował
          mu inny kupujący.

          Wiesław Wysocki miotał się bezradnie wokół swojego stoiska. - Jestem
          uczciwym handlarzem, który ma najlepsze owoce i warzywa. To moje
          źródło dochodu, za które muszę utrzymać rodzinę - mówił załamany. -
          Nie rozumiem, dlaczego ze mną walczy cała armia mundurowych. Nie
          jestem przestępcą, a traktują mnie jak najgorszego bandytę - skarżył
          się kupiec z Wiatracznej.

          Barbara Krzyżanowska (70 l.) była oburzona sytuacją. - Kupuję tutaj
          od 15 lat, bo towar jest świeży. Ten sprzedawca zawsze mi daje
          najlepsze owoce. Co oni mu robią? - pytała przestraszona. - Kupcy tu
          nie oszukują klientów. Straż miejska nie powinna się wtrącać -
          dodała niezadowolona.

          Agnieszka Dębińska (33 l.), rzecznik straży miejskiej, twierdzi, że
          towar odebrano Wiesławowi Wysockiemu, bo łamał przepisy dotyczące
          zajęcia pasa drogowego.

          - Dwa dni przed interwencją urzędnicy poinformowali go, że jeśli nie
          zaprzestanie sprzedaży, to zostanie mu skonfiskowany towar do
          magazynu miasta - wyjaśnia Agnieszka Dębińska.

          To jednak nie usprawiedliwia mundurowych. Szkoda, że zamiast łapać
          złodziei, wandali i bandytów - całą armią rzucili się na jednego
          kupca. Nawet jeśli złamał jakiś przepis.

          • Gość: tEDI Słuszny mandat IP: *.as.kn.pl 29.03.08, 14:41
            Ciekawe co mieli z nim zrobic? moze pani pomoze rozwiazac ten rebus?
            Przeciez uprzedzili go wczesniej o tym ze jesli nie zniknie to
            zkonfiskuja mu warzywa.Wiec o co to bicie piany?Zyjem w panstwie
            jakiegos prawa czy na madagaskarze?Gosc nie placi podatkow,zajmuje
            pas ruchu bez zezwolenia i ja mam mu wspolczuc?Zenada.
    • wielki_czarownik UWAGA! Dokonałem dziś wizji lokalnej 02.04.08, 17:49
      Oto ten "niewidoczny i pogięty znak".
      img232.imagevenue.com/img.php?image=51053_DSC00008_122_483lo.JPG
      Moim zdaniem dalszy komentarz jest zbędny. To zdjęcie wyraźnie wskazuje kto miał rację w całym tym sporze.
      • Gość: Piotr Re: UWAGA! Dokonałem dziś wizji lokalnej IP: *.telsat.wroc.pl 02.04.08, 19:09
        czarowniku zaraz przeczytasz głosy znawców w osobach m.in. czechofila, że znak zamontowano pod osłoną nocy tuż po rozstrząsaym zdarzeniu, żeby SM mogła udowodnić swą wyższość nad biednym, szarym przybyszem z prowincji...
      • czechofil Re: UWAGA! Dokonałem dziś wizji lokalnej 02.04.08, 19:33
        > Moim zdaniem dalszy komentarz jest zbędny. To zdjęcie wyraźnie
        wskazuje kto mia
        > ł rację w całym tym
        sporze.

        Hehehe... Rozumiem, Wielki Czarodzieju, że prezentacja tego zdjęcia
        ma spowodować, że przyznam ci rację? Otóż nic z tego, gdyż nie o tej
        tablicy była dyskusja. Ja ani przez chwilę nie podważyłem ukarania
        tego człowieka, podniosłem tylko problem wybiórczego działania SM, a
        także mierziła mnie ohydna nagonka na niego, pełna niewybrednych
        inwektyw (również z twojej strony). I jeden pogięty kawałek blachy
        (zresztą na zdjęciu nie widać, czy jest widoczny dla wjeżdżających
        na parking) nie ma w tej historii żadnego znaczenia...
        • wielki_czarownik Hmm... Zaprzeczasz sam sobie. 02.04.08, 20:07
          Twoje słowa:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=77016904&a=77437301
          "ja bym poszedł z tym do sądu grodzkiego i starałbym się udowodnić, że pogięty (czyli zniszczony) znak nie jest dla mnie miarodajny."

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=77016904&a=77389313
          "Jajami jest to, że SM wlepia mandaty na jakichś nieformalnych,
          gruntowych parkingach, które do tego są oznaczone niezgodnie z
          prawem, a praktycznie w ogóle nieoznaczone (jakaś pogięta tablica!)."

          Dalej chcesz zaprzeczać faktom oczywistym? To nie jest podważanie sensowności ukarania?

          Tutaj zdjęcie znaku z oddalenia.
          img121.imagevenue.com/img.php?image=58847_DSC00007_122_697lo.JPG
          Wyraźnie widać, że jest on całkowicie widoczny dla każdego wjeżdżającego kierowcy, albowiem stoi dokładnie obok jedynego wjazdu na parking. Tak więc nie opowiadaj, że ktoś może go przeoczyć, że jest niewidoczny czy nieczytelny!
          • czechofil Re: Do Czarownika... 02.04.08, 21:13
            > Dalej chcesz zaprzeczać faktom oczywistym? To nie jest podważanie
            sensowności u
            > karania?

            Powyciągałeś jakieś moje wypowiedzi, które są kompletnie wyrwane z
            kontekstu, ale mimo wszystko mniej więcej oddają sens tego, o czym
            ogólnie pisałem. A to, że okazało się, że - być może - parking
            oznaczony jest prawidłowo cały czas nie zmienia faktu, że SM nie
            pojawia się w miejscach bardziej spektakularnych, jak np. w
            niedzielę na ul. Waligórskiego, gdzie cały ciąg pieszo-rowerowy był
            zastawiony parkującymi autami. Tak samo nie powoduje to, że Pikop58
            jest groźnym, ohydnym przestępcą, tylko zestresowanym facetem z
            obcego miasta, który - być może - z roztargnienia postawił auto na
            parkingu dla niepełnosprawnych. I jeśli dalej nie czujesz tych
            drobnych subtelności, to współczuję i życzę dalszych i owocnych
            sukcesów w piętnowaniu tego typu "przestępczości"...
            • wielki_czarownik Blebleble 02.04.08, 21:22
              A u was murzynów biją. Taka jest twoja "argumentacja".
            • Gość: pikop58 Re: Do Czarownika... IP: *.chello.pl 03.04.08, 17:57
              Chciałem powiedzieć ze można jak najbardziej zaparkować nie
              świadomie.Ponieważ przed szpitalem wygląda jak na torze przeszkód.
              Wszędzie stoją samochody i miedzy nimi idą ludzie . I trzeba sie
              patrzyć żeby na kogoś , albo na coś nie najechać i szukać miejsca
              parkingowego . Patrząc sie przed siebie przejechałem wjazd na
              parking , ale zauważyłem miejsce obok skody szarej . Włączyłem
              wsteczny i ciesząc sie ze miałem farta zaparkowałem tyłem . W tym
              momencie znak był do mnie ustawiony tyłem . I poszedłem do szpitala .
              I wcale nie twierdziłem ze nie stanąłem na miejscu dla inwalidów .
              Oczywiście wracając znak już widziałem. Ale jak już pisałem wiele
              osób nie pojęło o czym był mój post . I nie pojmą . Nie mam ochoty
              ani siły im wyjaśniać . I osoby które mnie nazywały ćwokiem,
              wieśniakiem burakiem i żebym nie ważył sie przyjeżdżać do
              miasta młodości Wrocławia . Mogą to zrobić jeszcze 1000 razy. Itak
              mnie nie obrazicie. Porostu żyjemy
              w nie symetrycznym świecie . I niech tak zostanie .
              • Gość: Piotr do pikopa58 IP: *.telsat.wroc.pl 03.04.08, 18:07
                Co do jednego masz rację: Polacy są wzorem społeczeństw na których bez opamiętania się wzorują coraz bardziej nieczuli na drugiego człowieka. A Ty, zamiast wspominać nieszczęsny znak i mandat ciesz się wspólnie z żoną życiem, póki można. Bo tak naprawdę tylko zdrowie i życie obok ukochanej osoby się liczą. Cała reszta (z wirtualnymi dyskusjami na czele) to tzw. PIKUŚ. Pozdrawiam.
              • wielki_czarownik Nie pogrążaj się 03.04.08, 18:30
                Z każdą kolejną wypowiedzią robisz z siebie większego idiotę i frajera. Jeżeli przerasta cię zauważenie znaku stojącego dokładnie obok jedynego wjazdu na parking, to powinienneś sprzedać samochód i co najwyżej taczką po podwórku jeździć.
                Kto ci dał prawo jazdy, skoro jednoczesne obserwowanie drogi i znaków przy prędkości ~15 km/h cię przerasta? Jaki to tor przeszkód jest przed szpitalem wojskowym? Opowiadasz bzdury, w które uwierzy może ktoś, kto tam nigdy nie był, ale nie człowiek, który w okolicach tego miejsca mieszkał przeszło 10 lat! Ty to nazywasz torem przeszkód? HAHAHA! Ja tam jeździłem w 2 czy 3 dni po odebraniu prawa jazdy i jakoś udawało mi się i dobrze zaparkować i nikogo nie rozjechać i mandatu nie dostać.
                Człowieku weź się nie ośmieszaj. Nie dorosłeś do bycia kierowcą i tyle. Strach pomyśleć jak ty jeździsz w zwykłych warunkach drogowych, skoro byle parking cię przerasta. Z jednej strony auta, z drugiej, piesi, światła, znaki, szybkość większa, tramwaj jakiś jedzie... Pewnie oczy wtedy zamykasz.
                • czechofil Re: Nie pogrążaj się 04.04.08, 08:52
                  HAHAHA! Ja tam jeździłem w 2 czy 3 dni po odebraniu praw
                  > a jazdy i jakoś udawało mi się i dobrze zaparkować i nikogo nie
                  rozjechać i man
                  > datu nie
                  dostać.

                  Niepotrzebnie się przechwalasz, bo nikt nigdy na tym forum nawet
                  nie śmiał wątpić w twoje nadzwyczajne, wręcz "czarodziejskie"
                  umiejętności...
              • Gość: *** Re: Do Czarownika... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.08, 10:11
                Wszyscy bardzo dobrze pojmują o co chodzi. Chodzi o to, że kosztem swojej żony
                bawiłeś się w pieniacza w sprawie przegranej w oczywisty sposób. To się zdarza,
                że ktoś nie zauważy znaku. Zdarza się, że jest zaaferowany i nie pomyśli. To nie
                w tym jest problem. Problem jest w tym, że w swoim napuszeniu nie umiesz
                odpuścić i za wszelką cenę, nawe nie mając racji, chcesz wygrać ze strażniczką,
                a g* cię obchodzi że obok płacze twoja żona. Używasz tego płaczu tylko jako
                narzędzia.
                Jeżeli strażniczka nie poprzestała tylko na pouczeniu, powinieneś był albo
                odmówić przyjęcia mandatu, albo go wziąć i potem prosić o jego anulowanie -
                skoro uważasz że miałeś powody tak stanąć. Sprawa byłaby załatwiona w minutę.
                Ale ty wolałeś sobie poużywać, mimo że obok płakała przez ciebie twoja żona.
              • lunula Re: Do Pikop58 02.05.08, 13:42
                Normalnie nie wypowiadam się w tego typu dyskusjach, ale Pana wypowiedzi Panie
                Pikop58 mnie rozbroiły.To mam w takim razie rozumieć,że wjeżdżając tyłem na
                miejsce, gdzie jest zakaz parkowania jestem usprawiedliwiona, bo tego znaku nie
                widziałam???Druga rzecz to traktowanie parkingu jako toru przeszkód-skoro tak
                trudne jest dla Pana parkowanie w takim miejscu, to mam propozycję-zostawić auto
                na parkingu np w Galerii Dominikańskiej(fakt-płatny niestety 2zł po pierwszej
                godzinie).Spod samej Galerii odjeżdża tramwaj nr 9 pod prawie sam
                szpital-niestety,ale moim zdaniem stanowi Pan zagrożenie na drodze.Faktem
                jest,że Wrocław nie jest miastem sprzyjającym kierowcom, jednak jeśli jest
                problem z parkowaniem, to co dopiero z ruchem po mieście, gdzie są praktycznie
                same objazdy i korki.Ja rozumiem,że u Pana była trudna sytuacja,że żona chora i
                w nerwach, bo nie wiadomo,co badanie wykaże.Ale do tego szpitala nikt zdrowy nie
                przyjeżdża i nawet jeśli na parkingu dla inwalidów nie było żadnego auta, to
                Pana obowiązkiem jest tam nie parkować mimo wszystko, bo w życiu różne rzeczy
                sie zdarzają.I naprawdę nie jest żadnym usprawiedliwieniem,że wjeżdżał Pan tam
                tyłem i nie widział znaku.Ja też nie jestem z Wrocławia, jednak jeżdżę tam dosyć
                często-czasami też samochodem, choć ze względu na moje słabe nerwy(stanie w
                korkach!!) preferuję komunikację miejską.Zdaję sobie oczywiście sprawę,że nie
                każdy tak lubi,albo chce.Jadąc samochodem wiem jak to jest, gdy nie ma gdzie
                zaparkować, gdy się człowiek spieszy.jednak gdyby było wolnych 100 pustych
                miejsc parkingowych dla inwalidów-nie zaparkowałabym tam.Wolałabym zapłacić za
                parking w innym miejscu i po prostu się przejść w interesujące mnie miejsce.No
                ale odeszłam od meritum sprawy, którym jest zachowanie strażniczki.Pomijam już
                fakt,że tez uważam za bezsensowne istnienie tej instytucji, to jednak jest to
                instytucja,a strażniczka jest jej pracownikiem i wykonuje tylko swoją pracę.Czy
                Pan sobie zdaje sprawę co by się działo, gdyby wszyscy co na ten parking
                wjechali, pomyśleli tak jak Pan??Że przecież "ja mam sytuację wyjątkowa i mnie
                przepisy nie obowiązują".Jakoś jednak inni kierowcy na ten parking się nie
                pchali, choć też pewnie nie przyjechali po radosne nowiny.A Strażnik-tez
                człowiek,ale nie w jego gestii jest kierowanie się empatią i jest to wręcz
                niewskazane, bo inaczej we Wrocławiu byłby drugi Meksyk(i tak jest,ale to temat
                na osobny watek),bo przecież każdy podjeżdżający pod szpital i parkujący w ogóle
                w niedozwolonym miejscu ma wyjątkową sytuację.Trzeba myśleć też o innych.Ja też
                dostałam kiedyś mandat-za przechodzenie w niedozwolonym miejscu.Jednak nikomu
                się nie żaliłam,ze jako kobieta niepracująca wówczas nie miałam po prostu z
                czego tego mandatu zapłacić.Też mogłam zacząć płakać,że mam taką trudną
                sytuację,że nie pracuję itp.Nie zrobiłam tego.Poniosłam konsekwencje i nie
                rozdmuchiwałam sprawy.A przecież strażnik, który mi go wlepił mógł tylko
                pouczyć(to był mój pierwszy mandat w życiu).Nie mam mu jednak tego za złe bo
                wina była moja.w Pana przypadku-tak jak już Czarownik napisał-trzeba było nie
                stresować dalej żony, tylko przyjąć mandat tak jak się należał i potem się
                odwoływać.Pan tego nie zrobił.Jednak nie na miejscu było zakładanie tego
                wątku.Może Pan o mnie myśleć,ze jestem nieczuła na czyjeś problemy,czy trudną
                sytuację.Ja jestem bardzo czuła-lubię pomagać ludziom i robię to.Jednak prawo
                jest po to,zeby je przestrzegać-fakt,że nieżyciowe nieraz i utrudniające
                życie...no ale niestety jest.I trzeba je przestrzegać.No a teraz czekam na
                inwektywy ze strony tych, co uważają,ze jestem nieczułą i niewspółczującą babą;))
    • Gość: luks ciesz sie facet ze ci blokady nie walneli.. IP: *.multiserv.com 02.05.08, 14:26
      .. a ta placzaca zona to juz nei wycieraj forum. straz miejska jest
      jaka jest. musza byc tacy, bo chamskich kierowcow nei brakuje. wiem,
      bo spotkaly mnei rozne reakcje jak upominalem ludzi stawiajacych
      auta na miejscach dla inwalidow..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja