windykacja długu za jazdę bez biletu w mpk

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.03, 15:05
mam do zapłacenia mandat,aktualnie odkupiła go firma windykacyjna kruk,grożą
mi różnymi zajęciami komorniczymi w razie niezapłacenia,zapłaciłabym tą
należność,ale kanar wlepił mi go niesłusznie twierdząc,że bilet jest
nieczytelny itp.,jest to mój pierwszy mandat i stwierdziłam ,że postaram się
go nieuiścić.Czy ktoś się orientuje jak moja sytuacja wygląda z punktu
prawnego ?Będę wdzięczna za wszelakie rady.
    • wielki_czarownik Re: windykacja długu za jazdę bez biletu w mpk 30.08.03, 15:17
      1. Kiedy wystawili mandat?
      2. Odpowiedziałaś już w jakikolwiek sposób firmie windykacyjnej na wezwanie?
      • Gość: gosik Re: windykacja długu za jazdę bez biletu w mpk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.03, 17:51
        mandat dostałam w styczniu br.,nigdy do tej pory nie miałam do czynienia z
        takimi firmami.
      • Gość: gosik Re: windykacja długu za jazdę bez biletu w mpk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.03, 17:52
        na razie siedzę cicho,nie odpisałam im w żadnej formie.
        • wielki_czarownik Jeśli dobrze pamiętam 30.08.03, 18:39
          Takie wierzytelności przedawniają się po roku. A więc mają jeszcze 4 miesiące na odzyskanie długu. Ale nie odpisuj - nie masz obowiązku tego robić. Problem w tym, że jeśli nie odpiszesz to oni zapewne skierują sprawę do sądu. A jeśli odpiszesz to przyznasz się do długu i nici z przedawnienia. Więc raczej trzeba będzie zapłacić.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=6418182&a=6418182Pozdr.
          • Gość: gosik Re: Jeśli dobrze pamiętam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.03, 18:48
            dzięki b.za radę,oni mi napisali ,że ta wierzytelność rozciąga się na okres 10
            lat ,ale to chyba jakiś nonsens.Chodzi mi po głowie pewien pomysł,aby zagrać
            głupa i stwierdzić,iż to jakaś pomyłka ten mandat,nie wiem skąd kanar miał moje
            dane,ja niczego nie podpisywałam,nawet nie dostałam kopi mandatu-to jest fakt.
            • wielki_czarownik Re: Jeśli dobrze pamiętam 30.08.03, 19:25
              Gość portalu: gosik napisał(a):

              > dzięki b.za radę,oni mi napisali ,że ta wierzytelność rozciąga się na okres 10
              > lat ,ale to chyba jakiś nonsens.

              Jasne, że nonsens.

              Chodzi mi po głowie pewien pomysł,aby zagrać
              > głupa i stwierdzić,iż to jakaś pomyłka ten mandat,nie wiem skąd kanar miał moje
              >
              > dane,ja niczego nie podpisywałam,nawet nie dostałam kopi mandatu-to jest fakt.

              Nic nie podpisywałaś u kanara?? A podpisywał policjant? Jeśli nie, to nic Ci nie zrobią. Nie ma podpisu - nie ma sprawy. Każdy sąd Cię uniewinni.
              Pozdr.
            • Gość: killla Re: Jeśli dobrze pamiętam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.03, 19:53
              jeżeli to Kruk rzeczywiście kupił ten wierzytelność to możesz być pewna że
              sprawę skierują do Sądu. Możliwe jest jednak - co jest zasadaą w przypadku firm
              windykacyjnych - że nastąpił tylko przelew pwoierniczy. Ozncaza to w praktyce,
              że kupują wierzytelność jedynie na określony czas, zwylke miesiąc, podczas
              którego kierująś jedno- dwa wezwania do zapłaty, licząc że skruszony gapowicz
              zapłaci nalezność z własnej woli. O ile to nie nastąpi to sprawa to
              wierzytelność z powrotem wraca do MPK a oni raczej nie zdecydują się na
              skierowanie sprawy do Sądu.
              Generalna uwaga : jedno wezwanie wyztarczy by skierować sprawę do Sądu i
              otrzymać niekorzystny dla Ciebie nakaz zapłaty. Jeżeli naprawde nie uważasz że
              kara za za brak biletu była niesłuszna to nie pisz do nich nic w stylu - "to
              nie ja , nie wiem o co chodzi". Jeżeli sprawa trafi do Sądu będziesz musiała
              się z tego tłumaczyć, bo będzie to na pewno powołane jako dowód w sprawie.
              Jeżeli uważasz że mandat dostałas niesłusznie to wbrwe temu co pisał WC radzę
              ci odpisać zarówno do firmy Windykacyjnej, jak i do wiadomości MPK. Napisz
              wyraźnie że nie uznajesz tej należności za zasadną i podaj powód. Takie pismo
              nie spowoduje przerwania biegu okresu przedawnienia (zdecydowanie rocznego od
              dnia zdarzenia o ile nie uznałaś nigdy roszczenia), gdyz tylko uznanie długu
              (nawet dorozumiane z treści pisma) odnosi taki skutek. Takie zdecydowane pismo
              (i pełne słusznego oburzenia) na pewno spowoduje pewne wachanie u firmy
              windykacyjnej odnośnie skierowania sprawy do Sądu. List koniecznie wyslij
              poleconym, gdyż będzie on dla ciebie ewentualnna podstawą obrony w procesie. W
              liście tym możesz zagrozić firmie windykacyjnej, że w przypadku skierowania
              sprawy do Sądu zażądasz wszelkich kosztów procesu, w tym kosztów zastępstawa
              procesowego przez radcę procesowego. To zazwyczaj też daje do myślenia, bo
              osoba która zapowiada skorzystanie z pomocy fachowca jest zupełnie inaczej
              traktowana przez firmy windykacyjne. Na koniec radzę dopisać (oczywiście o ile
              jest to zgodne z prawdą) o tym że kontroler był nieuprzejmy,grubiański i nie
              reagował zupełnie na twoje tłumaczenia i że na tę okolicznośc masz śwaidków.
              Ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że podobne pisma w takich sprawach
              pisałem dla siebie i kilkorga znajomych, i nigdy firma windykacyjna nie
              zdecydowała się na skierowanie sprawy do Sądu. (a nawet zdarzały się pisma z
              przeprosinami).
              Pozdrawiam
            • Gość: Gonzales Mogą ścigać przez 10 lat. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.03, 20:14
              Ta należność rozciąga się na 10 lat po jednym warunkiem - sąd wyda prawomocny
              nakaz zapłaty. I wtedy faktycznie - mogą ścigać Cię przez 10 lat. Ponadto bieg
              przedawnienia przerywa skierowanie sprawy do sądu - to tak na marginesie.
              Ale jest jeszcze inny aspekt. Nie napisałaś o jaką firmę chodzi, ale
              przypuszczam, że o firmę CSG z ulicy Nyskiej (otrzymałem podobne pismo - stąd
              mój wniosek). Ja mam jeszcze ciekawszą sytuację - otrzymałem podobne wezwanie
              za jazdę bez biletu, która nigdy nie miała miejsca (nie było mnie we
              Wrocławiu)...
              • Gość: maja Re: Mogą ścigać przez 10 lat. IP: *.ipt.aol.com 30.08.03, 21:40
                Gość portalu: Gonzales napisał(a):

                > Ta należność rozciąga się na 10 lat po jednym warunkiem - sąd wyda prawomocny
                > nakaz zapłaty. I wtedy faktycznie - mogą ścigać Cię przez 10 lat. Ponadto
                bieg
                > przedawnienia przerywa skierowanie sprawy do sądu - to tak na marginesie.
                > Ale jest jeszcze inny aspekt. Nie napisałaś o jaką firmę chodzi, ale
                > przypuszczam, że o firmę CSG z ulicy Nyskiej (otrzymałem podobne pismo - stąd
                > mój wniosek). Ja mam jeszcze ciekawszą sytuację - otrzymałem podobne wezwanie
                > za jazdę bez biletu, która nigdy nie miała miejsca (nie było mnie we
                > Wrocławiu)...


                ot polskie prawo ilu prawnikow tyle opinii...
                zal czytac, i jeszcze wiekszy zal stosowac sie do takiego prawa,
                bo niby jakiego?
                i tak zawsze moga zrobic z ciebie glupka...
                • Gość: Gonzales Re: Mogą ścigać przez 10 lat. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.03, 22:50
                  > ot polskie prawo ilu prawnikow tyle opinii...

                  Co do 10 lat na przedawnienie po wyroku sądowym to raczej prawnicy są zgodni.
                  >Ilu prawników tyle opinii
                  Zgadza się, ale taka jest specyfika uregulowań prawnych w większości krajów.
                  Dzięki temu prawnicy mają co robić (i na czym zarabiać).


                  > zal czytac,

                  To prawda, są ciekawsze lektury.

                  > i jeszcze wiekszy zal stosowac sie do takiego prawa,
                  > bo niby jakiego?

                  naszego, polskiego ;-) A czy taki żal? Zależy co kto lubi, i jak został
                  wychowany.

                  > i tak zawsze moga zrobic z ciebie glupka...

                  To prawda, ale to nie tylko polska specyfika. Przykładem mogą być rozprawy
                  sądowe w USA.
                  • Gość: maja Re: Mogą ścigać przez 10 lat. IP: *.ipt.aol.com 31.08.03, 18:58
                    Gość portalu: Gonzales napisał(a):

                    > > ot polskie prawo ilu prawnikow tyle opinii...
                    >
                    > Co do 10 lat na przedawnienie po wyroku sądowym to raczej prawnicy są zgodni.
                    > >Ilu prawników tyle opinii
                    > Zgadza się, ale taka jest specyfika uregulowań prawnych w większości krajów.
                    > Dzięki temu prawnicy mają co robić (i na czym zarabiać).
                    >
                    >
                    > > zal czytac,
                    >
                    > To prawda, są ciekawsze lektury.
                    >
                    > > i jeszcze wiekszy zal stosowac sie do takiego prawa,
                    > > bo niby jakiego?
                    >
                    > naszego, polskiego ;-) A czy taki żal? Zależy co kto lubi, i jak został
                    > wychowany.
                    >
                    > > i tak zawsze moga zrobic z ciebie glupka...
                    >
                    > To prawda, ale to nie tylko polska specyfika. Przykładem mogą być rozprawy
                    > sądowe w USA.


                    No tak, nie ma to jak dobra filozofia do absurdu...
      • Gość: gosik Re: windykacja długu za jazdę bez biletu w mpk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.08.03, 09:33
        BBB.dziękuję wszystkim za rady dotyczące mojego mandatu.
        Pozdrawiam
Pełna wersja