Zmiany w dyżurach wrocławskich neurologów

21.03.08, 09:56
I za 3 miesiące będzie znów ten sam problem! Nowy oddział
neurologiczny w szpitalu na Koszarowej będzie - i będą to puste
ściany i sale, bo lekarzy nie ma i nie będzie. Od kilku miesięcy są
próby zatrudnienia tam neurologów i ani jednej osoby chętnej do
pracy!!!! Po prostu brak jest zainteresowanych specjalistów a nie
oddziałów - to jest istota problemu. Każdy szanujący się neurolog
woli spokojnie pracować w warunkach ambulatoryjnych (przychodnia,
gabinet) zarabiając godziwe pieniądze aniżeli sakramencko ciężko
harować przyjmując 60-80-100 pacjentów w ciągu dnia i nocy w
publicznym szpitalu za marne grosze. Jeśli więc ta prawda nie dotrze
do rozumu decydentów (Urzędu Marszałkowskiego, dyrektorów szpitali,
NFZ) to problemy z ostrymi dyżurami będą zawsze i nie tylko
neurologicznymi.
    • Gość: beta102 Re: Zmiany w dyżurach wrocławskich neurologów IP: 156.17.170.* 21.03.08, 10:49
      Masz całkowitą rację
    • bahar45 Zmiany w dyżurach wrocławskich neurologów 21.03.08, 11:17
      Najlepiej jest siedziec u siebie w gabinecie i tylko kasowac, Niech
      zyje kapitalizm !!!, ale takie rzeczy to tylko w USA .
      Jezeli lekarzom wydaje sie ze sa wybrankami Boga to sie myla bo
      musza jednak w tym kraju z tymi ludzmi zyc na co dzien.
      • Gość: pacjent Re: Zmiany w dyżurach wrocławskich neurologów IP: 156.17.170.* 21.03.08, 11:40
        mylisz się - nic nie muszą, komuna naprawdę juz się skończyła
        • alto11 Re: Zmiany w dyżurach wrocławskich neurologów 21.03.08, 14:31
          Tak skonczyła się komuna, tylko że ci lekarze wykształcili się w
          okresie gdy ten ustrój nasze społeczne pieniążki przeznaczył na ich
          studia medyczne.
          Gdyby kształcili się za prywatną kasę to OK oni decydują, ale tutaj
          powstał związek przyczynowo skutkowy i mają psi obowiązek
          zrewanżować się za to co dostali ze społecznej kasy.
          Jak im nie odpowiada to Dorna na ministra zdrowia i w kamasze
          wszystkich.
        • Gość: nomina Re: Zmiany w dyżurach wrocławskich neurologów IP: *.as.kn.pl 21.03.08, 16:19
          W medycynie nie skończyła. Gdyby się skończyła, to za błąd w sztuce płaciłby
          lekarz ze swojego OC rentę dożywotnią. I za odzywki typu "nie wiem, co zrobić,
          to psychogenne" po obejrzeniu li i jedynie wyników moczu i morfologii, bez
          diagnostyki, gdy objawy ewidentnie proszą się o konkretne badania. Bo nikt nie
          zapłaciłby mu w kapitalistycznym ustroju za niewykonanie usługi. Podobnie jak za
          problemy wynikłe z niezastosowania zalecanych w danej chorobie procedur
          diagnostycznych lub wykonaniu ich niezgodnie z wytycznymi stosowanymi w tej
          chorobie na całym cywilizowanym świecie.

          Lekarzom - części! - należą się bardzo wysokie podwyżki. Ale całkiem spora grupa
          nową rzeczywistość zawodową powinna zacząć od zmiany postępowania zawodowego na
          takie, jakie obowiązuje tam, gdzie lekarz zarabia krocie.
          • Gość: xyz Re: Zmiany w dyżurach wrocławskich neurologów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 17:21
            Nigdzie lekarze nie zarabiają "kroci", natomiast pracują w normalnych warunkach,
            to znaczy zlecają i wykonują badania diagnostyczne zgodnie z obowiązującymi
            standardami.Chyba tylko w Polsce mamy do czynienia z archaicznym systemem, w
            którym potrzeby chorego są najmniej ważne. Ważniejsze są pobory lekarzy.
            pielęgniarek, ale najważniejsze są zarobki i dobrostan psychiczny menedżerów
            służby zdrowia. I to trzeba naprawić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja