gamma101
21.03.08, 09:56
I za 3 miesiące będzie znów ten sam problem! Nowy oddział
neurologiczny w szpitalu na Koszarowej będzie - i będą to puste
ściany i sale, bo lekarzy nie ma i nie będzie. Od kilku miesięcy są
próby zatrudnienia tam neurologów i ani jednej osoby chętnej do
pracy!!!! Po prostu brak jest zainteresowanych specjalistów a nie
oddziałów - to jest istota problemu. Każdy szanujący się neurolog
woli spokojnie pracować w warunkach ambulatoryjnych (przychodnia,
gabinet) zarabiając godziwe pieniądze aniżeli sakramencko ciężko
harować przyjmując 60-80-100 pacjentów w ciągu dnia i nocy w
publicznym szpitalu za marne grosze. Jeśli więc ta prawda nie dotrze
do rozumu decydentów (Urzędu Marszałkowskiego, dyrektorów szpitali,
NFZ) to problemy z ostrymi dyżurami będą zawsze i nie tylko
neurologicznymi.