Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują

02.04.08, 22:29
Droga Pani Profesor,
Nie rozumiem zupelnie Pani narzekania. Prosze zasiegnac jezyka na wydziale Analityki Medycznej jak trakatuje sie osoby, ktore chca wrocic z doktoratem z renomowanej uczelni zagranicznej i rozpoczac prace na Akademii Medycznej. Moze byla by Pani jeszcze uprzejma wziac pod uwage jaka mozliwosc rozwoju ma mlody doktor/doktorant na Panstwa uczelni? Jezeli tylko jest w czymkolwiek lepszy staje sie zagrozeniem. Wiec jaki ma cel robienie doktoratu po pierwsze za male pieniadze, a po drugie w srodowisku ktore patrzy na ambitne osoby jako na potencjalne zagrozenie. Sytuacja numer dwa w pewien sposob dotyczy mnie osobiscie. Niestety, ale sami Panstwo ponosicie wine za to co dzieje sie na Waszej uczelni. Na dzien dzisiejszy moj przypadek byl dla mnie tak zaskakujacy i tak barwy w towarzyszace jemu emocje, ze zastanawiam sie czy nie opisac tego w Gazecie. Pozdrawiam!
    • Gość: ąbitny Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.lanet.net.pl 02.04.08, 22:56
      cyt.: Obecnie nie proponujemy tego rozwiązania, gdyż student musiałby z własnej kieszeni zapłacić od kilku do kilkunastu tysięcy złotych za rok. Mało kogo stać na to - mówi prof. Bidzińska-Speichert.
      przepraszam za co tyle płacić?? za te kilka godzin "wspaniałych" zajęć typu etyka, pedagogika, psycho- czy jakas inna bzdurologia...
      z potrzebnych rzeczy to tylko angielski i statystyka
      jesli ktos pisze doktorat/ artykły/ realizuje program naukowy/ ma zajęcia ze studentami to chyba powinien stanowic jakas realna wartosc dla uczelni a nie miec rzucane pod nogi kłody za kilka- kilkanascie tysiecy
    • halina53 Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują 03.04.08, 07:13
      dlaczego nie można połączyć rezydentury ze studiami doktoranckim
      • Gość: lalala Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.chello.pl 03.04.08, 07:28
        Dziwne że doktoranci załapuja się gdziekolwiek żeby rezygnować - czy
        na medycynie nie trzeba wtedy zwracać całości wypłaconego
        stypendium? Medycy i tak powinni się "cieszyć" bo np. w biologii
        pierwszy rok studiów doktoranckich jest (w niektórych instytucjach)
        w ogóle bez stypednium. Można sobie tylko wyobrazić jakie jest
        wzięcie i jakich super kandydatów mozna w tej sytuacji oczekiwać....
        • Gość: lukasz Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.am.wroc.pl 03.04.08, 10:12
          Nowa ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym nie przewiduje zwrotów otrzymanego
          stypendium doktoranckiego. Czyli ze studiów doktoranckich można zrezygnować
          będąc na którymkolwiek roku studiów.
      • Gość: kolukasz Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.leed.cable.ntl.com 03.04.08, 09:35
        Bo musialabys pracoeac 28h dziennie. zeby zrobic dobry doktorat w 4 lata trzeba
        pracowac minimum 8-10h dziennie nad projektem wiec gdzie czas na bycie rezydentem
        • Gość: pyz Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: 213.135.35.* 03.04.08, 15:27
          Nie wiem jak jest w medycynie, ale podejrzewam, że podobnie, jak w naukach
          przyrodniczych. A w naukach przyrodniczych na całym świecie jest tak, że jeżeli
          pracujesz w zawodzie, w placówce, która nie ma prawa przyznawania doktoratów, to
          robisz doktorat na jakiejś uczelni, która prawo to ma, ale całe badania i praca
          powstaje de facto w placówce, w której pracujesz. A z uczelnią i studiami
          doktoranckimi masz do czynienia tylko w celach sprawozdawczych (no i ten wykład
          raz w tygodniu).
          Na zachodzie jest NORMĄ, że doktorat powstaje w ramach pracy, którą się człowiek
          zajmuje, jako podstawowym zajęciem przynoszącym mu dochód. A nie "po pracy", bo
          to ma być ostatecznie praca naukowa!
    • ronald01 Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują 03.04.08, 09:01
      cyt. [Ale zdarza się, że ktoś zdaje na pięć kierunków studiów
      doktoranckich. To oznacza, że chce się załapać gdziekolwiek, na
      zasadzie przechowalni.]

      To nie o przechowalnie najprawdopodobniej chodzi. Sam miałem takie
      samo podejście wiedząc, że mam małe szanse z powodu punktów na
      dostanie się na wybrany kierunek. Złożyłem na wiele, żeby móc się
      dostać na uczelnię, a potem przenieść się na wybrany wydział i
      kierunek. Niestety, system rekrutacji na wielu uczelniach pozostawia
      wiele do życzenia. Czasami słabe oceny nie oznaczają że ktoś
      naprawdę jest kiepski - podobnie jest potem w czasie studiów. Wiedzę
      praktyczną torpedują wykładowcy - teoretycy. Nie wiem jak ma się to
      do rozpoczęcia doktoratu, bo nawet nie miałem zamiaru zaczynać -
      może gdyby były inne warunki finansowe..., ale i tak wiem, że
      sytuacja finansowa nie jest na pewno zachętą do podejmowania działań
      w tym kierunku.
    • Gość: Doktorant Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.iitd.pan.wroc.pl 03.04.08, 10:29
      Problem doktoratu w Polsce obraca się w dwóch kwestiach:
      1)Finanse -> kwota 1000zł na przeżycie to tak jak by wysłać
      człowieka do dżungli amazońskiej i dać mu scyzoryk... nie wiem jak
      jeszcze udaje mi się utrzymać przy życiu...
      2)Nabór na studia doktoranckie zwraca szczególną uwagę na oceny na
      studiach,średnie i inne pierdoły, które nie mają tak na prawde nic
      wspólnego z tym co przyszły doktorant będzie robił.Ubolewam nad
      tym,że tak na prawdę pomija się ludzi z pasjami,ambicjami, którzy
      mogli by zrobić dużo więcej niż Ci tzw kujoni najlepsi od i z
      wszystkiego.Jeśli chodzi o Akademię Medyczną to zauważyłem,że co raz
      częściej kadrę naukową stanowią tam ludzie po biologii,
      biotechnologii i innych kierunkach pokrewnych.Myślę jednak,że
      lekarze i tak mają lepsze perspektywy od Nas bo kwota 2,5tys na
      rezydenturze to suma wymarzona jak dla mnie, Moich kolegów i
      koleżanek.
      Pozdrawiam:)
      • Gość: Dokotrant PWr Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.crowley.pl 03.04.08, 11:09
        Na PWr jest jeszcze gorzej. I z kasa i z zajeciami wlasnymi i prowadzonymi...

        No i na dodatek 0 gwarancji na zatrudnienie na uczelni po studiach - zamkniete
        kasty dziadkow pilnuja swoich interesow... :(

        Podjalem decyzje - rezygnuje - ale nie wiem jeszcze jak to "ladnie" zrobic...
        • besler Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują 03.04.08, 11:39
          takie warunki są na każdej niemal uczelni, stypendia niskie, a nawet i te nie
          wszyscy mają...nabór pozostawia wiele do życzenia, ale w takiej
          sytuacji...hmmm...w jakiejś mierze zostają ci, którzy potrafią mimo wszystko
          bardzo chcieć...
        • Gość: Janinka Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.core.lanet.net.pl 03.04.08, 22:06
          Jak uda Ci sie "ladnie" zrezygnowac to napisz jak to zrobiles. Tez nad tym mysle
          od jakiegos czasu intensywnie.
          Pozdrawiam.
      • Gość: lalalala Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.chello.pl 03.04.08, 19:53
        pasjami,ambicjami, którzy
        > mogli by zrobić dużo więcej niż Ci tzw kujoni najlepsi od i z
        > wszystkiego.Jeśli chodzi o Akademię Medyczną to zauważyłem,że co
        raz
        > częściej kadrę naukową stanowią tam ludzie po biologii,
        > biotechnologii i innych kierunkach pokrewnych.
        Zupelnie nie rozumiem toku rozumowiania - nabór u Was jest
        sprawiedliwy, oparty o wyniki na studiach nie zas układy. Należy się
        tylko cieszyć, bo nieczęsto tak bywa. Biolodzy i biotechnolodzy sa
        widocznie lepiej niz medycy przygotowani do pracy badawczej (lekarze
        więcej wkuwają mniej główkują), a stwierdzenie że to kujony wygląda
        jak czysta zawiść - nie to własnie ludzie z pasją, dlatego mają
        swietne wyniki!
    • osmiol Wszystko jasne! 03.04.08, 12:37
      Zamiast dzieciaki po studiach wysylac na studia doktoranckie lepiej
      ich pognac do nauki zawodu.Jak sobie odloza pieniazki i naucza sie
      leczyc niech sobi episza doktoraty. Przeurocze sa te zajecia
      dydaktyczne na studiach z ludzmi , ktorzy kompletnie nie potrafia
      leczyc i nie maja zadnego doswiadczenia zawodowego.Ich wiedza jest
      czysto ksiazkowa.Rownie dobrze zamiast zajec z doktorantem mozna
      sobie poczytac podrecznik.
    • Gość: krzysiek543 Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.219.146.194.generacja.pl 03.04.08, 12:45
      Ja jestem już na czwartm roku doktoratu na UWr i raczej dotrwam do końca ale
      przyznam, że nie raz już miałem "kryzys" i chciałem zrezygnować. To jak traktuje
      się doktorantów - potencjalną elitę intelektualną tego kraju zakrawa na skandal
      i uwłacza godności człowieka. Pracujemy za 1000 zl miesięcznie, jesteśmy
      pozbawieni praw pracowniczych,a możliwości dorobienia poza uczelnią są bardzo
      ograniczone ze względu na regulamin studiów i konieczność prowadzenia zajęć. Ja
      przez 4 lata robiłem nadgodziny jeśli chodzi o dydaktykę i słyszałem żebym sie
      lepiej nie upominał o pieniądze (które zgodnie z regulminem mi się należą),
      jeśli chce zostać na uczelni. A teraz usłyszałem, że na razie etatu dla mnie nie
      ma. Może za rok bedzie, może za dwa...mam być cierpliwy i pokornie czekać, aż
      może zdarzy się cud i znajdzie etat.
    • Gość: załamany Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 13:18
      1000 zł stypendium. Z tego utrzymanie, udział w zjazdach i kongresach ze środków
      własnych, bo nie jestem pracownikiem. W grudniu ubiegłego roku rektor AM spotkał
      się z doktorantami. To było żałosne!
      • Gość: kolukasz Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.leeds.ac.uk 03.04.08, 14:07
        Droga Gazeto! Chyba warto sie zainteresowac tym tematem w szerszym
        aspekcie?
    • Gość: Lekarz ze slaska Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: 85.239.121.* 03.04.08, 14:32
      Niech Pani Pro. powie ile zarabija osoby spokrewnione ze
      Srodowiskiem profesorskim bez wzgledu na stopien naukowe i
      umiejetnosci. Wiem ze roznice miedzy rodzina pana profesora a obcym
      na tym samym stanowisku maja sie jak 1 do 20.
      To jest wszystko korupcja i nepotyzm. Nie ma przyszlosci dla naszego
      kraju. Lekarze i studenci sa zastraszeni -nikt nie podpisuje sie
      nazwiskiem-wszyscy chca pozostac anonimowi jakby byli przsetepcami ,
      bo zrezygnowali z 1000 zlotych brutto na miesiac bez mozliwosci
      robienia specjalizacji.
    • Gość: Pchela Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 20:11
      W artykulke w wypowiedzi pani Profesor mineła się z prawdą. Jest faktem, że ministerstwo ustala tzw. przeliczniki i minimalne wynagrodzenia pracowników akadmeickich (pensje asystenta adiunkta itd.). Natomiast ustawa przewiduje, ze stypendium doktoranckie nie moze byc NIZSZE niz 60% minimalnego wynagordzenia asystenta co obecnie daje okolo 1054 zl. Natomiast ustawa spokojnie pozwala dac wieksze stypendium, az do pelnego wynagrodzenia asystenta czyli okolo 1800 zl. Co jest kwota niebanalnie wieksza. Dobre uczelnie i wydzial, ktory mzalezy na doktorantach potrafia przyznawac takei wlasnie stypendia. Srodowiska akademickie, ktore zas oszczedzaja na doktorantach i uzywaja ich jako darmowej ale bardzo efektywnej sily roboczej (bo taka jest prawda w kazdej dziedzinie nauk jezeli chodzi o doktorantow na uczelniach) nie powinny narzekac, ze doktoranci rezygnuja. Skoro Pani profesor nie posiada nawet tej podstawowej wiedzy o wysokosci stypendiow doktoranckich to pogratulwoac kompetncji w zarzadzaniu edukacja (chyba, ze moze pani Profesor nie chce wiedziec)...
      Wojtek doktorant astrofizyki
      Ps. Ja mam to szczescie, ze jestem na studiach doktoranckich w jednostce PAN, gdzie o ludzi mlodych dba mysli sie z sensem.
      • damianbsc Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują 03.04.08, 21:57
        Czlowiek, ktory decyduje sie na studia doktoranckie jest zazwyczaj ambitnym i
        dobrym studentem. Skonczyl studia magisterskie z dobrymi ocenami w indeksie. Na
        kazdych studiach jest jezyk obcy. Jezeli ktos nie zna jezyka obcego w stopniu
        umozliwiajacym mu podjecie nauki na uczelni zagranicznej nie powinien otrzymac
        dyplomu magistra a tym bardziej wybierac sie na studia doktoranckie. Jezeil
        natomiast znasz jezyk obcy to NIC nie stoi na przeszkodzie by doktoryzowac sie z
        dala od Polski. W Dublinie sa kierunki, na ktorych doktoranci dostaja 3500e
        miesiecznie stypendium.
        Zamiast uzalac sie nad soba proponuje wziasc zycie w swoje rece i zostawic Rp na
        jakis czas. Ambitni i zorganizowani potrafia.
        Pozdrawiam
        Damian
        (nie dr)
        • Gość: Krzysiek543 Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.219.146.194.generacja.pl 04.04.08, 12:09
          Nie no pewnie, zawsze można tak powiedzieć, ale zdaj sobie człowieku sprawę, że
          nie wszyscy mogą wyjechać. Zresztą czy to jest rozwiązanie problemu? Tu nie
          chodzi o to żeby uciekać z kraju, ale żeby system nauki w Polsce bardziej
          sprzyjał młodym, ambitnym ludziom, bo to przecież od nas zależy dalszy rozwój
          tego kraju.
      • Gość: martina Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.wro.vectranet.pl 03.04.08, 22:24
        Zgadzam sie ze wszystkimi Twoimi uwagami ale ostatnie zdanie bardzo mnie
        rozbawilo:)Nie wiem w jakiej jednostce PAN jestes ale na pewno trafilo Ci sie
        luksusowo.Ja rowniez robie doktorat w jednostce PAN i to co tu sie dzieje
        przekracza wszelkie granice przyzwoitosci!!!Ta instytucja to farsa, zaden
        prestiz, zadna powaga.Tu doktorant nie ma nawet "60% minimalnego wynagordzenia
        asystenta co obecnie daje okolo 1054 zl", zero regulaminu i zero praw, za to
        tysiace obowiazkow. Praca czesto z kadra pozbawiona polotu, pomyslow i
        abstrakcyjnego myslenia. Kumoterstwo i nepotyzm- to dobre slowa na okreslenie
        tego miejsca!!!!Ludzie nie ludzcie sie ze na PAN-ie daja zlote cielce, lepiej
        sie dobrze zastanowcie zanim zdecydujecie sie na doktorat!Zycie jest jedno moze
        warto je spedzic przyjemniej:)
        pozdrawiam
      • Gość: mich Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 13:56
        Hmm, rozmawiamy tu o wysokości stypendium, a się okazuje, że na niektórych
        uczelniach (AE Wrocław) doktoranci stypendium nie dostają wcale:)
        parodia
        • Gość: mich Re: Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 13:58
          dodam, że również muszą udzielać się na rzecz uczelni i prowadzić zajęcia w
          pełnym wymiarze przeznaczonym dla doktorantów!!!
    • Gość: s_daisy I znów problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 21:56
      Ludzie nie ma niczego za darmo i nic nie spada z nieba. Najłatwiej byłoby móc
      zarabiać krocie jeszcze na studiach a zyskując pełne wykształcenie pławić się w
      luksusie i rozkoszować 'sukcesami'. Na prestiż i godne życie trzeba najpierw
      zapracować.
    • nfa05 problem do reformy 03.04.08, 22:09
      Moze trzeba zgłosić problem do ministra aby uwzględnił sytuacje w
      projekcie reformy tak aby doktorat sie opłacał i aby najlepsi
      doktorzy nie byli dyskryminowani
      www.nfa.alfadent.pl/news.php?id=5673
    • Gość: Pchela Doktorat się nie opłaca - kandydaci rezygnują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 22:51
      Witam ponownie. Moze teraz juz calkiem sie przedstawie, nazywam sie Wojciech Hellwing, jestem reprezentantem doktorantow z instytutow PAN w zarzaddzie Krajowej Reprezentacji Doktorantow. Razem z KRD dzialam juz od ponad 1.5 roku i wierzcie nasluchalem sie i zapoznalem z tak skrajnymi sytuacjiami, ze szkoda nawet opowiadadc. KRD powolalo rok temu Rzecznika Praw Doktoranta, jest nim obecnie druga kadencje mgr Pawel Pachuta z UMCS w Lublinie. Rzecznik Praw Doktoranta nieraz intereweniowal w obronie praw doktorantow. Ale cala dzialanosc KRD niedoscy, ze opiera sie na spolecznej pracy czlonkow Zarzadu i samorzadow doktoranckich to przedewszsytkim na kontakcie i przelywie informacji od srodowiska doktorantow. Dlateg ozamiast lepiej narzekac na forum, prosze opiszcie swoje problem i i propozycji i dajce KRD znac. Nasza strona to krd.org.pl . Zapewniam, ze nie ignroujemy zadnego mejla. Jezeli ktos interesuje sie wlasnym losem i prawami to nietrudo na KRD jest trafic, trzeba tylko chciec. Na koniec dodam tylko, ze KRD jest z mocy ustawy o Szkolnictwie Wyzszym krajowym reprezentantem i wyrazicielem woli srodowiska doktorantow polskich. Od 2 lat walczymy o zmiany w prawie i w mentalnosci srodowiska politycznego i akadmeickiego na rzecz poprawy sytuacji doktorantow. Czesto to byla walka z wiatrakami (zwlaszcza za czasow Pana ministra Sewerynskiego). Teraz Pani minister Kudrycka wykonala kilka przyjazdnych gestow wobec doktorantow, wiec jest na dzieja na poprawe naszego losu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja