Dodaj do ulubionych

Czy "Arkady" na Ruskiej zostaną zabudowane?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.09.03, 12:53
Podcienia nie dla pieszych

Miasto przegrało bój o zabudowanie arkad przy ulicy Ruskiej
Choć miasto przez ostatnich kilkanaście lat walczyło o przejście dla pieszych
pod arkadami przy ulicy Ruskiej (koło placu 1 Maja), niebawem mogą one zostać
zabudowane. Urząd Miejski musiał zgodzić się na budowę "pawilonu" Domaru.



Być może już niebawem kolejni właściciele kamienic poproszą o zgody na
zabudowanie arkad. W XIX wieku na odcinku obecnej ulicy Ruskiej od placu 1
Maja do ul. Kazimierza Wielkiego nie było podcieni. Pod arkadami były
sklepiki. Kilkanaście lat temu miasto postanowiło jednak uatrakcyjnić
przejście z placu 1 Maja do Rynku. Wyburzyło część należących do niego
lokali, by stworzyć podcienia. - Był tworzony też plan zagospodarowania
całego starego miasta. Gdyby wszedł w życie, te arkady nie mogłyby być
zabudowywane - mówi Grzegorz Roman z departamentu architektury i rozwoju
Urzędu Miasta. Plan nie został jednak nigdy uchwalony, a w obecnie
obowiązującym, ogólnym, nie ma mowy o podcieniach na tym odcinku ulicy
Ruskiej. Dlatego restauracja Vincent kilka lat temu zabudowała arkady, a
teraz robi to sklep Domar. Już niebawem powstanie tu supermarket kosmetyczny
Rossmann.

Wywalczyli zabudowę

- Trzy lata walczyliśmy o pozwolenie na zabudowanie arkad - mówi Andrzej
Szymczak, przewodniczący rady nadzorczej Domaru. - Nam jako firmie bardzo
podobają się arkady. Gdy jednak restauracja Vincent je zabudowała, straciły
swój charakter. Policzyliśmy, że i nam się opłaca ich zabudowanie. To 100
metrów kwadratowych, które możemy wynająć za około 180 tys. zł rocznie.
Dlatego z miejskim konserwatorem ustaliliśmy, jak zabudowa powinna wyglądać.
Otrzymaliśmy wszystkie zgody, bo nasza koncepcja przywraca pierwotny wygląd
tego miejsca z XIX wieku. Będzie to oszklona dobudówka. - Zgodziliśmy się na
zabudowanie arkad, bo przywraca to stan sprzed lat - tłumaczy Dariusz
Szczybuła z biura konserwatora. Przeciwko tej decyzji nie protestowało też
Towarzystwo Miłośników Wrocławia. - Te arkady nie są miejscem cennym
historycznie, więc nie ma powodu by zostały niezabudowane - mówi Henryk
Klamecki, członek TMW.

Przeciwko zabudowaniu arkad protestowało tylko miasto. - Wydaliśmy odmowną
decyzję. Domar jednak odwołał się do samorządowego kolegium odwoławczego i
wojewody. Przegraliśmy. Dlatego, że nie jesteśmy właścicielami tej kamienicy,
musieliśmy się zgodzić na zabudowanie podcieni - mówi Grzegorz Roman. Nie
wyklucza, że urząd w przyszłym planie zagospodarowania powróci do projektu
przejścia pod arkadami. Będzie on gotowy w pierwszych miesiącach przyszłego
roku.

Znowu przejście

- Według mnie miasto w opracowywanym już planie zagospodarowania tej części
Wrocławia powróci do koncepcji sprzed kilku lat i będzie chciało zakazać
zabudowy arkad - mówi Grzegorz Roman. - Dlatego, że byłoby to przedłużenie
spacerowego ciągu z Rynku do zabytkowej fontanny na placu 1 Maja - tłumaczy
inny wysoki urzędnik magistratu.

Jeśli zabudowa arkad będzie zakazana, to miasto stanie przed nie lada
problemem. - Przypuszczam, że choć zapłacimy odszkodowania za usunięcie
dobudówek firmom, które już je postawiły, to i tak spotkamy się z
niezadowoleniem z ich strony - dodaje. Wtedy zaskarżą plan zagospodarowania
terenu. Sprawa trafi do sądu. Może ciągnąć się nawet kilka lat. Kolejnym
problemem może być chęć zabudowanie kolejnych odcinków arkad przez
właścicieli kamienic jeszcze przed uchwaleniem planu. - Na razie nikt nie
złożył takich próśb, ale w każdej chwili mogą wpłynąć - dodaje Grzegorz Roman.




Przemysław Ziółek WIECZÓR WROCŁAWIA
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka