Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach

26.04.08, 11:45
To zalosne. Klepanie o tym przypomina mowienie do kogos gluchego. Jak to
mieaso ma zatrzymac i przyciagna mieszkancow?
Fonatanna, panie prezydencie?
Jak do ciezkiej cholery mlodzi ludzie aktywni zawodowo maja podjac decyzje o
zmaieszkaniu gdzies, gdzie nie ma szans na porzadna, przystepna cenowo opieke
dla dziecka?
Nie mowie, ze gmina ma budowac tanie domy i rozdawac je kazdemu, mowie o tym
ze w ramach jakiegokolwiek rozumnego planowania rozwoju miasta, takie rzeczy
jak przedszkola, to nieco wazniejsze sprawy niz budowa linii kolejowej do
Lwow, fontanna za 20 milionow i tym podobne kwestie, w ktore bawi sie prezydent.
    • Gość: kinga Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.08, 13:12
      Panie Dutiewicz, Pan igrzyska organzujesz wrocławianom. Rozumiem ze
      w fontannie będą przedszkolaki siedzieć. Nie wystarczy profesorom
      wrocławskim zafundować EIT, trzeba tez pomyśleć o najmłodszych. Od
      nich za dwadziescia lat beda w jakiejs mierze zalezec losy tego
      miasta.
      • anika305 Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach 26.04.08, 15:34
        Jak widać Pana Prezydenta to troszkę nie obchodzi bo za 20 lat będzie na
        zasłużonej (albo i nie) emeryturze, albo będzie wykładał w usa:-) Jak na ironię
        jego słuchaczami pewnie będą nasze dzieci:-)))
        ach śmiech przez łzy:-p
    • Gość: mama Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach IP: *.as.kn.pl 26.04.08, 13:22
      Zastanawiający jest ten fakt w świetle proponowanych reform oświatowych. Przedszkola proponowały w tym roku rodzicom przeniesienie dzieci z zerówek przedszkolnych do szkolnych. Jeśli akcja marketingowa została przeprowadzona prawidłowo- rodzice chętnie przenosili dzieci do "O"-wek szkolnych. Bez strachu, że dzieci sobie nie poradzą.
      Dzięki temu miały być miejsca dla młodszych dzieci. Jak widać ciągle jeszcze tych miejsc jest zbyt mało, co związane jest ze wzrostem liczby urodzeń dzieci po 2004r. Trzeba również wziąść po uwagę miejsca w przedszkolach prywatnych, gdzie zamożniejsi rodzice posyłają dzieci, oraz dzieci nad którymi opiekę sprawuje rodzina aż do 6 r.ż.
      Według planów reformy za rok lub dwa wszystkie dzieci (ur. 2002-20003) będą stanowiły jeden poziom- będą w jednej klasie. Te urodzone w 2003 mają "ominąć" zerówkę.
      Protesty wydają się zasadne- czy zdążą gimnazja, licea itd na przyjęcie 2 razy większej liczby dzieci? Przecież szkoły były likwidowane, brakuje nauczycieli, szczególnie języka angielskiego- co nie dziwi, bo proponowane przez szkoły wynagrodzenia nie mogą konkurować z tymi na wolnym rynku. Co z programem nauczania- czy uda się pogodzić umiejętności dzieci tak aby te starsze się nie nudziły a młodsze miały okazję się nauczyć rzeczy ciekawych i nie za trudnych?
      Jest strach przed nowym- czemu mają eksperymentować akurat na moim dziecku?!
      Jednak w świetle tego artykułu- 350 dzieci to tak naprawdę 3 przedszkola i one powstają, ale jak słusznie zauważył przedmówca do Wrocławia przyjeżdżają nowi ludzie- najczęściej młodzi, którzy chcieliby tu pracować, mieszkać i móc posyłać dzieci do przedszkola. Poprawiają się warunki życia, obserwuje wzrost liczby urodzeń.
      Więc jeśli nie teraz ta reforma to kiedy? Jeśli teraz nie uda się nam wdrożyć reformy to w następnych latach będzie jeszcze trudniej, bo dzieci jest coraz więcej.
      Większość krajów Unii posiada taki właśnie system i on się sprawdza. W czasach, gdy ludzie są coraz bardziej mobilni- dostępność szkół zagranicznych jest coraz większa. Dobrze dopasowany system nauczania zwiększy szanse na ukończenie liceum w innym kraju, jeśli np rodzice będą tam pracować. Tak samo rzecz ma się ze studiami. Już teraz wiele młodych osób wybiera uczelnie poza granicami kraju.
      Drodzy rodzice-myślmy perspektywicznie. Jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie przypuszczał, że samolotem będziemy mogli podróżować do Anglii za 300zł co tydzień i tylu Polaków wyjedzie z Polski. Dajmy szansę naszym dzieciom i możliwość wyboru szkoły w przyszłości...

      • Gość: Paweł Z. Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach IP: *.as.kn.pl 26.04.08, 19:17
        Podejrzewam, że z tym obowiązkowym nauczaniem szkolnym od 6 r. ż. to po nie
        żadna przemyślana reforma, ale próba zamiecenia pod stół przez działaczy PO
        szczebla centralnego tego, co nabroili ich koledzy w terenie. Działacze PO
        likwidowali przedszkola nie tylko we Wrocławiu. Zresztą wrocławscy działacze
        mają bardzo dobre kontakty z panią minister Hall, skoro udało im się wymóc na
        MEN wycofanie zastrzeżeń co do likwidacji SP nr 60 (podstawówek samorządowcy -
        inaczej niż przedszkoli - nie mogą likwidować swobodnie, musi być zgoda
        odpowiednich organów administracji rządowej - w przypadku SP nr 60 takiej zgody
        nie było, ale do władzy doszła Platforma i MEN zmieniło zdanie).
        Myślę, że boją się konsekwencji swoich absurdalnych i bezmyślnych działań.
        Dlatego wypychali w tym roku dzieci z przedszkoli do podstawówek (likwidując
        nabór do przedszkolnych zerówek). I pewnie to właśnie dlatego ten cały pomysł
        nowej reformy.
        • Gość: mama Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach IP: *.as.kn.pl 27.04.08, 00:17
          Wychodzę z założenia, że nie myli się tylko ten co nic nie robi. Szukanie w
          przeszłości odpowiedzialnych -po co? Czy to coś zmieni? Faktem jest, że szkoły
          były likwidowane- szczególnie zawodowe i technika przede wszystkim z powodu
          tego, że po ich ukończeniu nie było pracy albo była bardzo nisko wynagradzana-
          stąd pęd owczy ku Wyższym Szkołom różnej maści. Teraz, przy odpływie pracowników
          o określonych kwalifikacjach jest to szczególnie widoczne.
          Skąd pomysł reformy i wcześniejszego startu w szkołę? Przyczyn jest pewnie
          kilka. Ujednolicenie systemu oświatowego jeśli chodzi o lata nauki z innymi
          krajami Unii, wzrost wiedzy i umiejętności dzieci a także wydaje mi się próba
          zapobieżenia likwidacji szkół właśnie. Ogromnych szkół w których kiedyś uczyło
          się znacznie więcej uczniów.
          Teraz wyż rodzi wyż i za kilka lat dzieci znów będzie w szkołach więcej.
          Porównując ilość dzieci w tej samej szkole lat temu "X0" gdzie istniało np 6
          klas jednego rocznika po ok 33 dzieci w klasie, a teraz - gdzie jest 2 klasy po
          17-ścioro...Cóż...
          Jak nie ma pracy i płacy dla określonego zawodu-mam teraz na myśli nauczycieli-
          ludzie przestają chcieć się kształcić i pracować. Kiedyś nauczyciel to brzmiało
          dumnie mimo przekleństwa "obyś cudze dzieci uczył". A teraz? I to może być jeden
          ze słabszych punktów reformy ;) Skąd wziąść kadrę z prawdziwego zdarzenia i jak
          zapewnić im godziwą pracę...?
          Chociaż słychać było, że szkoły mają dostać pieniądze za każdego ucznia z
          ministerstwa! Więc im szkoła będzie mieć więcej uczniów tym "bogatsza" będzie.
          Będzie mogła zmotywować lepszych nauczycieli? Hmmm... oby. I wtedy zgodnie z
          selekcją naturalną będą się "same" szkoły likwidować ;))

          Drżyjcie przyszli polscy emeryci:)
          • Gość: Paweł Z. Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach IP: *.as.kn.pl 27.04.08, 22:09
            Posługując się logiką, że szukanie winnych niczego nie zmieni, niczego
            rzeczywiście nie zmienimy. Po co w swoim czasie wymieniliśmy w Polsce działaczy
            PZPR na działaczy postsolidarnościowych - właśnie po to, by stworzyć szansę na
            pojawienie się nowej jakości. Gotów byłbym uwierzyć, że niekompetentny zarzad
            miasta i nieudolni rajcy czegoś są w stanie nauczyć się na błędach, gdyby choćby
            do tych błędów się przyznali. Jednak oni są przekonani, że u władzy utrzymają
            się tylko wtedy, gdy będą postrzegani przez ludzi jako nieomylni. Stąd w
            porozumieniu z lokalnymi mediami kreują się na ludzi nigdy nie popełniających
            błędów. Nigdy nie przyznali się do błędnych, absurdalnych decyzji o likwidacji
            kolejnych szkół ponadpodstawowych, nigdy nie przeprosili za swoje głupie decyzje
            o likwidacji przedszkoli (ba, utrzymują, że jest to decyzja słuszna, że nie ma
            żadnego braku miejsc w przedszkolach), nie wycofali się z kretyńskiej decyzji o
            likwidacji SP60. W sprawie SP 60 woleli pójść do sądy przeciwko MEN, niż
            przyznać się do błędu. W końcu - po przejęciu władzy przez PO - układ wrocławski
            skłonił MEN do zaakceptowania decyzji o likwidacji SP 60. Wszystko po to, by nie
            przyznać się do błędu.
            Chęć członków układu wrocławskiego utrzymania się u władzy za wszelką cenę,
            nawet kosztem dobra innych współobywateli, to właśnie to, co powinno spowodować
            odsunięcie tych ludzi od władzy.
            Nie ma nic przeciwko objęciem obowiązkiem szkolnym nawet dzieci 5-letnich, jak
            ma to miejsce w innych krajach Unii. Ale wtedy, gdy zostanie zapewniony standard
            taki, jak w innych krajach Unii. Tam dzieci nie uczą się na zmiany w
            przepełnionych klasach. Gdyby nie kretyńskie decyzje lokalnych działaczy PO o
            likwidacji przedszkoli, można by problem rozwiązać przez wprowadzenie
            obowiązkowej edukacji przedszkolnej. Dziś ten pomysł ja oceniam jednoznacznie
            jako próbę wepchnięcia pod dywan przez PO problemu wygenerowanego przez
            działaczy tej partii - kosztem społeczeństwa. W przedszkolu dziecko ma
            całodzienną opiekę - w szkole nie, jest co najwyżej możliwość skorzystania (w
            godzinach zazwyczaj krótszych niż godziny pracy przedszkola) ze świetlicy, w
            której 6-letni maluch musiałby przebywać wśród rozbrykanych 10-latków. Szkoła
            zmianowa byłaby konieczność, bo nawet dzisiaj, mimo że dzieci jest mniej niż
            dawniej, nie udało się tego problemu rozwiązać. W tej sytuacji myśl o
            motywowaniu nauczycieli ma co najmniej trzeciorzędne znaczenie.
      • Gość: kinga Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.08, 10:44
        Niech "mamuska" wybaczy ale czytajac jej opinie mialam wrazenie ze
        jest to PR-owski artykul samorządowców.
        Wine za taką edukacje ponosi państwo polskie na wszystkich
        szceblach. To właśnie wdrazane reformy są najbardziej szkodliwe.
        Polegaja one na redukowaniu liczby szkół, na permanentnym
        dewaluowaniu pozycji społecznej i ekonomicznej nauczycieli, na
        zupełnie niepojętej uległości wobec elektoratu polegającej na
        rugowaniu matematyki (brak matury) i obniżaniu rangi przedmiotów
        ścisłych (utrudnianie fukcjonowania laboratoriów szkolnych
        poprzez "przyjazne" przepisy lub ich niefinasowanie). Wreszcie,
        utworzenie gimnazjów. Tu szkoda gadać. Jest to jednostka jakby
        idealnie stworzona dla młodocianych , ćwirć- i półdebili, którzy
        najszybciej odnajdują sie w nowym otoczeniu i je sobie
        podorządkowują. W gimnazjum przestaje się całkowicie liczyć wiedza a
        cała energia skupia sie na ponownej walce o pozycję w grupie. Na
        niższych szczeblach: likwidacja szkół pod pozorem tworzenia
        mniejszej ich liczby ale za to oferującej wiedzę na odpowiednim
        poziomie (!!!), uleganie wpływom lokalnych vip-głównie czarnych - 10
        dni jasełek zamiast nauki, siedzenie po zimnych wiejskich
        kościołkach na rekolekcjach zamiast nauki (zapytajcie sie
        nauczycieli o staystyki nieobecności po kilkudniowych nasiadówach -
        u mnie czasami brak jest przez kilka dni połowy ucznów), tolerowanie
        niewywiązywania sie z obowiązku dydaktycznego pod pozorem pracy w
        samorządzie lub tym podobne.
        Wracając do przedszkoli. Rozwalono wychowanie przedszkolne w Polsce
        tak samo jak PGR-y w imię walki z komuną. OK. Zniszczono przedszkola
        w imię tej walki tak aby kobiety nie miały wyboru i siedziały w
        domu, bo prawdziwy Polak to taki wychowany na cycu i wierze
        przodków. Nauczyciele nie połapali się do czego zmierzamy gdy Laga-
        Stelmachowski wymachiwał im pałą z trybuny sejmowej. I mamy tego
        skutki. Pamietacie panstwo protest rodziców z Wrocławia dotyczący
        nachalnego ładowania się czarnyc z religią do przedszkoli. Jedna
        notka w internecie i problemu nie ma. Po co wychowanie przedszkolne
        jak państwo stawia na robienie dzieciom sieczki w głowie. Czarni z
        pewnością ostrzą sobie już zęby. Ciekawa jestem czy wadzunia Wrocka
        już nie zrobiła jakiegoś dogoworu z nimi.
        • Gość: mama Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach IP: *.as.kn.pl 27.04.08, 14:35
          Bardzo rozgoryczony Twój komentarz Kingo. Zakładam, że jesteś nauczycielką i
          znasz sytuację z drugiej- praktycznej strony. Czyli jak rozumiem jest źle. I
          teraz pytanie- zostawić ten stan rzeczy i narzekać, czy próbować coś zmienić?!
          Przed wejściem do Unii Europejskiej również protestowano- normalny strach przed
          nowym. Czy jest gorzej?
          I mam jeszcze jedno odczucie. Popraw mnie jeśli się mylę. Jeśli masz dzieci, to
          czy chciałabyś, aby nauczyciel stosujący określenia: "jednostka jakby
          > idealnie stworzona dla młodocianych , ćwirć- i półdebili, którzy
          > najszybciej odnajdują sie w nowym otoczeniu i je sobie
          > podorządkowują. W gimnazjum przestaje się całkowicie liczyć wiedza a
          > cała energia skupia sie na ponownej walce o pozycję w grupie" zajmował się
          kształceniem Twoich dzieci? Czy takie podejście to jest to, na czym zależy
          rodzicom, uczniom/bo zakładam,że oprócz kilku uczniów mogących sprawiać
          trudności nauczycielowi są w klasach również "normalni"?/
          Jeśli chodzi o wpływy Kościoła- zgadzam się. W samej rzeczy szkoła powinna
          wychowywać do poszanowania różnych wyborów religijnych, pokazywać możliwości i
          wiary, uczyć szacunku dla innych ludzi bez względu na rasę, wyznanie czy płeć.
          A co do przedszkoli i nacisków politycznych, aby matki nie szły do pracy tylko
          wychowywały dzieci. Ratunku! To tak jakby stwierdzić, że nie mają one prawa
          wyboru i żadnej alternatywy bo ktoś kiedyś w rządzie...tfuj!
          Przecież są matki, które chcą w ten sposób opiekować się swoimi dziećmi-
          niekoniecznie oddawać je jak mają pół roku do żłobka i pędzić zarabiać.Dlaczego
          je piętnować?
          Druga sprawa to te matki, które chcą/muszą oddać a nie ma miejsc w przedszkolu.
          I co? Należy wtedy czekać z założonymi rękami rok do następnego naboru? Jeśli
          można to ok- prawo wyboru. Jeśli nie-trzeba pomyśleć co zrobić, żeby za rok się
          dostało; teraz są alternatywne sposoby znalezienia opieki nad dzieckiem i można
          rozpocząć pracę choćby na pół etatu,w formie telepracy- skorzystać z szansy
          podniesienia kwalifikacji -wiele programów unijnych daje takie
          możliwości-łącznie z opieką nad dzieckiem i wsparciem w poszukiwaniu zatrudnienia.
          Panie wracające do firm po urlopie macierzyńskim/wychowawczym mają obecnie o
          wiele lepszą sytuację niż jeszcze kilka lat temu- pracodawcy zdają sobie sprawę,
          że nieprędko znajdą i wyszkolą osobę "zamiast" pracującej mamy i przymykają oko
          na zwolnienia, karmienia itp. Zresztą myślę, że kobiety same to czują i jest to
          jeden z powodów decydowania się na potomstwo.
          I tak prawdę mówiąc wystarczy CHCIEĆ i robić coś w tym kierunku by
          wrócić/znaleźć pracę i opiekę dla dziecka a nie czekać na decyzje- bo można się
          nie doczekać- lub rozstrząsać co było za czasów PGR...
    • akzalag Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach 26.04.08, 13:34
      A gdzie Paweł Z?To jego ulubiony temat,hehe.
    • anika305 Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach 26.04.08, 14:30
      No cóż co roku to samo.... I co roku władze to olewają.mam już dosyć. rozwieść
      sie dla przedszkola? wygrać w totka? wyprowadzić sie?

      Łatwo pisać w ciągu roku sie zwolnią (?) miejsca a co w międzyczasie i co to za
      rozwiązanie "dwa dni w tygodniu,parę godzin?", gdzie upowszechnianie edukacji
      przedszkolnej.

      Te żałosne rozwiązania to po to żeby Pani Ewa Przegoń mogła spać spokojnie z
      poczuciem,że zrobiła wszystko co "sie dało".

      Panie Prezydencie&Co- przestań tworzyć Wrocław dla turystów zacznij dbać o
      mieszkańców zwłaszcza tych najmłodszych. Czy Wy tam naprawdę nie macie ludzi do
      analizy i planowania?
      Obiecanki cacanki a głupi wierzy:-(
    • klarnet_5 Mogę przyjąć 4 dzieci 26.04.08, 14:55
      na Oporowie.
      Warunki bardzo dobre.
      Kontakt i szczegóły przez skrzynkę e-mail.
      pzdr.
      • joasia33 Re: Mogę przyjąć 4 dzieci 26.04.08, 15:34
        A wszak z miesiąc, czy dwa temu czytałam wypowiedź osoby ze sfery
        "odpowiedzialnych", że w tym roku miejsc starczy dla wszystkich dzieci...
        Buhahaha:///
        • anika305 Re: Mogę przyjąć 4 dzieci 26.04.08, 15:37
          no ja też słyszałam ten dowcip już rok temu, ale jakoś dalej mi nie do śmiechu.
    • annika.h pod pretekstem niżu demograficznego 26.04.08, 16:49
      zlikwidowano część przedszkoli więc chyba nikogo nie powinno dziwić,że teraz
      brakuje miejsc dla dzieciaków ,tym bardziej ,że zaczął rodzić wyż demograficzny
      z lat 80.Łatwo zlikwidować trudniej potem naprawić błąd.Jasne ,że urzędasy wolą
      oszczędzać.To jest właśnie polityka prorodzinna"made in Poland".Nóż się w
      kieszeni otwiera .
    • Gość: Paweł Z. Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach IP: *.as.kn.pl 26.04.08, 16:57
      Drugi rok już rozpisuję się o dramacie, jaki zgotował nam niekompetentny Rafał
      Dutkiewicz, jego żałośni pomagierzy i bezwolna i bierna wobec problemów miasta
      Rada Miejska. Czy ktokolwiek się tym przejmuje? Próbowałem zainteresować
      dziennikarzy - nic z tego, boją się. Wrocławskiego układu żaden dziennikarz nie
      ma prawa ruszyć. Dlatego nawet jeśli w "GW" artykuł zaczyna się od - prawdziwego
      - stwierdzenia, że jest problem z miejscami w przedszkolach, to musi skończyć
      się koniecznie wypowiedzią kogoś z szajki Dutkiewicza, który - wbrew oczywistym
      faktom - twierdzi, że to nieprawda.
      Dramatyczna sytuacja z miejscami w przedszkolach jest wynikiem absurdalnych i
      świadczących o głębokiej niekompetencji decyzji zarządu miasta o likwidacji
      kolejnych przedszkoli oraz zaniedbań zarządu w zakresie budowy przedszkoli na
      nowopowstających osiedlach. Niestety, lokalni działacze PO/PiS znają się tylko
      na szastaniu pieniędzmi na fontanny, Expo i inne bzdury, a na rzeczach, które są
      ważne dla wrocławian, oni będą oszczędzali. Najsmutniejsze jest to, że
      zmanipulowani przez media ludzie popierają tę bandę.
    • anika305 Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach 26.04.08, 20:18
      A czy ktoś może wie gdzie można pisać e-mail w tej sprawie. Gdzieś wyżej
      najlepiej koło premiera,prezydenta i innych,którzy kłamali w kampanii wyborczej?
      Na naszych lokalnych już naprawdę nie liczę...
      • Gość: Paweł Z. Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach IP: *.as.kn.pl 26.04.08, 22:49
        Pisałem w ten sprawie nawet do samego Donalda. Niestety, ci goście mają nas,
        wyborców w głębokiej pogardzie. Cieszą się, że "bydło" na nich głosuje, ale nie
        mają najmniejszego zamiaru robić dla nas nic.
        Jeśli chcesz sobie ulżyć, napisz do NIK. Nawet odpowiadają (czego nie da się
        powiedzieć o większości instytucji i osób publicznych w naszej bananowej
        republice). Pewnie Ci napiszą, że zarządzenie budżetem gminy to kwestia
        samorządu - czyli generalnie jeśli ustawa nie jest złamana, to Rada Miejska
        Wrocławia może zlikwidować choćby wszystkie przedszkola i poustawiać fontanny
        multimedialne na każdym skwerku w mieście, ale przynajmniej się wysilą.
        • anika305 Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach 27.04.08, 10:59
          Pamiętam Twoje zaangażowanie:-) A mógłbyś przesłać jakiś sprawdzony adres
          e-mail, gdzie można by napisać? do nik jak sam zauważyłeś nie ma sensu bo
          prezydent ustawy nie złamie. Głupi nie jest zwłaszcza, że ma wielkie aspiracje
          polityczne. Ale do Donalda bym se napisała i to nie raz a kilka razy (tak
          załatwiliśmy sobie dodatkowy autobus u naszych władz),żeby miał dosyć a potem
          spakuje się i wyjadę bo już mam dosyć tego syfu.
          • Gość: kropek Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach IP: *.chello.pl 27.04.08, 11:37
            ...pomóc przy pakowaniu walizek?
            • anika305 Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach 27.04.08, 19:51
              ...a może przy znalezieniu miejsca w przedszkolu?
          • pawel_zet Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach 27.04.08, 22:33
            Gdybym miał sprawdzony adres, to pewnie by mi się udało zlikwidować problem
            przedzkoli. Niestety, piszę ja sobie niekiedy, a mam wrażenie, że piszę na
            Berdyczów. Mało komu w ogóle chce się odpowiadać. Pod tym względem mamy w Polsce
            standard bananowej republiki.
            Jak ktoś ma rozum w głowie i jako-taki fach, powinien pakować walizki i uciekać
            z tego kraju. Kilka pokoleń musi minąć, nim Polacy nauczą się korzystać z
            demokracji i wymienią klasę polityczną na ludzi bodaj odrobinę bardziej
            odpowiedzialnych, niż te karaluchy, które dzisiaj nami rządzą. W UK dziecko o 5
            roku życia podlega obowiązkowi szkolnemu. Za żłobki i opiekunki trzeba płacić -
            i to całkiem sporo, ale jak ktoś ma sensowną pracę, to go na to stać. W Polsce
            nawet jak ktoś ma dobrą pracę, to o profesjonalnej opiece może sobie pomarzyć.
            Na jaki mail Donalda pisałem, ciężko mi powiedzieć. Pewnie wziąłem go ze strony
            sejmowej (są tam maile chyba wszystkich parlamentarzystów). To było jeszcze
            zanim został premierem. Teraz pewnie możba by też pisać po prostu na Urząd Rady
            Ministrów (cirinfo@kprm.gov.pl). Kiedyś wysłałem na ten adres list do Michała
            Boniego (obecnie doradcy Tuska), bo bredził coś w radiu o uwadze, jaką rząd
            kieruje na wychowanie przedszkolne. Otrzymałem od jakiegoś urzędnika
            potwierdzenie, że przekazano Boniemu, ale na tym sprawa się zakończyła - tak to
            już jest w Polsce, że politycy mają wyborców w zadniej części ciała i nawet nie
            starają się specjalnie ukryć swoich do nich pogardy.
            • Gość: Łoś_bimbacz Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 22:50
              tak to
              > już jest w Polsce, że politycy mają wyborców w zadniej części
              ciała i nawet nie
              > starają się specjalnie ukryć swoich do nich pogardy.

              trzeba atakowac wszystkie mejle, wkrótce wybory do PE, POlitycznego
              raju dla każdego urzędniko-polityka, już niedługo będą musieli byc
              dla nas mili, a wyborcy mogą się wtedy odwdzięczyc w jedyny
              zrozumiały dla Sterników sPOsób:)))
            • anika305 Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach 28.04.08, 11:33
              dzięki za odpowiedź. potwierdziłeś tylko moje przypuszczenia, że nawet
              alarmowanie na samej górze nic nie da. zresztą czego sie spodziewać-problem
              znają, w końcu prasówkę ktoś tam robi. nasze zdanie jest ważne tylko raz na
              jakiś czas. przy okazji wyborów- wtedy wszyscy politycy się wsłuchują, żeby
              wiedzieć o czym w kampanii bredzić.
    • Gość: suburban knight Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach IP: *.chello.pl 27.04.08, 09:15
      Hello, za to kwitnie dzialalnosc prywatna. I Bogu dzieki bo panstwowe
      przedszkola sa czesto źle wyposażone i mają grzyba na
      ścianach...słyszałem, że powstaje nowe przedszkole prywatne na
      Złotnikach prowadzone przez znaną już markę w tym mieście...Oby
      jeszcze ludzie mieli więcej kasy na takie placówki (lub dofinansowanie
      w końcu z państwa/gminy)
      • ib_k Re: Wrocław: znów zabrakło miejsc w przedszkolach 27.04.08, 15:30
        Prywatne przedszkola (nie mylić z placówkami tylko opiekuńczymi np.
        miniklubiki itp.) mają dofinansowanie od miasta na każde dziecko
        (70% dziecka w przedsz. publicznym), nauczyciela i częściowy zwrot
        kosztów działalności.
        Wydaje się że często wysokość czesnego w takich przedszkolach jest
        za wysoka w stosunku do standartu jaki oferują.
        Czy mogłabyś suburban knight napisać w jakim przedszkolu publicznym
        we Wrocławiu jest grzyb na ścianie?
        Aha i jakaż to "znana już marka w mieście" (hahahahahaha)ma zamiar
        otworzyć się na ZŁotnikach
    • liton współczesny sznur do snopowiązałek 27.04.08, 10:19
      znowu zabrakło..
    • Gość: ZiomisławPaliblant W mieście spotkań? Nie wierzę w to. IP: *.e-wro.net.pl 27.04.08, 12:18
      To czarna propaganda mająca oczernić Miasto Spotkań.
      Takie rzeczy w Mieście Spotkań są niemożliwe.
    • Gość: corgan Miasto sPOtkań. Tylko dla bezdzietnych. IP: *.chello.pl 28.04.08, 00:29
Pełna wersja