Dodaj do ulubionych

Parkowanie-przepisy ogólne.

10.09.03, 08:41
ert3 napisał:

> Chyba na Grodzkiej przy moście Piaskowym od strony Odry jest za wąski
chodnik
> zeby dopuszczać tam parkowanie,czasem dwie osoby mają problem żeby się
minąć.

Absolutnie nie dopuszczamy tam parkowania. Zabraniają tego przepisy ogólne. Z
tym, że już egzekucja tego zakazu leży po stronie policji i Straży Miejskiej.
No i przyznać muszę, że często właśnie "leży" :-)
Pozdrawiam
KK


Co to za przepisy ogólne o których pisze pan Kiniorski i czemu nie ma ich
egzekucji?
Obserwuj wątek
    • dagmara.turek-samol Re: Parkowanie-przepisy ogólne. 10.09.03, 10:38
      ert3 napisał:

      > ert3 napisał:
      >
      > > Chyba na Grodzkiej przy moście Piaskowym od strony Odry jest za wąski
      > chodnik
      > > zeby dopuszczać tam parkowanie,czasem dwie osoby mają problem żeby się
      > minąć.
      >
      > Absolutnie nie dopuszczamy tam parkowania. Zabraniają tego przepisy ogólne. Z
      > tym, że już egzekucja tego zakazu leży po stronie policji i Straży Miejskiej.
      > No i przyznać muszę, że często właśnie "leży" :-)
      > Pozdrawiam
      > KK
      >
      >
      > Co to za przepisy ogólne o których pisze pan Kiniorski i czemu nie ma ich
      > egzekucji?


      Na ulicy Grodzkiej od Mostu Piaskowego do ul. Szewskiej nie ma zakazu
      zatrzymywania się i postoju. Na odcinku od ul. Szewskiej do Mostu
      Uniweryteckiego obowiązuje zakaz zatrzymywania się.
      ''Ogólne przepisy'' o których pisze pan Kiniorski to przepisy Kodeksu
      Drogowego, nakazujące m.in. pozostawienie parkującemu kierowcy co najmniej 1.5
      m szerokości chodnika dla pieszych.
      Ulica Grodzka akurat słynie z zakładanych blokad.Wczoraj tylko na pierwszej
      zmianie (6.00-14.00) zablokowaliśmy sześciu kierowców, czterech innych dostało
      wezwanie do stawienia się w oddziale SM. Z reguły parkują tam studenci UW.
      Dzisiaj do godz. 10.30 osmiu kierowców otrzymało wezwania, bo zablokowali
      kompletnie chodnik.
      Co do komentarza pana Kiniorskiego, że egzekucja przepisów ''leży'' - jestem
      pod wrażeniem. Żeby oceniać działania nasze i policji, trzeba mieć chociaż
      minimum wiedzy merytorycznej na ten temat i odpowiednie kompetencje.
      Pozdrawiam.

      • caporal Re: Parkowanie-przepisy ogólne. 21.09.03, 12:20
        A ja grutuluję dobrego samopoczucia i tupetu. Bo Pani odpowiedź przypomina mi
        uczniowskie "panie psorze, ja się uczył". Co z tego, że "się uczył", skoro się
        nie nauczył? Co z tego, że pani koledzy zakładają na Grodzkiej aż tyle blokad,
        ile Pani wymienia, skoro nadal egzekucja leży, jak słusznie stwierdził
        przedstawiciel ZDiK. Skuteczne działanie to działanie zakończone efektem, Pani
        Rzecznik, a nie pozorne działania zachowawcze, dla zapewnienia sobie alibi na
        wypadek niewygodnych pytań. Tak naprawdę ilość blokad czy mandatów wali
        inwalidę chcącego po chodniku ul. Grodzkiej przejechać na wózku; matkę z
        dwojgiem dzieci i siatą z zakupami też wali fakt czy strażnicy są tam od 8.00
        do 10.00 czy od 10.00 do 12.00. Jak trzeba, to mają być cały czas, bo cały czas
        występuje zagrożenie. Oboje - i inwalida, i matka (i cała rzesza innych
        mieszkańców Wrocka) utrzymują Panią i Pani kolegów. I czynią to nie po to, by
        się Pani chwaliła, że koledzy założyli kilka blokad, tylko by Grodzka
        była "czysta" od nielegalnego parkowania. I wszystkie inne ulice też. A jeśli
        nie umiecie tego zrobić (obojętnie dlaczego - bo przepisy, bo brak pieniędzy,
        bo koń, bo drzewo...), to Pani rolą jest o tym z pokorą powiedzieć: "egzekucja
        leży, bo...", a nie robić dobrą minę do złej gry i mydlić oczy ilością blokad.
        Jest Pani rzeczniczką, a nie propagandystką.
        Tak naprawdę Straż Miejska jest formacją, na którą "jak nie huknąć, to nic nie
        zrobi". Przykład? Niedawna akcja na pl. 1 Maja. Przez lata obserwowaliśmy jak
        strażnicy nie radzą sobie z handlarzami. Interwencje, awantury, mandaty, a
        problem "leżał" (trzymając się przyjętej terminologii). I co? I pewnego dnia
        zobaczyliśmy "czyste" przejście i pluton mundurowych w środku. Dlaczego? No bo -
        jak mozna było wyczytać w gazetach - prezydent powiedział, że głowy polecą,
        jak wróci z urlopu, a tam nadal będzie handel. Czy z Grodzką będziemy czekać do
        następnego urlopu prezydenta? :-)
        A co do kompetencji ZDiK do oceniania działań Straży Miejskiej odnośnie ruchu
        drogowego, to akurat trudno szukać bardziej instytucji o lepszych ku temu
        kompetencjach. Gdybym ja był prezydentem, oczekiwałbym co tydzień od ZDiK
        raportu na temat efektywności działań straży w kwestii ścigania zakazanego
        parkowania.
        • caporal Re: Parkowanie-przepisy ogólne. 26.09.03, 22:54
          Proszę Pani Rzeczniczki,
          przez ostatnie pięć dni poświęciłem sporo czasu, by przy okazji oraz bez okazji
          przechodzić po ulicy Grodzkiej. Chciałem bez emocji sprawdzić jak wygląda tam
          sprawa parkowania i kontroli sytuacji przez strażników miejskich.
          Otóż - rzeczywiście - egzekucja nie "leży".
          Ona "leży i kwiczy". Jest beznadziejnie.
          Przez te pięć dni dziesiątki razy przechodziłem po ul. Grodzkiej o różnych
          porach dnia (w nocy nie chodziłem, bo to niebezpieczne, skoro nie umiecie
          upilnować źle parkujących, to przed chuliganem z "tulipanem" zrobionym z btelki
          też byście mnie nie obronili). Za każdym razem, gdy tam byłem, widziałem co
          najmniej kilka samochodów blokujących chodnik poprzez nieprawdziwe parkowanie.
          Żadez z nich nie miał blokady ani nawet kartki od SM za wycieraczką. Samych
          strażników też nie widziałem. To znaczy - przepraszam - raz przejeżdżali, ale
          sprawa parkowania zupełnie ich nie interesowała.
          Jeszcze raz gratuluję zadowolenia z własnych działań.
          • dagmara.turek-samol Re: Parkowanie-przepisy ogólne. 02.10.03, 11:35
            caporal napisał:

            > Proszę Pani Rzeczniczki,
            > przez ostatnie pięć dni poświęciłem sporo czasu, by przy okazji oraz bez
            okazji
            >
            > przechodzić po ulicy Grodzkiej. Chciałem bez emocji sprawdzić jak wygląda tam
            > sprawa parkowania i kontroli sytuacji przez strażników miejskich.
            > Otóż - rzeczywiście - egzekucja nie "leży".
            > Ona "leży i kwiczy". Jest beznadziejnie.
            > Przez te pięć dni dziesiątki razy przechodziłem po ul. Grodzkiej o różnych
            > porach dnia (w nocy nie chodziłem, bo to niebezpieczne, skoro nie umiecie
            > upilnować źle parkujących, to przed chuliganem z "tulipanem" zrobionym z
            btelki
            >
            > też byście mnie nie obronili). Za każdym razem, gdy tam byłem, widziałem co
            > najmniej kilka samochodów blokujących chodnik poprzez nieprawdziwe
            parkowanie.
            > Żadez z nich nie miał blokady ani nawet kartki od SM za wycieraczką. Samych
            > strażników też nie widziałem. To znaczy - przepraszam - raz przejeżdżali, ale
            > sprawa parkowania zupełnie ich nie interesowała.
            > Jeszcze raz gratuluję zadowolenia z własnych działań.

            Przepraszam, że długo nie odpowiadałam.
            Jednocześnie dziękuje za dobre rady dotyczące pracy strażników.
            Co do mojej propagandy; nie obiecuję niczego, z czego nie mogłabym się
            wywiązać. Żądanie, żebyśmy byli zawsze obecni na ul. Grodzkiej, jest śmieszne.
            Pewnie wynika z Pana przekonania, że jak jesteśmy utrzymywani z podatków, to
            pełnimy rolę chłopców do bicia. Informuję również, że i ja i 232 strażników też
            płacimy podatki i to regularnie.
            Mam także wrażenie, że jest jakiś powód dla którego Pan pisze; ''gdybym ja był
            prezydentem, oczekiwałbym co tydzień od ZDiK raportu na temat efektywności
            działań straży w kwestii ścigania zakazanego parkowania.''
            Następnym razem jak będzie się Pan przechadzał ''dziesiątki razy'' po Grodzkiej
            bardzo proszę chociaż raz zadzwonić pod bezpłatny numer alarmowy 986 i zgłosić
            sprawę nieprawidłowego parkowania. Pozdrawiam.


            • skorpion31 Re: Parkowanie-przepisy ogólne. 06.10.03, 23:22
              Szanowna Pani!
              Mam nieodparte wrażenie, że Pani w ogóle nie rozumie co tu różni ludzie do
              Pani piszą i o co mają pretensje. Nie o to wszak chodzi, że strazy miejskiej
              nie ma na Grodzkiej przez cały dzień. Nie o też, że strażnicy nie płacą
              podatkóww. Ani nie o to, że to studenci, jak Pani pisze, zazwyczaj parkuja na
              Grodzkiej. Chodzi po prostu o to, że tamtędy nie da się przejść. I tylko o to.
              Naprawdę. Państwo macie wszelkie narzędzia ku temu, żeby uwolnić chodnik od
              parkujących nieprzepisowo samochodów. I tu się zaczyna oraz kończy cały
              problem. Nie potraficie tego zrobić i już. A czy płacicie regularnie podatki,
              ile blokad założyliście 9 października, a ilu kierowców wezwaliście do
              uiszczenia kary, to są nieistotne zupełnie szczegóły wobec faktu, że te
              samochody nadal tam stoją i nadal nie można tamtędy swobodnie przejść...
              Podobnie zresztą było z utworzonym niedawno parkingiem pod kościołem Marii
              Magdaleny na Szewskiej. Co z tego, że można było pooglądac sobie zablokowane
              samochody, jeżeli żaden autobus (dla których parking jest przeznaczony) nie
              mógł tam wjechać. Ale w końcu jakoś się udało. Może wykorzystajcie Państwo po
              prostu doświadczenie nabyte przy "oczyszczaniu" tamtego parkingu? Po co ma
              Pani wytaczać tutaj armaty i tłumaczyć, że strażnicy nie są chłopcami do
              bicia, że też płacą podatki i w ogóle to bardzo fajne i pracowite chłopaki są,
              skoro można zapytać kogoś, kto znalazł sposób na parking przy Szewskiej, jak
              to zrobił i zastosować się po prostu do instrukcji...
              I jedna jeszcze uwaga Pani rzecznik. Wydaje mi się, że obrona poprzez
              podważanie kompetencji innych osób, to nie jest najlepszy sposób na
              przekonanie kogokolwiek do swoich racji. Wręcz przeciwnie. Wygląda to jak
              próba odwrócenia uwagi od własnej niekompetencji. Przykro.
              • dagmara.turek-samol Re: Parkowanie-przepisy ogólne. 13.10.03, 13:25
                skorpion31 napisała:

                > Szanowna Pani!
                > Mam nieodparte wrażenie, że Pani w ogóle nie rozumie co tu różni ludzie do
                > Pani piszą i o co mają pretensje. Nie o to wszak chodzi, że strazy miejskiej
                > nie ma na Grodzkiej przez cały dzień. Nie o też, że strażnicy nie płacą
                > podatkóww. Ani nie o to, że to studenci, jak Pani pisze, zazwyczaj parkuja na
                > Grodzkiej. Chodzi po prostu o to, że tamtędy nie da się przejść. I tylko o
                to.
                > Naprawdę. Państwo macie wszelkie narzędzia ku temu, żeby uwolnić chodnik od
                > parkujących nieprzepisowo samochodów. I tu się zaczyna oraz kończy cały
                > problem. Nie potraficie tego zrobić i już. A czy płacicie regularnie podatki,
                > ile blokad założyliście 9 października, a ilu kierowców wezwaliście do
                > uiszczenia kary, to są nieistotne zupełnie szczegóły wobec faktu, że te
                > samochody nadal tam stoją i nadal nie można tamtędy swobodnie przejść...
                > Podobnie zresztą było z utworzonym niedawno parkingiem pod kościołem Marii
                > Magdaleny na Szewskiej. Co z tego, że można było pooglądac sobie zablokowane
                > samochody, jeżeli żaden autobus (dla których parking jest przeznaczony) nie
                > mógł tam wjechać. Ale w końcu jakoś się udało. Może wykorzystajcie Państwo po
                > prostu doświadczenie nabyte przy "oczyszczaniu" tamtego parkingu? Po co ma
                > Pani wytaczać tutaj armaty i tłumaczyć, że strażnicy nie są chłopcami do
                > bicia, że też płacą podatki i w ogóle to bardzo fajne i pracowite chłopaki
                są,
                > skoro można zapytać kogoś, kto znalazł sposób na parking przy Szewskiej, jak
                > to zrobił i zastosować się po prostu do instrukcji...
                > I jedna jeszcze uwaga Pani rzecznik. Wydaje mi się, że obrona poprzez
                > podważanie kompetencji innych osób, to nie jest najlepszy sposób na
                > przekonanie kogokolwiek do swoich racji. Wręcz przeciwnie. Wygląda to jak
                > próba odwrócenia uwagi od własnej niekompetencji. Przykro.

                Drogi Skorpionie
                Gdyby było tak jak Pan napisał, że mamy ''wszelkie narzędzia ku temu, żeby
                uwolnić chodnik od parkujących nieprzepisowo samochodów'', problemu by nie
                było. Sęk w tym, że możemy jedynie założyć blokadę i ukarać kierowców.
                Jak mam Panu wytłumaczyć, że te działania nie zawsze odnoszą skutek. Wielu
                kierowców z ul. Grodzkiej to recydywiści, wielokrotnie przez nas karani.
                Niektórzy z nich mają na swoim koncie po kilka wniosków o ukaranie w sądach
                grodzkich.
                Wiele pojazdów z ul. Grodzkiej można by wywieźć na lawecie, ale póki co, takie
                uprawnienia ma tylko policja. Strażnicy dostaną to prawo dopiero w przyszłym
                roku.
                Co z tego,że Pan napisał, że nie potrafimy czegoś zrobić albo że ja jestem
                niekompetentna. Przynajmniej znam przepisy i nasze rzeczywiste możliwości.
                I nie mam w zwyczaju nikogo obrażać, zwłaszcza anonimowo. Pozdrawiam.


                • skorpion31 Re: Parkowanie-przepisy ogólne. 14.10.03, 01:42
                  Szanowna Pani Rzecznik!
                  Zacząć muszę niestety od tego, że moje podejrzenia co do tego, że nie czyta
                  pani zbyt uważnie tego co tu się do Pani pisze, są jednak w pełni uzasadnione.
                  Nie jestem "panem", jestem "panią", co można było stwierdzić w bardzo prosty,
                  niewymagający żadnych kompetencji sposób, czytajac "skorpion 31 napisała".
                  Proste. Prawda? A przechodząc do meritum - pisze Pani, że Straż Miejska nie
                  posiada wszelkich narzędzi, aby usunąć z Grodzkiej parkujace tam nieprawidłowo
                  samochody. Jedynie blokady może zakładać i mandaty wypisywać. A na lawecie
                  tylko policja wywozić ma prawo. Być może tak jest, kłócić się z Panią nie
                  będę. Tyle tylko, że kto ma policję zawiadomić? Krasnoludki? A może mogliby to
                  strażnicy zrobić? Dzwoniąc np. pod bezpłatny numer telefonu... Przypominam, że
                  na Szewskiej się udało. A co do Pani zwyczaju nieobrażania nikogo - jedno małe
                  pytanko. Czy Pan Kiniorski jest nikim? Bo mam nieodpatre wrażenie, że obraziła
                  go Pani i to w bardzo niewyszukany sposób. Zupełnie tak mimochodem, jakby to
                  było właśnie w Pani zwyczaju. Na zakończenie pragnę przekazać Pani wyrazy
                  uznania. Jestem naprawdę pod wrażeniem, że zna Pani przepisy i "rzeczywiste
                  możliwości" Straży Miejskiej. Duża rzecz, biorąc pod uwagę, że jest Pani
                  rzecznikiem Straży Miejskiej...
                  • dagmara.turek-samol Re: Parkowanie-przepisy ogólne. 14.10.03, 12:51
                    skorpion31 napisała:

                    > Szanowna Pani Rzecznik!
                    > Zacząć muszę niestety od tego, że moje podejrzenia co do tego, że nie czyta
                    > pani zbyt uważnie tego co tu się do Pani pisze, są jednak w pełni
                    uzasadnione.
                    > Nie jestem "panem", jestem "panią", co można było stwierdzić w bardzo prosty,
                    > niewymagający żadnych kompetencji sposób, czytajac "skorpion 31 napisała".
                    > Proste. Prawda? A przechodząc do meritum - pisze Pani, że Straż Miejska nie
                    > posiada wszelkich narzędzi, aby usunąć z Grodzkiej parkujace tam
                    nieprawidłowo
                    > samochody. Jedynie blokady może zakładać i mandaty wypisywać. A na lawecie
                    > tylko policja wywozić ma prawo. Być może tak jest, kłócić się z Panią nie
                    > będę. Tyle tylko, że kto ma policję zawiadomić? Krasnoludki? A może mogliby
                    to
                    > strażnicy zrobić? Dzwoniąc np. pod bezpłatny numer telefonu... Przypominam,
                    że
                    > na Szewskiej się udało. A co do Pani zwyczaju nieobrażania nikogo - jedno
                    małe
                    > pytanko. Czy Pan Kiniorski jest nikim? Bo mam nieodpatre wrażenie, że
                    obraziła
                    > go Pani i to w bardzo niewyszukany sposób. Zupełnie tak mimochodem, jakby to
                    > było właśnie w Pani zwyczaju. Na zakończenie pragnę przekazać Pani wyrazy
                    > uznania. Jestem naprawdę pod wrażeniem, że zna Pani przepisy i "rzeczywiste
                    > możliwości" Straży Miejskiej. Duża rzecz, biorąc pod uwagę, że jest Pani
                    > rzecznikiem Straży Miejskiej...

                    Ta dyskusja jest jałowa. Szkoda czasu. Do widzenia.
                    • skorpion31 Re: Parkowanie-przepisy ogólne. 21.10.03, 00:38
                      Szanowna Pani Rzecznik!
                      Nieutulona w żalu pozostaję, że zabrakło Pani charakteru, aby odpowiedzieć mi
                      na zarzuty, które ku Pani skierowałam. Bardzo łatwo jest powiedzieć, że
                      dyskusja "jest jałowa", trochę trudniej odpowiedzieć na wątpliwości. Nie
                      chciało się Pani wysilić. Znowu przykro... No, ale: "trudno, co robić?", że
                      się cytatem z popularnego filmu posłużę.
                    • caporal Kto to jest JAŁOW? 03.11.03, 04:59
                      dagmara.turek-samol napisała:
                      > Ta dyskusja jest jałowa. Szkoda czasu. Do widzenia.

                      Mam pytanie: kim jest ów Jałow i co on Pani zrobił lub czego nie zrobił, że
                      pisze Pani jego nazwisko z małej litery?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka