Atlas wreszcie wygrał

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.08, 21:27
SPARTA !!!! WROCLAW !!!! GDANSKI WROCLAW EOOOOOOOO !!!!

SUPER MECZ!!! OGÓR JASON JESTEŚCIE BOGAMI!!! BRAWO JELEŃ! BRAWO
WĘGORZ! MACIEK!! SPARTAAAAAAAAA!!!!!!!!!
    • Gość: SpeedFan Atlas wreszcie wygrał IP: *.187.240.9.ip.airbites.pl 04.05.08, 22:13
      W końcu wygraliśmy! Teraz tylko wygrać w Tarnowie i 1 czerwca z Włókniarzem u
      siebie. Miejsce w pierwszej szóstce jest w naszym
      zasięgu. Let's go SPARTA, let's go!
    • kyos Re: Atlas wreszcie wygrał 05.05.08, 00:50
      wreszcie, wreszcie wypaliły armaty drugiej linii, tj. "najsłabsze
      ogniwo" Jeleń-Węgorz

      widać że trener wyciągnął wnioski z czwartkowego meczu i cała
      drużyna ostro przećwiczyła moment startowy --tym razem było już dużo
      dużo lepiej
      pierwszy szok to był znakomity start wrocławian w pierwszej odsłonie
      wyścigu 2. kiedy to wyszli na prowadzenie dubletem przed Walaska --
      kolejnym po wyścigu 2. szokiem startowym był wyścig 3., gdzie
      szybkość na starcie została uzupełniona przez niesamowitą jazdę parą
      Węgorza i Jelenia, umiejętnie blokujących Protasa :)

      druga zmiana dotyczyła przygotowania toru (2) --o ile w czwartek
      było cokolwiek twardawo i bardziej równo, o tyle tym razem gdzieś od
      16:20 w miarę intensywnie trwało polewanko --dopiero jak woda na
      dobre wsiąkła znów wyjechały ciągniki i coś tam równały, ale to już
      było jak zaserwowanie umarłemu kadzidła --kopka była ewidentna, a co
      by było weselej polewanko nastąpiło akuratnio jak skończyły
      się "wędrówki ludów" zielonogórskich zawodników po torze
      każdy kij ma jednak dwa końce i ciężki tor ujawnił ewidentne braki
      kondycyjne Sitery (vide wyścig 12. gdy wykończonego Zengiego miał w
      pewnym momencie na widelcu i nie potrafił opanować motocykla na
      łuku) i Węgorza (heroiczna obrona 3. miejsc w wyścigu 5. przed
      Lindgrenem, w wyścigu 10. przed Rafim oraz w wyścigu 14. przed
      Iversenem)

      w powtórce wyścigu 2. spowodowanej upadkiem Lindgrena w I łuku
      daleko za stawką, nie było już tak różowo jak za pierwszym razem,
      chociaż Słaboń miał wg mnie i ochotę i możliwość by zamknąć
      osamotnionego Walasa --niestety w dwóch następnych startach Słonik
      wciąż się gubił w I łuku lub na wyjściu z niego (mimo minimalnie
      wygranego startu w wyścigu 7. bardzo szybko wyprzedził go Dobrucki,
      a potem jeszcze na wyjściu z łuku Zengota) i trudno powiedzieć gdzie
      tkwi pies pogrzebany, w sprzęcie czy w psychice --na miarę swoich
      możliwości i ambicji Słonik pojechał dopiero w swoim ostatnim
      starcie, w wyścigu 11. dowożąc bezcenne drugie miejsce w dublecie z
      Crumpem przed Protasem i Zengim (tak, to wtedy Wrocek odskoczył na
      bezpieczne 14 punktów) --denerwują mnie opinie dziennikarzy o
      Słaboniu jako o "najgorszym zawodniku", że "niewiele dobrego można
      powiedzieć o jego jeździe" i że powinien go zmienić Schlein --młody
      Kangur w meczu z Toruniem jeździł bardzo p-a-s-y-w-n-i-e i bez pary
      w rękach, natomiast po Słoniku widać siły, chęci i możliwości do
      zdobywania przynajmniej 6 pkt/mecz --podobnie jak Jeleniowi,
      Słonikowi należy dać szansę i przede wszystkim wyjaśnić z nim, czego
      mu brakuje do przyzwoitej jazdy (Jeleń miał dwa tragiczne mecze,
      Słonik trzy przeciętne, takie fifty-fifty)
      po meczu nadal nie wiem na co naprawdę stać Jelenia, jedyne co mogę
      z pewnością powiedzieć to że nie podzielam achów dziennikarza
      sportowychfaktów: "najjaśniejszą postacią drużyny wrocławskiej można
      ogłosić Daniela Jeleniewskiego. Zawodnik, który był w minionym
      sezonie rewelacją rozgrywek 1-ligowych i finału Indywidualnych
      Mistrzostw Polski wreszcie pokazał, że i w Ekstralidze potrafi
      walczyć jak równy z równym z wyżej notowanymi przeciwnikami"
      warto zauważyć że Jeleń dwukrotnie przegrał z Walaskiem i raz z
      Protasiewiczem, jak na prowadzącego parę tych wpadek było trochę --
      jego 11+1 nie miałoby znaczenia gdyby nie parowy SuperMario (7+2), w
      4 startach zdobyli r-a-z-e-m 15 punktów, przy czym o ile współpraca
      w wyścigu 3. była znakomita o tyle w wyścigu 14. Jeleń nie oglądając
      się na kolegę, raz po raz poszerzając tor jazdy pakował go w bandę,
      wytrącając go tym samym z rytmu (podobnie problemy z intuicyjnym
      wyczuciem się mieli wrocławscy juniorzy w wyścigu 1. oraz Rafi z
      Zengim w wyścigu 4.) --na duży plus Jeleniowi należy natomiast
      zaliczyć próby ataków na dystansie --już jakiś przebłysk był w meczu
      z Unią Leszno (w wyścigu 5. gdy próbował dochodzić Adamsa), drugi
      przebłysk to (znów ;) wyścig 5. dzisiejszego meczyku, gdy spróbował
      zaatakować prowadzącego Walaska (kibice przecierali oczy ze
      zdziwienia), a pełnia szczęścia nastąpiła wreszcie w wyścigu 12. (w
      poprzednim meczu bardzo dla Jelenia pechowym) gdy na dystansie
      atakiem przy kredzie na wyjściu z II łuku (chyba) drugiego okrążenia
      minął wymęczonego straszliwie Zengiego

      najbardziej emocjonującymi wyścigami był 13. i 15.
      w 13. trener Janas postanowił desygnować Grega jako dżokera w
      miejsce cieniującego Iversena --moim zdaniem przerzucił się z kartą
      i to dwukrotnie: primo bez sensu było wystawianie Zengoty jako
      taktyka w wyścigu 11. (miast choćby Iversena) i fundowanie mu tym
      samym maratonu (10., 11., 12.), w 12. wyścigu ewidentnie było widać
      że kopara wymęczyła chłopaka; secundo skoro Zengi załapał w czym
      rzecz (wyścig 10.) należało Walaska puścić jako dżokera w 12., gdyby
      Zengi zachował świeżość 8:1 byoby wówczas w zasięgu Zielonki
      jednak jak widać Janas jakim był sędzią takim jest trenerem :) ZKŻ
      nie tylko nie istniał jako drużyna, ale i nie miał trenera który
      potrafiłby go zmobilizować i wycisnąć wszystkie możliwości taktyczne
      w celu zniwelowania straty (od wyścigu 3. utrzymywała się 6-punktowa
      przewaga wrocławian, która wzrosła do 8 pkt. po wyścigu 6. i 10 pkt.
      po wyścigu 10. --pierwszy taktyk to wyścig 11.: Zengi za Lindgrena)
      Cieślak natomiast udowodnił chyba niedowiarkom (tym co twierdzili że
      Cieślak jest dobry tylko jak ma Crumpy, Bjerre'y, Anderseny i inne
      Holdery) że mając nawet taki skład jaki ma w tym roku, potrafi z nim
      nie tylko minimalnie przegrywać ale i odnosić zwycięstwa :) nie
      chodzi tu tylko o sam fakt pierwszej wygranej w sezonie, ale i o
      styl w jakim została odniesiona :) wrocławianie nie tylko zaliczyli
      10 trójek, ale przede wszystkim uzbierali 6 bonusów, punktowali zaś
      wszyscy, lepiej lub gorzej --po stronie Zielonki na swoim wysokim
      poziomie pojechał jedynie Walas (17), zaskoczył Zengi (8+2),
      ambitnie walczył Rafi; zawiódł natomiast na całej linii Protas
      (wyszedł mu tylko wyścig 14.) dołączając się do "chórku
      niespełnionych nadziei" Iversen-Lindgren i po raz kolejny
      udowadniając że we Wrocku na lidze jeździ mu się po prostu
      strasznie :7

      wracając do meritum --wyścig 13. miał trzy odsłony
      w pierwszej na prowadzenie przebił się Jędrzejak, ale w I łuku upadł
      Węgrzyk dla którego zabrakło miejsca między Gregiem i Rafim
      w powtórce wrocławianie ze startu wyszli na podwójne prowadzenie,
      ale na wyjściu z łuku Rafi minął Węgorza i rozpędzony trafił w tylne
      koło Ogóra --upadek, wykluczenie
      za trzecim razem osamotniony Walasek wygrał już start --trzeba
      jednak przyznać, ze licząc powtórki (wyścigów 2. i 13.) Ogór wygrał
      z Gregiem starty w stosunku 5:1 :))) a już szczególnie Grega może
      prześladować przebieg wyścigu 15. w którym Tomek umiejętnie
      kontrolując gaz i wyciągając Walaska na orbitę (kilkakrotnie
      wyhamowywał mu tuż przed nosem, a to na wyjściu z łuku, a to na
      prostej) umożliwił Jasonowi atak przy kredzie na wyjściu z II łuku
      (chyba) trzeciego okrążenia --5:1 i to w takim stylu było znakomitym
      zwieńczeniem całego meczu :)))


      do tej beczki miodu, jaką uraczyli nas na koniec majówki zawodnicy,
      należy jednak dodać łyżkę dziegciu od organizatorów
      nie bardzo rozumiem tak licznej obecności smutnych panów z impela na
      sektorze 17 (jakieś ich przewrażliwienie po czwartku ?) oraz
      przedmeczowej sprzedaży programów "na majówkę" (2 mecze we Wrocku) w
      cenie... 6 zł, czyli pierwotnej
      o ile sympatyczne zdziwienie budziła liczebność zorganizowanej grupy
      kibiców z Leszna, o tyle kibiców z Zielonki nad parkingiem dzisiaj
      było od nich prawie dwa razy więcej ;) rozkoszne rozbawienie
      wzbudził we mnie sektor 9: nur fur impel z około dziesiątką smutnych
      panów podziwiających zawody :7
      nadal nie jestem w stanie pojąć bezkrytycznej miłości FSW do kibiców
      gdańskich, nakazującej wywieszać ich baner większy (na długości
      połowy prostej) od któregokolwiek wrocławskiego, a do tego dość
      kontrowe
      • kyos Re: Atlas wreszcie wygrał (c.d.) 05.05.08, 00:53
        nadal nie jestem w stanie pojąć bezkrytycznej miłości (trudno
        powiedzieć czy chociaż odwzajemnionej) FSW do kibiców gdańskich,
        nakazującej wywieszać ich baner większy (na długości połowy prostej)
        od któregokolwiek wrocławskiego, a do tego dość kontrowersyjny w
        treści --nie dość tego, chłopaki dumnie zaprezentowali swoje
        najnowsze dzieło o "wiecznej przyjaźni" w GKS-em
        --jak pokazuje casus "zielonogórski" "wieczny" to pojęcie względne...
        • Gość: FSW Re: Atlas wreszcie wygrał (c.d.) IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.05.08, 20:13
          Nie pitol jak nic nie wiesz. FSW i GKS mają sztamę i to trwałą! Gdybyś choć
          trochę się tym zainteresował to byś wiedział, że cały długi weekend gościli u
          nas ultrasi Wybrzeża. Wiedziałbyś, że przez cały mecz z Falubazem doping
          prowadzili przyjaciele z Gdańska.

          Za Wybrzeże raz! Za Wybrzeże dwa! Za Wybrzeże pijmy aż do dna!
          I za Spartę raz! I za Spartę dwa! I za Spartę pijmy aż do dna!
          Za Falubaz raz! Za Falubaz dwa! Za Falubaz ni ch*&%!
          • kyos Re: Atlas wreszcie wygrał (c.d.) 07.05.08, 23:09
            Gość portalu: FSW napisał(a):

            > Nie pitol jak nic nie wiesz.

            przecież napisałem: "nie rozumiem"
            czytaj uważnie

            > Gdybyś choć trochę się tym zainteresował

            czasami mam wrażenie że istniejecie sami dla siebie
            jesteście zamkniętą grupą i mało komunikatywną z takimi jak ja
            piknikami --to się nie dziw niedoinformowaniu
            doinformowanie pozostałych kibiców o Waszych poczynaniach nie jest w
            interesie moim, ale Waszym (skoro chcecie wspólnego dopingu)

            > Za Falubaz raz! Za Falubaz dwa! Za Falubaz ni ch*&%!

            napisałeś wcześniej: "Nie pitol jak nic nie wiesz. FSW i GKS mają
            sztamę i to trwałą!"
            jak pokazuje powyższy cytat "nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie
            jest ufać że coś trwa wiecznie" --skoro tak teraz piszesz o
            Falubazach, to samo może dotknąć kiedyś GKS-owców
            never say 'never' again
    • Gość: zg faan zg faan poklon skladam sparcie dzis byliscie lepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 01:17
      gratulacje dla calej ekipy
    • Gość: znafca:P Atlas wreszcie wygrał IP: 92.9.244.* 05.05.08, 10:23
      wydaje mi sie ze ta druzyna wcale nie jest taka slaba jak wszystki
      by sie wydawalo a poza lesznem i toruniem z ktorymi poazki byly
      raczej wkalkulowane no i moze oprocz Czestochowy moga u siebie
      powalczyc z kazdym a na wyjazdach pokusic sie o jakas niespodzianke
      Ja bym tylko dal szanse podlaszewskiemu skoro to taki talent...
    • Gość: jak Sztama z Falubazem została zerwana ??? IP: 193.0.242.* 05.05.08, 16:16
      Pytam poniewaz pierwszy raz widzialem jak kordony ochraniały fanow
      falubazu .
      • Gość: wts forever Re: Sztama z Falubazem została zerwana ??? IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.05.08, 19:24
        tak, została zerwana w połowie marca.
        mozesz o tym poczytać np. na stronce
        www.zuzel.sport24.pl/news/show/52460/ekstraliga/koniec_przyjazni_kibicow_falubazu_sparty_i_wybrzeza__/
Pełna wersja