Niespodziewany koniec legendy hrabiego

12.05.08, 00:25
Dziękuję za pierwszy mądry artykuł, który się ukazał na temat Wojciecha
Dzieduszyckiego od pojawienia się "odkrywców" z IPN.
Dodałbym tylko, że WD często pomagał osobom działającym w opozycji w czasach
PRL, ukrywał u siebie w domu solidarnościowe ulotki, a nawet pomagał je
rozprowadzać. Tyle, że się tym nie chwalił. (Żadna z tych osób nie "wpadła",
wiele z nich było na jego pogrzebie).
    • Gość: pol Niespodziewany koniec legendy hrabiego IP: 62.233.177.* 13.05.08, 19:33
      Legenda zgasła.
    • Gość: justynabeata Re: Niespodziewany koniec legendy hrabiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.08, 20:05
      pewnie ze pomagal rozprowadzac, a potem pisal od kogo dostal i komu wreczyl. I
      pewnie nie tak mial wygladac jego koniec. Agent mial nigdy nie zostac ujawniony.
      Wyborczej bardzo nie na reke ze agenci jednak zostaja ujawniani.
      Postawcie ubekowi pomnik.
      • Gość: xy Dzieduszycki to obraza dobrego wychowania IP: 139.48.155.* 13.05.08, 20:15
        Elegancik z SB ,k... jego m....
    • Gość: asdfg Niespodziewany koniec legendy hrabiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 20:15
      redaktora Domagałę od lat wzrusza postać Dzieduszyckiego - może dlatego, że to
      chyba jedyny w miarę znany człowiek, który zwrócił na niego uwagę.Opinie
      dziennikarzy piszących o muzyce w regionalnej "GW" sprowadzają sie zazwyczaj do
      "lubię, nie lubię" (poziom szympansa - lubię banana - nie lubię) albo "podobało
      mi się albo nie",więc trudno to nazwać recenzjami, raczej relacjami gustów. A te
      - typowo mieszczańskie - mieszanina ignorancji i pewności siebie.To i zachwyt
      także na tym samym - miernym - poziomie.A bohaterskie wątki z życia WD,w
      przeciwieństwie do tych udokumentowanych, raczej do historii nie przejdą...
    • Gość: Jacek Niespodziewany koniec legendy hrabiego IP: *.people.net.au 25.05.08, 02:18
      Prawda zawsze musi wyjsc na wierzch. Co ma do tego ze historycy z IPN sa o wiele mlodsi ?. Tunio kapowal i widac ze mial charakter do kapowania i niszczenia opozycji. Kiedys moze sie dowiemy ilu ludziom zaszkodzil ?, ilu ludzi skonczylo w wiezieniach ? czy ilu ludziom rozbil zycie ?. Nie watpliwie Tunio mial swoj charakter i zamilowanie do sztuki. Na takich ludziach jak Tunio, sowieci a takze rodzima swolocz komunistyczna tak dlugo bazowala. Serce boli, bo to dramat dla nas wszystkich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja