Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie je...

23.05.08, 11:15
Bardzo się cieszę, że ktoś wreszcie jasno, głośno i wyraźnie
powiedział, co działo się w ZOO pod rządami późnych Gucwińskich. Mam
nadzieję, że ten wywiad przeczytają wszyscy, którzy bronili
Gucwińskiego, gdy wreszcie poleciał ze swojego ciepłego stołka.
    • Gość: beata Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie je.. IP: *.fbx.proxad.net 23.05.08, 17:29
      potyczka polityczna dwóch judajczyków
      • Gość: dgn Re: Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie IP: *.chello.pl 23.05.08, 17:37
        ...to mogą się wzajemnie "pozabijać",hihihi
    • Gość: Colt_Anaconda Re: Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie IP: *.e-wro.net.pl 23.05.08, 18:57
      Ten gościu elżanowski plugawi dobre imie wszystkich Profesorów w
      Polsce! Ewidentna polityczna prowokacja, rozgrywka, zemsta i
      załatwianie własnych szemranych interesów. Wystarczy spojrzeć na ten
      chytry pysk. Takich jak on powinno sie zamykać w klatce na 1/4 życia
      może by pazerny gnojek nieco spokorniał.....
      • Gość: dgn Re: Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie IP: *.chello.pl 23.05.08, 20:25
        Już wystarczająco długo żyję,aby uznać takie zachowanie za standard.hihi...więc
        jeśli gość ma głowę nie od parady np.umie zarządzać z klasą,to jego obecność
        jest pożądana.I tyle.
      • Gość: dgn Re: Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie IP: *.chello.pl 23.05.08, 21:46
        ...spojrzałem na ten "pysk" i jakoś nie dostrzegłem chytrości,a maniery można
        zmienić stosownie do okoliczności.
    • Gość: agom co to jest?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 18:19
      toczy się proces a GW wywala materiał z mężem oskarżycielki, który już przesądza
      sprawę - czy to przypadkiem nie jest wywieranie tzw. społecznej presji na sąd?
      Ja nie przesądzam, czy Gucwińscy dręczyli zwierzęta, ale nie bardzo rozumiem w
      czyim miała intereie działać prokuratura, ktora poumarzałą te historie?
      Uważam, że jeśli prawdą jest to co działo się z misiem MAGO, to Gucwińscy
      powinni trafić do kryminału. Ale na Boga, nie GW o tym będzie decydować, więc
      niech nie przesądza sprawy. Swoje zrobiliści ujawniając sprawę i chwała wam, ale
      nie kompromitujcie się takimi wywiadami!
      • Gość: magda Re: co to jest?! IP: *.chello.pl 26.05.08, 01:01
        Tylko dla przypomnienia:
        www.terrarium.com.pl/galeria/galeria.php?userid=15&path=2011
        Jest tam też zdjęcie niedźwiedzia. Jestem zszokowana ślepotą sądu na
        przedstawiane argumenty!
        • Gość: X Re: co to jest?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 22:43
          Widać do d* te argumenty. Ale dzięki nim ta jakaś viva może sobie
          dodatkowo zaistnieć - teraz jeszcze po znajomości w gazecie.
          • misiumago10 Re: co to jest?! 28.05.08, 02:19
            Gość portalu: X napisał(a):

            > Widać do d* te argumenty. Ale dzięki nim ta jakaś viva może sobie
            > dodatkowo zaistnieć - teraz jeszcze po znajomości w gazecie.

            Szanowny Panie czy też Pani X - chodzi zapewne o pół setki zdjęć
            umęczonych "zwierzaków" na stronie
            www.terrarium.com.pl/galeria/galeria.php?userid=15&path=2011-
            wskazanej przez rozsądną Magdę, którą pozdrawiam serdecznie - jest
            na nich min. biały niedźwiedź polarny pływający w brązowej zupie,
            jest też koń z dziurą w szyi stojący sobie w odchodach (czytaj
            gównach), zonosaurus w agonii, jeszcze lepiej, jest python
            przywalony 300 vatowa żarówką - to są te argumenty do d*.?
            Zdumiewające. Ciekawe co chciałby X jeszcze na tych zdjęciach
            zobaczyć co lepiej miałoby podziałać na sąd.
            To jednak nie w tym problem z tym całym X gdy pisze, że : "jakaś tam
            viva może sobie dodatkowo zaistnieć" dzięki znajomościom w gazetach
            i argumentom do d*, bo to przecież :))))oczywiste, że jakaś tam
            nikomu nieznana viva szuka sławy w lokalnym wydaniu gazety kosztem
            znanego propagatora bo nie ma nic innego do roboty:)))))
            Problemem natomiast jest to, że tenże X - podobnie zresztą jak to
            czyni wcześniej w niewybredny sposób Colt_Anconda - chce zasugerować
            nam, że powodem "całej tej zabawy z ukaraniem winnego" nie jest
            ochrona zwierzaków - tylko jakaś prywatna czy też polityczna zemsta
            na znanym propagatorze. Ha! X ręczę Ci, że to ten właśnie wyssany z
            palca argument, a nie inny jest do d*, niestety.
            A tak na marginesie lepiej - jak to autor X chce - żeby viva
            pozostała jakąś tam dla niego nieznaną vivą niż żeby zdobyła sławę
            podobną do tej jaką zdobył znany dyrektor.

            • Gość: X Re: co to jest?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.08, 10:25
              Odbył się proces? Odbył. Mimo tego wszystkiego co uważacie za dowody dyrektor
              ogrodu nie został skazany? No to masz odpowiedź ile tak naprawdę są warte te dowody.
              • misiumago10 Re: co to jest?! 28.05.08, 16:19
                Proces jeszcze się nie zakończył, nadal trwa.
                • Gość: X Re: co to jest?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.08, 16:28
                  Kolejny proces.
                • real_mr_pope Re: co to jest?! 28.05.08, 16:47
                  Jeżeli jeszcze się nie zakończył to skąd pretensje do sądu i zarzucanie mu
                  ignorowania jakichś dowodów? Czyżby obrońcy praw zwierząt wcielili się w rolę
                  rozjemcy?
            • Gość: kola Re: co to jest?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 17:05
              bałagan w zoo to fakt, dręczenie zwierząt na skalę przemysłową to
              fakt, Ukaranie winnych to cel... a na marginesie, jeśli terrarium.
              com wydaje się, że zdjęcia śmieci w ogrodzie "załatwiły" utytułowane
              Państwo Dyrektorstwo to się myli głęboko. Nie zbijajcie
              wątpliwej "sławy" na tej sprawie bo się ośmieszacie. Pozwólcie
              działać FACHOWCOM. Pamiętam jakiegoś Doktorka z UW, który w
              bezpośredniej dyskusji z Panem Antonim w TV poległ z powodu
              podstawowej niewiedzy zoologicznej. Nie popełniajcie błędów. To
              wszystko jest zbyt poważne, aby zajmowali się sprawą AMATORZY!
              • Gość: RM Re: co to jest?! IP: *.biol.uni.wroc.pl 01.06.08, 20:44
                Dzień dobry anonimowy Pani/Panie kola. Tym doktorkiem, który według
                szanownego anonimowego dyskutanta poległ byłem prawdopodobnie ja.
                Chetnie dowiem się dzięki jakiej to niewiedzy zoologicznej miałem
                polec w bezpośredniej dyskusji z panem Antonim. O konkrety proszę.
                Chętnie udostępnię zapis programu, gdyby pamięć szwankowała.

                Popieram całkowicie zalecenia, aby pozwolić działać FACHOWCOM.
                Sprawą od początku zajmują się fachowcy i tylko dlatego udało wybrać
                się nowego dyrektora w drodze uczciwego konkursu z międzynarodową
                komisją wyborczą i tylko dlatego sprawa ma swój dalszy ciąg.
                Pozdrawiam
                Robert Maślak
                Instytut Zoologii, UWr.
                • Gość: kola Re: co to jest?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 07:58
                  Dzień dobry Panie Doktorze , No cóż..."gdyby pamięć szwankowała"...
                  mam nadzieję, że do dziś przyswoił Pan sobie różnicę pomiędzy
                  raciczką a kopytkiem. Pozdrawiam Pana i studentów Instytutu Zoologii
                  UWr serdecznie - anonimowa Pani-kola
                  • Gość: RM Re: co to jest?! IP: *.biol.uni.wroc.pl 06.06.08, 22:30
                    Wielka szkoda, że Pani koli zabrakło odwagi do ujawnienie swojego
                    nazwiska, jak rozumiem woli kąsać zza węgła :).

                    Mógłbym być może dowiedzieć się kim są ci FACHOWCY i AMATORZY.
                    Przepraszam, kim są FACHOWCY wg. Pani koli mniej więcej wiem, to ci
                    co przyglądali się trzymanemu w bunkrze przez 10 lat niedźwiedziowi
                    czy zamkniętemu w altance samcowi oryksa, setkom zdechłych z powodu
                    zaniedbań gadów, nietoperzom, które ledwie mogły rozciągnąć skrzydła
                    itd.itd.
                    A kim sa AMATORZY ? Niech pomyślę...prof.Elżanowski, zapewne
                    prof.Kaleta z SGGW, p. Sergiel - doktorantka badająca niedźwiedzie,
                    nowy dyrektor zoo Radosław Ratajszczak pewnie też. Mam nadzieję, że
                    mnie też można zaliczyć do tego grona AMATORÓW.

                    Z kimś kto nie boi się własnego nazwiska mógłbym podyskutować o
                    podstawowej niewiedzy zoologicznej niekoniecznie na poziomie
                    czepiania się słówek mających wątpliwy związek ze sprawą. Jesli
                    jednak to miałaby byc dyskusja na temat kopytek, racic i śmieci w
                    terrarium to może lepiej sobie darować.
                    Pozdrawiam
                    Robert Maślak

                    • Gość: kola Re: co to jest?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 07:59
                      Panie Doktorze. Umieścił Pan swoją osobę w szacownym Towarzystwie
                      naukowej śmietanki Wrocławia.... Co na to Profesura? Marginalizuje
                      Pan wiedzę o kopytkach i raciczkach? Nie widzi pan różnicy pomiędzy
                      parzystokopytnymi i nieparzystokopytnymi> A może ten podział, znany
                      już uczniom szkół średnich utracił na znaczeniu w Pańskiej Uczelni?
                      Aby dyskutować z autorytetem trzeba posiadać autorytet lub...
                      wiedzę. Inaczej jest to samo - ośmieszanie! Gratuluję dobrego
                      samopoczucia. Szanowni Studenci i Studentki Instytutu Zoologii.
                      Otwiera się przed Wami niespotykana szansa bezstresowego ukończenia
                      edukacji.
                      Wystarczy na egzaminach stwierdzić, że pytanie egzaminacyjne
                      to "czepiania się słówek mających wątpliwy związek ze sprawą.".
                      Teśli egzaminator np Doktor RM okaże konsekwencję w procesie
                      rozumowania i oceny rzeczywistości - macie zdane!!!
                      Nawiasem mówiąc to ciekawe... Środowisko wrocławskich naukowców
                      wykazało się naprawdę niezwykłą odwagą zabierając głos w obronie
                      zwierząt w momencie, kiedy los Państwa Gucwińskich został już
                      przesądzony. Osiem lat cisza....dwadzieścia lat milczenia!!! na
                      uczelniach, w ratuszu, Strach przed możnymi przyjaciółmi
                      autorytarnego Dyrektora? WODA W USTACH ZE STRACHU O WŁASNĄ KARIERĘ?
                      • Gość: R.Maslak Re: co to jest?! IP: *.biol.uni.wroc.pl 10.06.08, 12:50
                        Strach przed możnymi przyjaciółmi
                        > autorytarnego Dyrektora? WODA W USTACH ZE STRACHU O WŁASNĄ
                        KARIERĘ?

                        Czytelnicy zapewne ocenią sami czy pouczanie innych na temat strachu
                        o własną karierę brzmi wiarygodnie w ustach osoby, która na forum
                        gazety boi się nawet ujawnić swojego nazwiska. Czego się Pan/Pani
                        tak dramatycznie boi ? Konformizm? To zresztą chyba nie była uwaga
                        do mnie, bo ja gdy tylko dowiedziałem się o sytuacji, powiadomiłem
                        prasę. Nie wiem czy los Gucwińskich był gdzieś i przez kogoś
                        przesądzony i szczerze mówiąc, mało mnie to interesuje, ale chyba
                        każdy kto skończy 70 lat musi liczyć się z przejściem na emeryturę.

                        Chyba w Pana/Pani pracy kwestia raciczek i kopytek musi być
                        zasadnicza :). Chęć przylepienia mi łatki "niekompetentny" oceniam
                        jako nieudolne. Sarkazm niestety nie zastąpi faktów. Zapraszam na
                        uczelnię, do moich studentów, na moje wykłady. Wtedy chętnie
                        posłucham opinii na temat kompetencji i bezstresowości. Co ja piszę,
                        to wymagałoby elementarnej odwagi cywilnej, której
                        dyskutantowi/dyskutance najwyraźniej brakuje.
                        Robert Maślak
                        • Gość: kola Re: co to jest?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 17:01
                          To czytelnicy ocenią. Strach, obłuda, usta pełne frazesów o ochronie
                          zwierząt a jednocześnie bezpardonowy handel zwierzętami chronionymi.
                          A może to inny Robert Maślak? Jeśli tak , to przepraszam.
                          www.terrarium.com.pl/forum/viewtopic.php?t=273269&highlight=
                          • wari Re: co to jest?! 10.06.08, 21:38
                            Widzę, że Pan, Pani bawi się w śledztwo, to zabawne, zwłaszcza jak
                            się ktoś ukrywa i atakuje zza węgła. Czy to moralne poszczekiwac
                            anonimowo i szukać rzekomych haków ? W dalszym ciągu chetnie się
                            dowiem skąd ten lęk przed ujawnieniem, czego tak dramatycznie się
                            Pani/Pan boi ? Jesli Pan/Pani chce coś wiedzieć na temat czynnej
                            ochrony zwierząt, gatunków ginących, hodowli zachowawczej, celów
                            CITES i obrotem zwierzętami chronionymi legalnym i nielegalnym to
                            zapraszam. Nawet największą grupę hodowlaną ginącego gatunku
                            krokodyli Pani/Panu pokaże. Zdziwi się Pani, hodowlę popieraną przez
                            CITES. One gryzą, ale ja nie ! Prosze się nie bać.
                          • Gość: ggg Re: co to jest?! IP: *.e-wro.net.pl 10.06.08, 22:00
                            Nie za bardzo to smaczne atakowac osobe która na forum ujawniła
                            swoje nazwisko, samemu ukrywając się za pseudonimem.
                            Ciekawe co takie osoby jak kola zrobiły dla zoo poza frazesami na
                            forum Gazety. Pomyślec, że misiek w ogóle nie musiał miec wyjęte z
                            życiorysu 10 lat
                            • medvjeduprijatelski Re: co to jest?! 10.06.08, 22:30
                              nie ulega wątpliwości, że "kola" to PROFESJONALISTA, tak "profesjonalnie" rzuca
                              bluzgi z ukrycia i zarzuca brak profesjonalizmu rzekomym amatorom. można
                              pozazdrościć wiedzy na temat różnic między raciczkami i kopytkami ale mam
                              wrażenie, że poza tym nic więcej się nie kryje... no może tylko OŚMIESZENIE!
    • Gość: danka Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie je.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.08, 19:22
      Dodać warto, że wynagrodzenie za programy telewizyjne "Z kamerą wśród zwierząt" przekazywane było na prywatne konto p. Gucwińskich. Ogród zoologiczny grosza z tego nie dostał. A przygotowania do programu... oczywiście na koszt Zoo, czyli miasta. Żeby nikt nie myślał, że tak kochali zwierzęta. Całe lata trwająca symbioza "właścicieli" Zoo z finansami ogrodu to odrębna, długa bajka.
      • Gość: dgn Re: Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie IP: *.chello.pl 27.05.08, 22:08
        ...to świntuszyli!
    • Gość: scdnfvm Re: Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie IP: *.chello.pl 10.06.08, 13:43
      pan panie wielki Profesorze jest kompletnym ignorantem!!!!!!!
      Ziwerzeta były meczone przez lata we wrocławskim ZOO pan to widział
      i nic nie robił, bo.... pańskie tłumaczenia sa tak żenujące, że
      nawet nie czytam do końca vtego art bo szkoda czasu. Mysle sobie ta:
      ---ok w zoo nie działo się dobrze,ale nie Gucwińscy za to
      odpowiadaja. Przez lata starali sie i nowe tereny od miasta dla
      Ogrody, żeby zwierzeta miały wieksze wybiegi.
      ---to jak i kto sie sprzedaje to jego sprawa, Oni robili to w
      lubianych programach tv, pan sie szprzedaje robiac reklame sobie,
      po takim czasie, a jak mozna było działac to siedział pan w domku.
      BOze jakie to obłudne!!!!!!!!!
      ---nie chodzi mi o to zeby kogokolwiek bronic, ale nie ma pan
      moralnego prawa krzywdzic ludzi swoimi sądami. Zacznij Pan od
      siebie. W polskim prawie jest równiez coś co się nazywa
      przestępstwem zaniechania, a po art w gazecie sądze ze pan sie
      takiego zaniechania dopuscił i ktos mogłby i panu proces wytoczyc.
      • gloydius Re: Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie 10.06.08, 14:19
        Pani/Panie scdnfvm...
        Zacznijmy od tej powierzchni ogrodu: 33 hektary, z tego na wybiegi dla zwierząt
        przeznaczono raptem... 11. To powinno wystarczyć w kwestii starań o powiększenie
        ZOO i zapewnienie zwierzętom lepszych warunków. Jakimś cudem obecnemu
        dyrektorowi udaje się poprawiać warunki zwierząt. I nawet pojawiają się
        pracownicy, mający pojęcie o tym, czym się opiekują! Coś nie do pomyślenia za
        Gucwińskich!
        Co do winy lub jej braku dyrekcji ZOO - a kto odpowiada za dobór kadr i
        zarządzanie tą instytucją?
        Jeśli chcesz wytaczać proces prof. Elżanowskiemu za zaniechanie - śmiało:) chyba
        dotarcie do prokuratury nie jest aż takie trudne:) Powodzenia!
        • Gość: Wolin Re: Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 16:29
          Jakimś cudem obecnemu
          > dyrektorowi udaje się poprawiać warunki zwierząt. I nawet
          pojawiają się
          > pracownicy, mający pojęcie o tym, czym się opiekują! Coś nie do
          pomyślenia za
          > Gucwińskich!
          No,no..! Pogratulować Przybyszowi z Poznania doboru kadr. Po
          pierwsze tak na prawdę nikogo nie wymienił. Stąd Główny Specjalista
          d/s hodowlanych Pan dr Piasecki jest równie odpowiedzialny za los
          zwierząt w zoo jak Pan dyr Gucwićski. Dlaczego milczał tyle lat?
          Podobnie mgr inż Urbaniak bezpośrednio "opiekujący" się Mago...
          nadal pracuje. Tak. Już widzę argumenty w obronie w/w ekspertów.
          Wykonywaliśmy tylko rozkazy.... Znamy to z historii. Choć jako
          wykonawcy rozkazów mogą podobać się Ratajszczakowi.
          Teraz z innej beczki. Wieloletni ogrodowy zaopatrzeniowiec nadal
          dowozi do zoo marchewkę i kapustę ale jednocześnie zarządza
          Herpetarium jako "znawca gadów". Ogrodowy weterynarz opiekuje się
          akwarium. No tu może być jakieś uzasadnienie. Ma rybki w domu.
          • gloydius Re: Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie 10.06.08, 17:49
            Po części się zgadzam. Pamiętam wypowiedzi Urbaniaka twierdzącego, ze misiowi
            jest dobrze w bunkrze itp. Nie mam o nich zbyt wysokiego mniemania, ale też
            trochę rozumiem p. Ratajszczaka - gdyby zaczął od "czystek" to zbyt długo by tu
            nie popracował - takie mam wrażenie. Co do pojawienia się osób z pojęciem to
            podtrzymuję, przynajmniej podczas ostatniej wizyty takie spotkałem. Nie
            twierdzę, że ZOO jest już wzorcowe, a nowy dyrektor jest ósmym cudem świata itp.
            Ale w porównaniu ze stanem ogrodu sprzed kilku lat różnica jest wyraźna i na plus.
    • Gość: bartek Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie je.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 16:15
      Jak to wrocławscy naukowcy walczyli o poprawę losu zwierząt w
      zoo.... W tym czasie miś siedział.....
      dusznikizdroj.naszemiasto.pl/kultura/103334.html
      • wari Re: Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie 10.06.08, 21:45
        Gość portalu: bartek napisał(a):

        > Jak to wrocławscy naukowcy walczyli o poprawę losu zwierząt w
        > zoo.... W tym czasie miś siedział.....

        Nie wiem kto to są "wrocławscy naukowcy". Z tego co wiem nikt z
        byłej Akademii Rolniczej nie przyłączył się jawnie do akcji
        przeciwko warunkom z Zoo, zrobili to naukowcy z UWr. Prosze nie
        mylić tych dwóch grup.
    • mokradlo5 Przypadek misia Mago był drastyczny, ale nie je... 24.07.08, 21:50
      Profesor jest inteligentnym czlowiekiem, Gucwinski to okrutny kretyn
Inne wątki na temat:
Pełna wersja