bbastek13
23.05.08, 11:59
nie potrzeba wielu zmian w prawie ( choc proponowany przez
niektórych system informacji o dzieciach mogłby sie przydac -
pozwolilby wielu odpowiedzialnym sluzbom na natychmiastowy dostep do
informacji, a tego najbardziej brakuje by zapobiec tyragedii ). Tak
naprawde konieczne jest sumienne wypelnianie obecnie nalozonych na
kuratorów, policje, osrodki pomocy spolecznej czy pielegniarki
srodowiskowe obowiązków i rozliczanie ich za ich niedopelnienie (jam
mam 2 malych dzieci, nigdy nie mialem odwiedzin takiej pielegniarki,
choc chyba powininenem miec).
Bardzo waznym zrodlem informacji moga i powinni byc sąsiedzi, trzeba
tylko przelamac strach/wstyd?/obawy? przed wykonaniem tego
pierwszego telefonu, gdy malemu bezbronnemu szlowiekowi dzieje sie
krzywda - wiele osob (szczegolnie ze srodowisk, gdzie katowanie
dzieci jest na porządku dziennym) traktuje powiadomienie policji
jako donos i skaze na honorze - czas otworzyc ludziom oczy, ze to
NIE JEST DONOS - to reakcja na zło, próba zapobiegniecia mu i być
moze proba uratowania zdrowia czy nawet zycia komus, kto nigdy nie
jest w stanie sam sie obronic ani nawet uciec od swoich oprawców.
Tutaj faktycznie bardzo przydalaby sie zmasowana kampania spoleczna,
jesli ludzie nie chcą dzwonic na policje to moze warto kierowac ich
na inny numer, gdzie beda pewnie swej anonimowosci (np niebieska
linia).