a'propos rowerów w mieście ale z innej beczki

16.09.03, 17:55
Juz wiele razy było pisane o sciezkach rowerowych - ze jest ic h za mało, ze
przez ich brak Wrocławianie nie wsiadają na rowery. A ja mysle ze to nie
tylko sciezki. Krew mnie zalewa kiedy mam wsiąsc na rower i pojechac gdzies
do miasta. Dlaczego? Dlatego, ze nie ma go pozniej gdzie PRZYPIĄĆ. Słabo sie
robi jak pomysle ze bede musial szukac jakiegos slupa/barierki/znaku
drogowego. W miescie, w strategicznych miejscach powinny stac stojaki na
rowery, takie solidne, zeby po przypięciu roweru tzw. U-lockiem nikt go nie
ukradł- takie stojaki stoją na Placu Solnym... i tylko tam. Czy nie mozna
przeznaczyc pewnych funduszy na postawienie jeszcze powiedzmy 10 takich
gdzies w centrum? Moze nawet 20;) i wlasciwie do kogo to nalezy??
pozdrowienia
    • wielki_czarownik Propozycja. 16.09.03, 20:17
      Może niech uczestnicy Masy Krytycznej się złożą na takie zabezpieczenia? Skoro tak dużo jest rowerzystów, to jeśli każdy da po złotówce to pewnie postawicie tych stojaków od groma.
      • woo-cash Re: Propozycja. 16.09.03, 21:36
        wielki_czarownik napisał:

        > Może niech uczestnicy Masy Krytycznej się złożą na takie zabezpieczenia?
        Skoro
        > tak dużo jest rowerzystów, to jeśli każdy da po złotówce to pewnie postawicie
        t
        > ych stojaków od groma.


        Czarowniku, plizzzz! Daruj sobie takie głupkowate komentarze. Nikt Ci się nie
        karze składać na parkingi dla Twojego żelastwa, więc ten Twój komentarz jest
        nie na miejscu.

        A jeśli już rzucasz taki pomysł, Ty, prawy obywatel, to wiesz tównież iż zakup
        stojaków przez uczestników MK też nie rozwiąże tego problemu, bo trzeba mieć je
        jeszcze gdzie wbudować w ziemię. Mogę przy wjeździe na jakiś parking dla
        samochodów? No powiedz, że mogę! Plizzzz! ;->

        Woo.
        • wielki_czarownik Re: Propozycja. 16.09.03, 22:46
          woo-cash napisał:


          >
          >
          > Czarowniku, plizzzz! Daruj sobie takie głupkowate komentarze. Nikt Ci się nie
          > karze składać na parkingi dla Twojego żelastwa, więc ten Twój komentarz jest
          > nie na miejscu.

          Bzdura! Na nowe drogi, parkingi i inne takie już dość płacę w paliwie. Ponadto płacę za parkowanie w centrum. A jakie podatki płacą rowerzyści z racji użytkowania swych pojazdów?

          >
          > A jeśli już rzucasz taki pomysł, Ty, prawy obywatel, to wiesz tównież iż zakup
          > stojaków przez uczestników MK też nie rozwiąże tego problemu, bo trzeba mieć je
          >
          > jeszcze gdzie wbudować w ziemię. Mogę przy wjeździe na jakiś parking dla
          > samochodów? No powiedz, że mogę! Plizzzz! ;->

          A czy to mój problem? Ja jeżdżę rowerem? Mi płacą za montowanie tych stojaków?

          >
          > Woo.
          >
          • woo-cash Podatki 16.09.03, 23:50
            wielki_czarownik napisał:

            > Bzdura! Na nowe drogi, parkingi i inne takie już dość płacę w paliwie.
            Ponadto
            > płacę za parkowanie w centrum. A jakie podatki płacą rowerzyści z racji
            użytkow
            > ania swych pojazdów?

            Wielki Czarowniku, odpowiem Ci używając Twojej własnej broni. Kiedy byla mowa
            o "przepychaniu samochodu przez przejścia dla pieszych" napisałeś: "Ty musisz,
            ja nie".

            Teraz odpowiadam Ci w ten sam sposób: Ty musisz płacić te podatki, rowerzyści -
            nie. To Twój problem. Ty nie przepychasz pojazdu przez przejścia dla pieszych,
            ja za to np. nie płacę podatków. Przynajmniej tak jest w myśl prawa, na które
            tak chętnie się powołujesz.

            Szczerze powiedziawszy dokładnie takiej reakcji z Twojej strony oczekiwałem i
            nie zawiodłem się.

            Nie używasz roweru, więc jeśli nie możesz pomóc, to powstrzymaj się
            przyjnajmniej od komentarzy, które niczego nowego do dyskusji nie wnoszą, poza
            wzbudzaniem nerwowych reakcji ze strony innych użytkowników dróg.

            > A czy to mój problem? Ja jeżdżę rowerem? Mi płacą za montowanie tych stojaków?

            No właśnie. To tak jak ja z samochodem. Więc co mnie obchodzą Twoje podatki?

            Pozdrawiam (mimo wszystko ;->)
            Woo.
            • wielki_czarownik Re: Podatki 17.09.03, 12:17
              woo-cash napisał:


              >
              > Wielki Czarowniku, odpowiem Ci używając Twojej własnej broni. Kiedy byla mowa
              > o "przepychaniu samochodu przez przejścia dla pieszych" napisałeś: "Ty musisz,
              > ja nie".

              Przepychanie samochodu przez przejście dla pieszych?? Nie kojarzę.

              >
              > Teraz odpowiadam Ci w ten sam sposób: Ty musisz płacić te podatki, rowerzyści -
              >
              > nie. To Twój problem. Ty nie przepychasz pojazdu przez przejścia dla pieszych,
              > ja za to np. nie płacę podatków. Przynajmniej tak jest w myśl prawa, na które
              > tak chętnie się powołujesz.

              Nie płacisz podatków więc masz mniej praw - zapomnij o stojakach na rowery.

              >
              > Szczerze powiedziawszy dokładnie takiej reakcji z Twojej strony oczekiwałem i
              > nie zawiodłem się.
              >
              > Nie używasz roweru, więc jeśli nie możesz pomóc, to powstrzymaj się
              > przyjnajmniej od komentarzy, które niczego nowego do dyskusji nie wnoszą, poza
              > wzbudzaniem nerwowych reakcji ze strony innych użytkowników dróg.
              >
              >
              > No właśnie. To tak jak ja z samochodem. Więc co mnie obchodzą Twoje podatki?

              Nic. Ale nie myśl, że coś z nich dostaniesz na swoje stojaki.

              >
              > Pozdrawiam (mimo wszystko ;->)
              > Woo.
              >
              >
              Pozdr.
              • tomek854 Re: Podatki 19.09.03, 13:41
                wielki_czarownik napisał:

                > > Teraz odpowiadam Ci w ten sam sposób: Ty musisz płacić te podatki, rowerzy
                > ści -
                > >
                > > nie. To Twój problem. Ty nie przepychasz pojazdu przez przejścia dla piesz
                > ych,
                > > ja za to np. nie płacę podatków. Przynajmniej tak jest w myśl prawa, na kt
                > óre
                > > tak chętnie się powołujesz.
                >
                > Nie płacisz podatków więc masz mniej praw - zapomnij o stojakach na rowery.

                Wielki Czarowniku: piesi tez nie placa podatkow od chodzenia po ulicy a mimo to
                buduje si dla nich chodniki, lawki, przejscia dla pieszych z wysepkami itd.

                Moze rowerzysci nei placa podatku drogowego, ale placa inne.
                Po za tym rowerzysci nie generuja strat takich jak: halas, spaliny, niszczenie
                drogi, korki itd. Samochodziarze owszem

                Zeby nie bylo watpliwosci: jezdze i rowerem i samochodem ( prywatnie i w pracy).
                >
                > >
                > > Szczerze powiedziawszy dokładnie takiej reakcji z Twojej strony oczekiwałe
                > m i
                > > nie zawiodłem się.
                > >
                > > Nie używasz roweru, więc jeśli nie możesz pomóc, to powstrzymaj się
                > > przyjnajmniej od komentarzy, które niczego nowego do dyskusji nie wnoszą,
                > poza
                > > wzbudzaniem nerwowych reakcji ze strony innych użytkowników dróg.
                > >
                > >
                > > No właśnie. To tak jak ja z samochodem. Więc co mnie obchodzą Twoje podatk
                > i?
                >
                > Nic. Ale nie myśl, że coś z nich dostaniesz na swoje stojaki.
                >
                > >
                > > Pozdrawiam (mimo wszystko ;->)
                > > Woo.
                > >
                > >
                > Pozdr.
              • woo-cash Re: Podatki 21.09.03, 22:40
                wielki_czarownik napisał:

                > Przepychanie samochodu przez przejście dla pieszych?? Nie kojarzę.

                Nie chce mi się teraz szukać wątku, szczerze powiedziawszy. Rzecz tyczyła się
                przejeżdżania rowerzystów po pasach dla pieszych.

                > Nie płacisz podatków więc masz mniej praw - zapomnij o stojakach na rowery.

                1) Z Prawem Drogowym chyba lepiej się zapoznaliśmy, Panie Wielki Czarowniku,
                niż z Prawem Budżetowym i Konstytucją, hę?
                2) Bredzicie, Panie Kolego. Płacę: podatek dochodowy, podatek VAT, opłaty
                skarbowe, pośrednio podatek drogowy(!) w towarach, które kupuję, a są
                transportowane samochodami, akcyzę w alkoholu itd. Nie jest prawdą, że nie
                płacę podatków.

                Nie chcę stojaków z Twojego tzw. "podatku drogowego" (choć ekonomiści od Prawa
                Budżetowego za głowę by się złapali i powiedzieli, że takiego podatku w ogóle
                nie ma ;->), tylko z mojego dochodowego. Twój "drogowy" i tak idzie na leczenie
                tych, co raka od spalin dostali, więc zapomnij o lepszych drogach. ;->


                > Nic. Ale nie myśl, że coś z nich dostaniesz na swoje stojaki.

                Z Twojego podatku? Ja chcę ze swoich podatków stojaki, zamiast Twoich parkingów.
                Ot co.
                Pozdrawiam,
                Woo.
                • woo-cash Re: Podatki 21.09.03, 23:22
                  > Nie chce mi się teraz szukać wątku, szczerze powiedziawszy. Rzecz tyczyła się
                  > przejeżdżania rowerzystów po pasach dla pieszych.

                  A jednak, specjalnie dla Ciebie, poszukałem. Zajrzyj tutaj


                  Pozdrawiam,
                  Woo.
      • tomek854 Re: Propozycja. 19.09.03, 13:37
        wielki_czarownik napisał:

        > Może niech uczestnicy Masy Krytycznej się złożą na takie zabezpieczenia?
        Skoro
        > tak dużo jest rowerzystów, to jeśli każdy da po złotówce to pewnie postawicie
        t
        > ych stojaków od groma.


        Wielki czarownik, znany samochodziarz jak zwykle ma fajne pomysly. Ciekawe czy
        jako kierowca blachosmroda rownie chcetnie przystaje na pomysly ministra Pola:
        w koncu jak kazdy kierowca zrzuci sie po 80 zl na winiete to ile kilometrow
        autostrad bedzie :PPP
    • bunt0wnik Re: a'propos rowerów w mieście ale z innej beczki 16.09.03, 21:37
      A ja mysle ze to nie tylko sciezki i stojaki ale tez zlodzieje.
      Pomysl jednak najpierw, ile za te pieniadze moznaby kupic kurtek dla bezdomnych
      na zime albo bułek dla glodnych dzieci. Mnie krew zalew jak na TO patrze.
      Stojaki dla rowerow to wjatkowo nieudany pomysl, szczegolnie ze mamy takie
      elementy krajobrazu jak barierki, ploty, slupy, drzewa itp. Do znakow nie
      przypinam bo nie wolno, a poza tym rama sie slizga na tym metalu.
      Do stojaka bardzo ciezko jest przypiac standardowym (najczesciej uzywanym)
      zapieciem typu linka cos innego niz kolo. Do plotu itp. bardzo latwo przypiac
      nie tylko kolo ale i rame, co wydaje mi sie duzo bardziej funkcjonalne.
      Stojaki sa zazwyczaj malo wykorzystywane, szczegolnie te w centrum. Wyjatek to
      prety kolo kerfura i paru innych osiedlowych biedronek oraz wiejskich (!)
      sklepikow. Jak zacznie nam brakowac miejsca na pobliskich plotach, wtedy
      proponuje zastanowic sie nad stawianiem stojakow
      Kolejny, dosc subiektywny argument, to wyglad stojakow. Sa po prostu brzydkie,
      takze te na swidnickiej. Zazwyczaj to pare pretow ktore wygladaja zalosnie,
      szczegolnie bez rowerow. Mysle, ze lepiej juz wyglada rower przyczepiony do
      plotu.
      Mysle, ze lepiej w miescie, w 'strategicznych miejscach' w ktorych moglyby
      Twoim zdaniem stanac stojaki rowerowe lepiej postawic kilka lawek, jezeli te
      pieniadze trzeba (byloby) wydac na infrastrukture tego typu.

      Pozdrawiam.
    • woo-cash Re: a'propos rowerów w mieście ale z innej beczki 16.09.03, 21:43
      kot_b napisał:

      > powinny stac stojaki na
      > rowery, takie solidne, zeby po przypięciu roweru tzw. U-lockiem nikt go nie
      > ukradł- takie stojaki stoją na Placu Solnym... i tylko tam.

      Jeśli pamięć mnie nie myli, to jeszcze "leklerki" pomyślały o rowerzystach w
      tym względzie.

      Ale zgadzam się. Jest za mało takich miejsc, gdzie można przypiąć rower U-
      Lockiem. Jeśli nie mogę przypiąć roweru U-Lockiem - wprowadzam go do środka.
      Jeśli nie mogę wprowadzić go do środka, a instytucja jest prywatna i ma na celu
      generowanie zysków - więcej do niej nie wracam. Na instytucje państwowe nie
      znalazłem dotychczas sposobu. ;-)

      I jeszcze jedno: kiedy przypinałem U-Lockiem rower do rurki przy wózkach pod
      EPI, to pan "Securitas" powiedział, że nie mam tuy przypinać, bo potem kobitki
      sobie kiecki drą o te rowery i wszystko jest na nich (sic!).

      Co ciekawe, 2 tygodnie wcześniej inny pan z ochrony EPI uratował mój rower
      przed kradzierzą i jeszcze złapał jednego ze sprawców.

      To samo miejsce. Te same "Securitasy". Calkiem różne podejścia. ;-)


      Nie wiem, do kogo to należy. Wkurza mnie jedynie, że muszę wydawać 10% wartości
      roweru (albo i więcej) na zabezpieczenie go przed kradzieżą. Taki dziwny ten
      kraj. ;-)

      Pozdrawiam,
      Woo.

      ==================================================
      Komputer bez Windowsa jest jak tort bez musztardy.
      http://woo.prv.pl
      ==================================================
      • kot_b Re: a'propos rowerów w mieście ale z innej beczki 16.09.03, 22:12
        zainwestowalem w u-locka te dwie stówy (zamiast kupowac bułki dla bezdomnych)
        zeby w koncu moc jezdzic no i okazuje sie ze nie ma stojaków. nie wiem dlaczego
        nie mozna postawic roweru przed galerią dominikanską albo centrum-to
        zaniedbanie. a do płotka jak wiesniak przypinac nie bede-po pierwsze dlatego ze
        to prowizorka a ja nie cierpie prowizorki;), po drugie dlatego ze nigdy nie
        wiadomo ile taki płotek wytrzyma, po trzecie dlatego ze nie wiem czyWOLNO:P

        a co do bezdomnych to ostatnio jeden prosił mnie o $$ na jedzenie a jak
        zaproponowałem mu ze oddam moje 2gie sniadanie to poprosil mnie zebym spierdalal
Pełna wersja