kot_b
16.09.03, 17:55
Juz wiele razy było pisane o sciezkach rowerowych - ze jest ic h za mało, ze
przez ich brak Wrocławianie nie wsiadają na rowery. A ja mysle ze to nie
tylko sciezki. Krew mnie zalewa kiedy mam wsiąsc na rower i pojechac gdzies
do miasta. Dlaczego? Dlatego, ze nie ma go pozniej gdzie PRZYPIĄĆ. Słabo sie
robi jak pomysle ze bede musial szukac jakiegos slupa/barierki/znaku
drogowego. W miescie, w strategicznych miejscach powinny stac stojaki na
rowery, takie solidne, zeby po przypięciu roweru tzw. U-lockiem nikt go nie
ukradł- takie stojaki stoją na Placu Solnym... i tylko tam. Czy nie mozna
przeznaczyc pewnych funduszy na postawienie jeszcze powiedzmy 10 takich
gdzies w centrum? Moze nawet 20;) i wlasciwie do kogo to nalezy??
pozdrowienia