anka369
02.06.08, 14:42
Ja miałam podobną historię przy MDK Krzyki.
"Strażnik społeczny" zrugał mnie w obecności dzieci jak małą niegrzeczną
dziewczynkę, za 5 minutowy postój przed blokiem na parkingu dla mieszkańców.
Dodam że przed MDK parking jest mały i w godzinach rozpoczęcia i zakończenia
zajęć trudno znaleźć tam miejsce.
Zabolała mnie najbardziej jednak forma tej uwagi i to w obecności dzieci. Mój
małżonek stawał tam wielokrotnie i pies z kulawą nogą złego słowa mu nie
powiedział.