Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce

02.06.08, 14:49
Skoro babka fatalnie wychowała córke na narkomankę i osobę wybierająca złe
towarzystwo to nie ma żadnych gwarancji ,ze dobrze wychowa wnuczkę
    • servicio Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 02.06.08, 14:53
      Wygląda, że sąd ma rację i w dodatku nie poddaje się naciskom !
      • Gość: nika nareszcie wszystko wraca do normy IP: *.autocom.pl 02.06.08, 15:12
        po tej zawierusze z michnikogejowszczyzną.
        • Gość: As Co za babsztyl... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 18:28
          "Skoro babka fatalnie wychowała córke na narkomankę i osobę
          wybierająca złe towarzystwo to nie ma żadnych gwarancji ,ze dobrze
          wychowa wnuczkę"

          Właśnie, skoro babcia wychowywała dziewczynę tak, że dziewczyna
          chciała się zabić, zażywała narkotyki i obracała się w wątpliwym
          środowisku to o jakim "dobru dziecka" mówi właściwie sąd przy
          sprawie wnuczki???

          Czy te sądy rodzinne do tego stopnia nie rozumieją, że dziewczyna
          ma prawo być załamana po gwałcie i poronieniu, może się ZMIENIĆ i ma
          prawo skorzystać z pomocy swojej matki przy wychowaniu wnuczki, a
          babcia nie ma prawa odmawiać swojej córce widywania i opieki nad
          swoim dzieckiem???

          Co za egoistyczna baba, jak można pozbawiać własne dziecko
          możliwości macieżyństwa!!! W dodatku chwytając się podłych chwytów
          taka jak orientacja córki i pozbawianie praw rodzicielskich. Wredna
          baba, też bym uciekał z domu. To jest dopiero manipulacja!

          • Gość: toto jak mozna zabierac rodzicom dzieci ? !!! IP: *.net81-66-126.noos.fr 02.06.08, 19:15
            jak mozna zabierac rodzicom dzieci ? !!!
            • gazetajudasza Gazetowa agitka! Sad jest bezstronny! 02.06.08, 21:18
              GW napisala: "Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce"
              Dziennikarzyny nie wiedza, ze sad nie jest jak kibic.

              • arek103 A czy babke badali biegli? Czy tylko matke? 02.06.08, 21:33
                A czy babke badali biegli? Czy tylko matke?
                • losiu4 Re: A czy babke badali biegli? Czy tylko matke? 02.06.08, 22:02
                  arek103 napisał:

                  > A czy babke badali biegli? Czy tylko matke?

                  a mieli powód? Babka ćpała? Zwiewała z domu? podrzucała komuś
                  dziecko na ponoć "parę miesięcy"?

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • jkpztorunia Re: A czy babke badali biegli? Czy tylko matke? 03.06.08, 02:11
                    losiu4 napisał:

                    > arek103 napisał:
                    >
                    > > A czy babke badali biegli? Czy tylko matke?
                    >
                    > a mieli powód? Babka ćpała? Zwiewała z domu? podrzucała komuś
                    > dziecko na ponoć "parę miesięcy"?
                    No właśnie, może ćpa, może psychicznie znęcała się nad własną córką
                    (ciekawe czemu córka miała kontakt z narkotykami, kto ją wychowywał,
                    czyżby ta sama kobieta, która teraz tak troszczy się o wnuczkę).
                    Co do "podrzucania na parę miesięcy" ciekaw jestem czy Ty zdobył byś
                    się na to, żeby po gwałcie prosić o pomoc matkę od której uciekłeś?

                    Abstrahuję od tego któa z Pań będzie lepszą opiekunką dla dziecka.
                    Ale czy matka, faktyczna i biologiczna, może mieć ot tak sobie
                    ograniczone prawa rodzicielskie? Bo jest egoistyczna????
                    Skoncentrowana na sobie??? To jest powód do ograniczenia praw
                    rodzicielskich???? To pewnie trzeba co drugiej matce co jakiś czas
                    ograniczać prawa rodzicielskie!! I co to za metoda, że babka
                    faktycznie porywa wnuczkę?? Jaki był stan prawny gdy ta zniknęła z
                    dzieckiem? Czy nie było innego rozwiązania? - Pomoc dla matki,
                    psychologiczna, psychiatryczna czy inna. Najprościej było zabrać
                    dziecko matce. Chyba bym się wyrzekł takiej matki i zerwał z nią
                    wszelkie kontakty. Nie po raz pierwszy sąd decyduje o losie dziecka
                    na podstawie własnego widzimisię i nie uznaje praw matki. Co sąd
                    zrobił by matka mogła bez utrudnień kontaktować się z córką? Czy
                    zadbał o to by kontrolowany był sposób sprawowania opieki przez
                    babkę? Wreszcie gdzie w tym wszystkim jest dziecko? Czy ktoś zbadał
                    z kim jest związane? Co zrobiono by dziecko nie zostało przez babkę
                    nastawione negatywnie do matki? Czy sąd dogłębnie wyjaśnił przyczyny
                    konfliktu matki i babki? Może to babka jest przyczyną problemów
                    swojej córki?
                    Jakaś paranoja w tych sądach rodzinnych! Ciekawe czy baby które są
                    sędziami w sądach rodzinnych mają problemy z własnymi dziećmi? Z
                    kontaktami z mężczyznami? Wreszcie ze zobiektywizowaną oceną
                    sytuacji dzieci i rodzin? Może powinny być parytety płciowe w sądach
                    rodzinnych? Może sąd nie powinien orzekać jednoosobowo tylko w
                    dwóosobowym składzie damsko-męskim?
                    • Gość: As Re: A czy babke badali biegli? Czy tylko matke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 13:15
                      A dla mnie wszystko jest prostsze. To babcia wyciąga "grzechy" córki
                      na światło dzienne i przed sądem oskarża własną córkę. Taki ktoś nie
                      gwarantuje dziecku żadnego dobra, bo dziecko nie może liczyć na
                      wsparcie, pomoc i bezwarunkową miłość.
                      Takie cechy charakteru jak pokazała przed sądem babka i z jaką
                      determinacją dążyła do odebrania dziecka wskazują, że nie chce mieć
                      dla siebie kolejny obiekt eksperymentów wychowawczych. To babka jest
                      skuteczniejszą manipulatorką, a sąd jest podjął kabotyńską decyzję,
                      nie przyjrzał się roli babki w procesie i wpływowi takiej kobiety na
                      dziecko.
                      • gazaj Sąd jest po stronie dziecka, a nie przeciw lesbijc 03.06.08, 14:39
                        skoro matka nie nadaje się do wychowania dziecka, to jej preferencje
                        seksualne nie mają znaczenia.

                        No chyba że wedle GW i lewicy, prawa lesbijki są ważniejsze od praw
                        dziecka.
                        • poszeklu Re: Sąd jest po stronie dziecka, a nie przeciw le 03.06.08, 15:54
                          gazaj napisała:

                          > skoro matka nie nadaje się do wychowania dziecka, to jej
                          preferencje
                          > seksualne nie mają znaczenia.
                          >
                          > No chyba że wedle GW i lewicy, prawa lesbijki są ważniejsze od
                          praw
                          > dziecka.
                        • poszeklu ****Zly Sad?! Rozpacz lesbijek-pedofilek. **** 03.06.08, 15:57
                          Sad postapil z korzyscia dla dziecka, a nawet matki.
                          Lesbijki nie beda musialy sie krepowac obecnoscia
                          malego dziecka.
                          ZALOWAC MOGA LESBIJKI PEDOFILKI.
                          I ten artykul wyraza ich zal i wscieklosc.




                          gazaj napisała:

                          > skoro matka nie nadaje się do wychowania dziecka, to jej
                          preferencje
                          > seksualne nie mają znaczenia.
                          >
                          > No chyba że wedle GW i lewicy, prawa lesbijki są ważniejsze od
                          praw
                          > dziecka.
                          • Gość: jach Re: ****Zly Sad?! Rozpacz lesbijek-pedofilek. *** IP: 213.199.197.* 04.06.08, 14:48
                            popieram Twoja wypowiedz, wszystkim rodzicom nalezy odebrac dzieci,
                            nie beda musieli krepowac sie ich obecnoscia.
              • krzych.korab Czy sąd wziął pod uwagę jak babka wychowała własną 03.06.08, 05:39
                córkę? Dlaczego próbowała narkotyków ? Chciała popełnić samobójstwo ? Czy
                wnuczkę też doprowadzi do takich myśli ? Taka zaborcza matka-babka potrafi
                zniszczyć życie każdemu.Uważam że sąd postąpił źle.
                • poszeklu [...] 03.06.08, 15:53
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • losiu4 Re: Co za babsztyl... 02.06.08, 21:45
            Gość portalu: As napisał(a):

            > Właśnie, skoro babcia wychowywała dziewczynę tak, że dziewczyna
            > chciała się zabić, zażywała narkotyki i obracała się w wątpliwym
            > środowisku to o jakim "dobru dziecka" mówi właściwie sąd przy
            > sprawie wnuczki???

            i w najlepszej rodzinie trafi się czarna owca, szczególnie widoczne
            to jest jak hormonki zaczną buzować (własnie, ciekawe kiedy zaczęła
            kłopoty sprawiać, czy aby nie w wieku dojrzewania?). To jest
            ruletka. Trafi się, albo nie. Natomiast powierzanie dziecka osobie
            która _na pewno_ nie jest odpowiednia by być matką to już nie jest
            ruletka. To proszenie się o nieszczęscie.

            > Czy te sądy rodzinne do tego stopnia nie rozumieją, że dziewczyna
            > ma prawo być załamana po gwałcie i poronieniu, może się ZMIENIĆ i
            > ma prawo skorzystać z pomocy swojej matki przy wychowaniu wnuczki,
            > a babcia nie ma prawa odmawiać swojej córce widywania i opieki nad
            > swoim dzieckiem???

            cytat z artykułu:
            "Podczas procesu biegli psycholog, psychiatra i pedagog wydali
            jednak opinię bardzo dla niej niekorzystną. Że jest niedojrzała
            emocjonalnie, jest egocentryczką, manipuluje otoczeniem, które
            traktuje instrumentalnie, nie potrafi sobie radzić z trudnymi
            sytuacjami".

            I Ty chcesz komuś takiemu oddać dziecko? Żarty sobie stroisz? Poza
            tym nie "ma prawo", ale "może mieć przywilej".

            > Co za egoistyczna baba, jak można pozbawiać własne dziecko
            > możliwości macieżyństwa!!!

            sama się pozbawiła przez swoją nieodpowiedzialność i niedojrzałość

            > W dodatku chwytając się podłych chwytów
            > taka jak orientacja córki i pozbawianie praw rodzicielskich.

            sorry, tyś czytała artykuł, czy tylko - wzorem wybiórczego
            wykształciucha - nagłówek i kilka następnych zdań. Jak byk jest
            napisane że orientacja seksualna w ogóle nie była brana pod uwagę.
            Sprawę lesbijstwa rozdmuchuje właśnie wybiórcza i nikt inny. Zresztą
            jak znam wybiórczą i jej wyraźne sprzyjanie osobnnikom
            homoseksualnym, to polukrowała sprawę tak, by owa "matka" wypadła w
            jak najlepszym świetle. A że mimo tego wychodzi dość ponury portret
            owej "matki"... no coż...

            Pozdrawiam

            Losiu
            • jkpztorunia Re: Co za babsztyl... 03.06.08, 02:50
              losiu4 napisał:

              > Gość portalu: As napisał(a):
              >
              > > Właśnie, skoro babcia wychowywała dziewczynę tak, że dziewczyna
              > > chciała się zabić, zażywała narkotyki i obracała się w wątpliwym
              > > środowisku to o jakim "dobru dziecka" mówi właściwie sąd przy
              > > sprawie wnuczki???
              >
              > i w najlepszej rodzinie trafi się czarna owca,
              Och jaka to ludowa mądrość. Widać taki chłopek roztropek co świat
              ocenia wedle przysłó i porzekadeł, dobrze rozumie decyzję sądu. A
              może zawsze każdy problem w rodzinie jest związany z czarną owcą?

              > szczególnie widoczne to jest jak hormonki zaczną buzować (własnie,
              > ciekawe kiedy zaczęła kłopoty sprawiać, czy aby nie w wieku
              > dojrzewania?).
              I z takimi poglądami ("zaczęła sprawiac kłopoty") ty śmiesz oceniać
              jakąkolwiek rodzinę. A moży Twoim zdaniem dzieci ocenia się
              wedle "sprawiają kłopoty" lub "nie sprawiają kłopotów"?
              Jak zaczęły się kłopoty to dlatego, że matka i ojciec czegoś
              zaniedbali, nie dość dobrze interesowali się problemami córki, a
              może nawet byli ich źródłem.

              > To jest ruletka. Trafi się, albo nie.
              Człowieku, tyś chyba nigdy nie słyszał o psychologi, pedagogice i
              systemach wychowania! Czy Ty wogóle wiesz o czym mówisz? Czy może
              sam byłeś "chłopcem któremu buzują hormony"?

              > Natomiast powierzanie dziecka osobie
              > która _na pewno_ nie jest odpowiednia by być matką to już nie jest
              > ruletka. To proszenie się o nieszczęscie.
              Zgoda, i taką osobą jest babka dziecka. Ewidentnym przykładem jest
              jej córka, która teraz dopiero stara się poskładać swoje życie "do
              kupy". No ale matka uznała, że po gwałcie to już córka jest nie dość
              dobra. A może samolubnie nie chce oddać dziecka? Bo już trochę
              odchowane, bo się przywiązała, bo ma namiastkę tego co sama w swoim
              życiu zmarnowała.

              > > Czy te sądy rodzinne do tego stopnia nie rozumieją, że
              dziewczyna
              > > ma prawo być załamana po gwałcie i poronieniu, może się ZMIENIĆ
              i
              > > ma prawo skorzystać z pomocy swojej matki przy wychowaniu
              wnuczki,
              > > a babcia nie ma prawa odmawiać swojej córce widywania i opieki
              nad
              > > swoim dzieckiem???
              >
              > cytat z artykułu:
              > "Podczas procesu biegli psycholog, psychiatra i pedagog wydali
              > jednak opinię bardzo dla niej niekorzystną. Że jest niedojrzała
              > emocjonalnie, jest egocentryczką, manipuluje otoczeniem, które
              > traktuje instrumentalnie, nie potrafi sobie radzić z trudnymi
              > sytuacjami".
              No i zaproponowali żeby utrudnić jej dojście do równowagi. Wzięli
              pod uwagę wszystkie elementy? - gwałt, porwanie dziecka przez matkę,
              sprawę w sądzie rodzinnym (swoją drogą ciekawe co się dzieje w
              sprawie tego gwałtu, tego dziennikarze nie wyjaśniają). Czy uznali,
              że jest niezdolna do sprawowania opieki nad dzieckiem.

              > I Ty chcesz komuś takiemu oddać dziecko? Żarty sobie stroisz? Poza
              > tym nie "ma prawo", ale "może mieć przywilej".
              No to chyba czegoś nie rozumiesz, rodzice MAJĄ PRAWO do wychowywania
              dziecka. A państwo nie jest od oceniania tego czy robią to dobrze,
              tylko od interweniowania w skrajnych przypadkach. To jest PRAWO, nie
              przywilej. I wynika ono z praw naturalnych a nie jakichś wydumanych
              koncepcji prawniczych. To państwo samo sobie udziela prawa
              ingerencji w rodzinę, a powinno w pierwszym rzędzie pomagać a
              dopiero potem podejmować interwencję. Czy tego nie rozumiesz czy nie
              chcesz zrozumieć? Wara Państwu od RODZINY. Łapy jak najdalej. Czy
              matka nie zapewniała córce opieki przez dwa lata, czy nie ubierała
              jej nie karmiła? Nawet babka stwierdzała, że dziecko było zadbane, a
              córka oddała je swojej matce tylko na czas dojścia do siebie po
              gwałcie. I została ograbiona z własnego dziecka. Uniemożliwiono jej
              sprawowanie opieki, a nawet spotykanie się z własnym dzieckiem.

              > > Co za egoistyczna baba, jak można pozbawiać własne dziecko
              > > możliwości macieżyństwa!!!
              >
              > sama się pozbawiła przez swoją nieodpowiedzialność i niedojrzałość
              Tyś chyba się z koniem na łby pozamieniał! Rozejrzyj się wokół! 50%
              ludzi wokół ciebie to nieodpowiedzialni i niedojrzali osobnicy,
              którzy lepiej lub gorzej wychowują własne dzieci. I nic państwu do
              tego!

              > > W dodatku chwytając się podłych chwytów
              > > taka jak orientacja córki i pozbawianie praw rodzicielskich.
              >
              > sorry, tyś czytała artykuł, czy tylko - wzorem wybiórczego
              > wykształciucha - nagłówek i kilka następnych zdań. Jak byk jest
              > napisane że orientacja seksualna w ogóle nie była brana pod uwagę.
              > Sprawę lesbijstwa rozdmuchuje właśnie wybiórcza i nikt inny.
              Człowieku, nie zauważyłeś, że babka oskarżyła córkę o dopuszczenie
              do molestowania wnuczki? Nie zauważyłeś, że najpierw BEZPRAWNIE,
              pozbawiła córkę faktycznej opieki a następnie wystąpiła o
              pozbawienie praw rodzicielskich? Nie zauważyłeś, że stroną
              dominującą jest tu babka a nie matka dziecka? Niedojrzałość matki
              polega głównie na tym, że zaufała własnej matce. I po raz kolejny
              się nacięła.

              > Zresztą
              > jak znam wybiórczą i jej wyraźne sprzyjanie osobnnikom
              > homoseksualnym, to polukrowała sprawę tak, by owa "matka" wypadła
              > w jak najlepszym świetle.
              No proszę okazuje się - prasoznawca. A może uprzedzony moherek?
              Nacjonalista? Homofob? Ksenofob? "Jedyny Prawdziwy Polak"?

              > A że mimo tego wychodzi dość ponury portret
              > owej "matki"... no coż...
              Ponury tylko w Twoich oczach. Ale Ty oczywiście masz optykę
              skrzywioną manią podejrzliwości, braku zaufania i ślepej wiary w
              instytucję Państwa. A Państwo w sprawach rodzinnych to ŻŁO tylko
              wyjątkowo mniejsze zło. No ale tacy jak Ty pewnie jeszcze
              posadziliby tę matkę, żeby się "zresocjalizowała". Pewnie Ziobro
              jest dla ciebie niedoścignionym wzorem.

              Szczere wyrazy współczucia
              • Gość: Maja Re: Co za babsztyl... IP: *.generacja.pl 03.06.08, 12:16
                Do jkpztorunia
                Doskonale to wszystko wyłożyłeś/aś. Podpisuję się pod tym obiema rękami!
                • poszeklu To rozpacz po stracie materialu na molestowanie 03.06.08, 16:08
                  Sad postapil z korzyscia dla dziecka, a nawet matki.
                  Lesbijki nie beda musialy sie krepowac obecnoscia
                  malego dziecka.
                  ZALOWAC MOGA LESBIJKI-PEDOFILKI.
                  Caly ten artykul wyraza ich zal i wscieklosc.

                  • okrent9 Re: To rozpacz po stracie materialu na molestowan 03.06.08, 16:46
                    poszeklu napisał:

                    "ZALOWAC MOGA LESBIJKI-PEDOFILKI."

                    Wiesz co, poszeklu, moja babcia mawiała: "każdy sądzi podług siebie".
                    • poszeklu Re: To rozpacz po stracie materialu na molestowan 03.06.08, 19:09
                      ZALOWAC MOGA LESBIJKI-PEDOFILKI. Dlatego taki atak
                      na niezalezny sad. Pewnie zloza poprawke do Konstytucji,
                      ze lesby maja zawsze racje. I pedaly tez.

                      okrent9 napisała:

                      > poszeklu napisał:
                      >
                      > "ZALOWAC MOGA LESBIJKI-PEDOFILKI."
                      >
                      > Wiesz co, poszeklu, moja babcia mawiała: "każdy sądzi podług
                      siebie".

                      Kim byla Twoja Babcia? Wychowala Cie na lesbijke?
                      No to teraz masz.
                      • okrent9 Re: To rozpacz po stracie materialu na molestowan 03.06.08, 21:07
                        poszeklu napisał:

                        "ZALOWAC MOGA LESBIJKI-PEDOFILKI"

                        Uparcie powtarzasz obraźliwe bzdury. Matka lesbijka jest przede
                        wszystkim matką. I jeśli ktoś odbiera jej dziecko, ona przeżywa to
                        tak jak każda inna matka, której odebrano dziecko.

                        " Kim byla Twoja Babcia? Wychowala Cie na lesbijke?"

                        Moja babcia była niezwykle pobożną katoliczką i wielką patriotką. O
                        istnieniu homoseksualizmu pewnie nie miała pojęcia. Ale choć nie
                        dane jej było uzyskać wykształcenia, o jakim marzyła - w tamtych
                        czasach kobieta jej stanu przypisana była do rodziny, i moja babcia
                        spędziła młodość opiekując się młodszymi braćmi, którzy MOGLI potem
                        pójść na studia - potrafiła otworzyć swój umysł na to co nowe.

                        I nie, nie wychowała mnie na lesbijkę. Nie wychowała również na
                        lesbijkę mojej matki ani jej sióstr. Na lesbijkę nie można nikogo
                        wychować.

                        "No to teraz masz."

                        To co teraz mam?
      • freon Paranoja! Przeciez sad oddal dziecko w opieke pani 02.06.08, 15:22
        ktora wedlug samej siebie poniosla totalna kleske wychowawcza, skoro jej wlasna
        corka jest az tak nieodpowiedzialna, ze trzeba jej odebrac dziecko. Abstrahujac
        od faktu, ze to generalnie jakas patologiczna rodzina musi byc, najwieksza
        popierniulka w tym ukladzie jest wlasnie ta babcia - nie udalo jej sie wychowac
        corki tak jak to sobie wyobrazala, wiec teraz bedzie sie starac odbic sobie za
        swoje klesi na wnuczce. Wspolczuje dziecku.
        • poszeklu Sad slusznie wybral mniejsze zlo dla dziecka 02.06.08, 15:55
          Babka choc miala problemy wychowania corki, wykazuje
          prawidlowa jej ocene i chce uchronic wnuczke od zla.
          Sad wydal bardzo sluszna decyzje.
          • Gość: As Re: Sad slusznie wybral mniejsze zlo dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 18:36
            Od jakiego zła poszeklu??

            To wyciąganie przed sądem kwestii preferencji seksualnych córki jest
            dobrem?
            Wnoszenie o pozbawienie praw rodzicielskich własnego dziecka jest
            OK?
            Udawanie, że potrafi się być dobrą babcio-matką jest OK, kiedy
            większość faktów z życia córki świadczy o tym że dobrze wychować nie
            umiała???
            Powoływanie się sądu na "dobro dziecka" kiedy poprzednie dziecko
            uciekało z domu jest szczytem absurdu i kabotyństwa. Sąd w ogóle nie
            wziął pod uwagi skandalicznych argumentów i metod po jakie
            sięgnęła "babcia".
            • cytrynowe Re: Sad slusznie wybral mniejsze zlo dla dziecka 02.06.08, 21:07
              > To wyciąganie przed sądem kwestii preferencji seksualnych córki jest
              > dobrem?

              Ale to GW ciągle podkreśla tą homoseksualność, nie ona, przecież mówiła, że nie o to jej chodzi, i sąd też podkreślił w uzasadnieniu, że nie kierował się orientacją seksualną córki.
            • losiu4 Re: Sad slusznie wybral mniejsze zlo dla dziecka 02.06.08, 22:00
              Gość portalu: As napisał(a):

              > To wyciąganie przed sądem kwestii preferencji seksualnych córki
              > jest dobrem?

              tę kwestię to akurat silnie podkreśla wybiórcza, nikt inny. Chcesz
              jej wierzyć na słowo - Twojasprawa. Ja się oduczyłe parę lat temu.
              Wcześniej też wierzyłem na słowo.

              > Wnoszenie o pozbawienie praw rodzicielskich własnego dziecka jest
              > OK?

              owszem, jeśli samemu się widzi że owa córka się nie nadaje na matkę,
              a potwierdzają to taki cytat:
              "Podczas procesu biegli psycholog, psychiatra i pedagog wydali
              jednak opinię bardzo dla niej niekorzystną. Że jest niedojrzała
              emocjonalnie, jest egocentryczką, manipuluje otoczeniem, które
              traktuje instrumentalnie, nie potrafi sobie radzić z trudnymi
              sytuacjami"

              > Udawanie, że potrafi się być dobrą babcio-matką jest OK, kiedy
              > większość faktów z życia córki świadczy o tym że dobrze wychować
              nie
              > umiała???

              wiesz, głupoty gadasz. Wygląda na to, że panienka głupawki dostała
              podczas burzy hormonów. A wtedy już więcej zależy od chrakteru
              nastolatka ni żod rodziców. Bo wiesz, jak to możliwe że w
              kilkuosobowych rodzinach, gdzie dzieci chowane są tak samo od czasu
              do czasu trafia się taka czarna owca, której nijak nie idzie
              wychować. A jeśli była rozpieszczaną jedynaczką niebezpieczeństwo
              głupawki rośnie wielokrotnie (no własnie - była jedynaczką?)

              > Powoływanie się sądu na "dobro dziecka" kiedy poprzednie dziecko
              > uciekało z domu jest szczytem absurdu i kabotyństwa.

              widzisz, czarna owca to ruletka. Trafi się albo nie. Jak się trafi,
              to święty Boże nie pomoże. Natomiast oddanie dziecka osobie
              niezrównoważonej, narkomance, nie radzacej sobie z problemami
              życiowymi to nie jest ruletka. To proszenie się o nieszczęscie.

              > Sąd w ogóle nie wziął pod uwagi skandalicznych argumentów i metod
              > po jakie sięgnęła "babcia".

              jakich? Tych o narkotykach? kręceniu się w podejrzanym towarzystwie?
              podrzucaniu dziecka babce bo akurat tak jej było wygodniej? To są te
              skandaliczne argumenty?

              Pozdrawiam

              Losiu
          • iceberg69 Re: Sad slusznie wybral mniejsze zlo dla dziecka 02.06.08, 20:44
            Jest mi bardzo ciężko to napisać, gdyż uważam poszklu za oszołoma i forumowego
            trolla, ale dziś pierwszy raz zgadzam się z jego opinią.
            Uważam wyrok sądu za słuszny.
            Sąd wydał decyzję na podstawie trzech opinii biegłych i zaznaczył, że nie
            kierował się orientacją seksualną matki.
            Po jaką cholerę w takim razie GW wyciąga jej lesbijstwo i pisze o tym artykuł?
            • Gość: xx Re: Sad slusznie wybral mniejsze zlo dla dziecka IP: 193.59.173.* 03.06.08, 11:42
              to nie wyborcza wywleka lesbijswto tej dziewczyny, tylko jej matka.
              kochajaca babcia argumentowałą konieczność odebrania matce praw
              rodzicielskich tym, ze JEST LESBIJKĄ, MOLESTUJE własne dziecko,
              bierze narkotyki. zaden z tych zarzutów sie nie potwierdzil, (poza
              pierwszym), a jedna matce odebrano dziecko. może więc wierzysz w
              cuda - ja nie. trudno, żeby sąd nie bral nagłasnianego przez
              babkę "lesbijstwa" pod uwagę, nawet jesli się zarzeka, że nie.
        • dryfulec Re: Paranoja! Przeciez sad oddal dziecko w opieke 02.06.08, 15:57
          freon napisała:
          > ktora wedlug samej siebie poniosla totalna kleske wychowawcza,

          Pełna zgoda. Sąd podjął kompletnie nielogiczną decyzję. Zabrał dziecko matce, co
          do której istniało podejrzenie, że może źle wychować dziecko i oddał to dziecko
          w opiekę babce, co do której istnieje pewność, że źle wychowuje dzieci. Bo
          przecież babka sama mówi, że wychowana przez nią córka jest nieodpowiedzialna.
          Co więcej, córka przyznaje, że mieszkając z babką brała narkotyki. A, to się nam
          babcia spisała wychowawczo... nie ma co. Czekam na wiadomość, ze wnuczka właśnie
          zmienia dilera.
          • poszeklu Matka to byla tylko z tytulu urodzenia 02.06.08, 16:05
            Faktycznie biorac narkotyki, matka nie mogla byc w stanie
            wychowywac dziecka i byc dla niego pozytywnym wzorcem.
            To patologia do objecia nadzorem spolecznym.
            Slusznie ze dziecko trafilo do innej rodziny.
            • dryfulec Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia 02.06.08, 16:25
              poszeklu napisał:

              > Faktycznie biorac narkotyki, matka nie mogla byc w stanie
              > wychowywac dziecka i byc dla niego pozytywnym wzorcem.
              > To patologia do objecia nadzorem spolecznym.
              > Slusznie ze dziecko trafilo do innej rodziny.

              Bzdura. Bzdura, którą głosisz tylko dlatego, że masz coś do jednej z tych
              kobiet. Nie wiem co - to, że brała, czy to, że jest lesbijką. Wszystko jedno co
              Tobą powoduje - zatracasz zdolność logicznego rozumowania. Tymczasem jeśli
              przyjmiemy, jak musiał zrobić to sąd, że rodzic ma przemożny wpływ na wychowanie
              dziecka to wina za taką a nie inną postawę córki leży po stronie babki.
              Przyjmując, że rodzic ma przemożny wpływ - możemy zakładać, że babka wychowa nam
              kolejną narkomankę-lesbijkę. Jeśli zaś takiego przełożenia nie ma i rodzic wcale
              nie ma takiego wielkiego wpływu na dziecko, to po jakiego zabierać dziecko
              matce? Sąd podjął najgłupszą możliwą decyzję. Over and out.
              • Gość: jacek226315 Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 17:18
                Ja mam tylko pytanie? Ilu to by chcialo byc wychowanym przez babcie?
                Przeciez to roznca dwu pokolen
              • poszeklu Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia 02.06.08, 17:21
                dryfulec napisał:

                > poszeklu napisał:
                >
                > > Faktycznie biorac narkotyki, matka nie mogla byc w stanie
                > > wychowywac dziecka i byc dla niego pozytywnym wzorcem.
                > > To patologia do objecia nadzorem spolecznym.
                > > Slusznie ze dziecko trafilo do innej rodziny.
                >
                > Bzdura. Bzdura, którą głosisz tylko dlatego, że masz coś do jednej
                z tych
                > kobiet. Nie wiem co - to, że brała, czy to, że jest lesbijką.
                Wszystko jedno co
                > Tobą powoduje - zatracasz zdolność logicznego rozumowania.

                Zartujesz! To ze brala, czy nawet bierze ma pierwszorzedny
                wplyw na wychowanie dziecka i na decyzje sadu. To tu jest
                logika.
                Dziecko zostanie wyizolowane od wplywu narkomanki. Lepsza
                dla wychowania dziecka bedzie juz babka po porazce wychowawczej.
                niz corka -narkomanka i lesbijka bo to naraza dziecko na kontakt
                ze srodowiskiem patologicznym. Cieszyc moze, ze dziecko do tej
                pory nie zostalo zarazone wirusem HIF.
                • Gość: LinnVv Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia IP: *.it-net.pl 02.06.08, 18:11
                  Nie wszystkie narkotyki przenoszą HIF, przez lufke z trawą nie da się zarazić albo przez picie wódki z jednego kieliszka.
                  Wykazujesz się nikłą znajomością substancji pod nazwą narkotyków.
                  • gazetajudasza Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia 02.06.08, 21:26
                    LinnVv napisał(a):
                    > Nie wszystkie narkotyki przenoszą HIF,...
                    Nie narkotyki, tylko srodowisko przenosi HIV.
                    Ludzie pod wplywem narkotykow nie kontroluja
                    swoich zachowan, wiec czesto sa nosicielami
                    tego smiertelnego wirusa. Sad dokonal slusznego
                    wyboru jakkolwiek srodowisko pederastow i lesbijek
                    oraz ich wykladnia, czyli Gazeta Wyborcza wznosza
                    okrzyki, ze sad byl strona! Cos im sie pomieszalo
                    bo sad wlasnie strona nie byl, tylko rostrzygnal
                    spor stron. Sad uczynil dobro dla dziecka, a byc moze
                    i dla matki tez, w zaleznosci jak droge zycia wybierze,
                    czy sie stoczy do kanalu, czy zechce kiedys zblizyc sie
                    ze swoja corka.
                    • Gość: okrent9 Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 22:24
                      gazetajudasza napisał:

                      "srodowisko przenosi HIV"

                      Więc wszyscy lekarze i pielęgniarki pracujące w środowiskach osób
                      zarażonych HIV z zasady również się nim zarażają?

                      Matka tego dziecka NIE JEST narkomanką.

                      "dobro dla dziecka, a byc moze
                      > i dla matki tez, w zaleznosci jak droge zycia wybierze,
                      > czy sie stoczy do kanalu, czy zechce kiedys zblizyc sie
                      > ze swoja corka."

                      Matka pragnęła opiekować się córką od dawna. Córka chciała z nią
                      mieszkać.

                      • poszeklu Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia 03.06.08, 19:18
                        okrent9 napisał(a): >
                        > Więc wszyscy lekarze i pielęgniarki pracujące w
                        > środowiskach osób zarażonych HIV

                        Wykretny swintuszku, chyba chodzilo o srodowisko HIV,
                        czyli nie o lekarzy i personel med., ale o srodowisko
                        narkomanow.
                        Cytat z poprzedniej wypowiedzi to potwierdza:
                        " Ludzie pod wplywem narkotykow nie kontroluja
                        swoich zachowan, wiec czesto sa nosicielami
                        tego smiertelnego wirusa."
                        Swintuszysz niezle, pewnie masz jakies zwiazane
                        z tematem preferencje, ze cie boli decyzja sadu.
                        dalej czytamy:
                        "Sad dokonal slusznego
                        wyboru jakkolwiek srodowisko pederastow i lesbijek
                        oraz ich wykladnia, czyli Gazeta Wyborcza wznosza
                        okrzyki, ze sad byl strona! Cos im sie pomieszalo
                        bo sad wlasnie strona nie byl, tylko rostrzygnal
                        spor stron. Sad uczynil dobro dla dziecka, a byc
                        moze i dla matki tez, w zaleznosci jaka droge zycia
                        wybierze, czy sie stoczy do kanalu, czy zechce kiedys
                        zblizyc sie ze swoja corka."

                        Calkowicie z ta opinia sie zgadzam.


                        • Gość: córkalesby okrent9 IP: *.chello.pl 03.06.08, 19:39
                          z większością tego, co piszesz, zgadzam się, ale nie ze wszystkim. Jest
                          niezaprzeczalnym faktem, że wpływ wychowywania przez rodziców homoseksualnych na
                          dziecko nie jest jeszcze znany, więc nikt nie może zapewnić, że to nie ma znaczenia.
                          To jest EKSPERYMENT i tylko tak można go traktować.
                          Tatomama to nie traktorzystka, to ktoś, kto winien przekazać wiedzę o roli
                          męskiej i żeńskiej w rodzinie, ale tego nie może zrobić, bo jego życie krąży
                          wokół jednej płci. Samotna matka, która jest hetero, nie jest żadnym porównaniem
                          dla lesbijki. Nie zgadzasz się z moją opinią, bo nie możesz - nie masz podobnych
                          doświadczeń, a poza tym nie dopuszczasz do siebie opinii, nie zgadzających się z
                          Twoimi.
                          Ja to znam i pisać tu elaboratów nie będę, a nawet gdyby - nie mam najmniejszej
                          ochoty być chorągiewką ruchów antyhomo.
                          Intymność seksualna głównie przez homoseksualistów została zburzona. Sprawy
                          dziedziczenia, wspólnoty majątku, ubezpieczenia itp są także trudne dla
                          heteroseksualnych par, nie będących z związku małżeńskim. Każda para powinna
                          mieć taką możliwość deklaracji.
                          Masz rację, ludzie są różni. Mają problemy ze sobą, emocjami i reakcjami
                          niezaleznie od orientacji seksualnej. Jak ktoś juz w dyskusji wspomniał - wśród
                          lesbijek statystycznie rzecz biorąc 10 % to ludzie inteligentni. Ale adoptować
                          chcieliby wszyscy...
                          • okrent9 Re: okrent9 03.06.08, 20:55
                            Gość portalu: córkalesby napisał(a):

                            "wpływ wychowywania przez rodziców homoseksualnych na dziecko nie
                            jest jeszcze znany"

                            Droga "córko lesbijki" (wybacz, ale nie przechodzi mi przez gardło
                            określenie, którego Ty użyłaś), takie badania były/są już
                            przeprowadzane od jakichś czterdziestu lat. I nie wskazują one na
                            to, by statystycznie rzecz biorąc rodzice homoseksualni byli w
                            czymkolwiek gorsi od heteroseksualnych. Między innymi na wynikach
                            tych badań Sąd Najwyższy w Kalifornii w połowie ubiegłego miesiąca
                            uznał, że prawo do małżeństwa i adopcji mają osoby w parach
                            jednopłciowych, jak te w parach hetero.

                            "Tatomama to nie traktorzystka, to ktoś, kto winien przekazać wiedzę
                            o roli
                            > męskiej i żeńskiej w rodzinie, ale tego nie może zrobić, bo jego
                            życie krąży
                            > wokół jednej płci."

                            Czy naprawdę nie widzisz, że tradycyjne "role żeńskie i męskie" od
                            dawna odchodzą w przeszłość, przynajmniej w społeczeństwach świata
                            zachodniego, do którego się zaliczamy?

                            "Samotna matka, która jest hetero, nie jest żadnym porównaniem dla
                            lesbijki."

                            Dlaczego nie? Bo Twoja matka była/jest lesbijką, a Ty zawsze
                            marzyłaś, żeby była hetero, w związku z czym idealizujesz matki
                            hetero? Wybacz, ale mówisz mi, że nie mam podobnych doświadczeń - w
                            czym masz rację, bo moja matka nie jest lesbijką - ale nie
                            zauważasz, że TY nie masz doświadczeń podobnych do moich. Ja nie
                            uogólniam, że wszystkie matki hetero są marnymi matkami (choć mojej
                            do ideału wiele brakuje); zgadzam się też z Tobą, że zachowanie
                            TWOJEJ matki było karygodne.

                            "Nie zgadzasz się z moją opinią, bo nie możesz - nie masz podobnyc
                            > h
                            > doświadczeń, a poza tym nie dopuszczasz do siebie opinii, nie
                            zgadzających się
                            > z
                            > Twoimi."

                            Jak to nie dopuszczam? Dopuszczam. Mnie wychowano w świecie, w
                            którym geje i lebsijki nie istnieli. Sama miałam kiedyś uprzedzenia,
                            a jednak dojrzałam do tego, żeby spojrzeć na wiele spraw z innej
                            perspektywy. A POTEM moje życie tak się ułożyło, że jestem z
                            kobietą. Choć mogłabym być z mężczyzną; nie mam nic przeciwko
                            mężczyznom. Fakt, że z racji swojego związku poznałam na przestrzeni
                            lat wiele lesbijek daje mi jednak pewne podstawy do tego, by
                            wypowiadać się na tematy związane z problemami, które dotykają osoby
                            homoseksualne.

                            "Intymność seksualna głównie przez homoseksualistów została zburzona"

                            Słucham? Jak? Gdzie i kiedy?

                            " Jak ktoś juz w dyskusji wspomniał - wśród lesbijek statystycznie
                            rzecz biorąc 10 % to ludzie inteligentni."

                            Hm? A wśród nie-lesbijek?

                            "Ale adoptować chcieliby wszyscy..."

                            Nie wszyscy. Skąd to wzięłaś? Bardzo niewiele osób decyduje się na
                            adopcję, zarówno wśród tych hetero jak i tych homo. A jeszcze mniej
                            ostatecznie adoptuje.

                            Pozdrawiam.
                            • Gość: córkalesby Re: okrent9 IP: *.chello.pl 03.06.08, 21:59
                              dyskusja miedzy nami odbiega od tematu. Miejsca mało, w związku z tym używam
                              skrótów, które interpretujesz w sposób dowolny. Rola mężczyzny i kobiety to nie
                              traktor albo remont domowy czy pranie, najprościej - to energia Yin-Yang. Jeśli
                              uważasz, że płcie miedzy sobą już niewiele się różnią, to chyba właśnie jest
                              problem, o którym pisałam "tatomama".
                              Nie jestem jedyna, uważając, że sie różnią i heteryków to właśnie inspiruje.
                              Lesbijek znam kilka i to od lat. Żadna z nich nigdy mnie nie atakowała, jak Ty:
                              Bo Twoja matka była/jest lesbijką, a Ty zawsze
                              > marzyłaś, żeby była hetero, w związku z czym idealizujesz matki
                              > hetero?
                              nigdy nie marzyłam o hetero mamie, jakim prawem mi to wmawiasz? pisałam o
                              problemie, jaki ma dziecko wychowywane przez lesbijkę. Nie rozumiesz tego, bo
                              ten problem nie jest Twój. Za to trywializowanie go idzie Ci dobrze:)))
                              Mnie wychowano w świecie, w
                              > którym geje i lebsijki nie istnieli.
                              Ja nie. wokół żyli, mieszkali, spotykałam ich na wycieczkach.
                              Intymność seksualna głównie przez homoseksualistów została zburzona"
                              nie domyślasz się? parady nic Ci nie mówią?
                              Cenię człowieka, nie jego płeć czy orientację. Mało mnie obchodzi, a szczerze -
                              wcale - co i z kim robi w sypialni czy na polanie, ale jeśli pod tym hasłem
                              "lubię seks ze swoją płcią" idzie w pochodzie i żąda dla swojej grupy
                              czegokolwiek, to manifestuje swoją seksualność. Tym samym pozbawia intymności
                              tę sferę życia. Jakikolwiek wiec w intencji ustaw notarialnych powinien mieć na
                              uwadze wszystkich ludzi, żyjących w związkach pozamałżeńskich, a nie tylko
                              homoseksualistów.
                              Jesli przeczytasz jeszcze raz moje wpisy, może dostrzeżesz, że z mojej strony
                              właśnie wyraziłam wątpliwość, czy poziom emocjonalny Anny predystynuje ją do
                              wychowania córki. Bowiem może sobie nie poradzić, jak nie radzą sobie setki
                              innych. Dziesiątki innych lesbijek, z których dzieci tylko ja się odezwałam,
                              więc huzia na józia.
                              O prawo do adopcji walczą homoseksualiści dla swojej grupy. Czy z niego
                              skorzystają - to już inna sprawa, jak zagwarantujesz, by tylko dojrzali
                              emocjonalnie i mądrzy życiowo geje mogli adoptować dzieci?
                              Jeśli obecnie nie ma gwarancji na odpowiednie rodzicielstwo heteryków, to po co
                              poszerzać coś niedoskonałego?
                              " Jak ktoś juz w dyskusji wspomniał - wśród lesbijek statystycznie
                              > rzecz biorąc 10 % to ludzie inteligentni."
                              >
                              > Hm? A wśród nie-lesbijek?
                              także 10%, gdybyś czytała wszystkie posty, pytanie byś pominęła.
                              Fakt, że z racji swojego związku poznałam na przestrzeni
                              > lat wiele lesbijek daje mi jednak pewne podstawy do tego, by
                              > wypowiadać się na tematy związane z problemami, które dotykają osoby
                              > homoseksualne.
                              owszem, ale ja nie pisałam nt problemów osób homoseksualnych. ja pisałam o
                              problemie dziecka.
                              Wątpię, czy jestem jedyna.
                              Badania USA zostawmy, o życie w naszym kraju chodzi. Wiem, że takich badań w
                              Polsce nie ma, bo i niewiele jest dzieci wychowywanych w zadeklarowanych
                              homozwiązkach. Jeśli moje dane są nieaktualne - podaj proszę placówkę/osobę,
                              która się tym u nas zajmuje.
                              Jeśli zaś uważasz, że nie ma znaczenia, czy dziecko wychowuje się w Usa, Szwecji
                              czy Polsce, to brak mi słów.
                              ps
                              nie powinnaś sie czuć urażona moim nikiem. Ja nie jestem córką lesbijki, ja
                              jestem córką lesby. Bo nie o seksualność matki chodzi, a o indoktrynację
                              rodziny. Taka sama różnica jak między alkoholikiem a pijusem. Bez urazy dla AA:))


                              • Gość: okrent9 Re: okrent9 IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.08, 02:16
                                Gość portalu: córkalesby napisał(a):

                                "Rola mężczyzny i kobiety to nie traktor albo remont domowy czy
                                pranie, najprościej - to energia Yin-Yang"

                                Dobrze, ale czym się ta energia objawia? Nigdy nie spotkałam się z
                                twierdzeniem, że na Yin monopol mają tylko kobiety a na Yang tylko
                                mężczyźni.

                                "Jeśli uważasz, że płcie miedzy sobą już niewiele się różnią"

                                Płcie się różnią. Ale ile z tych różnic jest tylko kulturowych?
                                NAWET, jeśli chcesz trwać przy starym (czy też "tradycyjnym")
                                podziale ról kobiecych i męskich, to przecież lesbijka wychowująca
                                dziecko (czy też lesbijka-matka z partnerką wychowujące dziecko) nie
                                izoluje tego dziecka od całej reszty świata. Jest reszta rodziny
                                (oby lepsza niż w przypadku Anny K. - nie mogę strawić tego, że jej
                                matka, babcia i bracia wyzywali ją od "szmat" i odsądzali od czci i
                                wiary, kiedy nie mieli do tego podstaw), są sąsiedzi, nauczyciele,
                                jest telewizja, itd. Powiedzmy, że będziesz miała dziecko (a może
                                masz?) - wylicz mi proszę, jakie cechy chciałabyś, by przejęło od
                                ojca. Nie pytam ironicznie, choć zdaje się, że tak mnie odbierasz.
                                Może powiesz mi o czymś, o czym dotąd nie pomyślałam.

                                "Nie jestem jedyna, uważając, że sie różnią i heteryków to właśnie
                                inspiruje"

                                Mówisz o mężczyznach i kobietach, że się różnią. Heteryków to
                                inspiruje do czego? Dwa razy w życiu byłam zakochana w mężczyźnie. I
                                za pierwszym, i za drugim razem na zabój. Ten drugi raz przez długie
                                lata. A jednak najwyraźniej nie byliśmy dla siebie stworzeni - nie
                                jesteśmy razem. Potem zakochałam się w kobiecie. (Piszę o swoich
                                doświadczeniach, bo właściwie to głównie robimy, Ty i ja, w naszej
                                rozmowie w tym wątku.) Tak więc nie jest tak, że nie potrafię
                                zrozumieć, że kobieta może kochać mężczyznę albo chcieć mieć z nim
                                dziecko. Jak najbardziej potrafię. Ale wiem, że powodem, dla którego
                                pokochałam tamtych dwóch mężczyzn nie był fakt, że byli mężczyznami.
                                Byli indywidualnościami, i to w NICH się zakochałam.

                                "Lesbijek znam kilka i to od lat. Żadna z nich nigdy mnie nie
                                atakowała, jak Ty"

                                Przykro mi, że tak odebrałaś to, co napisałam. Nie atakowałam Cię.
                                Snułam domysły. Próbowałam wczuć się w to, co musiałaś przeżywać
                                jako dziecko mając matkę, która była inna od matek Twoich koleżanek.

                                "pisałam o problemie, jaki ma dziecko wychowywane przez lesbijkę.
                                Nie rozumiesz tego, bo ten problem nie jest Twój. Za to
                                trywializowanie go idzie Ci dobrze"

                                Nie rozumiem, ale próbuję. I nie zamierzałam niczego trywializować.
                                Nie wydaje mi się, żebym to zrobiła.

                                "Intymność seksualna głównie przez homoseksualistów została
                                zburzona" nie domyślasz się? parady nic Ci nie mówią?"

                                Nie, nie domyślam się. Co mają mi powiedzieć parady? Byłam na Gay
                                Pride w Chicago. Nie widziałam tam nic niestosownego. Co więcej, nie
                                przypominam sobie nawet, żebym tam widziała homoseksualistów
                                całujących się - może dlatego, że na widok całującej się pary
                                odruchowo odwracam wzrok? Na polskich Marszach Równości chyba
                                również nikt nie uprawia seksu ani nawet nie pojawia się
                                niestosownie do miejsca publicznego ubrany (ciekawostka: nie tak
                                dawno na GW pojawił się filmik z czterema czy pięcioma gołymi
                                panami, jak sobie paradują centrum miasta... panowie byli hetero; za
                                nimi szły ich żony czy też narzeczone, niosąc ich ubrania...).

                                "Mało mnie obchodzi, a szczerze - wcale - co i z kim robi w sypialni
                                czy na polanie, ale jeśli pod tym hasłem "lubię seks ze swoją płcią"
                                idzie w pochodzie..."

                                Mnie też w ogóle nie obchodzi co kto robi ze swoim partnerem czy
                                partnerką w sypialni. Hasła "lubię seks ze swoją płcią" nie
                                widziałam na żadnej paradzie. Masz jakieś zdjęcia?

                                "idzie w pochodzie i żąda dla swojej grupy czegokolwiek, to
                                manifestuje swoją seksualność"

                                Jeśli nawet tak chcesz to interpretować, to powiedz mi, czy Twoim
                                zdaniem udział w Marszu Równości w Polsce jest dla kogokolwiek czymś
                                seksualnie emocjonującym? Nie wydaje mi się. A jeśli nie marszem z
                                transparentami, to w jaki sposób obywatele w demokratycznym państwie
                                mają zgodnie z prawem zwrócić uwagę na niesprawiedliwość wobec
                                jakiejś grupy społecznej? Nikt nie robi tego dla żartu ani po to, by
                                komuś sprawić przykrość.

                                "Tym samym pozbawia intymności tę sferę życia."

                                Jest to tylko jedna ze sfer życia. Tak się składa, że
                                homoseksualiści nią się od heteroseksualnej większości różnią. Czy z
                                tego powodu mają cierpieć w milczeniu przez całe życie, ukrywając
                                kim są? Wprowadzając w błąd? Moim zdaniem ludzka nagość też jest
                                intymna. Wolałabym, żeby nago oglądał mnie tylko ktoś, kogo kocham.
                                Ale w razie choroby nie mam wyboru - muszę się rozebrać przed
                                lekarzami, pielęgniarkami, itd. To dla nikogo nie jest przyjemne.
                                Czasem jednak nie ma wyjścia.

                                "Jakikolwiek wiec w intencji ustaw notarialnych powinien mieć na
                                uwadze wszystkich ludzi, żyjących w związkach pozamałżeńskich, a nie
                                tylko homoseksualistów"

                                Ależ osobom żyjącym w związkach pozamałżeńskich nikt chyba nie broni
                                brać udziału w Marszach Równości. Jeśli nie biorą w nich udziału, to
                                z powodu własnego widzimisię. Nie powiem już, że z powodu uprzedzeń
                                wobec homoseksualistów. Ale pewnie tak też jest.

                                "wyraziłam wątpliwość, czy poziom emocjonalny Anny predystynuje ją do
                                wychowania córki. Bowiem może sobie nie poradzić, jak nie radzą
                                sobie setki innych. Dziesiątki innych lesbijek"

                                Ja wcale nie twierdzę, że Anna jest idealną matką. Ale wiele kobiet
                                hetero w jej wieku ma dzieci i nikt im ich nie odbiera z powodu
                                niedojrzałości emocjonalnej. Anna może sobie nie poradzić jak? Moim
                                zdaniem jeśli zobaczy, że "nie daje sobie rady", poszuka pomocy.
                                Poprosiła wcześniej o pomoc własną matkę.

                                "jak zagwarantujesz, by tylko dojrzali emocjonalnie i mądrzy życiowo
                                geje mogli adoptować dzieci?"

                                Ależ to nie ja będę to gwarantować. Agencje adopcyjne przeprowadzają
                                wywiady środowiskowe, potencjalni adopcyjni rodzice przechodzą
                                szkolenia, ewaluacje psychologiczne, itd. Tak samo w przypadku osób
                                heteroseksualnych jak i homoseksualnych. Zwrócę Ci jeszcze uwagę na
                                coś, o czym być może nie pomyślałaś. Otóż w Polsce np. samotna
                                kobieta może adoptować dziecko. Nie sądzę, by ktokolwiek ją pytał,
                                czy jest hetero czy homo. Ważne są inne rzeczy.

                                "wśród lesbijek statystycznie
                                > > rzecz biorąc 10 % to ludzie inteligentni."
                                > >
                                > > Hm? A wśród nie-lesbijek?
                                > także 10%, gdybyś czytała wszystkie posty, pytanie byś pominęła."

                                Jeśli także 10%, to co to ma do rzeczy?

                                "Badania USA zostawmy, o życie w naszym kraju chodzi. Wiem, że
                                takich badań w Polsce nie ma, bo i niewiele jest dzieci
                                wychowywanych w zadeklarowanych homozwiązkach. Jeśli moje dane są
                                nieaktualne - podaj proszę placówkę/osobę, która się tym u nas
                                zajmuje. Jeśli zaś uważasz, że nie ma znaczenia, czy dziecko
                                wychowuje się w Usa, Szwecji czy Polsce, to brak mi słów."

                                Może się zdziwisz, ale akurat Stany Zjednoczone są purytańskie do
                                bólu. Poza tym masa ludności napływowej z południa, która jest
                                zwykle wyznania katolickiego i preferuje tradycyjny model rodziny,
                                sprawia, że społeczeństwo jako takie wcale nie jest bardziej
                                tolerancyjne wobec osób homoseksualnych od polskiego. Prawo zakazuje
                                wyraźnie dyskryminacji gejów i lesbijek, i jest to prawo, którego
                                się PRZESTRZEGA w miejscu pracy, szkołach, na uniwesytetach, itd. A
                                jednak wiadomo, że np. dzieci wychowane w rodzinach meksykańskich i
                                nie mające jeszcze pojęcia o prawie mogą ze zdziwieniem patrzyć na
                                dziecko dwóch lesbijek. I pewnie patrzą. W takich właśnie warunkach
                                amerykańskich wychowało się pewnie ok. ćwierć miliona dzieci w
                                rodzinach jednopłciowych. I tych dzieci dotyczą owe badania, które
                                wykazały, że rodzice homoseksualni w NICZYM nie różnią się z punktu
                                widzenia wychowawczego od heteroseksualnych.

                                Szwecja jest na pewno bardziej tolerancyjna od Polski i od USA.

                                Reszta odpowiedzi w osobnym poście, ponieważ więcej się tutaj nie
                                mieśc
                                • Gość: córkalesby Re: okrent9 IP: *.chello.pl 04.06.08, 10:53
                                  mój nik - uważam że jesteś przewrażliwiona. Po co ta identyfikacja w każdym
                                  szczególe z grupą homo? ja jestem córką lesby i koniec, kropka.
                                  Nie czuję się urażona, gdy ktoś mówi BIURWA, mimo, że w biurze pracowałam.
                                  a rozdrabnianie różnic między homoseksalizmem i alkoholizmem - to niezrozumienie
                                  metafory, wnikanie w nieistotne szczegóły. Każdy z nas ma prawo do pejoratywnych
                                  określeń siebie. Gdybym nazwała tak Ciebie - rozumiem, ale osobiście nie widzę
                                  najmniejszych powodów, by wnikać w cudzy nik. Nie trawię błędów ortograficznych
                                  i rozpowszechniania w internecie błędnej pisowni, bo uraża to mój patriotyzm,
                                  związany z pielęgnacją języka. Zapewniam, że nie jestem osamotniona i sporą
                                  grupę ludzi, dbających o język polski to razi. Nie wypowiadam się w imieniu tej
                                  grupy ani nie karcę. Chociaż czuję się do niej przynależna, nikt mnie nie
                                  upoważnił do wystąpień "my protestujemy".
                                  Może idąc Twoim przykładem powinnam dać Ci wykład o patriotyzmie i dbałości i
                                  język, okrencie/okręcie?
                                  Wrzuć na luz, skup sie na meritum, bo rozdrabniasz się w nieistotnych
                                  szczegółach.
                                  Ników w ogóle się nie czepiam, szzczególnie 'goscinne', zwykle jednorazowe,
                                  bywają niezręczne.
                                  > "Rola mężczyzny i kobiety to nie traktor albo remont domowy czy
                                  > pranie, najprościej - to energia Yin-Yang"
                                  >
                                  > Dobrze, ale czym się ta energia objawia?
                                  To już zaczyna być "nasza" dyskusja. Mam podać bibliografię? Nie wiesz, czym?
                                  Ano uzupełnieniem do pełni.
                                  > Płcie się różnią. Ale ile z tych różnic jest tylko kulturowych?
                                  polecam lekturę Campbella.
                                  Powiedzmy, że będziesz miała dziecko (a może
                                  > masz?) - wylicz mi proszę, jakie cechy chciałabyś, by przejęło od
                                  > ojca. Nie pytam ironicznie, choć zdaje się, że tak mnie odbierasz.
                                  nie odbieram Cie ironicznie - nie wiem skąd to wrażenie. Wymieniamy poglądy, a
                                  właściwie je uszczegóławiamy.
                                  Mam wrażenie, że rozmawiamy 'na różnych falach'. Nie o cechy tu chodzi, a o inne
                                  podejście do pewnych spraw, ludzi, komunikacji między nimi. Inni ludzie wokół
                                  nie są dla dziecka tak bliscy. PISAŁAM już, że małe dziecko - i nie ja to
                                  odkrywam - za autorytet uważa osobę najbliższą, matkę lub ojca. W TV i grach
                                  komputerowych jest sporo płci innej, niż rodzic. Przykro mi, ale uważam, że to
                                  argumentacja powierzchowna.
                                  > Byli indywidualnościami, i to w NICH się zakochałam.
                                  w poprzednim poście wspomniałam, że człowiek, nie płeć jest ważna.
                                  Dla przyjaźni.
                                  Wolę spędzać czas z interesującą przyjaciółką, jak uprawiać seks z debilnym
                                  facetem. Możemy obie pełnymi garściami czerpać z tej znajomości satysfakcję,
                                  inspirację i masę pozytywnych uczuć.
                                  Ale jako heteryk nie czuję potrzeby uwieńczenia mojej fascynacji jej osobowością
                                  seksem.
                                  I tym się różnimy, okrencie. Nie ma co o tym dyskutować, równie dobrze można
                                  dyskutować o kolorze oczu - ja mam zielone, Ty niebieskie. Nie przekonuj mnie,
                                  że masz prawo mieć niebieskie - ja o tym WIEM!
                                  (to metafora, nie wchodź w budowę teczówki:))))
                                  >
                                  > Jeśli nawet tak chcesz to interpretować, to powiedz mi, czy Twoim
                                  > zdaniem udział w Marszu Równości w Polsce jest dla kogokolwiek czymś
                                  > seksualnie emocjonującym?
                                  Nie o emocje tu chodzi, a o samą ideę owych parad. One są w intencji zrównania
                                  innych orientacji SEKSUALNYCH od panujących hetero. Czy część/większość osób nie
                                  czuje w tym ekshibicjonizmu seksualnego? Nie wiem. Napisałam wyżej, ale mam
                                  wrażenie, że nie chcesz czytać dokładnie - o zrównanie praw powinni walczyć
                                  ludzie, niezależnie od orientacji i nie dla swojej orientacji seksualnej, innej
                                  od dominującej. W przeciwnym przypadku jest to walka o prawa dla seksualności.
                                  Jeśli nie widzisz w tym odarcia z intymności, to nic nie poradzę.
                                  tym bardziej, że:
                                  >
                                  > "Jakikolwiek wiec w intencji ustaw notarialnych powinien mieć na
                                  > uwadze wszystkich ludzi, żyjących w związkach pozamałżeńskich, a nie
                                  > tylko homoseksualistów"
                                  >
                                  > Ależ osobom żyjącym w związkach pozamałżeńskich nikt chyba nie broni
                                  > brać udziału w Marszach Równości.
                                  ja o prawach, Ty o marszach.
                                  Porównanie z USA doprawdy nie przekonuje. To jest inny kraj, inna mentalność i
                                  inna opieka socjalna, także inne warunki i badania zrobione tam nie mają wiele
                                  odniesień do naszego kraju. Zalew amerykańskiej literatury psychologicznej i
                                  pseudopsychologicznej po 1990 roku może wywierać wrażenie, że tu i tam są tacy
                                  sami ludzie. Czytałam wiele tych pozycji i tego wrażenia nie mam. Przy obecnej
                                  próbie amerykanizacji naszej kultury słowiańskiej śmiem twierdzić, że panującej
                                  tradycji się łatwo nie da zmienić. Na szczęście - odbije sie to tylko w języku.
                                  Próbowałam wczuć się w to, co musiałaś przeżywać
                                  > jako dziecko mając matkę, która była inna od matek Twoich koleżanek.
                                  nie próbuj, bo źle Ci to wychodzi. Nie rozumiesz, nie wiesz, więc wczuwanie się
                                  jest falstartem. Moja matka dla moich koleżanek była wręcz 'guru', do niej
                                  przychodziły na pogawędki, zwierzały się jej tak, jak nie potrafiły swoim
                                  matkom. Która nastolatka chciałaby wymienić taką mamę??




                              • Gość: okrent9 Re: okrent9 IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.08, 02:24
                                Gość portalu: córkalesby napisał(a):

                                "Ja nie jestem córką lesbijki, ja jestem córką lesby. Bo nie o
                                seksualność matki chodzi, a o indoktrynację rodziny. Taka sama
                                różnica jak między alkoholikiem a pijusem."

                                Ja nie czuję się urażona. Ja po prostu uważam, że to niepotrzebnie
                                utrwala w i tak już nietolerancyjnym polskim społeczeństwie
                                negatywny odbiór osób homoseksualnych. Różnica między osobą
                                homoseksualną a alkoholikiem jest taka, że orientacji sobie człowiek
                                nie wybiera. Alkoholikiem człowiek staje się wskutek własnych
                                wyborów. I alkoholizm w przeciwieństwie do homoseksualizmu JEST
                                chorobą. Nawet więc Twoje porównanie może kogoś wprowadzić w błąd.

                                Rozumiem, że masz do matki wiele pretensji i masz do tego pełne
                                prawo, ale używając nicka w takiej postaci w jakiej go używasz
                                niepotrzebnie obrażasz wszystkie te lesbijki, które są dobrymi
                                matkami i dobrymi ludźmi. Już bardziej sprawiedliwie byś postąpiła
                                wybierając nick w rodzaju "córkawredoty" albo "córkajędzy". Te
                                negatywne określenia dotyczą tylko i wyłącznie cech charakteru,
                                które ZALEŻĄ od osoby, która je przejawia.

                                Czy Twoja matka sama siebie nazywała "lesbą"?
                                • Gość: córkalesby Re: okrent9 IP: *.chello.pl 04.06.08, 12:03
                                  Czy nie zauważasz, jak w momencie propagowania tolerancji przestaje sie szanować
                                  sądy innych? JA mam prawo pisać o mojej matce - TY wiesz za mało, żeby zabierać
                                  głos nt. To jest najzdrowsza zasada - obcy o cudzych bliskich nie powinien sie
                                  wypowiadać, stosując sie do niej wiele związków przetrwało, mimo wrednej
                                  teściowej/szwagierce/pasierbicy.
                                  Każda mniejszość, walcząca o równouprawnienie bardzo jest przeczulona na
                                  wszelkie sygnały ją obrażające. Doszło do tego, że choć zgodnie z pisownią "żyd"
                                  pisze się z małej litery (w przeciwieństwie do Izraelity), media pełne są
                                  "Żydów", żeby nie urażać starotestamentowców.
                                  Nie używam właściwie słowa "lesbijka". O moich znajomych mówię tak, jak same
                                  chcą - sisters. Gdy jest spotkanie, na którym ktoś zadaje im głupie pytania
                                  (kiedy zaprosisz na ślub? chłopca masz? dziecko?) one potrafią same powiedzieć -
                                  "lesby jeszcze nie maja tutaj takich praw".
                                  Ludzie są różni, są też tacy, którzy mają spory dystans do siebie i wybór
                                  życiowy nie jest dla nich powodem do przewrażliwienia.
                                  Tym bardziej, gdy jest to trudny wybór, wbrew zasadom panującym w środowisku, to
                                  postawa godna podziwu. Budzi szacunek, niezależnie od orientacji. Akceptacja
                                  siebie to niekoniecznie identyfikacja z grupą. Jeśli masz koło siebie wspaniałą
                                  osobę, która Cię uskrzydla, to wygrałaś los na loterii życia i nieważna płeć.
                                  Masz powody czuć się szczęśliwa prywatnie, nie wyszukuj sobie w innych
                                  'nieprawidłowości'. Nie możesz nikomu narzucić Twoich poglądów, wymagać
                                  akceptacji czy tolerancji, obojętne, czy dotyczy to polityki, religii,
                                  orientacji seksualnej czy wegetarianizmu. Zawsze na swojej drodze spotkasz
                                  ludzi, którzy za Twoją "inność" Cię zaatakują, choćby 'za plecami', ale zdajesz
                                  sobie sprawę, że WSZYSTKICH nieco odstających od drobnomieszczańskiej
                                  mentalności to spotyka, więc walka z tym to donkiszoteria. Na tolerancję trzeba
                                  poczekać. Nieślubne dzieci przez stulecia były napiętnowane - teraz poza
                                  środowiskiem wiejskim funkcjonują normalnie, tak jak ich matki. Co nie znaczy,
                                  że nie znajdzie się jakiś "komentator". Tych zawsze urodzaj.
                                  Pozdrawiam i życzę rozwijającego, inspirującego życia w związku. Odpowiedni
                                  partner jest przecież co najmniej połową życiowej satysfakcji. Do czego Ci
                                  potrzebna walka w imieniu grupy? Do poczucia, że nie jesteś sama? Nie jesteś.
                                  Istnieje ryzyko, że efekty będą odwrotne od zamierzonych, bowiem kto miecz w
                                  rękę obrony siebie bierze, pokaleczyć może i nie-wrogów. Nie szkoda Ci czasu,
                                  energii i emocji? Czyżbyś nie obchodziła jeszcze 30 urodzin? Zapewniam, że z
                                  czasem zmieni się Twoje spojrzenie na problem.
                                  ad meritum wątku -
                                  ujmowanie się za Anną dlatego, że przyznała sie do swojej orientacji jest
                                  szumem, wywołanym przez media (GW). Znasz dziewczynę? Bronisz jej dlatego, że
                                  wiesz, iż kocha swoją córkę nad życie, czy boli Ciebie wyrok, w którym
                                  doszukujesz się postawy antyhomoseksualnej?
                                  ***a ja nie lubię określenia homofob. Nie mam lęku i obawy przed
                                  homoseksualistami, więc - może to mnie obraża?:)))
                        • okrent9 Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia 03.06.08, 21:19
                          poszeklu napisał:

                          "Wykretny swintuszku, chyba chodzilo o srodowisko HIV,
                          > czyli nie o lekarzy i personel med., ale o srodowisko
                          > narkomanow."

                          Próbujesz mnie obrazić, bo nie masz żadnych argumentów? Rozumiem, co
                          tamta osoba napisała, ALE: po pierwsze, bohaterka artykułu NIE JEST
                          narkomanką, więc o czym mowa? a po drugie, jeśli NIE JEST
                          narkomanką, a tylko spotyka się PRZYPADKIEM z osobami zarażonymi
                          HIV, to o czym mowa? Przecież nawet lekarze i pielęgniarki w
                          szpitalach nie zarażają się już od dawna HIV. A na pewno stykają się
                          np. z krwią osób zarażonych. Gdzie niby ta matka z artykułu miałaby
                          się zarazić (i narazić w ten sposób dziecko)?

                          To ty "wykręcasz".

                          "Swintuszysz niezle"

                          "Świńtuszenie" w języku polskim odnosi się do rozmówek z podtekstami
                          seksualnymi. Jeśli powstała nowa definicja, o której nie wiem,
                          skieruj mnie do odpowiedniego źródła. Jak na razie twoja wypowiedź
                          nic nie znaczy.

                          "pewnie masz jakies zwiazane z tematem preferencje"

                          Na przykład jakie preferencje?

                          "ze cie boli decyzja sadu"

                          Decyzja sądu mnie nie boli, ale irytuje. Irytuje mnie, że ktoś taki
                          jak babka dziecka, dla własnych celów zniżający się do oskarżania
                          własnej córki o coś tak obrzydliwego jak molestowanie seksualne, ma
                          mieć pod opieką dziecko. Ty najwyraźniej nie widzisz, jaka to
                          podłość. Uparcie usiłujesz nam tu wmawiać, że lesbijka nie może
                          kochać swojego dziecka. To z kolei jest podłość z twojej strony.
                          Podłość i dyskryminacja.

                          Co do reszty wypowiedzi, którą cytujesz, nie pochodzi ona z żadnego
                          z moich postów.
                    • Gość: xy Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia IP: 193.59.173.* 03.06.08, 11:44
                      córka od kilki lat NIE BIERZE. co wiec to "HIF" przenosi w jej
                      środowisku? komary?
                      • poszeklu Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia 03.06.08, 19:20
                        Sypiasz z nia, ze wiesz i jestes tego pewna?

                        Gość portalu: xy napisał(a):

                        > córka od kilki lat NIE BIERZE. co wiec to "HIF" przenosi w jej
                        > środowisku? komary?
                        • okrent9 Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia 03.06.08, 21:21
                          poszeklu napisał:

                          > Sypiasz z nia, ze wiesz i jestes tego pewna?"

                          Co prawda odpisywałaś na post kogoś innego, ale ja ci też mogę
                          odpowiedzieć. Kobieta jest honorowym dawcą krwi, a to wyklucza HIV.

                          Nawiasem mówiąc, tego, czy ktoś bierze, nie sprawdza się sypiając z
                          tą osobą. Projektujesz swoje fantazje?
                • jola_z_dywit_2006a poseklu, Tusk tez bral i zostal premierem wiec 02.06.08, 18:44
                  moze mama dziecka ma przed soba wielka kariere ?
                  Kaczor razem z Kuchciniskim uzywali nie tylko prochy i popatrz jak wysoko zaszli.
                  • poszeklu Re: poseklu, Tusk tez bral i zostal premierem wie 03.06.08, 19:26
                    Jola, Kaczor razem z Kuchcinskim sami wynalezli proch i dlatego
                    tak wysoko wyszli. GDyby Lepper nie uzywal tyle, wcale nie prochu,
                    to pewnie by nie spadl tak nisko. Brac Millera na swoja liste
                    wyborcza, - to on chyba byl na prochach. Sama pomysl. Jak tak
                    zrobil to jakby wlasnorecznie pod siebie podlozyl te prochy i
                    Lyzwinski mu je odpalil. Teraz szuka biedaczyna gruntu pod nogami.

                    jola_z_dywit_2006a napisał:

                    > moze mama dziecka ma przed soba wielka kariere ?
                    > Kaczor razem z Kuchciniskim uzywali nie tylko prochy i popatrz jak
                    wysoko zaszl
                    > i.
                • Gość: dd Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 19:15
                  Nie wiesz że te zarzuty o branie obecnie narkotyków zostały obalone. To co niby
                  źle ma wpływać na dziecko? Raczej to że sie wychowuje z babcią, w szkole dzieci
                  mogą nie dawać jej spokoju właśnie przez to, będzie sie czoła gorsza, porzucona
                  przez matkę, a później będzie zła gdy pozna prawdę, będzie sie buntować i być
                  może zacznie brać narkotyki. Właśnie tak to widzę.
                  • losiu4 Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia 02.06.08, 22:14
                    Gość portalu: dd napisał(a):

                    > Nie wiesz że te zarzuty o branie obecnie narkotyków zostały obalone

                    jeśli tak wnioskujesz na podstawie tego cytatu:

                    "Przekonuje, że owszem, kiedyś brała narkotyki - gdy była nastolatką
                    i mieszkała z matką - ale od sześciu lat już nie bierze"

                    to się mylisz. Wcale nie zostały obalone, to tylko jedna ze stron
                    jak najbardziej zainteresowana postawieniem się w jak najlepszym
                    świetle tak twierdzi. To ogromna różnica.

                    >Właśnie tak to widzę

                    więc wolisz za wszelką cenę oddać dziecko osobie niezrównoważonej,
                    niewykluczone ze nadal narkomance, nie radzącej sobie z życiowymi
                    problemami oddać dziecko "no bo tak"? No gratuluję.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • Gość: okrent9 Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 22:37
                      losiu4 napisał:

                      "wolisz za wszelką cenę oddać dziecko (...) niewykluczone ze nadal
                      narkomance"

                      Nie wydaje ci się, że gdyby sąd miał powody podejrzewać, że matka
                      dziecka jest narkomanką, to by to wymienił w orzeczeniu?
                    • Gość: ja Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia IP: *.generacja.pl 03.06.08, 11:07
                      dziewczyna jest honorowym dawcą krwi!! A poza tym psychiatra po przebadaniu jej
                      stwierdził że nie ma objawów tego że zażywa narkotyki ani NIE MA objawów
                      uzależnienia od narkotyków !!!!!!!!
                      • test1410 Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia 03.06.08, 17:17
                        to tym gorzej, narkomani* (zarówno byli, jak obecni) są raczej elminowani z
                        kręgu dawców krwi.
                        "41. Czy wykonuje Pan/Pani niebezpieczną pracę (np. kierowca autobusu, nurek)
                        lub uprawia niebezpieczne hobby?" - pytanie z ankiety dla krwiodawców, więc
                        widać, że nawet pozornie mało zagrożona praca może spowodować dyskwalfikację
                        dawcy (więc może nie podaje całkowicie prawdziwych danych)

                        *) osoby stosujące narkotyki w postaci zastrzyków
            • Gość: uosiu Właśnie nie do innej rodziny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 16:52
            • Gość: ja Re: Matka to byla tylko z tytulu urodzenia IP: *.generacja.pl 03.06.08, 11:01
              Kretynie - matka dziewczynki przestała zażywać narkotyki 7 lat temu, Marysia ma
              4. I ty uważasz że ona zażywała narkotyki wychowując dziecko?!?!?!?!
          • Gość: miś Normalna sprawa, jakich tysiące, nikt by się tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 16:06
            nie zainteresował, gdyby matka nie była lesbijką. Kolejny przykład kiedy
            środowiska homoseksualne starają się być ponad prawem, próbując wymusić
            korzystny wynik rozprawy swoją orientacją seksualną. Nie wiem czym się kierował
            sąd i nie wiem czy decyzja jest słuszna, natomiast brawa za fakt, że nie poddał
            się presji. Co do waszych uwag o babci, że nie umie wychować dziecka, każdy z
            nas zapewne zna rodziny, gdzie było kilkoro tak samo wychowywanych dzieci, a
            jednak pojawiała się ta czarna owca, która chociażby rodzice na głowie stawali
            ni dawała się wychować na porządnego człowieka.
            • dryfulec Re: Normalna sprawa, jakich tysiące, nikt by się 02.06.08, 16:29
              No, jeśli takich spraw jest tysiące, a Ty (wiedzący o tym, że są ich tysiące)
              sam nie jesteś w stanie podać innych przykładów takich spraw, to najwyraźniej
              także Ciebie ten konkretny przypadek interesuje bardziej niż inne. Na tyle, że
              trzeba było aż zabrać głos na forum, przynajmniej.
              • Gość: dd Re: Normalna sprawa, jakich tysiące, nikt by się IP: *.chello.pl 02.06.08, 16:33
                zabiera głos na forum w tej, bo o innych sie nie pisze, bo matki nie
                sa lesbami, a ojcowie pedałami. / wejdź do pierwszego lepszego sądu
                rodzinnego i spójrz na wokandę/
        • Gość: gosc Re: Paranoja! Przeciez sad oddal dziecko w opieke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 17:31
          Zgadzam sie w 100%
      • Gość: znawca_tematu Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.ydp.com.pl 02.06.08, 16:00
        jeśli matka dziewczynki jest taka zła oznacza, że została bardzo źle wychowana
        przez swoją matkę. bez komentarza.
        • Gość: Eva Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.gorzow.mm.pl 02.06.08, 23:31
          Dzieci nie rodzą się białą tablicą, którą w dowolny sposób zapisują rodzice w
          procesie wychowania, ale mają pewne cechy wrodzone - to po pierwsze.
          A po drugie - W życiu każdego człowieka jest taki moment, że już sam za siebie
          odpowiada. Uczę w liceum i widziałam wiele razy rodziny w których jedno dziecko
          było bardzo zdyscyplinowane, a drugie zrobiło się nagle (gdzieś w okolicach
          gimnazjum) totalnie zbuntowane przeciwko wszystkiemu.

          To jaka jestem dzisiaj nie jest wynikiem tylko i wyłącznie pracy wychowawczej
          moich rodziców, ale także mojego temperamentu, zdarzeń niezależnych od nich,
          moich wyborów i późniejszej drogi, jaką sama wybrałam.
      • rtg Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 02.06.08, 16:52
        servicio napisał:

        > Wygląda, że sąd ma rację i w dodatku nie poddaje się naciskom !

        Za "normę" zapłacimy wszyscy jak wygra sprawę przed TE a ten poleci
        wypłacić odszkodowanie Rzadowi RP za "normę" polskiego sądu.
        Myślenie nie boli.
      • elfhelm Strasznie bzdurny ten artykuł 02.06.08, 18:22
        Matka narkomanka podrzuciła babce dziecko i nagle jej się o nim przypomniało? A
        że jest lesbijką postanowiła o tym zawiadomić media? Opinia z RODK-u jest
        jednoznaczna, tyle przynajmniej można wyczytać z artykułu. Więc gdzie problem? W
        tym że uniknęliśmy homofarsy?
        • elfhelm I jeszcze zmienili tytuł na głupszy... 02.06.08, 18:47
          Ech :)
    • wolf69 [...] 02.06.08, 14:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: won Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 14:56
        Taka sama dewiacja jak katolicyzm. Tylko że lesbijki chcą leczyć, a
        reszty dewiantów nie.
      • Gość: ewa Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 14:56
        leczyć się z lesbijstwa...? ty chyba żartujesz! :D
        • wolf69 Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 02.06.08, 15:50
          Homoseksualizm wyrasta na glebie inności, nienależenia, litowania
          się nad sobą i infantylizacji. Egocentryzm jest dla homoseksualnych
          uczuć i zachowań idealną pożywką. Miłość homoseksualna nie jest
          miłością, tylko szczenięcym, sentymentalnym, głęboko narcystycznym
          pragnieniem erotycznym. „Homoseksualista nie szuka drugiej osoby,
          ale raczej spełnienia swoich fantazji" - pisze autor „Walki o
          normalność". Para homoseksualistów to dwa „biedactwa", zaabsorbowane
          sobą. To dlatego homoseksualiści tak często zmieniają partnerów. Bo
          dwie osoby tej samej płci nie są w stanie dać sobie tego, co
          mężczyzna i kobieta.

          • Gość: lux Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 19:27
            nic dodać, nic ująć - lektura obowiązkowa
          • Gość: Cailith Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.237.spine.pl 02.06.08, 20:11
            Mam 22 lata. Przez całe życie szukałam kobiety, którą pokocham i z którą będę
            chciała spędzić resztę życia. Jestem z Nią od półtora roku i wyobraź sobie, że:
            1. Nie zdradzamy się
            2. Nie imprezujemy przez 7 dni w tygodniu
            3. Nie jesteśmy egocentryczkami zapatrzonymi w siebie (obydwie jesteśmy
            wolontariuszkami w hospicjum)
            4. Nie jesteśmy infantylne
            5. Nigdy nie szukałyśmy spełnienia swoich fantazji, ale prawdziwego, głębokiego
            uczucia.
            6. Żadna z nas nie użala się nad sobą, i to pomimo tego, że - obiektywnie
            patrząc - pewnie znalazłybyśmy do tego wiele powodów.

            Nie wypowiadaj się na temat, o którym nie masz pojęcia. Kierujesz się
            stereotypami i uprzedzeniami, w dodatku świetnie o tym wiesz. Myślenie nie boli,
            zapewniam.

            A tak przy okazji - pan autor książki(Gerard Aardwerg) jest gejem, któremu nie
            udała się autoterapia, zdradzał żonę, która w końcu go zostawiła.
            I jak Ci w dzióbku?
          • Gość: ja Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.generacja.pl 03.06.08, 11:14
            yhym....

            Ania i jej partnerka są razem w związku prawie 4 lata.
            Miałeś kiedykolwiek tak długi staż?!?!
            Nie ośmieszaj się.
            A jeżeli mówimy o książkach - to poczytaj Krongecka...
      • Gość: krol Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.tsi.tychy.pl 02.06.08, 14:57
        "przecież homoseksualizm to według wielu psychiatrów - dewiacja i
        infantylizm psychiczny"

        chyba przez Ligę Rodzin panów G.
      • Gość: Eryk Taut GW manipuluje! IP: *.socal.res.rr.com 02.06.08, 15:06
        Tytuł w GW:

        "Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce"

        a powinno być:

        "Sąd po stronie babki przeciw nieodpowiedzialnej, niedojrzałej matce"

        GW - JAK ZWYKLE - manipuluje nami.
        • marcin85kce Re: GW NIE manipuluje! 02.06.08, 15:18
          dlaczego uwazasz ze akurat GW manipuluje? Zajrzyj sobie na inne portale...
          dziennik.pl: "Lesbijka nie odzyska corki", na onecie podobny... wszedzie
          weszycie manipulacje! :/
          • Gość: s manipuluje i GW i inni IP: *.chello.pl 02.06.08, 15:19
            sąd wcale nie brał pod uwagę czy jest les , czy nie
            • lawyer_pl Re: manipuluje i GW i inni 02.06.08, 15:39
              Dokladnie. Sadu to nie obchdzi czy ktos jest les, bi czy hetero. Interesuje go dobro dziecka i tyle!
              • hepowy Re: manipuluje i GW i inni 02.06.08, 15:45
                lawyer_pl napisał:

                > Dokladnie. Sadu to nie obchdzi czy ktos jest les, bi czy hetero. Interesuje go
                > dobro dziecka i tyle!

                Tak bardzo "interesuje go dobro dziecka", ze oddaje je osobie, ktora poniosla
                totalna kleske w procesie wychowawczym wlasnego dziecka. Czy na pewno?
                • Gość: miś Normalna sprawa, jakich tysiące,nikt by się tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 16:09
                  nie zainteresował, gdyby matka nie była lesbijką. Kolejny przykład kiedy
                  środowiska homoseksualne starają się być ponad prawem, próbując wymusić
                  korzystny wynik rozprawy swoją orientacją seksualną. Nie wiem czym się kierował
                  sąd i nie wiem czy decyzja jest słuszna, natomiast brawa za fakt, że nie poddał
                  się presji. Co do waszych uwag o babci, że nie umie wychować dziecka, każdy z
                  nas zapewne zna rodziny, gdzie było kilkoro tak samo wychowywanych dzieci, a
                  jednak pojawiała się ta czarna owca, która chociażby rodzice na głowie stawali
                  ni dawała się wychować na porządnego człowieka.
                  • uchachany Faszystowski sąd razem z faszystą hepowym uciskają 02.06.08, 16:20
                    oraz dyskryminują lesbijską mniejszość seksualną twierdząc, że jest
                    ona nienormalna i stanowi klęskę wychowawczą!

                    Gość portalu: miś napisał(a):

                    > nie zainteresował, gdyby matka nie była lesbijką. Kolejny przykład
                    kiedy
                    > środowiska homoseksualne starają się być ponad prawem, próbując
                    wymusić
                    > korzystny wynik rozprawy swoją orientacją seksualną. Nie wiem czym
                    się kierował
                    > sąd i nie wiem czy decyzja jest słuszna, natomiast brawa za fakt,
                    że nie poddał
                    > się presji. Co do waszych uwag o babci, że nie umie wychować
                    dziecka, każdy z
                    > nas zapewne zna rodziny, gdzie było kilkoro tak samo wychowywanych
                    dzieci, a
                    > jednak pojawiała się ta czarna owca, która chociażby rodzice na
                    głowie stawali
                    > ni dawała się wychować na porządnego człowieka.

                    • flash3r dobrze się czujesz? 02.06.08, 16:31
                      Idź się chłopie lepiej połóż bo najwyraźniej upał ci nie służy.

                      Nikogo nie obchodzi czy była lesbijką, miłośniczką seksu oralnego, analnego albo
                      czy lubiła zabawy sado maso.
                      Faktem jest natomiast, że ćpała (fakt wyszła z tego) i jest niestabilna
                      emocjonalnie, a to może mieć wpływ na bezpieczeństwo dziecka.
                      • uchachany Jak to?! Nie oburza Cię, że Hepowy zarzucił 02.06.08, 16:48
                        babce, że "poniosła klęskę wychowawczą", co oznacza, że wychowanie
                        córki na lesbijkę uważa za klęską wychowawczą, co oznacza, że bycie
                        lesbijką uważa za efekt klęski, co oznacza, że dyskryminuje lesbijki
                        i ma o nich jak najgorsze zdanie, co oznacza, że jest rydzykowym
                        homofobem?!

                        flash3r napisał:

                        > Idź się chłopie lepiej połóż bo najwyraźniej upał ci nie służy.
                        >
                        > Nikogo nie obchodzi czy była lesbijką, miłośniczką seksu oralnego,
                        analnego alb
                        > o
                        > czy lubiła zabawy sado maso.
                        > Faktem jest natomiast, że ćpała (fakt wyszła z tego) i jest
                        niestabilna
                        > emocjonalnie, a to może mieć wpływ na bezpieczeństwo dziecka.
                        • Gość: Crusader_bin Re: Jak to?! Nie oburza Cię, że Hepowy zarzucił IP: *.pruszcz.mm.pl 02.06.08, 17:06
                          Homoseksualizm nie jest stanem ani normalnym ani pożądanym w społeczeństwie
                          ludzkim. Obecna karygodna bierność sprawia, że ta choroba się rozprzestrzenia,
                          jak to bywa gdy przypadłość nie jest leczona. Faktem jest, że dzisiejsze
                          społeczeństwo jest dużo bardziej narażone na choroby psychiczne niż kiedyś (choć
                          niektórzy twierdzą, że ma to związek z fizycznym, a nie psychicznym
                          upośledzeniem). Cóż, jest wiele dewiacji- kropofilia, nekrofilia, zoofilia,
                          sado-maso czy bdsm i inne fetysze... No i w tej kategorii jest też
                          homoseksualizm. Skoro zoofilia czy nekrofilia jest nielegalna - homoseksualizm
                          też nie powienien być!
                          • unhappy Re: Jak to?! Nie oburza Cię, że Hepowy zarzucił 02.06.08, 17:11
                            Gość portalu: Crusader_bin napisał(a):

                            > Homoseksualizm nie jest stanem ani normalnym ani pożądanym w społeczeństwie
                            > ludzkim.

                            Dokładnie tak jak zboczeńcy, którzy jedzą ślimaki. To nie jest ani normalne, ani
                            pożądane.

                            > Obecna karygodna bierność sprawia, że ta choroba się rozprzestrzenia,
                            > jak to bywa gdy przypadłość nie jest leczona.

                            A zza każdego roku wygląda... PEDAŁ. Za tobą stoi... PEDAŁ. Samochodem mijasz...
                            PEDAŁÓW. Wszędzie PEDAŁY. Rozprzestrzeniają się. Zarażają. Namawiają. Straszne.

                            > Faktem jest, że dzisiejsze
                            > społeczeństwo jest dużo bardziej narażone na choroby psychiczne niż kiedyś (cho
                            > ć
                            > niektórzy twierdzą, że ma to związek z fizycznym, a nie psychicznym
                            > upośledzeniem). Cóż, jest wiele dewiacji- kropofilia, nekrofilia, zoofilia,
                            > sado-maso czy bdsm i inne fetysze... No i w tej kategorii jest też
                            > homoseksualizm. Skoro zoofilia czy nekrofilia jest nielegalna - homoseksualizm
                            > też nie powienien być!

                            No... wreszcie. Brakowało mi homofoba, który jednym tchem obok homoseksualizmu
                            wymieni zoofilie, nekrofilie. Niniejszym można ten wątek uznać za spełniony :D
                        • Gość: LinnVv Re: Jak to?! Nie oburza Cię, że Hepowy zarzucił IP: *.it-net.pl 02.06.08, 18:16
                          Poniosła kląskę ponieważ w domu rodzinnym zamiast akceptacji zastała nienawiść i uciekała w "złe towarzystwo" które używało narkotyków.
                        • hepowy Re: Jak to?! Nie oburza Cię, że Hepowy zarzucił 03.06.08, 08:57
                          uchachany napisał:

                          > babce, że "poniosła klęskę wychowawczą", co oznacza, że wychowanie
                          > córki na lesbijkę uważa za klęską wychowawczą, co oznacza, że bycie
                          > lesbijką uważa za efekt klęski, co oznacza, że dyskryminuje lesbijki
                          > i ma o nich jak najgorsze zdanie, co oznacza, że jest rydzykowym
                          > homofobem?!

                          Czy moglbys kolego nie przypisywac mi czegos czego nie napisalem? Czyzbys nie
                          wiedzial, ze homoseksualizm nie wynika ze sposobu wychowania?
                • uchachany [...] 02.06.08, 16:16
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: dd Re: Ty Hepowy jakiś faszysta od Rydzyka jesteś?! IP: *.chello.pl 02.06.08, 16:29
                    hehehe... to było dobre
                    • uchachany Dobre, prawdziwe-i dlatego się nie spodobało :)... 02.06.08, 16:43
                      Gość portalu: dd napisał(a):

                      > hehehe... to było dobre

                • slupikk Re: manipuluje i GW i inni 02.06.08, 17:18
                  dobra, a kto zajmował się dzieckiem, kiedy mamusia ćpała?
                  • Gość: ja Re: manipuluje i GW i inni IP: *.generacja.pl 03.06.08, 12:13
                    kretynie, kiedy mamusia ćpała, dziecka na świecie nie było, zaszła w ciążę 2
                    lata po odstawieniu narkotyków.

                    Po prostu babka bała się samotności to powyciągała w sądzie stare epizody z
                    życia Ani. A ona nie wstydiła się do tego przyznać, zaznaczmy że nie bierze
                    narkotyków od 7miu lat!!

                    Wyciągnęła babka też złe towarzystwo w którym Ania była także przed odstawieniem
                    narkotyków!! A jak już nie miała argumentów bo jej pomówienia zostały obalone,
                    to wyciągnęła molestowanie seksualne. Co oczywiście też zostało obalone, czyli
                    odebrali Ani dziecko przez to że jest niedojrzała emocjonalnie,po pierwsze nie
                    można czegoś takiego stwierdzić po niecałogodzinnej rozmowie, a po drugie -
                    jakich testów psychologicznych użyli żeby być przekonanym o czym mówią??? Żadnych.
                    Nop i po trzecie - ile babka im zapłaciła?!?!?!?!
              • Gość: xymox Re: manipuluje i GW i inni IP: 81.210.82.* 02.06.08, 15:46
                Dlatego oddał dziecko w ręce babki która została przyłapana na kłamstwie
                (kwestia wykorzystania seksualnego). Hochsztaplerzy (czytaj psychologowie)
                sprawdzili stan psychiczny matki, ale nie sprawdzili czy babka się nadaje do
                wychowania dziecka, np. jakie są jej motywacje aby ją odebrać biologicznej matce
                i jej córce. Co z niepodporządkowaniem się wyrokowi sądu - sąd pozwolił na
                widzenia matki z córką ale babka zmieniła miejsce zamieszkania - w takim wypadku
                ma obowiązek powiadomienia zainteresowanych o zmianie miejsca zamieszkania. Tego
                sąd też nie uwzględnił. Niestety jak każdy sąd rodzinny okazał się bardzo
                stronniczy.
                • Gość: 4g63 Re: manipuluje i GW i inni IP: 213.77.0.* 02.06.08, 15:58
                  ja to bym jej z dupy nogi powyrywał, głupia starucha
                  • Gość: Lucusia Re: manipuluje i GW i inni IP: 213.17.235.* 02.06.08, 16:06
                    A może na starość zmądrzała? Cała w tym nadzieja, bo córcia to za mądra nie jest, skoro musiała "odpocząć" od dziecka, a jak podrosło, to chciała sobie znowu go chwile potrzymać.
                    Z psem się tak nie robi.
                    • Gość: okrent9 Re: manipuluje i GW i inni IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 18:07
                      Gość portalu: Lucusia napisał(a):

                      "córcia to za mądra nie jes
                      > t, skoro musiała "odpocząć" od dziecka, a jak podrosło, to chciała
                      sobie znowu
                      > go chwile potrzymać."

                      A nie przeczytałaś, że córka przeżyła gwałt? Nie rozumiesz, że takie
                      traumatyczne wydarzenie może sprawić, że tymczasowo zdolność rodzica
                      do wykonywania swoich rodzicielskich obowiązków może być
                      ograniczona? Matka była na tyle odpowiedzialna, że poprosiła wtedy
                      babkę dziecka o pomoc w opiece nad nim (mieszkały w dość odległych
                      od siebie miejscach, więc nie mogła dziecka odwiedzać codziennie,
                      ale odwiedzała kiedy mogła). Kiedy podźwignęła się emocjonalnie i
                      psychicznie i pojechała odebrać dziecko, babka go nie oddała.
                    • Gość: mama Ola Re: manipuluje i GW i inni IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.08, 00:46
                      Gość portalu: Lucusia napisał(a):

                      > A może na starość zmądrzała? Cała w tym nadzieja, bo córcia to za
                      mądra nie jes
                      > t, skoro musiała "odpocząć" od dziecka, a jak podrosło, to chciała
                      sobie znowu
                      > go chwile potrzymać.
                      > Z psem się tak nie robi.

                      ile ty masz lat? Ty wiesz co to gwałt? Nie rozumiem podłości tej
                      matki. Gdyby moją córke ktoś zgwałcił to bym jej pomogła, bo po to
                      jestem. Do głowy by mi nie przyszło zabrać jej dziecko a moją
                      wnuczkę.

                • Gość: okrent9 Re: manipuluje i GW i inni IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 17:37
                  Gość portalu: xymox napisał(a):


                  "Dlatego oddał dziecko w ręce babki która została przyłapana na
                  kłamstwie (kwestia wykorzystania seksualnego)."

                  To akurat moim zdaniem było nie tylko kłamstwo, ale obrzydliwe
                  kłamstwo. Oczerniać kogoś w ten sposób to jedno z największych
                  świństw, jakie mogę sobie wyobrazić.
        • Gość: yoshe hitler [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:29
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Skewl Twój język to język ultrasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:40
            Jeżeli jesteś oświeconym człowiekiem, może powinieneś odpowiedzieć normalnie, zamiast obrażać.
        • servicio Re: GW manipuluje! 02.06.08, 18:19
          Gość portalu: Eryk Taut napisał(a):

          > Tytuł w GW:
          > "Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce"
          > a powinno być:
          > "Sąd po stronie babki przeciw nieodpowiedzialnej, niedojrzałej
          matce"
          > GW - JAK ZWYKLE - manipuluje nami.


          Manipuluje jeszcze bardziej, bo teraz na stronie głownej pojawił się
          nowy, zmieniony tytuł o wiele BARDZIEJ MANIPULATORSKI :

          "Sąd odebrał dziecko matce, bo jest lesbijką?"
          • Gość: ron_obvious Re: GW manipuluje! IP: *.fanatyk.com 02.06.08, 18:34
            > Manipuluje jeszcze bardziej, bo teraz na stronie głownej pojawił
            się
            > nowy, zmieniony tytuł o wiele BARDZIEJ MANIPULATORSKI :
            >
            > "Sąd odebrał dziecko matce, bo jest lesbijką?"

            Jak to w GWnie
      • Gość: anonim Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.tieto.com 02.06.08, 15:15
        Ja bym tam jednak wolal, zeby niektorych z debilizmy sie leczylo
        raczej niz innych z czegos co dostali naturalnie...
        kto ci takich bzdur do lba nakladl ? ksiadz czy rodzice ? tak czy
        siak - wspolczuje
      • wolf69 dewiacje psycho-seksualne a nauka 02.06.08, 15:49
        Homoseksualizm wyrasta na glebie inności, nienależenia, litowania
        się nad sobą i infantylizacji. Egocentryzm jest dla homoseksualnych
        uczuć i zachowań idealną pożywką. Miłość homoseksualna nie jest
        miłością, tylko szczenięcym, sentymentalnym, głęboko narcystycznym
        pragnieniem erotycznym. „Homoseksualista nie szuka drugiej osoby,
        ale raczej spełnienia swoich fantazji" - pisze autor „Walki o
        normalność". Para homoseksualistów to dwa „biedactwa", zaabsorbowane
        sobą. To dlatego homoseksualiści tak często zmieniają partnerów. Bo
        dwie osoby tej samej płci nie są w stanie dać sobie tego, co
        mężczyzna i kobieta.

        • Gość: ratio Re: dewiacje psycho-seksualne a nauka IP: 81.219.116.* 02.06.08, 15:57
          Widzę że sie doskonale zdiagnozowałeś :)))).
          Ale uwierz że nie każdy jest taki jak ty. W psychologii nazywa sie
          to "projekcja" :)))
        • Gość: xyz Re: dewiacje psycho-seksualne a nauka IP: *.generacja.pl 03.06.08, 12:19
          Ania jest ze swoją partnerką prawie 4 lata - miałeś kiedyś taki staż w związku??????

          • Gość: norma Trauma po gwałcie IP: *.chello.pl 03.06.08, 12:38
            Problemy matki mogą być większe/mniejsze/inne od gwałtu, ale kochająca matka na
            czas "dojścia do siebie" nie odda dziecka matce, przez którą próbowała popełnić
            samobójstwo i brać narkotyki. Żadna kochająca matka nie pozbywa się w ciężkich
            chwilach dziecka, bo właśnie przy nim i będąc z nim łatwiej dochodzi do siebie.
            Orientacja seksualna nie ma tu znaczenia.
            Teoretycy rodem z programu Drzyzgi - zamilczcie już, wstydu sobie oszczędźcie!
      • Gość: Obserwator W pełni się zgadzam ,że to choroba... IP: *.brnt.cable.ntl.com 02.06.08, 18:00
        Niestety w większości wypadków nieuleczalna...
    • Gość: ewa Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 14:54
      i co najmniej dziwne jest to, że babka zwinęła wnuczkę i nie powiadomiła córki o
      zmianie miejsca zamieszkania. Ta matka chyba faktycznie nie jest super - no ale
      babcia to prawdopodobnie też niezły numer..:/
      • Gość: Stauffenberg Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: 193.164.157.* 02.06.08, 14:56
        I tylko dziecka żal... a sprawa i tak pewnie do Strasburga trafi...
      • wolf69 homoseksualizm znowu na liście chorób według WHO? 02.06.08, 14:59
        Alfred Adler i Wilhelm Stekel powiązali homoseksualizm z zaburzeniami
        neurotycznymi. Pierwszy zdefiniował go jako kompleks niższości, a
        drugijako psychiczny infantylizm.

        Doktor Bieber, który opiekował się wieloma gejami, stwierdził, że nie
        spotkał wśród nich ani jednego przypadku normalnej relacji miedzy
        synem a ojcem.

        Homoseksualiści zwykle mają poczucie wrażliwości typowe dla
        neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie. Narzekają na
        samotność, depresję i brak stabilności w kontaktach międzyludzkich.
        Aż 60 proc. "dobrze przystosowanych społecznie" gejów korzystało z
        pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej - wykazały badania
        naukowców z Uniwersytetu Stanowego Indiana (USA).

        Zdaniem wielu holenderskich psychologów, to znak, że źródło
        niepokojów tkwi nie w otoczeniu, ale we wnętrzu osoby. Pim Fortuyn,
        zamordowany w ubiegłym roku lider partii populistycznej w jednym ze
        ostatnich wywiadów powiedział, że homoseksualizm jest dla niego jak
        zniewolenie, a cena za ten wybór to straszliwa samotność.


        1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne usunęło
        hasło "homoseksualizm" z "Podręcznika zaburzeń psychicznych", za
        decyzją tą opowiedziało się 58 proc. członków tej instytucji. Jednym
        z największych zwolenników wykreślenia homoseksualizmu z rejestru
        zaburzeń był wówczas doktor, dziś zaś profesor psychiatrii Robert
        Spitzer z Uniwersytetu Columbia. W roku 2000 publicznie odżegnał się
        on od swego stanowiska z roku 1973 i stwierdził, że oświadczenie ATP
        było zbyt pochopne i nie poprzedzone należytymi badaniami.


        • Gość: rob Re: homoseksualizm znowu na liście chorób według IP: *.icpnet.pl 02.06.08, 15:49
          >>>W roku 2000 publicznie odżegnał się
          >>>on od swego stanowiska z roku 1973 i stwierdził, że oświadczenie
          ATP
          >>>było zbyt pochopne i nie poprzedzone należytymi badaniami.
          co z tego wynika? Na starość większość staje się moherem, bo mają
          świadomość niedługiej śmierci
          • ilirian Re: homoseksualizm znowu na liście chorób według 02.06.08, 19:39
            > co z tego wynika? Na starość większość staje się moherem, bo mają
            > świadomość niedługiej śmierci
            No właśnie, człowiekowi już na niczym nie zależy, ani na karierze, ani na
            pieniądzach i może pozwolić sobie na komfort mówienia prawdy.
      • Gość: Gośc Maria Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:20
        To ścigać te babkę powinna teraz Policja za ukrywanie
        dziecka,zmiane adresu.Przecież córka ma prawo sądownie przyznane do
        do odwiedzin!
        • andrzejto1 Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 02.06.08, 16:01
          > To ścigać te babkę powinna teraz Policja za ukrywanie
          > dziecka,zmiane adresu.Przecież córka ma prawo sądownie przyznane
          do
          > do odwiedzin!

          Jeśli tak, to kilkadziesiąt tysięcy mamuś ukrywających dzieci przed
          ojcami powinna iść siedzieć. To normalna praktyka mamusiek
          izolujących dzieci od ojców. Tyle, że jak to dotyczy ojców, to
          sznowni państwo "obrońcy praw człowieka" mają to gdzieś. Ale jak
          jedna "mamuśka" jak się okazało lesba ma problem, to się nagle
          obudzili!! A gdzie byliście jak matki olewały postanowienia sądów??
          Jakoś to nikomu nie przeszkadzało!! Teraz nagle was oświeciło??
          Macie czelność oskarżać innych o hipokryzję, a sami co robicie??
          Kto jest bez grzechu.....
          • Gość: okrent9 Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 18:16
            andrzejto1 napisał:

            "Ale jak
            > jedna "mamuśka" jak się okazało lesba ma problem"

            Słuchaj, andrzejto1... Część wypowiadających się w tym wątku uważa,
            że sąd wydał decyzję nie mającą nic wspólnego z orientacją seksualną
            matki. Za to ty teraz, wyzywając tę matkę słowami uznanymi w języku
            polskim za obraźliwe, dyskryminujesz ją ze względu na tę orientację.
            Twoje argumenty na rzecz poszanowania praw ojców będą mieć większą
            wagę, jeśli wzniesiesz się na odpowiedni poziom i nie będziesz
            nikogo obrażał.
    • Gość: krol Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.tsi.tychy.pl 02.06.08, 14:55
      (...) córka jest nieodpowiedzialna bo trenuje boks.
      żenada
      • Gość: S Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 14:56

        > (...) córka jest nieodpowiedzialna bo trenuje boks.
        > żenada

        > (...) córka jest nieodpowiedzialna bo trenuje boks i choruje na padaczke.

        Naucz sie czytac..
        • Gość: ja to nie jest niumiejetnosc czytania IP: *.polkomtel.com.pl 02.06.08, 15:02
          ono przeczytalo to co chcialo przeczytac a nie to, co zostało napisane.. nawet
          ono skopiowało tyle, co potrzeba na potrzeby podparcia tezy urodzonej we własnym
          umyśle. to jest dopiero żenujące
        • Gość: krol Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.tsi.tychy.pl 02.06.08, 16:52
          może cię zaskoczy to, że nit tylko ty umiesz czytać, ale zacytowałem to i tylko
          to co chciałem, więc o co ci chodzi z tym czytaniem, może ty masz z tym problem,
          w moim poście wskazałem na głupotę tej babki, która mówiła, że "jej córka jest
          nieodpowiedzialna bo (...) trenuje boks", a co ma boks do tego, a jak by
          ćwiczyła jazdę konną lub uczyła się angielskiego, toteż byłaby nieodpowiedzialna.
          ps. naucz się czytać ze zrozumieniem
          • unhappy Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 02.06.08, 16:54
            Gość portalu: krol napisał(a):

            > w moim poście wskazałem na głupotę tej babki, która mówiła, że "jej córka jest
            > nieodpowiedzialna bo (...) trenuje boks",

            Chodziło o trenowanie boksu przy padaczce. I jest to nieodpowiedzialne. Tylko co
            z tego?
          • losiu4 Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 02.06.08, 22:18
            Gość portalu: krol napisał(a):

            > może cię zaskoczy to, że nit tylko ty umiesz czytać, ale
            > zacytowałem to i tylko to co chciałem,

            i ominąłeś meritum sprawy. Na tym polega manipulacja. Zdolna/y
            jesteś, takich w wybiórczej potrzebują. Zgłoś się na staż.

            Pozdrawiam

            Losiu
    • Gość: R Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 02.06.08, 14:55
      Prawidłowa decyzja sądu.
    • Gość: m_q Sąd po stronie babki przeciw matce _narkomance_!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 14:55
      Narkomanka - to przede wszystkim.
      • wolf69 [...] 02.06.08, 14:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: kremówka Re: lesbijstwo można wyleczyć!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.06.08, 15:05
          Fobie można leczyć? No, no. To lecz się szybciutko.
        • Gość: das_spiel_ist_aus ty chyba tez jestes nieszczesliwy IP: *.adsl.alicedsl.de 02.06.08, 15:14
          homosie to tak stary problem jak budowa spoleczenstw ale akceptacja tych ludzi przez wieki bylo problemem dla tz normalnych i wlasnie to jest prawdziwym problemem..najstarsze znane zapisy mowia o nieakceptacji ich sposobow na zycie sexualne, ale nie mowia o nieakceptacji ich jako ludzi..
        • Gość: megawatt Re: lesbijstwo można wyleczyć!!! IP: 195.26.72.* 02.06.08, 15:34
          Podaj lepiej link lub tytuł książki, żebyś paluszków nie męczył przepisywaniem.
          WHO już dawno wykreśliło homoseksualizm z listy chorób, niestety sfrustrowane
          seksualnie homofoby tego nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć.
          • andrzejto1 Re: lesbijstwo można wyleczyć!!! 02.06.08, 16:05
            Gość portalu: megawatt napisał(a):

            > Podaj lepiej link lub tytuł książki, żebyś paluszków nie męczył
            przepisywaniem.
            > WHO już dawno wykreśliło homoseksualizm z listy chorób, niestety
            sfrustrowane
            > seksualnie homofoby tego nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć.

            I na dodatek stwierdziło, że aborcja jest metodą antykoncepcyjną!! A
            co to jest właściwie WHO?? Jest to "demokratycznie" stworzona
            instytucja bez autorytetu naukowego działająca w/g klucza
            politycznego. Więc może sobie nawet uznać, pedofilia nie jest
            chorobą, a i tak to ma niewielkie znaczenie...
    • Gość: a wiwat normalność!!! IP: 87.105.182.* 02.06.08, 14:58
      wierze ze polskie sądownictwo nie podda sie pseudo-nowoczesnosci
      i przymysowi tolerancji dla tego co przyrodzie i tradycji obce
      • Gość: ewa Re: wiwat normalność!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:01
        nie uważam, że ta matka powinna odzyskać dziecko, ale powiedz mi proszę co to za
        normalność jeśli sąd wydaje wyrok na podstawie zeznań (a raczej oskarżeń) jednej
        strony i nawet ich nie sprawdza...? A potem pozwala by kobieta zwinęła dzieciaka
        nic nie mówiąc matce. No rzeczywiście, normalność...
        • sralimuchibedziewiosna sąd wcale nie brał pod uwagę orientacji seksualnej 02.06.08, 15:04
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          > nie uważam, że ta matka powinna odzyskać dziecko, ale powiedz mi
          proszę co to z
          > a
          > normalność jeśli sąd wydaje wyrok na podstawie zeznań (a raczej
          oskarżeń) jedne
          > j
          > strony i nawet ich nie sprawdza...? A potem pozwala by kobieta
          zwinęła dzieciak
          > a
          > nic nie mówiąc matce. No rzeczywiście, normalność...

          po pierwsze sąd nie wydal wyroku na takiej podstawie jak podajesz -
          to było postanowienie zabezpieczjące na wstepie procesu

          proces trwal dwa lata i wykonano opinie biegłych m.in.

          na tej podstwie po dwóch latach sąd wydał dopiero wyrok/

          GW oczywiście to zataja, ale na innych portalach jest o tym mowa/
          • jkpztorunia Re: sąd wcale nie brał pod uwagę orientacji seksu 03.06.08, 02:59
            sralimuchibedziewiosna napisał:

            > Gość portalu: ewa napisał(a):
            >
            > > nie uważam, że ta matka powinna odzyskać dziecko, ale powiedz mi
            > proszę co to z
            > > a
            > > normalność jeśli sąd wydaje wyrok na podstawie zeznań (a raczej
            > oskarżeń) jedne
            > > j
            > > strony i nawet ich nie sprawdza...? A potem pozwala by kobieta
            > zwinęła dzieciak
            > > a
            > > nic nie mówiąc matce. No rzeczywiście, normalność...
            >
            > po pierwsze sąd nie wydal wyroku na takiej podstawie jak podajesz -

            > to było postanowienie zabezpieczjące na wstepie procesu
            No i na wstępie babol. Bo co to za postanowienie wstępne, które na
            dwa lata pozbawia matkę kontaktu z dzieckiem? Sąd, który wydał to
            postanowienie powinien spalić się ze wstydu! Na początku uznał za
            słuszne odebranie matce dziecka, a potem przez dwa lata udowadniał,
            że zrobił to słusznie.

            > proces trwal dwa lata i wykonano opinie biegłych m.in.
            > na tej podstwie po dwóch latach sąd wydał dopiero wyrok/
            > GW oczywiście to zataja, ale na innych portalach jest o tym mowa/
            No to należy pogratulować, że proces trwał TYLKO (!) dwa lata,
            prawda? Bo mógł trwać aż do pełnoletniości dzieciaka. Czy opinie
            biegłych dotyczyły też babki dziecka? Jej stosunku do matki dziecka
            i pewności nie "nastawiania" go przeciwko matce? Czy sąd zbadał
            motywacje babki? Poddał ją badaniom psychologicznym? Zapewnił
            dziecku nieskrępowany kontakt z matką? Czy tylko wydał decyzję i
            olał czy jest ona wykonywana? A jak sąd zinterpretował działania
            babki wbrew decyzji sądu (uniemożliwienie widzeń z córką)?
            No i wreszcie co groziło dziecku w przypadku gdyby wychowywała je
            matka - bo jak rozumiem tylko w takim przypadku można ograniczyć
            prawa rodzicielskie?
        • andrzejto1 Re: wiwat normalność!!! 02.06.08, 16:07
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          > nie uważam, że ta matka powinna odzyskać dziecko, ale powiedz mi
          proszę co to z
          > a
          > normalność jeśli sąd wydaje wyrok na podstawie zeznań (a raczej
          oskarżeń) jedne
          > j
          > strony i nawet ich nie sprawdza...? A potem pozwala by kobieta
          zwinęła dzieciak
          > a
          > nic nie mówiąc matce. No rzeczywiście, normalność...


          Jest to normalna praktyka sądów rodzinnych. Tyle, ze jak to robią z
          ojcami, to jest ok, a jak z lesbą i narkomanką to jest już problem...
          • Gość: ewa Re: wiwat normalność!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 17:55
            moja uwaga była dość mocno ogólna. Postępowanie w tego typu sprawie nie powinno
            tak wyglądać niezależnie od tego kto jest tym rodzicem pozbawianym praw! I
            dlatego nie można tu mówić o normalności!
          • Gość: okrent9 Re: wiwat normalność!!! IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 18:10
            andrzejto1 napisał:

            "Jest to normalna praktyka sądów rodzinnych. Tyle, ze jak to robią z
            > ojcami, to jest ok, a jak z lesbą i narkomanką to jest już
            problem..."

            Nie, jak robią tak z ojcami to to NIE jest OK. Ale fakt, że nazywasz
            matkę tego dziecka słowem o negatywnym wydźwięku, TEŻ NIE JEST OK.
            Ona jest po prostu LESBIJKĄ.

            Nota bene, narkomanką była w wieku piętnastu lat, a teraz od sześciu
            lat nie bierze (czyli w ciążę zaszła już będąc od dawna "czysta").
          • Gość: tomekjot Re: wiwat normalność!!! IP: *.gprs.plus.pl 02.06.08, 19:27
            nie do konca- bo sąd wzial pod uwagę opinie biegłych ( psychologa i pedagoga.
      • Gość: xymox Re: wiwat normalność!!! IP: 81.210.82.* 02.06.08, 15:52
        Może tradycji ale nie przyrodzie. W przyrodzie wśród innych gatunków również
        występują osobniki homoseksualne. Zanim coś skomentujesz najpierw musisz
        posiadać wiedzę i to tą wiedzą dziel się z innymi a nie swoimi kompleksami.
    • sralimuchibedziewiosna gdyby nie byla les GW nawet by nie prukneła 02.06.08, 14:59
      takich spraw sa tysiące. sąd nie brał pod uwagę jej orientacji,
      biegli też ja uznali za nieistotną. takich spraw sa tysiące , ale
      nie kazdy może opowiadac bzdety , ze to przez jego modną orientację.
      to kolejny przykład tego, że osoby homoseksualne mają wiecej praw i
      wieksze przebicie niż osoby heterposeksualne. jakos nie słyszałem,
      aby GW biła tytulami w przypadku tysięcy spraw tego typu dotyczacyh
      osób heteroseksualnych.
    • agg dpbrze ze chociaz sady zachowaly jeszcze zdrowy 02.06.08, 14:59
      rozsadek
    • na_pravo Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 02.06.08, 15:00
      Dla GW to pewnie wiadomość dnia. Redaktor Pacewicz za chwilę wygłosi
      swój polit-poprawny komentarz o dyskryminacji, jakiej rzekomo
      dopuścił się sąd. Z jednej strony artykuł o kolejnym „kamingaucie”
      pary pań kochających (się) inaczej, które muszą koniecznie wszystkim
      wokół siebie powiedzieć, że są lesbijkami, a z drugiej strony –
      artykuł o „skandalicznym wstecznictwie” sądu, który podjął decyzję,
      że dziecko zostanie z babcią a nie z mamusią, która sama nie wie,
      czego chce i której zdrowie psychiczne wymaga co najmniej
      konsultacji medycznej. Są jeszcze przyzwoite sądy, w których nie
      ulega się terrorowi politycznej poprawności i histerii środowisk
      homoseksualnych.
      • wyksztalciuch2 Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 02.06.08, 20:32
        Skąd wiesz jakii stosunek ma osoba wydająca wyrok do
        homoseksualizmu? Może właśnie zaściankowy? Pamiętam ze 2 lata temu,
        że złapano jakąś młodą sędzinę w markecie na kradzieży biustonosza.
        Nie ma się co cieszyć z takich wyroków, ani też ze stosunku matki do
        córki w każdym pokoleniu w tej rodzinie. Skłaniam się jednak do
        opini, że jedno pokolenie stanowi wystarczającą różnicę w
        postrzeganiu świata. Jeśli sąd ma wydawać wyroki stanowiące wzorzec
        moralny dla plebsu, to tu się nie popisał.
    • adam81w Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 02.06.08, 15:02
      Dziecko powinno być przy matce albo ojcu a nie przy babce. Tylko w
      skrajnych przypadkach należałoby odbierać prawa matce a tu tak nie
      było. Jeśli Anna K już doszła do siebie to ma prawo do dziecka.
      Przeciwników wychowywania dziecka przez lesbijkę chcę spytać czy nie
      przeszkadzają im dzieci wychowywane przez samotne matki? Tam też nie
      ma pełnej rodziny i dziecko nie ma wzoru ojca.
      • wolf69 homoseksualizm znowu chorobą według WHO? 02.06.08, 15:06
        człowieku , tutaj chodzi czy ta kobieta jako lesbijka i narkomanka
        jest w pełni zdrowa psychicznie!

        1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne usunęło
        hasło "homoseksualizm" z "Podręcznika zaburzeń psychicznych", za
        decyzją tą opowiedziało się 58 proc. członków tej instytucji. Jednym
        z największych zwolenników wykreślenia homoseksualizmu z rejestru
        zaburzeń był wówczas doktor, dziś zaś profesor psychiatrii Robert
        Spitzer z Uniwersytetu Columbia. W roku 2000 publicznie odżegnał się
        on od swego stanowiska z roku 1973 i stwierdził, że oświadczenie ATP
        było zbyt pochopne i nie poprzedzone należytymi badaniami
        • Gość: jaNIElesbijka Re: homoseksualizm znowu chorobą według WHO? IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.08, 15:12
          A to PiSka wlasnie !!!!
          I znowu CIMNOGROD rzadzi...i wie najlepiej,co dla kogo jest dobre,
          a BABCIA pewnie beret ...i dlatego ma prawo po swojej stronie.
          I niech mi NIKT nie mowi,ze w POLSCE jest demokracja,lad i porzadek,
          do du.....y z takim krajem-RAJEM !!amen.
        • adam81w Re: homofobia znowu chorobą według WHO? 02.06.08, 15:27
          Jest zdrowa psychicznie. Gdzie ty widzisz niby ze nie jest?
          Zgwałcono ją, zdajsie poroniła. To są rzeczy przez które można się
          załamać i przez jakiś czas wycofać z życia. W tym nie ma nic
          niezwykłego. Narkomanką ta dziewczyna była ale już jak jest napisane
          nie bierze od 6 lat. Poza tym nie wiem w czym lesbijstwo miałoby
          przeszkadzać jej zdrowiu psychicznemu? Tak lesbijka jest zdrowa
          psychicznie. Nie zdrowy psychicznie jest homofob, któremu
          przeszkadza jak kto się kocha i któremu przeszkadza że homo o tym
          mówi.
          Te cytaty twoje. Daj se spokój. Wg ciebie każdy kto choć raz
          skorzystał z pomocy psychologa jest chory psychicznie.
          "Aż 60 proc. "dobrze przystosowanych społecznie" gejów korzystało z
          pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej -"
          Tak to straszne korzystac z takiej pomocy. Lepiej nie korzystać,
          chlać na umór jak większość genetycznych Polaków i uważać że się nie
          ma problemów w życiu a potem zarąbać swoją matkę siekierą.
          A teraz odpowiedz na moje pytanie: Czy skoro nie powinnismy pozwalac
          lesbijkom wychowywać dzieci, bo wychowują je bez ojca, bez wzoru
          ojca to czy powinnismy pozwalać samotnym matkom wychowywać dzieci?
          Tam też nie ma pełnej rodziny.
          Nauka mówi, że homoseksualizm jest normalną orientacją seksualną.
          Mnie ona w niczym nie przeszkadza. Co mówią inne "źródła" "wiedzy"
          mnie nie obchodzi.
          Wg ciebie lesbijstwo tej dziewczyny nie miało wpływu na decyzję
          sądu. Wg mnie mogło mieć. (podjęto decyzje w jeden dzień na
          podstawie zeznań babki, nie sprawdzonych zresztą)
          • wolf69 Re: homofobia znowu chorobą według WHO? 02.06.08, 15:50
            Homoseksualizm wyrasta na glebie inności, nienależenia, litowania
            się nad sobą i infantylizacji. Egocentryzm jest dla homoseksualnych
            uczuć i zachowań idealną pożywką. Miłość homoseksualna nie jest
            miłością, tylko szczenięcym, sentymentalnym, głęboko narcystycznym
            pragnieniem erotycznym. „Homoseksualista nie szuka drugiej osoby,
            ale raczej spełnienia swoich fantazji" - pisze autor „Walki o
            normalność". Para homoseksualistów to dwa „biedactwa", zaabsorbowane
            sobą. To dlatego homoseksualiści tak często zmieniają partnerów. Bo
            dwie osoby tej samej płci nie są w stanie dać sobie tego, co
            mężczyzna i kobieta.

            • unhappy Re: homofobia znowu chorobą według WHO? 02.06.08, 15:52
              wolf69 napisał:

              Jednym z objawów homoseksualizmu jest wysyłanie takich samych wiadomości.
        • katrina_bush Re:Przestań nam tu klepać jak przymulona Sekta ! 02.06.08, 15:29
          > wolf69 napisał:

          > Jednym z największych zwolenników wykreślenia homoseksualizmu z
          > rejestru zaburzeń był wówczas doktor, dziś zaś profesor
          > psychiatrii Robert Spitzer z Uniwersytetu Columbia. W roku 2000
          > publicznie odżegnał się on od swego stanowiska z roku 1973 i
          > stwierdził, że oświadczenie ATP było zbyt pochopne i nie
          poprzedzone należytymi badaniami

          Przestań nam tu klepać jak przymulona Sekta !

          Te bajki z cyklu: "Spitzer powiedział" klepią tylko zapuszczone
          Sekty z USA.

    • Gość: tak slusznie!!fetyszystom tez odebrac prawa rodziciels IP: *.72.248.167.conversent.net 02.06.08, 15:08
      jasne! fetyszystom, masochistom, sadystom, zolnierzom. pijakom,
      palaczom, burakom, fanatykom, politykom. odebrac dzieci i izolowac.
      kazdego z nich moze pograzayc zeznaniami mama, tata, albo ciocia.
      zalezy kto bedzie mial chrape na dziecko...
    • Gość: wnikliwe oko Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.chello.pl 02.06.08, 15:08
      Redakcja nadinterpretuje uzasadnienie wyroku.

      Głównym powodem nie jest homoseksualność matki Marysi, ale jedynie jej przeszłość narkomana, a także brak jakiejkolwiek pewności w zdolności sprawowania władzy rodzicielskiej przez nią. Jak widać nawet GW dało sie uwieźć hasłom - szkoda, że nastąpiło przekłamanie.
      • sralimuchibedziewiosna GW po prostu kłamie i tyle 02.06.08, 15:11
        Gość portalu: wnikliwe oko napisał(a):

        > Redakcja nadinterpretuje uzasadnienie wyroku.
        >
        > Głównym powodem nie jest homoseksualność matki Marysi, ale jedynie
        jej przeszło
        > ść narkomana, a także brak jakiejkolwiek pewności w zdolności
        sprawowania władz
        > y rodzicielskiej przez nią. Jak widać nawet GW dało sie uwieźć
        hasłom - szkoda,
        > że nastąpiło przekłamanie.

        sąd uznal orientację za nieistotną i wydał wyrok na zupełnie innych
        przesłankach / GW nikomu nie dała się uwieść - to ona świadomie
        uwodzi/
      • uchachany To nie "GW dała sie uwieść hasłom", ale sama je 02.06.08, 16:07
        wymyśliła żeby poszczuć swój ciemny, czytelniczy lud na temat, jako
        to sądy (katopfaszystowskiei, ciemnogrodzkiei i obskuranckiej
        Polski) znęcają się nad mniejszościami seksualnymi!

        Gość portalu: wnikliwe oko napisał(a):

        > Redakcja nadinterpretuje uzasadnienie wyroku.
        >
        > Głównym powodem nie jest homoseksualność matki Marysi, ale jedynie
        jej przeszło
        > ść narkomana, a także brak jakiejkolwiek pewności w zdolności
        sprawowania władz
        > y rodzicielskiej przez nią. Jak widać nawet GW dało sie uwieźć
        hasłom - szkoda,
        > że nastąpiło przekłamanie.

    • tom1003 Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 02.06.08, 15:09
      Widać, że wyborcza manipuluje faktami.
      Ale przecież, dla wyborczej wystarczy, że ta pani jest lesbijką. Wtedy
      auomatycznie ma rację.
      Szkoda że jeszcze nie napisali że wredna babcia słucha radia "Maryja"
    • Gość: uff Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.petrus.pl 02.06.08, 15:11
      zenada jest to, ze ta wiadomosc jest wiadomoscia dnia dla gw jakby nie bylo
      wazniejszych spraw w kraju. cale szczescie ze coraz wieksza rzesza ludzi
      przekonuje sie ze gw nie ma patentu na prawde. gw przypomina mi pzpn, co to oni
      nie wymysla zeby przedstawic argumenty na swoja jedyna prawde...

      ps wczoraj Polacy w UK znalezli pieniadze na budowie, oczywiscie gw nawet o tym
      nie poinformowala w swoim serwisie, gdyby ukradli to pewnie bylaby to wiadomosc
      dnia.

      dno i 100kg mułu
    • Gość: madziaaa Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:14
      co za belkot komentujacych o afiszowaniu sie z homoseksualizmem, histerii
      srodowisk itp

      Nalezy tedy zabrac dziecko tej babie ktora z wlasnego dziecka zrobila
      niestabilna emocjonalnie lesbe i narkomanke zeby historia sie nie powtorzyla z
      wnuczka. Czyz nie tak?

      Nie stoje po stronie matki bo nie wiem jak jest ale to ze jest lesbijka, trenuje
      boks a ma padaczke i zostala zgwalacona NIE JEST powodem odebrania jej dziecka w
      1 DZIEN NA PODSTAWIE ZEZNANIA DRUGIEJ NIEPRZYCHYLNEJ STRONY. BEZ SPRAWDZENIA
      FAKTOW.

      • Gość: s głupoty opowiadasz IP: *.chello.pl 02.06.08, 15:18
        nie sad odebrał dziecko matce w jeden dzień, tylko matka je
        pozostawiła u babki na wiele miesięcy

        /

        potem chciała je odebrać i sąd w jeden dzień nie pozwolił na
        gwałtowną zminę środowiska dziecka/

        rozpoczął się proces , który trwał nie jeden dzień, lecxz DWA LATA i
        dopiero tersaz zapadł wyrok,o którym twierdzisz, ze zapadł jednego
        dnia/

    • Gość: Y79 Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:16

      Tylko w Polsce, tylko w Polsce możliwe są tak idiotyczne orzeczenia sądu :(
      • katrina_bush Re:Nic nowego. Polska to kraj bezprawia... 02.06.08, 15:39
        Nic nowego. Polska to kraj bezprawia...

        Gdzie jest to możliwe,żeby Matce można było zabrać dziecko "ot tak"
        ?!

        No gdzie ?!

        • Gość: xymox Re:Nic nowego. Polska to kraj bezprawia... IP: 81.210.82.* 02.06.08, 15:57
          W Stanach Zjednoczonych :-), w Niemczech, pewnie gdzie indziej też. Wszędzie
          gdzie urzędnicy uważają się za mądrzejszych i mają za sobą państwo.
          • Gość: okrent9 Re:Nic nowego. Polska to kraj bezprawia... IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 17:59
            Gość portalu: xymox napisał(a):

            "W Stanach Zjednoczonych"

            Ale w Stanach Zjednoczonych nikt nie zabrałby dziecka od rodziców
            dlatego, że w PRZESZŁOŚCI brali narkotyki. Jeśli od lat NIE BIORĄ.
            Jak to się ma w sprawie opisanej w artykule.

            A co do innych aspektów tej sprawy to na podstawie wiadomości, które
            usłyszałam pół godziny temu w Teleexpresie i artykułu pt. "Złe
            towarzystwo", który niedawno przeczytałam albo w Dużym Formacie albo
            w Wysokich Obcasach (przepraszam, ale w tej chwili nie pamiętam),
            powiem tyle: owszem, dziecko powinno być pod opieką osoby (osób)
            stabilnych emocjonalnie (jeśli matka wg opinii biegłych nie jest
            taką), ale akurat BABKA tego dziecka WCALE nie wydaje mi się
            stabilna emocjonalnie (proponowanie córce, że to ona wychowa dziecko
            jako swoje, wyzywanie córki od "szmat" i nastawianie całej rodziny
            przeciwko niej, oczernianie matki dziecka przed obliczem sądu - owo
            oskarżenie o "zły dotyk", itd.) Fakt, że prowadza dziecko znajdujące
            się pod jej opieką regularnie do kościoła wcale nie oznacza, że jest
            osobą o kryształowym charakterze. Matka dziecka moim zdaniem
            (wyrobionym na podstawie dwóch artykułów i jej wypowiedzi w
            telewizji) ma lepszy ogląd na to co potrzebne jest jej córce a jej
            partnerka wydaje mi się osobą bardziej stabilną emocjonalnie od
            babki. Ergo, dziecko powinno być z matką i partnerką zamiast z
            babką, która wyraźnie cierpi na syndrom "pustego gniazda".
    • Gość: Maria Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:17
      Sądy nie sprawdziły prawdomówności Babci! To na podstawie pomówień
      (byc może) wydał Sąd wyrok? Skandal! dziecko to nie zabawka.A kto
      tak żle wychował p.Anetę K.konkubent?czy Matka?
      • Gość: b Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.chello.pl 02.06.08, 15:20
        Gość portalu: Maria napisał(a):

        > Sądy nie sprawdziły prawdomówności Babci! To na podstawie pomówień
        > (byc może) wydał Sąd wyrok? Skandal! dziecko to nie zabawka.A kto
        > tak żle wychował p.Anetę K.konkubent?czy Matka?

        bzdury - sąd wydał wyrok na podstawie bardzo niekorzystnych dla
        matki opinii biegłego pedagoga, psychologa i psychiatry
    • Gość: dgn Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.chello.pl 02.06.08, 15:19
      > Skoro babka fatalnie wychowała córke na narkomankę i osobę wybierająca złe
      > towarzystwo to nie ma żadnych gwarancji ,ze dobrze wychowa wnuczkę

      ...ale to już historia.Ona prowadzi już normalne życie.
    • Gość: lol Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: 84.234.4.* 02.06.08, 15:19
      Sad stanal po stronie babci dziecka. Jest to dowod na dyskryminacje lesbijek - to oczywiste,
      Mniej oczywiste, ale rownie prawdziwe twierdzenia o dyskryminacji:
      1. dwudziestotrzylatek,
      2. studentek (badz bylych studentek jak kto woli),
      3. osob o nazwisku zaczynajacym sie na K,
      4. wszystkich Ann,
      5. kobiet zgwalconych,
      6. wroclawianek,
      itp.
    • henryk_adamski Skierować matkę dziecka na leczenie 02.06.08, 15:21
      i dopiero po zakończonej kuracji można bedzie wrócić do tematu dziecka i tego
      kto powinien byc prawnym opiekunem.
      Wszystkie lesbijki matki powinny być obligatoryjnie poddawane kuracji.
      • Gość: z berlina W Zach. Europie to by nie mialo zanczenia, IP: 212.224.38.* 02.06.08, 15:29
        czy matka jest lesbijka, czy nie. Tutaj sad by uznal, ze dziecko powinno byc
        przy matce, a nie jak w sredniowiecznej polsce u babki, bo matka jest lesbijka.
        Co ma jedno do drugiego wspolnego. Leczcie sie ludzie.........
        W Zachdonej Europie w kazdym kraju geje, lesbujki, moga brac sluby a dodatkowo w
        Hiszpani, Szwecji, Holandii lesbijki i czy geje moga tez atoptowac
        dzieci.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        I nikogo to nie kluje, tylko was polakow zwyrodniencow chrzescijanskich
        • Gość: dd i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znaczenia IP: *.chello.pl 02.06.08, 15:38
          sąd wogóle nie brał pod uwage tego, że jest lesbijką
          • Gość: dgn Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 15:45
            To co brał pod uwagę?Przecież ona od pewnego czasu żyje normalnie.
            • Gość: dd Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 15:46
              opiniew biegłych psychologa, psychiatry i pedagoga, którzy orzekli ,
              że na razoie nie nadaje się do roli matki , ale będzie się do niej
              nadawać za jakiś czas , do tego czasu zaś dziecko wcześniej przez
              nią PORZUCONE , ma pozostac przy babce
              • unhappy Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac 02.06.08, 15:53
                Gość portalu: dd napisał(a):

                > opiniew biegłych psychologa, psychiatry i pedagoga, którzy orzekli ,
                > że na razoie nie nadaje się do roli matki , ale będzie się do niej
                > nadawać za jakiś czas , do tego czasu zaś dziecko wcześniej przez
                > nią PORZUCONE , ma pozostac przy babce

                Pytanie jaki odsetek rodziców po wnikliwym badaniu odpadłby tak samo jak owa
                pani. Odpadają też - rodzice palący papierosy, przechodzący na czerwonym świetle
                czy przekraczający dozwoloną prędkość.
                • Gość: dd Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 15:54
                  to juz ty napisałeś, a nie biegli; tak, czy inaczej wyrok z
                  lesbijska orientacją matki nie miał NIC wspólnego
                  • unhappy Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac 02.06.08, 15:55
                    Gość portalu: dd napisał(a):

                    > to juz ty napisałeś, a nie biegli; tak, czy inaczej wyrok z
                    > lesbijska orientacją matki nie miał NIC wspólnego

                    A czy ja coś pisałem o jej orientacji? Nie myśl tyle o tych sprawach to nie
                    będziesz wszędzie ich widzieć :D
                    • Gość: dd Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 15:58
                      GW o tym pisze i tego dotyczy ten watek - mianowicie głębokiego
                      oburzenia w z powodu rzekomego prześladowania lesbijki - co jest
                      kpompoletną bzdurą/ więc daruj spobie te głupkowate uwagi/bez odbioru
                      • unhappy Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac 02.06.08, 16:01
                        Gość portalu: dd napisał(a):

                        > GW o tym pisze i tego dotyczy ten watek - mianowicie głębokiego
                        > oburzenia w z powodu rzekomego prześladowania lesbijki - co jest
                        > kpompoletną bzdurą/ więc daruj spobie te głupkowate uwagi/bez odbioru

                        Nie tłumacz się. głupio :) Po prostu ciesz się życiem zamiast martwić się za
                        homoseksualistów.
                        • Gość: dd Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 16:04
                          to ty sie za nich martwisz; to ja pisze o tym, że to nie miało
                          znaczenia; mały oszusciku
                          • unhappy Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac 02.06.08, 16:06
                            Gość portalu: dd napisał(a):

                            > to ty sie za nich martwisz;

                            Tak? Gdzie?

                            > to ja pisze o tym, że to nie miało
                            > znaczenia;

                            A ja pisałem, że miało? Kłania się umiejętność czytania ze zrozumieniem bez
                            wietrzenia wszędzie "pedalskich spisków".

                            > mały oszusciku

                            Słodkie :*

                            • Gość: dd Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 16:12
                              tak się składa, że wiele razy juz się wypoiwiadałeś w różnych
                              tematach i nie kryłeś suię zbytnio z tym, że jesteś homoseksualistą,
                              a twoja postawa przyjęta w tej dyskusji tez jednoznacznie definiuje
                              front/

                              tyle
                              • unhappy Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac 02.06.08, 16:16
                                Gość portalu: dd napisał(a):

                                > tak się składa, że wiele razy juz się wypoiwiadałeś w różnych
                                > tematach i nie kryłeś suię zbytnio z tym, że jesteś homoseksualistą,

                                Pokaż gdzie? Hmm... nie potrafisz? Bardzo często jak się nie zgadzam z jakimś
                                homofobem to zostaje "zdalnie rozpoznany" jako homoseksualista. Przyzwyczaiłem
                                się :) Jednak homofoby żyją w prostej rzeczywistości.

                                > a twoja postawa przyjęta w tej dyskusji tez jednoznacznie definiuje
                                > front/

                                Tylko dla kogoś kto ma z homoseksualistami problem.

                                > tyle

                                :D
                                • Gość: dd Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 16:24
                                  co mam pokazywac? kazdy sam może wrzucic co trzeba w przeglądarkę
                                  • unhappy Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac 02.06.08, 16:28
                                    Gość portalu: dd napisał(a):

                                    > co mam pokazywac?

                                    Że kiedykolwiek twierdziłem jakobym był tym... no... tfu...! HOMO...

                                    > kazdy sam może wrzucic co trzeba w przeglądarkę

                                    Nie wiem co ci trzeba wrzucać w przeglądarkę :D Nie masz nic na poparcie swojej
                                    teorii...

                                    Ale pocieszę cię... dla ciebie mogę być nawet ludzikiem z marsa o orientacji
                                    patyczkowo-kopułkowej. Lata mi to kalafiorem :D
                                    • Gość: dd Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 16:31
                                      mniejsza o to co ci lata; większa, że nie jesteś w stanie pojac, że
                                      sąd wogóle nie brał w wyrokowaniu kwestii orientacji , co zreszta w
                                      wyroku podkreslił.
                                      • unhappy Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac 02.06.08, 16:33
                                        Gość portalu: dd napisał(a):

                                        > mniejsza o to co ci lata; większa, że nie jesteś w stanie pojac, że
                                        > sąd wogóle nie brał w wyrokowaniu kwestii orientacji , co zreszta w
                                        > wyroku podkreslił.

                                        Jestem w stanie pojąć :) Gdyby nie "problem homo" nie miałobyś problemu z
                                        zauważeniem tego :)

                  • Gość: ratio Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: 81.219.116.* 02.06.08, 16:16
                    Ja nie wiem czy miał czy nie miał wspólnego cokolwiek z orentacją
                    seksualną ale daje sie tu zauważyć pewien brak równowagi stron.
                    Jeśli sąd wydał taką decyzję na podstawie niekorzystnych opinii
                    biegłych to czy biegli wypowiedzieli sie nt kondycji babci której ta
                    opieka została powierzona??? Patrząc przez pryzmat artykułów
                    prasowych na całą sprawe to odnoszę wrażenie że przyczyną wszelkich
                    ułomności Pani Anny K było patologiczne środowisko w którym sama sie
                    wychowała - wyprowadziła sie od matki i nagle jej życie sie
                    ustabilizowało -hmmmm... czy was to nie zastanawia? Teraz sąd
                    powierza opieke nad dzieckiem osobie która odniosła porażke
                    wychowawczą - mało z tym największym argumentem dla sądu jest
                    właśnie owa porażka wychowawcza osoby której sąd powierza swoim
                    wyrokiem opieke nad dzieckiem - dla mnie to jakiś Mrożek...
                    • Gość: dd Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 16:25
                      Gość portalu: ratio napisał(a):

                      > Ja nie wiem czy miał czy nie miał wspólnego cokolwiek z orentacją
                      > seksualną ale daje sie tu zauważyć pewien brak równowagi stron.
                      > Jeśli sąd wydał taką decyzję na podstawie niekorzystnych opinii
                      > biegłych to czy biegli wypowiedzieli sie nt kondycji babci której
                      ta
                      > opieka została powierzona???

                      na pewno tak - tak jest ZAWSZE w sprawach o opiekę, że bada się obie
                      strony
                    • Gość: dd Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 16:27
                      ??? Patrząc przez pryzmat artykułów
                      > prasowych na całą sprawe to odnoszę wrażenie że przyczyną
                      wszelkich
                      > ułomności Pani Anny K było patologiczne środowisko w którym sama
                      sie
                      > wychowała - wyprowadziła sie od matki i nagle jej życie sie
                      > ustabilizowało -hmmmm... czy was to nie zastanawia?

                      a treści wynika co innego - wychowywała samotnie dziecko wczęsniej,
                      zanim je oddała swojej matce , studiowała we Wrocławiu i tam
                      pracowała, matka mieszka w Wielkopolsce
              • Gość: dgn Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 16:28
                > opiniew biegłych psychologa, psychiatry i pedagoga, którzy orzekli ,
                > że na razoie nie nadaje się do roli matki , ale będzie się do niej
                > nadawać za jakiś czas ,

                To na czym polega jej dysfunkcjonalność?
                • Gość: dd Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 16:32
                  Gość portalu: dgn napisał(a):

                  > > opiniew biegłych psychologa, psychiatry i pedagoga, którzy
                  orzekli ,
                  > > że na razoie nie nadaje się do roli matki , ale będzie się do
                  niej
                  > > nadawać za jakiś czas ,
                  >
                  > To na czym polega jej dysfunkcjonalność?

                  a skąd ja mogę wiedziec ? widziałeś treść tych opinii ? bo ja nie/
                  w artykułach prasowych podano tylko wnioski z badań/
                  • Gość: dgn Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 16:52
                    widziałeś treść tych opinii ? bo ja nie/
                    > w artykułach prasowych podano tylko wnioski z badań/

                    To są jakieś szykany,insynuacje.
                    • Gość: dd Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 16:54
                      jasne, sądy sądami, a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie
                      • Gość: dgn Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.chello.pl 02.06.08, 17:05
                        > jasne, sądy sądami, a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie

                        Tak,taka Pawlakowa wizja świata.
          • Gość: ee Re: i po co opowiadasz głupoty- to nie miało znac IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 18:04
            Kto mi wytłumaczy jak lesbijka mogła mieć dziecko?

            z tekstu wynika, że ciążę z gwałtu poroniła...

            no chyba, że się potem zapomniała po dragach
        • lawyer_pl Re: W Zach. Europie to by nie mialo zanczenia, 02.06.08, 15:41
          Ale SKAD wiesz, ze dziecko odebrano matce jest les? To po prostu gdybanie pismakow i tyle.
        • henryk_adamski Re: W Zach. Europie to by nie mialo zanczenia, 02.06.08, 15:44
          A co to, zachodnia europa jest wyrocznią i w tej sprawie? Lezby w Hiszpanii tak
          rozmiekczyły wszystkim mózgi, że dostały prawo do adopcji... Ale co to za argument?

          A swoją drogą jeszcze chwila i zaczną udzialać ślubów zoofilom, nekrofilom i
          innym zboczeńcom. W końcu co komu do tego kto/co jest szczęśliwym wybrankiem.
      • Gość: Agnes Re: Skierować matkę dziecka na leczenie IP: *.wip.pl 02.06.08, 15:31
        jakiej kuracji??
        • henryk_adamski Re: Skierować matkę dziecka na leczenie 02.06.08, 16:07
          Gość portalu: Agnes napisał(a):

          > jakiej kuracji??

          Homoseksualizm to choroba, którą można leczyć. Najpierw rozpoznaj temat, a potem
          zabieraj głos na forum...
          • unhappy Re: Skierować matkę dziecka na leczenie 02.06.08, 16:08
            henryk_adamski napisał:

            > Gość portalu: Agnes napisał(a):
            >
            > > jakiej kuracji??
            >
            > Homoseksualizm to choroba,

            A potem się obudziłeś :)

            > którą można leczyć.

            Na tej samej zasadzie można leczyć heteroseksualizm wiesz?

            > Najpierw rozpoznaj temat, a pote
            > m
            > zabieraj głos na forum...

            Ale warto, żebyś ty sam go rozpoznał zanim zaczniesz się wymądrzać :D
            • Gość: Michał Re: Skierować matkę dziecka na leczenie IP: 193.201.167.* 02.06.08, 17:23
              Myślisz że jak zamniesz oczy to problemy znikną? Podejście
              tchórzliwe.
              Homoseksualizm jest zaburzeniem seksualności człowieka, gdyż nie
              prowadzi do prokreacji. I to że lobby homoseksualne wymusiło (ledwo
              ledwo) decyzję na WHO tego nie zmieni. Oni mogą określić taże że
              pedofilia to nie jest schorzenie gdyż ludzie się z takimi
              skłonnościami rodzą i co? I nic. Nie zmieni to faktu że to choroba,
              jakkolwiek tego nie nazwiemy.

              Wypada czekać aż wreszcie nadejdzie czas kiedy w komisji WHO
              znajdzie się większość która odważnie wbrew lobbingowi
              homoseksualnego stwierdzi, że homoseksualizm jednak jest chorobą.
              • unhappy Re: Skierować matkę dziecka na leczenie 02.06.08, 17:37
                Gość portalu: Michał napisał(a):

                > Myślisz że jak zamniesz oczy to problemy znikną? Podejście
                > tchórzliwe.

                Ale ty widzisz problemy tam gdzie ich nie ma. To nie jest przeciwieństwo
                tchórzostwa tylko paranoja :D

                > Homoseksualizm jest zaburzeniem seksualności człowieka, gdyż nie
                > prowadzi do prokreacji.

                Oj, to rudzi mają przechlapane.

                > I to że lobby homoseksualne wymusiło (ledwo
                > ledwo) decyzję na WHO tego nie zmieni.

                Wymusiło czy nie - homoseksualizm nie jest chorobą. Mnie nie interesuje czy
                jabłko, które spadło na głowę Newtonowi było małe czy duże. Jakby owo głosowanie
                było błędem to byłoby kolejne... dziwnym trafem się nie zdarzyło.

                > Oni mogą określić taże że
                > pedofilia to nie jest schorzenie gdyż ludzie się z takimi
                > skłonnościami rodzą i co?

                A właśnie. Zabrakło pedofilii obok tej nekrofilii i zoofili ale widzę że
                niedopatrzenie nadrobione :D

                > I nic. Nie zmieni to faktu że to choroba,
                > jakkolwiek tego nie nazwiemy.

                I nic. Nie zmieni to faktu, że homoseksualizm chorobą nie jest.

                > Wypada czekać aż wreszcie nadejdzie czas kiedy w komisji WHO
                > znajdzie się większość która odważnie wbrew lobbingowi
                > homoseksualnego stwierdzi, że homoseksualizm jednak jest chorobą.

                Nawet wbrew logice? Tylko po to, żeby zrobić miło homofobom?
                • Gość: Michał Re: Skierować matkę dziecka na leczenie IP: 193.201.167.* 02.06.08, 18:07
                  > I to że lobby homoseksualne wymusiło (ledwo
                  > > ledwo) decyzję na WHO tego nie zmieni.

                  > Wymusiło czy nie - homoseksualizm nie jest chorobą.

                  Na czym niby opierasz to twierdzenie?
                  Bo tak?

                  > I nic. Nie zmieni to faktu że to choroba,
                  > > jakkolwiek tego nie nazwiemy.
                  >
                  > I nic. Nie zmieni to faktu, że homoseksualizm chorobą nie jest.


                  Dlaczego nie?


                  > > Wypada czekać aż wreszcie nadejdzie czas kiedy w komisji WHO
                  > > znajdzie się większość która odważnie wbrew lobbingowi
                  > > homoseksualnego stwierdzi, że homoseksualizm jednak jest chorobą.
                  >
                  > Nawet wbrew logice? Tylko po to, żeby zrobić miło homofobom?


                  Dlaczego wbrew logice? Wbrew logice jest uważać homoseksualizm za
                  coś normalnego. Współżycie seksualne osób tej samej płci nie
                  powoduje faktu poczęcia potomstwa, więc jest czymś może i
                  naturalnym, natomiast odbiegającym od normy...



                  Nadal nie ma przedstawiłeś przyczyn dlaczego homoseksualizmu nie
                  można kwalifikować jako zaburzenia seksualnego.
                  • unhappy Re: Skierować matkę dziecka na leczenie 02.06.08, 19:39
                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                    > Na czym niby opierasz to twierdzenie?
                    > Bo tak?

                    Opieram się na razie na tych samych przesłankach co ty wygadując bzdury o
                    homoseksualiźmie.

                    > > I nic. Nie zmieni to faktu, że homoseksualizm chorobą nie jest.
                    >
                    > Dlaczego nie?

                    Dokładnie z tego samego powodu :)

                    > > Nawet wbrew logice? Tylko po to, żeby zrobić miło homofobom?
                    >
                    >
                    > Dlaczego wbrew logice? Wbrew logice jest uważać homoseksualizm za
                    > coś normalnego.

                    Nie. Wbrew logice jest uważać homoseksualizm za coś nienormalnego.

                    > Współżycie seksualne osób tej samej płci nie
                    > powoduje faktu poczęcia potomstwa, więc jest czymś może i
                    > naturalnym, natomiast odbiegającym od normy...

                    Oczywiście, że nie. Co w ogóle kwestia prokreacji ma tutaj do rzeczy?

                    > Nadal nie ma przedstawiłeś przyczyn dlaczego homoseksualizmu nie
                    > można kwalifikować jako zaburzenia seksualnego.

                    Można. Tak samo jak rudy kolor włosów.
      • Gość: dgn Re: Skierować matkę dziecka na leczenie IP: *.chello.pl 02.06.08, 15:32
        A jakim prawem?
      • Gość: terek To ty matole adamski najpierw idz na leczenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:43
        a potem do komunii świętej - jak to wy, polscy katolicy macie we zwyczaju.
        • Gość: danka Re: homoseksualisci to pedofile zamaskowani IP: *.z064220066.chi-il.dsl.cnc.net 02.06.08, 15:56
          Seks im w łbach miesza...
      • Gość: Nata Re: Skierować matkę dziecka na leczenie IP: *.173.7.212.tesatnet.pl 02.06.08, 16:53
        jakiej kuracji? a może poddać kuracji połowę społeczeństwa, które pije i katuje
        dzieci, ale niby jest wszystko w porządku... ja rozumiem, że jak się czegoś nie
        rozumie, to trzeba mieć wroga - mechanizm stary jak świat - nie rozumiem czegoś,
        to pewnie to sprawka diabła, masonów, itd.

        teraz to ta zła to lesbijka, którą należy poddać kuracji - proszę uzupełnić
        braki w wiedzy, wówczas nie będzie potrzeby powoływania wyimaginowanych upiorów
        tłumaczących to, czego się nie rozumie i nie wiem
      • Gość: ewa Re: Skierować matkę dziecka na leczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 17:58
        niejeden ojciec to krypto-pedał (fajne słowo :)) a nie jedna matka lesbijka.
        Jeśli potrafili zrobić dziecko to dlaczego nie mają się nim opiekować. Przecież
        to jest zupełnie inna sytuacja niż adopcja dziecka przez jakąś homoseksualną parę!
      • brainbox Re: Skierować matkę dziecka na leczenie 02.06.08, 18:30
        henryk_adamski napisał:

        > i dopiero po zakończonej kuracji można bedzie wrócić do tematu
        dziecka i tego
        > kto powinien byc prawnym opiekunem.
        > Wszystkie lesbijki matki powinny być obligatoryjnie poddawane
        kuracji.

        Szanowny Panie Henryku,
        tak...obligatoryjnie to sąd powinien się Panem zająć za wygłaszanie
        takich bzdur. Przynajmniej z 10 lat "kuracji" w ciupie. Po upływie
        tej "kuracji" sprawdzić postępy i w razie czego przedłużyć "kurację"
        o ten sam czas...
        br.
      • xs550 Ciebie chyba tez jeszcze nie wyleczyli... 03.06.08, 03:05
        henryk_adamski napisał:

        > Wszystkie lesbijki matki powinny być obligatoryjnie poddawane kuracji.

        A ty juz przeszedles kuracje? Sadzac po twoim tekscie to raczej nie...
      • Gość: xxxx Re: Skierować matkę dziecka na leczenie IP: *.eranet.pl 04.06.08, 17:31
        jakiej kuracji?! czys Ty zwariowal,czlowieku?
    • Gość: idlxb Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:24
      A jakie były wyniki badań psychiki babci?
    • wrolo Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 02.06.08, 15:25

      "...w ciągu jednego dnia Sąd podjął decyzję..." - a co - może Sąd
      powinien zdaniem dziennikarza czekać aż dziecko się zestarzeje? Może
      Sąd zamiast sądzić powinien odraczać sprawę w nieskończoność, może
      powinien gromadzić setki akt, opasłe tomiska, ekspertyzy i opinie
      biegłych? A dziecko w tym czasie dorastałoby i osiągnęło
      pełnoletność i spraw rozwiązałaby się samoistnie?
      • Gość: okrent9 Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 18:25
        wrolo napisał:

        " "...w ciągu jednego dnia Sąd podjął decyzję..." - a co - może Sąd
        > powinien zdaniem dziennikarza czekać aż dziecko się zestarzeje?"

        Wiesz co, parę miesięcy temu czytałam o sprawie pary (hetero), która
        się rozstała i która walczyła o prawo opieki nad dzieckiem. Sąd
        przez kilka miesięcy nie mógł podjąć decyzji, gdzie dziecko
        umieścić, w związku z czym dzieciaczek spędził Wigilię w
        samochodzie, między jednym domem a drugim.
    • Gość: rex Skandal to jest bez precedensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:31
      na skalę światową co najmniej! Jak widac sądy polskie jeszcze
      głęboko tkwią w komunie niestety. Obrzydliwy, obmierzły,
      homofobiczny sąd.
      • Gość: dd manipulacja to skandal IP: *.chello.pl 02.06.08, 15:39
        ten wyrok nie ma żadnego związku z orientacją
Inne wątki na temat:
Pełna wersja