Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce

    • krzynia.c Na dwoje babka wróżyła. 03.06.08, 06:28
      albo będzie trzeźwa,albo bedzie piła.
    • Gość: peet Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.satfilm.net.pl 03.06.08, 07:00
      polska jak sie okazuja po raz n-ty jest krajem homofobow, gdzie 14 letnie
      "bardzo dojrzale psychicznie" dzieci rodza dzieci i nikomu to nie przeszkadza,
      gdzie moherowe berety - armia rydzyka jest mu posluszna na kazde skinienie,
      wyrok sadu byl do przewidzenia.... - niech sie ta kobieta odwola do starsburga
      - moze wtedy sprawiedliwosc bedzie po jej stronie....
    • Gość: gosc z Kaliforni Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.socal.res.rr.com 03.06.08, 07:12
      ciekawe ze to sredniwiecze wPolsce jest tolerowane przez wladze Uni
      Europejskiej.Polska wydaje sobie swiadectwo zacofania cywilizacyjno
      spolecznego.Dal temu przyklad niejaki Niesioloski w dyskusji w TV
      24. Mieszkam w USa od 20 lat i nie slyszalem czegos podobnego w moim
      zyciu. Poglady bieglych nt niedojrzalosci mozna porownac do
      katowania i znecania sie psychicznego kiedy ogranicza sie wladze
      rodzicielska, mysle ze ta pani dostala by w kazdym kraju azyl
      polityczny ze wzgledu na przesladowanie czlowieka i zamach na jej
      wolnosc w Polsce. Trudno mi nawet myslec skad w Polsce i Polakach
      taki obskurantyzm wprost nienawisc do innych ludzi. Polska i
      demokracja to sie wyklucza
      • Gość: gosc z Kaliforni Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.socal.res.rr.com 03.06.08, 07:17
        jeszcze jedno , uzasadnienie wyroku jest dla idiotow czyli Polakow,
        sprawa i wyrok jest tylko i jedynie w kontekscie ze matka jest
        lesbijka.
    • darkraj Wszyscy zgodnym chorem udowadniaja 03.06.08, 07:51
      ================================== swoja "dojrzalosc" i europejska
      tolerancje (lub rzadziej: koltunstwo), zwlascza w
      kontekscie "modnego" tematu wolnosci seksualnych.
      To i tak na nic!!!

      Przy najblizszej okazji i tak kazdy z was bedzie wyl z poddanczej
      radosci na kazde oglupiajace slowo czarnokieckowego guru.

      I znowu zgodnym chorem bedziecie z katolicka gorliwoscia ganic
      pedalow, zydow, socjalistow, lesby i kazdego, kogo wam pleban lub
      purpurat wskaze.
    • darkraj Liczy sie tylko dobro dziecka 03.06.08, 08:08
      ================================== i Sad slusznie postapil oddajac
      je babci. Gdyby dziewczynka zostala z matka, czekalaby ja przyszlosc
      kanarka w stadzie wrobli.

      Przeciez to wlasnie wy, "obroncy praw" wszelakich, wasze dzieci,
      rodziny i znajomi zakrakalibyscie tego dzieciaka w szkole i w
      srodowisku.
      Klechow, pedagogow i katechetow nie wykluczajac, bo kazdy chcialby
      jak najbardziej dziecku pomoc i roztoczyc opieke nad tym
      nieszczesliwym malenstwem.

      W imie katolickich praw i koltunstwa, tak byscie umilili zycie temu
      dziecku, ze w najlepszym razie wyladowaloby w domu specjalnej
      opieki. Latwo przewidziec, ze w bardzo krotkim czasi.

      I nie ma co protestowac ani oburzac sie, bo zyjemy w tym
      cemnogrodzie i doskonale wiemy, jak jest.
    • Gość: vratislavi Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.gprs.plus.pl 03.06.08, 09:18
      wychowala czy nie wychowala. to swiadczy o tym ze w polsce jednak nie ma poszanowania dla innosci a wroclaw nie jest taki otwarty jak sie reklamuje. to raczej zascianek! jakas "wschodnia mentalnosc"!
    • Gość: Dobromir Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: 213.17.245.* 03.06.08, 09:22
      Normalność wygrała.
      • Gość: córkalesby Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.chello.pl 03.06.08, 10:39
        **** zebrało się na tym wątku multum opinii teoretyków nt homoseksualizmu - pro
        i anty, skaczących sobie do gardła.
        Nikt z was (przeczytałam wszystkie wpisy) pojęcia nie ma, co to znaczy być
        wychowywaną przez lesbijkę. A ten, który zapewnia, że lesbijka na własną córkę
        nie nabierze ochoty, ma tyle wiarygodności, co funt kłaków. Ja jestem dowodem na
        to, że to nieprawda. Miałam 23 lata, kiedy wyraźnej propozycji seksu z matką
        odmówiłam, bo byłam wychowywana w "normalnej" rodzinie - miałam wzór, codzienny
        kontakt z ojcem i potraktowałam tę propozycję jako nieudany, niesmaczny żart.
        Nie wiem, czy dostałam większą traumę w prezencie od matki niż dzieciaki żyjące
        w patologicznych rodzinach hetero - z pewnością inną. Byłam wychowywana w
        inteligenckiej rodzinie i ojciec był dla mnie pod wieloma względami wzorem. Nie
        było w domu alkoholu, bicia, brudu czy chorób psychicznych. Awantury o pyłek
        wywoływała matka - po wielu latach zrozumiałam, że prawdziwym powodem były
        nieporozumienia z przyjaciółkami. Rodzice zarażali nas kultem nauki, chociaż
        ojciec odgrywał w tym pierwsze skrzypce. Nie jestem w stanie ocenić, bo nikt
        tego nie wie, ile zyskałabym, a ile bym straciła na oddaniu mnie do rodziny
        zastępczej o mentalności mohera.
        To było dawno, gdy homoseksualizm był sprawą na tyle intymną (nie mylić z
        tabu!!), że nikt sie z nim nie obnosił, tak jak ze skłonnością do sado-maso czy
        oziębłością, a dzieci pojawiały się u lesbijek w sakramentalnym małżeństwie.
        Oczywiście ojciec po spłodzeniu zaplanowanej przez matkę liczby dzieci został
        odsunięty od łoża i obligowany przede wszystkim do łożenia - na dzieci.
        Udało mi się zachować własną seksualność, ale nie wierzę, że nie byłaby wyparta,
        gdybym mieszkała z matką i jej kobietą (lub kobietami).
        Adopcje dzieci przez pary homoseksualne - jawnie zadeklarowane, mimo, że
        DOZWOLONE w wielu krajach, to EKSPERYMENTALNE. Nie wiadomo, jaki skutek wywoła
        na dorastaniu dziecka taka tatomama.
        Wiem jedno - ciepło dostałam od ojca, a wdrukowaną przez matkę od wczesnego
        dzieciństwa zasadę, że facet kobiecie do niczego nie jest poza plemnikiem
        potrzebny, musiałam sama zweryfikować.
        Dziecko bowiem ufa bezgranicznie matce, bezwarunkowo ją kocha i jest ona dla
        niego autorytetem przez pierwsze lata. Wszystko, co dzieje się w jego domu,
        wydaje mu się NORMALNE. Jeśli chce i trafi na właściwego partnera - może to
        "przepracować", ale nie wszystkim się to udaje.
        Uśmiałabym się po pachy, gdyby babcia, opiekująca się teraz dzieckiem Anny
        okazała się kryptolesbijką:)))
        • okrent9 Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 03.06.08, 16:44
          Gość portalu: córkalesby napisał(a):

          "ten, który zapewnia, że lesbijka na własną córkę nie nabierze
          ochoty, ma tyle wiarygodności, co funt kłaków"

          Bzdura do kwadratu. Masz jakieś wyniki badań, którymi mogłabyś
          poprzeć tę obraźliwą wypowiedź, czy tylko fakt, że Ciebie niestety
          spotkało to, co opisujesz?

          "potraktowałam tę propozycję jako nieudany, niesmaczny żart"

          Mam nadzieję, że to BYŁ tylko "nieudany, niesmaczny żart". I nawet
          jeśli tak, to mimo wszystko wyrazy współczucia.

          "To było dawno, gdy homoseksualizm był sprawą na tyle intymną (nie
          mylić z tabu!!), że nikt sie z nim nie obnosił"

          A heteroseksualizm nie jest sprawą intymną? W cywilizacji zachodniej
          SEKS jest sprawą intymną. Z homoseksualizmem nikt się nie obnosi.
          Osoby homoseksualne wcale nie są ekshibicjonistami, jak to próbujesz
          imputować. Branie ślubu, wspólne opodatkowanie, dziedziczenie, itd. -
          to przecież NIE SĄ sprawy intymne! Prawo do życia z osobą przez
          siebie wybraną, dorosłą, która odwzajemnia nasze do siebie uczucia,
          nie jest chyba czymś, co powinno być przemilczane?

          "Udało mi się zachować własną seksualność, ale nie wierzę, że nie
          byłaby wyparta, gdybym mieszkała z matką i jej kobietą"

          Nie, nie byłaby "wyparta", jeśli jesteś raczej hetero.

          "wdrukowaną przez matkę od wczesnego
          > dzieciństwa zasadę, że facet kobiecie do niczego nie jest poza
          plemnikiem
          > potrzebny, musiałam sama zweryfikować."

          Jeszcze raz wyrazy współczucia. Twojej matce, sądząc po tym, co o
          niej piszesz, pomimo że była "przedstawicielką inteligencji"
          brakowało inteligencji emocjonalnej, wrażliwości, empatii, i
          zwykłego poczucia przyzwoitości. Nie możesz jednak uogólniać i
          przypisywać tych braków wszystkim lesbijkom. Znam ich wiele, i wiem,
          że charakter to tak samo sprawa indywidulana każdego człowieka płci
          żeńskiej o orientacji homoseksualnej jak po prostu każdego człowieka
          bez względu na płeć i orientację. Konieczność ukrywania się ze
          swoimi skłonnościami i niemożność spełnienia się w dojrzałym
          związku, co w przeszłości NA PEWNO miało miejsce w o wiele większym
          stopniu niż obecnie (choć nadal jesteśmy daleko od ideału, zwłaszcza
          w Polsce) z pewnością jednak powodowała u osób homoseksualnych
          notoryczną frustrację - a to nigdy nie sprzyja zdrowiu emocjonalnemu
          i na pewno odbija się na najbliższych. W Twoim przypadku na Tobie i
          pewnie Twoim ojcu. Przykro mi.

          " Nie wiadomo, jaki skutek wywoła na dorastaniu dziecka taka
          tatomama."

          Co to jest "tatomama"? Kobieta, która wychowuje dziecko, a
          równocześnie potrafi np. prowadzić ciągnik widłowy i nie obawia się
          zniszczyć sobie fryzury zakładając na głowę hełm? Nie trzeba być
          lesbijką, żeby być taką kobietą. Jeśli chodzi Ci o to, że lesbijka
          wychowująca dziecko samotnie musi niejako stać się rodzicem
          typu "dwa w jednym", to podobnie rzecz ma się z samotnymi matkami (i
          ojcami) hetero. A jeśli lesbijka wychowuje dziecko z partnerką,
          wtedy przynajmniej mogą się podzielić obowiązkami, a dziecko ma DWIE
          osoby, na które może liczyć. Zawsze to z korzyścią dla dziecka.
    • Gość: Filolog Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.swidnica.mm.pl 03.06.08, 09:56
      Skierować sprawę, jeśli nie pomoże apelacja, do Strasburga. Trzeba
      nasze sądownictwo nauczyć szacunku do praw człowieka.
      • darkraj Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 03.06.08, 10:58
        Gość portalu: Filolog napisał(a):

        > Skierować sprawę, jeśli nie pomoże apelacja, do Strasburga.
        Trzeba
        > nasze sądownictwo nauczyć szacunku do praw człowieka.

        ====================================== Czy nalezy sadzic, ze TY
        bylbys gotow na przyjecie na siebie role GWARANTA (ze wszelkimi
        skutkami prawnymi) prawidlowego wychowania i rozwoju tego dziecka?

        W polskim ciemnogrodzie?

        Z przymusowa katecheza, gdzie nie ma innej opcji istnienia rodziny,
        jak kobieta i mezczyzna?

        Od czego chcialbys sie odwolywac?
        Od zaoszczedzenia niewinnemu dziecku szykan, posmiechowiska i
        falszywego wspolczucia koltunskiego srodowiska, w ktorym musialaby
        zyc?

        Co wlasciwie chcesz udowodnic?
        Ze tylko na Forum nie jestes hipokryta, a w normalnym zyciu
        zabronilbys swoim dzieciom kolezenstwa z ta "corka lesbijek"?

        Nie udawaj "europejczyka", jak 99% forumowiczow "oburzonych"
        orzeczeniem Sadu.

        Odmienna decyzja Sadu, skazalaby to dziecko na pastwe gawiedzi pelna
        takich wlasnie hipokrytow.
        To musimy powiedzec sobie szczerze, bez zadnej osobistej urazy.
        • Gość: LinnVv Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.it-net.pl 06.06.08, 20:10
          Przymusową katechezą???
          Niczego takiego w tym kraju nie ma przynajmniej w liceum i gimnazjum jak ktoś nie chce to nie chodzi bez zbędnych formalności i karteczek od rodziców, tylko trzeba stawiać sprawę jasno.
    • Gość: zniesmaczony I bardzo dobrze!!! IP: *.aquanet.pl 03.06.08, 11:29
      Lesbijkom i gejom wara od dzieci!
      Koniec kropka!!
      • Gość: Labradorczyk Re: I bardzo dobrze!!! IP: *.chello.pl 03.06.08, 14:49
        Ciekawe, ile ludzi tutaj pochwala odebranie dziecka matce
        argumentując obroną wartości tradycyjnych, naturą itd. A więc to ma
        być zgodne z tradycją i naturą? To, że państwo zabiera dziecko
        matce? Swoją drogą wiara w zbawczość podobnych majstrowań przy
        więzach rodzinnych do tej pory była głównie domena róźnej maści
        lewaków. Ale widać "konserwatysta" też nie wzgardzi, jak trzeba
        przywalić homoseksualiście.
        P.S. Jestem przeciwny malżeńtwom gejowskim i szczególnie adopcji
        przez pary homo. Ale dziecko ma być przy swoich rodzicach - to
        uważam za zasadę nadrzędną.
    • Gość: życzliwy inaczej Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.chello.pl 03.06.08, 12:57
      Zobacz na na Onecie na teksty Roberta Biedronia vel Czułego Wojtka (poszukaj
      blogów prowadzonych pod nazwiskiem i pseudonimem a zobaczysz, że jest to
      prawda). Etatowy SLD'owski gej ma prawo pisać dowcipne (raz bardziej a raz
      mniej) teksty, czasem nawet obraźliwe dla kobiet wedle zasady: nam wolno. taka
      jest mentalność mniejszości, że chcą mieć więcej praw od większości. Każde
      naruszenie ich żądań jest okrzyczane jako represje względem za ich seksualność.
      Przypomnij sobie, co wczoraj Biedroń mówił w TV w sprawie przyznania przez
      wrocławski sąd praw rodziny zastępczej babci a zawieszenie praw rodzicielskich
      matce. Biedroń przemilczał fakty: że matka dziecka jako nastolatka zaciążyła z
      kimś z marginesu społecznego, że była czynną narkomanką, że zostawiła z własnej
      nieprzymuszonej woli swojej matce 8 miesięczne dziecko będące balastem w
      układaniu sobie na nowo(czyli homoseksualnie) życia. Skoro dziecko ma teraz 4
      lata, matka oddała babci 8 miesięczne dziecko a rzekomo 2 lata walczy o nie to
      gdzie jest brakujące 16 miesięcy w życiorysie jej i dziecka? Co wtedy robiła
      zamiast wykonywać władzę rodzicielską? Czy nie musi teraz krok po kroku
      udowadniać, że jednak dorosła do funkcji opiekuna prawnego dziecka? Sąd słusznie
      zauważył (co pokazała TV), że nie przekreśla definitywnie jej powrotu do
      wychowywania dziecka ale jednak musi sama udowodnić szczerość intencji którymi
      jakoby kieruje się. Gejowska mentalność w mojej ocenie to tzw. mentalność Kalego.
      • Gość: dziękuję Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 13:55
        Dziekuje za wyważona odpowiedź

        i przy okazji - uważam, że sąd który nie przerzuca dziecka pomiędzy
        różnymi osobami postępuje bardzo mądrze. I właśnie w interesie
        dziecka - wychowywanego od dawna przez babcię.Przecież dla tej
        dziewczynki właśnie zerwanie kontaktu z babcią, która jest dla niej
        najbliższą osobą - byłoby nieszczęściem.

        o ojcu dziecka - ani śladu.

        Mama - pracuje, studiuje, trenuje. z czego zrezygnuje, żeby znaleźć
        czas dla córki? Czy może dziewczynka wyrwana z dotychczasowego
        środowiska dostanie w prezencie nowe obce przedszkole i nową obcą
        zajętą mamę...
      • hepowy Re: Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce 03.06.08, 13:58
        Gość portalu: życzliwy inaczej napisał(a):

        > Zobacz na na Onecie na teksty Roberta Biedronia vel Czułego Wojtka (poszukaj
        > blogów prowadzonych pod nazwiskiem i pseudonimem a zobaczysz, że jest to
        > prawda). Etatowy SLD'owski gej ma prawo pisać dowcipne (raz bardziej a raz
        > mniej) teksty, czasem nawet obraźliwe dla kobiet wedle zasady: nam wolno. taka
        > jest mentalność mniejszości, że chcą mieć więcej praw od większości. Każde
        > naruszenie ich żądań jest okrzyczane jako represje względem za ich seksualność.
        > Przypomnij sobie, co wczoraj Biedroń mówił w TV w sprawie przyznania przez
        > wrocławski sąd praw rodziny zastępczej babci a zawieszenie praw rodzicielskich
        > matce. Biedroń przemilczał fakty: że matka dziecka jako nastolatka zaciążyła z
        > kimś z marginesu społecznego, że była czynną narkomanką, że zostawiła z własnej
        > nieprzymuszonej woli swojej matce 8 miesięczne dziecko będące balastem w
        > układaniu sobie na nowo(czyli homoseksualnie) życia. Skoro dziecko ma teraz 4
        > lata, matka oddała babci 8 miesięczne dziecko a rzekomo 2 lata walczy o nie to
        > gdzie jest brakujące 16 miesięcy w życiorysie jej i dziecka? Co wtedy robiła
        > zamiast wykonywać władzę rodzicielską? Czy nie musi teraz krok po kroku
        > udowadniać, że jednak dorosła do funkcji opiekuna prawnego dziecka? Sąd słuszni
        > e
        > zauważył (co pokazała TV), że nie przekreśla definitywnie jej powrotu do
        > wychowywania dziecka ale jednak musi sama udowodnić szczerość intencji którymi
        > jakoby kieruje się. Gejowska mentalność w mojej ocenie to tzw. mentalność Kaleg
        > o.

        A jaka mentalnoscia ty sie wykazales piszac tego posta? Dlaczego pominoles
        informacje o tym, ze matka odala dziecko babce, aby dojsc do siebie po gwalcie i
        poronieniu? Dlaczego nie napisales, ze to babka uzyla homoseksualizmu corki jako
        argumentu w sadzie?

        Aha, jeszcze jedno. Napisales "taka jest mentalność mniejszości, że chcą mieć
        więcej praw od większości.". To wymien moze jakich to praw, ktorych nie maja
        heteroseksualisci, domagaja sie homoseksualisci.
    • Gość: zastanówciesię Dlaczego homoseksualistkę nazywa się lesbi... ? IP: *.polixel.pl 03.06.08, 13:17
      To tak jakby homoseksualistę nazwać "pedałem".

      Przy okazji: mieszkańcy wyspy Lesbos protestują (i słusznie) przeciw
      nazywaniu homoseksualistek tak samo jak od tysiącleci nazywaja się
      mieszkanki tej wyspy.
    • Gość: tinki Niesioł w tvn 24 wczoraj. IP: *.chello.pl 03.06.08, 14:44
      k***a, co ten facet robi w PO? facet wygadywał kompletne bzdury i robił z siebie idiotę, co mu bardzo ułatwiała pani kazia szczuka. ja rozumiem, że adopcje przez homoseksualistów są kontrowersyjne, ale do cholery CHODZI O PRAWO DO OPIEKI NAD BIOLOGICZNYM DZIECKIEM. a facet wprost powiedział, że uważa aktywny homoseksualizm za przesłankę do odebrania praw rodzicielskich. ogólnie, nie w odniesieniu do tej konkretnej kobiety i wszystkich zarzutów, jakie jej stawiano.
      Sorry, ale takie poglądy w partii liberalnej? Tusk, jeśli nie wyp... gościa na zbity pysk, to się chociaż odetnij od tego, co on pieprzy.
      • Gość: LAbradorczyk Re: Niesioł w tvn 24 wczoraj. IP: *.chello.pl 03.06.08, 14:50
        To jest dobry post. Zgadzam się
        • Gość: lesbijka prawda o nas-lesbijkach IP: *.e-wro.net.pl 03.06.08, 16:00
          znam środowisko lesbijek. Prawie każda ma problemy emocjonalne. Duża
          część lesbijek udaje facetów , bo podświadomie wie, że kobieta woli
          być z facetem. Ja też miałam etap "chłopczycy", teraz jak każda
          kobieta chcę mieć dzieci, ale wiem , że dopóki nie uporam się z
          sobą , to nie zdecyduje się na dziecko.
          choć kocham mojego brata , to z nim nie sypiam i nie zamierzam być
          jego żoną. Sadze , ze za parę lat znajdzie się lek na nasze problemy.
          • okrent9 Re: prawda o nas-lesbijkach 03.06.08, 16:54
            Gość portalu: lesbijka napisał(a):


            "część lesbijek udaje facetów"

            Tak? Jak?

            "teraz jak każda kobieta chcę mieć dzieci"

            Wcale nie każda kobieta chce mieć dzieci.

            Co do "problemów emocjonalnych lesbijek", to choć znam ich wiele,
            mimo wszystko większość kobiet które znam pewnie lesbijkami nie są
            (statystycznie rzecz biorąc), a jednak KAŻDA z nich ma jakieś
            problemy emocjonalne. Pytanie tylko jakie i ile. Najmniej mają ich
            pewnie kobiety hetero wychowane w tradycyjnych rodzinach
            katolickich, które chcą żyć tak, jak żyły ich babki, o ile uda im
            się znaleźć odpowiedniego kandydata na męża, który będzie je i ich
            dzieci utrzymywał i który będzie podejmował właściwie wszystkie
            decyzje (jej pozostawiając może wybór koloru firanek czy ścian). One
            będą siedzieć w domu i usiłować przekazać swoim dzieciom, że właśnie
            ten sposób na życie jest najwłaściwszy. Znam jedną taką. Ale jej
            dziecko będzie się pewnie za 10-15 lat czuć jak kosmita. Bo
            społeczeństwo w swojej masie już dawno nie chce tak żyć.
    • Gość: nlg matka-lesba? ok, jarzę...a ta druga to papa-lesba? IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.06.08, 18:40
      ...czy może matka lesba - bis? fascynujące. podwójną dawkę macierzyńskiej
      lesbo-miłości oferują 4-latce a nieczuły sąd tego nie docenia. pewnie poskarżą
      sie w strasburgu i ue przyzna im rację, odszkodowanie i urlop wychowawczy dla
      obu lesb.
      • okrent9 Re: matka-lesba? ok, jarzę...a ta druga to papa-l 03.06.08, 20:59
        Gość portalu: nlg napisał(a):

        "...czy może matka lesba - bis? fascynujące. podwójną dawkę
        macierzyńskiej lesbo-miłości oferują 4-latce a nieczuły sąd tego nie
        docenia"

        Rozumiem, że wydaje ci się, że to co piszesz jest zabawne. Kiedg
        byłam dzieckiem, jako dowcip opowiadano mi, że Murzyni mają białą
        skórę na wewnętrznej stronie dłoni - od trzymania się rożna, na
        którym ich opiekano, żeby ściemnieli.

        Widać z daleka, że nie masz pojęcia o les-rodzinach . Może zajrzyj
        do ostatniego numeru "Polityki". Znajdziesz w kiosku; na okładce
        dwie kobiety, z których jedna jest w ciąży. Artykuł odpowie na twoje
        pytania.

        Na koniec zwrócę ci uwagę, że w języku polskim istnieje
        określenie "lesbijka". I jest to jedyne poprawne na opisanie kobiety
        o orientacji homoseksualnej.
        • Gość: lux Re: matka-lesba? ok, jarzę...a ta druga to papa-l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 08:31
          Nie ma czegoś takiego jak les-rodzina! Rodzina to kobieta +
          meżczyzna + dzieci. (A tak na marginesie te agresywne
          homoseksualistki, które komentowały poprzedni artykuł pozmieniały
          nicki i agresja jakby opadła - brawo sąd)
          • hepowy Re: matka-lesba? ok, jarzę...a ta druga to papa-l 04.06.08, 10:24
            Gość portalu: lux napisał(a):

            > Nie ma czegoś takiego jak les-rodzina! Rodzina to kobieta +
            > meżczyzna + dzieci.

            Jasne, a jak jest tylko kobieta + mezczyzna, kobieta + dziecko, czy mezczyzna +
            dziecko (mozliwych konfiguracji jest znacznie wiecej), to juz nie rodzina? Moze
            tak nastepnym razem pomysl zanim cos napiszesz.
    • Gość: mika Sąd po stronie babki przeciw matce lesbijce IP: *.aster.pl 04.06.08, 02:11
      Co to za matka, która zamiast wesprzeć i pomóc swojej rodzonej
      córce "kradnie" jej dziecko? Co to za matka która swoje dziecko
      szkaluje i oczernia? Dla mnie ta baba to dno...nie wiem jakie
      pobudki nia kierują ale na pewno nie troska o wnuczke a tymbardziej
      córkę...
    • truten.zenobi oto obraz polskiego wymiaru sprawiedliwosci... 04.06.08, 10:30
      1 sad odbiera prawa rodzicielskie matce bo babcia uważa że może byc
      złą matką (wyrok opiera się na przypuszczeniach a nie na faktach)
      jednak sąd nie zadaje sobie trudu by w podobny sposób przebadac
      babcię a ma podstawy do tego by sadzić że żyje w świecie własnych
      urojeń (fałszywe oskarżenia)

      2 nikt nie inrteresuje się losem katowanego dziecka chociaż policja,
      kurator, pomoc społeczna, mają informacje które powinny skutkować
      wniesieniem sprawy do sadu o odebranie praw rodzicielskich... - po
      tragedi wszyscy całą wine zwalają na sasiadów
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=79717171&a=79717171
      3 często na ulicach widzimy (głównie cyganów) rodziców zmuszających
      dzieci do żebrania...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=80239597&a=80239597
      czy ktoś może mi wytłymaczyć tak skrajnie różne postawy
    • truten.zenobi jak można powierzyć dziecko kobiecie... 04.06.08, 11:57
      ...która wychwując swoje biologiczne dziecko dopuściła (a może nawet
      doprowadziła) do tego że brała narkotyki, samookaleczła się,
      podejmowała próby samobójcze...

      czy sąd zanim "dał" dziecko babci przebadał ją równie dokładnie jak
      matkę?

      "Sąd stwierdził, że choć zarzuty Małgorzaty F.-K. w stosunku do
      córki się nie potwierdziły..."
      jak sąd mógł uwierzyć kobiecie która fałszywie oskarżała matkę?
      może to właśnie ona jest przyczyną wszystkich jej problemów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja