Ciężarówki nadal będą wjeżdżać do centrum

IP: *.telsat.wroc.pl 05.06.08, 20:19
Ciężarówki nadal będą wjeżdżać do centrum, psy nadal będą srac gdzie popadnie,
samochody nadal będa parkować na ścieżkach rowerowych i chodnikach, gó..arze
będą nadal zakłócać cisze nocną wrzaskami do rana, kupcy nadal będą na teren
targowiska wnosic towar w rękach itp itd. Nie wiem po co ustanawiane
jakiegokolwiek prawa, nudne uchwały. Radni, dajcie se spokojnie na luz,
wakacje ida, fontanna będzie. Możecie odpocząć:)
    • Gość: wic myślenie ponoć nie boli.. IP: *.chello.pl 05.06.08, 20:35
      może ktoś w końcu wyrzuci z pracy niejaką elwirę nowak i resztę tego
      towarzystwa "specjalnej troski". tylko idiota mógł wpaść na pomysł,
      żeby ciężarówce zakazać dojazdu do własnej firmy, jeśli ta prowadzi
      działalność zgodnie z planem miejscowym itd. Czym innym jest zakaz
      dla tranzytu, ale to towarzystwo chciało ograniczyć ruch miejscowy,
      a nie tranzyt, bo drogi krajowe wyłączono z zakazów.
      ciekawe ile kasy zmarnowano, żeby przygotować to "przedsięwzięcie"?
      • rychu007 To kombinatoryka stosowana 05.06.08, 21:23
        myśl jest dobra tylko brak przebicia politycznego na wykonanie bo sklepikarze i przedsiąbiorcy w czterech literach mają ludzi. To bydło, które ma przynosić kasą i tyle.
        W każdym cywilizowanym mieście świata jest zakaz wjazdu dla dużego tonażu. Jak chcesz towar to dowoź mniejszymi samochodami i kropka. Oczywiście dużym autkiem wychodzi taniej czyli zysk większy a że jakość życia we Wrocku się pogarsza to nieszkodzi. Właściciel i tak mieszka na wsi i do miasta nie przyjeżdża.
        Jest tylko jedna metoda by takie firmy, które działają wbrew interesom obywateli miasta przywrócić do porządku czyli pokazać kto tu rządzi; obywatele czy sklepikarze?. Opublikować nazwy firm, które popierają dostawy dużymi ciężarówkami winternecie a potem się je zbojkotuje i basta.
        • Gość: o! znać prawo i stosować, myśleć z wyobraźnią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 21:36
          jeżeli miasto chce usunąć duży transpoort z centrum niech zmieni
          zapisy w planach miejscowych, przynajmniej tych uchwalanych - wtedy
          każda zmiana statusu nieruchomości wymusi dostosowanie do planu
          miejscowego. powoli ale do celu.
          tymczasem robi się nerwowe akcje, propagandę i zbyteczny szum.
          Zarządzanie miastem wymaga wizji, perspektywy a nie tylko
          rozbuchanego PR. Zarządzając miastem trzeba mysleć 50 lat do przodu,
          nie łatać dziury z minionej dekady. Straż pożarna to 998.....
        • Gość: lux Re: To kombinatoryka stosowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 22:44
          juz jedna jest Sieńko - i jeszcze jaki wyszczekany!
        • Gość: darek_w1 Re: To kombinatoryka stosowana IP: *.lan.pop.pl 05.06.08, 22:53
          > W każdym cywilizowanym mieście świata jest zakaz wjazdu dla dużego
          > tonażu.

          W każdym cywilizowanym mieście tranzyt nie pcha się przez centrum
          tylko na obwodnicę. Chwilowo takiej nie ma. TIRy nie pchają się do
          centrum żeby zrobić ci na złość tylko dlatego, że nie mają innego
          wyjścia. Ich kierowcom wcale nie zależy na tym, żeby się 2 godziny
          przebijać przez zakorkowane miasto.
          Dowóz towaru małymi samochodami? Proszę bardzo, tylko odpowiedz na
          proste pytanie czy jeśli zamiast jednego TIRa na ulicach miasta
          pojawią się 4 mniejsze ciężarówki to korki będą mniejsze czy większe?

          Myśl, bo jak nie będziesz używał mózgu to grozi ci jego atrofia.
          Narządy nie używane zanikają.
          • tbernard Re: To kombinatoryka stosowana 06.06.08, 08:33
            > Dowóz towaru małymi samochodami? Proszę bardzo, tylko odpowiedz na
            > proste pytanie czy jeśli zamiast jednego TIRa na ulicach miasta
            > pojawią się 4 mniejsze ciężarówki to korki będą mniejsze czy większe?

            Krótkowzroczny odpowie, że jeden duży pojazd spowoduje mniej korków.
            Tylko nie zauważy, że wtedy wielokrotnie zwiększa się częstotliwość niezbędnych
            remontów, bo drogi nie wytrzymują takich nacisków. Zaś liczne i niekończące się
            remonty już mają bardzo duży wpływ na zakorkowanie, ponadto są dużym balastem
            finansowym hamującym na przykład budowę obwodnic.

            > Myśl, bo jak nie będziesz używał mózgu to grozi ci jego atrofia.
            > Narządy nie używane zanikają.
            Z tym się zgadzam.
            • Gość: szmatan Re: To kombinatoryka stosowana IP: 91.198.246.* 06.06.08, 09:55
              > Krótkowzroczny odpowie, że jeden duży pojazd spowoduje mniej korków.

              to też niekoniecznie - załadowany tir, z długą przyczepą, potrafi ruszając ze
              świateł robić to przez cały cykl świetlny, na wąskich skrętach itp. blokują całą
              jezdnię.
          • Gość: kotena Re: To kombinatoryka stosowana IP: *.as.kn.pl 06.06.08, 10:21
            "W każdym cywilizowanym mieście tranzyt nie pcha się przez centrum
            tylko na obwodnicę. Chwilowo takiej nie ma" >>>>> OPTYMISTA!!! :)))
        • tomek854 Re: To kombinatoryka stosowana 08.06.08, 13:49
          > W każdym cywilizowanym mieście świata jest zakaz wjazdu dla dużego tonażu.

          Ale, za przeproszeniem, chrzanisz.

          Ja jestem kierowcą dużego tonażu. I robię dostawy do świata cywilozowanego
          (wczoraj wróciłem z Londynu (Z CENTRUM LONDYNU).

          No chyba, że UK, Holandia czy Paryż to jest świat niecywilizowany?

          Więc jeszcze raz, ale teraz do rzeczy. Postaram się to wyjaśnić na przykładzie
          Londynu, który znam dobrze od tej strony, jest dość dużym miastem (he he) i
          wydaje mi się że cywilozowanym.

          95% ruchu nie wjeżdża w ogóle do Londynu tylko omija go autostradą M25.

          Te ciężarówki, które mają dostawę do Londynu muszą spełnić warunki emisji spalin
          (London Low Emission Zone), które przeciętna ciężarówka spotykana na brytyjskich
          drogach spełnia z łatwością.

          W Londynie drogi główne w zasadzie nie mają ograniczeń dla ciężarówek (nie
          licząc mostów o niskiej nośności i tak dalej).

          Drogi pomniejsze mają często ograniczenie do 16.5 ton w godzinach nocnych
          (chodzi o ciszę dla mieszkańców) z zastrzeżeniem "Except for access" albo
          "except for permit holders" - czyli "z wyjątkiem dostępu [do miejsc które są w
          obrębie tego ograniczenia] lub "z wyjątkiem posiadaczy pozwoleń".

          Jeżeli chodzi o osiedla mieszkaniowe, tam zwykle ograniczenie jest do 7.5 ton,
          ale znowu z zastrzeżeniem "except for access". Czyli: możesz mieszkać przy
          małej, osiedlowej uliczce, w której jest zakaz wjazdu cięzarówek więc masz ciszę
          i spokój, ale jak zamówisz sobie lodówkę, to nie będziesz jej musiał targać od
          obwodnicy, bo ciężarówka przywiezie Ci ją pod dom. Ba, jak sobie zamówisz 12
          tonowego krasnala do ogrodu, to przywiozą Ci go TIRem pod dom, całkiem legalnie.
          Ponieważ jednak zamawianie 12 tonowych krasnali nie jest czymś częstym, to
          założę się, że większosć z tych uliczek TIRa nigdy nie widziała.

          Jeżeli chodzi o samo City - jest tam London Charging Zone, czyli wjazd tylko za
          opłatą. Opłata wynosi 8 funtów na dzień, niezależnie od tego, czy jedziesz
          smartem, czy TIRem.

          Tak jest w Londynie, ale i w innych miastach zapewne podobnie.

          Teraz jeżeli chodzi o inne bzdury z Twojego posta:
          > chcesz towar to dowoź mniejszymi samochodami i kropka.

          Chciałbym Cię zobaczyć, jak dowozisz mój towar mniejszym samochodem. Są to
          ceowniki ze szkła zbrojonego o długości do 6 metrów. W ostatniej dostawie było
          ich ponad 300. Proszę, zaproponuj odpowiedni pojazd do dostarczenia tego na
          ulicę Ruską we Wrocławiu na przykład. [1]

          Poza tym tu nie tylko chodzi o to, że taniej. Masz do dowiezienia 20 ton
          mrożonych kurczaków do Leclerca nad Odrą. Proszę, odpowiedz mi na pytanie [2]:
          co spowoduje większy korek: jeden TIR o ładowności 40 ton, czy 12 mercedesów
          sprinterów o ładowności 1.9 tony każdy?

          > Opublikować nazwy firm, które popierają dostawy dużymi ciężarówkami

          Jak rozumiem, zamierzasz zywić się tylko i wyłącznie produktami wyhodowanymi w
          ogródku, na zakupy jeździć na bielany a meble czy fortepian do domu przynośić
          sobie na plecach? Beton na budowy będzie się wozić tico vanem w wiaderku a
          asfaltowane drogi walcować walcami o masie do 2 ton, bo tylko takie da się radę
          dowieźć małą furgonetką?

          I jeszcze proszę odpowiedz mi na pytanie [3]: jeżeli zlikwidujemy wszystkie
          supermarkety w centrum (Hallera, Długa, Trzebnicka, etc) i wszyscy będą jeździć
          na zakupy do Korony czy na BIelany to jak to wpłynie na przepustowość dróg
          wiodących do tych miejsc? Na pewno ruch na nich byłby mniejszy, niż gdyby
          jeździły po nich te tiry, które dowożą tam produkty?

          Jako że na pewno widzisz siebie jako dyskutanta na poziomie, mającego silne
          argumenty, to mam nadzieję że podejmiesz próbę zmierzenia się z problemami [1],
          [2] i [3] i postarasz się odpowiedzieć na pytania bez wycieczek osobistych? ;-)
          • gosc_nty Re: To kombinatoryka stosowana przyklad Londyn 09.06.08, 08:31
            i tu zgoda, tam wlasnie wprowadzono zasade odpaltnosci za korzystanie z
            infrastruktury drogowej w penwej strefie, co radylanie zmnielszylo czesosc
            wjazdow pojazdow dostawczych, bo ich zleceniodwacy zostali zmuszenie do
            konsolidacji dostaw

            odnosnie:
            > Chciałbym Cię zobaczyć, jak dowozisz mój towar mniejszym samochodem. Są to
            > ceowniki ze szkła zbrojonego o długości do 6 metrów. W ostatniej dostawie było
            > ich ponad 300. Proszę, zaproponuj odpowiedni pojazd do dostarczenia tego na
            > ulicę Ruską we Wrocławiu na przykład. [1]
            >
            > Poza tym tu nie tylko chodzi o to, że taniej. Masz do dowiezienia 20 ton
            > mrożonych kurczaków do Leclerca nad Odrą. Proszę, odpowiedz mi na pytanie [2]:
            > co spowoduje większy korek: jeden TIR o ładowności 40 ton, czy 12 mercedesów
            > sprinterów o ładowności 1.9 tony każdy?
            >

            dobre zadanie dla inzynierow ruchu w miescie,

            moim daniem lepiej wpusci jednoego TIRA ale maksymalnie wypelnionego nizli cala
            chmre malych dostawczych pojazdow
            • tomek854 Re: To kombinatoryka stosowana przyklad Londyn 09.06.08, 10:56
              > i tu zgoda, tam wlasnie wprowadzono zasade odpaltnosci za korzystanie z
              > infrastruktury drogowej w penwej strefie, co radylanie zmnielszylo czesosc
              > wjazdow pojazdow dostawczych, bo ich zleceniodwacy zostali zmuszenie do
              > konsolidacji dostaw
              >

              Tak naprawdę to to zmniejszyło ruch samochodów osobowych.

              Dla dostawców 8 funtów to są grosze.
      • Gość: budowlaniec Re: myślenie ponoć nie boli.. IP: *.nat.tvk.wroc.pl 05.06.08, 21:36
        elwira nowak z towarzystwem realizuje politykę władz miasta, a że
        pomysły władz w tej dziedzinie są nie najwyższego lotu to i efekt
        jest na podobnym poziomie.
      • Gość: darek_w1 Re: myślenie ponoć nie boli.. IP: *.lan.pop.pl 05.06.08, 22:41
        > może ktoś w końcu wyrzuci z pracy niejaką elwirę nowak

        No to jest nas już dwóch co tak sądzą (co najmniej dwóch) :-)
      • Gość: orion Re: myślenie ponoć nie boli.. IP: *.nat.tvk.wroc.pl 05.06.08, 23:24
        No to powiem Ci kolezko od siedmiu bolesci, ze w wiekszosci krajow
        Europy w duzych miastach takie zakazy obowiazuja. Na obrzezach miast
        sa punkty przeladunkowe i towar rozwozony jest pojazdami do 9 ton.
        Wystarczy poszukac w google. Czytanie nie boli.
        • Gość: faf Re: myślenie ponoć nie boli.. IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.08, 00:45
          Poczytaj sobie, że większość tych krajów Europy posiada autostrady, obwodnice a
          przy nich powstają strefy przemysłowe w których lokuje się m.in magazyny, takie
          planowanie miasta powoduje, że ciężarówki nie pchają się do centrum, we
          Wrocławiu nie myśli się perspektywicznie rozdaje się pozwolenia na prowadzenie
          działalności wymagającej obsługi przez zestawy ciężarowe na lewo i prawo nie
          patrząc na lokalizację.
          Rzuć okiem na plany miast Polskich i tych z krajów Europy Zachdniej i zobaczysz,
          że sporo miast w Polsce prowadzi przemysł niemal w centrach miast a w krajach
          Europy Zachodniej przemysł wyrzuca się niemal na rogatki miast, to praktykuje
          się niemal od lat 30 więc co tu porównujesz Polskę i Europę skoro władze
          Wrocławia nie patrzą w przyszłość choćby nie podejmując tematu budowy drugiego
          Mostu Zwierzynieckiego, to że ciężarówki jeżdza parę metrów od Rynku możemy
          podziękować m.in Dutkiewiczowi, który nie może przez 2 kadencję zbudować
          obwodnicy śródmiejskiej, wątpie w to, że kierowcy ciężarówek celowo jeżdzą przez
          centrum Wrocławia, żeby podziwiać walory architektoniczne miasta, gdyby mieli
          alternatywne drogi - tak jak w większości krajów Europejskich - nawet bez
          zakazów wjazdu do centrum żadna ciężarówka tam by się nie zapuściła.
          • gosc_nty planowanie miasta w perspektywie 30 lat 06.06.08, 10:24
            Gość portalu: faf napisał(a):

            > Poczytaj sobie, że większość tych krajów Europy posiada autostrady, obwodnice a
            > przy nich powstają strefy przemysłowe w których lokuje się m.in magazyny, takie
            > planowanie miasta powoduje, że ciężarówki nie pchają się do centrum, we
            > Wrocławiu nie myśli się perspektywicznie rozdaje się pozwolenia na prowadzenie
            > działalności wymagającej obsługi przez zestawy ciężarowe na lewo i prawo nie
            > patrząc na lokalizację.
            > Rzuć okiem na plany miast Polskich i tych z krajów Europy Zachdniej i zobaczysz
            > ,
            > że sporo miast w Polsce prowadzi przemysł niemal w centrach miast a w krajach
            > Europy Zachodniej przemysł wyrzuca się niemal na rogatki miast, to praktykuje
            > się niemal od lat 30 więc co tu porównujesz Polskę i Europę skoro władze
            > Wrocławia nie patrzą w przyszłość

            co do czesci zgoda

            nie ma u nas planow na 30-50 lat

            sprawa przemyslu w centrum miasta:
            30,50 lub 80 lat temu te zaklady byly na rogatkach miasta, to nie one podeszly
            do miasta, to miasto sie rozloslo i je obroslo

            ale wlasnie dlatego nowe dezyzje lokalizacyjne winny uwzgledniac obciazenia drog
            ruchem docelowym do tych obiektow, winno sie tworzys siatki drog o dostatecznej
            nosnosci, anie pozwalac powstawac firmom, ktore korzystaja z ciezkiego tranzytu
            przy drodze np osiedlowej

            w polsce ze wzfledu na opoznienie budowy obwodnic, chroniczne brak pieniedzy,
            wzajemne wyszarpywanie ich sobie przez przedstawicieli regionow w sejmie nie
            mzoan prawie nigdzie skonczyc zadnej inwestycji poza stolica

            po prostu jest wiecej planow niz pieniedzy,

            ale rozwiazania na dzis

            pomyslany calkiem slusznie zakaz nie wzial po uwage, ze wiekszosc firm pracuje
            wg zasady just in time, tylko na czas, stad nie posiadaja magazynow i wymagana
            jest szybka rotacja ladunku, a to generuje czeste kursy transportu

            wiec, moze pywadlaloby sie spytac co oni sa gotowi zrobic aby ograniczyc
            czestosc kursowania swoich pojazdow w dozlwonych limitach mas DMC pojazdow (brutto)

            • Gość: faf Re: planowanie miasta w perspektywie 30 lat IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.06.08, 14:49
              Masz rację, że np Hutmen został "obrośnięty" osiedlami mieszkalnymi, ale
              wystarczy spojrzeć choćby na fabrykę BMW w Monachium, czy fabryki w Stuttgarcie
              żeby dostrzec różnicę w zagospodarowaniu przestrzennym, w Polsce planowanie
              przestrzenne rozbudowa nie istnieje od lat 40 ubiegłego wieku, nawet dzisiaj
              pewne lokalizację na firmy produkcyjne są w moim odczuciu chybione jak np
              powstająca Specjalna Strefa Przemysłowa wzdłuż ul. Kiełczowskiej.
              • gosc_nty Re: planowanie miasta w perspektywie 30 lat 09.06.08, 08:36
                Gość portalu: faf napisał(a):

                > Masz rację, że np Hutmen został "obrośnięty" osiedlami mieszkalnymi, ale
                > wystarczy spojrzeć choćby na fabrykę BMW w Monachium, czy fabryki w Stuttgarcie
                > żeby dostrzec różnicę w zagospodarowaniu przestrzennym, w Polsce planowanie
                > przestrzenne rozbudowa nie istnieje od lat 40 ubiegłego wieku, nawet dzisiaj
                > pewne lokalizację na firmy produkcyjne są w moim odczuciu chybione jak np
                > powstająca Specjalna Strefa Przemysłowa wzdłuż ul. Kiełczowskiej.

                akurat to zly obiekt do rozwazan,

                stefa przy kielczowskiej do dobra lokalizacja, ale ona wynika z checi
                wykorzystania rejony hydralu jako polaczenie z droga nr 8,

                gdyby pojazdy milayb mozliwosc wjazdu do calej strefy od ul bierutowskiej przez
                rejon hydralu, na pewno zmnieszyloby sie uciazliwosc dla osiedla zgorzelisko i
                psie pole
                • kukoc Re: planowanie miasta w perspektywie 30 lat 09.06.08, 17:16
                  SSE przy ul Kiełczowskiej to moim zdaniem też olbrzymia pomyłka, osiedle
                  zamknięte kwadratem ulic Miłostowska-Kiełczowska-Żmudzka-Litewska to jedno z
                  większych osiedli we Wrocławiu pod względem ludności wg moich obliczeń w
                  niedługim czasie zamieszkiwać tam będzie ok 20 000 ludzi, przy takim osiedlu
                  buduje się SSE, do której wjazd na chwilę obecną prowadzi przez ul Kiełczowską,
                  jeśli taki stan rzeczy potrwa dłużej to z ul Kiełczowskiej zrobi się swego
                  rodzaju trasa przemysłowa, niestety w Polsce SSE lokalizuje się jak widać bez
                  ładu i składu, zamiast oddalać takie strefy od osiedli mieszkalnych buduje się
                  je tuż obok.

          • tomek854 Re: myślenie ponoć nie boli.. 08.06.08, 13:55
            gdyby mieli
            > alternatywne drogi - tak jak w większości krajów Europejskich - nawet bez
            > zakazów wjazdu do centrum żadna ciężarówka tam by się nie zapuściła.

            ... z wyjątkiem tych, które miały by tam swój punkt docelowy, czyli ilości tak
            znikomej, że aż pomijalnej.

            To jest właśnie podsumowanie tej całej dyskusji - nic dodać, nic ująć.

            NIE MA zakazu wjazdu cięzarówek do Londynu, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie
            pcha się tam, kiedy nie musi.
        • tomek854 Re: myślenie ponoć nie boli.. 08.06.08, 13:53
          Proszę, podaj mi przykład takiego kraju.

          Bo z tego co ja wiem (a pracuję z branży) pojazdów 7.5 tonowych (bo taki jest
          standard w Europie) używa się w miastach dlatego, że są mniejsze, zwrotniejsze i
          mają pojemność akurat taką żeby zmieścić te dostawy do sklepików, do których jadą.

          Oczywiście większe dostawy w jedno miejsce dalej się robi TIRami, bo
          przeładowanie jednego TIRa na 3 cięzarówki jest kosztowne, nieekologiczne, nijak
          nie zmniejsza hałasu ani ruchu w mieście (a wręcz, śmiem twierdzić, jest
          przeciwnie - trzy małe ciężarówki na pewno hałasują więcej niż jedna duża).

          Tu jest inny problem: w większosci krajów Europy problem nie występuje, bo są
          obwodnice, więc ten promil tirów który wjeżdża do miasta jest tak znikomy, że
          nikomu to nie przeszkadza ;-)
    • Gość: kerr Ciężarówki nadal będą wjeżdżać do centrum IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.06.08, 21:38
      parę razy na miesiąc muszę przejechać ok. południa przez wrocek ciężarówką,
      bynajmniej nie DK8 - i uważam, że macie wyjątkowo debilnych urzędników, którym
      odbija palma. Raz, że jeśli miałbym objechać centrum to nadkładam z 10 km
      "rozjeżdżając" DODATKOWE 10 KM /też wrocławskich,tyle, ze bocznych dróżek.
      Dwa,korki tworzą gł. osobówki a nie ciężarowe, Trzy - nawet jak się ciężarowe
      dostosują do godzin wjazdu, to też będą 'rozjeżdżać' ulice, tyle, że w innych
      godzinach. 4- jakby były alternatywne obwodnice a nawierzchnie miały odpowiednia
      nośność, to nie byłoby żadnego problemu.. więc może od tego zaczać, zamiast
      tworzyc bzdetne regulacje. dostajecie kasę także z podatków takich roboli i
      kierowców, jak chcecie utrudniać nam życie, to lepiej iść na całośc i odrazu
      zrobić obcej "chołocie' zakaz wjazdu do Wrocławia od 6 do 22 i w dzien wpuszczać
      tylko nowe merole i czarne beemki, botylko takie nadają sie do tejmetropolii
    • Gość: eles Ciężarówki nadal będą wjeżdżać do centrum IP: *.nat.tvk.wroc.pl 05.06.08, 21:49
      Totalny debilizm urzędasów z magistratu . . . Zaklęciami tych
      pajacy nie poprawi się stanu dróg w tym mieście.
    • Gość: jas wyszlo jak zwykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 00:37
      chcial pierdnac a obsral sie...
    • Gość: arek Ciężarówki nadal będą wjeżdżać do centrum IP: *.wroc.pl 06.06.08, 07:27
      ale glupi sa ci wroclawscy urzednicy,ale przynajmniej fontanna bedzie
    • mlodywroclaw.pl Ciężarówki nadal będą wjeżdżać do centrum 06.06.08, 08:39
      Najsmutniejszy jest komentarze rzecznika policji. Tworzy się fikcję
      prawną i obniża autorytet instytucji publicznych. O czym zresztą
      świadczy większość komentarzy na formu.

      I tak z dobrych intencji wybrukowano piekło. Przez głupotę.
      Może z tego bruku uda się też ułożyć obwodnicę?
    • Gość: No i dobrze Ciężarówki nadal będą wjeżdżać do centrum IP: *.wroclaw.mm.pl 06.06.08, 10:35
      "Do centrum będą mogły wjeżdżać wyłącznie tiry tych firm, które mają
      tam siedzibę, dostarczają towar do sklepów lub materiały na budowy."

      No i tu tkwi sedno - kilka linijek dalej są dane, że tylko 15% tirów
      to tranzyt. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wjeżdza do Wrocławia,
      jeśli nie jest dostawcą itp. Przepis jest tylko przepisem "pod
      publiczkę" (ak większość działań PR naszych włodarzy), bo i tak
      tysiące tirów miałoby jeździć, ale w ciągu 6 godzin. Nie wiem, co to
      za różnica, bo jak tiry były, tak będą.
    • Gość: Lang A to Polska wlasnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 12:00
      Jak juz ustanawia sie prawo, to sie je egzekwuje, tak to zazwyczaj funkcjonuje w
      normalnych krajach. Dlatego w Anglii nikt nie rozglada sie uwaznie wokol zanim
      zdecyduje sie na heroiczny czyn polozenia sie na trawie, w Hiszpanii pomimo
      temperamentu zmotoryzowanych jadac na rowerze nie drze o wlasne zycie, dlatego
      wszedzie indziej w Europie jest lepiej niz w Polsce. I nie wazne chyba, czy beda
      nami rzadzic kaczki oszolomy czy irlandzki Tusk, bo jak sobie poscielesz, tak
      sie wyspisz, czyli w takim panstwie zyjesz, jakie sam sobie tworzysz.
    • annika.h terminale dla tirów za miasta 06.06.08, 15:22
      W wielu krajach europy zachodniej tiry "wyładowują" się za miastem na
      specjalnych terminalach.Mam wrażenie ,ze taniej byłoby wybudować takie
      terminale niż po raz tysięczny remontować rozjechane przez tiry ulice.
      • tomek854 Re: terminale dla tirów za miasta 16.06.08, 00:14
        Podaj mi proszę jeden, jedyny przykład miasta, w którym tir mający dostawę do
        centrum rozładuje się w "terminalu za miastem".

        Pomijając miejsca takie, do których nie da się zwyczajnie fizycznie dojechać
        takim pojazdem.
        • tomek854 Re: terminale dla tirów za miasta 16.06.08, 20:46
          jeden, jedyny przykład...

          To już drugi wątek w którym o to proszę ... :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja