Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami

17.06.08, 08:48
Jeśli funkcjonowanie szpitala im. Babińskiego poprawiało poziom
opieki nad noworodkami to aż strach myśleć jaki jest ogólny stan tej
dziedziny służby zdrowia. W bardzo dramatycznych dla mnie
okolicznościach zetknąłem się z tamtejszym oddziałem neonatologii.
Brak współpracy z innymi oddziałami szpitala, brak zaangażowania w
walce o życie maluchów, niedostateczna opieka nad nimi to tylko
część moich skojarzeń. To co tam przeżyłem sprawia, że bardzo cieszę
się ze zrównania szpitala z ziemią.
    • com.bi-nerki Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami 17.06.08, 08:54
      A ile pieniędzy potrzeba na wyeliminowanie arogancji, by nie
      powiedzieć ordynarnego chamstwa, personelu medycznego placówek
      porodowych (i nie tylko)?
      • Gość: kasia Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: 193.0.242.* 17.06.08, 10:55
        niestety, to prawda. kiedy leżałam w szpitalu na Brochowie po
        urodzeniu dziecka, panie w nocy były zbyt zajete ogladaniem
        telewizji, zeby mi pomóc. Dały mi do zrozumienia, że im przeszkadzam
        i przez nie moje dziecko rano ważyło mniej niż po urodzeniu, ale
        oczywiście pediatra zwaliła winę na mnie.
        • Gość: ... Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.08, 11:07
          Hm. Jeżeli zawracałaś im głowę takimi głupotami jak właśnie napisałaś to nie
          dziwię się, że nie leciały Ci pomagać. Przecież to jest normalne że dziecko
          traci nieco wagi po urodzeniu, nikt za to nie zwala na nikogo winy (chyba że
          niedouczone rodzące na szpital).
          • Gość: com.bi-nerki Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 11:41
            To jest własnie kliniczny przykład lekceważenia pacjenta.
            Niedouczony i leniwy to jest personel, który brak wiedzy, lenistwo
            i swoje frustracje maskuje obojętnością i agresją wobec chorego.
            Jeśli spadek przejściowy wagi noworodka jest normą to niekoniecznie
            jak widać jest to wiedza obowiązkowa dla rodzącej. Ale to nie znaczy
            by oglądanie TV w czasie pracy było dla tych pań ważniejsze aniżeli
            podejście do leżącej i uspokojenie jej poprzez udzielenie wyjaśnień.
            • Gość: : Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.08, 12:08
              > Jeśli spadek przejściowy wagi noworodka jest normą to niekoniecznie
              > jak widać jest to wiedza obowiązkowa dla rodzącej.

              To _jest_ wiedza obowiązkowa, tylko widocznie przedpiszczyni się po prostu nie
              przygotowała do porodu. Trudno za to winić położne. Wybacz, ale jak ktoś oskarża
              personel szpitala o to, że dziecko dzień po urodzeniu było nieco lżejsze, to nie
              sprawia wrażenia że był w stanie prosić położnych o sensowne rzeczy. A mieć
              pretensje że nie chciały robić bezsensownych - wstyd.
              • Gość: com.bi-nerki Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 14:50
                Skoro to wiedza obowiązkowa to egzaminujcie przyszłe matki. Jak ma
                luki w edukacji to niech rodzi w domu!
                • Gość: : Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.08, 16:42
                  Do rodzenia w domu właśnie trzeba się porządnie przygotować. W domu nie będzie
                  rodzić dziuńka która tak jak przypadkowo zaszła, tak przypadkowo urodzi. Taka
                  właśnie pójdzie do szpitala, położy się na plecach i będzie czekała aż
                  "fachowcy" wszystko za nią zrobią w tej "krytycznej" sytuacji. A potem będzie
                  przerażona że dziecku sterczy kawałek pępowiny i napisze na forum że to skandal
                  i zaniedbanie szpitala.
              • mcmacpl Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami 17.06.08, 19:48
                > To _jest_ wiedza obowiązkowa, tylko widocznie przedpiszczyni
                > się po prostu nie przygotowała do porodu.

                ROTFL. Skoro to wiedza obowiązkowa, to trzeba wprowadzić egzamin przed przyjęciem na oddział. Jak jakaś rodząca się nie przygotowała - kopa i do domu. Nie po to pielęgniarki tyle lat się uczą, żeby teraz rozmawiać z tymi odrażającymi pacjentami. A żeby im coś wyjaśniać? Wolne żarty. Pacjent (jeśli już służba zdrowia w swej łaskawości zgodziła się wielkodusznie przyjąć go do szpitala) ma przyjąć postawę uniżoną i pełną wdzięczności że ktoś w ogóle chce się do niego zbliżyć. A lekarze to już w ogóle powinni tylko co jakiś czas objawiać się niczym papież w oknie na piętrze motłochowi.
                • Gość: : Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.08, 10:20
                  Przestań idiotycznie pompować. Prawda jest taka, że myślący rodzice powinni się
                  przygotować do rodzenia i opieki nad dzieckiem. Nie dla przyjemności personelu
                  szpitala, tylko dla dobra własnego i dziecka. Tych braków nie da się nadrobić
                  pytaniem położnych post factum. Potem masz właśnie takie niedouczone matki,
                  które się dziwią że waga dziecka spadła po urodzeniu.
          • Gość: Aisha Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 00:15
            Fatalna opieka .... nie to mało powiedziane to jest istna
            tragedia... Niedouczony i chamski personel kazdego szczebla,
            Ograniczone umysłowo lekarki i brak wyobrażni to powszechnosć... Na
            swoje nieszczęscie miałam z nimi do czynienia teraz przez to cierpi
            moje maleństwo. W następnej ciazy odrazu przeprowadam sie do niemiec
            i nie chcę mieć z tym matolstwem nic do czynienia pozdrawiam
        • zebra51 Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami 17.06.08, 11:25
          Brochów - opieka dramat. Poród w dobrych warunkach.
          Jeśli wszystko przebiega dobrze i po 3 dniach mozna iść do domu, to
          jest ok. Ale dłuższe przebywanie na tym oddziale, ehhh szkoda pisać :
          (
    • Gość: kikaa Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.e-wro.net.pl 17.06.08, 11:57
      Oddział patologii noworodka na Dyrekcyjnej jeszcze rok temu naprawdę nie był
      taki zły... chociaż potrafiły być takie nocki, kiedy na 15 dzieci były 2-3
      pielęgniarki (nie mówię tu o r-ce na Dyrekcyjnej, bo nie wiem). Siedziałam wtedy
      przy moim chorym dziecku niemal non stop i pielęgniarki naprawdę się nie
      obijały. Co do sprzętu - fakt, połowa przestarzała. No i ta klebsiella... Ale
      opieka była OK.
      • Gość: ello Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.08, 12:32
        Trzeba było rodzić gdzie indziej płakała byś wtedy, że akurat nie
        trafiłaś na Brochów. Najpierw miej rozeznanie w innych Szpitalach a
        później wylewaj swoje żale.
      • Gość: Rd Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: 90.156.110.* 17.06.08, 23:24
        Koledze przez tą bakterię wcześniak "zwarzywiał" w inkubatorze. Tam właśnie.
    • piotrek20074 Zacofana ściana zachodnia 17.06.08, 13:14
      artykuł wyraźnie wskazuje że lepiej jest w innych regionach Polski.
    • gmp3 Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami 17.06.08, 13:15
      Mieszkam w małym mieście pod Wrocławiem. 8 lat temu urodziłam swoje
      ostatnie - piąte dziecko w miejscowym nowym szpitalu. Syn był duży
      i zdrowy jednak, jak to w pierwszych dniach życia czasem bywa, miał
      za wysoki i ciągle wzrastający poziom bilirubiny we krwi.
      Będąc na oddziale noworodków miał bilirubinę zbijaną przy pomocy
      specjalnych lamp. Jednak mimo tego pani ordynator wypisała nas w
      piątek ze szpitala jakby wszystko było w porządku. Wcześniej miałam
      wrażenie jednak, że czegoś ode mnie chce (łapówki!?).
      Ponieważ przez weekend mój maluch robił się coraz bardziej żółty,
      to pojechałam do szpitala i na swój koszt zrobiłam mu badanie
      poziomu bilirubiny (przy dużej niechęci pani ordynator noworodków).
      Na moją logikę i przez analogię – jeśli zbijam intensywnie gorączkę
      Paracetamolem i nagle go odstawię, to gorączka może poważnie
      wzrosnąć, więc podobnie gdy przy wysokim poziomie bilirubiny
      odstawi się lampy, to poziom bilirubiny może rosnąć.
      I miałam rację - wynik który wyszedł wskazywał, że synowi groziło
      już uszkodzenie mózgu. Zostaliśmy przyjęci do szpitala – tym razem
      na oddział dziecięcy, a pani ordynator noworodków, która akurat
      miała tej nocy dyżur na oddziale dziecięcym, NADAL NA COŚ LICZYŁA,
      bo nie chciała mnie przyjąć z dzieckiem (kilkudniowym, które
      karmiłam) twierdząc, że nie ma miejsc, a miejsc było pod dostatkiem.
      Na szczęście oddział dziecięcy miał innego ordynatora.
      Mój mąż załamany, był gotowy płacić już każde pieniądze, żeby tylko
      ratowali nasze dziecko. Ale tam nie należało płacić – TO BYLI
      CAŁKIEM INNI LUDZIE – PRAWDZIWI LEKARZE. Oni by się chyba nawet
      obrazili na taką propozycję.
      Do dziś im jestem wdzięczna i do dziś przestrzegam przed panią
      ordynator noworodków. Lepiej dać jej w rękę – niech ma i nie
      wykończy dzieciaka.
    • Gość: B Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.08, 14:00
      Rodziłam na Brochowie. Od strony mamy wszystko było super! Ale te
      krowy, które zajmują się dziećmi, to pożal się Boże. One nawet
      chomikiem nie umiałyby się zająć! Niedouczone, nieudolne i wyjątkowo
      niesympatyczne!! Nigdy więcej nie dałabym takiej dotknąć mojego
      dziecka. "Cudowna dyplomowana pięgniarka" dopiero za 11 razem
      założyła dziecku wenflon. Do tego z komentarzem do czterodniowego
      maluszka: czego gębę drzesz?!
    • Gość: ula Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 15:52
      Niedouczone raszple na Brochowie nie potrafią pomóc matkom zaczynającym
      karmienie piersią. W razie kłopotów od razu pada - nic z tego karmienia nie
      będzie. Z lenistwa. Dopiero jak jednej nagadałam jaka to jest wspaniała i
      zaradna, poświęciła trochę czasu na nauczenie mojego dziecka ssania. I jakoś
      się dało. Dodatkowo przy samym porodzie było niemiło - rodziłam z mężem i nie za
      darmo, ale miałam wrażenie, że bardzo personelowi przeszkadzamy. I te otwarte
      drzwi przez które wiecznie ktoś właził... A'propos żółtaczki - kiedy zapytałam
      położną o poziom bilirubiny powiedziała... że nie może mi udzielić takiej
      informacji i żeby czekać na lekarza - na następny dzień!!! To komu jak nie matce
      można powiedzieć??? Tragedia!
      • mcmacpl Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami 17.06.08, 19:50
        >ale miałam wrażenie, że bardzo personelowi przeszkadzamy.
        To oczywiste. Służba zdrowia jest jedną z tych instytucji, która działa najlepiej jak już pozbędzie się wszystkich klientów...
      • Gość: Rd Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: 90.156.110.* 17.06.08, 23:28
        akurat byłem przy porodzie mojego maluszka na brochowie, pamiętam te lekcje jak
        trzymać maluszka, za główkę, jak myć .... w pierwszych sekundach życia maluszka
        wszystkie te zalecenia były pernamentnie łamane przez "staff" szpitalny. Kąpiel
        pod zlewem w bieżącej wodzie "pan potrzyma"... "pan nie zemdleje mi tu?"
        sąsiedzi rodzili w Trzebnicy, tylko że tam jak coś pójdzie nie tak, leci Rka z
        inkubatorem na Dyrekcyjną. Ale jak wszystko jest ok to szpital marzenie.
        • Gość: ello Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:08
          Nikt WAM nie kazał rodzić na Brochowie :) jakoś dziwię się że
          wiekszość kobiet pcha się by rodzić na Brochowie akurat :)
      • Gość: Aisha Re: Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 00:25
        To tylko w polsce taką odpowiedź otrzymasz, W niemcech byłam z moim
        maleństwem wielkrotnie w szpitalu i zawsze otrzymywałam natychmiast
        odpowiedź na moje pytania, o ile były już przysłane wyniki
    • Gość: aga Dolny Śląsk ma fatalną opiekę nad noworodkami IP: *.lanet.net.pl 23.12.08, 03:32
      Nie wiem, czy ktoś zwrócił uwagę na pomysł likwidacji porodówek w
      mniejszych miejscowościach. Mieszkam we Wrocławiu, rodziłam w
      Oławie - na całe szczęście mamy auto, więc mąż mógł dojeżdżać. Ale
      gdyby nie miał? Pewnie byśmy się jednak na tą Oławę nie
      zdecydowali...
      Pomijam jakość poszczególnych szpitali, podejście personelu, etc. -
      ale taka decyzja oznacza skazanie wielu kobiet na konieczność
      dojechania na porodówkę i z niej - a przecież nie każdy ma samochód!
      Nie wspominając o tym, że nie wierzę, żeby w tych "większych"
      miastach nagle poprawiło się chociażby wyżywienie - i tu jak biedna
      położnica nie ma wsparcia rodziny, to jest skazana na wałówkę wziętą
      z domu albo lekką głodówkę, bo porcje szpitalne zdecydowanie
      przeznaczone są dla osób na diecie, a nie matek karmiących...
Pełna wersja