KOTKA po wypadku POMÓŻCIE jej proszę!!!!!

IP: *.icenter.pl 22.09.03, 09:22
Nie piszę na grupę pl.rec.zwierzaki ani forum zwierzaki bo potrzebuję pomocy
osób, które nie mają
w domu kota a kochają futrzaki. W schronisku jest kotka po wypadku (złamana
miednica). Już się trochę rusza, podnosi się, trochę chodzi ale w schronisku
bardzo się pochorowała (wirusowe zapalenie górnych dróg oddechowych). To
bardzo
mądra i łagodna kotka. Nie proszę Was byście ją przygarneli na zawsze (choć
byłoby super) ale bardzo proszę by ktoś z Was zechciał dać jej dom na
tydzień,
dwa. Chodzi o to by kota wyprowadzić z choroby (leczenie bezpłatne ale trzeba
ją pewnie będzie zabierać codziennie na zastrzyk). Obiecuję, że docelowo
znajdę
jej dom, w tej chwili nie może mieć kontaktu z innymi kotami (choć w
schronisku
ma :( ) dla ludzi jej choroba jest zupełnie niegroźna. Ona w schronisku nie
przeżyje tego jestem pewna. Tam NIE MA ŻADNYCH SZANS na przeżycie bo nikt się
nią nie zajmie tak jak należy. Błagam pomóżcie tej kotce!!! Dajcie jej szanse
na przeżycie, dajcie jej na tydzień czy dwa troskliwą opiekę PROSZĘ
czas również jest tu bardzo ważny, najlepiej gdyby dziś już ktoś mógł ją
zabrać, w razie czego proszę o kontakt agaszab@op.pl
miki
    • emi_l Re: KOTKA po wypadku POMÓŻCIE jej proszę!!!!! 22.09.03, 12:14
      Mam poważny problem i prosze o pomoc - Ciebie MIki, furumowiczów, nie wiem,
      kogo jeszcze...
      W czwartek w zeszłym tygodniu wyciągnęłam na ulicy spod samochodu małego
      kocurka - ma około 2-3 miesięcy, jest po wypadku. Ma złamaną nogę i jutro rano
      o 9:00 jesteśmy umówieni w klinice na operację usunięcia przepukliny
      pourazowej - jest to ogromna gula wisząca przy brzuszku, którą jutro musza mu
      wyciąć. Przygarnęłam małego i miałam zamiar zostawić u siebie w domu. Dogadał
      się z moimi dwoma kotami, niestety nie toleruje mojego psa. Dlatego muszę
      znaleśc mu nowy dom. Byłam przekonana, że skoro jest taki mały, to się
      przyzwyczai... niestety to chyba niemożliwe. Na widok mojego psa budzi się w
      nim bestia.. pomimo tego, że jeszcze nie doszedł do siebie, kuśtyka i jest
      raczej słaby - jest w stanie poszatkować mu pysk pazurami na strzępy... Dlatego
      potrzebuje spokojnego domu, bez psa... A do schroniska go nie oddam, bo to
      chyba jeszcze bardziej zmniejszy jego szansę na znalezienie domu...
      Jesli chodzi o "Twoją" kotkę - to w tej chwili mam możliwość, żeby ją zabrać do
      domu na czas leczenia.( i tak kociarnia mi się z domu zrobiła...:)) Napisz mi
      maila ze szczegółami i jakoś się umówimy. Dzisiaj około 16:00 będę w schronisku
      tak poza tym .:)

      z kocim pozdrowieniem - emi :)
    • emi_l Re: KOTKA po wypadku POMÓŻCIE jej proszę!!!!! 22.09.03, 12:16
      ps. Oczywiście jesli chodzi o kotkę, to miałam na myśli osobne pomieszczenie w
      którym będzie przebywać. Jeśli nie znajdziesz niczego lepszego, to jestem w
      stanie pomóc tylko w taki sposób...

      Pozdrawiam, emi :)
      • Gość: miki Re: KOTKA po wypadku POMÓŻCIE jej proszę!!!!! IP: *.icenter.pl 22.09.03, 12:34
        EMI jesteś KOCHANA!!!!!!!!
        Tak bardzo zależy mi by ta kotka przeżyła a w schronisku nie ma szans. Właśnie
        tam się zaraziła bo złamanie się zrasta i pewnie bez problemu by wyszła z tego
        a teraz walczy o życie przez to wirusowe zapalenie. Ale czy będziesz miała jak
        wozić ją codziennie na ewentualne zastrzyki?? Dziś będę w schronisku ok 16:30
        będzie też koleżanka, która będzie robić kociakom zdjęcia.
        Postaram się zrobić wszystko by znaleźć dom temu Twojemu kociakowi. Coś
        wymyślimy.
        pozdr
        miki

        ps
        napisz do mnie maila na agaszab@op.pl
        • emi_l Re: KOTKA po wypadku POMÓŻCIE jej proszę!!!!! 22.09.03, 13:17
          W takim razie do zobaczenia dzisiaj w schronisku po 16:00 .

          Pozdrawiam - emi :)
    • wielki_czarownik Odbija wam z tymi kotami. 22.09.03, 14:53
      Co kilka dni wątek o kolejnym kocim inwalidzie któremu trzeba pomóc. Uśpić futrzaka i tyle, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć np. na domy dziecka.
      • emi_l Re: Odbija wam z tymi kotami. 22.09.03, 15:08
        Zaoszczędzone pieniądze przeznaczam np. na koty. To moja kasa. Przeszkadza Ci
        to?
        Jeśli nie interesują Cię wątki o kotach, to wcale nie musisz ich czytać - a
        swoje złote rady zachowaj dla siebie, jeśli nadal mają być w takim tonie, jak
        do tej pory.
      • Gość: lulek_czarny Re: Odbija wam z tymi kotami. IP: *.kogeneracja.com.pl 23.09.03, 10:36
        wielki_czarownik napisał:

        > Co kilka dni wątek o kolejnym kocim inwalidzie któremu trzeba pomóc. Uśpić
        futr
        > zaka i tyle, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć np. na domy dziecka.
        Nadal nie rozumiem skad przekonanie o wyzszosci dziecka nad kotem :-O
        A po wtore - czlowiek moze sie kontrolowac, zwierzak nie. Instynkt powoduje, ze
        zwierze sie rozmnaza w postepie geometrycznym - acz tylko w okreslonym czasie.
        W przeciwienstwie do czlowieka, ktory moze zawsze i wszedzie, a posiadajac
        wielki dar rozumnego myslenia czesto daje dowod, ze jest mu on zbedny. To jak
        sobie wyobrazasz, ze bedziemy chodzic po chalupach i panom klejnoty rodowe
        zawiazywac w supelek :-D

        Nie odbija nam, tylko kochamy zwierzeta, mamy swoje w domach, ale chcemy takze
        poswiecic swoj czas, sily i środki, zeby pomoc tym zwierzakom, ktore domow
        jeszcze nie maja.
        Przy okazji - ja nie przykladalam ... ekhmmm reki :P do splodzenia dzieci,
        ktore przebywaja w domach dziecka i nie widze powodu dla ktorego mam uznawac
        priorytet dziecka nad zwierzeciem. I jedno zywe i drugie zywe, i dziecko cierpi
        i kot czy pies takze ...

        • wielki_czarownik Dziecko a zwierze 23.09.03, 11:05
          Dziecko tym się różni od zwierzęcia, że posiada świadomość, więc jest wyższą formą życia.
          • Gość: lulek_czarny Re: Dziecko a zwierze IP: *.kogeneracja.com.pl 23.09.03, 13:18
            wielki_czarownik napisał:

            > Dziecko tym się różni od zwierzęcia, że posiada świadomość, więc jest wyższą
            fo
            > rmą życia.

            :_DDDD Ale to nie jest zaden argument zeby sie o nie bardziej troszczyc niz o
            nizsza forme zycia, tym bardziej, ze owa *nizsza* faktycznie bywa wyzsza
            zwazywszy, co z dzieci czasem wyrasta i niekoniecznie musialy miec trudne
            dziecinstwo w domu dziecka :P
            A kot to po prostu KOT w calym swoim majestacie :P Powiedz mu, ze jest nizsza
            forma zycia to dostanie ataku smiechu :_DDDD

            :* Pozdrawiam
            • wielki_czarownik Re: Dziecko a zwierze 23.09.03, 13:42
              Gość portalu: lulek_czarny napisał(a):


              >
              > :_DDDD Ale to nie jest zaden argument zeby sie o nie bardziej troszczyc niz o
              > nizsza forme zycia, tym bardziej, ze owa *nizsza* faktycznie bywa wyzsza
              > zwazywszy, co z dzieci czasem wyrasta i niekoniecznie musialy miec trudne
              > dziecinstwo w domu dziecka :P

              Właśnie dlatego powinniśmy bardziej troszczyć się o wyższe formy życia, gdyż zaniedbane dziecko kiedy podrośnie narobi więcej szkód niż 1000 zaniedbanych kotów.

              > A kot to po prostu KOT w calym swoim majestacie :P Powiedz mu, ze jest nizsza
              > forma zycia to dostanie ataku smiechu :_DDDD

              W majestacie? Jak futrzakowi sprzedam kopa to będzie zmykał razem z całym swoim majestatem gdzie pieprz rośnie.

              Pozdr.
              • Gość: lulek_czarny EOT w temacie dziecko vs. zwierzak IP: *.kogeneracja.com.pl 23.09.03, 13:52
                J>ak futrzakowi sprzedam kopa to będzie zmykał razem z całym swoim
                > majestatem gdzie pieprz rośnie.

                No tak, jesli Twoje dziecko bedzie mialo takie samo podejscie do zwierzakow jak
                Ty, to pozaluje kazdego grosika wydanego na domy dziecka i inne formy pomocy
                ludziom. Najwyrazniej nie trzeba sie chowac w domu dziecka zeby epatowac czyms
                podobnym jak prezentujesz. To bynajmniej nie swiadczy o tym, ze czlowiek jest
                wyzsza forma zycia - ewentualnie ... powiedzmy ... mozesz byc wyjatkiem
                potwierdzajacym regule.
                • wielki_czarownik A komentarz do reszty? /nt 23.09.03, 13:57
Pełna wersja