Aparat fotograficzny na rowerze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 22:15
Może ktoś mi pomoże rozwiązać pewien problem? Mam duży i ciężki aparat
fotograficzny, chciałbym go przymocować do roweru na dłuższe wycieczki,
jeździłem z nim na ramieniu, dało się wytrzymać, ale dostałem solidnej alergii
od paska. Nie wchodzi na bagażnik NA przednie koło, do torby na kierownicę
jest za ciężki (ponad 3 kg z jednym obiektywem). Idea jest taka, aby go móc
szybko wyciągnąć i uruchomić (no i żeby był bezpieczny... trochę kosztował),
stąd sakwy boczne odpadają. Ma ktoś może sprawdzone rozwiązanie.
    • Gość: Roman Re: Aparat fotograficzny na rowerze IP: *.korbank.pl 13.07.08, 22:29
      Chyba to nie jest dobry pomysł by drogi i ciężki aparat wozić na
      rowerze. Ja mam niezły kompakt, ale też mały problem jak go
      przewozić. Biorę go tylko na długie wyprawy. wtedy biorę też sakwę i
      zdawałoby się, że sprawa rozwiązana. Ale jest to niewydodne -
      zsiadać i rozpinać sakwę. Mocuję więc go na krótko paskiem od
      futerału (w futerale, rzecz jasna) na kierownicy - trochę jest z tym
      zachodu, ale tylko raz - przy zakładaniu. Gdy przewiduję, ze będę
      często pstrykał podczas jazdy chowam go w tylnej kieszeni kosulki.
      No ale to jest kompakt. W Twoim wypadku pozostaje chyba jedno
      rozwiązanie - plecak, chyba że masz alergię na niego (ja jestem
      przeciwnikiem plecaka na rowerze). Mój brat ma ciężką profesjonalną
      lustrzankę i dźwiga w górach te kilka kg (nmie jest rowerzystą lecz
      pieszym turystą), mówi że sie przyzwyczaił.
      • Gość: pete Re: Aparat fotograficzny na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:28
        Dziękuję. Z kompaktem nie ma problemu, też mam taki zaawansowany. Ale jakość
        zdjęć z lustrzanki jest jednak inna... Plecak na rowerze wydaje mi się bardzo
        złym rozwiązaniem, poza tym po kilku dniach pewnie będę miał alergię pod
        szelkami. Wcieranie kurzu swoje robi, już to przećwiczyłem z torbą z jedną szelką.
Pełna wersja