yanuss
18.07.08, 09:56
Niewiarygodne sa terminy, trzy lata juz mijaja od pierwszych doniesien. Moze
poczekajcie keszcze kilka, sprawa sie przedawni albo dziewczynka wydorosleje.
Czy polskie sady i prokuratury nie maja zadnych terminow wyznaczonych by nawet
proste sprawy nie przeciagac na dlugie lata ? Kto kontroluje i ocenia prace
takich wolnobieznych pracownikow?