pawel_zet
22.07.08, 08:41
Zwracam uwagę Czytelników na wywiad z panią minister Hall, który
ukazał się wczoraj:
wyborcza.pl/1,75515,5473702,Hall__Szkola_ma_wielkie_oczy.html
Wywiad to typowy bełkocik. Jak wiadomo, radni PO w wielu miastach (w
tym we Wrocławiu) wskutek źle rozumianej "oszczędności" likwidowali
masowo przedszkola, co doprowadziło do ogromnego deficytu miejsc w
tego typu placówkach. Chcąc zatuszować swoją niekompetencję, obecnie
działacze PO próbują przepchnąć na szczeblu centralnym pomysł
przeniesienia zerówek do podstawówek. Jak wiadomo, podstawówki
przyjmą dowolną liczbę dzieci. Co najwyżej zostanie wprowadzony
system zmianowy, a dzieci upchnie się w przepełnionych klasach. To,
że standard nauczania będzie marny, malutkie dzieci będą narażone na
ataki ze strony starszych kolegów i nie zostanie zapewniona im
opieka całodzienna, ma być problemem rodziców. W końcu bogatych
działaczy PO stać na prywatne szkoły. Jeśli chodzi o podstawówki
sytuacja wygląda źle również z tego powodu, że radni PO
szukali "oszczędności" również w przypadku podstawówek - we
Wrocławiu ich ignorancja i bezrozumne zacietrzewienie doprowadziły
przecież do podjęcia bezsensownej decyzji o likwidacji SP 60 (w tym
przypadku zostały zresztą prawdopodobnie wykorzystane wpływy radnych
PO na szczeblu centralnym, gdyż po sprzeciwie kuratorium i
kierownictwa MEN jeszcze za czasów rządów PiS, ostatecznie pani
minister Hall niespodziewanie wydała zgodę na tę likwidację). W
niektórych innych miastach jest jeszcze gorzej.
To, co mnie w tym wywiadzie rozczuliło, to nie tyle słodka
uśmiechnięta buziuchna pani Hall, ilustrująca tekst wywiadu, co
raczej następujące wypowiedzi:
KH: "...Reforma nie rozpoczyna się natychmiast, mamy ponad rok na
przygotowania. Samorządy wiedzą o tym też już od kilku miesięcy i
znam przykłady takich, które już mają świetnie urządzone sale dla
małych dzieci".
GW: "Gdzie jest tak dobrze poza niektórymi dzielnicami w Warszawie?"
KH: "Na przykład we Wrocławiu, ale i w innych mniejszych
miejscowościach".
Niech teraz każdy rodzic zweryfikuje wypowiedź pani Hall, jak to
świetnie wyglądają sale dla małych dzieci we wrocławskich
podstawówkach. Czy znacie jakieś przykłady? Bo moim zdaniem pani
minister Hall zwyczajnie ma nas za idiotów.