PKP - za krótkie składy i problem z palaczami.

28.07.08, 09:11
Bardzo często jeżdżę trasą Wrocław - Koszalin - Wrocław.
I za każdym razem przeżywam ten sam horror. Szczególnie teraz w wakacje.
Wczoraj wracałam z Koszalina "Gwarkiem" o 13. Pociąg jest ze Słupska do
Katowic. Już gdy dojechał do Koszalina był cały pełny. Cudem udało mi się
znaleźć wolne miejsce. Ludzie którzy wsiadali po mnie już tłoczyli się na
korytarzu. A wszystko przez zbyt krótki skład!! 4 wagony klasy 2 i 2wagony
klasy 1. Na korytarzu był taki ścisk, że nie dało się przejść do toalety. A z
każdą stacją ludzi przybywało.
Gdy dojechaliśmy do Poznania większość wysiadła. W moim przedziale zostały
4osoby. Wtedy właśnie usłyszeliśmy komunikat, iż do naszego składu zostaną
doczepione 3 dodatkowe wagony!! Choć ludzi już było znacznie mniej.
PKP w okresie wakacji powinna puszczać stale długie składy!!
W dodatku jak jedzie kolonia to już jest totalny horror.
W sobotę jadąc do Koszalina, po drodze skończyło mi się picie a było dość
duszno i gorąca a do Koszalina ponad 3godziny. Przez głośnik pan mówił że w
3przedziale 1wagonu znajduje się przedział barowy i można kupić napoje i
jedzenie. Więc z prawie końca składu zaczęłam iść po picie. Niestety, w
połowie znalazły się 2wagony kolonijne a przejście przez nie było niemożliwe
ze względu blokady drzwi!! Pewnie ze względu bezpieczeństwa. Dlaczego takich
wagonów nie umieszczają na końcu albo początku składu?? Tylko pośrodku?? I
dlaczego zazwyczaj skracają skład tymi wagonami zamiast doczepiać??
PKP ma chyba gdzieś swoich klientów.

Druga sprawa to palacze.
Za nic mają zakazy palenia. Ja jako osoba nie paląca zawsze wsiadam do wagonu
i przedziału dla nie palących. Niestety większość palaczy ma za nic zakaz
palenia. Wychodzą na korytarz i bez żenady palą!! Albo tłumnie udają się do
przedsionków!! W całym wagonie i przedziałach dla nie palących śmierdzi
papierosami.
A zwrócić takiemu uwagę to od razu się oburza i obraża!!
Tak jak raz miała. Wyszedł facet na korytarz stanął na przeciw mojego
przedziału otworzył okno i zaczął palić. Cały dym wpadał do mojego przedziału.
Więc wstaje i idę mu zwrócić uwagę, mówię że to jest wagon dla nie palących i
w całym obowiązuje zakaz palenia a on na to: "To gdzie ja mam ku.. palić?",
odpowiedziałam mu że może się przejść do wagonu obok dla palących a on: "Sama
se ku.. przejdź jak ci nie pasuje". Interwencja u konduktora nic nie dała,
jedynie konduktor powiedział mu, że ma iść palić do wagonu obok. Zero mandatu
za łamanie regulaminu!!!!!! A powinny być min. 500zł!!
A skoro palacz nie jest karany za palenie w wagonach dla nie palących to po co
w ogóle robić takie wagony i przedziały??

I to nie tylko ja tak mam, ale mój chłopak który jeździ z Koszalin - Wrocław -
Koszalin ma tak samo i na to samo się skarży.
    • Gość: niepalący palacze powinni podróżować tylko na dachu pociągu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.07.08, 10:34
      j.w.
      • Gość: palący Re: palacze powinni podróżować tylko na dachu poc IP: *.wroclaw.mm.pl 28.07.08, 11:56
        A tacy jak Ty powinni podróżować jedynie na odkrytych platformach do przewozu
        drewna żeby im powietrza świeżego nie zabrakło. Ja jak palę, to tylko w
        przedziale dla palących i z niepalącymi mam ten sam problem, co oni ze mną.
        Zawsze jakaś gnida wsiądzie do przedziału dla palących i jak tylko weźmie się
        zapalniczkę do ręki, już zaczyna kasłać jakby jej ktoś łeb do ogniska wsadził,
        albo bezczelnie wymaga zgaszenia papierosa. Czasem wsiądzie do takiego
        przedziału kobieta z dzieckiem bo nie ma miejsc w przedziałach dla niepalących i
        wtedy mam dwa wyjścia - albo palić w przedziale gdzie mi wolno, trując
        dzieciaka, albo wyjść na korytarz i zapalić w oknie.
        • pawel_zet Re: palacze powinni podróżować tylko na dachu poc 28.07.08, 12:14
          Jestem zwolennikiem wprowadzenia całkowitego zakazu palania w
          pociągach.
          • flying_jureczek Re: palacze powinni podróżować tylko na dachu poc 28.07.08, 15:23
            nie ma to jak wyrozumiali,tolerancyjni ludzie
            • confused.girl Re: palacze powinni podróżować tylko na dachu poc 29.07.08, 12:55
              flying_jureczek napisał:

              > nie ma to jak wyrozumiali,tolerancyjni ludzie

              To jest po prostu śmieszne i niedorzeczne, że palacze uważają się za
              dyskryminowaną część społeczeństwa. Jakbyś chlał do nieprzytomności i chodził
              nawalony po ulicy to miałabym to gdzieś, ba, nawet bym to TOLEROWAŁA, ale ja
              muszę wdychać ten syf, bo często nie mam wyboru, w mieście jest pełno palantów,
              którzy nie mogą zatrzymać się gdzieś z boku i zapalić tylko robią to w biegu i
              buchają tym świństwem w twarz przechodnich :|
        • dottka_wrocek Re: palacze powinni podróżować tylko na dachu poc 29.07.08, 08:16
          Drogi palaczu, ja też nie raz byłam zmuszona do jazdy w wagonach i przedziałach
          dla palaczy. I siadając na takim miejscu wiedziałam, że nie mam prawa żądać
          zgaszenia papierosów. Po kilku godzinach jazdy w takim przedziale nie dość ze
          miałam tępy ból głowy, załzawione oczy to jeszcze moje ubrania i włosy
          śmierdziały. Więc zawsze staram się ograniczać do minimum przebywanie w
          zadymionych pomieszczeniach.
          Następnym razem od razu osobie która wsiada zakomunikuj, że to przedział dla
          palących i będziesz w nim palił.

          Ty wybierasz wagon z przedziałem dla palących bo chcesz swobodnie palić.
          Ja wybieram wagon z przedziałem dla niepalących bo nie chce wydychać tego smrodu.
          Niestety prawda jest taka, iż palacze nie umieją uszanować decyzji innych. I w
          dodatku mówią, że są dyskryminowani!!
          Dyskryminowani to są niepalący!!
          Bo MUSZĄ wdychać wasz smród.
          Nie można przejść swobodnie po mieście bo co rusz można poczuć dym. Nie można
          wejść normalnie do kina czy centrum handlowego nie przebijając się wcześniej
          przez kłębiący się tłum palaczy.
          Puby i dyskoteki są przepełnione dymem!! A we Wrocławiu nie znam żadnego pubu
          czy dyskoteki z całkowitym zakazem palenia.
          Nawet na przystankach są zakazy palenia a palacze mają to gdzieś i palą sobie
          pod wiatą albo obok.
          Wszędzie tylko palacze i ich smród.
          Więc proszę mi nie pisać że palacze są dyskryminowani bo jedynymi poszkodowanymi
          są osoby nie palące.

          Twoim wyborem było trucie siebie, truj się we własnym domu.
          Moim wyborem było nie palenie.
          • Gość: palacz Re: palacze powinni podróżować tylko na dachu poc IP: *.wroclaw.mm.pl 30.07.08, 11:36
            Droga dottko.
            komunikowanie że ktoś wsiada z dzieckiem do przedziału dla palących nie ma
            większego sensu, bo najczęściej ludzie to po prostu robią z braku miejsc. Nie
            palę w takim przypadku w przedziale, nie mam sumienia dusić dziecka dymem.
            Dorosłych traktuje inaczej - jeżeli zdecydował się poświęcić swoje zdrowie żeby
            posadzić tyłek bo gdzie indziej nie było miejsca, to jego problem. Wiesz, ja się
            nie czuje dyskryminowany. Mam na uwadze że ludzie niepalący ciężko znoszą smród
            dymu. Przyznaje, palę bo się dawno temu nauczyłem palić, a brak odpowiedniej
            motywacji (zdrowy ze mnie chłop) nie pozwala mi się tego nałogu pozbyć.
            Sprzeciwiam się tylko jednemu - wieszaniu na mnie psów za to że dym tytoniowy
            jest szkodliwy i śmierdzi. Nie ja go wynalazłem, nie ja sprzedaje,a wypowiedzi
            na temat palaczy (ludzi) często mają charakter mocno obraźliwy.
            Tak więc proponuje czasem popatrzeć na palacza jak na człowieka, nie jak na wroga.
            Natomiast Twoje słowa o dyskryminacji niepalących uważam za przesadzone. Pojedź
            do Egiptu, tam dopiero zobaczysz co znaczy mieć w d... niepalących. W Polsce
            może faktycznie trochę się przegina z wolnością palenia (ja to mówię, palacz
            nałogowy), ale nie jest z tym tak tragicznie.
    • tomek854 Re: PKP - za krótkie składy i problem z palaczami 28.07.08, 12:10
      Nie może być! Kolej jednak się rozwija!

      Konduktor zgłosił, że jest za dużo pasażerów, to doczepili wagony ;-)

      Co prawda doczepili za późno, ale to tylko dlatego, że już było za późno żeby je
      doczepić wcześniej ;-)
      • map4 Re: PKP - za krótkie składy i problem z palaczami 29.07.08, 09:25
        tomek854 napisał:

        > Co prawda doczepili za późno, ale to tylko dlatego, że już było za późno żeby je
        > doczepić wcześniej ;-)

        Gdyby pociągi jeździły szybciej, to czas płynąłby w nich wolniej, czyli wagony
        można byłoby doczepić zanim konduktor z pociągu zgłosiłby na nie
        zapotrzebowanie. Podstawy fizyki pana Einsteina się kłaniają. Tomku, PKP jest
        winna, nie wykręcisz ich sianem :-)
    • Gość: Anka Re: PKP - za krótkie składy i problem z palaczami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 12:06
      To samo na trasie Lublin-Wrocław-Lublin, zawsze jest za krótki
      skład. Co do palaczy sie zgadzam, to zmora podczas podrózy PKP.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja