nie lubie tego aroganckiego dupka Dobrzyckiego

IP: 195.173.12.* 11.01.02, 12:50
Czytaliscie wywiad o XIV LO?

wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=636000&dzial=wrw010100

Jestem absolwentem i bardzo sobie chwale ale dyrektora nie moge scierpiec.
Ciagle awantury, terroryzowanie nauczycieli i uczniow. I ta jego arogancja...
Chociazby w tym wywiadzie:
"Jeśli nie ma sukcesów z uczniami wybitnymi, to może sprawdzić się w pracy z
przeciętnymi. Jeśli jednak nie radzi sobie nawet z tymi, to nie ma czego u nas
szukać. "

"Nawet z tymi"? To znaczy co? Druga kategoria uczniow? On ma swira na punkcie
olimpijczykow i prestizu szkoly a innych traktuje olewajaco.
Jako nauczyciel matematyki to tez nie jest rewelacyjny ale ego ma wielkosci
Palacu Kultury:
"Moim uczniem był np. Ludomir Newelski, który niedawno zdobył tzw. polskiego
Nobla w dziedzinie matematyki."

Ja mialem swoje przeboje z tym dziwnym panem ale nie bede sie za bardzo
rozwodzil. Moze ktos dorzuci swoje doswiadczenia? Niekoniecznie zle rzeczy,
moze tez cos dobrego?
    • Gość: hrabiaa Re: nie lubie tego aroganckiego dupka Dobrzyckiego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.01.02, 12:52
      Spotkaj się z nim i przekaż swą opinię.
      • Gość: ds Re: nie lubie tego aroganckiego dupka Dobrzyckiego IP: 195.173.12.* 11.01.02, 12:55
        > Spotkaj się z nim i przekaż swą opinię.

        Juz kiedys przekazalem
        malo co nie wylecialem ze szkoly ;-)
        • Gość: Bunia Re: nie lubie tego aroganckiego dupka Dobrzyckiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.02, 13:36
          W ogóle czy ilość olimipijczyków jest jedynym i najdoskonalzym miernikiem
          poziomu szkoły?
          • Gość: Jarosz Re: nie lubie tego aroganckiego dupka Dobrzyckiego IP: *.vogel.pl 11.01.02, 13:50
            Przeczytałem. Dobre sobie: "Bardzo długo nie mogliśmy znaleźć dobrego
            nauczyciela z języka polskiego i w tej dziedzinie nie osiągaliśmy sukcesów.
            Sytuacja zmieniła się, gdy 5 lat temu dołączył do nas dr Jerzy Biniewicz."

            To by oznaczało, że polskiego w "czternastce" uczyli sami abnegaci - oczywiście
            dopóki nie przyszedł Biniewicz. Szczegół, że ja - nie mający z XIV LO
            absolutnie nic wspólnego - jakoś wiele razy słyszałem mnóstwo dobrego o panu
            Stróżańskim. Ale widać w opinii Dobrzyckiego i on jest miernotą. Smutne.

            A pamiętacie z "Wyborczej" tytuł reportażu o XIV sprzed ładnych paru lat? Też
            znamienne: "Fabryka olimpijczyków".
            • Gość: tyrysek Re: nie lubie tego aroganckiego dupka Dobrzyckiego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.01.02, 11:03
              Gość portalu: Jarosz napisał(a):

              > Przeczytałem. Dobre sobie: "Bardzo długo nie mogliśmy znaleźć dobrego
              > nauczyciela z języka polskiego i w tej dziedzinie nie osiągaliśmy sukcesów.
              > Sytuacja zmieniła się, gdy 5 lat temu dołączył do nas dr Jerzy Biniewicz."
              >
              > To by oznaczało, że polskiego w "czternastce" uczyli sami abnegaci - oczywiście
              > dopóki nie przyszedł Biniewicz

              nie! ...moze sie zle wyrazil
              ale problem byl dokladnie z jednym nauczycielem
              pozostalym nie mozna nic zarzucic
    • Gość: mjs Re: nie lubie tego aroganckiego dupka Dobrzyckiego IP: *.wcss.wroc.pl 11.01.02, 13:52
      Gość portalu: ds napisał(a):

      > "Moim uczniem był np. Ludomir Newelski, który niedawno
      > zdobył tzw. polskiego Nobla w dziedzinie matematyki."

      Powiedzmy sobie szczerze, znajac poziom umyslowy
      Newelskiego, to on by sobie poradzil nawet gdyby go matmy
      uczyl zupelny ignorant w tej dziedzinie.
      Nie wnikajac w zaslugi omawianego w temacie.
    • Gość: a-b-s ja go tez nie lubie, a on chyba wie :) IP: 194.204.171.* 11.01.02, 20:23
      Ja sie obunoz podpisuje pod opinia ds.; skonczylam XIV, wspominam bardzo milo,
      w pewnej olimpiadzie mi nawet niezle poszlo, ale dyrektor Dobrzycki mi sie
      bardzo brzydko kojarzy; arogant, hipokryta i oportunista; do dzis mi sie
      niedobrze robi, jak przypomne sobie jego (nieczesty) usmiech – wyjatkowo mu to
      nie wychodzilo; ludzi faktycznie dzielil na olimpijczykow i matolkow – i a gdy
      ci drudzy jakims talentem albo inteligencja, albo nie daj boze osobowoscia sie
      wykazali, to sie mocno staral wytepic to dziwaczne zjawisko;
      uwaga na temat polonisty to mu wyjatkowo w w.w. wywiadzie nie wyszla –
      Krzysztof Strozanski to był PROFESOR pelna geba, i wielu bardzo wiele nauczyl
      co do tego, czy o znakomitosci szkoly swiadczy liczba olimpijczykow, finalistow
      etc, tez mam powazne watpliwosci; do dzis pamietam jednego takiego
      olimpijczyka, który nie dawal sobie rady ze wszystkim, co było nieolimpijskie i
      podejrzewam, ze tylko tymi olimpiadami przepychano go z klasy do klasy (zapewne
      z duza pomoca dyrektora)
      • Gość: em Re: ja go tez nie lubie, a on chyba wie :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.02, 22:20
        Cieszę się, że nie tylko mnie dotknęła wzmianka o wystarczająco dobrym
        poloniście. Jestem absowlentką XIV i moim wychowacą był właśnie polonista,
        profesor Stróżański - genialny człowiek, świetny pedagog, pasjonat. Za moich
        czasów dyrektor go gnębił na każdym kroku, podobnie jak całą naszą klasę (to
        była pierwsza z serii klas teatralnych). Profesor miał problemy z utrzymaniem
        założeń swojej autorskiej klasy - ponoć nie mieściła się w srtukturze szkoły.
        Zła opinia o nas nie przeszkadzała jednak dyrektorowi chwalić się naszymi
        osiągnięciami na zjazdach dyrektorów szkół olimpijskich...
        Też go nie lubiłam, wprowadzał zawsze nerwową atmosferę.
        Nie przeczę, że ten człowiek ma zasługi - mało jest szkół w Polsce, które mogą
        pochwalić się takimi wynikami i osiągnięciami. Pytanie tylko, w jakich
        warunkach się to wszystko rodzi? W jakiej atmosferze pracują nauczyciele i
        uczniowie? Kiedyś krążyła taka opinia, że połowa uczniów czternastki cierpi na
        chorobę wrzodową. Mój profesor przypłacił potyczki z "superdyrektorem" zawałem
        serca.
        • Gość: Zane Re: ja go tez nie lubie, a on chyba wie :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.02, 03:50
          A ja np. bardzo milo wspominam Dobrzyckiego. W czasie kiedy ja chodzilem do XIV
          L.O. (ksonczylem 4 lata temu) Dobrzycki zmienil nieco swoje podejscie i
          bardziej zwracal uwage na zachowania "spoleczne" swoich uczniow. Tak na prawde
          to on jest po prostu bardzo dobrym managerem a z mojej klasy biol-chem przez 4
          lata odpadly "tylko" 2 osoby. Bez jego pomocy chociaz lekcje z nim mialem,
          wymagajacy byl ale wsrod tych 2ch osob nie bylem:) Poza tym idac do tej szkoly
          wiedzialem jak bedzie (i nikt mnie nie zmuszal) a dzieki niemu prestiz
          pozostaje. Juz dawno wszystko by padlo gdyby nie on. To tez wezcie pod uwage:)
          • Gość: ds Re: ja go tez nie lubie, a on chyba wie :) IP: *.btinternet.com 12.01.02, 23:34
            No coz - gratuluje milych wrazen.
            Jednak ja uwazam, ze dobrym managerem to on nie jest - jest po prostu niezlym cwaniakiem ktory
            umiejetnie zmienil barwy jak trzeba bylo i dlatego pozostal na stanowisku. Bedac dyrektorem przez
            tyle lat czegos sie tez pewnie i nauczyl... Nie znam do konca kulisow konkursu na dyrektora (chyba cos z 8
            lat temu) ale wiem ze to nie byla do konca czysta sprawa - wiadomo bylo, ze wygra Dobrzycki - moze ktos
            wie cos wiecej? Tak samo byla kiedys jakas niezla afera ze sponsorowaniem Sparty Wroclaw... Tez
            niestety nie wiem jak to sie skonczylo ale Dobrzycki byl wtedy przez dlugi okres czasu na zwolnieniu.

            Szkola ma dobra slawe dzieki nauczycielom bo to oni ksztalca wybitnych. Z tego co pamietam Dobrzycki
            zadnych wybitnych nie ksztalcil a tylko lubil sie nimi chwalic. Do przygotowywania ludzi do olimpiad byl np.
            Kaluza. Ciekawe, ze w calym wywiadzie nie ma ani slowa o innych matematykach albo fizykach a jedynie
            polonista jest wymieniony z nazwiska. Oczywiscie polonista nie zagrozi "osobistej chwale" p.
            Dobrzyckiego bo XIV jest przede wszystkim znana z osiagniec w naukach scislych. Tak wiec jeszcze raz
            pan Ego.

            > Juz dawno wszystko by padlo gdyby nie on. To tez wezcie pod uwage:)

            Nie zgadzam sie. Jakby nie on to szkola mogla by byc jeszcze lepsza. A tak to ciagle tylko sie trabi o
            olimpijczykach. A moze jakies ciekawe wymiany zagraniczne? Fajne imprezy (jak np WYBRYK)?
            Promocja szkoly? A moze cos sie zmienilo? Ja slyszalem, ze XIV zaczyna podupadac - ostatnio jakas
            wielka nadzieja wroclawskiej matematyki wybrala III a nie XIV. To musial byc niezly cios dla pana D.

            Koncze bo pozno, czas spac :-)
            Czekam na konstruktywna polemike albo ciekawe fakty dot. p. D.
            • htym Re: ja go tez nie lubie, a on chyba wie :) 16.01.02, 10:02
              Gość portalu: ds napisał(a):

              > No coz - gratuluje milych wrazen.
              Dzieki.
              > Jednak ja uwazam, ze dobrym managerem to on nie jest - jest po prostu niezlym c
              > waniakiem ktory
              > umiejetnie zmienil barwy jak trzeba bylo i dlatego pozostal na stanowisku. Beda
              > c dyrektorem przez
              > tyle lat czegos sie tez pewnie i nauczyl... Nie znam do konca kulisow konkursu
              > na dyrektora (chyba cos z 8
              > lat temu) ale wiem ze to nie byla do konca czysta sprawa - wiadomo bylo, ze wyg
              > ra Dobrzycki - moze ktos
              > wie cos wiecej?
              To mnie akurat nie interesuje. Za to bardziej szkola, jej pozycja i to, komu to
              zawdziecza. A kto zatrudnial tych nauczycieli? Sprzataczka? Marek Lazniak? Nie.
              A. Dobrzycki. Cwaniak nie cwaniak, zakombinowal czy nie zwroc uwage, ze nadal xiv
              jest na 2 miejscu w Polsce. Moze masz racje i kto inny potrafilby zrobic to
              lepiej. Ale czemu zadna inna wroclawska szkola nie wyprzedza xiv? Wniosek nasuwa
              sie sam. Dlatego, ze nie ma lepszego dyrektora.
              Tak samo byla kiedys jakas niezla afera ze sponsorowaniem Spart
              > y Wroclaw... Tez
              > niestety nie wiem jak to sie skonczylo ale Dobrzycki byl wtedy przez dlugi okre
              > s czasu na zwolnieniu.
              > I to tez dla mnie nie jest interesujace. Jakby dokladnie pogrzebac rozne rzeczy
              mozna znalezc.
              > Szkola ma dobra slawe dzieki nauczycielom bo to oni ksztalca wybitnych. Z tego
              > co pamietam Dobrzycki
              > zadnych wybitnych nie ksztalcil a tylko lubil sie nimi chwalic. Do przygotowywa
              > nia ludzi do olimpiad byl np.
              > Kaluza.
              No i znow. A kto ich zatrudnial?
              Ciekawe, ze w calym wywiadzie nie ma ani slowa o innych matematykach a
              > lbo fizykach a jedynie
              > polonista jest wymieniony z nazwiska.
              Byl wymieniony na zasadzie kontrastu. Dlatego, ze xiv byla znana do tej pory
              tylko z matematykow, fizykow i chemikow. Slyszales o jakims powaznym olimpijczyku
              z polskiego? Ja nie.
              Oczywiscie polonista nie zagrozi "osobist
              > ej chwale" p.
              > Dobrzyckiego bo XIV jest przede wszystkim znana z osiagniec w naukach scislych.
              I wlasnie sam sobie odpowiedziales. To teraz juz jest znana tez z osiagniec z
              polskiego. A chwala Dobrzyckiego? Nie badz naiwny. Znasz wszystkich ludzi, ktorzy
              pracuja na chwale np. polskich pilkarzy? Trener, prezes i to wszystko. A
              zapewniam cie, ze murzynow do roboty jest duzo wiecej.
              > Tak wiec jeszcze raz
              > pan Ego.
              >
              > > Juz dawno wszystko by padlo gdyby nie on. To tez wezcie pod uwage:)
              >
              > Nie zgadzam sie. Jakby nie on to szkola mogla by byc jeszcze lepsza. A tak to c
              > iagle tylko sie trabi o
              > olimpijczykach. A moze jakies ciekawe wymiany zagraniczne? Fajne imprezy (jak n
              > p WYBRYK)?
              > Promocja szkoly? A moze cos sie zmienilo? Ja slyszalem, ze XIV zaczyna podupada
              > c - ostatnio jakas
              > wielka nadzieja wroclawskiej matematyki wybrala III a nie XIV. To musial byc ni
              > ezly cios dla pana D.
              > Jedna nadzieja wiosny nie czyni a jeden olimpijczyk z matematyki nie wygra
              rankingu szkol. Powinienes o tym wiedziec.
              > Koncze bo pozno, czas spac :-)
              > Czekam na konstruktywna polemike albo ciekawe fakty dot. p. D.
              Faktow nie bedzie a polemika...prosze bardzo.
              Pa
        • Gość: gy Re: ja go tez nie lubie, a on chyba wie :) IP: *.enh.org 13.01.02, 00:20
          Strozanski mial zawal?
        • Gość: absolwen Re: ja go tez nie lubie, a on chyba wie :) IP: *.wroc.gazeta.pl 28.01.02, 15:36
          Byłem przerażony, kiedy przeczytałem słowa o czternastkowych polonistach. Jak
          mozna dyskredytować tak wspaniałego profesora jak Krzysztof Stróżański.
          Zawdzięczam mu bardzo wiele, zainteresowanie literatura i teatrem, wrażliwość,
          patrząc wstecz - kawal zycia mi ukierunkowal. Swietny polonista, inspirujący,
          inteligentny, energia chodząca. Swoje zaangażowanie przypłacił zawałem, to
          prawda. Ech, szkoda gadać, to temat na kilkugodzinne opowiadanie. Zawsze był
          ignorowany przez dyrektora, tak jak teraz.
          Niech żyje KLASA TEATRALNA (pierwsza, ale w szczególności DRUGA)!
    • Gość: mauser Re: nie lubie tego aroganckiego dupka Dobrzyckiego IP: *.enh.org 12.01.02, 21:39
      Dobrzycki is a joke. Czerwony pajak a potem choragiewka. Antyprzyklad
      wychowawczy.
    • Gość: lidia Re: nie lubie tego aroganckiego dupka Dobrzyckiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.02, 13:04
      Ja akurat kończyłam piątke w tym roku, kiedy moja szkola byla trzecia w kraju pod wzgledem liczby
      olimpijczykow. I co z tego? Nic. To byl raczej przypadek. Ale za moich czasow do XIV szli ci, ktorzy byli
      wasko uzdolnieni i chcieli doskonalic sie w jednej dziedzinie, a do piatki ci, ktorym zalezalo na tzw.
      wiedzy ogolnej. Nie wiem, czy cos sie zmienilo od tamtego czasu. Ale swoja droga takie wypowiedzi o
      swoich naczycielach swiadcza o kompletnym braku klasy
      • Gość: bromden Re: nie lubie tego aroganckiego dupka Dobrzyckiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.02, 13:38
        > za moich czasow do XIV szli ci, ktorzy byli
        > wasko uzdolnieni i chcieli doskonalic sie w jednej dziedzinie, a do piatki ci,
        > ktorym zalezalo na tzw. wiedzy ogolnej.

        to mnie rozsmieszylo, na postawie jak licznej proby uogolnilas?

        > a takie wypowiedzi o
        > swoich naczycielach swiadcza o kompletnym braku klasy

        to tez mnie rozsmieszylo,
        mamy chwalic swoich nauczycieli lub milczec, chocby byli najwiekszymi kanaliami?
        to sa tacy sami ludzie, jak my, i mamy prawo ich oceniac i wypowiadac swoje
        opinie o nich,

        droga lidio, jako absolwent xiv, mam zwyczaj zastanawiac sie zanim cos powiem lub
        napisze, czy w v was tego nie uczyli?

        potwierdzam zla fame otaczajaca dyrektora dobrzyckiego,
        na pewno mial wklad w budowe pozycji xiv, ale kiedy ja chodzilem do tego liceum
        (92-96), to traktowal je, jak swoj prywatny folwark, faworyzowal swoich pupilkow
        i byl nieprzyjemny dla tych, ktorych nie lubil, co swiadczy o jego ograniczonosci
        • Gość: tyrysek Re: nie lubie tego aroganckiego dupka Dobrzyckiego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.01.02, 19:19
          Widze, ze wszyscy mamy bardzo podobne odczucia...
          Problem z polonista odczulam na wlasnej skorze, a na maturze przekonalam sie,
          ze w tej szkole byli tez swietni polonisci. Szkoda, ze tak pozno.
          Olimpijczykow mielismy kilku. Zasluga dyrektora taka, ze "zwabil" ich do jednej
          szkoly.
          To, za co jestem mu wdzieczna to 6 godz. angielskiego tygodniowo.
          Ale zajecia na 7:10 to byl koszmar tych czterech lat ;-))
          Tak sie tez dziwnie sklada, ze najmilej wspominam i najwiecej zawdzieczam
          (przygotowanie do egzaminu na studia) tym nauczycielom, ktorzy nigdy nie byli z
          dyrektorem w najlepszych stosunkach.
    • Gość: ds I znowu arogancja... IP: 194.203.201.* 28.01.02, 10:45
      Moze jestem nudny z tym tematem ale wlasnie ukazal sie kolejny artykul o XIV:

      wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=666153&dzial=wrw010100

      I niech mi nikt teraz nie mowi, ze jest on "dobrym managerem". Po prostu traktuje szkole jak
      swoj prywatny folwark:

      "- Wiekszosc nauczycieli i rodziców przyjela to spokojnie - twierdzi z kolei Aleksander
      Dobrzycki. - Zaufali mi.

      Innego zdania jest wicedyrektor Janusz Skiba: - Rada pedagogiczna prawie jednoglosnie
      opowiedziala sie przeciwko przeniesieniu - mówi. - Obawiamy sie, ze szkola straci
      niezaleznosc i tozsamosc. Nie wiem, jakie sa motywy wladz w tej sprawie. Trzeba
      zrozumiec i docenic nasza specyfike. Czy miasta naprawde nie stac na stworzenie tej
      szkole
      optymalnych warunków? W koncu promujemy Wroclaw i ksztalcimy zdolna mlodziez."

      Kolejny przyklad, ze p. D robi co mu sie zywnie podoba nie pytajac sie nikogo o zdanie. A z
      drugiej strony dziwi mnie, ze zgodzil sie na ta przeprowadzke... W koncu dla niego ta
      szkola to pewnie cale jego zycie. A po polaczeniu z Szkola Zeglugi i przeniesieniu na
      peryferie NA PEWNO straci ona chociaz czesc swojego prestizu. Dlaczego wiec on sie na
      to zgodzil? Moze jakis dziennikarz powinien w tym troche pogrzebac...
      • Gość: tyrysek Re: I znowu arogancja... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 11:27
        "Rodzice martwią się też, że szkoła zostanie zepchnięta na peryferia miasta.
        Pogorszy się dojazd. - Wiemy, że ta dzielnica (Psie Pole) nie cieszy się dobrą
        sławą - mówi jeden z ojców. - Są tam napady, kradzieże. Zajęcia w "czternastce"
        zaczynają się często już o 7 rano i kończą późnym wieczorem. Boję się o swoje
        dziecko. Jak będzie stamtąd wracać?"

        w tej kwestii proponuje zorganizowac spotkanie z bylymi uczniami podstawowki na
        Zaciszu, obecnie uczacymi sie w gimnazjum przy Zegludze

        jesli chodzi o poloczenie, tez sadze, ze wymieszanie czternastkowych geniuszy z
        przecietnymi uczniami Zeglugi nie podniesie "prestizu" XIVlo
        poza tym "kto z kim przestaje, taki sie staje", trzeba wiec bedzie polozyc
        szczegolny nacisk na zajecia wychowawcze, ktore pomoga uczniom czternastki
        zachowac swa odrebnosc i unikatowosc
        • Gość: mjs Re: I znowu arogancja... IP: 217.97.163.* 28.01.02, 12:42
          > poza tym "kto z kim przestaje, taki sie staje", trzeba
          wiec bedzie polozyc
          > szczegolny nacisk na zajecia wychowawcze, ktore pomoga
          uczniom czternastki
          > zachowac swa odrebnosc i unikatowosc

          To uczniowie czternastki sa tacy unikatowi?
          Moze ich wszystkich trzeba w kloszach trzymac?
          Wybacz, ale statystyczny uczen XIV LO nie rozni sie
          niczym od ucznia kazdego innego liceum.

          Znam wielu ludzi po XIV LO, sa wsrod nich bardzo zdolni,
          wybijajacy sie na tle ogolu i jest masa przecietniakow, a
          czesto majacych o sobie nieco za wysokie mniemanie.
          • Gość: tyrysek Re: I znowu arogancja... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 12:48
            z wypowiedzi i dyrektora, i nauczycieli wynika, ze po prostu boja sie
            polaczenia ze slabsza szkola
            • Gość: mjs Re: I znowu arogancja... IP: 217.97.163.* 28.01.02, 13:10
              Gość portalu: tyrysek napisał(a):

              > z wypowiedzi i dyrektora, i nauczycieli wynika, ze po
              prostu boja sie
              > polaczenia ze slabsza szkola

              Fakt faktem, polaczyc ogolniak z technikum/zawodowka to
              dosc smialy pomysl i raczej nie wyniknie z niego za wiele
              dobrego.
              Tylko nie robmy z uczniow XIV jakichs dzieci specjalnej
              troski, ze niby oni tacy wspaniali, ze chuchac tylko na
              nich trzeba.
            • Gość: ds Re: I znowu arogancja... IP: 194.203.201.* 28.01.02, 13:18
              > z wypowiedzi i dyrektora, i nauczycieli wynika, ze po prostu boja sie
              > polaczenia ze slabsza szkola

              Chwileczke, chwileczke - z artykulu wynika, ze to tylko nauczyciele boja sie sie przenosin,
              polaczenia ze slabsza szkola, utrata prestizu - czegos nad czym pracowali przez wiele lat.
              P. Dobrzycki nie obawia sie niczego, nie liczy sie z opinia rady pedagogicznej ani rodzicow i
              najpierw wszystkich uspokajal, ze to tylko plany na przyszlosc a teraz usiluje wmowic, ze na
              Psim Polu bedzie lepiej...
              A np. co bedzie z roznymi zajeciami dla uczniow na Politechnice (za moich czasu byly takie dla
              "wybitnych" - nie wiem czy jeszcze sa). Ze Szczytnickiej na Politechnike jest kawaleczek, a z
              Psiego Pola....
              Tak samo z siecia interenetowa - ciekawe ile szkol ma swiatlowodowe lacza... XIV juz nie
              bedzie miala...
              I w ogole nie wiem dlaczego ten "wspanialy manager" nie walczy o to co "zbudowal" przez
              ostatnie 20+ lat... Rozumiem przenosiny ale nie polaczenie z inna szkola, redukcje kadry, itp...
              A moze to dobra okazja do czystki?
              Moze nauczyciele w czternastce zaczeli byc sliniejsi (p. wypowiedz J. Skiby) i zagrazaja p. D? A
              przy przeprowadzce mozna pozbyc sie niewygodnych i wybrac nowych - najlepiej potulnych i
              wdziecznych, ze beda pracowac w szkole z takim prestizem...
              Moze ktos zna jakiegos obecnego nauczyciela z XIV ktory cos o tym wie?
              • Gość: ds Re: I znowu arogancja... IP: 194.203.201.* 28.01.02, 13:21
                Przyszedl mi do glowy jeszcze jeden potencjalny powod dla ktorego p. D moze chciec tych
                przenosin (wbrew wszystkiemu):
                Przenosiny -> wieksza szkola (to mam byc Zespol szkol, tak?) -> wiecej uczniow -> wyzsze
                stanowisko (dyrektor zespolu szkol) -> wiecej wladzy + wiecej pieniedzy

                Hmm....
              • Gość: mjs Re: I znowu arogancja... IP: 217.97.163.* 28.01.02, 13:32
                Gość portalu: ds napisał(a):

                > Tak samo z siecia interenetowa - ciekawe ile szkol ma
                swiatlowodowe lacza...

                A mozesz wytlumaczyc, po co w szkole sredniej jakies
                wspaniale lacza internetowe?
                To ze maja, to dobrze i glupio, ze maja to stracic, ale
                w ogole internet jak i informatyka w szkole sredniej (po
                reformie) nie sa potrzebne.
                • Gość: ds Re: I znowu arogancja... IP: 194.203.201.* 28.01.02, 13:39
                  > A mozesz wytlumaczyc, po co w szkole sredniej jakies
                  > wspaniale lacza internetowe?
                  > To ze maja, to dobrze i glupio, ze maja to stracic, ale
                  > w ogole internet jak i informatyka w szkole sredniej (po
                  > reformie) nie sa potrzebne.

                  XIV ma specjalizowane klasy informatyczne. Wydaje mi sie, ze nie wiesz do konca o czym
                  mowisz. Mozliwe, ze gdyby nie informatyka w XIV to ja nie mialbym teraz pracy jaka mam bo nie
                  mialbym zadnego doswiadczenia. Dzieki informatyce w szkole sredniej moglem zaczac
                  pracowac w zawodzie juz na I roku studiow.
                  A zreszta nie chodzi tu tylko o informatyke - INTERNET JEST POTRZEBNY KAZDEMU (Nawet
                  5-letnim dzieciom). Kazdy powinien umiec znalezc tam interesujace go informacje. Uwazam,
                  ze internet powinien byc w kazdej podstawowce a co dopiero w szkolach srednich...
                  Ech...
                  • Gość: mjs Re: I znowu arogancja... IP: 217.97.163.* 28.01.02, 13:55
                    Gość portalu: ds napisał(a):

                    > Mozliwe, ze gdyby nie informatyka w XIV to ja nie
                    > mialbym teraz pracy jaka mam bo nie mialbym zadnego
                    > doswiadczenia. Dzieki informatyce w szkole sredniej
                    > moglem zaczac pracowac w zawodzie juz na I roku
                    > studiow.

                    A czego Cie nauczono, jesli mozna spytac,
                    i po co poszedles na studia, skoro juz po szkole sredniej
                    miales szeroka wiedze w rzeczonej dziedzinie?

                    > A zreszta nie chodzi tu tylko o informatyke - INTERNET
                    > JEST POTRZEBNY KAZDEMU ( Nawet 5-letnim dzieciom).
                    > Kazdy powinien umiec znalezc tam interesujace go
                    > informacje. Uwazam, ze internet powinien byc w kazdej
                    > podstawowce a co dopiero w szkolach srednich.

                    W podstawowce, gimnazjum jak najbardziej, a w szkole
                    sredniej po co?

                    Po to aby uczyc sie szukac informacji?
                    > Ech...
                    Och...;-)
                    • Gość: ds Re: I znowu arogancja... IP: 194.203.201.* 28.01.02, 14:03
                      > A czego Cie nauczono, jesli mozna spytac,

                      Wielu rzeczy - przede wszystkim bardzo solidnych podstaw.

                      > i po co poszedles na studia, skoro juz po szkole sredniej
                      > miales szeroka wiedze w rzeczonej dziedzinie?

                      A po co polonista idzie na studia. Przeciez juz po trzech klasach podstawowki umie pisac i
                      czytac, nie?
                      Proponuje zastanowic sie nad takim zdaniem: "Czlowiek cale zycie sie uczy"

                      > W podstawowce, gimnazjum jak najbardziej, a w szkole
                      > sredniej po co?

                      Tego argumentu nie rozumiem... Znaczy co, po podstawowce juz wszystkie informacje masz
                      w glowce? I w ogolniaku je tylko odtwarzasz na rozne sposoby?
                      Internet to jest narzedzie (jak mlotek, ksiazka albo biurko) - ale jest to tez teraz jedno z
                      najbardziej uzytecznych narzedzi. I im wiece wiesz tym bardziej kreatywnie potrafisz je
                      wykorzystywac. Koniec.

                      > Po to aby uczyc sie szukac informacji?
                      ???
                      Patrz wyzej.
                      • Gość: mjs Re: I znowu arogancja... IP: 217.97.163.* 28.01.02, 14:19
                        Gość portalu: ds napisał(a):

                        > A po co polonista idzie na studia. Przeciez juz po
                        > trzech klasach podstawowki umie pisac i czytac, nie?

                        Ale po trzech klasach podstwowki nie idzie "pracowac w
                        zawodzie".
                        Jednak faktem jest, ze w zawodzie informatyka w
                        przecietniej (czyt. w zdecydowanej wiekszosci) polskiej
                        firmie nie trzeba jakiejs skomplikowanej wiedzy i kazdy,
                        nawet w podstawowce moze byc dobrym pracownikiem (gdyby
                        mial czas).

                        > Tego argumentu nie rozumiem... Znaczy co, po
                        podstawowce juz wszystkie informacje masz w glowce?
                        > I w ogolniaku je tylko odtwarzasz na rozne sposoby?
                        > Internet to jest narzedzie (jak mlotek, ksiazka albo
                        > biurko) - ale jest to tez teraz jedno z najbardziej
                        > uzytecznych narzedzi. I im wiece wiesz tym bardziej
                        > kreatywnie potrafisz je wykorzystywac. Koniec.
                        >
                        A moze znasz jakis przyklad na wykorzystanie internetu
                        (wazne - jako najlepszego narzedzia z dostepnych) w
                        procesie edukacyjnym w szkole sredniej?
                        • Gość: ds Re: I znowu arogancja... IP: 194.203.201.* 28.01.02, 15:06
                          > Ale po trzech klasach podstwowki nie idzie "pracowac w
                          > zawodzie".
                          > Jednak faktem jest, ze w zawodzie informatyka w
                          > przecietniej (czyt. w zdecydowanej wiekszosci) polskiej
                          > firmie nie trzeba jakiejs skomplikowanej wiedzy i kazdy,
                          > nawet w podstawowce moze byc dobrym pracownikiem (gdyby
                          > mial czas).

                          [NC]
                          Chyba nie jestes informatykiem.

                          > A moze znasz jakis przyklad na wykorzystanie internetu
                          > (wazne - jako najlepszego narzedzia z dostepnych) w
                          > procesie edukacyjnym w szkole sredniej?

                          Jezeli chodzi ci o wykorzystanie go "w trakcie lekcji" to akurat uwazam, ze na lekcjach nie
                          zwiazanych z informatyka nie jest konieczny. Na informatyce jest niezbedny! Oczywiscie jezeli
                          mowimy o prawdziwej informatyce a nie o nauce obslugi Worda i Excela.
                          Natomiast jezeli chodzi o poszukiwanie danych i informacji do wypracowan, rozprawek, itp na
                          rozne tematy to internet potrzebny jest w kazdym procesie edukacyjnym i w kazdym
                          przedmiocie (nie tylko w szkole - takze w pracy).
                          Mam nadzieje, ze chociaz w tym sie zgadzamy.
                          • Gość: mjs Re: I znowu arogancja... IP: 217.97.163.* 29.01.02, 09:06
                            Gość portalu: ds napisał(a):

                            >Na informatyce jest niezbedny! Oczywiscie jezeli
                            > mowimy o prawdziwej informatyce a nie o nauce obslugi
                            > Worda i Excela.

                            Do prawdziwej informatyki (ang. computer science a nie
                            informatics) potrzebna jest wylacznie kartka papieru i
                            olowek.

                            > Natomiast jezeli chodzi o poszukiwanie danych i
                            informacji do wypracowan, rozprawek, itp na
                            > rozne tematy to internet potrzebny jest w kazdym
                            > procesie edukacyjnym i w kazdym
                            > przedmiocie (nie tylko w szkole - takze w pracy).
                            > Mam nadzieje, ze chociaz w tym sie zgadzamy.

                            W pewnym sensie tak. Przydatny, a nie potrzebny, to raz
                            (a i nie zawsze). Sa jednak lepsze zrodla informacji.
                            I o tym pisze. Nie oszukujmy sie, szkolnictwo nie ma za
                            wiele pieniedzy. Niestety wydaja te pieniadze na
                            internet, ktory co najwyzej moze wzbudzic podniecenie
                            dzieciakow i rodzicow (przeciwko przniesieniu XIV
                            wysuwane sa trzy argumenty: daleko, budynek kiepski i
                            internetu nie bedzie). Zamiast wyposazyc sie w niezlej
                            jakosci pomoce naukowe, placi sie za internet, ktory tym
                            pomocom nigdy nie dorowna (przynajmniej przy obecnej
                            szerokosci pasma).
                      • Gość: tyrysek Re: I znowu arogancja... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 14:21
                        nie wiem dokladnie, jak jest teraz
                        ja nie mialam ani jednej lekcji z informatyki (zaproponowano nam dodatkowe 2
                        godz po 8 godz. lekcji od 7:10, wiec chetnych nie bylo wielu)
                        chodzilismy natomiast regularnie na zajecia z chemii na uniwerek, ktory byl za
                        plotem...
    • Gość: ds Re: nie lubie tego aroganckiego dupka Dobrzyckiego IP: 194.203.201.* 08.02.02, 14:41
      A wyciagne ten watek - moze ktos cos ciekawego doda...
      • janek.p Ja tez go wyciagne. 25.02.02, 05:35
        Pamietam go ze stanu wojennego, gdy szalal po szkole z Majskim i Sankowskim i
        gdy wyrzucili p. prof. Wos, moja ulubiona polonistke.
        • Gość: Brutus Re: Temat archiwalny IP: 193.28.0.* 03.02.15, 08:57
          Ciekawie czytało się te powyższe wpisy na forum sprzed 13 lat, szczególnie że kiedyś było się w tym "młynie", którego dotyczą posty forum... Jak pokazała historia, dyr. Dobrzycki skończył karierę zawodową głośną aferą, w końcu już na emeryturze zmarł...Szkoła funkcjonuje w nowej lokalizacji z nowym dyrektorem na ciągle wysokim poziomie, ostatnio II miejsce w Polsce, większość jest podobno zadowolona....A prof. Stróżański dyrektoruje amatorskiemu (choć ze sporymi osiągnięciami) teatrowi, traktując swoje zajęcie bardziej jako pasję niż zatrudnienie, ciesząc się zaufaniem swoich obecnych współpracowników i byłych uczniów XIV LO
          ....I życie toczy się dalej
Pełna wersja