Gość: macko@tlen.pl
IP: *.media4.pl / 10.2.1.*
03.10.03, 21:54
To prawda, że moment Festiwalu nie jest najciekawszy... Nie
jest to jednak wina mniejszości. Poza tym z tego, co wiem,
mniejszość niemiecka w polsce nie zajęła wyraźnego stanowiska.
Nie należy więc jej kojarzyć w kontekście dyskusji o Centrum.
Bardzo dobrze, że taki festiwal się odbędzie. Prawdą jest to co
powiedział redaktor Miś, że inne mniejszości również mają swoje
festiwale i nikt nie robi z tego powodu problemów. A przecież
nie tylko mniejszość niemiecka w Polsce jest uwikłana w
funkcjonowanie stereotypów o charakterze pejoratywnym Podobnie
sprawa się ma zna przykład z Ukraińcami. Gazeta prowdzona przez
redaktora Misia ma zazyczaj charakter "poprawny politycnie",
czasami jednak można się natknąć na artykuł budzący pewne
wątpliwości. Czytałem na przykład artykuł o tym, że Polacy
kradną. Ten stereotyp, jak i inne, z czegoś wynika. Zdarzaja
się kradzieże, ale twierdzenie, że Polacy okradają Niemców,
powinno być pozbawione znamion narodowości. Albo możnaby
przynajmniej powiedzieć, że "niektórzy Polacy". Powiedzenie,
że "Polacy.." itd. daje nam do zrozumienia, że Polacy w ogóle
kradną "jak jeden mąż". Ja nie okradam ani Niemców a Polaków. A
ci, co kradną, nie kierują się chyba pobudkami
narodowościowymi. Jeśli chodzi ogólnie o stosunki mniejszość-
większość, należy pamętać, a czego dowodem są przedfestiwalowe
obawy, że potrzebne jest tutaj wiele ostrożności, żeby nie
zniszczyć tego, co zostało już osiągnięte. Niestety taka
dyskusja, jaką rozpętała pani Steinbach, rzutuje na wiele
innych, również związanych z mniejszościami. Dzieje się tak,
ponieważ ludzie myślą na skróty. Jest to nieuniknione. Dlatego
stosunki mniejszość-większość wymagają wzajemnego szacunku,
otwartości i ostrożności. Ja jestem dobrej myśli i kibicuję
temu festiwalowi.
macko@tlen.pl