cuffed 21.08.08, 05:40 No to niech chirurg operuje we Wrocku. Jaki problem? Powietrze w Polanicy lepsze ,ale chirurg leczy skalpelem. A ,ten taki sam we Wrocku i w Polanicy. Dzieci nie powinny cierpiec z powodu niezdecydowania doroslych. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gfer Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 07:47 Nie ma to zatrudnic - zaplacic ile chce. Dzieci nie moga czekac z powodu durnoty ludzi doroslych i z powodu pieniedzy, o ktorych istnieniu male dziecko jeszcze nie ma pojecia. jak to mozliwe by w kraju cywilizowanym opieka medyczna nie byla zapewniona nawet dla najmlodszych, ktorzy jej potrzebuja w scisle okreslonym czasie??? Przeciez to sie kwalifikuje pod "zmuszenie do utraty zdrowia" i swiadome narazanie na klopoty zdrowotne. Czy ktos w koncu sie tym zajmie, czy dalej bedziemy wszyscy cichutko siedziec???? Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci 21.08.08, 08:07 paranoja przez chciwość lekarzy cierpią małe dzieci. Lekarze powinni wreszcie zrozumieć, że lekarzem nie zostaje się po to żeby się dorabiać kokosów tylko po to żeby służyć Narodowi Polskiemu. Czyli lekarz powinien zarabiać minimalną krajową, bo każda złotówka wydana na pensję lekarza oznacza że złotówka ta została zabrana pacjentom. Odpowiedz Link Zgłoś
plxpl Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci 21.08.08, 08:24 Panie bolszewik, z takimi hasłami to sam pan się zrzeknij większości swojego wynagrodzenia "żeby służyć Narodowi Polskiemu". Lekarze powinni zarabiać 10 x średnia krajowa - nie byłoby problemów z ich brakiem. To są ludzie, którzy przez większość życia harują, żeby umieć to, co umieją i móc udźwignąć ogromną odpowiedzialność. A pieniądze są zabierane pacjentom w ten sam sposób, jak zabiera je klientom pani z warzywniaka. Pacjent PŁACI za usługę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gtrew Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 08:44 i owszem powinni zarabiac dobrze (ale nie 10x srednia krajowa - nie przesadzajmy - budowlancy tez sie ucza...) Co do malych dzieci - nie macie ZADNEGO prawa odmowic im opieki i leczenia ktorego wymagaja!!!!! Co dzieci moga za wasze durne oczekiwania finansowe? A jak sie nie podoba - wypad z kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dol. Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 09:43 Z próżnego nawet Salomon nie naleje. Kto ma odmówić opieki - powietrze? Czytaj ze zrozumieniem. Opieki brak, bo NIE MA lekarzy ,a nie są i odmawiają. A co do drugiej części wypowiedzi, to dlatego nie ma anestezjologów bo właśnie zrobili wypad z Polski. Pisz dalej takie głupoty to może reszta też wyjedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewqgv Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 10:02 no i niech wyjezdzaja. Lancuchem nie przyklujesz do sciany przeciez. Nie nie ma - sytuacja wyglada niestety nieco inaczej niz to napisano. Z pustego salomon nie naleje. A gdyby to bylo twoje dziecko? Jedyna szansa to prywatna opieka. Niestety sporej czesci ludzi na to nie stac... Odpowiedz Link Zgłoś
liton Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci 21.08.08, 10:59 LEKARZ: podstawówka - 8 lat liceum - 4 lata studia - 6 lat staż - 1 rok specjalizacja - 5 lat szkolenie się do końca życia - w pakiecie wiązanym BUDOWLANIEC: tyle samo? a, że nam się to nie podoba - patrz, że brakuje anestezjologów, a będzie tylko gorzej - zapewniam cię Odpowiedz Link Zgłoś
dwiesukipodjednymdachem Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci 21.08.08, 11:26 Kto powiedział , że wszyscy muszą być zdrowi piękni i bogaci?A wszystkie dzieci pełnosprawne?Jeżeli ktoś uważa , że obowiązkiem lekarza jest świadczyc półdarmową pracę , to niech sam skończy te (właściwie ) 12 lat studiów , dokształca się resztę życia , płaci coraz większe OC , a pozniej (w razie czego ) tłumaczy się przed prokuraturą i sądami dlaczego babcia (żywicielka rodziny ze stałą rentą!) nie wybudziła się po zabiegu.Sprzęt jest drogi i mało jest prywatnych klinik i szpitali , które na to stać (poza tym chirurgia plastyczna to nie neurochirurgia,he,he).A w dodatku ci lekarze , którzy pracują /nie pracują w państwowych szpitalach pracują /nie pracują w prywatnych.Sorry Winnetou-ni ma kim robić!Było nie iść do policealnej budowlanki , a na medycynę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vwevwqeq Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 12:15 na budowlanke nie poszedlem, z medycyny (v. AM im Piastow Slaskich) odszedlem po 3 latach nauki, z braku odczucia powołania do tego czego sie uczyłem... Skonczylem informatyke i finansowo akurat nie narzekam. Nie przeliczaj zycia na pieniadze... a poza tym - jesli nikt nie mowil ze wszystkie dzieci maja byc pelnosprawne (choc maja prawo do pomocy - wiec czegos tu nie rozumiem) - tak samo nikt nie powiedzial, ze lekarz ma zarabiac tyle ile chce. Wyłącznie za wymagania pracownika nikt ci nie zapłaci - daj wreszcie coś od siebie a nie się pienisz i bluzgasz na panującą sytuację. Ty pojdziesz drzec sie pod Sejm, dzieciak z uszkodzeniem mozgu wskutek przedwczesnego zrostu szwowego za to nie ma mozliwosci by sam o pomoc wolal... i liczy na to - ze ty jeden i drugi, ktory juz te medycyne skonczyles - zrozumiesz wolanie, ktorego do tej pory nie slyszysz. Odpowiedz Link Zgłoś
littleprincessa <a href="http://chirurgia-plastyczna.wroc.pl" target="_blank"> 17.09.09, 09:18 Ja polecam Pana Doktora Piotra Knasta - jest bardzo dobrym specjalistą i jestem zadowolona. Miałam u niego robione powiększanie piersi i wszystko super się udało. Jestem bardzo zadowolona tu jest metoda i opis: powiększanie piersi Na stronie też są inne zabiegi i galeria zdjęć. Adres to: chirurgia-plastyczna.wroc.pl Odpowiedz Link Zgłoś
littleprincessa Re: <a href="<a href="http://chirurgia-plastyczna.wroc" target 24.04.10, 19:51 Nie wiem czy o tym adresie mówiłaś kwiatuszku1990 ale przesyłam Tobie, w razie czego to od organizacji imprez znajdziesz u nas na stronie: <a href="artanima.pl" target="_blank" title="organizacja imprez firmowych">artanima.pl</a> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewvr Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.08, 12:08 kasa wam do lba odbila juz? czlowieku zdejmij klapki z oczu, skoro jedynym twoim "powolaniem" (z jego braku zrezygnowalem z med. po 3 roku...) byly pieniadze, to co ty tam w ogole robisz??? Budowlaniec ma niemniejsza odpowiedzialnosc na glowie co wy a i uczy sie w zblizonym okresie czasowym. "Primum non nocere" a czymze jest teraz zachowanie lekarzy? zapomnieliscie slow ktore kiedys z nadzieja recytowaliscie? Zycie i zdrowie dzieci na $$$ przeliczacie? Po raz wtory pytam - a gdyby to waszym dzieciom odmowiono pomocy? Dorosly zrozumie... ale dziecko nie pojmie, czym zawinilo, ze nie ma dla niego pomocy. Spojrz takiemu dzieciakowi w oczy i powiedz "nie pomoge ci przezyc, bo za malo mi placa"... Dalej pozostawie juz bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
liton Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci 21.08.08, 12:28 twoja Judymowa retoryka nie robi na mnie najmniejszego wrażenia - doczytaj sobie w jakich warunkach owy pierwowzór Judyma żył, wówczas możemy pogadać poza tym jeśli już uderzasz w osobistą nutę - poszedłem na medycynę, bowiem wiedziałem, że tego właśnie chcę - nie po to by blokować komuś chętnemu 3 lata miejsce, by następnie odejść a jeśli masz pretensje do lekarzy, że chcą RYNKOWEJ wartości swojej pracy - to o czym my tutaj mówimy? "primum non nocere" choćbym nie wiem jak tłumaczył, nie ma w sobie nt. zarobków, a sama "przysięga Hipokratesa" jak byk mówi, że lekarz ma być sowicie wynagradzany ["i błogich owoców sztuki mojej używać w obfitości"] jak będziesz mieć do powiedzenia coś więcej niż populistyczne szlagiery - zapraszam do dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 34tvg4 Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.08, 12:32 a czy blogie owoce twojej pracy to tylko $$$??? Judymowa retoryka? Ciesz sie czlowieku, ze urodziles sie w tych pieknych czasach, kiedy to jeszcze lekarskie podejscie wygladalo nieco inaczej... 3 lata studiow daly mi przekonanie, ze dalej nie chce w tym kierunku isc (inne powody pozostawie sobie...). Poza tym - jeżeli zablokowałem miejsce komuś, kto miał myśleć w Twój sposób, to i dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jack No,tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 12:45 "...no i uwalilem komis z mikrobiologii/patofizjologii/patomorfologii/propedeutyki interny..."- tja,uwielbiam ludzi zachowujacych dla siebie takie "szczegoliki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fdsfs Re: No,tak... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.08, 13:04 niestety zaliczen mialem komplet (tia, niestety...) wiec sie kolega nie wypowiada. A do prywatnosci to chyba prawo posiadam, prawda? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sd Re: No,tak... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.08, 13:27 widać, że przegrywasz z argumentacją kolegów. Sam dopiero się uczę i chociaż nie chodzi mi o $$$ a medycynę ciągnę, bo właśnie na to się kilkanaście lat temu zdecydowałem i niesamowicie mnie to kręci (że pomagam ludziom). Co do twojej osoby, to wszystko zwalasz na lekarzy, nie na system. Lekarze mają w poważaniu podejście państwa do ich zawodu i w końcu spakowali manatki. Ich tu nie ma (i wcale się nie dziwię). Tak więc, jeżeli chcesz, aby Polska zapewniła opiekę młodym pacjentom to akurat sam możesz zrobić coś w tej sprawie. Tylko nie wiem, czemu atakujesz lekarzy? Bo co? Bo są niedobrzy, źli i myślą tylko o pieniądzach? A gdzie ich dzieci, które też trzeba wychować, ubrać itd itp? Jak na to im nie starcza to wcale się nie dziwię, że wyjechali. Inaczej wygląda biedne dziecko ze wsi w ciuchach z lumpeksu czy pomocy społecznej, bo jedynym co mają rodzice jest krowa, a inaczej wygląda lekarz, który synowi czy córce nie może kupić markowych ciuchów czy dobrego, zdrowego jedzenia. Sam sobie odpowiedz, czemu lekarze walczyli przez tyle czasu o podwyżki? Przecież nie zabrali się z Polski z dnia na dzień. Eksodus się rozpoczął i raczej szybko nie przeminie. Ja sam zaraz po studiach jadę do Norwegii, do rodziny. To też źle, że kształcę się w Polsce? Zastanów się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cwev Re: No,tak... IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 13:46 jak napisalem - nikogo na sile sie nie utrzyma w kraju. Sam tez pracuje w PL i w DE. Z moich kontaktów - lekarze których znam nie mają ochoty wyjechac... raczej zaden na warunki finansowe nie narzeka w polsce. Fakt - ciagna po kilka etatow, co odbija sie im na zyciu rodzinnym itd. Ale czy inne grupy zawodowe mają inaczej czy lepiej? Z medycyny odszedłem z powodów osobistych oraz z różnicy wobec tego co miałem w głowie a tego czego mnie uczono (etyka - bo panowie tu jest kasa) i owszem - mogłem przebrnąć, ale na obecną sytuację się nie godzę. a jeśli później miałem drzeć koty z każdym innego pokroju niż ja (co widać na forum...) to lepiej zebym w ogole sie za to nie bral. jedyny zal do lekarzy dotyczy tego, ze najpierw zajmuja sie kasa pozniej dobrem pacjenta (nie wszyscy oczywiscie). Pracuj dobrze, pozniej rzadaj (tez nie uogolniam). Ale sam powiedz szczerze - ilu jest takich jak ty, ktorzy poszli by pomagac? 20, 30% ??? Niczego poza tym nie zwalam na lekarzy - czytaj prosze ze zrozumieniem. Tylko tym dzieciakom trzeba pomoc!!! Zrobmy sciepe publiki chocby, zalozmy im fundacje. Tak przeciez byc nie moze by pozostaly na pastwe losu. Uzywajac slowa exodus - chyba jest ono zbyt duze wobec jednak nie masowej emigracji zarobkowej (chociaz na pewno istotne). Odpowiedz Link Zgłoś
dwiesukipodjednymdachem Re: No,tak... 21.08.08, 14:27 I teraz , jak tu piszemy kilkudziesięciu lekarzy zostało anestezjologami , kilkuset anestezjologów imigrowało z Ukrainy.Kiedy dyrekcja szpitala zaczęła się budzić z ręką w nocniku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vrwet Re: No,tak... IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 14:57 zdaje sie wlasnie poruszylismy kolejna kwestie. Moze bardziej wlasciwa celem ustalenia konsensusu... Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: No,tak... 21.08.08, 15:01 >Fakt - ciagna po kilka etatow, >co odbija sie im na zyciu rodzinnym itd. Problem polega na tym że nie tylko. Również na zdrowiu i życiu ich pacjentów... Badania psychomotoryczne chirurga po dyżurze wychodzą podobnie jak w upojeniu alkoholowym. Pijany chirurg to news na całą Polskę i oburzenie. Operujący po dyżurze nie. Czemu? Ryzyko popełnienia błędu jest podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdfgds Re: No,tak... IP: *.wro.vectranet.pl 21.08.08, 17:05 zacznijmy od tego ze specyfika pracy chirurgow w ogole jest trudna. Skupienie, jednostajna pozycja przez dlugi okres czasu, presja, stres etc. W tej kwestii zupelnie sie zgadzam. Z reszta chirurgow wszelkiej kategorii od zawsze darze specjalnym rodzajem szacunku i sympatii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiszpania-To-lubie Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci IP: *.124.209.103.dyn.user.ono.com 21.08.08, 16:59 czytajac twoje wpisy odnosze wrazenie ze z tej medycyny to cie po prostu wyrzucili ze wzgledu na brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem. w artykule nie ma mowy o odmawianiu komukolwiek pomocy, pisze sie natomiast wyraznie o braku odpowiedniej kadry- anestezjologa dzieciecego i braku mozliwosci zapewnienia odpowiedniej opieki pooperacyjnej- brak oit dzieciecego. gdzie tu wina doktorow??? odwolujac sie do twojego porownani. czy chcialbys aby twoje dziecko znieczulal ktos bez stosownych kwalifikacji a po zabiegu zajmuje sie nim ktos kto nie ma ani stosownej wiedzy ani odpowiedniego sprzetu??? ja rozumiem niecierpicie doktorow , ja rozumiem ze sa wsrod nich sk..syny ale proponuje troche obiektywizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f42 Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 12:35 dodatkowo - jak oceniasz rynkową wartość tego co robisz? Specjalistą w jakiej dziedzinie jesteś? jakie masz dokonania... co prócz kilku artykułów stworzyłeś ? nie mi to oceniać. Sam sobie odpowiedz. Jeżeli jednak jesteś nadal pracującym w SZ mimo owych głodowych (??) pensji - to zwracam ci honor i dziękuję w imieniu nie tylko swoim. Odpowiedz Link Zgłoś
sendivigius Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci 21.08.08, 17:31 > a jeśli masz pretensje do lekarzy, że chcą RYNKOWEJ wartości swojej pracy - to Ja rozumiem ze studiowales medycyne nie ekonomie, bo inaczej bys wiedzial ze nie ma czegos takiego jak rynkowa wartosc uslugi lekarza. Tym bardziej w warunkach monopolu. Tego ostatniego zdania nie lekcewaz, domagasz sie nie rynku ale monopolu. Jezeli wiec panstwo zapewni ci monopol to nie pyskuj o rynkowej wartosci pracy, ile wynosi ta wartosc to bys sie przekonal jak by zniesli monopol. Monopol polega na dostepie do zawodu (Akademnie Medyczne), na wylacznosci na przepisywanie lekow (last but not least) zwolnien lekarskich, lekarskich orzeczen sadowych itd. Ma jeszcze wiecej skladnikow. Nie ma kraju na swiecie gdzie lekarzom wolno zadac "rynkowych" honorariow - o przepraszam sa: dzungla Amazonska i sawanny Mali. A nawet tam wodz plemienia mowi szamanowi aby z tymi czarami nie przesadzal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Dziecko z kraniostenoza czeka ,a wy farmazony.... IP: 139.48.155.* 21.08.08, 17:56 opowiadacie. Czy wiemy ,ile takich dzieci czeka na operacje? Gdzie je mozna poslac ,aby otrzymaly leczenie chirurgiczne? To jest istotne. A reszta to nieisotne farmazony. Odpowiedz Link Zgłoś
dwiesukipodjednymdachem Re: Dziecko z kraniostenoza czeka ,a wy farmazony 21.08.08, 18:46 opowiadacie.Bo nie mamy ( no chyba , że ktoś tu jednak ma ) wpływu na wysłanie owego dziecka na zabieg.To chyba pogadac sobie chociaż można? To w ogóle po co był ten artykuł? Było dzwonić do min.zdrowia , marszałka województwa. Czytelnicy mają znalezc tego anestezjologa czy cos? Dlaczego dyrekcja szpitala dopiero przy planowych operacjach zorientowała się , że nie ma ich kto wykonywać? Pomóc wyciągać im rękę z nocnika? Czy zrobić przegląd sił administracyjnych?Z oszczędności wyjdzie na pół etatu anestezjologa? Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Dziecko z kraniostenoza czeka ,a wy farmazony 21.08.08, 20:03 lekarz nie powinien zaczynać rozmowy o pracę od zarobków. Życie ludzkie nie ma ceny. Lekarz ma obowiązek leczyć ludzi nawet za darmo, jeżeli ludzie tego potrzebują. Dlatego właśnie lekarz powinien pracować za minimalną krajową. Jeżeli nie chce - do wojska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kika Re: Dziecko z kraniostenoza czeka ,a wy farmazony IP: 80.55.245.* 17.09.09, 12:05 Buahahahaha, za minimalna krajową:/ Ciekawe ilu by wtedy było lekarzy?? Co ty, dziecko, w utopii jakiejś żyjesz?? Kto normalny pójdzie na 6 lat ciężkich studiów i specjalizacji za najniższą krajową?? Przecież za taką kasę to nawet człowiek mieszkania nie kupi. LOOOOOOOOOOL P.S. Ciekawe w takim razie, dlaczego ty nie poszedłeś na medycynę i nie pracujesz za najniższą krajową, co? Odpowiedz Link Zgłoś
nomina Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci 24.04.10, 20:28 10 razy więcej? A będą 10 razy więcej ponosić odpowiedzialność nie tylko za błędy, bo te są najmniejszym problemem (nie myli się tylko ten, kto nic nie robi), ale za arogancję i ignorancję? Za to, że pacjent jest latami odsyłany jako symulant, a po latach, gdy jest już niesprawny i JEGO dziesięciokrotne zarobki uleciały w niebyt (zostaje skazany na kilkaset złotych renty), pan doktor rozkłada łapki? I to pacjent płaci ciężkie tysiące za leczenie? Będą 10 razy lepiej douczeni, żeby nie było tak, jak jest teraz, że długotrwale chory pacjent, zwłaszcza na choroby mniej popularne, sam cierpliwie dyktuje lekarzowi procedurę postępowania i leki, bo lekarz o chorobie ani słyszał? Będą 10 razy bardziej kulturalni i 10 razy lepiej znający zasady komunikacji lekarskiej, bo na razie lekarzy umiejących się zachować w kontakcie z pacjentem wciąż można liczyć na palcach? Będą 10 razy odważniejsi w stosowaniu niestandardowych, ale dających znacznie większe szanse, procedur, będą 10 razy głośniej dopominać się o możliwość zastosowania leków nieuznanych przez polską politykę zdrowotną, a dających znacznie lepsze efekty i mniejsze skutki uboczne? Wtedy mogą sobie zarabiać 10 razy więcej... I czas skończyć z tą urawniłowką - 10 razy więcej? Mało! 20 razy więcej, ale dla najlepszych, a nie dla każdego chama i ignoranta, który nie wiem jak zdobył dyplom lekarza medycyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PML Re: Nie ma anestezjologów, nie zoperują dzieci IP: *.wroclaw.vectranet.pl 17.09.09, 22:33 Akurat w tym przypadku sie mylicie - anestezjolodzy obecnie sa dobrze wynagradzani. A i mozna sie latwo dostac na rezydenture. Tu nie chodzi tylko o pieniadze. Raczej o to, co sie widzi w mediach - jezeli prawie codziennie pojawiaja sie w prasie czy telewizji informacje szkalujace lekarzy - a ze to 70latek po operacji biodra nie moze brac udzialu w maratonach, albo ze ktos popelnil blad medyczny, a tak naprawde byly to powiklania pooperacyjne, itp. Taka nieustanna nagonka wlasciwie sama sie nakreca, bo plebs zachecony do publicznego osadzania na podstawie medialnych przeslanek, zawsze krzyczy: "winny". Ostatnio modne jest tez wyludzanie odszkodowan, wiec wezwania lekarzy do prokuratury - szczegolnie zabiegowcow i anestezjologow sa na porzadku dziennym. Szkoda po prostu zdrowia i zycia na taka 'prace', na bycie 'podejrzanym', na stres zwiazany z tym, ze moga wpasc do czlowieka do szpitala i wyprowadzic go w kajdankach jak najgorszego przestepce, bo komus sie cos uwidzialo, albo chce zaistniec w telewizji. A zarobki to kwestia drugorzedna... Niedoszly anestezjolog. Odpowiedz Link Zgłoś