siris
25.08.08, 02:11
Na ulicy Zwycięskiej pomiędzy wyścigami konnymi a skrzyżowaniem z Ołtaszyńską
budowany jest chodnik. Wydaje mi się, że dzieje się to kosztem drogi. W
trakcie prac kanalizacyjnych myślałem, że droga zostanie poszerzona, jednak
obecnie wydaje się, że i tak wąska droga straciła na szerokości kosztem
chodnika. Dodam, że samochodem jeżdzę sporadycznie, w zasadzie korzystam z
komunikacji miejskiej i roweru, jednak problem jest dość istotny, bo niebawem
Zwycięska będzie totalnie zakorkowana, po tym jak zostaną ukończone wszystkie
okoliczne osiedla na których budowy pewnie się nie skończą...
Czy nie sądzicie, że Zwycięska powinna zostać poszerzona a nie zwężona poprzez
budowę chodnika którego szerokość jest zwyczajnie przesadzona?
Zastanawiam się, kto wydaje tak głupie zarządzenia. Jeśli nie stać nas na
poszerzanie drogi, to nie zwężamy jej. Ktoś powie, że drogę przycięto podczas
wykonywania wykopów. Nie wierzę, że nie można było wykonać wykopów bez
naruszenia krawędzi jezdni. Jak spoglądam na realizację wielu pomysłów
budowlanych w Polsce, to zastanawiam się po co ludzie kończą wyższe studia
skoro podejmują niepoważne decyzje...