Co was denerwuje u innych rowerzystów ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 20:39
No właśnie, jakie zachowania innych rowerzystów was najbardziej wkurzają ? Dal
mnie to:

- wiecznie dzwoniący dzwonek - na każdej dziurze/krawężniku czy w niektórych
przypadkach nawet na prostej (!) dzwoni to to i nie wiesz o co takiemu chodzi

- papużki nierozłączki - jadą sobie dwie panie (zazwyczaj) całą szerokością
DDR, plotki, śmichy chichy itd. i ani nie myślą schować się jedna za drugą gdy
ktoś nadjeżdża z przeciwka. Przez co ty musisz uciekać na chodnik/trawnik. A
już najgorsze gdy jeszcze któraś rzuci tekst - "No patrz, jak ten cham jeździ"

- blokowanie DDR - jedzie taki delikwent środkiem drogi lub też w innej wersji
zatacza się od jednego boku do drugiego. Takie zachowanie skutecznie utrudnia
życie rowerzystom, którzy w danej chwili jadą z większą prędkością

To tyle na szybko, a jakie są wasze propozycje
    • Gość: Nam Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.08, 20:47
      Zgadzam się z drugim i trzecim.

      Pierwsze to raczej pozytyw - wiadomo, że coś się zbliża.

      Dodałbym notoryczne łamanie przepisów (ogólna niewiedza w tym
      względzie), np. jazda na czerwonym świetle, "święte krowy" na
      chodniku, jazda pod prąd na ddr jednokierunkowych.

      Pozdrawiam rowerowo.
      • czechofil Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? 28.08.08, 10:55
        Brak oświetlenia, jeżdżenie parami, nagminne wręcz jeżdżenie po
        wąskich chodnikach (i częste obdzwanianie pieszych) kiedy nie ma to
        żadnego uzasadnienia (na jezdni nie ma dużego natężenia ruchu), zbyt
        szybka jazda (często slalomem między pieszymi) po chodnikach,
        niezachowywanie zasady ruchu prawowstronnego na ddr, jeżdżenie po
        wąskich ddr środkiem, co powoduje, że takiego delikwenta nie można
        bezpiecznie wyprzedzić, słuchanie muzyki podczas jazdy, co powoduje
        brak orientacji i stwarza niebezpieczeństwo w ruchu drogowym,
        totalny dziś zanik informowania o podejmowanych manewrach, np.
        niesygnalizowanie o zmianie pasa ruchu bądź o manewrze skręcania...
        To wszystko, co przyszło mi do głowy w tej chwili, ale na pewno coś
        mi jeszcze się przypomni...
        • Gość: Rowers Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 11:52
          !!Puszka piwa w miejscu na bidon!!
          Chamstwo na drodze!!
          Brak oświetlenia w nocy!!
          Nażekanie na osoby jeżdżące w słuchawkach!
          Pruby popiysywania sie osób, które nie potrafią dobrze jeździć a próbują zgrywać
          niewiadomo kogo.
          • flatron2008 Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? 28.08.08, 12:03
            Racja: kiedy na ddr jakiś prawie Ray "No Way" zaczyna robić willy
            przed moim nosem, to pompka się w plecaku otwiera...
          • Gość: artek Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:36
            Gość portalu: Rowers napisał(a):
            > !!Puszka piwa w miejscu na bidon!!

            oczywiście, butelka znacznie lepiej pasuje:

            www.wro.vectranet.pl/~artek/rower/browerzysta.jpg
          • Gość: gość Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.lodz.mm.pl 26.10.08, 08:34
            kompletna nieznajomość ortografii...
        • flatron2008 Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? 28.08.08, 11:59
          czechofil napisał:

          > niezachowywanie zasady ruchu prawowstronnego na ddr

          Konsekwencją tego jest także przejeżdżanie "kupą", kiedy oczekująca
          grupa rowerzystów dostaje światło zielone.

          Dodam jeszcze brak nawyku oglądania się za siebie co jakiś czas,
          szczególnie przed wykonaniem jakiegoś manewru.

          I z innej beczki: kiedy ktoś siądzie mi na koło i zwalnie, kiedy ja
          zwolnię albo przyspiesza, kiedy ja przyspieszam...
          • Gość: jaco Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 19:21
            No i jeszcze najważniejsze :)

            Skrzypiący łańcuch, zjawisko niemal na masową skalę. Ludzie nie macie żadnego
            oleju w domu żeby go nasmarować ?!
            • Gość: Rowers Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 22:51
              > Skrzypiący łańcuch, zjawisko niemal na masową skalę. Ludzie nie macie żadnego
              > oleju w domu żeby go nasmarować ?!

              A taki który zostaje po usmażeniu frytek może być?? :P ;P XD
              • Gość: jaco Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 01:38
                Może ;) Nawet Palms , byleby nie skrzypiało
            • czechofil Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? 29.08.08, 08:57
              > Skrzypiący łańcuch, zjawisko niemal na masową skalę. Ludzie nie
              macie żadnego
              > oleju w domu żeby go
              nasmarować ?!

              Według mnie rowerzyści dzielą się wyraźnie na dwie odrębne grupy -
              mniejszych lub większych pasjonatów rowerowych, którzy jeżdżą na
              mniej lub bardziej przyzwoitym sprzęcie, o który umieją zadbać i to
              regularnie czynią. Druga grupa zaś to ludzie, dla których rower jest
              takim samym sprzętem gospodarskim jak łopata bądź motyka i służy im
              prawie wyłącznie do dojazdu na działkę bądź do najbliższego sklepu.
              I tak jak łopatę, która się popsuje po prostu wyrzucają (zamiast
              wymienić trzonek), podobnie czynią z rowerem. Gdy się kompletnie
              rozsypie, jadą do hipermarketu bądź na giełdę, gdzie kupują
              najtańszy chłam. Chciałbym dodać, że w tej grupie "rowerzystów" jest
              zdecydowanie więcej ludzi nieznających (i nie stosujących) PoRD-u
              (np. klasyczny brak oświetlenia u mieszkańców wsi), a jedyny "smar"
              jaki stosują to tanie wino, którym bynajmniej nie czyszczą
              łańcuchów... :-)))
              • Gość: artek Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 09:09
                > Według mnie rowerzyści dzielą się wyraźnie na dwie odrębne
                > grupy - mniejszych lub większych pasjonatów rowerowych, (..)
                > Druga grupa zaś to ludzie, dla których rower jest
                > takim samym sprzętem gospodarskim jak łopata bądź motyka i
                > służy im prawie wyłącznie do dojazdu na działkę bądź do
                > najbliższego sklepu.

                nie wspomniałeś o jeszcze jednej, nader wyraźnie wydzielającej się grupie - o
                tzw. "rowerzystach rekreacyjnych". grupa analogiczna do tzw. "prawdziwych
                górskich turystów" (czyli w trudzie i znoju zdobywających śnieżkę, w klapkach, z
                fantastycznym przewyższeniem z wyciągu na kopę ;)
                to grupa najgorsza, jeżdżąca tak jak łażą - kupą mości panowie, bez ładu i
                składu, zachowująca się na drogach publicznych jak na turystycznej przejażdżce w
                miejskim parku.
                • czechofil Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? 01.09.08, 11:56

                  Wczoraj na przystanku autobusowym Żernicka/Szczecińska znów
                  doświadczyłem bezdennej głupoty i chamstwa pewnej baby, która
                  ordynarnie pchała się z rowerem na wąskim tam chodniku między ludzi
                  oczekujących na autobus, dzwoniąc przy tym jak do pożaru. Kiedy
                  podjechała do mnie i nie chciałem jej ustąpić oraz zwróciłem uwagę
                  na niestosowność jej zachowania zostałem w obecności żony, dziecka i
                  siostry zelżony w bardzo chamski sposób. Babsko to nie było już
                  młode, ale wulgarnością mogłoby dorównać najgorszym mętom
                  społecznym. Ręce opadają...
                  • flatron2008 Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? 01.09.08, 12:11
                    Tak się zastanawiam: skoro kobiety usielnie domagają się
                    równouprawnienia, to czy można je w takich sytuacjach traktowac jak
                    mężczyzn: odpowiedzieć grubym słowem, skarcić pompką?
                    • Gość: artek Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 13:38
                      flatron2008 napisał:
                      > Tak się zastanawiam: skoro kobiety usielnie domagają się
                      > równouprawnienia, to czy można je w takich sytuacjach
                      > traktowac jak mężczyzn: odpowiedzieć grubym słowem,
                      > skarcić pompką?

                      torebką ją, torebką ...
                      • flatron2008 Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? 01.09.08, 15:25
                        Nie szkoda ci torebki?
                        ;-D
                        • Gość: artek Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.wro.vectranet.pl 01.09.08, 18:05
                          flatron2008 napisał:
                          > Nie szkoda ci torebki?

                          przecież nie moja ;P
                          • Gość: pete Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.gprs.plus.pl 01.09.08, 21:09
                            Omijanie mnie z każdej strony, a najczęściej z lewej z naprzeciwka i prawej na
                            tym samym kierunku. Nie wiadomo z której mam ich przepuszczać.
                            Rozpychanie się na chodnikach.
                            • Gość: Wiewióra Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 10:25
                              Ja też nie lubię, jak rowerzysta mija mnie lub wyprzedza z każdej strony.
                              Uważam, ze na ścieżkach obowiązują takie same zasady jak na ulicy. Niektórym
                              rowerzystom trzeba to chyba przypomnieć.
                              Acha i nie lubię jak ktoś jeździ i pali papierosa i macha fajka na wszytskie
                              strony. A zdarzają się właśnie takie przypadki, zwłaszcza 2-3 osoby jadą,
                              plotkują, zajmują całą ścieżkę.
                            • Gość: benek Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.e-wro.net.pl 15.09.08, 14:40
                              > Omijanie mnie z każdej strony, a najczęściej z lewej z naprzeciwka i prawej na
                              > tym samym kierunku. Nie wiadomo z której mam ich przepuszczać.
                              > Rozpychanie się na chodnikach.

                              No jakbyś wiedział to gwarantuję, że oni by tez wiedzieli
                          • flatron2008 Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? 03.09.08, 09:31
                            Gość portalu: artek napisał(a):

                            > flatron2008 napisał:
                            > > Nie szkoda ci torebki?
                            >
                            > przecież nie moja ;P

                            Chyba chodzi ci o to, że to moja torebka...
                            Masz rację, pytanie o dyscyplinowanie niewiast pompką było co
                            najmniej nieeleganckie. Ale było też zadane z przymrużeniem oka :-)
                            Pozdrawiam
            • Gość: benek Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.e-wro.net.pl 15.09.08, 14:38
              > Skrzypiący łańcuch, zjawisko niemal na masową skalę. Ludzie nie macie żadnego
              > oleju w domu żeby go nasmarować ?!

              1)Gdyby nie skrzypiący łańcuch nie odzyskałbym swego roweru po ostatniej
              kradzieży o 3:20 .

              2) Gdyby nie skrzypiący łańcuch musiałbym założyc dzwonek do roweru i pewnie
              denerwowałbym pieszych uzywajac go na chodniku.

              3) Smarowanie łańcucha, brrrrr
              toż to jak smarowanie olejem nogawki

              4) smarowanie łańcucha zagraża bezpieczeństwu

              5) nie lubię zakładać nasmarowanego łańcucha

              6) nie używam przedniej przerzutki (zbyt dużo waży) biegi zmieniam palcem i
              tylko w górach :)

              7) olej z pierwszego tłoczenia nie nadaje się a żona przez te reklamy
              telewizyjne innego nie kupuje
        • Gość: benek Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.e-wro.net.pl 15.09.08, 14:29
          > Brak oświetlenia
          Szczególnie jak stoi taki na środku skrzyżowania a dynamo nie chce dawać prądu.

          >(i częste obdzwanianie pieszych)
          Tak to jedyna rzecz co mnie deneruje ale to da się wytłumaczyć chamstwem a nie
          głupotą.
          Chamstwo jest wszechobecne szczególnie gdy się jest "silniejszym" uczestnikiem
          ruchu.

          >jeżdżenie parami,
          Podobnie u kierowców.
          Jedzie takich dwóch dwupasmówką i nie można się wcisnąc między nich.
          I to jeszcze jadą 50km/h zgroza ;)


          >słuchanie muzyki podczas jazdy,
          Nooo, a wiecie że prawie każde auto ma system audiowizualny do zagłuszania
          jazgotu ulicy ?

          > totalny dziś zanik informowania o podejmowanych manewrach, np.
          > niesygnalizowanie o zmianie pasa ruchu bądź o manewrze skręcania...
          Trudno krytykować coś co jest normą ;)


          Ale z tym da się żyć jak się używa dzwonka do sygnalizowania naszej obecności.
          Szczególnie ważne gdy jeździmy szybciej niż inni.
          Mi jakoś udaje się "przeżyć" na ścieżkach mimo że moje dwa ostanie rowery nie
          miały dzwonka .
          Rowerzystów szybko można wychować. Jak jadą nie ta stroną ścieżki to
          "taranujemy" i mijając informujemy ze w Polsce mamy ruch prawostronny.Jak
          wyprzedzamy warto uprzedzić o zbliżaniu. Jak ktoś slalomuje albo jedzie środkiem
          zwalniamy przy wyprzedzaniu.
          Jak jedzie para nie dajemy się zepchnąć a przy wyprzedzaniu koniecznie ostrzegamy.
          Raczej bym tu nie przesadzał, ludzie na ścieżkach czuja się czasem zbyt
          swobodnie ale do wypadku potrzeba dwóch nierozważnych.
          Cóż jazda rowerem powoduje że czasem buja się w obłokach i częściej ma to
          miejsce na ścieżkach czy chodnikach niż jezdni.
          Chyba nie trzeba mówić dlaczego.
          Rower tak działa na niektórych.

          Mnie raczej denerwuje brak wyobraźni u osób odpowiedzialnych za oznakowanie DDR
          .Np stawianie tam kubłów na śmieci , krzywych barier itp co grozi naprawdę
          wypadkiem.



      • Gość: benek Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.e-wro.net.pl 15.09.08, 14:11
        > Dodałbym notoryczne łamanie przepisów (ogólna niewiedza w tym
        > względzie),
        Mnie nie może denerwować wiedza że piesi, rowerzyści i kierowcy nie znają przepisów.
        Mnie denerwuje że SM i policja nie zna przepisów .
        No ale oni mówią ze musi tylko drogówka .
        Ta zna muszę przyznać.




        > jazda pod prąd na ddr jednokierunkowych.
        >
        I tu znów jak mozna miec pretensje do ludzi łamiacych przepisy skoro nikt ich
        tych przepisów nie nauczył i nie wymaga?
        Czy na ul.HAllera masz pretensje że rowerzysci jeżdżą pod prąd ścieżką
        jednokierunkową ?
        Uważasz ze byłoby lepiej aby jeździli po jezdni na Obwodnicy Śródmiejskiej gdzie
        na tym odcinku pruje się rutynowo 80-100 km/h
        A nie denerwuje cię np na tym odcinku ul.Hallera ze nie ma informacji ze po
        drugiej stronie ulicy nie ma ścieżki rowerowej skoro na tej stronie jest
        jednokierunkowa ?
        Ty się jeszcze dziwisz ze rowerzyści na to leją ?
        A może co skrzyżowanie mają przechodzić kilka świateł aby sprawdzić czy po
        drugiej stronie ścieżka już się zaczęła?




        > Pozdrawiam rowerowo.
        Również pozdrawiam. Myślałem że rowerzyści dzięki jeździe rowerem praktycznie
        się nie denerwują z powodu błahostek.
    • Gość: herbatnik lekceważenie pieszych... IP: *.finemedia.pl 14.09.08, 22:02
      ...na chodniku. Mam na uwadze głównie jazdę z dużą szybkością przez środek grupy
      pieszych oczekujących np. na autobus. Jazda bez świateł w nocy po chodniku - to
      naprawdę duży stres dla pieszego, gdy wyjeżdżamy nagle z mroku z dużą
      szybkością.Ogólnie wkurza mnie zbyt duża szybkość z jaka poruszają się
      rowerzyści właśnie na chodnikach głównie podczas manewru wymijania pieszych.
      Pamiętajmy, że chodniki to domena pieszych. Według kodeksu drogowego nie wolno
      nam w ogóle jeździć po chodnikach, więc uszanujmy ciche przyzwolenie społeczne.
      • Gość: benek Re: lekceważenie pieszych... IP: *.e-wro.net.pl 15.09.08, 15:22
        > ...na chodniku. Mam na uwadze głównie jazdę z dużą szybkością przez środek grup
        > y

        Ależ jazda z dużą prędkością przez środek grupy jest bezpieczniejsza niż z małą.
        Z małą może się nie udać przebić i grozi wywrotką.

        > pieszych oczekujących np. na autobus
        Tak potwierdzam .Odseparowałem jeden przystanek autobusowy kilkoma barierami i
        teraz ludzi stoją grupą po niewłaściwej stronie barierki.
        Jedyna rada to rozpędzić się i z daleka ostrzegać .Tylko wtedy coś do nich dociera.


        > Pamiętajmy, że chodniki to domena pieszych. Według kodeksu drogowego nie wolno
        > nam w ogóle jeździć po chodnikach, więc uszanujmy ciche przyzwolenie społeczne.

        Taaaa a może byśmy się tak kodeksu pouczyli ?
        A o domenie pieszych na chodnikach w dzień tez zapomnij.
        Większość auta parkuje na chodnikach zamiast na jezdni.
        Z tym stresem tez nie przesadzaj.
        Jak idziesz po chodniku i nagle z mroku wyłania się zaparkowany samochód to
        robisz w gacie ?
        Przypominam że piszemy o oświetlonym mieście a nie nie o drogach podmiejskich.
        Problemy pieszych na chodniku polegają na gwałtownych zmianach kierunku
        poruszania się.
        Tu żadne światełko nie pomoże.
        Typowa reakcja człowieka zaskoczonego np hałasem to odskoczyć (najczęściej pod
        koła).
        Tak mamy z czasów gdy dzikie zwierzęta polowały na ludzi:)

        A o przyzwoleniu społecznym nie pisz bo takowego nigdy nie było.
        Jest przyzwolenie ciche osób odpowiedzialnych za organizację ruchu ale to wynika
        z ich lenistwa bowiem już dawno powinna być jakaś minimalna sieć ścieżek.
        Gdyby były ścieżki, to bezpieczeństwo pieszych by się poprawiło.
        No ale myślenie jest takie ze ścieżki są tylko dla rowerzystów.
        Światełko przednie to bzdura potrzebna tylko w 50%.
        Dawno regulacje powinny wymusić na producentach rowerów montowania LEDów w ramie
        tak aby nie dało się ich połamać.
        Cena LED-ów jest tak mała ze każdy element mógłby być w nie wyposażony
        Rama, siodełko, sztyca ,błotnik , dzwonek , rogi, ramię bezpieczeństwa.
        Dzwonek mógłby mieć prądniczkę jako awaryjne światło przednie.
        Światełko odblaskowe mogłoby mieć w sobie LEDa, sakwa mogłaby mieć na krawędzi.
        Światełka odblaskowe boczne mogłyby przesuwać się koło magnesów indukujących
        zapalenie wewnętrznych LEd-ów.
        Licznik rowerowy mógłby mieć LED-a zasilanego magnesem licznika .
        Można wprowadzić obowiązek sprzedaży opon z listwami odblaskowymi.
        Można wymusić aby spora powierzchnia roweru był oklejana taśmami odblaskowymi
        czy tez wręcz malowana farbami odblaskowymi.
        Tymczasem dziś można sprzedawać rowery bez obowiązkowego wyposażenia a potem
        łapać rowerzystów na drodze.
        Nie dziwi ze ludzie dokupują nietrwale lampki które po awarii nie są
        wymieniane.Każdy upadek roweru, szczepienie rowerów w pociągu skutkuje
        połamaniem uchwytów.
        Czy tak trudno opracować znormalizowany zaczep światła i montować kilka takich w
        rowerze tak aby w zależności od warunków( sakwa, peleryna, kurtka) można było
        dopinać lampkę tak aby była widoczna ?



    • Gość: benek Denerwuje mnie szukanie problemów IP: *.e-wro.net.pl 15.09.08, 14:01
      > - wiecznie dzwoniący dzwonek - na każdej dziurze/krawężniku czy w niektórych
      > przypadkach nawet na prostej (!) dzwoni to to i nie wiesz o co takiemu chodzi

      A jak ty poznajesz o co chodzi dzwoniącemu?
      Chyba jedyna funkcja dzwonka to zasygnalizowanie że się zbliża rowerzysta.
      Przyznam ze nie używam dzwonka te funkcję kiedyś pełniły u mnie błotniki.
      Obawiam się że stałes się nerwowy na dźwięk dzwonka i możesz "doskoczyć" do
      delikwenta a pytaniem o co mu chodzi.
      Jedyna sytuacja gdzie taki może być upierdliwy to gdy jedzie długo za tobą ale
      chyba to są sytuacje bardzo rzadkie.
      Jaki jest sens pisać o tym czego ja np nie widziałem od wielu lat ?
      Jak to można akcentować wymieniając na pierwszej pozycji?
      Wygląda że szukasz problemów gdzie ich nie ma no ale dam szansę i poczytam o
      innych "problemach".


      > - papużki nierozłączki - jadą sobie dwie panie (zazwyczaj) całą szerokością
      > DDR, plotki, śmichy chichy itd. i ani nie myślą schować się jedna za drugą gdy
      > ktoś nadjeżdża z przeciwka. Przez co ty musisz uciekać na chodnik/trawnik.
      He he , tego się można było spodziewać po osobie nie trawiącej i pewnie nie
      używającej dzwonka :)
      Nie widzę niczego niestosownego w jeździe równoległej (częste do zaobserwowania
      wsród samochodziarzy :)
      A że samotnikowi się to nie podoba to mnie nie dziwi.
      Nie wierze że osoby jadące parami wala na ciebie tak jakby chciały doprowadzić
      do wypadku.
      To chyba problem Twojej predkości albo wyprzedzania (od tyłu) rowerem bez
      dzwonka) :)


      A
      > już najgorsze gdy jeszcze któraś rzuci tekst - "No patrz, jak ten cham jeździ"
      No tak to może zaboleć :)
      Ciekawe co im się nie podobało ;)

      > - blokowanie DDR - jedzie taki delikwent środkiem drogi lub też w innej wersji
      > zatacza się od jednego boku do drugiego. Takie zachowanie skutecznie utrudnia
      > życie rowerzystom, którzy w danej chwili jadą z większą prędkością
      Tu mógłbym się zgodzić bo miałem kiedyś wypadek z takim, ale i tu uważam
      akcentowanie tego za przesadę.
      Tak naprawdę dzwonek służy tylko do uprzedzania rowerzystów jadących przed nami .
      Niestety dzwonek zazwyczaj bywa używany do spędzania pieszych z chodnika


      > To tyle na szybko, a jakie są wasze propozycje
      >
      Zwolnij
      Szybka jazda może denerwować innych :)
      Być może Twoja szybka jazda powoduje że elementy ruchu które nie denerwują
      innych Tobie sprawiają kłopoty.
      Jak nie lubisz używać dzwonka z daleka to może załóż sobie taki samoklekocący?
      Tym samym dałem ci odpowiedź dlaczego te automatyczne dzwonki są takie popularne.

      • czechofil Re: Nic dodać, nic ująć... 21.09.08, 14:14

        rowery.onet.pl/2607,1508215,0,1,artykuly.html
    • rx55 jazda bez świateł, bez "trzymanki", parami 24.09.08, 12:24
      • Gość: benek Re: jazda bez świateł, bez "trzymanki", parami IP: *.e-wro.net.pl 26.09.08, 15:39
        >jazda bez świateł, bez "trzymanki", parami

        A to ja jak jadę samochodem gdy zapomnę włączyć świateł , podpalam papierosa a
        obok mnie jedzie na sąsiednim pasie taki sam kierowca.
        Mnie u rowerzystów denerwuje to ze zamiast poprawiać to co można poprawić piszą
        o typowych zachowaniach.
        Skoro typowe to trudne do wyeliminowania połajankami.Tu tylko środki techniczne
        mogą coś zmienić.Najprostszym jest dzwonek reszty nie będę wymieniał ale
        wspomnę tylko o tym aby na ścieżce rowerowej nie wyłączać wyobraźni bo do
        wypadku potrzeba najczęściej dwóch bez wyobraźni. Ścieżka rowerowa to też droga
        i takie same zagrożenia tam występują jak na jezdni (są tylko łagodniejsze
        skutki wypadków).
        Macie problem z rowerzystami to pomyślcie jak się wściekają na nich kierowcy .

    • airmisio Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? 06.05.09, 08:39
      Może tu ktoś mi w końcu wytłumaczy, dlaczego jak jadąc sobie spokojnie swoim
      tempem wyprzedzam osobnika płci męskiej, to za chwilę on przyspiesza żeby mnie
      wyprzedzić po czym zwalnia i ja jadąc sobie dalej swoim tempem znów go muszę
      wyprzedzać....?
      W skrajnych przypadkach znów przyspiesza, żeby mnie wyprzedzić...

      I to właśnie mnie denerwuje u innych (właściwie tylko niektórych) rowerzystów.

      Pozdrawiam
      • Gość: Paulo Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.static.tvk.wroc.pl 06.05.09, 09:27
        może po prostu wpadłeś mu w oko....
        • airmisio Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? 11.05.09, 11:10
          jestem kobietą :P
          • Gość: Paulo Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.static.tvk.wroc.pl 11.05.09, 15:37
            aha. no więc wpadłaś.
            • Gość: uFo Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: 159.41.1.* 12.05.09, 09:22
              Gość portalu: Paulo napisał(a):
              > aha. no więc wpadłaś.

              Hmmm, jakoś dwuznacznie to zabrzmiało ;)
              • Gość: Paulo Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.static.tvk.wroc.pl 12.05.09, 14:20
                a to drugie znaczenie?
      • Gość: Balbek Re: Co was denerwuje u innych rowerzystów ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.05.09, 12:24
        To jest norma u niektórych osobników z przerośniętym ego. Najczęściej są to
        ludzie rzadko jeżdżący na rowerze, o słabej kondycji fizycznej, którym się
        wydaje :) Pocieszę Cię -takie zachowanie wymierzone jest w rowerzystów obu płci.
Pełna wersja