piesi na ścieżce rowerowej...

28.08.08, 12:01
Wszyscy cykliści znają ten problem: jest chodnik, a obok piękna (często
kolorowa) ścieżka rowerowa. Ładny kolor (a może także fajny rysunek dwóch
kółek) przyciąga wzrok pieszych, nie mogą się powstrzymać - muszą tam wejść.
Dla mnie to problem, bo jeśli już chcę jechać zgodnie z przepisami to co robić?

Ale ostatnio przebrała się miarka... Wracam z wypadu za miasto, nie ukrywam,
sporo na liczniku. Dojeżdżam do ścieżki, która akurat ciągnie obok pobliskiego
centrum handlowego.

I tragedia - idzie cała rodzina, zajmują całą długość ścieżki (wcale nie idą
chodnikiem, ten jest oddzielony pasem zieleni od ścieżki!!!).
Jeden obok drugiego, z siatkami, dwa dzieciaki, mamusia i chyba babcia (albo
teściowa), bez męża bo pewnie w robocie.
Przebrała się miarka, nawalam pełną prędkością środkiem i patrzę się w oczy
'mamusi' (a ona takie dziwne spojrzenie na mnie jakbym nie wiem co robił).
Zeszli trochę, ale oczywiście ostatecznie to ja ich ominąłem (przecież bym w
nich nie wjechał)...

Co można zrobić? Do głowy mi przyszło, żeby następnym razem np. butem torbę z
zakupami wywrócić, albo przejeżdżając obok "przypadkiem" wystawiać łokieć. Jak
dostanie taki kilka razy z łokcia to może zrozumie. A może to zła taktyka?
    • Gość: :))) Re: piesi na ścieżce rowerowej... IP: 212.127.66.* 28.08.08, 12:06
      zdecydowanie zła
      tym bardziej, że były tam same... blondynki ;)))
      • Gość: Paulo Re: piesi na ścieżce rowerowej... IP: *.as.kn.pl 28.08.08, 13:49
        Szarżujący odyniec z rozstawionymi łokciami i wypiętym kolanem nie
        będzie miał czytelnych walorów edukacyjnych dla pieszych. Spowoduje
        jedynie, że nienawiść zostanie przeniesiona na wszystkich
        rowerzystów, a delikwent trafiony takim łokciem, z chęci zemsty
        zaczai sie potem za drzewem z drągiem na jakiegoś bogu ducha
        winnego, innego rowerzystę.

        I tak w najlepsze będzie sie toczyć wzajemna edukacja według
        polskich standardów...
        • Gość: jaco Re: piesi na ścieżce rowerowej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 19:27
          Niestety zła metoda, ale przyznam efektowna. Pewnie skończyłoby się okrzykami
          jaki to z ciebie cham (wersja lekka), pijak (i złodziej, bo każdy pijak to
          złodziej :) A tak swoją drogą to dzisiaj jakaś kobieta wyskoczyła do mnie z
          pretensjami, że... jadę DDR (!!!)
        • shiin Re: piesi na ścieżce rowerowej... 28.08.08, 19:32
          > a delikwent trafiony takim łokciem, z chęci zemsty
          > zaczai sie potem za drzewem z drągiem na jakiegoś bogu ducha
          > winnego, innego rowerzystę.

          I dobrze, niech się zaczai. Rowerzyści zwykle sa wysportowani, więc taki
          delikwent dostanie to na co zasługuje.
    • Gość: Stefan Re: piesi na ścieżce rowerowej... IP: *.wroclaw.mm.pl 07.09.08, 18:20
      łokieć nie pomoże ...
      to problm polskiej natury , przewrotnej , upartej ,
      buntowniczej ,jak cos nie wolno to własnie wolno !
      musisz być cierpliwy i tyle , wiem to wkurza , mnie tez , ale chodzi
      o to , że tu chodzi o Ciebie , a nie o tych pieszych , po co Ci
      czarne myśli ?, a jeszcze wyrzuty sumienia ...
      poza tym pamietaj , że ci piesi to też Twoje geny , a już o dzieci
      warto zadbać ...i tyle , dla uspokojenia polecam piosenkę którą gra
      ostatnio radio wrocław :pl.youtube.com/watch?v=0VpH45KuAxs
Pełna wersja