poszukuje tatusia.........

29.08.08, 02:09
Jestm 17-to letnia Agnieszka,bardzo chora.
Poszukuje swojego tatusia Pana Wojciecha Wlorczak.
Ostanio zamieszkaly przy ul. Na Ostatnim Groszu
Od 3 lat przestal sie ze mna komunikowac.
Nie odbiera moich telefonow jak tez nie odpowiada na pozostawione
wiadomosci ode mnie na sekretarce i sms-y
Jestem bardzo chora, czekam na przeszczep nerki.
Moi lekarze powiedzieli, ze bardzo by im pomoglo jego DNA.
Jezeli ktokolwiek zna Pana Wojciecha Florczak prosze mu pzrekazac te
wiadomosc.Moj tel i tel mojej mamy jest ciagle taki sam-moze sie z
nami skonatktowac.
dziekuje za pomoc
Agnieszka


    • Gość: xy Re: poszukuje tatusia......... IP: 139.48.154.* 29.08.08, 03:47
      Dziecko ,biologiczny ojciec to tylko dawca nasienia i nic wiecej.
      Jest sporo dobrych ludzi i oni pomoga tobie.
      Nie martw sie ,nie jestes sama.
      • Gość: as Re: poszukuje tatusia......... IP: *.wroclaw.mm.pl 29.08.08, 17:25
        Nie szukaj takiego sukinsyna, dla którego Ty, jego krew z krwi i
        kość z kości, nie jesteś najważniejsza na swiecie. Taki śmieć nie
        zasługuje na to, byś poswięciła mu cenne pięć minut swojego życia.
        • Gość: Monika Re: poszukuje tatusia......... IP: *.dialog.net.pl 29.08.08, 18:04
          Jak możesz tak pisać nie wiedząc co było przyczyną odejścia ojca od rodziny?

          Ja przez prawie 20 lat byłam oszukiwana przez mamę, że to tata jest winny
          rozpadu ich małżeństwa, że sam chciał odejść dopiero nie tak dawno odkryłam, że
          tata odszedł, bo mama miała innego faceta, wszelkie próby kontaktu z jego strony
          były blokowane przez mamę, do czego niedawno sama się przyznała.

          Ja autorce wątku, życzę powodzenia.
          • Gość: feniks Re: poszukuje tatusia......... IP: *.wroclaw.mm.pl 29.08.08, 19:44
            To nie zmienia faktu, że w 90% winnymi rozpadu małżeństwa są
            mężczyźni.To oni najczęściej piją, zdradzają, katują
            rodziny.Niestety, zbyt zapatrzeni są w siebie i nie obchodzą ich
            dzieci i inni, których krzywdzą swoim postępowaniem.
            • Gość: gośc Re: poszukuje tatusia......... IP: *.chello.pl 29.08.08, 22:52
              A ja się z tym nie zgadzam. NIKT nie prawa zmuszać do życia z kimś, kiedy dawno
              nie ma miłości, porozumienia a co najważniejsze wzajemnego szacunku! Jeżeli
              facet chce odejść - to niech idzie. I on i ona może znowu ułożyć sobie życie. Po
              co kogoś na siłę trzymać, bo , że dziecko i takie tam. Dziecko źle się wychowuje
              w domu bez szacunku i miłości!!!
            • Gość: Monika Re: poszukuje tatusia......... IP: *.dialog.net.pl 29.08.08, 23:22
              Skąd masz te dane?
              Wydaje mi się, że ot tak strzelasz tymi danymi
            • Gość: taka prawda Re: poszukuje tatusia......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 12:01
              A z kim zdradzają?? Zdradzają między sobą?? Proszę ale jak jesteś
              dorosłą inteligentną osobą to przestań takie bzdury wypisywać że w
              90% mężczyźni zdradzają.
        • Gość: gość Re: poszukuje tatusia......... IP: *.chello.pl 29.08.08, 22:55
          Jakim prawem oceniasz człowieka którego nie znasz? A skąd wiesz jaka była
          przyczyna jego odejścia? A może to mamusia znalazła sobie nowego "wujka" i
          utrudnia kontakt z córką!!!! Poza tym dziecko nawet nie wie jak się pisze jego
          nazwisko...raz przez W potem F. ...
          • cleopatra12 Re: poszukuje tatusia......... 30.08.08, 15:00
            To ja - Agnieszka
            Widze, ze zrobilam burze w szkalnce wody.
            Moja mama migdy nie byla zona mojego ojca.
            Prawdy nie wiem, ale to co mowi mama to wtedy byl rozwidzionym
            czlowiekiem, potem okazalo sie, ze to nie prawda mial zone i 2 corki.
            ja przyszlam na swiat dzieki mojej mamie, ktora kocham bardzo.
            ojciec do moich 15-tu lat rzadko ale kontaktowal sie z nami
            placil alimenty, nie systematycznie ale polacil.Od 2 - ch lat nasz
            kontakt sie urwal
            Zmienil nr tel.
            nie myslalam, ze kiedykolwiek bede potrzebowala tego czlowieka.Los
            chcial inaczej- moje zycie zalezy od tego czy sie odnajdziemy.
            Dlatego jeszcze raz prosze- jak ktos zna Pana Wojciecha Florczak-
            ostanio zamieszkaly przy ul. Na ostanim groszu, prosze mu przekazac
            ta wiadomosc. Tel mamy jest ciagle ten sam.
            Za pomoc dziekuje-bede sie modlila za was
            Agnieszka
            • Gość: feniks Re: poszukuje tatusia......... IP: *.wroclaw.mm.pl 30.08.08, 17:33
              No i wyszło na moje. Facet miał żonę i dzieci. Żonę zdradził, bo
              miał taką ochotę, spłodzonym dzieckiem się nie interesował, bo nie
              miał ochoty. Tacy sa mężczyźni.Nieodpowiedzialni i zapatrzeni w
              swoje potrzeby seksualne. Dominuje w nich pierwiastek zwierzęcy
              natury ludzkiej. Jeden z przedmówcow twierdzi, że jesli milośc
              wygasa, to trzeba odejść. No tak, mężczyzna musi odejść. A co, gdy
              kobieta też musiałaby odejść? Co wtedy z dziećmi? Zostawić na ulicy?
              Dlaczego to kobieta, a nie mężczyzna ma się nimi zająć? Jeśli się ma
              dzieci, trzeba pracować nad związkiem, a nie szukać następnej. Jak
              pokazuje historia Agnieszki, facet o nazwisku Florczak zawiódł
              dwukrotnie, dwukrotnie się biedak pomylił. A skutki swego
              postepowania zrzucił, tak jak większość facetów, na kobiety.To one
              muszą podjąć trud wychowania dzieci. Założę się , że Florczak ma już
              kolejne dzieci z kolejną kobietą.
              • tomek854 Re: poszukuje tatusia......... 30.08.08, 19:05
                > Dlaczego to kobieta, a nie mężczyzna ma się nimi zająć?

                To dzieci, nawet z kimś głupim, ale własne, to ciężar jest, który trzeba zwalić
                na to drugie?
                • Gość: porzucona to ciężar jest, który trzeba zwalić > na to drugie IP: *.lanet.net.pl 01.09.08, 12:40
                  a żebyś wiedział że to ogromny trud samej wychowywać dzieci, prowadzić dom i go utrzymać,
                  mało facetów na to się decyduje,kobieta musi sobie poradzić i być i kobietą i męzczyzną w domu, mężczyzna potrafi tylko powiedzieć -odchodzę bo mam szansę na nowe,lepsze życie , to stare i gorsze zostawiam tobie.
                  jak przedstawiłam taki plan że ja 1mieś i on na zmianę zajmujemy się domem, to jak myślisz jaką odp.otrzymałam ?
                  i ta stara śpiewka: nie kochała,nie szanowała...

              • Gość: kobieta Re: poszukuje tatusia......... IP: *.chello.pl 30.08.08, 20:01

                Nie do końca...A mamusia to co? Puszcza się z żonatym facetem i oczekuję czego?
                Że dla niej zostawi rodzinę, bo zrobiła sobie z nim dzidzi!!!!Brzydzę się takimi
                babami...a facet , jak facet ona daje on bierze.....
    • Gość: mascote Re: poszukuje tatusia......... IP: *.generacja.pl 30.08.08, 19:00
      Witam , podaj mi swój mail - mam dla Ciebie nr telefonu W.Florczaka
      Pzdr
      • cleopatra12 Re: poszukuje tatusia......... 02.09.08, 14:33
        To ja Agnieszka.
        Bylam na kolejnych badaniach w szpitalu no i dializach, ktore
        zabieraja mi caly dzien a potem jestem bardzo zmeczona.
        Mascote -Jejku- jak sie ciesze , ze sie potrudzials i cos dla mnie
        masz.Oby Pan Florczak/ trudno mi jest pisac tatus/chcial sie ze mna
        skontaktowac.Ja napaewno do niego zadzwonie jeszcze dzisiaj.
        Adera e-maila jak na gorze; cleopatra12@NEOSPAM.gazeta.pl


        • cleopatra12 Re: poszukuje tatusia......... 02.09.08, 14:35
          Tak sie cieszylam, ze zapomnialam Ci podziekowac :(
          Teraz to zrobie- DZIEKUJE!!!!
          Dziekuje Tobie i wszytkim co sie wczuli w moja sytuacje.
          Pozdrawiam -KOCHAM WAS LUDZIE-Kocham bardzo zycie.
          Agnieszka
          • cleopatra12 Re: poszukuje tatusia.........do mascote 15.09.08, 14:18
            Dzien dobry.Mascote podalam Ci swoj i-mail bo tak prosialas a
            telefonu mi nie podalas.A tak sie cieszylam:(((
            Moze przemyslalas ta sprawe i dlatego?.
            Jezeli nie chcesz dac go mnie, to moze zadzwon do Pana Florczaka
            jako anonimowy rozmwoca i przekaz, ze go szukam przez internet.
            Cokolwiek zrobisz bede Ci bardzo wdzieczna. Jak nic- bede
            respektowac Twoja decyzje.
            Ps. U mnie bez zmian- ciagle dializy i nadzieja w sercu.
            Pozdrawiam
            Agnieszka
Pełna wersja