Kosmetyki na Zielińskiego

06.09.08, 13:32
Co możecie powiedzieć o kosmetykach na Zielińskiego. Cena kremów,
pomadek, błyszczyków itp. jest dużo nższa niż w sklepach ale
przyznam się szczerze, że mam mieszane uczucia czy to przypadkiem
nie jakieś podróbki.Dla przykładu: krem w sklepie kosztuje ok. 60
zł, a tam ten sam 35. Zastanawia mnie też jedno, dlaczego tusze do
rzęs i błyszczyki nie są zafoliowane. Wiem, że nikt minie nie zmusza
do robienia tam zakupów, nie mniej jednak różnica cenowa robi
wrażenie, stąd chciałabym wiedzieć czy sprzedawane tam kosmetyki są
oryginalne i poznać opinie innych osób.
    • Gość: qwery Re: Kosmetyki na Zielińskiego IP: *.media4.pl 07.09.08, 14:46
      ja tam od kilku lat kupuje fluid max factora w tej alejce na koncy gdzie
      słuchawki baterie i takie podobne, jestem bardzo zadowolona
      w sklepie ok. 55-60 na ziela 30 zł.
      • Gość: nana Re: Kosmetyki na Zielińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 15:21
        a ja nie bo zdarzało mi sie zakupywać w dziwnych miejscach i własnie
        z Max Factorem miałam przykre wpadki(zepsuty albo przeterminowany?)
        Brudny zakurzony plac to nie miejsce na zywnośc i kosmetyki.Wole
        przez znajomych (kupowac z USA ale z pewnego źródła.Wiem że sie nikt
        nie wymazał czy nie wsadzał brudnego palca do kremu.A folię można
        założyć z powrotem sa przeciez zgrzewarki...
    • wielki_czarownik Re: Kosmetyki na Zielińskiego 07.09.08, 16:34
      Zobacz jakie są ceny markowych kosmetyków czy ciuchów np. we Francji (nie mówiąc już o USA). Zszokujesz się. U nas potrafią być kilka razy droższe. W USA moja znajoma kupiła jakiś dezodorant za 3 dolce (w sklepie) a w Polsce kosztuje on ponad 50 PLN.
      No ale polscy "konsumenci" dają się robić w bambuko i kupują towary 5 razy drożej niż na Zachodzie, no i jeszcze się cieszą.
      Tam na placu towary raczej nie są kradzione ani podrabiane. Za duże ryzyko wpadki. Trzeba być idiotą, żeby tak otwarcie sprzedawać trefny towar. Ot raz na miesiąc jedzie Heniek busem do francuskiej hurtowni, kupuje zapas kosmetyków, sprzedaje w Polsce i wychodzi na swoje jak się patrzy.
      • Gość: aleks Re: Kosmetyki na Zielińskiego IP: *.dialog.net.pl 07.09.08, 16:42
        > Tam na placu towary raczej nie są kradzione ani podrabiane.

        Wiesz, że to nie jest takie oczywiste, wystarczy spojrzeć na to co się działo na
        stadionie dziesięciolecia czy co się dzieje na warszawskim Wolumenie, czy
        wrocławskiej giełdzie samochodowej :)

        Poza tym, z odzieżą może być tak, że są to tzw odrzuty, które nie spełniają norm
        jakościowych.
      • Gość: anka Re: Kosmetyki na Zielińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 20:24
        stał tam taki Józek co ludzi wykiwał na grube pieniądze i sprzedawał
        właśnie firmowe kosmetyki.Kupował je w Turcji .Tak wiec ostrożnie z
        mitem tanich dezodorantów czy markowych produktów.Filantropem to on
        na pewno nie był.Ale już nie żyje od pewnego czasu.
        • Gość: eko Re: Kosmetyki na Zielińskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.09.08, 10:25
          gadacie glupoty.. jesli chodzi o odziez to o jakie odpadki Ci chodzi? wez sie
          zastanow zanim cos napiszesz. jest to towar od producentow. tanszy poniewaz ten
          towar nie musi oplacic czynszu w galerii, ktory jest 5 razy drozszy niz na
          zielaku. kumasz?
          • Gość: tyle w temacie Re: Kosmetyki na Zielińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 11:15
            Tak sobie to tłumacz. Tylko dlaczego tańsze są zawsze te rzeczy
            które można podrobić, a te co nie można albo trudno to zrobić są w
            tej samej cenie albo ich nie ma. Zastanawiało cię kiedyś dlaczego w
            dawnych czasach na placach było pełno sprzętu PANASCANICS itp??
            Przecież wszystko za zachodzie jest o wiele tańsze niż w Polsce. Na
            Allegro też sprzedają "markowe" towary w jeszcze niższych cenach
            pewnie dlatego że nie muszą płacić placowego z Zielińskiego. A to że
            jak ktoś ma prawdziwe zdjęcia to z daleka wygląda na podróbe to nie
            jest ważne.
Pełna wersja